k.c.). Zdaniem powodów kwestionowana umowa jest w związku z tym sprzeczna z ustawą i nieważna (art. 58 § 1 k.c.). W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami. Uzasadniając swoje stanowisko pozwany podniósł, że w przedmiotowej umowie kwota kredytu została jednoznacznie określona w walucie obcej (CHF). Nie może więc być mowy o nieważności umowy, a jedynie może mieć wpływ na prawidłowość jej wykonania na etapie wypłaty kredytu. Korzystanie z Tabeli kursów Banku przy spłacie kredytu miało charakter wyłącznie fakultatywny. W takim przypadku nie można przyjąć istnienia rażącego naruszenia interesów konsumenta. Nadto, każdy klienta Banku uprawniony był do negocjowania kursu waluty CHF, mógł również dokonać wyboru kredytu innego rodzaju (również w PLN). Natomiast, nawet w przypadku wyeliminowania w ramach stosunku stron klauzul przeliczeniowych, jako abuzywnych, istnieje możliwość jego kontynuacji, bezpośrednio w walucie CHF. Pozwany podniósł również zarzut przedawnienia, argumentując, że żądanie zapłaty w znacznej części dotyczy zwrotu świadczeń uiszczanych okresowo, od ponad 10 lat. Sąd Okręgowy w Toruniu wyrokiem z dnia 17 października 2022 r.: I. ustalił, że umowa kredytu mieszkaniowego (...)(spłacanego w ratach malejących, udzielonego w walucie wymienialnej) nr (...) z dnia 15 lutego 2005 r. zawarta między powodami a pozwanym jest nieważna; II. zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 139 447,72 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 24 listopada 2021 r. do dnia zapłaty; III. oddalił powództwo w pozostałej części; IV. zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 7 784 zł tytułem kosztów procesu. Rozstrzygnięcie swoje Sąd pierwszej instancji oparł na podanych niżej ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych. Powodowie są małżeństwem, także w chwili zawarcia kredytu - w ustroju małżeńskiej wspólności ustawowej. W roku 2005 potrzebowali środków w kwocie 20 000 zł na dokończenie budowy domu. Wcześniej powodowie mieli zaciągnięty kredyt w złotówkach w (...) SA. W celu uzyskania dodatkowej kwoty powodowie udali się do tego Banku, nie korzystali z pomocy pośrednika kredytowego. W Banku uzyskali informację, że ich możliwości nie są wystarczające, aby otrzymać kredyt złotówkowy. Zaproponowano im kredyt powiązany z walutą. Powodowie mieli otrzymać złotówki i spłacać zobowiązanie w złotówkach. Powodom nie zostało wytłumaczone jaka jest rola franka szwajcarskiego w tej umowie. Nie dowiedzieli się nic na temat mechanizmu przeliczeniowego. Nie zostało użyte pojęcie spreadu walutowego. Powodowie nie mieli wpływu na sposób ustalenia kursu franka szwajcarskiego w tabelach bankowych. Nie otrzymali informacji na temat tabel kursowych i w jaki sposób one są tworzone. Powodom przedstawiono kredyt jako bardziej korzystny, łatwiejszy do spłaty ze względu na to, że rata była na ten moment niższa niż kredytu złotówkowego. Nie przedstawiono powodom ryzyk i niebezpieczeństw jakie łączą się z tego rodzaju kredytem. Powodowie mieli wiedzę, że zobowiązanie jest powiązane z frankiem szwajcarskim. Powodów poinformowano, że jest to waluta stabilna i że nic złego w tym okresie się zdarzać nie powinno. W banku odbyło jedno spotkanie. Powodów nie poinformowano, że nawet w przypadku terminowej spłaty rat kredytu w razie istotnej zmiany kursu waluty może dojść do sytuacji, w której saldo kredytu będzie rosło, a nie malało. Nie poinformowano też, że w razie istotnej zmiany kursu waluty może dojść do sytuacji, w której wartość zobowiązania wobec banku, będzie wyższa niż wartość kredytowanej nieruchomości. Nie poinformowano, że ryzyko walutowe jest nieograniczone. W dniu 15 lutego 2005 r. powodowie (jako kredytobiorcy) zawarli z pozwanym (jako kredytodawcą) umowę kredytu mieszkaniowego (...) nr (...). W umowie Bank zobowiązał się postawić do dyspozycji kredytobiorców kwotę 34 880 CHF na dokończenie budowy domu jednorodzinnego i spłatę kredytu mieszkaniowego dzielonego na budowę domu położonego w C. na zaspokojenie własny potrzeb mieszkaniowych (§ 2 ust. 1 umowy). Należna Bankowi prowizja od udzielonego kredytu, stanowiąca 1,5 % kwoty kredytu, tj. kwota 523,20 CHF, miała zostać potrącona z pierwszej transzy w walucie kredytu (§ 10 ust. 1 umowy). Oprocentowanie kredytu było zmienne, a jego wysokość ustalana w dniu rozpoczynającym pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej (LIBOR 3M) i marży. W dniu zawarcia umowy stawka referencyjna wynosiła 0,7558 %, marża 2,5 p.p., a oprocentowanie kredytu 3,2558 % w stosunku rocznym (§ 6 ust. 1 i 2 oraz § 1 pkt 7 umowy). Zabezpieczeniem spłaty kredytu były m.in. hipoteka zwykła w kwocie 34.880 CHF i hipoteka kaucyjna do kwoty 9 068,80 CHF, cesja odszkodowania z polisy ubezpieczeniowej (§ 11 ust. 1 umowy). Wypłata kredytu miała nastąpić w transzach w formie przelewu na wskazany rachunek, zgodnie z pisemną dyspozycją kredytobiorcy, po spełnieniu warunków określonych w § 4 umowy (§ 5 ust. 1 umowy), przy czym kredyt był wypłacany: w walucie polskiej w tym przypadku zastosowanie miał kurs kupna dla dewiz - aktualna Tabela kursów, tj. Tabela kursów (...) SA obowiązująca w dniu realizacji zlecenia płatniczego (§ 5 ust. 3 i 4 umowy). Spłata zadłużenia kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek miała następować w drodze potrącenia przez (...) SA swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego kredytobiorcy (§ 13 ust. 1 umowy). Zgodnie z § 13 ust. 7 potrącanie środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w walucie polskiej miało następować w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) SA w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). Umowa przewidywała też, że w razie niespłacenia przez kredytobiorcę części albo całości raty w terminie umownym należność z tytułu zaległej raty stawała się zadłużeniem przeterminowanym, które miało być przeliczone na walutę polską według kursu sprzedaży dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązującego w (...) SA w dniu, o którym mowa w § 13 ust. 3, czyli w pierwszym dniu miesiąca kalendarzowego (§ 18 ust. 1). W tej nieruchomości nigdy nie była prowadzona działalność gospodarcza. Powodowie nigdy nie prowadzili działalności gospodarczej. Nadal zamieszkują w kredytowanej nieruchomości. Spłacali oni kredyt w złotówkach poprzez potrącenie z rachunku bankowego. Na podstawie pisemnych dyspozycji wypłat pozwany Bank wypłacił kredyt w trzech transzach – w dniach: - 18 lutego 2005 r. kwotę 27 736,98 CHF, co stanowiło równowartość 70 130,18 PLN; - 18 lutego 2005 r. kwotę 7 143,02 CHF, co stanowiło równowartość 18 060,41 PLN; - 24 lipca 2005 r. kwotę 8 710,00 CHF, co stanowiło równowartość 19 257,81 zł; Powodowie uiścili tytułem rat kredytu kwotę 139 447,72 zł. Powyższy stan faktyczny Sąd pierwszej instancji ustalił na podstawie uznanych za wiarygodne dokumentów złożonych przez strony w toku postępowania, a także zeznań powodów. Sąd ten uznał zeznania świadków: E. L. i M. G. za niemające istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Świadkowie ci nie pamiętali powodów i nie mieli wiedzy co do okoliczności zawarcia z nimi umowy kredytu, przebiegu spotkania z przedstawicielem banku i zakresu pouczeń i informacji przekazanych powodom. Wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego Sąd a quo pominął uznając, że wysokość dokonanych spłat została przedstawiona w zaświadczeniu wystawionym przez samego pozwanego, a umowa okazała się nieważna w całości. Nie było zatem konieczne ustalenie przez biegłego wysokości wpłat rat dokonanych przez powoda. W ocenie Sądu Okręgowego powodowie posiadali interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.), pomimo tego, że wystąpili także w niniejszym postępowaniu z powództwem o świadczenie. Jednak tylko powództwo o ustalenie może w sposób definitywny rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną powodów, a tym samym w sposób pełny zaspokoić ich interes prawny. Powodowie mają prawo do uzyskania odpowiedzi, czy umowa kredytowa ich wiąże i w oparciu o taką ocenę próbować konstruować roszczenia. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy istnieje obiektywna niepewność stanu prawnego lub prawa. W okolicznościach niniejszej sprawy pomiędzy powodami a pozwanym powstał długoterminowy stosunek, w ramach którego doszło do spełnienia wzajemnych świadczeń w znacznych wysokościach. Kompleksowe rozstrzygnięcie możliwe w ramach niniejszego postępowania eliminuje konieczność wytaczania osobnego powództwa o zapłatę świadczenia nienależnie pobranego przez bank, zapewniając realizację celów unijnej dyrektywy 93/13. Strona przeciwna nie jest jednocześnie pozbawiona możliwości dochodzenia zapłaty świadczenia nienależnego uzyskanego przez powodów i dysponuje w tym zakresie zwykłymi zarzutami oraz oświadczeniami, jak np. zarzutem potrącenia. Brak aktywności pozwanej może mieć dla niej oczywiście negatywne konsekwencje, są one jednak zasadniczo wynikiem jej autonomicznych decyzji procesowych. W ocenie Sądu pierwszej instancji umowa kredytu zawarta przez strony była nieważna z uwagi na jej sprzeczność z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), tj. z przepisem art. 69 ust. 1 i 2 ustawy – Prawo bankowe oraz z art. 353 1 k.c., będąc sprzeczna z naturą stosunku prawnego łączącego strony. Zgodnie z art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Podstawowym przepisem prawa zobowiązań, który wyznacza standard zgodności z prawem wszelkich umów, statuując jednocześnie zasadę swobody umów, jest art. 353 1 k.c. stanowiący, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W myśl art. 69 pr. bank. (w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia umowy) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (ust. 1). Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Sąd pierwszej instancji wskazał, że orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w istocie nie różnicują sytuacji kredytobiorców kredytów indeksowanych i denominowanych. Także w krajowym orzecznictwie wskazuje się, że różnica pomiędzy kredytem indeksowanym a kredytem denominowanym sprowadza się w praktyce do kolejności działań przeprowadzanych przy ustaleniu jego pierwotnej wysokości. O ile przy kredycie indeksowanym kwota kredytu pierwotnie zostaje w umowie określona w złotych polskich, a następnie stosownie przeliczona na walutę, do której kredyt jest indeksowany, o tyle w przypadku kredytu denominowanego ta operacja wykonywana jest niejako poza umową kredytu - do umowy kredytu wprowadza się od razu kwotę przeliczoną na walutę kredytu, przy czym punktem wyjścia jest kwota wnioskowana - wskazana przez klienta we wniosku o udzielenie kredytu. W ocenie Sądu pierwszej instancji, mając na uwadze treść postanowień § 2 ust. 1 § 1 pkt 6, § 5 ust. 3 i 4, § 13 ust. 7, § 19 ust. 1, przy uwzględnieniu brzmienia pozostałych postanowień umowy, a także sposób wykonywania umowy przez strony, uznać należało, iż walutą kredytu był złoty polski (PLN), zaś odwołanie do waluty CHF miało służyć jedynie przeliczeniu kwoty kredytu na walutę PLN, a następnie wartości spłat dokonywanych przez powodów również w walucie polskiej, stanowiąc faktycznie klauzulę waloryzacyjną. Także w ocenie organów nadzorczych nad rynkiem finansowym nie ulegało wątpliwości, że kredyty indeksowane i denominowane to kredyty w walucie polskiej. Zgodnie ze stanowiskiem NBP z 6 lipca 2011 r. wyrażonym w toku prac legislacyjnych nad tzw. ustawą antyspreadową: ,,kredyt w walucie polskiej ,,denominowany lub indeksowany” w innej walucie niż polska jest kredytem w złotych. W ocenie Sądu Okręgowego dopuszczalne było, co do zasady, określenie kwoty kredytu w sposób taki jak w powołanych postanowieniach umownych, tj. poprzez odwołanie się do waluty obcej jako miernika wartości stanowiącego podstawę wyliczenia kwoty kredytu w złotówkach, jednak pod warunkiem istnienia możliwości precyzyjnego określenia wysokości kwoty kredytu. Zawarta przez strony umowa kredytu denominowanego jest natomiast nieważna ze względu na ułożenie stosunku prawnego w taki sposób, że sprzeciwia się ona naturze stosunku zobowiązaniowego jako takiego. W stosunku tym bowiem jedna jego strona zyskała swobodę określania świadczenia drugiej strony ze względu na przyjęty kształt denominacji. Zgodnie z poglądami doktryny i judykatury świadczenie stron stosunku zobowiązaniowego musi zostać dokładnie określone już w momencie jego powstania, ewentualnie jego określenie może być uzależnione od czynników obiektywnych, nie może ono zostać pozostawione jednej ze stron tego stosunku. Sytuacja, w której jedna ze stron stosunku określa swobodnie po zawarciu umowy wysokość świadczenia swojego lub drugiej strony jest niedopuszczalna, a postanowienie przyznające stronie taką swobodę jest nieważne. Sąd Okręgowy podkreślił, że zawarta przez strony umowa kredytu nie wskazuje dokładnie kwoty kredytu do wypłaty, do zwrotu oraz wysokości raty, jak również nie są wskazane jakiekolwiek szczegółowe, obiektywne zasady ich określenia. Wysokość kredytu została określona w CHF a następnie wypłacona w złotych polskich zgodnie z kursem kupna CHF według tabeli kursów obowiązującej w pozwanym Banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Kredytobiorca zobowiązał się spłacić kwotę kredytu w walucie polskiej, stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w CHF z zastosowaniem kursu sprzedaży dewiz CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu zgodnie z tabelą kursów Banku. Zdaniem tego Sądu pozwany Bank nie był więc w żaden sposób ograniczony w oznaczeniu wysokości kwoty kredytu do zwrotu oraz wysokości raty, jako że wysokość ta zależała od wysokości zastosowanego przez Bank kursu. Żaden przepis prawa ani umowy nie wskazywał jakichkolwiek kryteriów ustalenia kursów przeliczeniowych - w istocie pozwany mógł w swej tabeli ustalić kurs dowolny. Nie jest jednak dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z naturą umowy, co stanowi naruszenie art. 353 1 k.c. Należy przyjąć, że w przypadku określenia wysokości świadczenia w wyniku waloryzacji miernik wartości służący tejże waloryzacji (indeksacji, czy denominacji), powinien być określany w sposób precyzyjny, tak aby możliwe było jego obiektywne oznaczenie. W przeciwnym razie nie zostanie spełniony wymóg oznaczoności świadczenia. Pozostawienie jednej ze stron możliwości swobodnego kształtowania wskaźnika waloryzacji skutkowałoby w istocie brakiem określenia wysokości świadczenia, a zatem brakiem uzgodnienia tego elementu umowy. Umowa nie przewidywała żadnych ograniczeń w określaniu przez bank kursów w tabelach kursów obowiązujących w banku. Nie wynikało z niej, że kurs z tabel Banku ma być rynkowy, sprawiedliwy, czy rozsądny. Wiedzą powszechnie dostępną jest, że banki prowadzą inne tabele dla obrotu gotówkowego i bezgotówkowego. Nie ma żadnych przeszkód, aby tabele kursów w Banku były prowadzone oddzielnie dla wymiany walut z udziałem konsumentów i oddzielnie dla wymiany walut z udziałem przedsiębiorców. Każdy bank, zatem również pozwany, może prowadzić oddzielną tabelę kursów wymiany walut dla potrzeb rozliczeń kredytów walutowych. Nie znajdowało oparcia w rzeczywistości zapatrywanie, że tabele kursów walut banków nie mogą być kształtowane dowolnie, gdyż są ustalane dla wszystkich transakcji wykonywanych przez bank, a co za tym idzie jakiekolwiek jednostronne i arbitralne ustalanie kursów eliminowałoby możliwość efektywnego uczestnictwa banku w obrocie walutowym. Nie ma żadnych prawnych ani faktycznych przeszkód, pomijając swobodę w ustalaniu dowolnej ilości tabel dla różnych potrzeb, aby bank w przypadku uznania za potrzebne dokonał transakcji po kursach innych niż wskazane w jego własnych tabelach, co zresztą staje się faktem przy każdej transakcji dokonywanej z udziałem banku na znaczną kwotę waluty obcej. Oddzielną kwestią jest nadto, że pomimo działania na konkurencyjnym rynku inne kursy wymiany walut stosują podmioty, których