k.c. zawierającego przesłanki uznania postanowień umownych za abuzywne oraz do treści art. 385 2 k.c. Powołał się także na treść art. 22 1 k.c. regulującego status konsumenta. Sąd Okręgowy stwierdził, iż każdy z powodów przed datą zawarcia umowy z pozwanym wykonywał działalność gospodarczą (por. wydruki CEIDG, k. 145-146), tj. powód w zakresie udzielania świadczeń medycznych, powódka w zakresie sprzedaży detalicznej, a zatem nie wykonywali działalności gospodarczej o profilu związanym z zarządzaniem nieruchomościami, czy też czerpaniem zysku z ich wynajmu. Zawarcie przez nich umowy kredytu nie miało żadnego związku z którąkolwiek z działalności wykonywanych przez powodów. W budynku, którego budowa była sfinansowana z kredytu, powodowie realizują swoje cele mieszkaniowe na znacznie większej powierzchni aniżeli część usługowa budynku. Lokal na parterze jest wynajmowany podmiotom trzecim i stan taki trawa, jak wynika z zeznań powodów, nieprzerwanie od 2008 r. (k. 286). Powodowie legitymują się zatem statusem konsumentów, skoro kredyt został zaciągnięty w szczególności na ich prywatne cele mieszkaniowe, niezwiązane w ogóle z profilem ich działalności gospodarczej, a zatem przysługuje im ochrona wynikająca z obowiązujących przepisów, w tym w szczególności z art.
i nast. k.c. Odnosząc się do pozostałych przesłanek abuzywności postanowień umownych jako wiarygodne Sąd Okregowy ocenił zeznania powodów w zakresie tego, że nie doszło do indywidualnego uzgodnienia warunków umowy. Ciężar wykazania, iż w/w klauzule były indywidualnie uzgodnione spoczywał na stronie pozwanej, jako wywodzącej z tego twierdzenia skutki prawne (art.
Pozwany nie wykazał, że strona powodowa mogła wpływać na treść zakwestionowanych postanowień, w szczególności, aby negocjowano zapisy umowy, zwłaszcza dotyczące sposobu ustalania kursów waluty zarówno w zakresie wypłaty środków z kredytu, jak spłaty poszczególnych rat. Zdaniem Sądu pierwszej instancji nie ulega wątpliwości, że podpisana przez strony umowa kredytu hipotecznego denominowanego do CHF stanowiła opracowany przez Bank wzorzec umowny, a rola kredytobiorcy w istocie ograniczała się jedynie do podjęcia decyzji o przystąpieniu do niej i nie stanowi realnego wpływu kredytobiorcy na treść jej postanowień. Powodowie nie mogli mieć żadnego realnego wpływu na stosowany kurs waluty CHF. W umowie odwołano się do kursów walut zawartych w Tabeli obowiązującej w banku, a to oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między stronami umowy. Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości zobowiązania i rat kredytu waloryzowanego kursem franka. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. W istocie to bankowi pozostawiono swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorcę, ponieważ Umowa nie precyzuje w dostateczny sposób, jak kredytujący bank wyznacza kursy walut w sporządzanej przez siebie Tabeli kursów. Zasady ustalenia przez bank kursów walut nie stanowią elementu stosunku prawnego łączącego strony, lecz są zależne od woli banku i mogą w każdym momencie ulec zmianie. Nadto ustalenie kursów walut w Tabeli nie zostało poddane żadnym regulacjom dwustronnym, czy to określonym w umowie, czy choćby w regulaminie, które umożliwiają kredytobiorcy weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez bank. Bez wątpienia stanowi to rażące naruszenie interesów konsumenta i jest postępowaniem nieuczciwym, sprzecznym z dobrymi obyczajami jako rażąco naruszające równowagę stron umowy na korzyść strony silniejszej. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są działania wykorzystujące niewiedzę, naiwność czy brak doświadczenia konsumenta, naruszające zasadę równorzędności stron umowy, zmierzające do dezinformacji, wywołujące błędne przekonanie konsumenta. Chodzi więc o działania określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające na niekorzyść konsumenta od przyjętych standardów postępowania. Odwołując się do orzecznictwa Sąd Okręgowy wyjaśnił, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć głównie pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym mających charakter dyspozytywny. Powodowie złożyli w umowie oświadczenie, z którego wynika, że mają świadomość ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty i to ryzyko ponoszą. Sąd zauważył, że podpisując wymienione wyżej oświadczenie, kredytobiorca przyjął wyłącznie na siebie ryzyko zmiany kursów waluty polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wzroście wysokości rat kredytu przy