2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c.; art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. i art. 3531 k.c.; art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13; art. 3851 §
3851 §
3852 k.c. w zw. z art. 3851 § 1 k.c.; art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego, w zw. z art. 3851 § 1 k.c.; art. 354 § 1 k.c. w zw. z art. 65 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego oraz z motywem 13 Dyrektywy 93/13; art. 481 §
2 k.c. w zw. z art 455 k.c., art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Skarżący wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu za postępowanie I instancji oraz za postępowanie II instancji, według norm przepisanych. Na podstawie art. 380 k.p.c. skarżący wnosił o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego, a tym samym zmianę postanowienia dowodowego oraz dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego ds. bankowości według tezy dowodowej sprecyzowanej w odpowiedzi na pozew (pkt 6. lit. D)- na fakty szczegółowo wskazane w odpowiedzi na pozew. W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Ponadto powodowie wnieśli o pominięcie wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie co do istoty, a jedynie w marginalnej części w zakresie orzeczenia o odsetkach. Na wstępie wskazania wymaga, że sąd II instancji w systemie apelacyjnym jest instancją merytoryczną, co oznacza, że sąd ten ma obowiązek poczynić własne ustalenia faktyczne i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98, OSNC z 2000 r. Nr 10, poz. 193). Sąd II instancji może ponownie przeprowadzić dowody przeprowadzone w pierwszej instancji, może również podzielić ustalenia sądu I instancji i przyjąć je za podstawę własnego orzeczenia. Może także przeprowadzić nowe dowody ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2000 r., II UKN 385/99, OSNP z 2001 r., nr 15, poz. 493). W sytuacji, gdy sąd odwoławczy podziela ustalenia sądu niższej instancji, może ograniczyć się do stwierdzenia, że przyjmuje je za własne, gdyż szczegółowe powtarzanie analizy i roztrząsanie wszystkich dowodów staje się wtedy niecelowe. Konieczne jest jednak ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów apelacji ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23.02.2006r., II CSK 126/05, niepublikowany, LEX nr 179973). W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny – opierając się na całokształcie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach – uznał, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny i ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Wobec tego Sąd Apelacyjny ustalenia te w pełni podziela i uznaje, że ocena materiału dowodowego odpowiada warunkom ustanowionym przez prawo procesowe oraz odzwierciedla – przy zastosowaniu wymagań przewidzianych w art. 233 § 1 k.p.c. – tok rozumowania Sądu orzekającego. Brak było przy tym podstaw do uzupełnienia materiału dowodowego w sprawie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, postępowanie dowodowe przed Sądem I instancji zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy i nie wymaga uzupełnienia. W związku z tym na podstawie art. 2352 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny pominął wnioski dowodowe zwarte w apelacji o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego i sprawdzenie wartości przedmiotu sporu. Sąd Apelacyjny częściowo odrzuca jednak dokonaną przez Sąd I instancji ocenę prawną dochodzonych roszczeń, przyjętą za podstawę zaskarżonego wyroku. Podkreślenia wymaga w tym kontekście, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania ( zob. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 z. 6 poz. 55). W związku z tym kwestia prawidłowości zastosowania i wykładni przepisów prawa materialnego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym poddana zostaje kontroli instancyjnej niezależnie od tego, czy została objęta wprost zarzutami odwoławczymi. W świetle powyższego, możliwym i dopuszczalnym pozostawało uzupełnienie, jak i zmodyfikowanie przez Sąd Apelacyjny w ramach odniesienia się do zarzutów apelacyjnych wniosków Sądu Okręgowego w zakresie oceny ważności umowy kredytowej zawartej przez strony, w tym kontroli abuzywności jej postanowień oraz skutków ich wyeliminowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie zasługiwał na podzielenie zarzut naruszenia art. 2352 § 1 pkt. 2), 3) i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 § k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c., którego skarżący upatrywał w pominięciu dowodu z opinii biegłego. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do podważenia trafności stanowiska Sądu I instancji co do pominięcia dowodu z opinii biegłego, a w konsekwencji do uzupełnienia postępowania dowodowego w zakresie objętym przedmiotowym zarzutem. Wobec stwierdzenia nieważności całej umowy całkowicie zbędne pozostawało czynienie wyliczeń wysokości zobowiązań stron przy przyjęciu określonych założeń, zbędnym pozostawało przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego zawnioskowanego na takie okoliczności. Przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego nie miałoby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, bowiem to do Sądu należy ocena, czy umowa zawiera postanowienia abuzywne i jakie są tego skutki. Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że dotychczas zgromadzony materiał dowodowy okazał się wystarczający dla oceny zasadności powództwa, w szczególności dostarczył informacji o faktach istotnych dla sprawy, zatem nie było zarówno ani celowe, ani konieczne dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego zgodnie z wnioskiem pozwanego. Wbrew twierdzeniom skarżącego zawartym w uzasadnieniu apelacji nie można stwierdzić, że Sąd I instancji ograniczył inicjatywę dowodową banku, a tym samym aby pomijając zawnioskowany dowód z opinii biegłego uchybił normom z art. 232 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. Niezasadny pozostawał zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz w zw. z art. 231 k.p.c. w zw. z art. 2352 § 2 k.p.c. w zw. z art. 2431 k.p.c. w zw. z art. 308 k.p.c. Nie doszło przy wydaniu zaskarżonego wyroku do naruszenia art. 227 k.p.c. Przepis ten określa jedynie, jakie fakty są przedmiotem dowodu, stanowiąc, iż są to fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Twierdzenie, że przepis ten został naruszony przez sąd rozpoznający sprawę, ma rację bytu tylko w sytuacji, gdy wykazane zostanie, iż sąd przeprowadził dowód na okoliczności nie mające istotnego znaczenia w sprawie i ta wadliwość postępowania dowodowego mogła mieć wpływ na wynik sprawy, bądź gdy sąd odmówił przeprowadzenia dowodu na fakty mające istotne znaczenie w sprawie, wadliwie oceniając, iż nie mają one takiego charakteru. Natomiast o tym, jakie fakty są istotne, decyduje przytoczona w pozwie podstawa faktyczna zgłoszonego przez powoda żądania w powiązaniu z normą prawa materialnego stanowiącą podstawę prawną orzekania o tym żądaniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2018 r. III PK 118/17). W pierwszej kolejności wskazania wymaga, że Sąd pierwszej instancji, jak słusznie zauważył apelujący, dostrzegł dokumenty w postaci „Oświadczenia dla kredytów i pożyczek hipotecznych z dnia 6 czerwca 2008 r.” oraz oświadczenia z § 29 umowy, jednakże wbrew oczekiwaniom pozwanego nie przydał im znaczenia konwalidującego brak należytego wypełnienia obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka walutowego, co winno być przede wszystkim ocenione w kontekście spełnienia przesłanki abuzywności postanowień umownych odnoszących się do klauzuli ryzyka walutowego. Sąd Apelacyjny ponadto zważył, że dokumenty zawarte w odpowiedzi na pozew na płycie CD w znacznej części stanowiły opinie i zestawienia, które wspierać miały stanowisko strony pozwanej, a nie dotyczyły wprost bytu kwestionowanej czynności prawnej i żądania zwrotu nienależnego świadczenia. Stąd odnośnie braku przeprowadzenia dowodów z treści dowodów zawierających opracowania i prywatną opinię prawną tj. Ekspertyza prof. A. R. „(...) - należy zauważyć, że w istocie nie miały znaczenia dowodowego w tym sensie, że nie mogły służyć do ustalenia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia. Ich treść należało bowiem potraktować jako uzupełnienie argumentacji pozwanego, odwołującej się do wypowiedzi różnych instytucji oraz przedstawicieli doktryny. Wbrew pozwanemu, również przeprowadzenie dowodów z Pism Okólnych zmieniających Regulamin nie wniosłyby niczego istotnego do sprawy, nie wynika z nich, aby obowiązujący od lipca 2009 r. Regulamin zawierał transparentny sposób ustalania kursów przeliczeniowych; poza tym Regulamin ten wszedł w życie już w trakcie obowiązywania umowy i nie rozwiązywał problemu przeliczenia kursu w chwili udostępnienia kredytu oraz braku zadośćuczynienia obowiązkowi informacyjnemu w zakresie ryzyka walutowego. Zważyć należy, że prawne znaczenie dla oceny abuzywności klauzul umownych ma dzień zawarcia umowy, a zatem sposób wykonywania umowy pozostaje prawnie irrelewantny. W takiej sytuacji nie miało więc znaczenia, w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę, w tym jakie zmiany w treści stosunku prawnego między stronami wprowadzał po zawarciu umowy, z powyższych przyczyn bez wpływu na wydanie rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie pozostawało zawarcie przez powodów aneksu do umowy w 2015 r. Co do protokołu rozprawy zawierającego zeznania świadka M. D. (płyta CD, k.103), to należy zwrócić uwagę, że zeznania te nie były przydatne dla poczynienia ustaleń istotnych w sprawie, skoro świadek ten nie uczestniczył w procedurze zawierania umowy z powodami w związku z czym nie mógł przekazać tego, jakie w rzeczywistości informacje były przekazywane