podstawowa działalność polega na wymianie walut, a inne te, dla których taka wymiana to tylko dodatkowa działalność. Te pierwsze faktycznie liczą się z konkurencją i dostosowują do sytuacji rynkowej. Inaczej jest z podmiotami, a do takich należą banki, dla których obrót walutami stanowi margines działalności. Ostatnio wymienione podmioty mogą znacznie swobodniej kształtować stosowane przez nie kursy walut, gdyż ich globalna rentowność zależy od tego w niewielkim stopniu. Bank w tym przypadku mógł zatem dwukrotnie, w aspekcie kształtowania kursu, wpływać w sposób dowolny na wysokość świadczenia kredytobiorcy. Pierwszy raz po wypłacie kredytu przeliczając kwotę udzielonego kredytu na CHF po kursie ustalonym przez siebie. Drugi raz przy ustalaniu wysokości poszczególnych rat następowało przeliczenie określonej w CHF kwoty raty na złotówki po kursie z tabeli, czyli dowolnym. Zdaniem Sądu pierwszej instancji świadomość stron nie ma znaczenia dla oceny ważności umowy w kontekście jej zgodności z prawem, gdyż niezależnie od jej istnienia nieważna umowa nie staje się ważna. Nie miało więc znaczenia czy powód rozumiał mechanizm denominacji i zmiany wartości kapitału oraz rat na skutek zmiany kursu waluty. Gdyby samo objęcie świadomością przez strony postanowień umowy sprzecznych z ustawą czyniło je ważnymi byłby to prosty sposób na obejście przepisów bezwzględnie obowiązujących. Zdaniem Sądu a quo zakładając, że sporny kontrakt odpowiednio precyzyjnie określał wysokości kursów waluty służących do przeliczeń potrzebnych do waloryzacji, trudno było doszukać się w nim jasnego określenia, w jakich ratach ma być spłacany kredyt zaciągnięty przez powodów, co naruszało art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank. Jak wynika z umowy na każdą ratę powinna się składać część kapitałowa i część odsetkowa. Umowa nie wskazywała jednak, w jaki sposób te części miałyby zostać wyliczone. Zakładając nawet, że znana jest wysokość tzw. „kapitału do spłaty” i ilość rat, w których ma on zostać zwrócony nie sposób obliczyć, jak wysoka powinna być część kapitałowa każdej raty. Umowa nie przewidywała bowiem powinności spłaty kapitału w jednakowej części w każdej racie. Kontrakt nie określał przy tym, jaką częścią poszczególnych rat ma być kapitał. Nie wskazywała też jak miałby rosnąć kapitał – liniowo, wykładniczo, czy w inny sposób. Brak możliwości określenia ścisłej wysokości części kapitałowej każdej raty przesądzał o niemożności precyzyjnego określenia części odsetkowej. Sporna umowa w istocie nie określała zasad spłaty kredytu, lecz pozostawiła uznaniu jednej ze stron, tj. Banku, wskazanie wysokości rat, w których kredyt miał zostać zwrócony. Co do sposobu, w jaki zastosowano w spornej umowie klauzulę denominacyjną Sąd pierwszej instancji wskazał, że przedmiotowa umowa miała charakter umowy o kredyt złotowy z tym jedynie zastrzeżeniem, że waluta obca, frank szwajcarski, pełniła rolę miernika wartości świadczenia kredytobiorcy. Raty kredytu miały być spłacane w złotych polskich w kwotach odpowiadających wartości pewnych ilości waluty obcej. Waluta obca miała zatem stanowić miernik wartości świadczenia jednej ze stron umowy (kwoty rat kredytu, w których miał być on zwracany z odsetkami). Dopuszczalność zawierania umów o kredyt w walucie polskiej indeksowanych, czy też denominowanych, do waluty obcej nie budzi wątpliwości. Stanowią o tym wprost art. 69 ust. 2 pkt 4a i art. 69 ust. 3 pr. bank. W dacie zawarcia spornej umowy kwestia ta nie była wprost uregulowana, ale nie można wątpić, że w ramach zasady swobody umów zgodne z prawem było takie zmodyfikowanie umowy kredytu, że jej częścią uczyniono klauzulę denominacyjną. Fakt, że polski system prawny dopuszcza zawieranie umów o kredyt denominowany lub indeksowany, nie wyczerpuje jednak, zdaniem Sądu Okręgowego, problematyki zgodności z prawem każdej umowy o kredyt denominowany. Rozważenia wymaga czy zawarcie umowy o konkretnym brzmieniu jest po pierwsze zgodne z naturą umowy o kredyt, a po drugie, czy określenie mechanizmu denominacji spełnia cele, którym denominacja służy. Denominacja lub indeksacja są dopuszczalne, ale tylko w zakresie, w jakim nie prowadzą do wyjścia poza granice definicji umowy kredytu i zobowiązania kredytobiorcy do zwrotu kwoty zupełnie innej niż kwota kredytu. Mechanizm waloryzacji świadczenia umownego oparty na odniesieniu wartości tego świadczenia do waluty obcej powinien zasadzać się na jasnym określeniu kursu tej waluty służącego do przeliczania. Uprawnienie do wskazywania kursu wymiany pozostawiono jednej ze stron umowy (Bankowi), nie określając nawet kryteriów, jakimi należy się kierować przy ustalaniu owego kursu. Chociaż sporna umowa odnosiła się do waluty obcej jako do miernika wartości świadczenia, do zwrotu którego zobowiązani byli kredytobiorcy, to z przyczyn niewynikających z natury waloryzacji przewidywała dwa różne kursy waluty stosowane w trakcie jej realizacji, co dodatkowo wypaczało sens jej stosowania. Instytucja denominacji czy indeksacji walutowej w umowie kredytu bankowego ma przede wszystkim służyć utrzymywaniu wartości świadczeń w czasie, gdyż kredyt to zwykle umowa długoterminowa. Klauzule indeksacyjne czy denominacyjne mają na celu dostosowanie wartości świadczenia do zmian w sile nabywczej pieniądza i urealnieniu wartości świadczenia. Znacząca zmiana siły nabywczej pieniądza może bowiem prowadzić do pokrzywdzenia jednej ze stron stosunku obligacyjnego. Zabezpieczeniu się przed tym ryzykiem służy przewidziana w art. 358 1 § 2 k.c. możliwość stosowania tzw. umownych klauzul waloryzacyjnych. Przedmiotem sporu był kredyt złotowy, z czego wynika, że w okolicznościach sprawy chodzić może o zmianę siły nabywczej waluty kredytu, czyli złotego polskiego. Prawidłowo i zgodnie z prawem dobrany, miernik wartości powinien zatem być tego rodzaju, aby w odniesieniu do stanu gospodarki pozwalał utrzymać wartość kwoty kredytu, która pozostaje do spłaty na realnym poziomie. Trudno uznać, że denominowanie kredytu złotowego do waluty, która zmienia kurs w oderwaniu od realnego stanu polskiej gospodarki spełnia funkcje, jakim ma służyć waloryzacja umowna. Jak wynika z danych w latach poprzedzających zawarcie umowy, a zwłaszcza w okresie po jej podpisaniu relacje franka szwajcarskiego do złotego odrywały się od realnych zmian w polskiej gospodarce. W czasie, kiedy waluta, do której denominowano kredyt zdrożała w relacji do złotówki dwukrotnie żadnego porównywalnego wzrostu cen nie odnotowano na polskim rynku nieruchomości, wysokości cen innych produktów, płac czy innego wskaźnika krajowej gospodarki. Denominacja w wersji zastosowanej w przedmiotowej umowie nie spełniała zatem swojej podstawowej funkcji. Jej instrumentalne użycie nie zmierzające do realizacji celu, któremu ta instytucja ma służyć nie zasługiwało zatem na ochronę. Nie ulegało kwestii, że bez omówionych wyżej postanowień o umożliwieniu kredytodawcy kształtowania wedle jego woli w trakcie wykonywania umowy wysokości świadczenia kredytobiorców, a zwłaszcza bez klauzuli denominacyjnej sporna umowa nie byłaby zawarta. Była ona zatem w całości nieważna (art. 58 § 1 w zw. z § 3 k.c.). Wieloletnie wykonywanie przez strony spornej umowy nie stanowiło przeszkody do badania jej ważności i ostatecznie ustalenia, że była ona nieważna. W wyniku nowelizacji prawa bankowego i uchwalenia tzw. ustawy antyspreadowej, tj. ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r., nr 165, poz. 984) do prawa bankowego został wprowadzony m.in. art. 69 ust. 2 pkt 4a, obligujący strony umowy kredytu do zastosowania zasady określania w umowie wysokości świadczeń obu stron, ewentualnie wskazywania podstawy do ich obliczenia, która to zasada wynika z natury każdej umowy i była już zapisana w dotychczasowych przepisach k.c. W zakresie ustalania kursów walut wymaga ona, aby umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska zawierała szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasady przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Nie skutkowało to jednak – zdaniem Sądu pierwszej instancji – sanowaniem wadliwości umów o kredyt indeksowany lub denominowany wcześniej, ani później zawartych z naruszeniem konieczności określenia w umowie świadczeń obu stron. Potwierdzała ona jedynie, niebudząca zresztą większych wątpliwości, dopuszczalność zawierania umów o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej. Wspomniana nowelizacja dotyczyła tylko jednego z elementów umowy kredytowej, a mianowicie zasad określania sposobów i terminu ustalania kursów waluty, do której kredyt jest denominowany. Innych elementów tej umowy wspomniana zmiana przepisów nie dotyczyła i z tego względu nie mogła wpłynąć na ocenę ważności żadnej konkretnej umowy jako całości. Podobnie należało ocenić regulację art. 4 ustawy antyspreadowej, w myśl której, w przypadku kredytów zaciągniętych przez kredytobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Ustawowe zobowiązanie do dostosowania jednego z postanowień umowy o kredyt denominowany do wymogów prawa dotyczyło tylko umów ważnie zawartych, w których znalazły się niedozwolone postanowienia, z mocy wspomnianych przepisów wymagające uzupełnienia. Taka sytuacja nie miała miejsca w sprawie, gdyż umowa stron była w całości nieważna od chwili jej zawarcia, zatem omawiany przepis nie mógł mieć do niej zastosowania. Uznanie umowy za nieważną w całości, dawało powodom podstawy do zwrotu spełnionego świadczenia. Niezależnie jednak od powyższego Sąd pierwszej instancji kwestionowane postanowienia umowne – określające sposoby wyliczenia kwoty kredytu podlegającej spłacie i wysokości rat kredytu – są abuzywne, a tym samym nie wiążą powodów. Prowadzi to do nieważności umowy, a w konsekwencji - do tożsamego rozstrzygnięcia. Zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrym i obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Unormowanie to ma charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (np. art. 58, 353 1 czy 388 k.c.). Stanowią implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, która pozwoli urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. Ocena postanowień umowy dokonywana być powinna według zasad przewidzianych w art.
k.c., a zatem według stanu z chwili jej zawarcia oraz w okolicznościach jej zawarcia, przy uwzględnieniu umów pozostających z nią w związku, stosownie do art. 385 2 k.c. oraz art. 4 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG. Istotne jest zatem przeprowadzenie kontroli incydentalnej wzorca w chwili zawarcia umowy, a nie jej wykonywania. Tym samym zbędne było w sprawie niniejszej ustalanie czy w istocie kurs przyjęty przez Bank w Tabeli odstawał, czy też nie odstawał od innych kursów oferowanych na rynku (czy był to „kurs rynkowy”). Istotna pozostaje w tym zakresie jedynie chwila zawarcia umowy. Przeciwne stanowisko mogłoby bowiem doprowadzić do sytuacji, w której w zależności od momentu dokonywanej oceny, rozstrzygnięcia w przedmiocie abuzywności tego samego wzorca umownego mogłyby być odmienne. Sąd rozpoznający sprawę winien z urzędu ocenić czy dane postanowienia umowne nie mają charakteru niedozwolonego w rozumieniu art.
k.c. Na obowiązek taki wyraźnie wskazuje w swoich orzecznictwie TSUE. Nie ulega wątpliwości, że powodowie posiadali w niniejszej sprawie status konsumenta (art. 22 1 k.c.). Środki pieniężne przeznaczone były na dokończenie budowy i wykończenie nieruchomości, w której powodowie zaspakajają swoje potrzeby mieszkaniowe. Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia rozważanych umów - opartego o treść stosowanego przez bank wzorca umowy, oświadczenia o ryzyku oraz regulaminu. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie czy pobranej prowizji (już stawka LIBOR wynikała z regulaminu i nie była negocjowana). Wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzaju umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. Wreszcie pozwany nie wykazał, aby w powód realnie wpływał na postanowienia dotyczące indeksacji. Sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule indeksacyjne (którą powód niewątpliwie podjął) nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Aby dokonać oceny zarzutu abuzywności niezbędne jest dalej określenie, czy klauzula indeksacyjna stanowi element głównego świadczenia stron, a jeśli tak - czy została sformułowana w sposób jednoznaczny. W razie takiego ustalenia kontrola abuzywności jest wyłączona z mocy art.
2 k.c. Odnosząc się do kolejnych przesłanek warunkujących stwierdzenie abuzywności danego postanowienia umowy, Sąd pierwszej instancji stwierdził, że istotą dobrego obyczaju jest poszanowanie praw kontrahenta, polegające na formułowaniu zapisów umowy w sposób jednoznaczny, zrozumiały dla niego, niewykorzystywanie jego słabszej pozycji kontraktowej i niewprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron. To jednocześnie postępowanie nierzetelne, nieuczciwe, sprzeczne z akceptowanymi standardami działania. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy. Tego rodzaju naruszenie interesów konsumenta oznacza niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej oraz nierzetelne traktowanie. Ocena postanowienia umowy, które nie było uzgodnione przez strony polega na ustaleniu czy jest ono sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorcy (banku) wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa i obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone. Zakres pojęcia „postanowień określających główne świadczenia stron”, którym ustawodawca posłużył się w art.
w wypadku umowy zawartej przez powodów obejmował postanowienia określające elementy konstytutywne dla danego typu czynności, pozwalające na jej identyfikację, i odróżnienie od umów podobnych. Taka też interpretacja przyjmowana jest w orzeczeniach TSUE. Nieprawidłowe jest ograniczanie rozumienia głównego przedmiotu umowy jedynie do warunków określających essentialia negotii danej umowy. Tym samym, zdaniem Sądu pierwszej instancji, klauzulę denomianacyjną (w tym same postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu złotówkowego na walutę obcą) należało uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy, charakteryzujące tę umowę jako podtyp umowy kredytu - umowy o kredyt denominowany w walucie obcej. Postanowienia dotyczące denominacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z denominacji doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej). Nie doszłoby też do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej. W ocenie tego Sądu, wobec określenia kwoty świadczenia (kredytu) w PLN poprzez odniesienie się do waluty obcej, w zakresie w jakim przewiduje denominację kwoty kredyt oraz przeliczenie jej zgodnie z kursem kupna CHF według tabeli kursów obowiązującej w pozwanym Banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego; w zakresie w jakim przyznają Bankowi uprawnienie do określenia wysokości raty w złotych polskich z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu zgodnie z tabelą kursów Banku określały główne świadczenie stron. Determinowały one bowiem sposób ustalenia relacji CHF do PLN, a w konsekwencji decydowały o ustaleniu ilości złotówek udostępnionych powodom, a więc o kwocie kredytu, czyli głównego świadczenia strony. W ocenie Sądu pierwszej instancji możliwa była kontrola wskazanych postanowień umownych na podstawie art.
wobec faktu, iż postanowienia te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, jest klauzulą niedozwoloną. Jak wskazuje się w orzecznictwie wymóg jednoznacznego i w sposób zrozumiały sformułowania postanowienia umowy, określany zasadą transparentności, wyraźnie wyodrębnia dwa elementy. Zrozumiałość dotyczy zarówno treści jak i formy wzorca, natomiast wymóg jednoznacznego jego sformułowania odnosi się wyłącznie do treści, zmierzając do zapobiegania sformułowaniom, które mogą prowadzić do wieloznaczności tekstu. Zatem przesłanka wynikająca z art.