wzroście kursów waluty kredytu. Zdaniem Sądu pierwszej instancji godzi to w równowagę kontraktową stron. Nie znajdowało żadnego uzasadnienia to, że tylko kredytobiorcy mieli ponosić ryzyko zmiany kursu CHF. Elementarne zasady uczciwości nakazywały rozłożyć to ryzyko po obu stronach umowy kredytowej. Natomiast przy uwzględnieniu pozycji dominującej kredytodawcy, zwłaszcza przy założeniu charakteru jego działalności i tym samym większej możliwości przewidywania zmiany kursów, to ryzyko, zdaniem Sądu, powinno w większym stopniu obciążać bank. Sąd meriti wyjaśnił, że w orzecznictwie i doktrynie powszechnie przyjmuje się, iż wyrażona przez konsumenta zgoda nie usuwa niedozwolonego charakteru zapisu umownego, godzącego w interesy słabszej strony (konsumenta). Sama świadomość kredytobiorcy o ryzyku związanym ze zmianą kursu waluty nie oznacza wykonania przez bank spoczywających na nim jako przedsiębiorcy obowiązków względem konsumenta, którym jest obowiązek przestawienia powodom wszelkich dostępnych dla banku informacji, które pozwoliłyby konsumentom zorientować się co do rzeczywistego rozmiaru przyjmowanego na siebie ryzyka i podjąć świadomą decyzję w tym zakresie, w tym oszacować rzeczywisty koszt kredytu, z uwzględnieniem zagrożenia zwyżką kursu CHF. Dlatego też szczególnie istotne staje się odpowiednie poinformowania kredytobiorców o tym ryzyku. Informacja ta powinna opierać się na jasnej i niewprowadzającej w błąd informacji o tym, że kurs waluty obcej może wzrosnąć w sposób nieograniczony. Należyta informacja o ryzyku kursowym nie może opierać się na założeniu, że każdy rozważny kredytobiorca świadomy jest, że kursy walut są zmienne. Istotne bowiem jest nie to, że kursy walut ulegają zmianie, a to, jakie są skutki takich zmian dla wysokości świadczeń stron oraz jakie są ich granice. Przy tym nie mogą być udzielane konsumentowi informacje, które mogłyby zaburzyć jego postrzeganie ryzyka np. wskazywanie na popularność danego rodzaju kredytu czy też informacje, które mogłyby wskazywać na ograniczony zakres zmian kursu, czy też jego stabilność. Odwołując się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Sąd Okręgowy wyjaśnił, że artykuł 4 ust. 2 dyrektywy nr 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W ocenie Sądu pierwszej instancji z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, by powodom zobrazowano skutki wzrostu kursu waluty, jak również nie przedstawiono historycznych wahań kursów tej waluty w okresie adekwatnym do określonego w umowie terminu spłaty kredytu. Nie chodzi bowiem tylko o ogólną wiedzę, że kursy walut zmieniają się, ale o uwidocznienie, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływających z umowy konsekwencji ekonomicznych, w tym przyjęcia przez kredytobiorcę ryzyka kursowego, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty. Ponadto przedstawienie konsumentowi jakichkolwiek informacji musi się odbywać w warunkach umożliwiających spokojne, niezakłócone zapoznanie się z nimi oraz swobodne ich przeanalizowanie. W ocenie Sądu z pewnością nie spełnia tego wymogu przedłożenie konsumentowi pakietu dokumentów obejmującego zamieszczane oświadczenia wśród szeregu innych postanowień i oświadczeń składających się na obszerną umowę kredytową. Odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego Sąd Okręgowy wyjaśnił, że wskazane wyżej klauzule określające wysokość wypłacanego kredytu w złotych polskich w oparciu o tabelę kursów ustalaną przez bank według kursu kupna i określenie wysokości raty kredytowej w oparciu o tabelę kursów ustalaną przez bank według kursu sprzedaży to „klasyczne” klauzule abuzywne. Reasumując w ocenie Sądu pierwszej instancji zakwestionowane klauzule należy uznać za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
Konsekwencją stwierdzenia, że mamy do czynienia z niedozwoloną klauzulą umowną, spełniającą wymagania powołanego przepisu jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. W ocenie Sądu pierwszej instancji należało przyjąć, że usunięcie zakwestionowanych regulacji powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, przy czym nie jest możliwe wypełnienie tej luki w umowie wyłącznie na podstawie przepisów krajowych albowiem nie mają one charakteru przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie w przypadku, gdy strony umowy wyrażą na to zgodę; w szczególności nie może być brany pod uwagę art. 358 § 2 k.c. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że uzależnienie losów umowy zawierającej klauzule abuzywne uzależnione jest od żądania konsumenta, świadomości konsekwencji dokonanego przez niego wyboru. Jeżeli po powołaniu się przez konsumenta na niezwiązanie go postanowieniami abuzywnymi nie jest możliwe utrzymanie umowy w mocy w pozostałym zakresie, może nastąpić stwierdzenie jej nieważności w całości, a na sądzie spoczywa obowiązek informacyjny w tym zakresie. Niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Powodowie pouczeni o konsekwencjach ustalenia nieważności umowy dokonali wyboru roszczenia, podtrzymując żądanie główne pozwu ustalenia nieważności umowy o kredyt mieszkaniowy (...) nr (...) z dnia 20 kwietnia 2006 r. Dalej Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że wobec stwierdzenia, iż zawarta przez strony umowa była nieważna, wszystkie uiszczone przez powodów od chwili podpisania umowy raty stanowiły nienależne świadczenia w rozumieniu art. 410 k.c. W przedmiotowej sprawie powodowie domagali się zwrotu kwoty 14.616,30 zł tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego z związku z nieważnością umowy i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie po 1 września 2014r., wobec czego zasądzono powyższą kwotę w punkcie 2 wyroku. Podstawę rozstrzygnięcia w przedmiocie odsetek stanowił art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, a zatem w takiej sytuacji termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie art. 455 k.c., a zatem niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego. Na uwzględnienie zasługiwało żądanie zasądzenia odsetek za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu, gdyż powodowie wezwali pozwanego do zwrotu świadczeń, w terminie 7 dni, pismem z dnia 23 lipca 2020 r., nadanym 27 lipca 2020 r. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c. w zw. § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2018, poz. 265), obciążając nimi w całości pozwanego. Na zasądzone koszty składały się: zwrot opłaty od pozwu (1.000 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika powodów z opłatą skarbową od pełnomocnictwa (10.817 zł), łącznie kwota 11.817 zł, którą zasądzono z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: I.Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, to jest: 1. art. 327 1 § 1 pkt 2 k.p.c. przez sporządzenie uzasadnienia wyroku niezawierającego jego obligatoryjnych elementów, to jest wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa; z uzasadnienia wyroku nie wynika ostatecznie, czy umowa jest bezwzględnie nieważna na podstawie art. 58 § 2 k.c., czy też nieważność wynika z zakończenia stanu bezskuteczności zawieszonej (art.
k.c.) wskutek decyzji powodów jako konsumentów co miało wpływ na wynik sprawy z uwagi na to, że spór między stronami nie został definitywnie rozstrzygnięty. Pozwany nie ma wiedzy odnośnie do podstawy prawnej rozstrzygnięcia w zakresie ustalenia nieważności zawartej umowy, co ma wpływ na ocenę stosunku prawnego łączącego stron oraz dalsze rozliczenie stron; 2. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. polegające na braku wszechstronnego rozważenia całości zebranego w sprawie materiału dowodowego i jego oceny, a w konsekwencji zaniechanie dokonania pełnych i rzetelnych ustaleń faktycznych pozwalających na właściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego, skutkujące przyznaniem powodom statusu konsumentów oraz błędną ocenę prawną zawartej między stronami umowy kredytu i uznaniem jej za nieważną, a to: a)wybiórczej analizy wydruków z CEIDG dotyczących działalności gospodarczej powodów, co skutkowało błędnymi ustaleniami faktycznymi i przyjęcie przez sąd, że: - powodowie nie wykorzystują wybudowanej nieruchomości do celów związanych z działalnością gospodarczą, podczas gdy powodowie (poza swoimi zeznaniami) nie przedłożyli żadnego innego dowodu, który potwierdziłby powyższa okoliczność, - powódka prowadzi działalność gospodarczą wyłącznie w zakresie sprzedaży detalicznej prowadzonej w niewyspecjalizowanych sklepach, podczas gdy zgodnie z treścią informacji z CEIDG powódka prowadzi również działalność gospodarczą określoną kodem PKD 62.80.Z., to jest Wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi;
przez uznanie, że incydentalnej kontroli abuzywności może być poddana umowa całkowicie wykonana (kredyt spłacony), podczas gdy w bieżącym orzecznictwie wskazuje się, ze konsument może powołać się na niedozwolony charakter postanowień umownych wyłącznie do czasu jej wykonywania, zaś po tej dacie nie jest to już możliwe; 5. art. 22 1 § 1 k.c. w zw. z art.