powodom. Zeznania świadka M. D. odnosiły się do ogólnych procedur postępowania, a nie do okoliczności konkretnej sprawy. Podobnie nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., oraz art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. mające na celu podważenie dokonanej przez Sąd I instancji oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów oraz poczynionych na ich podstawie ustaleń stanu faktycznego. Przepis art. 233 § 1 k.p.c. reguluje problematykę oceny wiarygodności i mocy (wartości) dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, czy też pominięcie przez sąd I instancji przy wyrokowaniu twierdzeń strony nawet jeżeli, w jej ocenie, mają one istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia ( zob. Piaskowska Olga Maria (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie procesowe. Komentarz WKP 2020 r.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2018 r. I CSK 361/17). Argumentacja apelacji w tym względzie w przeważającej mierze nie odnosiła się zaś do mocy i wiarygodności poszczególnych dowodów, a w swej istocie zmierzała jedynie do wykazania, że Sąd Okręgowy oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy wyciągnął bezpodstawne i nieprawidłowe, zdaniem skarżącego, wnioski będące podstawą zaskarżonego orzeczenia. Pozwany wywodził przy tym o własnych ustaleniach stanu faktycznego oraz kwestionował jego ocenę pod kątem prawnomaterialnym, co samo w sobie stanowi o nieprawidłowej konstrukcji tego zarzutu. Następnie należy wskazać, że w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. skarżący kwestionował natomiast wiarygodność i moc dowodową dowodu mającego znaczenie dla rozpoznania sprawy w postaci dowodu z przesłuchania powodów, argumentacja zawarta w apelacji w tym przedmiocie nie zasługiwała jednakże na uwzględnienie. Choć bowiem dowód z przesłuchania stron ma charakter subsydiarny, to jednak w razie jego przeprowadzenia pozostaje on typowym środkiem dowodowym podlegającym ocenie w świetle art. 233 § 1 k.p.c. Wobec zaś całokształtu okoliczności sprawy, a także treści oraz konstrukcji wypowiedzi powodów brzmiących spontanicznie i logicznie Sąd Apelacyjny, podobnie jak Sąd I instancji, nie znalazł żadnych podstaw do zakwestionowania ich wiarygodności. Podkreślić nadto należy, że dowody z dokumentów z uwagi na swój charakter oraz ogólną treść nie były wystarczające dla dokładnego ustalenia wszelkich okoliczności poprzedzających zawarcie umowy kredytowej. Nie ma zaś racji skarżący, jakoby przesłuchanie powodów pozostawało w sprzeczności z pozostałymi przeprowadzonymi w sprawie dowodami, w tym dokumentacją kredytową i innymi dokumentami zgromadzonymi w sprawie. W sprawie nie zostały wszak przeprowadzone dowody z zeznań świadków, którzy posiadaliby informacje mogące podważać relacje powodów. Dowodu takiego nie mogły stanowić zeznania świadka nie biorącego udziału w czynnościach zawierania spornej umowy kredytowej, a wskazujących jedynie na istnienie określonych procedur przy zawieraniu takich umów. Trudno natomiast uznać, w jaki sposób zgromadzone dokumenty i zeznania świadka nie biorącego udziału w zawieraniu spornej umowy kredytu miałyby stanowić o indywidualnym uzgodnieniu spornych klauzul i zaprzeczać twierdzeniom powodów w tym względzie. Wbrew bowiem wskazaniom apelacji, z samego faktu, iż we wniosku kredytowym powodowie wybrali kredyt w walucie CHF nie można wywodzić o niewiarygodności ich przesłuchania w zakresie, w jakim wynikało z niego, że umowa nie podlegała negocjacjom. Przeprowadzone dowody z dokumentów nie mogły też stanowić o niewiarygodności przesłuchania powodów w zakresie, w jakim wynikało z niego, że nie zostali oni dostatecznie poinformowani o ryzyku walutowym. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, zapisy umowy pozostawały wszak bardzo ogólne w tym w zakresie pouczenia kredytobiorcy co do ryzyka kursowego (oświadczenie dla kredytów i pożyczek hipotecznych, k. 82, 83, § 29 ust. 1 umowy) – sprowadzając się w zasadzie do ogólnego, blankietowego oświadczenia o takim pouczeniu, a w konsekwencji nie pozwalały one na poczynienie ustaleń co do rzeczywistego zakresu poinformowania powodów. Z poczynionych ustaleń Sądu I instancji wynika, co pomija skarżący, że w istocie powodowie nie mieli wpływu na treść tych oświadczeń, gdyż stanowiły one wzorzec stosowany przez pozwanego, zaś udzielenie kredytu było uzależnione od ich podpisania. Brak jest zaś w zgromadzonym materiale dowodowym jakichkolwiek innych dokumentów dotyczących kwestii pouczenia o ryzyku kursowym. Co wynika przy tym z niepodważonego skutecznie przesłuchania powoda (protokół z rozprawy z dnia 5 stycznia 2023 r. – 00:31:43-00:37:51) doradca kredytowy mówił powodom, że CHF jest stabilną walutą z niewielkimi wahaniami, było zapewnienie o stabilności waluty CHF– co również potwierdziła powódka (protokół z rozprawy z dnia 5 stycznia 2023 r. – 01:12:22 -01:17:48). Nadto z żadnego ze zgromadzonych w sprawie dowodów nie wynika, aby zostały powodom okazane szczegółowe analizy i dane dotyczące możliwych zmiany kursów waluty, w tym symulacje wzrostu kursu walutowego w przyszłości, wskazujące na nieograniczony charakter ryzyka kursowego, czy też, aby udzielano im precyzyjnej informacji odnośnie sposobu ustalania kursu przez pozwanego. Niewątpliwie powodowie mieli świadomość jedynie możliwości niewielkich wahań kursu. Podkreślenia przy tym wymaga, że czym innym jest akcentowana przez skarżącego „oczywistość wiedzy o zmienności kursów walut”, a czym innym udzielenia wyczerpujących informacji, że ryzyko walutowe jest w istocie nieograniczone i jakie skutki może wywołać znaczna deprecjacja waluty PLN w stosunku do waluty CHF (ryzyko walutowe). Wprawdzie bowiem powodowie wybierając kredyt indeksowany do waluty obcej CHF otrzymali możliwość korzystania z niższego oprocentowania kredytu, to jednak okoliczność ta nie rekompensowała w pełni obciążenia ich nieograniczonym ryzkiem walutowym. W szczególności nie określono żadnej umownej granicy wzrostu kursu waluty indeksacji, powyżej której wzrost ten nie wpływałby już na wysokość salda zadłużenia i na wysokości raty. W przypadku znacznego wzrostu kursu waluty obcej wzrastała kwota pozostałego do spłaty kapitału wyrażonego w walucie polskiej, co powodowało, że korzystniejsze oprocentowanie nie przekładało się na korzyść równoważącą ponoszone ryzyko walutowe. Deprecjacja waluty PLN w stosunku do waluty CHF mogła zatem doprowadzić nie tylko do wzrostu raty kredytu, ale także salda zadłużenia, co mogło nie być rekompensowane niższym oprocentowaniem kredytów indeksowanych do waluty obcej. O takim ryzyku kredytobiorca winien być wprost uprzedzony przed zawarciem umowy kredytu powiązanego z walutą obcą. Skoro skarżący zarzuca pominięcie okoliczności, „że oczywiste pozostaje istnienie ryzyka kursowego (walutowego)”, to zdaniem Sądu Apelacyjnego właśnie na poprzedniku prawnym pozwanego – jako przedsiębiorcy - spoczywał obowiązek wyraźnego wyeksponowania tej okoliczności po to, aby kredytobiorca miał świadomość podejmowanego ryzyka, a nie poprzestawać na ogólnikowym oświadczeniu „o zapoznaniu się z ryzykiem walutowym”. W rezultacie nie można było ustalić, że doszło do wystarczającego zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, a w rezultacie, aby powodowie zawierając przedmiotową dla sprawy umowę mieli rzeczywistą świadomość w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, w tym aby mogli i powinni byli należycie i prawidłowo zrozumieć i ocenić skalę obciążającego ich (i to wyłącznie) ryzyka wiążącego się z ewentualnym wzrostem kursu CHF w całym okresie związania stron przedmiotową umową. Podkreślić należy, że czym innym jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać, co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi na rzecz banku, czym innym jest zaś świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny powodując, że kwota udzielonego kredytu, pomimo spłat może znacznie się zwiększyć. Odwołując się do orzecznictwa TSUE należy zauważyć, że zdaniem Trybunału nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Kredytobiorca - konsument bowiem musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej (szeroko rozumianego), ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie ( zob. wyroki z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C186/16, R. P. Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 59, 50, z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 74-75, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt., pkt 34-35, 40, 43, 46, z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, BNP Paribas Personal Finance, pkt 56, 69, 71, 72, 74, postanowienia z dnia 22 lutego 2018 r. w sprawie C-119/17, Liviu Petru Lupean, Oana Andreea Lupeanz przeciwko SC OTP BAAK Nyrt., pkt 25 i n. i z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, ERSTE Bank Hungary, pkt 34, teza). W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości ( zob. wyrok z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 65-70 i postanowienie z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, ERSTE Bank Hungary, pkt 34, teza), ciężar zaś udowodnienia, że konsument otrzymał niezbędne informacje spoczywa na przedsiębiorcy ( zob. wyrok z dnia 10 czerwca 2021r., C-776/19-C-782/19, BNP Paribas Personal Finance, pkt 56, 69, 71, 72, 74, 87, 89, teza). Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na finansowanie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało zatem szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić poprzez m.in. wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego. Jak zważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2022 r. ( II CSKP 415/22, LEX nr 3303545) - w takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany tak, aby jednoznacznie i zrozumiale unaocznić konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Stanowisko to uszczegółowił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2022 r. ( II CSKP 464/22, niepubl.) wskazując, że prawidłowa informacja powinna uwzględniać kilka istotnych elementów. Przede wszystkim należy uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie „uspokajających” informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna, z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu. Niewątpliwie pozwany miał też świadomość obowiązków w tym zakresie, skoro w ramach procedury kredytowej wymagał złożenia przez kredytobiorców oświadczeń dotyczących świadomości ryzyka kursowego. Warto przy tym zauważyć, że skarżący wskazując na świadomość powodów co do zmienności i nieprzewidywalności kursów walut, a przez to o zasadności ponoszenia przez niego ryzyka wzrostu kursu CHF, pomija, że tym bardziej od niego - jako profesjonalisty w obrocie gospodarczym, w tym zwłaszcza finansowym, należy wymagać, aby jeszcze lepiej od powodów zdawał sobie sprawę ze skali ryzyka wystąpienia takich skutków i w związku z tym w sposób prawidłowy wywiązał się z obowiązku informacyjnego względem konsumenta. Tym samym, nie można za bezpodstawne uznać obciążenia pozwanego takim obowiązkiem. Z tego względu nawet ustalenie, że powodowie dokonali wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej i świadomie zrezygnowali z zaciągnięcia standardowego kredytu w PLN, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Niewątpliwie dla przeciętnego konsumenta w tamtym czasie, a więc i dla powodów, oczywistym było, iż kredyt indeksowany do CHF pozostaje korzystniejszy. Atrakcyjność umowy kredytowej jako całości nie sprzeciwia się jednak możliwości badania abuzywności jej poszczególnych postanowień. Pozostaje to również irrelewantne dla konsekwencji ewentualnego stwierdzenia takiej abuzywności. Wbrew twierdzeniom skarżącego także okoliczność, że powodowie posiadali wyższe wykształcenie była prawnie obojętna dla oceny abuzywności postanowień umownych odnoszących się do mechanizmu indeksacyjnego. W orzecznictwie TSUE wyjaśniono bowiem, że „ochrona przewidziana w dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta” (zob. postanowienie TSUE z 10 czerwca 2021 r. , C-198/20, LEX nr 3185889, sentencja i pkt.33). Innymi słowy, posiadanie wyższego wykształcenia jest prawnie obojętne z punktu widzenia ochrony konsumenta wynikającej z Dyrektywy 93/13 i stanowiącego jego implementację art. 3851 k.c. W świetle przeprowadzonych rozważań, wbrew zarzutom apelacji, prawidłowa pozostawała również konstatacja, że postanowienia umowy kredytu nie podlegały negocjacji. Zgodnie z art. 3851 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienia umowy zostały indywidulanie uzgodnione spoczywał na pozwanym jako tym, który się na to powołuje. Skarżący nie przedstawił jednak żadnych dowodów dla wykazania, że przedmiotowe klauzule, tworzące mechanizm indeksacyjny, były wspólnie ustalane przez strony umowy oraz że powodowie mieli „rzeczywisty wpływ” na ustalenie ich treści. Podkreślenia wymaga, że o indywidulanym uzgodnieniu treści umowy nie stanowi wybór co do ogólnego rodzaju umowy oraz sama hipotetyczna możliwość podjęcia negocjacji, a w konsekwencji stan „braku negocjacji” co do treści umowy opracowanej przez przedsiębiorcę. Sąd Apelacyjny, wbrew odmiennym wywodom apelacji, podziela zapatrywanie wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r. (I CSK 462/18, LEX nr 2629877), zgodnie z którym w celu ustalenia, czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako „nieuzgodnione (uzgodnione) indywidualnie” należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia „rzeczywisty wpływ” (art. 3851 § 3 k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że nie budzi wątpliwości i nie było kwestionowane, że przedmiotowa dla sprawy umowa kredytu została zawarta na podstawie wzorca umownego przygotowywanego przez profesjonalistę – pozwany bank, a powodowie złożyli jedynie wniosek kredytowy. Nie sposób przy tym uznać, aby samo złożenie wniosku o zawarcie umowy kredytu indeksowanego do CHF, automatycznie pozwalało na przyjęcie, że każde postanowienie umowy dotyczące mechanizmu indeksacji jest uzgodnione indywidualnie. Sam fakt, że powodowie ostatecznie zdecydowali się na kredyt indeksowany do CHF nie oznacza przecież, że mieli wpływ na treść każdego z zapisów umowy, w tym klauzul indeksacyjnych i je indywidualnie uzgodnili. Wybór samego rodzaju umowy, w tym nawet wobec świadomej rezygnacji z innego produkt (tj. z kredytu złotowego), nie może być uznany za ukształtowanie jej treści, w szczególności treści postanowień regulujących mechanizm indeksacji, w wyniku uzgodnień stron. Ponadto bez wpływu na powyższe rozważania pozostaje treść zeznań świadka M. D., z których wynikało, że w banku nie obowiązywał zakaz negocjowania