2 k.c. jest spełniona tylko wtedy, gdy postanowienie wzorca nie budzi wątpliwości co do jego znaczenia, innymi słowy, gdy wynika z niego tylko jedna możliwa interpretacja dla przeciętnego, typowego konsumenta. Bez znaczenia jest natomiast okoliczność, czy konsument taki, prawidłowo rozumiejący treść zawartego we wzorcu postanowienia, aprobuje, czy wręcz akceptuje tę treść, a więc czy podziela zawarte w niej stanowisko. Nie tylko jest konieczne, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W ocenie Sądu Okręgowego analizowane postanowienia umowne nie spełniają przesłanki jednoznaczności, odwołują się bowiem do nieweryfikowalnego w dacie zawarcia umowy, arbitralnie przez jedną ze stron umowy - Bank ustalanego kursu waluty bez określenia precyzyjnego działania mechanizmu wymiany waluty. Sąd pierwszej instancji uznał również, że wszystkie analizowane postanowienia umowne nie były postanowieniami uzgodnionymi indywidualnie z powodami. Strona pozwana nie sprostała w tym zakresie ciężarowi dowodowemu spoczywającemu na niej zgodnie z art.
Przede wszystkim, sam fakt wyboru jednego spośród gotowych wzorców umów kredytowych nie stanowi jeszcze o możliwości przyjęcia, iż sposób ustalania kursu był indywidualnie negocjowany. Z żadnego postanowienia umowy nie wynikała możliwość negocjacji kursu walut. W chwili zawierania umowy powodom narzucono zasady dokonywania przeliczeń kursowych, odsyłając do kursów określanych w tabelach Banku. Sposób ustalenia wartości w tych Tabelach nie został przy tym w żadnym miejscu zawartej umowy określony. Zgodnie z zawartą umową powód nie mógł więc negocjować kursów walut. W konsekwencji więc nie sposób było uznać za udowodnione, że stosowanie przez Banku kursów ustalanych przezeń w Tabelach, było wynikiem indywidualnych uzgodnień. Przechodząc do analizy ostatniej z przesłanek oceny abuzywności, tj. tego, iż postanowienie umowne musi kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy Sąd Okręgowy wskazał, że kwestia ustalenia kursu waluty pozostawiona została w wyłącznej dyspozycji Banku. Tożsame postanowienia odnosiły się do ustalenia rat kredytu na etapie jego spłaty. Nie zostało przy tym w umowie ustalone, w jaki sposób i na podstawie jakich czynników czy wskaźników powód ma ustalać kurs kupna czy sprzedaży franka szwajcarskiego, w tym czy zawierał on także jego zysk. W efekcie powyższego, w chwili zawarcia umowy konsument nie miał możliwości oceny jak będzie kształtowała się kwota kredytu i następnie jego zobowiązanie z tytułu zawartej umowy kredytu w postaci spłat rat kredytowych. Pozostawienie tak istotnej kwestii kreującej wysokość świadczenia przyznanego powodom jak i następnie zobowiązania powodów wobec Banku, w sferze wyłącznych nieweryfikowalnych decyzji Banku, pozwalało na uznanie wskazanych postanowień za kształtujące obowiązki pozwanych w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przez które rozumieć należy ukształtowanie stosunku umownego w sposób klarowny, jasny i weryfikowalny dla konsumenta. Zarazem, w ocenie Sądu pierwszej instancji, postanowienie to rażąco naruszało interesy powodów. Powodowało to nieuzasadnioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta, a przez to niekorzystne ukształtowanie jego pozycji ekonomicznej. Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego (nieograniczonego) regulowania wysokości nie tylko wysokość własnego zobowiązania wobec powoda ale także następnie rat kredytu - spłat należnych od powodów. W ocenie Sądu Okręgowego nie tylko jednostronne ukształtowanie kursu walut koniecznego do ustalenia wartości waluty denominacji były klauzulami, które traktować należy jako niedozwolone. Również te postanowienia, które jedynie na kredytobiorców nakładały nieograniczone ryzyko kursowe należy traktować, jako niedozwolone. W niniejszej sprawie warunki umowne, wprowadzone do umów kredytu denominowanego w walucie obcej, przewidują, że wyłącznie kredytobiorca ponosi ryzyko kursowe i ryzyko ponoszone przez konsumenta nie jest niczym ograniczone. Warunki te nakładają więc na konsumenta ryzyko kursowe w wypadku spadku wartości waluty krajowej w stosunku do waluty obcej. W konsekwencji nieograniczone ryzyko walutowe po stronie kredytobiorcy powoduje, że wartość udzielonego kredytu może wzrosnąć ponad wartość kredytowanej nieruchomości. Co oznacza, że nawet zbycie nieruchomości nie pozwoliło kredytobiorcy na zaspokojenie świadczenia kredytodawcy. Z całą pewnością kredytobiorca nie został poinformowany o takich konsekwencjach wzrostu kursu waluty. Powoda zapewniano natomiast o stabilności kursu franka. Reasumując, konsekwencją uznania abuzywności analizowanych postanowień umowy w § 2 ust. 1, § 1 pkt 6, § 5 ust. 3 i 4, § 13 ust. 7, § 19 ust. 1, była zasadniczo ich bezskuteczność, co wynikało art.
stanowiącego, iż abuzywne postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są jednakże związane umową w pozostałym zakresie. Sąd Okręgowy rozważył dalej, czy byłoby możliwe utrzymanie w mocy spornej umowy, przy założeniu dopuszczalności zastąpienia zakwestionowanych postanowień umowy innymi uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa. W sytuacji, w której powodowie oponowali próbom wypełniania tak powstałej „luki” w umowie, godząc się z potencjalnym ryzykiem konieczności zwrotu wszystkich uzyskanych od Banku środków (a nawet ewentualnymi roszczeniami Banku o zwrot wynagrodzenia za korzystanie z wypłaconego kapitału), Sąd ten uznał, iż nie ma możliwości, by ustalić czy uiszczane kwoty mogły prowadzić do wykonania jakiejkolwiek części umowy zgodnie z jej treścią. Powodowie złożyli w ramach niniejszego postępowania wyraźne stwierdzenie, że liczą się z konsekwencjami ewentualnego przyjęcia, że przedmiotowa umowa była nieważna. Pomimo tego, że pozwie powoływano się na bezwzględną nieważność umowy, to podczas rozprawy, wykazując właściwy poziom zorientowania i korzystając z pomocy zawodowego pełnomocnika, wyraźnie specjalizującego się w prowadzeniu tego rodzaju spraw, powodowie do protokołu i jednoznacznie wyrazili wolę uzyskania wyroku potwierdzającego nieważność spornej umowy, w tym również wskutek uznania, że podstawowe klauzule, na których oparta w niej została waloryzacja kredytu do CHF, były niedozwolone w rozumieniu przyjętym w art.
