← Polska

V ACa 309/23

Sygn. akt V ACa 309/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 maja 2023 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku V Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Anna Daniszewska (spr) Sęd

§ 3k.c.

poprzez jego niewłaściwą wykładnię i w efekcie nie wzięcie pod uwagę, a na skutek tego uznanie, że powódka ma interes prawny w tym, aby ustalić odpowiedzialność pozwanego na przyszłość, pomimo że nie zagraża jej brak możliwości dochodzenia dalszego odszkodowania lub zadośćuczynienia od pozwanego w przypadku gdy w przyszłości ujawnią się owe szkody. Wskazując na powyższe skarżący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa co do kwoty 21.000 zł zasądzonej tytułem zadośćuczynienia oraz co do odsetek ustawowych za opóźnienie zasądzonych od w/w kwoty, (a tym samym zasądzenie w punkcie 1 wyroku jedynie kwoty 69.519,37 zł wraz z odsetkami od kwot: 63.502,13 zł od dnia 9.02.2022 r. oraz od kwoty 6.017,24 zł od dnia 9.08.2021r.), oddalenie powództwa co do ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość (punkt 2 wyroku) oraz odpowiednią zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu, a także zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych, wraz z ustawowymi odsetkami za okres od dnia uprawomocnienia wyroku do dnia zapłaty. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Wskazać należy, iż Sąd drugiej instancji w systemie apelacyjnym jest instancją merytoryczną, co oznacza, że Sąd ten ma obowiązek poczynić własne ustalenia faktyczne i ocenić je samodzielnie z punktu widzenia prawa materialnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., sygn. akt 111 CKN 812/98, OSNC z 2000 r., Nr 10, poz. 193). Sąd drugiej instancji może ponownie przeprowadzić dowody przeprowadzone w pierwszej instancji, może również podzielić ustalenia sądu pierwszej instancji i przyjąć je za podstawę własnego orzeczenia. Może także przeprowadzić nowe dowody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2000 r., II UKN 385/99, OSNP z 2001 r., nr 15, poz. 493). Naruszenie przepisów prawa materialnego sąd drugiej instancji bierze pod uwagę z urzędu. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy prawidłowo ustalił stan faktyczny. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i uznaje je za własne. Niezasadny okazał się zarzut naruszenia przepisu art. 233 k.p.c. w sposób wskazany w apelacji. Po pierwsze, skarżący przedstawił na jego poparcie zarzuty, które mogą być powiązane jedynie z naruszeniem prawa materialnego, a nie procesowego, co powoduje, że zarzuty te są całkowicie nieprawidłowo sformułowane. Po drugie, Sąd Okręgowy dokonał trafnej oceny dowodów. Jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że - co do zasady - Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., 1 CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, nie publ., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., 1 CKN 1169/99, OSNC 2000r., nr 7-8, poz. 139). Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004r. III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598). Takiego działania skarżącego zabrakło. Apelacja pozwanego w zakresie zarzutów odnoszących się do nieprawidłowości oceny dowodów ma w istocie charakter polemiczny. Przypomnieć ponadto należy, że zgodnie z przepisem art. 368 § l 1 k.p.c. przy składaniu apelacji w zarzutach co do podstawy faktycznej rozstrzygnięcia należy wskazać fakty ustalone przez sąd pierwszej instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy lub istotne dla rozstrzygnięcia fakty nieustalone przez sąd pierwszej instancji. Ponadto powołując fakt wykazany dowodem utrwalonym za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk, należy oznaczyć część zapisu dotyczącą tego faktu (§ l 3 art. 368 k.p.c.). Apelacja pozwanego nie spełnia powyższych wymogów. Wbrew zarzutom apelacji, nie mogło dojść do naruszenia art. 233 § 2 k.p.c. bowiem przepis ten stanowi, że Sąd oceni na tej samej podstawie, jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu sądu. Taka sytuacja nie miała w sprawie miejsca. Oceniając zasadność zarzutu naruszenia art. 445 § k.c., należy przywołać utrwalone w orzecznictwie zapatrywanie, że korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonej kwoty zadośćuczynienia możliwe jest wówczas, gdy stwierdza się oczywiste i rażące naruszenia ogólnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia z dnia 5 grudnia 2006 r., II PK 102/06, z dnia 18 listopada 2004 r., I CK 219/04 z dnia 30 października 2003 r., IV CK 151/02, z dnia 7 listopada 2003 r., V CK 110/03, z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70). W ramach kontroli instancyjnej nie jest natomiast możliwe wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. O oczywistym i rażącym naruszeniu zasad ustalania „odpowiedniego" zadośćuczynienia mogłoby świadczyć przyznanie zadośćuczynienia wręcz symbolicznego, za niskiego zamiast stanowiącego rekompensatę doznanej krzywdy, bądź też kwoty wygórowanej, prowadzącej do niestosownego wzbogacenia się tą drogą. Celem zadośćuczynienia pieniężnego, o którym mowa w przepisie art. 445 § 1 k.c. jest naprawienie szkody niemajątkowej wyrażającej się w krzywdzie w postaci cierpień fizycznych i psychicznych, to jest ujemnych odczuć przeżywanych w związku z cierpieniami fizycznymi. Ustawodawca wyraźnie zastrzegł, że suma przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być „odpowiednia", a więc nie może być dowolna, lecz musi ściśle uwzględniać stopień doznanej krzywdy. Pojęcie „sumy odpowiedniej" użyte w art. 445 § 1 k.c. w istocie ma charakter niedookreślony, niemniej jednak w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego - utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2001r., III CKN 427/00 i z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03). Ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd musi uwzględnić wszystkie okoliczności danego zdarzenia, a zwłaszcza rodzaj obrażeń i rozmiar związanych z nimi cierpień fizycznych i psychicznych, stopień kalectwa, poczucie nieprzydatności, konieczność korzystania ze wsparcia bliskich (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10). Wysokość zadośćuczynienia uzależniona jest zatem od nasilenia cierpień, długotrwałości choroby, rozmiaru kalectwa oraz trwałości następstw zdarzenia, przy uwzględnieniu również tego, jaki wpływ wywarło zdarzenie wyrządzające szkodę na dotychczasowy sposób życia poszkodowanego. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, że Sąd Okręgowy w pełni uwzględnił wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar krzywdy doznanej przez powódkę, w szczególności uwzględnił w należyty sposób rozmiar obrażeń fizycznych i cierpień psychicznych powódki oraz ich konsekwencji dla jej obecnego życia. Praktycznie nie ustały jeszcze konsekwencje związane z ograniczeniami ruchowymi, a zaistniałe zdarzenie ma i będzie miało negatywny wpływ na dalsze jej życie. W świetle powyższych okoliczności, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nietrafnie zarzuca skarżący, że wysokość zasądzonego zadośćuczynienia jest niewspółmiernie wysoka. Przytoczyć należy okoliczności, które słusznie wziął pod uwagę Sąd Okręgowy tj., że w dniu wypadku powódka miała skończone 50 lat. Była aktywna zawodowo, chętnie wyjeżdżała na wycieczki. Uprawiała sporty, w tym pływanie. Powódka była również zaangażowana w opiekę nad swoimi wnukami. Była osobą energiczną, pozytywnie myślącą. Przez wypadek powódka nie mogła nawiązać prawidłowych relacji ze swoją najmłodszą wnuczką, powódce towarzyszyło poczucie bezradności oraz brak sprawczości. Była zaniepokojona swoim stanem zdrowia i wątpliwą perspektywą odzyskania możliwie pełnego zdrowia. Po wypadku powódka utraciła sprawność, jaką dotychczas się cieszyła. Ma obniżoną sprawność mięśniową - nie może podnosić pewnych przedmiotów. Nie ma siły w ręce. Takie ograniczenie znacząco wpływa na jej codzienną aktywność, w tym zawodową; straciła pewność siebie w zakresie wykonywanych przez siebie obowiązków zawodowych. Zdarza jej się zapomnieć niektóre informacje. Mimo powrotu do pracy, z uwagi na doznany uraz ręki i nogi, powódka ma problem z wykonaniem manualnych i siłowych zadań. W początkowym okresie od wypadku powódka była zależna od swoich najbliższych, którzy pomagali jej w codziennych czynnościach. W niedalekiej przeszłości powódka zdała egzamin na prawo jazdy, a po wypadku odczuwa lęk przed podróżowaniem samochodem, również jako pasażer. Powódka do dnia dzisiejszego odczuwa dolegliwości bólowe, które niekiedy wymagają farmakoterapii. Należy wziąć pod uwagę także charakter uszkodzeń ortopedycznych, a także ich trwałość oraz przebytą przez powódkę skomplikowaną hospitalizację (zabieg operacyjny) oraz fakt, że proces leczenia nie został zakończony. Wypadek wywołał u powódki nie tylko uszkodzenie ciała, ale i rozstrój zdrowia. Doznała urazu wielomiejscowego, wieloodłamowego złamania bliższego końca kości ramiennej lewej, złamania kłykcia przyśrodkowego kości piszczelowej prawej bez przemieszczenia, stłuczenia łokcia lewego. Rokowania co do odzyskania pełnej sprawności przez powódkę są złe. Mimo wdrożonego leczenia, powódka nie powróciła do pełnej sprawności. Nadal zgłasza dolegliwości bólowe okolicy lewego barku, bólowe ograniczenia zakresu ruchomości, zaburzenia czucia oraz osłabienie siły mięśniowej kończyny górnej lewej. Dolegliwości bólowe barku oraz jego sztywność powodują upośledzenie funkcji kończyny górnej przy funkcjach manualnych kończyny. Powódka cierpi na stresową pourazową depresję oraz łagodne zaburzenia poznawcze, które w związku z nieustającymi objawami nadal są leczone. Słusznie zważył Sąd Okręgowy, że wypadek był dla powódki silnie stresującym doświadczeniem, które wiązało się z cierpieniem fizycznym i psychicznym. Powódka doświadczała również negatywnych emocji związanych z poddaniem się badaniom diagnostycznym, rehabilitacyjnym, ograniczeniami w codziennym funkcjonowaniu, strachu o zdrowie swoje i bliskich, przykrych emocji związanych z ograniczeniami związanymi ze stanem zdrowia oraz ograniczeniami w realizowaniu ról społecznych. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny uznał zasądzone zadośćuczynienie za prawidłowe i „odpowiednie 7'. Niesłuszny okazał się również zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. poprzez jego zastosowanie pomimo braku przesłanek - braku zaistnienia interesu prawnego po stronie powódki. W myśl art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny jako przesłanka powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa jest kategorią prawa materialnego. W orzecznictwie przyjmuje się, że pod rządami art.

