Za abuzywne można byłoby bowiem uznać tylko takie postanowienia umowne, które są ważne. Sąd ten poddał jednak ocenie ww. umowę pod kątem spełnienia przesłanek z art.
k.c., ze względu na formułowane przez powodów zarzuty co do ich abuzywnego charakteru. Zdaniem Sądu Okręgowego w razie przyjęcia, że umowa byłaby w całości ważna z racji braku sprzeczności z ustawą, postanowienia § 2 ust. 2-3, § 1 ust.2, § 1 ust. 3 pkt 2, § 8 ust. 5, § 8 ust. 6 ,§ 13 ust. 1 i 2 i 3, § 15 ust.7 pkt 2 lit a i pkt 3 C. oraz § 1 ust.1 (...) – dotyczące wprowadzenia klauzul przeliczeniowych świadczenia stron wyrażonego we frankach szwajcarskich na świadczenie wyrażone w złotówkach dwoma miernikami wartości (kursem kupna dewiz dla świadczenia kredytodawcy i kursem sprzedaży dewiz dla świadczenia kredytobiorcy, wg aktualnej Tabeli kursów, określonymi dowolnie przez pozwanego) – są abuzywne w rozumieniu art. 385
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Regulacja zawarta w art.
– 385 3 k.c. stanowi implementację w prawie polskim dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich. Postanowienie umowne jest niedozwolone, jeżeli spełnione zostały następujące przesłanki: umowa została zawarta pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, postanowienie nie było indywidualnie uzgodnione (nie było negocjowane), postanowienie nie dotyczy sformułowanych jednoznacznie głównych świadczeń stron, w wyniku zawarcia w umowie tego postanowienia prawa i obowiązki konsumenta zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, doszło tym samym do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Zgodnie z art. 22 1 k.c. (według stanu z daty zawarcia umowy), za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Dla posiadania statusu konsumenta bez znaczenia pozostaje więc poziom wiedzy eksperckiej posiadanej przez osobę fizyczną w chwili zawierania umowy lub późniejsze rozpoczęcie prowadzenia działalności gospodarczej. Istotny jest jedynie związek danej czynności prawnej z prowadzoną działalnością gospodarczą. W związku z tym, że zawierając umowę kredytu, powodowie czynili to bez związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, ich status jako konsumentów nie budzi wątpliwości. Nie budziło również wątpliwości Sądu, że powodowie nie mieli żadnego wpływu na kształt kwestionowanych postanowień umownych. Od ich decyzji zależało wyłącznie, czy zawrzeć umowę i w jakiej wysokości zaciągnąć kredyt. Pozostałe postanowienia umowne znajdowały się we wzorcu umowy zaproponowanym przez Bank, który nie podlegał negocjacjom i nie był negocjowany. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że Bank posługiwał się jednym, identycznym wzorcem umownym, na który jedynie nanoszono dane osobowe kredytobiorcy, kwotę kredytu, rodzaj oprocentowania, okres kredytowania i cel kredytu. Negocjacje umowne sprowadzały się w rzeczywistości do złożenia wniosku kredytowego przez potencjalnego kredytobiorcę, który to wniosek mógł być przez Bank zaakceptowany lub odrzucony. Negocjacjom mogły podlegać wyłącznie prowizja i marża. W ocenie Sądu Okręgowego, już z samego charakteru zawartej umowy – opartej o treść stosowanego przez Bank wzorca umownego – wynika brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych dotyczących klauzul waloryzacyjnych. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez kredytobiorcę na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem rodzaju kredytu, kwoty kredytu, rodzaju oprocentowania, gdyż wpływ ten powinien mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Dodatkowo sposób zawarcia umowy, postępowanie Banku polegające na braku rzetelnego wyjaśnienia zapisów umowy i przedstawienia oferty kredytu denominowanego jako znacznie korzystniejszego, wskazują na znaczące ograniczenie możliwości faktycznego uzgadniania treści umowy. O tym, że postanowienia umowy były faktycznie uzgadniane przez strony zobowiązania nie świadczy fakt, że kredytobiorca złożył wniosek o przyznanie kredytu, gdyż złożony wniosek podlegał akceptacji lub odrzuceniu przez Bank. O powyższym nie świadczy również formalna zgoda powodów na denominację, gdyż zapisy umowy dotyczące tego sposobu waloryzacji, były zawarte w formularzu umowy, a nadto brak jest jednak jakichkolwiek dowodów, aby powodowie mieli możliwość zaoferowania Bankowi na przykład innego sposobu przeliczania, a więc, że sposób tej denominacji został z nimi indywidualnie uzgodniony. Ze zgromadzonych dowodów nie wynika, aby przedmiotem negocjacji był sposób waloryzacji lub mechanizm polegający na przeliczeniu kwoty przyznanego kredytu oraz wysokości rat. Nie dowodzi tego faktu akceptacja przez konsumenta postanowień umownych, które kwestionuje w procesie. Zgoda na zawarcie umowy o kredyt zawierający klauzule denominacyjne nie może być utożsamiana z faktem indywidualnych negocjacji w przedmiocie treści tych klauzul. Z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy nie można także utożsamiać faktu przeczytania postanowień umowy, a nawet wyjaśnienia jej zapisów przez doradcę finansowego, gdyż zapisy te pozostają częścią wzorca umownego stosowanego przez bank, a ich odczytanie, czy próba wyjaśnienia mechanizmu indeksacji, nie oznaczają, że kredytobiorca może je faktycznie, w jakikolwiek sposób zmieniać. Nie zostało wykazane, że możliwość taka została zaoferowana powodom, których rola sprowadziła się faktycznie do zaakceptowania zapisów umowy. Nie budzi wątpliwości, że za nieuzgodnione indywidualnie trzeba uznać postanowienia, które konsument wybrał spośród kilku zaproponowanych przez przedsiębiorcę. Okoliczność, że Bank oferował również umowy kredytu innego niż denominowany lub indeksowany, nie stanowi podstawy, aby uznać, że treść zamieszczonych w umowie kredytowej zawartej z powodami postanowień dotyczących sposobu przeliczania waluty, czyli w istocie sposobu waloryzacji zadłużenia została z nimi indywidualnie uzgodniona. W świetle art.