k.c. i ze skutkiem niepozwalającym na uznanie jej ważności czy też jej utrzymanie. Nie zachodzi więc w tej sprawie obawa o naruszenie podstawowych standardów ochrony powodów jako konsumentów, wyznaczonych art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG. Uznanie nieważności umowy z opisanych powodów pociąga ponadto za sobą taką konsekwencję, że rozważania o zastosowaniu takiego lub innego wskaźnika dotyczącego ustalenia wysokości oprocentowania kredytu, czyli LIBOR 3M albo WIBOR, stają się po prostu bezprzedmiotowe, podobnie jak dopuszczanie dowodu z opinii biegłego w celu przeliczenia według właściwego wskaźnika wysokości zadłużenia jednej ze stron umowy, a następnie jej rozliczenia według stanu na datę wyrokowania. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji uznał, iż kwestionowane klauzule nie wiążą konsumenta, a wobec braku możliwości ich zastąpienia, w umowie brak jakichkolwiek podstaw do ustalenia sposobu przeliczenia kwot wyrażonych w CHF na PLN i odwrotnie. Eliminacja z treści umowy postanowień dotyczących głównych świadczeń stron, czyli według których miały zostać określone raty kapitałowo - odsetkowe, musiałaby bowiem prowadzić do wniosku, że istotne przedmiotowo postanowienia kredytu w tej umowie w ogóle nie zostały określone. Bez takich postanowień nie może jednak dojść do ważnego zawarcia umowy kredytu indeksowanego kursem CHF. W efekcie powyższych rozważań Sąd Okręgowy uznał, że kwestionowana umowa, wobec braku określenia kwoty kredytu w złotych, jest umową nieważną (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 pr. bank.). W analizowanej sprawie abuzywność postanowień umowy odnoszących się do głównych świadczeń stron implikowała całkowitą nieważność stosunku umownego. Bez określenia kwoty kredytu nie było również możliwe ustalenie wysokości zobowiązania wzajemnego powoda, a pozwalającego na ustalenie wysokości należnych od nich rat kredytowych. Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości, że świadczenia spełniane na podstawie nieważnej umowy kredytu są świadczeniami nienależnymi, z którymi łączy się po stronie powodów roszczenie o ich zwrot, co uzasadniało zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów całej dochodzonej kwoty jako spełnionego na rzecz pozwanego świadczenia nienależnego obejmującego raty kredytu. Sąd ten podzielił pogląd, że strony nieważnej umowy mają niezależne wobec siebie roszczenia o zwrot własnych spełnionych świadczeń, wobec czego strona powodowa może domagać się zwrotu wszystkiego, co świadczyła na rzecz pozwanego. W związku z tym, na podstawie art. 410 § 1 i 2 w zw. z art. 405 k.c. ( condictio sine causa) roszczenie powoda wyartykułowane, jako żądanie główne o zwrot świadczenia zasługiwało na uwzględnienie. Wysokość świadczeń uiszczonych przez powodów na rzecz strony pozwanej wynikała z zaświadczenia wygenerowanego przez sam Bank. Świadczenie w wykonaniu nieważnej od początku czynności prawnej podlegało zwrotowi niezależnie od wiedzy powoda o nieważności umowy (art. 411 ust. 1 k.c. in fine). Podstawę orzeczenia o odsetkach stanowił art. 481 § 1 i 2 k.c., zasądzonych od żądanej kwoty od dnia 24 listopada 2021 r., tj. po upływie 7 dni od doręczenia pozwu. W pozostałej części żądanie odsetek zostało oddalone. W ocenie Sądu a quo nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia. Stosownie do art. 118 k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia roszczeń wynosi 10 lat. W brzmieniu obowiązującym od dnia 9 lipca 2018 r. przepis ten przewiduje 6-letni termin przedawnienia, zgodnie jednak z art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104), do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia określone są m.in. w art. 118 k.c., stosuje się przepisy w brzmieniu dotychczasowym. W okolicznościach niniejszej sprawy nie było podstaw do stosowania innego niż 10-letni termin przedawnienia. W szczególności nie było podstaw, aby uznać, że świadczenie nienależne miało charakter okresowy, co skróciłoby termin przedawnienia do 3 lat. Co do początku 10-letniego biegu przedawnienia Sąd pierwszej instancji wskazał, że zobowiązanie o zwrot świadczeń nienależnych jest w orzecznictwie klasyfikowane jako zobowiązanie bezterminowe. Wymagalność roszczeń wynikających z zobowiązań bezterminowych określa art. 455 k.c., który stanowi, iż w takiej sytuacji świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Do oznaczenia początku biegu przedawnienia będzie mieć natomiast zastosowanie art. 120 k.c., zgodnie z którym bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, ale jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Powołując się na orzecznictwo TSUE Sąd pierwszej instancji wskazał, że powodowie przez pierwsze lata spłacania kredytu nie mogli jednak mieć świadomości, że dokonują na rzecz banku świadczeń nienależnych. Świadomość prawna konsumentów co do istnienia w umowach kredytów indeksowanych lub denominowanych do franka szwajcarskiego klauzul abuzywnych i wynikającej z tego możliwości żądania zwrotu nienależnie uiszczonych na rzecz banku rat kredytu, zaczęła wzrastać dopiero wtedy, gdy linia orzecznicza sądów w sprawach frankowych stała się dla nich korzystniejsza. Momentem przełomowym było wydanie przez TSUE w dniu 3 października 2019 r. wyroku w sprawie Dziubak vs. Raiffeisen Bank International AG, C-260/18. Mając powyższe na uwadze, Sąd nie mógł uwzględnić podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia, którego bieg nie mógł rozpocząć się wcześniej. Kosztami procesu poniesionymi przez powodów, obciążono pozwanego jako stronę przegrywającą spór (art. 98 § 1 k.p.c.). Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w części w jakiej powództwo zostało uwzględnione (pkt I. i II. wyroku) oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu (pkt IV. wyroku). Zaskarżonemu rozstrzygnięciu apelujący zarzucił: I. w zakresie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że:
w zw. z art. 3 oraz art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z § 2 ust. 1, § 1 pkt 6, § 5 ust. 3 i 4, § 13 ust. 7, § 19 ust. 1 umowy poprzez przyjęcie, że kwestionowane postanowienia umowne są niejasne i nieczytelne, a przez to jednostronne, w sytuacji gdy zostały one sformułowane jasnym, zrozumiałym językiem, a tym samym nie podlegają ocenie z punktu widzenia abuzywności, a przy tym ich jednoznaczność powinna być badana z uwzględnieniem przesłanki dobrej wiary; 10. art.
w zw. z art. 6 ust. 1 i w zw. z art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez uznanie, że postanowienia umowy odsyłające do Tabeli kursów Banku kwalifikują się jako niedozwolone (abuzywne) w sytuacji gdy nie kształtują one praw i obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco ich interesu; 11. art.
poprzez zaniechanie utrzymania w mocy umowy w przypadku stwierdzenia abuzywności kwestionowanych przez powodów postanowień umownych, mimo, że w przypadku ewentualnego usunięcia z treści umowy klauzul uznanych za abuzywne:
ustanawia w sytuacji określonej w art.
k.c. zasadę zachowania mocy wiążącej umowy; 12. art.
w zw. z art. 6 ust. 1 i w zw. z art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez przyjęcie, że powołana dyrektywa określa minimalny standard ochrony konsumentów, pozostawiając ustawodawstwom krajowym możliwość zwiększenia go, a w konsekwencji reguły wynikające z powołanej dyrektywy wyznaczają nieprzekraczalne granice standardów umów zawieranych z konsumentami, co skutkowało zaniechaniem przez Sąd pierwszej instancji całkowicie realizacji spoczywającego na nim obowiązku kontroli czy stwierdzenie nieważności umowy jest niekorzystne dla konsumenta, co uzasadniałoby uzupełnienie luk w umowie przez zastosowanie przepisu dyspozytywnego; 13. art.
w zw. z art. 6 ust. 1 i w zw. z art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez wadliwą wykładnię oświadczeń woli stron umowy, ograniczoną do literalnego brzmienia jej spornych zapisów, bez dokonania oceny treści umowy w kontekście celu w jakim została zawarta i z pominięciem okoliczności w których doszło do zawarcia umowy, zasad współżycia społecznego oraz zgodnego zamiaru stron – co doprowadziło Sąd pierwszej instancji do wniosku o abuzywności skutkującej nieważnością umowy – gdy Sąd ten powinien dojść do przekonania, że w braku ustalenia w umowie kursu wymiany, racjonalne strony uznałyby za odpowiedni kurs średni NBP - sankcjonowany przez ustawodawcę do rozliczeń walutowych, uznawany za obiektywny - co urzeczywistniałoby cel art. 6 ust. 1 dyrektywy i stanowiłoby środek stosowny i skuteczny realizujący interes konsumenta (art. 7 ust. 1 dyrektywy); 14. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe i w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez uznanie, że po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych dalsze obowiązywanie umowy nie jest możliwe, zatem taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny; 15. art.