§ 3k.c.

powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości (por. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 lutego 2009r., III CZP 2/09, OSNC 2009, Nr 12, poz. 1680, Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 17 czerwca 2020 r., I ACa 585/19). W zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość zgodnie z orzecznictwem interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności za ewentualną szkodę na przyszłość, na podstawie art. 189 k.p.c. zachodzi wtedy, gdy istnieje obiektywna niepewność stanu faktycznego (por. wyrok SN z dnia 14 marca 2012 r., II CSK 252/11). Powódka dochodząc naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości tylko wtedy, gdy w dacie orzekania można założyć, że po latach mogą ujawnić się kolejne szkody, których nie sposób wykluczyć na etapie obecnego orzekania. Trafnie zważył Sąd Okręgowy, że w świetle zgromadzonych w sprawie dowodów całkowicie uprawniony jest wniosek, że obecnie - względnie stabilny - stan zdrowia powódki w przyszłości może ulec pogorszeniu. Rokowania co do odzyskania sprawności przez powódkę są złe. Istnieje także możliwość pogorszenia zakresu ruchomości stawu barkowego lewego ze względu na rozwijającą się artozę pourazową stawu barkowego. U powódki może również nastąpić wczesna artoza stawu kolanowego prawego powodując stopniowej pogarszanie się zakresu ruchomości stawu kolanowego oraz potrzebę wykonania zabiegu operacyjnego. Leczenie w zakresie zdrowia psychicznego i psychiatrycznego powódki również nie zostało jeszcze zakończone Zasadnie zatem uznał Sąd Okręgowy, że powódka posiada interes prawny w uzyskaniu rozstrzygnięcia w trybie art. 189 k.p.c. Nie ulega wątpliwości, że powódka doznała stosunkowo poważnych obrażeń, a z materiału dowodowego wynika, że nie można wykluczyć pogorszenia stanu zdrowia powódki. W konsekwencji dla uniknięcia ewentualnego sporu w przyszłości, roszczenie o ustalenie musiało zostać uwzględnione. Wbrew zarzutom apelacji uwzględnić trzeba, że w art.

§ 3k.c.

nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie, prowadząc do zaktualizowania się odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. W tym stanie rzeczy kolejny proces odszkodowawczy może toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, kiedy zazwyczaj pojawiają się poważne trudności dowodowe. Przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości zwalnia natomiast poszkodowanego z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym odpowiedzialność taka już ciąży. Oczywiście ocena interesu prawnego strony musi być zawsze dokonywana na tle skonkretyzowanych okoliczności, które pozwalają ocenić rzeczywistą potrzebę ochrony jej sfery prawnej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 1999 r., II CKN 182/98, nie publ., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2010 r.IV CSK 410/09). W niniejszej sprawie zachodzą okoliczności uzasadniające uwzględnienie powództwa opartego na dyspozycji nart. 189 k.p.c., co Sąd Okręgowy prawidłowo wyjaśnił i nie ma potrzeby powielania tej argumentacji. Z tych względów nie mógł zostać uwzględniony zarzut naruszenia art.

§ 3k.c.

poprzez jego niewłaściwą wykładnię w sposób wskazany w apelacji. Wbrew zarzutom skarżącego, powódka wykazała zasadność i wysokość swojego roszczenia. Mając na uwadze powyższe, na zasadzie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego jako pozbawioną uzasadnionych podstaw (punkt I wyroku).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.