k.c. bez znaczenia jest zatem, czy powodowie „świadomie” dokonali wyboru umowy o kredyt, jeśli tekst umowy został opracowany przez Bank. Z zeznań powodów wynikało, że kredyt denominowany został im zaprezentowany jako korzystny, którego rata była znacznie niższa niż kredytu złotowego, zaś waluta CHF jako stabilna. Z przedstawionej powodom informacji o ryzyku w formie symulacji rat, która została oparta na przykładowym wzroście kursu o 0,43 zł, nie wynika fakt ponoszonego ryzyka, w szczególności, że jest ono niczym nieograniczone. Utrwalało to w konsumencie przeświadczenie, że oferowany produkt jest bezpieczny, a zatem zarówno saldo kredytu jak i raty kredytu będą podlegać minimalnym wahaniom. Powodowie godzili się na taki mechanizm akceptując niewielkie ryzyko związane z umową, jednak faktycznie przekazane im informacje i sposób prezentacji kredytu wprowadzał w błąd co do rzeczywistych skutków denominacji. Nie ma tu też znaczenia, że bank nie przewidywał drastycznych wzrostów jakie miały miejsce później. Znaczenie ma fakt, że Bank niczym tego ryzyko konsumenta nie ograniczył (żadnym mechanizmem zapobiegającym). Konsument niewątpliwie powinien wiedzieć przede wszystkim, że radykalny wzrost kursu CHF spowoduje również radykalny wzrost zadłużenia i może doprowadzić do sytuacji, w której znaleźli się powodowie, gdy po kilkunastu latach wysokość spłat nie zmniejszyła wysokości udzielonego kredytu, a wręcz przeciwnie - jest on o 42% większy. Informacja ta powinna zostać przedstawiona konsumentowi już na etapie przedstawiania oferty kredytowej i porównywania rodzajów kredytów, kiedy konsument jest najbardziej otwarty na przekazywane przez pracowników Banku informacje. Zeznania powodów nie zostały w żaden sposób podważone dowodami przeciwnymi, natomiast sposób prezentacji kredytu jak również zakres przekazanych informacji w tym wynikający z dokumentów należy ocenić jako niewystarczający dla podjęcia świadomej i rozważnej decyzji dotyczącej zaciągnięcia zobowiązania w znacznej kwocie na okres kilkudziesięciu lat. Sąd Okręgowy poddał również ocenie to, czy klauzule indeksacyjne określają główny przedmiot umowy lub relację ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług. Jeśli tak, to w świetle art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady UE nr 93/13 niedopuszczalna jest ich ocena pod kątem nieuczciwego charakteru warunków, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Ocena, że klauzule te określają główny przedmiot umowy została zaaprobowana w orzecznictwie. Przyjmuje się, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy. Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako: „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu, jak to przyjmuje TSUE w swoim orzecznictwie. Nie ma przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. W dalszej kolejności ocenie podlegało, czy klauzule umowne kwestionowane przez powodów kształtowały ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. Dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką i moralnością. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będzie: niedoinformowanie drugiej strony umowy, spowodowanie jej dezorientacji, wywołanie u klienta błędnego przekonania, wykorzystanie niewiedzy klienta lub jego naiwności, ukształtowanie stosunku prawnego niezgodnie z zasadą równorzędności stron. Rażące naruszenie interesów konsumenta ma natomiast miejsce, gdy umowa przewiduje nieusprawiedliwione dysproporcje, na niekorzyść konsumenta, w rozłożeniu umownych praw i obowiązków. Chodzi o zawarcie w umowie postanowień, które szczególnie mocno godzą w interesy majątkowe konsumenta. Zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienia będące przedmiotem oceny. Zgodnie z brzmieniem art. 4 ww. dyrektywy, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. W świetle powyższego bez znaczenia pozostaje zatem wiedza kredytobiorcy, jaką ten nabył na temat umowy, po kilku latach jej wykonywania i na skutek jej wykonywania oraz wskutek nagłośnienia problemu tzw. kredytów frankowych. Istotna jest wiedza kredytobiorcy w dacie zawierania umowy. Już sposób prezentacji kredytu jako korzystniejszego, z niższą ratą, niedostateczny zakres przekazanej powodom informacji o tym, że przyjmują na siebie nieograniczone ryzyko związane ze zmianą kursu waluty, a także sposób zawierania umowy na gotowych wzorcach, które można zaakceptować w całości lub umowy nie podpisać w ogóle, wskazują, że interesy powodów zostały naruszone na etapie podpisywania umowy. Wprowadzony do umowy mechanizm indeksacji powodował dodatkowo nierównomierne rozłożenie pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z waloryzacji kwoty kredytu do zmiennego w czasie kursu waluty obcej. Mechanizm ten powodował narażenie konsumenta na skutki nieograniczonych zmian wysokości zobowiązania konsumenta bez jednoczesnego zagwarantowania jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby powyższe ryzyko ograniczyć. Bank, udzielając kredytu denominowanego, poza ryzkiem wynikającym z zawarcia umowy i potencjalnej możliwości braku spłaty kredytu przez konsumenta, ryzykował jedynie stratę wynikającą z utraty kwoty wypłaconej konsumentowi. Strata taka ma jednak charakter teoretyczny, gdyż wiązałaby się z radykalnym spadkiem wartości waluty wskazanej jako kwota denominacji. W przypadku wystąpienia takiego zdarzenia, Bank odzyskiwałby jednak część zainwestowanego kapitału pozyskanego w ramach spłacanego zadłużenia zaś w przypadku braku spłaty – bank może skorzystać z udzielonych zabezpieczeń. Co więcej, Bank unikał ryzyka poprzez księgowanie kredytu jako kredytu walutowego oraz poprzez zabezpieczenie pozycji walutowych transakcjami na rynku międzybankowym. Odmienna jest natomiast sytuacja konsumenta, który jest narażony na zwiększenie zadłużenia w zasadzie do nieograniczonej wysokości i to