z art. 358 § 2 (według stanu prawnego z 24 stycznia 2009 r.) w zw. z art. 3 k.c. oraz 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG poprzez stwierdzenie nieważności umowy w sytuacji gdy Sąd pierwszej instancji pominął, że umowa w dacie jej zawierania w pełni zaspakajała potrzeby powodów i była najkorzystniejsza dla tej strony, więc stosując sankcję nieważności Sąd ten naruszył zasady proporcjonalności, pewności obrotu oraz utrzymania umowy w mocy;
w zw. z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG w zw. z art. 47 Karty Praw Podstawowych UE w zw. z art. 358 § 2 k.c. poprzez zaniechanie poinformowania powoda przez Sąd pierwszej instancji o istniejących bądź też możliwych do przewidzenia konsekwencjach unieważnienia umowy, w tym także przysługujących Bankowi roszczeniach restytucyjnych i poprzestaniu jedynie na oświadczeniu powodów, że są świadomi skutków orzeczenia nieważności umowy, w sytuacji gdy prawidłowe i pełne pouczenie doprowadziłoby powodów do przekonania, że upadek umowy kredytu naraziłby tą stronę na szczególnie dotkliwe skutki, a Sąd pierwszej instancji do wniosku o konieczności uzupełnienia umowy kredytu o normę dyspozytywną z art. 358 § 2 k.c. i zastosowanie kursu średniego NBP; 21. na wypadek niepodzielenia zarzutów apelacji co do braku podstaw do stwierdzenia abuzywności całości klauzuli denominacyjnej - art.
poprzez uznanie za abuzywne całości postanowień umownych klauzuli denominacyjnej w sytuacji gdy okoliczności mogące przemawiać za abuzywnością odnoszą się jedynie do elementu konstrukcji klauzuli indeksacyjnej w postaci postanowień regulujących wyłącznie sposób przeliczania, tj. zastosowanie konkretnych kursów walut według Tabeli Banku (klauzuli spreadu walutowego) mającego charakter posiłkowy przy jednoczesnym braku abuzywności klauzuli indeksacyjnej w pozostałym zakresie, a tym samym nawet w przypadku przyjęcia abuzywności klauzuli speradu walutowego umowa nie zostanie pozbawiona postanowień określających główne świadczenia stron umowy;
k.c. W przypadku tego rodzaju postanowień, kształtujących prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – z tego względu, że przedsiębiorca może swobodnie decydować o wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta – ustawodawca przewidział bowiem skutek inny niż bezwzględna nieważność (zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, OSNC 2022, nr 11, poz. 109). Z poglądem tym koresponduje utrwalone już w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko zgodnie z którym niedozwolone (abuzywne), w rozumieniu art.
k.c., są postanowienia umowy kredytu uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, jako nietransparentne i pozostawiające pole do arbitralnego działania banku. Obarczają one kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, LEX nr 2308321; 19 września 2018 r., I CNP 39/17, LEX nr 2559417; 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7-8, poz. 64; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, LEX nr 3219740 i z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, OSNC 2022, nr 5, poz. 53). Zasadność podniesionych w apelacji zarzutów dotyczących naruszenia art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 pr. bank. w zw. z art. 58 § 1 k.c., polegających na wskazaniu ich jako podstawy prawnej nieważności przedmiotowej umowy, nie pozwala w związku z tym uznać, że rozstrzygnięcie Sąd pierwszej instancji tylko z tego względu jest nieprawidłowe. Sąd Okręgowy w okolicznościach sprawy prawidłowo ocenił bowiem, co należy podkreślić, że istnieją przesłanki uznania kwestionowanych postanowień umowy za niedozwolone. Właściwy jest także wynikający z takiej oceny skutek w postaci nieważności całej umowy, będący konsekwencją trwałej bezskuteczności tych postanowień względem powodów (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). W ostatecznym rezultacie zaskarżony wyrok – uwzględniający na tej podstawie zarówno roszczenie o ustalenie, jak i zapłatę – odpowiada prawu, o czym będzie mowa w dalszej części niniejszego uzasadnienia. Podniesione w pozostałym zakresie w apelacji zarzuty naruszenia przepisów procedury, tj. art. 233 § 1, art. 278 § 1, art. 243 2 w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 w zw. z art. 227 k.p.c. – mające skutkować błędną i niepełną oceną podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (poprzez niewłaściwą ocenę dowodów oraz pominięcie niektórych z nich) – w sposób ścisły wiążą się z oceną przesłanek abuzywności kwestionowanych przez powodów postanowień umowy, stąd też także i do tej grupy zarzutów Sąd Apelacyjny ustosunkuje się w sposób łączny. Przepis art.
1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art.
2 k.c. Na gruncie dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L nr 95, s. 29; dalej: „dyrektywa 93/13”), bezpośrednim odpowiednikiem art.
k.c. jest jej art. 6 ust. 1, zgodnie z którym państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Stosownie zaś do art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. Nie budzi żadnych wątpliwości, że sąd krajowy jest zobowiązany do zbadania nawet z urzędu, czy warunki umowy wchodzące w zakres stosowania dyrektywy 93/13 mają nieuczciwy charakter, a także do tego, by dokonawszy takiego badania, zniwelować brak równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą (zob. np. wyrok TSUE z 13 września 2018 r. w sprawie C-176/17, Profi Credit Polska, pkt 42; a także wyrok Sądu Najwyższego z 22 października 2020 r., I CSK 238/19, LEX nr 3119811). Konsument nie ma zatem obowiązku formułowania żądania stwierdzenia (ustalenia) nieważności umowy z powołaniem się wprost na abuzywność zawartego w niej postanowienia. Obowiązek zbadania umowy w powyższym zakresie spoczywa bowiem na sądzie rozpoznającym spór z udziałem konsumenta (wyrok Sądu Najwyższego z 19 maja 2022 r., II CSKP 398/22, LEX nr 3350132). Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd, który – po pewnych wahaniach – stał się obecnie dominujący w judykaturze Sądu Najwyższego, że klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego w walucie obcej lub indeksowanego do takiej waluty, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, Nr 2, poz. 20; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114; z 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, LEX nr 3219740; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, LEX nr 3303544). Pogląd ten uwzględnia stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE, w orzecznictwie którego podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai, pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r., C-143/13, Matei, pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, Van Hove, pkt 33; z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 35). Za takie uznawane są klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne), jak i postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 37; z 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 68; z 14 marca 2019 r., C-118/17, Dunai, pkt 48; z 3 października 2019 r., C-260/18, Dziubak, pkt 44). Klauzule waloryzacyjne, które nie zostały wyrażone w umowie kredytu w sposób jasny i precyzyjny, podlegają zatem badaniu pod kątem spełnienia przesłanek z art. 385
k.c. wynika, iż przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona zazwyczaj w formie pisemnej część regulacji normatywnej stosunku prawnego stron (zob. uchwałę 7 sędziów SN z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15, OSNC 2016, nr 4, poz. 40), a jej punktem odniesienia – sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie z powszechnie akceptowanym poglądem, że art.
jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której wymieniony przepis się nie odnosi. Sankcje będące konsekwencją abuzywności postanowień umownych działają ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi jedynie wola konsumenta). Na konieczność oceny stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy, a nie w toku jej wykonywania, wskazuje również wprost art. 385 2 k.c. Przyjęcie odmiennego założenia jest niemożliwe z konstrukcyjnego punktu widzenia. Oznaczałoby ono bowiem, że o tym, czy postanowienie jest abuzywne, można byłoby się przekonać dopiero po wykonaniu umowy w całości, kiedy znany już jest ostateczny sposób korzystania z danego postanowienia. W chwili zawarcia umowy postanowienie takie mogłoby być co najwyżej potencjalnie niedozwolone (potencjalnie niewiążące konsumenta). Przyjęcie, że abuzywność miałaby skutkować niezwiązaniem umową w całości, oznaczałoby, że o tym, czy umowa wiąże (jest ważna), można byłoby się przekonać dopiero po jej wykonaniu. Taki wniosek pozostawałby w sprzeczności z podstawowymi założeniami co do sankcji dotykających wadliwe czynności prawne i powodowałby szereg komplikacji w praktyce. W odniesieniu do kursu waluty obcej obowiązującego przy spłacie kredytu należy wskazać, że uznaniu danej klauzuli za abuzywną nie sprzeciwia się to, iż konsument ostatecznie – jak w niniejszej sprawie – wybrał ten sposób spłaty, choć mógł wybrać także bezpośrednią spłatę w walucie obcej. Zasadniczo w każdy stosunek prawny, także ten, który w zamyśle przedsiębiorcy ma być współkształtowany przez postanowienie niedozwolone, konsument wchodzi dobrowolnie. Co więcej również, nawet gdyby nie uznać tego postanowienia za niedozwolone, nie wpływałoby to na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy, gdyż wobec abuzywności sposobu ustalania kursu przy wypłacie kredytu, wniosek co do istnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytowej nie mógłby być inny. W takiej sytuacji postanowienia umowy przyznające Bankowi swobodę kształtowania wysokości świadczenia własnego i drugiej strony, należy uznać za niedozwolone, choćby pozwany w rzeczywistości korzystał z tej swobody w sposób oględny, nie naruszając rażąco interesów drugiej strony (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2022 r., II CSKP 650/22, LEX nr 3358639). Sama tylko możliwość ustalenia kwoty zadłużenia w walucie obcej i nawet dopuszczalność jej spłaty w ratach bezpośrednio w walucie (CHF) nie jest w tym zakresie przesądzająca, skoro określenie wysokości pierwotnego zadłużenia pozostawało wyłącznie w gestii banku (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 lipca 2021 r., V CSKP 40/21, LEX nr 3207828). W świetle powyższych rozważań nie można uznać zasadności zarzutu związanego z pominięciem dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii (art. 278 § 1 i art. 235
k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Z art.