k.c. przez błędne ich zastosowanie i nieprawidłowe przyjęcie, że powodowie zawierając umowę kredytu występowali w charakterze konsumentów, podczas gdy powodowie zawierając umowę kredytu realizowali swój cel gospodarczy (zarobkowy) a tym samym nie występowali jako konsumenci; 6.naruszenie art. 385
i art. 6 ust.1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust.1 i 2 prawa bankowego poprzez ich błędną wykładnię polegająca na uznaniu, że: (
w zw. z art. 358 § 1 i 2 k.c., art. 56 k.c. i art. 65 § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na ich niezastosowaniu o braku uznania, że sporna umowa kredytu może być uzupełniona treścią przepisu dyspozytywnego a także w drodze wykładni woli stron umowy; 9.naruszenie art. 411 pkt 2 i 4 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na ich niezastosowaniu mimo, że powodowie nie mogli żądać zwrotu świadczenia, bowiem jego spełnienie czyniło zadość zasadom współżycia społecznego, jak również stanowiło (zakładając, że doszło do upadku spornej umowy) spełnienie świadczenia przed wymagalnością wierzytelności pozwanej; 10.naruszenie art.410 § 1 oraz § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji zasądzenie na rzecz powodów od pozwanej kwoty wskazanych w zaskarżonym wyroku w sytuacji, w której świadczenia powodów nie sposób uznać za nienależne, ponieważ (
k.c.) to po pierwsze podkreślenia wymaga, że przepis art. 327 1 § 1 k.p.c. z dniem 7 listopada 2019 r. zastąpił dotychczas obowiązujący art. 328 § 2 k.p.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego orzecznictwo ugruntowane na tle obowiązywania art. 328 § 2 k.p.c. zachowało swoją aktualność. Wynika z niego, że naruszenie tego przepisu może być podstawą skutecznej apelacji tylko w wyjątkowych okolicznościach, tj. wtedy, gdy wady uzasadnienia uniemożliwiają dokonanie kontroli instancyjnej lub kasacyjnej (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2000 r., I CKN 272/00, LEX nr 1222308; z dnia 14 listopada 2000 r., V CKN 1211/00, LEX nr 1170145.). W ocenie Sądu Apelacyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku zwiera wszystkie niezbędne elementy o jakich mowa art. 327 1 k.p.c.: podstawę faktyczną, ocenę dowodów oraz ocenę prawną poczynionych ustaleń faktycznych i pozwala na merytoryczną ocenę prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia. Wprawdzie rzeczywiście Sąd pierwszej instancji przyjął dwie podstawy prawne uznania przedmiotowej umowy za nieważną – pierwsza odnosiła się do naruszenia a limine norm wynikających z art. 69 prawa bankowego w związku z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c., zaś druga – do stwierdzenia nieważności umowy jako konsekwencji abuzywności postanowień umownych dotyczących mechanizmu indeksacyjnego, jednak – jakkolwiek można zgłosić zastrzeżenia co do pierwszej z tych podstaw – w obu przypadkach szczegółowo wyjaśnił rozumowanie, które doprowadziło go do wyżej wskazanych wniosków. Za dopuszczalne w ocenie Sądu Apelacyjnego należy uznać przyjęcie przez Sąd dwóch alternatywnych podstaw prawnych prowadzących do tożsamego wniosku – ustalenia nieważności stosunku prawnego wynikającego z zawartej umowy kredytowej. Zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. koncentrowały się przede wszystkim na wykazaniu wadliwego przyznania powodom statusu konsumentów. Zarzuty te łączyły się także z zarzutami naruszenia przepisów prawa materialnego w zakresie spełnienia przesłanek abuzywności postanowień umownych dotyczących mechanizmu indeksacyjnego. Skarżący w szczególności akcentował pominięcie informacji z