na każdym etapie wykonywania umowy, również po wielu latach jej wykonywania. Może zatem okazać się, że w przypadku zawartej umowy na okres 30 lat, po 20 latach spłacania kredytu, konsument będzie musiał spłacić zadłużenie wielokrotnie przewyższające wysokość pierwotnego zobowiązania kredytowego. W ocenie Sądu Okręgowego, powyższej nierówności nie niwelował fakt oprocentowania kredytu w oparciu o stopę referencyjną LIBOR powszechnie stosowaną przy kredytach waloryzowanych kursem CHF. Należy zauważyć, że niska stawka LIBOR tylko częściowo kompensowała wyższe raty w sytuacji aprecjacji waluty frank szwajcarski w stosunku do waluty złoty polski, a nadto stosowanie tej stawki nie eliminowało elementu niepewności przy ustalaniu wartości świadczenia. Stawka LIBOR, która obecnie nie istnieje, również podlegała zmianie, wpływając na zmianę wysokości rat kredytu. Nie miała ona zatem wpływu na eliminację ryzyka ponoszonego przez konsumenta, gdyż poprzez swoją niedookreśloność i zmienność w czasie nie eliminowała negatywnych skutków mechanizmu denominacji. Postanowienia umowy kształtowały więc prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, również z tego względu, że przyznawały profesjonalnej stronie umowy uprawnienie do ustalenia wysokości świadczenia kredytobiorcy i kredytodawcy w sposób dowolny, co wynikało z przyznanej umową bankowi swobody we wskazywaniu kursu waluty obcej używanego do waloryzacji. Wobec stwierdzenia istnienia w umowie ww. wad, które powodują jej nieważność, należało ocenić skutki ich istnienia. Pierwszeństwo określenia tych skutków należy przyznać regulacjom unijnym, które mają pierwszeństwo stosowania względem polskiego ustawodawstwa zwykłego. Zgodnie z art. 6 ust. 1 powoływanej dyrektywy 93/13 nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, a umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może dalej obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem TSUE celem tego przepisu, nie jest unieważnienie wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki, lecz zastąpienie formalnej równowagi, jaką umowa ustanawia między prawami i obowiązkami stron umowy, rzeczywistą równowagą pozwalającą na przywrócenie równości między nimi, przy czym uściślono, że dana umowa musi co do zasady dalej obowiązywać bez zmian innych niż wynikające ze zniesienia nieuczciwych warunków. O ile ten ostatni warunek jest spełniony, dana umowa może, zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy zostać utrzymana w mocy, pod warunkiem, że zgodnie z przepisami prawa krajowego takie utrzymanie w mocy umowy bez nieuczciwych postanowień jest prawnie możliwe. Wynika z tego, że art. 6 ust. 1 ww. dyrektywy sam w sobie nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie zgodnie z prawem Unii krajowemu porządkowi prawnemu. W świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, w konkretnej sytuacji należało zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały unieważnione. Regulacja ta nie stoi na przeszkodzi temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął że umowa ta nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Dlatego też przy ocenie skutków wyeliminowania z umowy niedozwolonych postanowień dla jej dalszego funkcjonowania konieczne jest odwołanie się do ogólnych zasad dotyczących czynności prawnych i stosunków zobowiązaniowych. W ocenie Sądu Okręgowego wyeliminowanie zapisów odnoszących się do denominacji powoduje, że utrzymanie umowy zawartej przez strony bez tych klauzul jest niemożliwe. Bez postanowień dotkniętych nieważnością Bank nie zawarłby umowy kredytu. Wskazuje na to stanowisko pozwanego w procesie, który wskazywał, że nie jest możliwe funkcjonowanie umowy kredytu udzielonego w złotych oprocentowanego wg stawki LIBOR. Tym samym, gdyby pozwany chciał udzielić powodom kredytu nieindeksowanego, to zastosowałby oprocentowanie wg stawki WIBOR a nie LIBOR. Skoro zaś strony nie zawarłyby umowy bez postanowień uznanych za nieważne, to całą umowę należało uznać za nieważną (por. art. 58 § 3 k.c.). Jednocześnie, zdaniem Sądu a quo brak jest podstaw do uzupełnienia treści umowy na jakiejkolwiek podstawie. Nie jest możliwe zastosowanie art. 358 § 2 k.c. i średniego kursu NBP, gdyż nie wyeliminowałoby to samego mechanizmu denominacji. Zamiast kursu ustalanego przez Bank, do umowy wprowadzony zostałby nieuzgodniony przez strony i nieokreślony kurs NBP, który jest kursem średnim, będącym wypadkową kursów kilku największych banków. Jest to zatem kurs sztuczny, niepodlegający negocjacjom. Zarówno saldo kredytu jak i raty odsetkowo-kapitałowe podlegałyby zatem temu samemu mechanizmowi jak w przypadku kwestionowanej umowy, a rezultat podstawienia byłby identyczny i również nieważny w stosunku do konsumenta. Średni kurs NBP nie uchroniłby powodów od ryzyka kursowego, a powodowie nie wnosili o rozważenie jego zastosowania. Z orzecznictwa TSUE wynika też, że niemożliwe jest zastąpienie nieważnych czy abuzywnych postanowień umowy w oparciu o zasady współżycia społecznego czy ustalone zwyczaje czy to na podstawie art. 56 czy art. 65 § 1 i 2 lub art. 354 § 1 k.c. Nie jest możliwe wywiedzenie kursu sprawiedliwego w drodze wykładni samej umowy, po pierwsze dlatego, że wykładnia umowy nie daje podstaw do uznania, że strony zmierzały do ustalenia takiego kursu, skoro ustaliły, że będzie go swobodnie określać Bank, po drugie dlatego, że jak wyżej wskazano, nie eliminowałoby to bezprawnego i abuzywnego mechanizmu przeliczeniowego. Stwierdzeniu nieważności umowy nie stoi na przeszkodzie to, iż miałoby to wywołać dla konsumenta szczególnie niekorzystne skutki. O tym, czy unieważnienie umowy wywoła dla konsumenta szczególnie niekorzystne skutki decyduje wola samego konsumenta. W związku z tym sąd nie może pozostawić umowy w mocy wbrew woli samego konsumenta, o ile w świetle przepisów prawa krajowego umowa bez postanowień uznanych za abuzywne nie może dalej funkcjonować. Powodowie jasno określili zaś swoje stanowisko w niniejszej sprawie zarówno na piśmie, jak i na rozprawie. Oceniając zasadność roszczenia o zapłatę Sąd Okręgowy stwierdził, że zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.). Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Sąd pierwszej instancji podzielił pogląd, że strony nieważnej umowy mają niezależne wobec siebie roszczenia o zwrot własnych spełnionych świadczeń, wobec czego powód może domagać się zwrotu wszystkiego, co świadczył na rzecz pozwanego. Nie może w takim przypadku być mowy o zużyciu wzbogacenia. Nie zachodzi również w tego typu sprawie którakolwiek z przesłanek wyłączających zwrot świadczenia statuowanych w art. 411 k.c. Nie przyznał w związku z tym racji skarżącemu, że istnieją okoliczności wyłączające możliwość dochodzenia zwrotu nienależnych świadczeń, w szczególności aby powodowie spełniali świadczenie ze świadomością jego nienależności. Sąd a quo wskazał na przymusowy charakter spełniania świadczenia, tj. fakt, że Bank sam pobierał środki z rachunku powodów w naliczonej przez siebie wysokości, na podstawie umowy. Ponadto wątpliwości co do obowiązku spełnienia świadczenia nie mogą być utożsamione z wymaganą przez art. 411 pkt 1 k.c. pozytywną wiedzą dłużnika o braku powinności spełnienia świadczenia. Wreszcie też, sytuacja powodów spełniających świadczenie była obarczona przymusem ekonomicznym. W przypadku nieregulowania świadczeń, Bank naliczałby odsetki karne co byłoby niekorzystne finansowo a w konsekwencji braku płatności mógłby wypowiedzieć umowę i postawić kredyt w stan natychmiastowej wymagalności. Kolejno groziłaby im egzekucja, eksmisja, pozbawienie mieszkania – centrum życiowego. Nadto świadczenie to następowało na podstawie nieważnej czynności prawnej ex lege i ex tunc. Z kolei powołanie się przez pozwanego na art. 409 k.c. i twierdzenie, że „zużył” korzyści otrzymane od powoda na poczet własnej działalności, nie tylko, że pozostało gołosłowne i niepotwierdzone żadnym dowodem, to w ocenie Sądu Okręgowego stanowiło nadużycie prawa podmiotowego i nie podlegało ochronie prawnej (art. 5 k.c.). W związku z tym żądana przez powodów suma spełnionych na rzecz pozwanego w okresie od 23 marca 2010 r. do 17 października 2021 r. rat kapitałowo-odsetkowych na podstawie nieważnej umowy kredytu podlegała, wraz z kwotą prowizji 3 695,74 zł zasądzeniu w całości w walucie w jakiej było spełniane świadczenie tj. 101 097,65 zł i 648,47 CHF. Żądaną kwotę Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powodów łącznie, z uwagi na istniejącą między nimi małżeńską wspólność majątkową. Podstawę rozstrzygnięcia o odsetkach stanowiły przepisy art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c. Powodowie sformułowali roszczenie o zapłatę na podstawie nieważnej umowy w piśmie z 14 lutego 2022 r co do kwoty 99 911,46 zł tytułem rat kapitałowo-odsetkowych, które w pozwie były dochodzone w kwocie 97 401,91 zł. Na wezwanie Pozwany odpowiedział pismem z 7 marca 2022 r. – była to data jego nadania, choć w treści wskazano datę sporządzenia – 4 marca 2022 r. Powód żądał odsetek od dnia 5 marca 2022 r., tj. dnia następnego po sporządzeniu ww. pisma, jednak w ocenie Sądu pierwszej instancji należało przyjąć datę 7 marca 2022 r. jako datę uzewnętrznienia oświadczenia woli, tj. podjęcia decyzji o skierowaniu oświadczenia wiedzy kredytobiorców. Gdy chodzi o kwotę wyrażoną w CHF i kwotę prowizji, o którą pozwany nie był wzywany, to zasądzono je zgodnie żądaniem pozwu – od dnia następnego po jego doręczeniu. Pozwany nie podnosił innych zarzutów np. potrącenia, zatrzymania czy przedawnienia. Kosztami procesu poniesionymi przez powodów, obciążono pozwanego jako przegrywającego spór (art. 98 § 1 k.p.c.). Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu apelujący zarzucił: naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 233 § 1 k.p.c. polegające na braku wszechstronnej i kompleksowej oceny całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i w konsekwencji dokonanie przez Sąd pierwszej instancji jedynie oceny selektywnej, co skutkowało błędną oceną prawną zawartej pomiędzy stronami umowy kredytu i nieuzasadnionym określeniem jej jako umowy kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty CHF i uznaniem jej za nieważną, poprzez: zaniechanie dokonania ustalenia, że: umowa kredytu w § 15 C. umożliwiała skorzystanie z jednego z czterech rodzajów spłaty kredytu, tj. w złotych polskich w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, z walutowego rachunku prowadzonego przez Bank, przelewem z walutowego rachunku prowadzonego przez inny bank, bezpośrednią wpłatę gotówkową na rachunek obsługi kredytu, klienci byli informowani o możliwej walucie spłaty kredytu już na etapie wniosku kredytowego oraz o rachunkach w celu spłaty kredytu i wybierali jeden z nich, który podlegał wpisowi do (...), kredytobiorcy byli uprawnieni w każdym czasie do zmiany waluty spłaty kredytu bez konieczności zmiany umowy kredytu co wynika z dowodów w postaci umowy kredytu (§ 15 C.) oraz wniosku kredytowego, a co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, bowiem dowodziło, że to decyzja kredytobiorców determinowała rodzaj waluty rachunku służącego do spłaty kredytu w drodze umownego potrącenia, a także że spłata kredytu mogła następować bez tzw. przymusu kantorowego, tj. bez konieczności stosowania kursów z Tabeli kursowej; art. 227 w zw. z art. 232 i art. 278 k.p.c. oraz art 235
