Powodom w niniejszej sprawie przysługiwał status konsumentów. Dodatkowo kwestionowane postanowienia umowy zostały już wcześniej uznane za abuzywne i wpisane do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod pozycją 5622. Sąd I instancji podzielił stanowisko wyrażone przez pozwanego, poparte opiniami prawnymi prof. UW dr hab. M. K., prof. zw. dr hab. S. S., prof. C. B. (...), a przede wszystkim wyrokiem TS UE z (...), (...) (I.W. I R.W. przeciwko Bank (...) S.A., LEX nr (...). Istotnie, w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowień zawartych w § 17 umowy zawartej przez strony, istniałaby możliwość usunięcia z niej zapisów odnoszących się do marży banku – tzw. spreadu. To zagadnienie jest kluczowe i stanowi istotę naruszenia przez pozwany bank swojej pozycji dominującej. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w powołanym wyroku stwierdził, że jeśli sąd krajowy uzna, że element dotyczący marży banku stanowi zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, sąd krajowy mógłby go usunąć. Tego rodzaju rozwiązanie w sytuacji powodów, gdyby zgłosili stosowne żądania o czasie, nie doprowadziłoby do całkowitego usunięcia z umowy elementu ryzyka walutowego, przywracałoby jednakże pewnego rodzaju równowagę pomiędzy stronami. Pozostawałaby kwestia niedookreśloności świadczeń stron w pierwotnej treści umowy – kwoty wypłacanej powodom oraz przez nich spłacanej. Powyższa analiza wskazuje jednoznacznie, że w umowie występowały niedozwolone postanowienia umowne. Jako konsumenci powodowie mieli możliwość skorzystania z uprawnienia do złożenia pozwanemu oświadczenia woli co do bezskuteczności tychże klauzul umownych. Klauzule mogłyby zostać wyłączone z umowy łączącej strony, która to umowa wciąż by obowiązywała. W przypadku, gdyby powodowie twierdzili, że umowa nie może nadal obowiązywać po wyeliminowaniu z niej niedozwolonych postanowień umownych, powodowie mogliby wyrazić wolę uzupełnienia treści tejże umowy przez inne klauzule. Mieliby wreszcie uprawnienie do złożenia oświadczenia o upadku umowy z uwagi na jej nieważność, żądania zwrotu świadczeń nienależnych, mając świadomość konieczności późniejszego rozliczenia umowy. W niniejszej sprawie powodowie nie skorzystali z tych uprawnień w okresie trwania umowy. W dniu 6 grudnia 2017 r. nastąpiła całkowita spłata kredytu. Powodowie zażądali tzw. „odfrankowienia umowy” dopiero w oświadczeniu, reklamacji z dnia 11 marca 2019 r. Żądanie w zakresie ustalenia nieważności umowy oraz zwrotu wszystkich kwot uiszczonych tytułem świadczeń nienależnych zostało złożone dopiero w toku postępowania sądowego, w piśmie procesowym z dnia 6 października 2020 r. W ocenie Sądu Okręgowego, powodowie na chwilę obecną nie posiadają zatem interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy i domagania się zapłaty świadczenia nienależnego. Nie istnieje jakakolwiek niepewność, jakikolwiek spór co do stanu prawnego. Powodowie sfinansowali z kredytu hipotecznego zakup nieruchomości, następnie spłacili kredyt, sprzedali nieruchomość, nie są dłużnikami osobistymi ani rzeczowymi. Z przedmiotowych transakcji prawdopodobnie per saldo powodowie odnieśli zyski ekonomiczne. Choćby poprzez wcześniejszą spłatę kredytu powodowie uzyskali niższe odsetki od uzyskanej kwoty kredytu. Bank utracił spodziewany zysk. Domaganie się rozliczenia, względnie stwierdzenia upadku nieistniejącej umowy nie mogło zasługiwać na uwzględnienie. Sąd Okręgowy uznał, że nawet gdyby doszło do tzw. przesłankowego ustalenia nieważności umowy, to powodom przysługiwałoby dalej idące roszczenie o zapłatę, więc wciąż nie posiadaliby interesu prawnego w ustaleniu. Uwzględnienie żądania ustalenia nieważności umowy z urzędu byłoby możliwe jedynie w sytuacji, gdyby Sąd stwierdził niezgodność przedmiotowej umowy z przepisami prawa albo zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 1 k.c.). W przeciwnym wypadku, jak już wspomniano, wymagana była inicjatywa powodów. W ocenie Sądu Okręgowego, umowa nie jest sprzeczna z prawem. Ustawodawca w obecnym stanie prawnym co do zasady dopuszcza istnienie kredytów denominowanych, jak i indeksowanych kursem waluty obcej. W okresie, gdy strony zawierały przedmiotową umowę, tego rodzaju stosunki prawne funkcjonowały w ramach swobody umów, jako umowy nienazwane. Należy zgodzić się z twierdzeniem, że kredyty indeksowane nie były kredytami walutowymi i z tego względu nie naruszano zasady walutowości. Banki miały możliwość prowadzenia obrotu walutowego. Kredyt indeksowany odnosił jedynie świadczenie do innej waluty obcej, co pozwalało na zastosowanie stawki referencyjnej oprocentowania LIBOR – znacznie niższej aniżeli stosowana w przypadku kredytów bez indeksacji WIBOR. Mechanizm przeliczenia kwoty oznaczonej w złotych polskich na walutę CHF umożliwiał zastosowanie tej stawki preferencyjnej, więc konsument de facto odnosił z tego korzyść w postaci wyższej zdolności kredytowej, konieczności uiszczania rat w niższej wysokości aniżeli w przypadku kredytów bez indeksacji. Sama konstrukcja umowy nie naruszała art. 69 ustawy – Prawo bankowe. Umowa nie jest też sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Zawierała bowiem ofertę niższego oprocentowania w zamian za podjęcie ryzyka walutowego. Kredytobiorcy