postanowień umowy i potencjalni klienci mogli negocjować umowę, albowiem te zeznania świadka nie mogą świadczyć wprost o okoliczności - jak twierdzi skarżący, że powodowie negocjowali indywidualnie postanowienia w zakresie spornych klauzul. Pozwany, poza odwołaniem do tak przedstawionych okoliczności, nie wskazywał natomiast na żadne inne przesłanki, a tym bardziej dowody, które pozwalałyby na ustalenie indywidualnego uzgodnienia z powodami zapisów klauzul indeksacyjnych. Pozwany nie zdołał wykazać, że strony analizowały znaczenie i skutki zaproponowanego przez niego mechanizmu indeksacji. Ponadto, oczywistym musi pozostawać, że w zasadzie nie było możliwe dokonanie modyfikacji zaproponowanych przez pozwanego postanowień umownych, na podstawie których miała następować indeksacja świadczeń stron za pomocą CHF. Zasadnym pozostaje bowiem przyjęcie, że odstępstwo od przedstawionej przez pozwanego propozycji, zwłaszcza na korzyść kredytobiorcy, z pewnością skutkowałoby odmową zawarcia przez bank umowy, jeśli nie zawierałaby ona satysfakcjonujących go postanowień o indeksacji. Nie zasługiwały również na uwzględnienie podniesione w ramach omawianych zarzutów wskazania jakoby Sąd Okręgowy bezpodstawnie przyjął, że pozwany miał możliwość dowolnego, arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów walutowych. Sąd I instancji nie czynił wszak ustaleń w tym zakresie, a kwestie te podlegały – trafnie - rozważeniu w ramach oceny prawnomaterialnej stanu faktycznego. Dla zachowania jednak porządku wywodu, Sąd Apelacyjny w tym miejscu odniesie się kompleksowo do argumentacji przedstawionej w tym względzie. W tym miejscu zaznaczenia wymaga, że relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 3851 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy, żadne zatem późniejsze zdarzenia nie mogą mieć wpływu na tę ocenę. W rezultacie prawnie obojętne jest to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank. Nieistotne jest więc, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi. Ponadto trudno uznać, aby pozwany pozostawał w jakikolwiek prawnie wiążący sposób ograniczony w tworzeniu tabel kursowych. Skarżący w tym względzie powoływał się jedynie na regulację art. 111 ustawy Prawo bankowe, z którego ust. 4 wynika obowiązek prowadzenia i udostępniania stosowanych przez bank kursów walut. Obowiązek ustanowiony w przedmiotowym przepisie ma niewątpliwie charakter wyłącznie informacyjny. Regulacja ta nie odnosi się do samego konstruowania kursów i tabel kursowych przez banki i nie przewiduje w związku z tym żadnych ograniczeń w kreowaniu kursów. Sam fakt, że pozwany zobowiązany jest do publikowania stosowanych kursów w przewidziany prawem sposób nie stanowi o tym, aby był w jakikolwiek istotny prawnie sposób ograniczony w ich ustalaniu. Stanowisko skarżącego, jakoby nie mógł kształtować kursów w sposób dowolny w istocie odnosi się więc jedynie do samego faktycznego sposobu kreowania tych kursów walut, przy uwzględnieniu warunków rynkowych, co - jak wskazywano - nie ma znaczenia dla oceny zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych. W ramach omawianego zarzutu skarżący wskazywał również na okoliczność, że sprecyzowanie sposobu ustalenia kursów zostało dokonane w regulaminie, to w ocenie Sądu Apelacyjnego, w Regulaminie obowiązującym od lipca 2009 r. (płyta CD, k.103, Załącznik nr 1 do pisma okólnego (...)) nie został w sposób transparentny sprecyzowany sposób ustalania kursów. Z § 2 ust.1 regulaminu wynika bowiem, że „kursy kupna/ sprzedaży walut publikowane w tabeli kursowej (...) Banku, stosowane do uruchomienia i spłaty kredytów waloryzowanych podawana są za pośrednictwem: a) strony internetowej (...), b) (...), c) sieci placówek. 2.Wysokość ustalania kursów kupna/sprzedaży walut obowiązujących w danym dniu roboczym może ulegać zmianie. Decyzja o zmianie wysokości kursów jak również częstotliwości zmiany podejmowana jest samodzielnie przez (...) z uwzględnieniem czynników wymienionych w ust.4, to jest: a) bieżących notowań kursów wymiany walut na rynku międzynarodowym, b) podaży i popytu waluty na rynku krajowym, c) różnicy stóp procentowych oraz stóp inflacji na rynku krajowym, d) płynności rynku walutowego, e) stanu bilansu płatniczego i handlowego (§ 2 ust.2 i 4 Regulaminu) Powyższe kryteria były, w ocenie Sądu, na tyle ogólnikowe i dawały ponadto bankowi możliwość „samodzielnego podjęcia decyzji” w zakresie ustalenia kursu, że nie sposób uznać, aby ustalenie Sądu pierwszej instancji odnośnie wynikającej z umowy dowolności ustalania tych kursów przez pozwanego było wadliwe. Odnośnie zarzutu wadliwego ustalenia, że powodowie nadużywali zarzutu abuzywności, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zarzut ten nie dotyczy kwestii związanej z oceną materiału dowodowego oraz poczynionych ustaleń, lecz winien być rozpatrywany na płaszczyźnie materialnoprawnej. Nie zasługiwał