i 2 k.c., poprzez: błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że dla ustalenia abuzywności postanowień umowy (co dotyczy § 1 ust. 2, § 8 ust. 6, § 13 ust. 2 i § 15 ust. 7 pkt 2 lit a C.) wystarczy abstrakcyjne stwierdzenie, że postanowienia są abuzywne i wyjaśnienie w jakim aspekcie sąd dopatruje się ich nieuczciwości, bez osobnego wytłumaczenia, z jakich przyczyn dopatrzono się spełnienia dwóch przesłonek abuzywności, tj. sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesów powodów jako konsumentów, podczas gdy prawidłowe zastosowanie tego przepisu powinno skutkować jasnym stwierdzeniem, że skorzystanie z wariantu wypłaty kredytu w PLN (zamiast w CHF), czy też spłata kredytu w PLN w związku z zawartą w § 15 umową kompensacyjną, były opcjami, z których powodowie mogli, ale nie musieli korzystać, błędną wykładnię prowadzącą do uznania, że postanowienia § 1 ust. 2, § 8 ust. 6, § 13 ust. 2 i § 15 ust. 7 pkt 2 lit. a C., stanowią niedozwolone klauzule umowne (w szczególności wskutek uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes powodów), mimo iż prawidłowo wykładnia norm zawartych w ww. przepisach prowadzi do wniosku, że w odniesieniu do tych postanowień nie zaistniały przesłanki stwierdzenia ich abuzywności, gdyż były one indywidualnie uzgodnione z konsumentami - stanowiły jedynie opcję jednego z wielu sposobów wykonywania umowy kredytu walutowego sensu stricte, błędną wykładnię i uznanie, że oceniając skutki abuzywności postanowień umowy kredytu decydująca jest wola powoda jako konsumenta, podczas gdy celem dyrektywy 93/13 jest przywrócenie równowagi kontraktowej stron, a nie zaburzenie tej równowagi na korzyść powodów, niewłaściwe zastosowanie poprzez uznanie, że stwierdzenie niedozwolonego charakteru § 1 ust. 2, § 8 ust. 6, § 13 ust. 2 i § 15 ust. 7 pkt 2 lit a C., pociągu za sobą skutek bezwzględnej nieważności całej umowy, mimo iż ww. przepis nie wiąże z abuzywnością klauzul umownych takiego skutku, a prawidłowa wykładnia tego przepisu powinna prowadzić do wniosku, że po usunięciu klauzul abuzywnych, zobowiązanie zostaje wyrażone nadal w CHF, więc umowa może być nadal wykonywana, a irrelewantne są dla oceny możliwości wykonywania umowy zapisy dotyczące odesłania do tabel kursowych pozwanego, skoro sama umowa od początku mogła być wykonywana bezpośrednio w walucie CHF, poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że rzekoma dowolność ustalania kursu CHF w Tabelach kursów walut Banku może być źródłem abuzywności klauzul przeliczeniowych, podczas gdy wszystkie tabele kursowe funkcjonujące no rynku są cennikami i tym samym ustalane są w ramach swobody ustalania cen, co jednak nie prowadzi do przyjęcia ich abuzywności, a tym samym kryterium dowolności ustalania kursu jest bezużyteczne dla oceny abuzywności klauzul przeliczeniowych; art. 385
oraz art. 385 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i błędną wykładnię polegającą na nieprawidłowym ustaleniu treści przesłanki jednoznaczności poprzez uznanie, iż informacje przekazane przy zawieraniu umowy podlegają ocenie ex post, tj. przy uwzględnieniu wiedzy z chwili obecnej, względnie wiedzy dostępnej już po zawarciu umowy, tymczasem ocena ta powinno być, dokonywana ex ante, tj. wyłącznie w oparciu o okoliczności istniejące na dzień zawarcia umowy (uwzględniając ówczesne prognozy wartości waluty), pomijając późniejsze, nieprzewidywalne wówczas zdarzenia, co skutkowało niewłaściwym zastosowaniem art. 65 § 1 i 2 k.c. i przyjęciem, że informacje o ryzyku przekazane powodom nie były wystarczające dla podjęcia świadomej i rozważnej decyzji (również z punktu widzenia indywidualnych cech) o wyborze rodzaju kredytu; art.
z art. 385 2 k.c. w zw. z art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 stosowanym w zw. z art. 358 1 § 2 k.c. i art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe oraz w zw. z art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 i ust. 2 lit. c) załącznika do tej dyrektywy przez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów i przyjęcie, że postanowienia dotyczące kursu kupna i kursu sprzedaży z Tabeli kursowej Banku są niedozwolonymi postanowieniami umownymi, mimo że: dyrektywa 93/13 przewiduje, że kurs waluty może być przez Bank ustalony w momencie wypłaty lub spłaty kredytu (ust. 2 lit c załącznika ww. dyrektywy), a art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe daje Bankowi podstawę do ustalania kursów w tabeli banku, co oznacza, że publikowanie kursów w tabelach kursowych banku - na mocy art. 1 ust. 2 ww. dyrektywy - powinno być wyłączone spod oceny z perspektywy abuzywności, dyrektywa 93/13 nakazuje przy ocenie abuzywności uwzględniać „rodzaj towarów lub usług” oraz z wszelkie okoliczności towarzyszące (art. 4 ust. 1), co oznacza, że Sąd przy ocenie abuzywności powinien wziąć pod uwagę, że postanowienia odnoszące się do indeksów rynkowych (takich jak np. kurs waluty) w umowach zawartych na kilkadziesiąt lat, nie mogą być opisane w formule algorytmu matematycznego, nie ma podstaw do uznania, że kwestionowane postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami z uwagi na hipotetyczne (choć nierzeczywiste) ryzyko, że Bank będzie nadużywał prawo do ustalania kursu w tabeli kursowej i będzie ustalał ten kurs całkowicie w oderwaniu od realiów rynkowych; art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w zw. z art.
i § 2 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że konsekwencją stwierdzenia niedozwolonego (abuzywnego) charakteru postanowień, jest nieważność umowy kredytu w całości, a nie bezskuteczność tych postanowień, podczas gdy właściwa wykładnia ww. przepisów prowadzi do wniosku, że zasadą wynikającą z norm tych przepisów, jest dalsze obowiązywanie umowy z pominięciem ewentualnych klauzul abuzywnych, co oznacza, że umowa nie wiąże powodów wyłącznie w zakresie klauzul przeliczeniowych, a w pozostałym zakresie nadal obowiązuje; Sąd pierwszej instancji, wbrew dyspozycji tych przepisów, uznał umowę za nieważną, pomimo że istnieje realna możliwość jej wykonania bez odesłania do Tabel kursowych pozwanego, bowiem zawarta umowa jest umową kredytu walutowego; art.