do pewnego stopnia zdawali sobie sprawę z wahań kursowych, które ostatecznie okazały się wyższe od oczekiwanych. Ostatecznie całkowity koszt kredytu okazał się niższy od kredytu nieindeksowanego kursem waluty obcej, pomimo wzrostu kursu waluty obcej o około 100%. Wprowadzenie mechanizmu indeksacyjnego nie spowodowała, że bank zapewnił sobie wyższe zyski. Kredyt był bardziej korzystny dla konsumentów. Przedmiotowa umowa nie była z pewnością wynikiem negocjacji. Powodowie przystąpili do promocyjnego kredytu. Treść umowy była przygotowana w centrali banku, powodowie korzystali z usług pośrednika kredytowego. Umowa została w całości wykonana. Bank pozostawił do dyspozycji powodów określoną kwotę pieniężną, zaś powodowie spłacili ją wraz z należnościami ubocznymi, zgodnie z brzmieniem umowy. Powodowie czuli się związani treścią umowy przez cały okres trwania umowy. Stosunek zobowiązaniowy wygasł. Powodowie nigdy nie powoływali się na wady oświadczenia woli, istnienie niedozwolonych postanowień umownych. Świadczenie czyniło zatem zadość zasadom współżycia społecznego w rozumieniu art. 411 pkt 2 k.c. Powodowie w toku wykonywania umowy kredytu nigdy nie wskazywali, że przekazują świadczenie z zastrzeżeniem jego zwrotu. Zdaniem Sądu I instancji, wygaśnięcie stosunku zobowiązaniowego powoduje brak możliwości skorzystania powodów z uprawnień wynikających z art.
k.c. Uprawnienia te mogą być realizowane w stosunku do umowy istniejącej, będącej w toku wykonywania, ważnej. Uprawnienia służą konsumentom w celu usunięcia ewentualnych niezgodności z prawem. Konsument ma wybór co do możliwości skorzystania z uprawnień. Może też, podobnie jak powodowie, wykonać umowę. Powodowie spełniając świadczenie dokonali określonego wyboru, doprowadzili do wygaśnięcia zobowiązania. W toku postępowania powodowie nie powołali się na działanie pod wpływem błędu przy podejmowaniu decyzji o wcześniejszej spłacie kredytu, ani na jakąkolwiek inną wadę oświadczenia woli. Samo spełnienie świadczenia również nie może być ocenione jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Świadczenia przekazane pozwanemu nie były nienależne, albowiem wynikały z wykonania umowy. Dopóki, dopóty powodowie wykonywali przedmiotową umowę, dysponowali uprawnieniami do skorzystania z przepisów prawa powszechnie obowiązującego. Przepisy dotyczące klauzul niedozwolonych w pierwszej kolejności wprowadzają sankcję w postaci bezskuteczności zawieszonej poszczególnych klauzul niedozwolonych. Sankcja ta mogłaby się zaktualizować, gdyby powodowie w odpowiednim czasie złożyli stosowne oświadczenie. Wobec powyższego, na podstawie powołanych przepisów, Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości w zakresie żądania głównego i ewentualnego. O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 zdanie 1 k.p.c. Powodowie przegrali sprawę. Kosztami opłaty sądowej w wysokości 1.000 zł oraz zaliczki na wynagrodzenie biegłego sądowego w wysokości 1.500 zł obciążono powodów, uznając te koszty za uiszczone. Pozostałe koszty wydatków w sprawie (2.132,42 zł) poniesione tymczasowo przez Skarb Państwa przejęto ostatecznie na Skarb Państwa. Ponadto nie obciążono powodów kosztami zastępstwa procesowego należnymi pozwanemu. Apelację od tego wyroku wywiedli powodowie, zaskarżając go w całości. Skarżący zarzucili wyrokowi: 1) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 385
w zw. z art. 3 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 w zw. z art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawach nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez ich niezastosowanie do całości kwestionowanych postanowień i w efekcie wobec uznania przez Sąd I instancji za abuzywne jedynie części warunku umownego, odnoszącego się do marży kursowej (marży kupna i sprzedaży), w sytuacji gdy marża kursowa (uznana przez Sąd I instancji jako nieuczciwy warunek umowny) wpływa na ważność i ocenę całego postanowienia dotyczącego sposobu ustalania kursów waluty CHF, w związku z czym nieuprawnione jest uznanie abuzywności jedynie jego części; 3) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 411 pkt. 2 k.c. w związku z art. 353 § 1 k.c. i art. 354 k.c., przez błędną jego wykładnię polegającą na odniesieniu zasady lojalności kontraktowej wyłącznie do słabszej strony umowy (konsumenta) oraz na pominięciu, że przepis nie ma zastosowania, jeśli czynność prawna jest niezgodna z zasadami współżycia społecznego (w tym przez nieuczciwe warunki umowy naruszające interesy konsumenta, a wprowadzone do treści umowy przez przedsiębiorcę z jego wzorca bez możliwości ich indywidualnego uzgodnienia przez konsumenta); 4) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 353 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 58 § 2 k.c. w zw. poprzez ich niezastosowanie i nieprzyjęcie, iż przedmiotowa umowa kredytowa była niezgodna z naturą umowy kredytowej, zasadami swobody umów oraz współżycia społecznego, co w konsekwencji spowodowało niesłuszne oddalenie powództwa o zapłatę w związku z nieważnością umowy, w sytuacji prawidłowego ustalenia przez Sąd Okręgowy, iż powodowie: - „nie uzyskali wiedzy na temat tego, jak w istocie są ustalane kursy kupna i sprzedaży CHF podawane w tabeli”, - „nie byli