również na podzielenie zarzut naruszenia art. 25 § 2 k.p.c. w zw. z art. 19 § 1 k.p.c. w zw. z art. 21 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o sprawdzenie i ustalenie wartości przedmiotu sporu i nieprzeprowadzenie dochodzenia sprawdzającego wartość przedmiotu sporu pomimo żądania pozwanego zawartego w odpowiedzi na pozew. Sąd Okręgowy oddalił powyższy wniosek pozwanego i nie przeprowadził dochodzenia w sprawie sprawdzenia wartości przedmiotu sporu, o co wnosił pozwany, a z toku wywodu przedstawionego w uzasadnieniu wyroku wynika, że Sąd przyjął, iż wskazane przez powodów wartości przedmiotu sporu zostały ustalone prawidłowo. Całkowita wartość przedmiotu sporu wskazana w pozwie w niniejszej sprawie wynika ze zsumowania kwot z obu żądań powodów - zapłaty oraz ustalenia nieważności umowy i w ocenie Sądu Apelacyjnego, takie wyliczenie powodów jest prawidłowe. Sąd Najwyższy w uchwale z 28 stycznia 2022 r. w sprawie III CZP 38/22 potwierdził, że od powoda, będącego konsumentem, który dochodzi w jednym pozwie kilku roszczeń wynikających z czynności bankowych, wartość przedmiotu sporu ustalana jest na podstawie art. 21 k.p.c. Należy, podkreślić że problematyka tzw. spraw frankowych sprowadza się do niespójnej linii orzeczniczej dotyczącej ustalania wartości przedmiotu sporu, a następnie wartości przedmiotu zaskarżenia i należnych od nich opłat sądowych. Zdecydowana większość tzw. spraw frankowych, w tym niniejsza, obejmuje pozwem zarówno roszczenie o ustalenie nieważności umowy kredytowej, jak i roszczenie o zapłatę. Zgodnie zaś z art. 21 k.p.c. jeżeli powód dochodzi pozwem kilku roszczeń, zlicza się ich wartość. Sąd Apelacyjny podziela powyższe stanowisko tym samym wskazana wartość przedmiotu sporu, jak i wartość przedmiotu zaskarżenia jest prawidłowa, a opłata od apelacji przez pozwanego została uiszczona w prawidłowej wysokości. Nie ma zatem podstawy do zwrotu nadpłaty z tego tytułu. Ponadto Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z dnia 20 sierpnia 2020 r. (III PZ 2/20), który wskazał, że możliwość sprawdzenia wartości przedmiotu zaskarżenia w apelacji wynikająca z przepisu art. 368 § 2 k.p.c., zgodnie z którym stosuje się art. 19-24 k.p.c. i art. 25 § 1 k.p.c., nie otwiera możliwości ponownego sprawdzenia wartości przedmiotu sporu. Pozostaje ona w takiej kwocie, jaka została ustalona przed sądem pierwszej instancji. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Apelacyjny uznał, że argumentacja pozwanego zawarta w treści apelacji nie daje podstawy do uznania zarzutu pozwanego za uzasadniony, a tym samym jego wniosku o ustalenie, że wartość przedmiotu zaskarżenia równa jest dochodzonemu roszczeniu pieniężnemu. Nie zasługiwał także na podzielenie zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. w zw. z art. 187 § 1 pkt 1) k.p.c. w zw. z art. 130 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny podziela zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2013 r. sygn. akt. V CSK 231/12 zapatrywanie, że żądanie pozwu zgłaszane na podstawie art. 189 k.p.c. i zmierzające do ustalenia prawa lub stosunku prawnego (także negatywnie) musi być przez powoda formułowane ze świadomością skutków, jakie w świetle obowiązującego prawa ma wywoływać prawomocny wyrok, a mianowicie, że będzie on wiązać w granicach wyznaczonych treścią art. 365 k.p.c. oraz tworzyć w relacjach między stronami stan powagi rzeczy osądzonej - art. 366 k.p.c. Tym samym, wbrew twierdzeniom skarżącego, powodowie mogli sfomułować żądanie główne w sposób ustalenia nieważności umowy a także Sąd I instancji mógł w ten sposób dokonać ustalenia w formie nieważności umowy w wyroku. Sąd II instancji nie podzielił również zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c., którego skarżący upatrywał w błędnym przyjęciu, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Zgodnie z omawianą regulacją powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Podstawową przesłanką merytoryczną powództwa o ustalenie jest zatem istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje zaś tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, że powód posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego ( zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, LEX nr 515730, z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12, LEX nr 1523363). Wprawdzie dominujący w orzecznictwie pozostaje pogląd, że interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia ( zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279, z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479), to samo jednak istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną uzasadnionych interesów powoda. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. W szczególności dotyczy to żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powoda (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego ( zob. Sąd Apelacyjny w Szczecnie w wyroku z dnia 11 lutego 2021r., I ACa 646/20, LEX nr 3164510). Tym samym, Sąd Apelacyjny uznał, że powodowie – poza możliwością zgłoszenia żądania zasądzenia świadczenia, co też uczynili – mieli także interes prawny w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy kredytowej. Zwrócić należy bowiem uwagę na fakt, że o ile w zakresie już uiszczonych rat kredytu powodom przysługuje roszczenie dalej idące, a mianowicie o zapłatę, to co do dalszego okresu mają oni interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w domaganiu się ustalenia nieważności umowy. Ustalenie nieważności umowy wyeliminuje wszak konieczność występowania przez powodów z kolejnym żądaniem zapłaty, albowiem nie będą już oni zobowiązani do uiszczania na rzecz pozwanego kolejnych rat w przyszłości. Ich interes w ustaleniu nieważności umowy kredytu wyraża się także w tym, że zabezpieczeniem tejże umowy jest hipoteka, a do jej wykreślenia konieczne jest legitymowanie się orzeczeniem stwierdzającym nieważność przedmiotowej umowy kredytu. Ustalenie nieważności umowy stron rozstrzyga in casu w sposób ostateczny o braku obowiązku spełnienia na rzecz pozwanego banku w przyszłości świadczeń znajdujących podstawę w nieważnej czynności prawnej; tym samym usuwa niepewność co do skutków prawnych wynikających z przedmiotowej umowy. Za niezasadny należało uznać zarzut naruszenia prawa materialnego, to jest art. 58 §
2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, że mimo częściowej trafności argumentacji przedstawionej na poparcie zarzutu, nie mógł on stanowić podstawy do podważenia prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia oraz skutkować jego zmianą. O ile bowiem Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu I instancji jakoby w realiach niniejszej sprawy zachodziła nieważność umowy (w pierwotnym, pełnym brzmieniu) z powodu jej sprzeczności z przepisami prawa, czy też zasadami współżycia społecznego, o tyle nie stanowi to o nietrafności rozstrzygnięcia tego Sądu co do zasady. Zasadnym pozostawało stwierdzenie przez Sąd Okręgowy, że zastosowane w spornej umowie klauzule indeksacyjne oceniane w świetle art. 3851 § 1 k.c. i art. 3852 k.c. oraz Dyrektywy Rady 93/13/EWG, pozostawały klauzulami abuzywnymi i jako takie podlegały wyeliminowaniu, co z kolei - wbrew twierdzeniom skarżącego - skutkowało upadkiem umowy w całości. Zgodnie bowiem z art. 3851 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne), przy czym nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa zaś na tym, kto się na to powołuje (§ 4). W świetle powyższego należy zauważyć, że w ocenie Sądu Apelacyjnego niewątpliwie na gruncie niniejszej sprawy stosunek powodów z pozwanym na tle zawartej umowy kredytowej miał charakter relacji konsument-przedsiębiorca, wobec czego zawarta przez nich umowa poddaje się weryfikacji pod kątem przedmiotowej regulacji. Niezasadne są zarzuty naruszenia art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. i art. 3531 k.c. oraz art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 i art. 3851 §
a także art. 3851 §
3852 k.c. w zw. z art. 3851 § 1 k.c. i art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego w zw. z art. 3851 § 1 k.c.; art. 354 § 1 k.c. w zw. z art. 65 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego oraz z motywem 13 Dyrektywy 93/
2 k.c. w zw. z art 455 k.c. poprzez nieprawidłowe zasądzenie odsetek. Zgodnie z treścią art. 455 k.c., jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Strona powodowa wezwała pozwanego do spełnienia świadczenia poprzez pozew, który został doręczony pozwanemu w dniu 11 października 2022 r. Pozwany poznał wówczas żądania strony powodowej, znał wszystkie okoliczności sprawy, tym samym mógł spełnić roszczenie powodów, czego nie uczynił. Mając jednak na uwadze zapewnienie pozwanemu odpowiedniego terminu na ustosunkowanie się do żądania - odsetki należało naliczać dopiero po upływie 14 dni od doręczenia pozwanemu odpisu pozwu (co miało miejsce w dniu 11 października 2022r. k. 53). Stąd zaskarżony wyrok wymagał minimalnej korekty w tym zakresie. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na mocy art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w zakresie odsetek, a na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego w pozostałym zakresie. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 §
3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., tj. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Wobec przegrania w postępowaniu apelacyjnym przez pozwanego niemalże w całości, Sąd Apelacyjny obciążył go zwrotem na rzecz powodów poniesionych przez nich kosztów zastępstwa procesowego, których wysokość została ustalona na podstawie § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 t.j. z dnia 2023.09.22) w kwocie 8.100 zł. SSA Anna Daniszewska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.