58 § 1 i 2 i art. 354 § 1 k.c. oraz art. 69 ust. 3 ustawy Prawo bankowe poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej powstaje luka i umowa ta nie może być dalej wykonywana poprzez spłatę w walucie obcej, a wskutek tego przyjęcie nieważności umowy, pomimo braku podstaw do takiej tezy; art. 405 w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że stanowią one podstawę prawną do uwzględnienia dochodzonego pozwem roszczenia podczas gdy powodowie nie spełniali na rzecz pozwanego świadczenia podlegającego zwrotowi, bowiem wygaśnięcie ich długu z tytułu spłaty kredytu odbywało się w drodze umownego potrącenia - zgodnie z postanowieniami umowy kredytu; art. 481 w zw. z art. 410 i art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie i uznanie, że odsetki należne są powodom już od momentu wskazanego w pozwie, podczas gdy dopiero, kiedy konsument prawidłowo i w pełni pouczony o ewentualnych skutkach nieważności umowy podtrzymuje, iż skutki takiej nieważności nie są dla niego krzywdzące - dopiero od tego momentu sąd jest taką wolą konsumenta związany, co oznacza, że odsetki należą się dopiero od momentu pouczenia przez Sąd o skutkach nieważności i wyrażenia woli - co w tej sprawie miało miejsce podczas rozprawy w dniu 9 listopada 2022 r. - a więc wezwanie do zapłaty, czy skierowanie pozwu nie może być potraktowane jako początek biegu wymagalności roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia; Bank bowiem również musi mieć świadomość, że konsument taką wiedzę o skutkach ekonomicznych stwierdzenia nieważności, posiada (dopiero od tego momentu Bank jest prawidłowo wezwany do dokonania świadczenia). Wskazując na te zarzuty pozwany wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, ewentualnie uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Wniósł również o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, a także o przeprowadzenie – bezzasadnie pominiętego – dowodu z opinii biegłego z dziedziny ekonomii ze specjalnością w dziedzinie bankowości zgodnie z wnioskiem pozwanego. Pozwany podniósł ponadto – z ostrożności, na wypadek nieuwzględnienia apelacji – zarzut zatrzymania przewidziany w art. 496 w zw. z art. 497 k.c., wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku polegającą na poczynieniu zastrzeżenia, że jego wykonanie jest uzależnione od uprzedniej zapłaty na rzecz pozwanego kapitału w kwocie 130 000 zł. Pozwany wyjaśnił, że oświadczenie tej treści (złożone odrębnie powodom) jest konsekwencją hipotetycznego uznania umowy kredytu za nieważną (jak błędnie uznał Sąd pierwszej instancji), a w takim przypadku strony powinny sobie zwrócić środki w wysokości stanowiącej równowartość w polskich złotych. Powodowie w odpowiedzi na apelację domagali się jej oddalenia, nieuwzględnienia zarzutu zatrzymania, a ponadto zasądzenia od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, wraz z odsetkami. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja zasługiwała na uwzględnienie jedynie w niewielkim zakresie, co do rozstrzygnięcia o odsetkach za opóźnienie. Sąd drugiej instancji – po zapoznaniu się z całością zebranego w niej materiału dowodowego (art. 382 k.p.c.) – doszedł do przekonania, że należy zaakceptować zarówno prawidłowość, jak i zakres przeprowadzonego przez Sąd Okręgowy postępowania dowodowego, a wreszcie także dokonaną przez ten Sąd ocenę wiarygodności i mocy dowodowej zebranego materiału dowodowego. W konsekwencji, stosownie do art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny wskazuje, że odnośnie podstawy faktycznej swojego rozstrzygnięcia przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, w związku z czym nie ma potrzeby ponownego ich przytaczania. Na akceptację zasługiwały również poglądy prawne Sądu Okręgowego w takim zakresie w jakim odnosiły się one do oceny abuzywności zakwestionowanych przez powodów postanowień przedmiotowej umowy kredytu, a w konsekwencji uwzględnienia roszczeń o zapłatę i ustalenie właśnie na tej podstawie. W tej kwestii konieczne jest wyjaśnienie podstawy prawnej niniejszego wyroku obejmujące ocenę zarzutów apelacyjnych (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.). Należy zwrócić uwagę, że z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do zarzutów apelacyjnych w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. m.in. postanowienia Sądu Najwyższego z 9 grudnia 2015 r., II CSK 265/15, LEX nr 2148629 i 14 marca 2018 r., II PK 120/17, LEX nr 2488061). Trzeba w związku z tym stwierdzić, że mimo wielości podniesionych w apelacji zarzutów, w istocie rzeczy argumentacja przytoczona na ich poparcie odnosiła się ściśle do trzech kwestii: zgodności postanowień umowy dotyczących świadczeń stron i klauzul waloryzacyjnych (przeliczeniowych) z wyrażoną w art. 353 1 k.c. zasadą swobody umów i przyjęcia na tym tle przez Sąd pierwszej instancji poglądu o jej bezwzględnej nieważności na podstawie art. 58 § 1 k.c. - wobec naruszenia równowagi kontraktowej stron stanowiącej istotę stosunku zobowiązaniowego, gdy chodzi o umowę kredytu o której mowa w art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2002 r., Nr 72, poz. 665 ze zm., dalej „pr.bank.”), naruszenia przez ten Sąd przepisów procesowych, co miało skutkować niepełną i błędną oceną podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, oceny abuzywności poszczególnych postanowień ww. umowy i wynikających z tego konsekwencji prawnych. Co do pierwszego zagadnienia wskazać należy, że Sąd Apelacyjny nie podziela poglądu Sądu pierwszej instancji o bezwzględnej nieważności przedmiotowej umowy. Z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114). Kredyt denominowany do waluty obcej jest więc kredytem złotowym, w którym wysokość zadłużenia obliczana jest według kursu kupna waluty. Wbrew stanowisku apelującego przyjęta przez Sąd pierwszej instancji kwalifikacja przedmiotowej umowy, jako umowy kredytu denominowanego (a nie stricte walutowego) jest prawidłowa, na co wskazuje postanowienie § 1 ust. 1 (...) Umowy gdzie wskazano przecież, że przedmiotem umowy jest „kredyt denominowany udzielony w złotych w kwocie stanowiącej równowartość 52 072,80 CHF jednak nie więcej niż 130 000 zł” ( k. 27 akt). Przyjęcie założenia, że udzielony kredyt należałoby od początku traktować jak kredyt walutowy, którego przedmiot stanowiła ustalona kwota w walucie obcej, byłoby sprzeczne z umową, w której wyraźnie przewidziano wypłatę kwoty kredytu w złotych (§ 13 ust. 1 i 2 (...) Umowy – k. 31 akt). Uznanie kredytu za walutowy oznaczałoby, że brak wypłaty w walucie obcej jest równoznaczny z brakiem wypłaty kwoty kredytu w ogóle, natomiast faktycznie spełnione świadczenie banku w złotych musiałoby zostać uznane za nienależne. Sytuacja w takim wypadku byłaby więc w praktyce zbliżona do tej, która powstała w razie przyjęcia nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej (zob. wyrok SN z: 26.05.2022 r., II CSKP 650/22, OSNC-ZD 2022, nr 4, poz. 48 oraz postanowienie z 29 marca 2023 r., I CSK 6913/22, LEX nr 3563308). Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, np. franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 pr.bank. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie można już uznać za utrwalone (zob. np. wyroki z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, LEX nr 3219740 i z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, OSNC 2022, nr 5, poz. 53, a w szczególności uzasadnienie wyroku SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i powołane tam orzecznictwo). W szczególności ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984; tzw. ustawa antyspreadowa), potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron (art. 353 1 k.c.), a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany (wyrok Sądu Najwyższego z 30 października 2020 r., II CSK 805/18, LEX nr 3123932). Przyjęta w przypadku zawartej przez strony umowy konstrukcja kredytu denominowanego do CHF wiązała się z wyrażeniem kwoty kredytu w walucie CHF, natomiast sam kredyt został uruchomiony w walucie polskiej i również w walucie polskiej kredytobiorcy zobowiązali się spłacać raty kapitałowo-odsetkowe przeliczane do waluty CHF według określonego w umowie mechanizmu (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159 i z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114). Sąd Najwyższy wyjaśniał już – a pogląd ten należy podzielić – że dopuszczalne jest zaciągnięcie zobowiązania w walucie obcej z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w pieniądzu krajowym (zob. wyroki SN z 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, LEX nr 1107000; z 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14, LEX nr 1751291 i z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Sąd Apelacyjny w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, podziela pogląd, że w przypadku zamieszczenia w tego rodzaju umowie postanowień mogących podlegać ocenie jako sprzeczne z naturą takiego stosunku – upoważniających kredytodawcę do jednostronnego oznaczenia (przy braku obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów) kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu – jeśli tylko spełniają one kryteria uznania ich za postanowienia abuzywne, nie będą bezwzględnie nieważne na podstawie art. 58 § 1 k.c., lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art.
k.c. W przypadku tego rodzaju postanowień, kształtujących prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – z tego względu, że przedsiębiorca może swobodnie decydować o wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta – ustawodawca przewidział bowiem skutek inny niż bezwzględna nieważność (zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, OSNC 2022, nr 11, poz. 109). Z poglądem tym koresponduje utrwalone już w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko zgodnie z którym niedozwolone (abuzywne), w rozumieniu art. 385
1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art.
2 k.c. Na gruncie dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L nr 95, s. 29; dalej: „dyrektywa 93/13”), bezpośrednim odpowiednikiem art.
k.c. jest jej art. 6 ust. 1, zgodnie z którym państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Stosownie zaś do art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. Nie budzi żadnych wątpliwości, że sąd krajowy jest zobowiązany do zbadania nawet z urzędu, czy warunki umowy wchodzące w zakres stosowania dyrektywy 93/13 mają nieuczciwy charakter, a także do tego, by dokonawszy takiego badania, zniwelować brak równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą (zob. np. wyrok TSUE z 13 września 2018 r. w sprawie C-176/17, Profi Credit Polska, pkt 42; a także wyrok Sądu Najwyższego z 22 października 2020 r., I CSK 238/19, LEX nr 3119811). Konsument nie ma zatem obowiązku formułowania żądania stwierdzenia (ustalenia) nieważności umowy z powołaniem się wprost na abuzywność zawartego w niej postanowienia. Obowiązek zbadania umowy w powyższym zakresie spoczywa bowiem na sądzie rozpoznającym spór z udziałem konsumenta (wyrok Sądu Najwyższego z 19 maja 2022 r., II CSKP 398/22, Legalis nr 2700379). Wbrew stanowisku pozwanego Sąd Apelacyjny podziela pogląd, który – po pewnych wahaniach – stał się obecnie dominujący w judykaturze Sądu Najwyższego, zgodnie z którym klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego w walucie obcej lub indeksowanego do takiej waluty, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, Nr 2, poz. 20; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114; z 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, LEX nr 3219740; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, LEX nr 3303544). Pogląd ten uwzględnia stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE, w orzecznictwie którego podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai, pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r., C-143/13, Matei, pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, Van Hove, pkt 33; z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 35). Za takie uznawane są klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne), jak i postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 37; z 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 68; z 14 marca 2019 r., C-118/17, Dunai, pkt 48; z 3 października 2019 r., C-260/18, Dziubak, pkt 44). Klauzule waloryzacyjne, które nie zostały wyrażone w umowie kredytu w sposób jasny i precyzyjny, podlegają zatem badaniu pod kątem spełnienia przesłanek z art. 385
k.c. wynika, iż przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona zazwyczaj w formie pisemnej część regulacji normatywnej stosunku prawnego stron (zob. uchwałę 7 sędziów SN z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15, OSNC 2016, nr 4, poz. 40), a jej punktem odniesienia – sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie z powszechnie akceptowanym poglądem, że art.
jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której wymieniony przepis się nie odnosi. Sankcje będące konsekwencją abuzywności postanowień umownych działają ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi jedynie wola konsumenta). Na konieczność oceny stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy, a nie w toku jej wykonywania, wskazuje również wprost art. 385 2 k.c. Przyjęcie odmiennego założenia jest niemożliwe z konstrukcyjnego punktu widzenia. Oznaczałoby ono bowiem, że o tym, czy postanowienie jest abuzywne, można byłoby się przekonać dopiero po wykonaniu umowy w całości, kiedy znany już jest ostateczny sposób korzystania z danego postanowienia. W chwili zawarcia umowy postanowienie takie mogłoby być co najwyżej potencjalnie niedozwolone (potencjalnie niewiążące konsumenta). Przyjęcie, że abuzywność miałaby skutkować niezwiązaniem umową w całości, oznaczałoby, że o tym, czy umowa wiąże (jest ważna), można byłoby się przekonać dopiero po jej wykonaniu. Taki wniosek pozostawałby w sprzeczności z podstawowymi założeniami co do sankcji dotykających wadliwe czynności prawne i powodowałby szereg komplikacji w praktyce. W odniesieniu do kursu waluty obcej obowiązującego przy spłacie kredytu należy wskazać, że uznaniu danej klauzuli za abuzywną nie sprzeciwia się to, iż konsument ostatecznie – jak w niniejszej sprawie – wybrał ten właśnie rodzaj kredytu, a w jego ramach określony sposób spłaty, chociaż miał możliwość spłaty zadłużenia bezpośrednio w walucie obcej. Zasadniczo w każdy stosunek prawny, także ten, który w zamyśle przedsiębiorcy ma być współkształtowany przez postanowienie niedozwolone, konsument wchodzi dobrowolnie. Co więcej również, nawet gdyby nie uznać tego postanowienia za niedozwolone, nie wpływałoby to na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy, gdyż wobec abuzywności sposobu ustalania kursu przy wypłacie kredytu, wniosek co do istnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytowej nie mógłby być inny. W takiej sytuacji postanowienia umowy przyznające Bankowi swobodę kształtowania wysokości świadczenia własnego i drugiej strony, należy uznać za niedozwolone, choćby pozwany w rzeczywistości korzystał z tej swobody w sposób oględny, nie naruszając rażąco interesów drugiej strony (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 26 maja 2022 r., II CSKP 650/22, LEX nr 3358639). Sama tylko możliwość ustalenia kwoty zadłużenia w walucie obcej i nawet dopuszczalność spłaty w ratach bezpośrednio w walucie (CHF) nie jest w tym zakresie przesądzająca, skoro określenie wysokości pierwotnego zadłużenia pozostawało wyłącznie w gestii banku (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 27 lipca 2021 r., V CSKP 40/21, LEX nr 3207828). Umożliwienie konsumentowi wykonania umowy w określony sposób (np. spłaty kredytu w CHF) nie eliminuje zasadniczej wadliwości umowy, istniejącej od chwili jej zawarcia, polegającej na zamieszczeniu w niej klauzul przeliczeniowych opartych na dowolnym ustalaniu przez bank kursu walutowego (tak SN w wyroku z 8 lutego 2023 r., II CSKP 978/22, LEX nr 3526789). Z powyższych względów za bezzasadny należy uznać również zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. W świetle powyższych rozważań nie można uznać zasadności zarzutu związanego z pominięciem dowodu z opinii biegłego (art. 278 § 1 i art. 235
wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają indywidualnie z konsumentem. Co istotne, zgodnie z § 4 tego artykułu ciężar dowodu obalenia domniemania w niniejszej sprawie spoczywa na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Należy zgodzić się z poglądem że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w świetle art. 385
z art. 385 2 k.c. w zw. z art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13 w zw. z art. 358 1 § 2 k.c. i art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego oraz w związku z art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 i ust. 2 lit. c załącznika do Dyrektywy 93/12 przez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów i przyjęcie, że postanowienia dotyczące kursu kupna i kursu sprzedaży tabeli kursowej są niedozwolonymi umowami należy wskazać, że zgodnie art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. bank obowiązany jest ogłaszać w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny stosowane kursy walutowe. Z przepisu tego wynika jedynie obowiązek banku do ogłaszania kursów walutowych. Nie wynika z niego natomiast możliwość określania świadczeń stron poprzez tylko i wyłączne odwołanie się do tabel kursowych Jak wyjaśniono to w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21, LEX nr 3207798; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, LEX nr 3219740; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, LEX nr 3303544). Z wyroku TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (Bank BPH S.A.), wynika, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty. Wyeliminowanie z łączącej strony w niniejszej sprawie umowy abuzywnych postanowień umownych rodzi w związany konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Uznać w tej kwestii trzeba – podzielając stanowisko Sądu pierwszej instancji – że obowiązywanie przedmiotowej umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków jest w tym przypadku niemożliwe. Przedmiotowa umowa jest umową kredytu denominowanego, w której określono kwotę kredytu odwołując się do waluty obcej i przewidziano jednocześnie, że wypłata powinna nastąpić w złotych. Eliminacja klauzuli przeliczeniowej w takiej umowie sprawia, że nie wiadomo, jaką kwotę powinien wypłacić bank. Oznacza to, że brakuje niezbędnego elementu konstrukcyjnego stosunku prawnego i niemożliwe jest jego uzupełnienie. Sankcja bezskuteczności względem powodów, w swoich skutkach tożsama z nieważnością całej umowy, powstaje w takim przypadku ex lege (zob. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. W wyroku z 21 grudnia 2016 r. (w sprawach połączonych C-154/15, C-307/15 i C-308/15, Cajasur Banco i in., pkt 61-62) TSUE wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku. W wyroku TSUE z 8 września 2022 r. (C-80/21, C-81/21, C-82/21, Deutsche Bank Polska i Bank Millennium) wskazano natomiast, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego (pkt 64). Odwołując się do swojego dotychczasowego dorobku orzeczniczego, Trybunał podkreślił, że możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym ma charakter wyjątkowy i jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (pkt 67, 71). W razie możliwości stwierdzenia nieważności sąd krajowy nie może zastąpić nieuczciwych warunków (klauzul abuzywnych) przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym (pkt 68) czy ogólnym (pkt 77), przy czym kluczowe znaczenie ma wola wyrażona przez konsumenta (pkt 74, 78). Jednocześnie TSUE podkreślił niedopuszczalność sądowej modyfikacji treści postanowienia nieuczciwego w drodze wykładni sądowej (pkt 79-80). Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Taki skutek nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych (np. poprzez spłatę kredytu z oprocentowaniem według średniego kursu NBP – co postuluje pozwany). Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (por. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021, nr 2, poz. 7). Co więcej, brak jest takich przepisów, które mogłyby zastąpić powstałą poprzez usunięcie niedozwolonego postanowienia lukę. Powołany przez pozwanego przepis art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co na mocy powołanego powyżej wyroku TSUE w sprawie C-260/18 (Dziubak) wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie, także z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). Uznać zatem należy, że niedopuszczalne byłoby zastępowanie przez sąd wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden bowiem przepis prawa, w tym art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.