zabezpieczeni przed ryzykiem zmian kursowych skoro wysokość spreadu walutowego zależała wyłącznie od Banku. W umowie to ryzyko wprost przerzucono na kredytobiorców”, - „powodowie nie wiedzieli, jaką kwotę pożyczają i jaką kwotę powinni zwrócić, - ”Wyżej wskazany sposób ustalania i przeliczania przez bank salda kredytowego nie pozwala w istocie na określenie wysokości świadczenia, którego spłaty mieli dokonać powodowie”, - „Bank samodzielnie podejmował decyzję o sposobie ustalania marży kursowej (spreadu). Stanowi to naruszenie zasady równości stron umowy”, 5) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe poprzez niezastosowanie i uznanie iż sama konstrukcja umowy nie naruszała wskazanego przepisu ustawy, w sytuacji prawidłowego ustalenia, iż umowa nie określała wysokości zaciąganego zobowiązania oraz zasad jego spłaty w sposób logicznie możliwy do zaakceptowania dla umowy konsensualnej („W dniu zawarcia umowy powodowie nie wiedzieli, jaką kwotę pożyczają i jaką kwotę powinni zwrócić”; „ wskazany sposób ustalania i przeliczania przez bank salda kredytowego nie pozwala w istocie na określenie wysokości świadczenia, którego spłaty mieli dokonać powodowie”); 6) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. poprzez ich niezastosowanie, oddalenie powództwa i w konsekwencji brak zasądzenia żądanej przez powodów kwoty z tytułu zwrotu nienależnie pobranych rat kapitałowo - odsetkowo w wysokości wyższej, niż rzeczywiście powinni spłacić, ewentualnie zasądzenia kwot dochodzonych w związku z nieważnością umowy kredytu, podczas gdy prawidłowe zastosowanie tych przepisów jest konieczne wobec niezwiązania powodów z mocy prawa postanowieniami umownymi wskazanymi w treści pozwu, a wobec tego - świadczenia które na ich podstawie były przez powodów czynione na rzecz pozwanego nie znajdują podstawy w wiążących postanowieniach umowy, a więc są nienależne; 7) naruszenia przepisów postępowania mogące mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 227 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c., przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów polegające na przyjęciu, iż brak zakwestionowania przez powodów warunków umowy w czasie jej trwania należy rozumieć jako dokonanie wyboru przez powodów skutkującego odstąpieniem od kwestionowania umowy. W oparciu o powyższe skarżący wnieśli o: 1) zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kwoty 151.929,25 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia 15.03.2019 r. do dnia zapłaty tytułem nienależnie pobranych przez pozwanego rat kapitałowo - odsetkowych w wyższej wysokości, niż rzeczywiści powinni spłacić (za okres od 10 sierpnia 2009 r. do 6 grudnia 2018 r.); 2) ewentualnie, w przypadku uznania przez sąd umowy kredytu za bezwzględnie nieważną w całości zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kwoty 397.086,62 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pisma z dnia 6 października 2020 r. do dnia zapłaty tytułem zwrotu nienależnych świadczeń w postaci rat kapitałowo-odsetkowych spełnionych przez powodów w związku z wykonywaniem umowy kredytu z uwagi na bezwzględną nieważność umowy; 3) zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kosztów procesu według norm przepisanych ( opłaty sądowej od pozwu w kwocie 1.000 zł, kosztów zastępstwa procesowego jako dwukrotności stawki minimalnej oraz opłat skarbowych od pełnomocnictw), wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tych kwot od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty; 4) zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kosztów procesu za II instancję według norm przepisanych (w tym m.in.: opłaty sądowej od apelacji w kwocie 1.000 zł, kosztów zastępstwa procesowego jako dwukrotności stawki minimalnej i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa), wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tych kwot od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty; 5) względnie, w przypadku uznania przez Sąd Apelacyjny, że zachodzi jedna z przesłanek wymienionych w art. 386 § 4 k.p.c. - uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania z pozostawieniem rozstrzygnięcia o kosztach procesu również za postępowanie apelacyjne. Odpowiedź na powyższą apelację złożył pozwany wnosząc o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powodów zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie wskazania wymaga, że sąd II instancji w systemie apelacyjnym jest instancją merytoryczną, co oznacza, że sąd ten ma obowiązek poczynić własne ustalenia faktyczne i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., III CKN 812/98, OSNC z 2000 r. Nr 10, poz. 193). Sąd II instancji może ponownie przeprowadzić dowody przeprowadzone w pierwszej instancji, może również podzielić ustalenia sądu I instancji i przyjąć je za podstawę własnego orzeczenia. Może także przeprowadzić nowe dowody ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2000 r., II UKN 385/99, OSNP z 2001 r., nr 15, poz. 493). W sytuacji, gdy sąd odwoławczy podziela ustalenia sądu niższej instancji, może ograniczyć się do stwierdzenia, że przyjmuje je za własne, gdyż szczegółowe powtarzanie analizy i roztrząsanie wszystkich dowodów staje się wtedy niecelowe. Konieczne jest jednak ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów apelacji ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23.02.2006r., II CSK 126/05, niepublikowany, LEX nr 179973). W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny – opierając się na całokształcie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach – uznał, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy oraz zaaprobował i podzielił poczynione przez ten Sąd ustalenia faktyczne, albowiem w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia pozostają one zgodne z treścią przeprowadzonych w sprawie dowodów. Dodatkowo jedynie ustalić należy, że na podstawie umowy powodowie uiścili pozwanemu z tytułu rat kapitałowo-odsetkowych w okresie od 8 marca 2007 r. do 6 grudnia 2017r. kwotę 422.062,47 zł. Niniejszym pozwem powodowie domagają się wyłącznie kwoty 397.086,62 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego w związku z wykonywaniem umowy kredytu w okresie od dnia 10 sierpnia 2009 r. do dnia 6 grudnia 2017 r. Wprawdzie powodowie w swojej apelacji sformułowali zarzut naruszenia prawa procesowego w postaci art. 227 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c., przedstawiona dla jego uzasadnienia argumentacja zmierzała jednak nie tyle do podważenia oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów, czy poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych, ale do zakwestionowania oceny prawnomaterialnej stanu faktycznego. Skarżący naruszenia ww. przepisów upatrywali bowiem w przyjęciu, iż brak zakwestionowania przez nich warunków umowy w czasie jej trwania należy rozumieć jako dokonanie wyboru skutkującego odstąpieniem od kwestionowania umowy. Skarżący nie podważali jednak, że nie kwestionowali w sposób czynny warunków umowy w czasie jej wykonywania, w tym, że nie dokonywali spłaty rat z zastrzeżeniem zwrotu. Nie doszło do naruszenia art. 227 k.p.c. Przypomnieć należy przy tym, że art. 227 k.p.c. określa wolę ustawodawcy ograniczenia kręgu faktów, które mogą być przedmiotem dowodu w postępowaniu cywilnym. Przepis art. 233 § 1 k.p.c. reguluje natomiast jedynie problematykę oceny wiarygodności i mocy (wartości) dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, czy też pominięcie przez Sąd I instancji przy wyrokowaniu twierdzeń strony nawet jeżeli, w jej ocenie, mają one istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia ( zob. Piaskowska Olga Maria (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie procesowe. Komentarz WKP 2020 r.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2018 r. I CSK 361/17). Tym samym sama konstrukcja tego zarzutu pozostawała nieprawidłowa. Kwestie związane z oceną dopuszczalności dochodzenia przez powodów roszczeń z uwagi na stwierdzenie abuzywności zapisów umowy zawartej z pozwanym, w tym przy uwzględnieniu wykonania zawartej umowy w całości oraz braku zakwestionowania przez powodów tej umowy w jakikolwiek sposób w okresie jej wykonywania, należą do sfery zastosowania prawa materialnego i zostaną omówione w dalszej części uzasadnienia. Przechodząc do kontroli instancyjnej oceny prawnej dochodzonych roszczeń przyjętej za podstawę zaskarżonego wyroku, Sąd Apelacyjny odrzuca ją częściowo uznając ją za wadliwą. Przed przystąpieniem do oceny zarzutów odwoławczych powodów w tym względzie należy poczynić ogólne uwagi odnoszące się do występujących w sprawie kwestii materialnoprawnych. Podkreślenia wymaga bowiem, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go bowiem tylko zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania ( zob. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 z. 6 poz. 55). W związku z tym kwestia prawidłowości zastosowania i wykładni przepisów prawa materialnego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym poddana zostaje kontroli instancyjnej niezależnie od tego, czy została objęta wprost zarzutami odwoławczymi. Z uwagi na to, że zawarta przez strony umowa kredytu podlega badaniu w niniejszym postępowaniu także przez pryzmat niedozwolonych postanowień umownych (art. 385
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne), przy czym nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa zaś na tym, kto się na to powołuje (§ 4). W świetle powyższego należy zauważyć, że bezspornym na gruncie niniejszej sprawy pozostawało, iż stosunek powodów z pozwanym na tle zawartej umowy kredytowej miał charakter relacji konsumenci-przedsiębiorca, wobec czego zawarta przez nich umowa poddaje się weryfikacji pod kątem przedmiotowej regulacji. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że treść spornych klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie kredytowej stron nie podlegała indywidualnemu uzgodnieniu. Sąd I instancji nie analizował co prawda w ramach swoich rozważań, że w ramach umowy powodowie złożyli oświadczenie, w którym potwierdzili fakt indywidualnego negocjowania postanowień umowy kredytu (§ 11 ust. 3 umowy). Niemniej jednak oświadczenie to należy uznać za przeniesione ze wzorca umownego stosowanego przez pozwanego, na którego treść powodowie nie mieli wpływu. Brak negocjacji zapisów umowy w spornym zakresie i zawarcie jej w oparciu o wzorzec umowny pozwanego potwierdziło zaś nie tylko przesłuchanie powodów, ale też treść zeznań świadka D. S.. W całej rozciągłości należało także podzielić wskazania Sądu I instancji co do tego, że zawarte w umowie klauzule indeksacyjne stanowią w całości postanowienia określające główne świadczenia stron, które jednak nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, w związku z czym poddają się kontroli pod kątem abuzywności. W uzupełnieniu rozważań Sądu Okręgowego w tym względzie, należy jedynie zauważyć, że na konkluzję w przedmiocie niewyrażenia klauzul dotyczących głównych świadczeń w sposób jednoznaczny, bez wpływu pozostaje treść udzielonych powodom przed zawarciem umowy informacji - w tym fakt, że pośrednik miał im wyjaśniać sam mechanizm indeksacji - skoro nie ustalono, aby informacja taka wskazywała czy to na obiektywne kryteria, które posłużyć by miały do ustalenia wartości kursu waluty, czy to na sposób uwzględniania tych kryteriów, a przede wszystkim na możliwość nieograniczonego wzrostu przyjmowanego kursu waluty. Na poczynienie takich ustaleń nie pozwalały zaś ani przesłuchanie powodów, ani zeznania świadka D. S.. Z pewnością o udzieleniu pełnych i wystarczających informacji powodom w tym zakresie nie stanowiły też mające blankietowy charakter oświadczenia złożone przez powodów do wniosku kredytowego (k. 168 i 169), z których treści wynika jedynie ogólnie, że zostali oni poinformowani o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej. W ocenie Sądu Apelacyjnego, słusznie Sąd Okręgowy klauzule te ocenił jako kształtujące prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, a w rezultacie uznał, że w przedmiotowej umowie kredytu zawarte zostały niedozwolone postanowienia umowne – w szczególności w § 1 ust. 1, § 7 ust 2, § 10 ust. 8, § 17 umowy. Nieprawidłowe pozostawały wywody Sądu Okręgowego w zakresie, w jakim wynikało z nich, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowień zawartych w § 17 umowy istniałaby możliwość usunięcia z niej wyłącznie zapisów odnoszących się do marży banku (tzw. spreadu). Jak się przyjmuje, klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa (spreadowa) stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny (klauzulę waloryzacyjną). W rezultacie ze względu na ich ścisłe powiązanie nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z tych klauzul skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego; innymi słowy, wystarczy, że jedna tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną. Potrzeba kompleksowej oceny mechanizmu indeksacji wyrażona została w judykaturze Sądu Najwyższego ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344), gdzie odrzucono odróżnienie części kursowej i części przeliczeniowej klauzuli indeksacyjnej i podkreślono, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia przeliczeniowe nie mogą wywrzeć skutku. Podobnie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. ( III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115) wyjaśniono, że eliminacja klauzuli waloryzacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowy, które się na nią składają, albowiem mogą one funkcjonować tylko łącznie. Funkcjonalność całego mechanizmu indeksacji zastosowanego w przedmiotowej umowie była oparta na odesłaniu do kursów waluty w tabeli kursów banku (klauzula kursowa/spreadowa) w celu wypełnienia treścią ryzyka walutowego, które w istocie w całości zostało przerzucone na kredytobiorców. Tym samym, zasadnie Sąd I instancji nie dokonywał rozróżnienia poszczególnych klauzul w mechanizmie indeksacji, uznając cały ten mechanizm (w postaci klauzuli ryzyka walutowego z klauzulą kursową w całości) za postanowienia określające główne świadczenia stron. Jednocześnie jednak, pomimo stwierdzenia abuzywności tych zapisów jako całości, Sąd Okręgowy nietrafnie w oparciu o m.in. orzeczenie TSUE z (...) w sprawie (...) wskazywał, że istnieje możliwość wyeliminowania z umowy jedynie niektórych postanowień (tj. jedynie klauzuli odnoszącej się do marży walutowej Banku, a nie całego § 17 umowy) z jednoczesnym utrzymaniem pozostałych. W tym względzie przede wszystkim należy zauważyć, że w przywoływanym wyroku TSUE (pkt 71 sentencji) wskazano jedynie, że gdyby element klauzuli indeksacyjnej rozpatrywanego w postępowaniu głównym kredytu hipotecznego dotyczący marży Banku (...) stanowił zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, sąd krajowy mógłby go usunąć. Nie można jednak z tego w żadnym zakresie wywodzić, aby przesądzono tym samym jednoznacznie, że wystarczające jest usunięcie z § 17 umowy tylko zapisu o marży Banku. Co przy tym istotne, w wyżej wymienionym wyroku TSUE, celem zobrazowania sytuacji, nawiązał do zapisów umownych regulujących obowiązek zapłaty odsetek umownych i odsetek od zadłużenia przeterminowanego i uznał za dopuszczalne usunięcie części zapisu umownego, który powiększał stopę odsetek umownych o określoną wartość procentową. Odsetki umowne i odsetki za zwłokę stanowią jednak ewidentnie dwa różne zobowiązania umowne, uregulowane w dwóch odrębnych normach umownych. W przypadku umowy kredytu nie ma natomiast dwóch odrębnych zobowiązań, ale jedno - zobowiązanie do zapłaty raty, określone w jednej normie umownej. W tym kontekście, w pełni zasadny pozostaje postawiony w apelacji powodów zarzut naruszenia art.
