Przepisy wprowadzające kodeks cywilny oraz art.41 prawa wekslowego, art.69 ust.2 pkt 4a w związku z art.69 ust.3 i art.75b Prawa bankowego oraz art.4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz.984). W oparciu o te zarzuty, szeroko w apelacji uzasadnione, powódka domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji z powodu nierozpoznania istoty sprawy, ewentualnie wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa oraz zasądzenia od pozwanych kosztów postępowania za obie instancje, a dodatkowo wniosła o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości i finansów celem ustalenia wysokości zadłużenia pozwanych względem powodowego banku z tytułu przedmiotowej umowy kredytu, przy założeniu, że umowne klauzule indeksacyjne w zakresie odesłania do bankowych tabel kursowych winny zostać zrekonstruowane obowiązującymi w dniach wypłaty środków kredytu oraz zapłaty poszczególnych rat kursami średnimi CHF ogłaszanymi przez Narodowy Bank Polski do dnia rozwiązania umowy i jej przewalutowania, a po tej dacie na zasadach określonych w umowie i regulaminie. Pozwani domagali się oddalenia apelacji i zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego, sprzeciwiali się nadto wnioskowi dowodowemu złożonemu w apelacji. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje. Apelacja nie jest zasadna. Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny akceptuje i bez zbędnego powtarzania czyni własnymi. Odnosząc się w pierwszej kolejności do najdalej idącego zarzutu, tj. nierozpoznania istoty sprawy, Sąd Apelacyjny stanowiska skarżącej nie podziela. Jak się powszechnie przyjmuje w judykaturze, do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdyż sąd błędnie zidentyfikował charakter roszczenia albo zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania lub merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie. Oceny, czy sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy dokonuje się po przeanalizowaniu żądań pozwu i przepisów prawa materialnego będących podstawą rozstrzygnięcia, nie zaś ze względu na ewentualne wady postępowania wyjaśniającego (zob. postanowienie SN z dnia 9 grudnia 2021 r., I CZ 77/21). Okoliczności tego rodzaju w niniejszej sprawie nie wystąpiły. Sąd Okręgowy uczynił bowiem przedmiotem swoich rozważań żądanie pozwu, które, po ustaleniu stanu faktycznego, poddał ocenie prawnej obejmującej wszystkie istotne aspekty sprawy. Nie wystąpiły zatem przesłanki do uwzględnienia wniosku powódki o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu (art.386 § 4 k.p.c.). Nie mogą też odnieść skutku zarzuty naruszenia art.233 § 1 k.p.c., przy czym zaznaczyć trzeba, że choć skarżąca w wypadku części zarzutów odwołujących się do naruszenia zasad oceny dowodów nie wskazała jednostki redakcyjnej przepisu, który wszak zawiera dwie odrębne normy, to jednak, zważywszy na treść uzasadnienia, Sąd Apelacyjny stwierdził, że wszystkie zarzuty odnoszą się do § 1 (powódka nie podnosi wadliwości oceny odmowy przedstawienia dowodu). Istota tego zarzutu sprowadza się do braku logicznych powiązań pomiędzy wnioskami wynikającymi z dowodów, a podstawą faktyczną rozstrzygnięcia. Zarzut jest zasadny wtedy, jeśli poczynione w sprawie ustalenia nie znajdują oparcia w dowodach albo wręcz pozostają z nimi w sprzeczności w taki sposób, że nie dają się pogodzić z tymi dowodami. Obowiązkiem skarżącego jest więc wskazanie które ustalenia są dotknięte tą wadą oraz do którego dowodu zarzut się odnosi, przy czym winien on także wyjaśnić jakie przepisy