wynika natomiast domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają indywidualnie z konsumentem. Co istotne, zgodnie z § 4 tego artykułu ciężar dowodu obalenia domniemania w niniejszej sprawie spoczywa na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Należy zgodzić się z poglądem że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w świetle art.
nie jest takie postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie, które rzeczywiście powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę, lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 grudnia 2017 r. I ACa 606/17, LEX nr 2432001). Okoliczność, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została rzeczywiście sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (tak również Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 14 grudnia 2017 r. I ACa 447/17, LEX nr 2432003). Dla wykazania zatem, że kwestionowane postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, nie jest wystarczające nawet wykazanie, że w tej kwestii toczyły się negocjacje, jeżeli bowiem postanowienie nie uległo zmianom w trakcie negocjacji, to przepis art.
k.c. znajdzie zastosowanie, chyba, że to przedsiębiorca wykaże, że zaakceptowanie klauzuli przez strony oparte było na rzetelnych i wyrównanych negocjacjach (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, LEX nr 1771046, a także z 15 lipca 2022 r., I ACa 432/22, LEX nr 3430219). Chociaż więc pozwany konsekwentnie twierdził, że powodowie mieli możliwość negocjowania oraz wyboru określonej treści postanowień, jednakże nie wskazał i nie wykazał jaki był przebieg tych negocjacji, ograniczając się w tym zakresie do twierdzenia, że na etapie zawierania umowy miał on pełną swobodę wyboru formuły wypłaty oraz spłaty kredytu. Wskazana argumentacja w żadnym razie nie wystarcza jednak – z powołanych wyżej względów – do uznania kwestionowanych postanowień za indywidualnie uzgodnione. Co do zarzutów pozwanego odnoszących się do przekazania pozwanym informacji o ryzyku związanym z zawarciem umowy wskazać trzeba, że w orzecznictwie przyjęto, że w celu zrealizowania przez bank obowiązków informacyjnych co do ryzyka walutowego i kursowego, które wiąże się dla konsumenta z zawarciem umów kredytowych denominowanych w walucie obcej (indeksowanych do waluty obcej) powinno nastąpić poinformowanie klienta o zakresie ryzyka kursowego w sposób jednoznaczny i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu wielokrotnie wyższej od pożyczonej mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17, pkt 35; wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021, nr 2, poz. 7). Jak słusznie wskazuje się w orzecznictwie, gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba żeby z okoliczności sprawy wyraźnie wynikało co innego. Poza tym, gdyby kredytujący bank zamierzał w wystarczający sposób poinformować kredytobiorcę będącego osobą fizyczną - konsumentem o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, gdyż powinien zdawać sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7-8, poz. 64). Należy powtórzyć, że kwestionowane postanowienia umowne zostały sformułowane w taki sposób, że wyłączną kompetencję ustalenia kursu waluty miał Bank, przy czym powodom nie był znany mechanizm takiego ustalenia, a przede wszystkim nie mieli oni żadnego wpływu na jego wysokość. Niewątpliwie wiedzieli oni, że zaciągają kredyt denominowany, a w konsekwencji, że wysokość rat będzie podążać za kursem CHF. Jest to jednak równoznaczne jedynie z formalnym poinformowaniem o ryzyku walutowym i w świetle kryteriów wynikających z orzecznictwa TSUE nie jest wystarczające do uznania, że klauzula określająca główne świadczenia stron została wyrażona jasno i jednoznacznie. Istotne jest przy tym, że pozwany Bank nie twierdził, aby udzielił powodom szczegółowych informacji o czynnikach, które kształtowały kurs CHF w okresie zawierania umowy, oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie jej wykonywania, które - w konsekwencji - umożliwiłyby im rozeznanie się co do tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu CHF w relacji do PLN i jak bardzo ten kurs może wzrosnąć – uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. Strona pozwana powołała się bowiem na fakt przekazania powodom jedynie ogólnej informacji „o zmienności kursów i historii tych zmian” w zakresie różnych oferowanych walut kredytu ( zob. odpowiedź na pozew – k. 74-75; apelacja k. 256 v. akt). W braku tego rodzaju szczegółowych i wyczerpujących informacji konsument nie może ocenić, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, ryzyka oraz skutków ekonomicznych wynikających z zawieranej umowy. Uprawniony jest więc wniosek, że pozwany nie wykazał, że dochował spoczywających na nim obowiązków informacyjnych względem powodów (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 18 maja 2022 r., II CSKP 972/22, Legalis nr 2700385). Jak wyjaśniono to w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21, LEX nr 3207798; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, LEX nr 3219740; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, LEX nr 3303544). Z wyroku TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (Bank BPH S.A.), wynika, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty. Wyeliminowanie z łączącej strony w niniejszej sprawie umowy abuzywnych postanowień umownych rodzi w związany konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Uznać trzeba – podzielając w tym zakresie stanowisko Sądu pierwszej instancji – że obowiązywanie przedmiotowej umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków jest w tym przypadku niemożliwe. Przedmiotowa umowa jest umową kredytu denominowanego, w której określono kwotę kredytu w walucie obcej i przewidziano jednocześnie, że wypłata powinna nastąpić w złotych. Eliminacja klauzuli przeliczeniowej w takiej umowie sprawia, że nie wiadomo, jaką kwotę powinien wypłacić bank. Oznacza to, że brakuje niezbędnego elementu konstrukcyjnego stosunku prawnego i niemożliwe jest jego uzupełnienie. Sankcja bezskuteczności względem powodów, w swoich skutkach tożsama z nieważnością całej umowy, powstaje w takim przypadku ex lege (zob. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. W wyroku z 21 grudnia 2016 r. (w sprawach połączonych C-154/15, C-307/15 i C-308/15, Cajasur Banco i in., pkt 61-62) TSUE wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku. W wyroku TSUE z 8 września 2022 r. (C-80/21, C-81/21, C-82/21, Deutsche Bank Polska i Bank Millennium) wskazano natomiast, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego (pkt 64). Odwołując się do swojego dotychczasowego dorobku orzeczniczego, Trybunał podkreślił, że możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym ma charakter wyjątkowy i jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (pkt 67, 71). W razie możliwości stwierdzenia nieważności sąd krajowy nie może zastąpić nieuczciwych warunków (klauzul abuzywnych) przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym (pkt 68) czy ogólnym (pkt 77), przy czym kluczowe znaczenie ma wola wyrażona przez konsumenta (pkt 74, 78). Jednocześnie TSUE podkreślił niedopuszczalność sądowej modyfikacji treści postanowienia nieuczciwego w drodze wykładni sądowej (pkt 79-80). Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Taki skutek nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych (np. poprzez spłatę kredytu z wykorzystaniem kursu średniego NBP – co postuluje pozwany). Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (por. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021, nr 2, poz. 7). Powołany przez pozwanego przepis art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co na mocy powołanego powyżej wyroku TSUE w sprawie C-260/18 (Dziubak) wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie, także z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). Uznać zatem należy, że niedopuszczalne byłoby zastępowanie przez sąd wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden bowiem przepis prawa, w tym art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.