w zw. z art. 3 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 w zw. z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawach nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zakresie w jakim wynika z niego, że element klauzuli indeksacyjnej dotyczący marży Banku (§ 17 umowy) nie stanowi zobowiązania umownego odrębnego od innych postanowień umownych i jako taki nie może podlegać odrębnej ocenie pod katem abuzywności. Zgodnie z zapisami umowy, raty kredytu ustalone w walucie CHF miały być rozliczane w oparciu o kurs średni NBP korygowany o marżę kursową. Marża kursowa nie była więc odrębnym zobowiązaniem umownym, a jedynie elementem realizującym i ustalającym wysokość raty kredytu. W świetle okoliczności sprawy, nie można przyjąć aby wolą stron umowy było zawarcie dodatkowej umowy, której przedmiotem byłby obowiązek uiszczania marży rozumianej jako samodzielne zobowiązanie strony. Kredyt został udzielony nie w zamian za uiszczanie marży kursowej, ale w zamian za uiszczanie rat kapitałowo-odsetkowych, w których marża pełniła funkcję pozwalającą jedynie na ustalenie wysokości raty. Prowadzi to do wniosku, że w umowie kredytowej jest jedna norma prawna, której nie można podzielić na dwie odrębne części tj. na kurs NBP i marżę, w tym sensie, że nie można ustalić wysokości raty w oparciu wyłącznie o marżę, a można w oparciu o kurs NBP korygowany marżą. Dodatkowo odwołać należy się do stanowiska wyrażonego w tym względzie w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 6 grudnia 2021 r. ( sygn. akt V ACa 417/21, LEX nr 3334517) zapadłego w tożsamym – w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia - stanie faktycznym i prawnym, które Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie w pełni podziela. W uzasadnieniu przywoływanego orzeczenia wskazano bowiem, że cały § 17 umowy dotyczy sposobu ustalania kursu waluty CHF w Tabeli kursów kupna/ sprzedaży stosowanej przez poprzednika prawnego pozwanego Banku, wobec czego klauzula indeksacyjna in casu nie tyle zatem kreowała odrębne zobowiązanie, ile stanowiła element precyzujący zobowiązanie w zakresie określenia wysokości świadczenia głównego stron. W § 1 ust. 1, § 7 ust. 2 i § 10 ust. 6 przewidziano bowiem jedno świadczenie w wysokości wynikającej z tabeli kursowej banku, bez wyodrębnienia świadczenia spełnianego według średniego kursu NBP i świadczenia stanowiącego marżę banku. Niezależnie od tego, Sąd Apelacyjny wskazał również, że określony w § 17 mechanizm indeksacyjny uwzględniający także spread walutowy jest ze sobą wewnętrznie powiązany w taki sposób, że wyeliminowanie elementu dotyczącego marży spowodowałby zmianę istoty treści klauzuli indeksacyjnej. Wyeliminowanie elementu dotyczącego marży spowodowałoby bowiem, że kurs kupna i sprzedaży waluty CHF rozumiany byłby wyłącznie jako „średni kurs złotego do danej waluty ogłoszony w tabeli kursów NBP”. Taki zabieg stanowiłby niedopuszczalne in concreto przeprowadzenie redukcji utrzymującej skuteczność abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej, przez podzielenie jej na część wadliwą i dopuszczalną, co zupełnie zmieniałoby sens § 17 umowy. Eliminacja mechanizmu indeksacyjnego obejmuje zaś wszystkie postanowienia umowy, które się na nią składają, albowiem mogą one funkcjonować tylko łącznie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, całkowicie błędnie Sąd Okręgowy uznał również jakoby konsumenci jedynie w okresie wykonywania umowy mogli skutecznie zakwestionować abuzywność jej zapisów. Czyni to uzasadnionym co do istoty zarzut naruszenia art.
w zw. z art. 3 ust. 1, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w zw. z art. 76 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Słusznie wywodzą bowiem skarżący, że możliwość zgłoszenia przez konsumenta abuzywności zapisów umowy oraz dochodzenia roszczeń z tego tytułu nie jest ograniczona jedynie do okresu wykonywania umowy. Wyrażone w tym zakresie przez Sąd I instancji odmienne zapatrywanie nie znajduje uzasadnienia nie tylko w kodeksowej regulacji klauzul abuzywnych, w tym treści przepisu art.