procesowe zostały naruszone przy dokonywaniu – wadliwych wedle skarżącego – ustaleń faktycznych. Dopiero bowiem wtedy, w granicach związania zarzutem (zob. uchwała SN 7 sędziów - zasada prawna z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07) sąd odwoławczy ma możliwość dokonania oceny, czy w istocie wytknięte nieprawidłowości w sprawie miały miejsce, a jeśli tak, czy w istotny sposób wpłynęły na treść rozstrzygnięcia. Nie jest natomiast wystarczające ogólnikowe powołanie się na bliżej niesprecyzowane dowody, z którymi mają pozostawać w sprzeczności fakty przyjęte za podstawę orzekania, ani przedstawienie własnej wersji wydarzeń. Ponadto sprzeczność ma dotyczyć faktów, a nie oceny prawnej. Zarzut naruszenia art.233 § 1 k.p.c. odnosi się bowiem do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia – skoro wadliwie oceniono zgromadzone w sprawie dowody, poczynione na ich podstawie ustalenia również są dotknięte wadliwością. Odnosząc te wywody do rozpoznawanej sprawy zauważyć trzeba, że apelacja powyższych wymogów nie spełnia. Choć zarzuty literalnie wskazują na wadliwą ocenę dowodów, skarżąca nie przedstawia jakie dowody miały zostać ocenione wadliwie i na czym wadliwość polegała. Zamiast tego apelacja skupia się na podważaniu oceny prawnej wniosków wywiedzionych z poczynionych ustaleń. Zauważyć też wypada, a to w kontekście zarzutu zawartego w punkcie 1 apelacji, w którym mowa o wadliwej ocenie dowodów w postaci przywołanych tam postanowień regulaminu, że ustalenie istnienia pomiędzy stronami umowy określonej treści (ustalenie treści oświadczeń woli) należy do ustaleń faktycznych, a określenie charakteru stosunku prawnego łączącego strony należy do materialnoprawnej sfery rozstrzygnięcia, w tym również określenie, jakie znaczenie należy przypisać oświadczeniom o określonej treści przy zastosowaniu reguł wykładni wskazanych w art. 65 k.c. Także i w tym wypadku skarżąca kwestionuje nie tyle ustalenia faktyczne, lecz wnioski, jakie Sąd Okręgowy sformułował na gruncie art.65 k.c. Nie może zostać uwzględniony również zarzut naruszenia art.232 k.p.c. w związku z art.278 k.p.c. Już w toku postępowania przed Sądem Okręgowym skarżąca domagała się dopuszczenia dowodu z opinii biegłego (k.202), który to wniosek Sąd Okręgowy oddalił postanowieniem z 9 marca 2020 r. (k.302). Orzeczenie to było prawidłowe ponieważ rozstrzygnięcie niniejszej sprawy nie wymagało wiadomości specjalnych. W świetle przyjętej w sprawie podstawy faktycznej, której powódka nie zdołała podważyć, zaskarżony wyrok jest trafny. Zarzuty naruszenia prawa materialnego także nie są zasadne. Skarżąca zarzuciła, że Sąd Okręgowy naruszył art.65 § 1 i 2 k.c. w związku z art.69 Prawa bankowego oraz § 1 ust.1, § 9 ust.2 i § 10 ust.3 umowy kredytu poprzez ich wadliwą wykładnię i przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne zawarte w tej umowie odnoszą się do świadczenia głównego, podczas gdy ich prawidłowa interpretacja prowadzi do wniosku, że były one umownymi postanowieniami waloryzacyjnymi. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej za postanowienia określające główny przedmiot umowy należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu ją charakteryzują (np. wyrok TS z 30.04.2014 r., C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt.). Trybunał stwierdzał też wielokrotnie, że nie jest możliwe odrywanie klauzuli ryzyka walutowego (wyrażonej czy to przez indeksację, czy przez denominację) od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę zagraniczną, a w konsekwencji zakwalifikował klauzule dotyczące ryzyka wymiany, do których zalicza także sposób ustalania kursu wymiany, jako klauzule określające główny przedmiot umowy kredytu zarówno indeksowanego, jak i denominowanego (tak m.in. w wyrokach TS: z 30.04.2014 r., C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt.; z 20.09.2017 r., C-186/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, oraz z 20.09.2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, EU:C:2018:750; z 14.03.2019 r., C-118/17, Dunai, EU:C:2019:207, pkt 48, oraz 3.10.2019 r., C-260/18, Dziubak, nr 44). Nie może ulegać wątpliwości, że chodzi o takie świadczenia, które charakteryzują, definiują i typizują umowę, a bez których nie doszłoby do jej zawarcia. Natomiast warunki, które wykazują charakter posiłkowy względem warunków definiujących samą istotę stosunku umownego, nie mogą być objęte pojęciem głównego przedmiotu umowy w rozumieniu art. 385
poprzez ich wadliwą wykładnię wyrażającą się w przyjęciu, że postanowienia indeksacyjne kredytu rażąco naruszały dobre obyczaje i jednocześnie interes pozwanych jako konsumentów, ponieważ pozwalały powodowemu bankowi dowolnie ustalać kursy waluty, do której był indeksowany kredyt, podczas gdy w rzeczywistości mechanizm ten, ujęty w jednym dokumencie, wskazywał, że kursy te były kształtowane w oparciu o rynek międzybankowy, zatem na podstawie czynników obiektywnych i niezależnych od powoda. Wedle ugruntowanego już stanowiska judykatury, które Sąd Apelacyjny podziela w całej rozciągłości, określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron. Jak wynika z okoliczności sprawy, przeliczanie raty kredytu (z CHF na złote polskie) miało nastąpić według tabeli kursowej banku, jednak ani w powołanym już § 6 ust.1 umowy, czy też § 2 Regulaminu, ani jakimkolwiek innym akcie wiążącym strony, nie zawarto żadnych kryteriów wskazujących na sposób ustalenia kursu wymiany walut. Odwołanie się do „kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli” jest dalece nieprecyzyjne i jako takie wymyka się kontroli kontraktowej. Tym samym uzasadnione jest twierdzenie, że poprzez takie sformułowanie podstaw obliczenia wysokości zarówno świadczenia głównego, jak i przypadających do zapłaty rat, powodowy bank przyznał sobie prawo do jednostronnego kształtowania zakresu zobowiązania ciążącego na kredytobiorcach. Dalej skarżący zarzucił naruszenie art.58 § 1 k.c. w związku z art.
poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, to jest uznanie, że skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień indeksacyjnych jest niemożność dalszego trwania umowy w ustalonym przez strony kształcie, czyli jej nieważność, podczas gdy skutek taki przez art.
i 2 nie jest przewidziany, a za hipotetycznie abuzywne może zostać uznane wyłącznie odesłanie do czynnika kompetencyjnego w postaci Tabeli kursów powoda. Tym samym skutkiem uznania za abuzywne kursu tabelarycznego powoda należało zastosować kurs ustalony przez konstytucyjny organ kontroli państwowej i ochrony prawa, czyli Narodowy Bank Polski. Ocena zasadności tego zarzutu wymaga ustalenia w pierwszej kolejności, czy w omawianym wypadku klauzula indeksacyjna ma abuzywny charakter, a jeśli tak, czy mimo to możliwe jest utrzymanie umowy. Jeśli idzie o pierwsze zagadnienie, Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego o tym, że omawiana klauzula spełnia przesłanki uznania jej za abuzywną. Nie była ona uzgodniona indywidualnie przez strony, a nadto, jak już o tym była mowa, zgodnie z art. 4 dyrektywy 93/13 i art.