ale też w regulacji Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r., w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Stanowisko takie nie znajduje poparcia również w orzecznictwie TSUE, jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego. W tym miejscu wystarczy przywołać uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56.), w której uzasadnieniu - po rozważeniu orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Sądu Najwyższego – podjęto konkluzję, zgodnie z którą dla charakterystyki sankcji przewidzianej w art. 385
Wskazywany przepis nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego postanowienia umownego jakimkolwiek innym postanowieniem umownym. Sąd Apelacyjny nie znajduje więc podstaw do przyjęcia za lansowanym przez pozwanego stanowiskiem, aby w drodze wykładni umowy należało przyjąć kurs średni NPB do rozliczeń walutowych jako uznany za odpowiedni przez strony. Stanowiłoby to bowiem o zastępowaniu postanowienia nieuczciwego postanowieniem uczciwym w ramach redukcji utrzymującej, a nie o ustaleniu treści umowy w oparciu o obiektywne kryteria. Skoro bowiem w umowie zawarte zostały określone treści, to po stwierdzeniu, że z jakichś względów nie mogą być one dla stron wiążące, brak jest jakichkolwiek podstaw do zastępowania zapisów w tym zakresie całkowicie innymi w ramach dokonywania wykładni samej umowy. Ustawodawca w ramach regulacji art.
k.c. nie przyjął również rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c., a dopuszczającego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień czynności prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Nie ma również możliwości uzupełnienia umowy przez odwołanie się do ustalonych zwyczajów, w tym praktyki rynkowej czy też kursu rynkowego jako tego, który wyznaczać ma kwotę udostępnioną kredytobiorcom oraz wysokość rat wyrażonych w złotych. Z pewnością w sytuacji, w której strony określiły w umowie wskaźnik waloryzacji, brak jest podstaw, aby skutku w tym zakresie na mocy art. 56 k.c. poszukiwać w istniejących zwyczajach (utrwalonej praktyce). Przepis ten zezwala wszak na wzbogacenie skutków prawnych umowy o te, które wynikają z ustalonych zwyczajów, nie zaś na zastąpienie treści wprost wynikającej z umowy ustalonym zwyczajem, nawet po stwierdzeniu, że uzgodniona przez strony treść umowy z jakichś względów nie może być dla nich wiążąca. Z tego względu nie mogły podlegać uwzględnieniu wywodzone przez pozwanego sugestie o możliwość zastosowania w sprawie kursu rynkowego, czy też kursu średniego NBP jako tego, który określałby rozmiar świadczenia obu stron w oparciu o zwyczaj, jak też w drodze analogii prawnej (m.in. w odwołaniu do art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe). Wprawdzie, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na tle Dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, dopuszcza zastąpienie usuniętego zapisu umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jednakże aby móc zastosować taki przepis, musi on istnieć w danym porządku prawnym, a w polskim porządku prawnym ustawodawca nie przewidział takiego przepisu. Przepisu takiego z pewnością nie stanowi art. 358 § 2 k.c., który wszedł wszak w życie 24 stycznia 2009 r., podczas gdy umowa kredytowa między stronami zawarta została w 2007 r., wobec czego nie znajduje on w niniejszej sprawie zastosowania, gdyż ważność umowy Sąd winien oceniać na moment jej zawarcia. Nie może być zaś tak, że na moment zawarcia umowy jest ona nieważna, ponieważ istnieją w niej klauzule abuzywne, których miejsca nie można uzupełnić przepisami dyspozytywnymi, z uwagi na ich brak, a po pewnym czasie od jej zawarcia umowa staje się jednak ważna, wobec wejścia w życie stosownych przepisów dyspozytywnych, jak w tym wypadku przepisu art. 358 § 2 k.c. ( zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 września 2021 r., sygn. akt V ACa 396/21). Jak wskazuje się w doktrynie, zmiana art. 358 § 2 k.c. miała zastosowanie do zobowiązań powstałych po jej wejściu w życie, tj. od 24 stycznia 2009 r., oraz od dnia jej wejścia w życie do istniejących w tym dniu zobowiązań trwałych, tj. takich, w których globalny rozmiar świadczenia zależy od czasu trwania stosunku prawnego i nie da się go z góry określić w sposób ostateczny nie nawiązując do czynnika czasu (zob. E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 9, Warszawa 2019). Podkreśla się też, że w przypadku stosunków obligacyjnych, w których element czasu nie determinuje rozmiaru świadczenia, stosować należy przepisy dotychczasowe ( zob. m.in. M. Kłoda, Sposoby działania ustawy w prawie międzyczasowym prywatnym, PL 2000, Nr 1, s. 7 i n.; R. Morek [w:] Kodeks cywilny. Komentarz pod red. K. Osajdy, wyd. 24). Umowa kredytu nie jest jednak zobowiązaniem o charakterze ciągłym, rozmiar świadczenia kredytobiorcy determinowany jest wielkością kredytu i stopą procentową niezależnie od czasu trwania umowy. Tym samym, nie ma podstaw prawnych do zastosowania w niniejszej sprawie normy dyspozytywnej art. 358 § 2 k.c. w miejsce niedozwolonych postanowień umownych. Co istotne wspomniany powyżej wyjątek, w którym sąd krajowy może zastąpić nieuczciwy warunek umowny dyspozytywnym przepisem prawa krajowego, ograniczony jest do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje ( zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 stycznia 2015 r. w sprawie Unicaja Banco i Caixabank (C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, EU:C:2015:21; wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG ). W niniejszej sprawie, powodowie w sposób jednoznaczny wyrazili zgodę na uznanie nieważności umowy i konsekwencje z tym związane, skoro na skutek modyfikacji powództwa domagali się w ramach roszczenia ewentualnego stwierdzenia jej nieważności. Tym samym brak było podstaw do kwestionowania, że są świadomi konsekwencji uznania umowy zawartej z pozwanym za nieważną. Co najważniejsze, aktualnie trudno jednoznacznie przesądzać, że unieważnienie umowy wywiera dla powodów niekorzystne skutki. O ile bowiem aktualizacja roszczeń pozwanego Banku o zwrot wypłaconego kapitału nie budzi wątpliwości to, co do ewentualnych roszczeń o zapłatę wynagrodzenia za udostępnienie środków pieniężnych do korzystania przez określony czas, jego zasadność na tym etapie budzi wątpliwości. Dotychczas brak jest bowiem w orzecznictwie i doktrynie prawa jednoznacznego stanowiska, czy istnieje podstawa prawna do domagania się zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w takiej sytuacji, jak w niniejszej sprawie. W systemie prawa cywilnego nie ma przepisu, który takie roszczenie formułowałby wprost, badanie zaś czy roszczenie można wyinterpretować z określonej normy prawnej należeć będzie do sądu rozpoznającego sprawę, który jednocześnie będzie musiał ocenić czy roszczenie nie jest przedawnione, czy zostało udowodnione co do wysokość i czy wreszcie nie narusza zasad współżycia społecznego, biorąc zwłaszcza pod uwagę, że to Bank sformułował umowę wadliwą, którą następnie proponował konsumentowi jako bardzo korzystną i bezpieczną. Skoro zatem nie można na chwilę obecną stwierdzić z całą stanowczością, że stwierdzenie nieważności umowy skutkować będzie roszczeniami pozwanego wobec kredytobiorców – ponad roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału – to nie sposób przyjąć, aby było dla powodów niekorzystne. Przechodząc do omówienia skutków, jakie wiążą się z uznaniem spornych klauzul umownych za niedozwolone, Sąd Apelacyjny zważył, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy stron po eliminacji z niej mechanizmu indeksacji, wobec czego koniecznym pozostaje stwierdzenie jej nieważności. Przywołać należy w tym względzie stanowisko wyrażone wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 r. ( II CSKP 415/22, LEX nr 3303545), w którym przyjęto, że w rozpoznawanej tam sprawie Sąd Apelacyjny słusznie opowiedział się za stwierdzeniem nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego, z uwagi na to, że klauzule umowne, których elementem jest ryzyko kursowe, określają główne świadczenia stron. Wyeliminowanie tej klauzuli z łączącej strony umowy uniemożliwia określenie wysokości zobowiązania zarówno pozwanego banku (kwoty udzielonego kredytu), jak i strony powodowej (rozmiaru zadłużenia i wysokości poszczególnych rat). W konsekwencji umowa w pozostałym zakresie nie jest możliwa do utrzymania i wykonywania. Sąd Apelacyjny, podzielając powyższe, zważył, że możliwość dalszego trwania umowy stron nie istnieje, skoro wobec wyeliminowania z niej abuzywnych klauzul w postaci zapisów dotyczących przeliczania kwoty udostępnionego kredytu na CHF oraz ustalających wysokość raty w PLN w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF, zniekształcona zostaje istota umowy kredytowej. Postanowienia te, co zostało już omówione, należało wszak zakwalifikować jako odnoszące się do głównych świadczeń stron, więc po ich wyeliminowaniu powstałby problem wykonywania umowy, tj. wyliczania rat kapitałowo-odsetkowych, jak również ustalenia kwoty kredytu do spłaty. Bezskuteczność ww. klauzul indeksacyjnych oznacza przy tym wyeliminowanie całego mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, a przez to także wyeliminowanie ryzyka kursowego. Wskutek powyższego umowa pozostawałaby sprzeczna z intencją stron ją zawierających, skoro nie byłoby mechanizmu waloryzacji, zaś do kwoty zobowiązania wyrażonej w złotych polskich zastosowanie miałoby oprocentowanie według stawki LIBOR charakterystyczne dla zobowiązań w walucie obcej i ustalane z uwzględnieniem walut nie obejmujących PLN, a także jak powszechnie wiadomo znacznie korzystniejsze niż oprocentowanie dla produktów w złotówkach ( zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 29.01.2020 r., I ACa 67/19, LEX nr 2817620). Prowadziłoby to do zmiany charakteru stosunku prawnego i pozostawałoby w sprzeczności z naturą (właściwością) stosunku prawnego, jakim jest umowa kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, stanowiąca wyróżniony w doktrynie i judykaturze podtyp umowy kredytu. W przypadku kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, swoistą cechą tego stosunku prawnego będzie wskazany powyżej mechanizm indeksacji oraz oprocentowanie według stawki LIBOR. W przypadku pominięcia tego mechanizmu, przy jednoczesnym pozostawieniu stawki LIBOR, istota tego stosunku prawnego zostanie zupełnie wypaczona ( zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 8 października 2021 r., sygn. akt V ACa 280/21). Zgodnie natomiast z treścią art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Jak się wskazuje w doktrynie, natura stosunku prawnego obejmuje nie tylko swoistą naturę poszczególnych typów, lecz również naturę nienazwanych stosunków prawnych określonego rodzaju. Obejmuje ona zatem: naturę ogólną, naturę określonej kategorii stosunków i naturę określonych typów stosunków nazwanych i rodzajów stosunków nienazwanych ( por. M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.