główne świadczenia stron nie podlegają kontroli, z wyjątkiem sytuacji, gdy zostały oznaczone niejednoznacznie. Wyłączenie spod kontroli nie może bowiem obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Przywołany wyżej sposób oznaczenia wysokości kredytu, a to poprzez odwołanie się do tabeli kursów, a nadto poprzez użycie zwrotów „przy założeniu” , „wartość wynosiłaby” samo w sobie rodzi wątpliwości co do rzeczywistego rozmiaru świadczenia, jakie pozwani mieli spełnić na rzecz banku. Klauzula waloryzacyjna zastosowana w umowie nie pozwalała więc na oszacowanie kwoty, którą pozwani musieli świadczyć w przyszłości na rzecz banku. Tymczasem przedkontraktowy obowiązek informacyjny co do ryzyka kursowego powinien być wykonany w sposób jednoznaczny i zrozumiały unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne i może spowodować obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo regularnych spłat (wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Jak wskazuje się w judykaturze, ryzyko, które wynika ze zmiany kursu waluty, jest istotne z punktu widzenia konsumenta, bowiem zmieniający się kurs skutkuje zmianą wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, skoro ich wyliczenie odnosi się do CHF i zmienia wraz z kursem tej waluty, jak również skutkuje zmianą wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty skoro również odnosi się ono do waluty. Stąd też informacje udzielane konsumentowi przy zawieraniu umowy mają niezwykle istotne znaczenie, dla podjęcia przez niego świadomej decyzji o zawarciu umowy o określonej treści. Tak samo istotne znaczenie może mieć wiedza konsumenta o sposobie ustalania przez bank kursu wymiany waluty na potrzeby spłaty kredytu i wyliczania wysokości należności pozostałej do spłaty, a więc sposób konstruowania tabel kursowych. Przyjąć należy, że w sytuacji, gdy profesjonalista, kontrahent konsumenta, nie udziela mu właściwych, pełnych informacji o ryzyku związanym z zawarciem danej umowy, jednocześnie kładąc nacisk przy wypełnianiu obowiązku informacyjnego na korzyści płynące z danej oferty, to wykorzystuje on swoją przewagę kontraktową (wyrok SA Warszawie z dnia 5 listopada 2021 r., I ACa 363/21). Nie jest też wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z dnia 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20). Sąd Apelacyjny zgadza się z konkluzją Sądu Okręgowego, że powodowy bank nie zrealizował obowiązku informacyjnego wobec pozwanych, skoro już w dacie zawarcia umowy ich możliwości finansowe nie pozwalały na spłatę rat wyższych niż ustalona pierwotnie, nie wspominając już o ryzyku kursowym. Podkreślenia wymaga przy tym, że sytuacja majątkowa pozwanych, w tym ich liczne zadłużenia z innych tytułów, o czym powód wiedział, dodatkowo poddają w wątpliwość, czy udzielono im informacji pozwalających na realną ocenę zagrożenia związanego z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. W takim stanie rzeczy nie budzi wątpliwości, że omawiana klauzula kształtuje sytuację pozwanych jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające ich interesy. Jako taka musi być uznana za niedozwoloną w rozumieniu ar.
k.c., o czym prawidłowo orzekł Sąd Okręgowy. Kolejnym zagadnieniem jest ocena, czy wobec wyeliminowania klauzuli indeksacyjnej możliwe jest utrzymanie umowy w jej dotychczasowym, choć zmodyfikowanym brzmieniu. Nie wdając się w bliższe rozważania co do tego, czy konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art.
jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, czy też jego nieważność, stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku. Jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Zgodnie z utrwalonym poglądem judykatury, abuzywność klauzul dotyczących głównego przedmiotu umowy kredytu powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów przedmiotowo istotnych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Wyeliminowanie mechanizmu waloryzacji oznacza więc, że brak jest istotnego elementu umowy, bez którego nie może być ona wykonywana. Ponadto wyeliminowanie klauzul waloryzacyjnych powoduje zanik ryzyka kursowego, które było konstytutywnym elementem charakteryzującym tę umowę, jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy. Stan ten może ulec zmianie na skutek następczej akceptacji przez konsumenta abuzywnej części umowy. Ze względu na rodzaj i wagę interesu publicznego stanowiącego podstawę ochrony udzielonej konsumentom w przepisach dyrektywy sąd krajowy ma obowiązek - od chwili gdy dysponuje niezbędnymi informacjami dotyczącymi okoliczności prawnych i faktycznych danej sprawy - zbadania z urzędu, równoważnie względem przepisów porządku publicznego, czy klauzula ma charakter abuzywny i wyciągnięcia z tego konsekwencji, bez oczekiwania na to, aby konsument poinformowany o swoich prawach domagał się stwierdzenia jej nieważności. Konsekwencją uznana klauzuli za abuzywną jest przede wszystkim ciążący na sądzie krajowym obowiązek zaniechania jej stosowania - bez upoważnienia do zmiany treści, gdyż eliminowałaby ona skutek zniechęcający do stosowania klauzuli - tak, aby nie wywierała wiążących skutków wobec konsumenta, chyba że konsument się temu sprzeciwi, co może uczynić, gdyż jego prawo do skutecznej ochrony zawiera w sobie także uprawnienie do niedochodzenia swoich praw (zob. uchwała 7s SN – zasada prawna z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). W rozpoznawanej sprawie pozwani w jednoznaczny sposób wyrazili swoje negatywne stanowisko co do braku woli uznania klauzuli indeksacyjnej za obowiązującą. Przemawiały za tym argumenty, jakie podnosili na odparcie żądania pozwu, łącznie z zarzutem nieważności umowy, w której klauzulę tę zastosowano. Analizując okoliczności sprawy należy uznać, że za utrzymaniem umowy nie przemawia żaden istotny interes pozwanych, którzy na podstawie odrębnej umowy przenieśli już na rzecz banku własność nieruchomości nabytej za środki uzyskane z kredytu, a w niniejszym postępowaniu bronią się przed dalej idącymi żądaniami pozwu. Zważywszy na przedstawione wyżej argumenty nie można podzielić zarzutu apelacji o naruszeniu art.58 § 1 k.c. w związku z art.
Ostateczną sankcją wadliwości tak dokonanej czynności prawnej, przy braku zgody konsumenta jest bowiem taki stan, w którym nie wywiera ona zamierzonych przez strony skutków prawnych, co mieści się w normie art.58 § 1 k.c. Nawet gdyby uznać, że sankcją tą nie jest nieważność, jak wiadomo istniejąca ab initio, to również w przypadku uznania umowy za bezskuteczną powód nie mógłby domagać się spełnienia wynikającego z niej świadczenia, o które przecież idzie w niniejszej sprawie. Co do twierdzenia apelacji o tym, że w miejsce kursu tabelarycznego powinno się zastosować kurs ustalony przez NBP dość powiedzieć, że rozwiązanie takie nie znajduje żadnych podstaw prawnych. Z tych samych, przytoczonych wyżej względów, nie jest zasadny zarzut naruszenia art.
w związku z art.65 § 1 i 2 k.c., art.358 § 1 i 2 k.c. w związku z art.XLIX ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Przepisy wprowadzające kodeks cywilny oraz art.41 prawa wekslowego, które umożliwiały – w ocenie skarżącego – rekonstrukcję norm umownych. Powołane przepisy odnoszą się bowiem do sposobu spełnienia zobowiązania wynikającego z ważnej czynności prawnej (poprzez dopuszczenie zapłaty w innej walucie), podczas gdy problem rozpatrywany w niniejszym postępowaniu dotyczy samej ważności umowy jako źródła zobowiązania. Nie można też zapominać, że możliwość uzupełnienia luki w umowie powstałej na skutek abuzywności ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wówczas, gdy służy to interesom konsumenta, a jednocześnie pozwala zachować prewencyjno-represyjny względem przedsiębiorcy charakter mechanizmu niezwiązania konsumenta postanowieniami abuzywnymi. Jeśli natomiast chodzi o ostatni zarzut apelacji dotyczący naruszenia prawa materialnego, to wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b ustawy z 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia indeksacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art.
k.c., a zatem także po zmianie stanu prawnego aktualność zachowują wyrażone wcześniej poglądy. Odrębnej analizy wymaga zagadnienie skuteczności (ważności) ugody, jaką strony zawarły w dniu 7 października 2015 r. Ponieważ – co wyraźnie zastrzeżono w jej treści – ugoda odwoływała się do umowy kredytowej, przy ocenie jej ważności nie można abstrahować od przesłanek odnoszących się do samej umowy. Niezależnie jednak od tego czynność ta naruszała zasady współżycia społecznego, a przez to była nieważna, co zauważył już Sąd Okręgowy. Powód nie przedstawił żadnych przeciwstawnych argumentów, ani nie podjął próby podważenia wywodów Sądu Okręgowego, ograniczając się jedynie do ogólnikowego, a przez to nieskutecznego zarzutu, że Sąd Okręgowy ugodę zmarginalizował. Mając to wszystko na uwadze Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że apelacja nie jest zasadna i na mocy art.385 k.p.c. orzekł o jej oddaleniu. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło na podstawie art.98 k.p.c. w związku z § 8 pkt 7 i § 16 ust.1 pkt 2 powołanego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.