CEIDG, z której wynika, że powódka prowadzi również działalność gospodarczą określoną kodem PKD 68.20.Z., to jest „Wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi” a także przyznaną przez powodów okoliczność, że od momentu wybudowania budynku w 2008 r. nieustannie wynajmują lokale usługowe położone na parterze budynku, przy czym część usługowa przeznaczona na wynajem wynosi 1/3 powierzchni budynku. Po pierwsze podkreślenia wymaga – na co słusznie zwróciła uwagę strona powodowa w odpowiedzi na apelację – że Sad pierwszej instancji nie pominął, iż przed zawarciem umowy powodowie prowadzili działalność gospodarczą (vide: wydruki z CEIDG k.145-146): powód w zakresie udzielania świadczeń medycznych – w innych miejscach (przychodniach medycznych) aniżeli nieruchomość, na której powodowie wybudowali budynek; powódka prowadziła natomiast kwiaciarnię na nieruchomości znajdujące się obok przedmiotowej nieruchomości (vide: zeznania powoda i powódki złożone w toku postępowania apelacyjnego, k.457-458, 00:01:34 – 00:17:24). Sąd pierwszej instancji ustalił także, czemu powodowie nie zaprzeczali i co potwierdzili również w zeznaniach złożonych na rozprawie apelacyjnej, że od 2008 r. zdecydowali się wynająć parter wybudowanego budynku podmiotom trzecim i z tego tytułu uzyskują przychody. Nie było również sporne to, że powierzchnia wynajmowanego budynku wynosi około 1/3 część całego obiektu – pozostałe dwie kondygnacje wykorzystywane są na cele mieszkalne powodów. Powódka nie kwestionowała także, iż w dniu 11 kwietnia 2019 r. dokonała modyfikacji wpisów w CEIDG przez dodanie symbolu 68.20.Z., co w zasadzie sankcjonowało fakt prowadzenia działalności polegającej na wynajmie parteru budynku. Zasadniczą kwestią było jednak to, czy niekwestionowane prowadzenie działalności polegające na wynajmie 1/3 powierzchni budynki wykluczało przyznanie powodom statusu konsumentów. Zgodnie z art.22 1 k.c. „za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową“. W wyroku TSUE z dnia 21 marca 2019 r. w sprawie C – 590/17 wyjaśniono, z odwołaniem się do art.2 lit.b) dyrektywy 93/13, że „konsumentem” jest każda osoba fizyczna, która w umowach objętych zakresem omawianej dyrektywy działa w celach niezwiązanych ze swoją działalnością handlową lub zawodową (punkt 22 wyroku). Dyrektywa 93/13 określa umowy, do których ma zastosowanie, poprzez odniesienie do statusu kontrahentów, w zależności od tego, czy działają oni w ramach swojej działalności zawodowej (zob. pkt 52,53 wyroku TSUE z 17 maja 2018 r., C – 147/16). Dla kwalifikacji osoby fizycznej jako konsumenta w rozumieniu dyrektywy 93/13 nie jest zatem konieczne, aby w ogóle nie prowadziła działalności gospodarczej; istotne jest, aby dokonywana przez nią konkretna czynność prawna nie dotyczyła bezpośrednio jej działalności gospodarczej, za czym przemawia także wykładnia językowa i funkcjonalna art.22 1 k.c. Wprawdzie przepis ten nie precyzuje, w jaki sposób oceniać status konsumenta w przypadku czynności, które służą mieszanym (podwójnym) celom ( dual purpose contracts), jednak w prawie unijnym ukształtowało się stanowisko, według których osoba zawierająca taką umowę powinna być uznawana za konsumenta, jeżeli cel związany z działalnością gospodarczą lub zawodową jest do tego stopnia ograniczony, że nie jest dominujący w kontekście całej umowy (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22, OSNC – ZD 20022/4/50 i tam powołane akty prawne). Innymi słowy, okoliczność, że osoba fizyczna prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową nie pozbawia jej sama przez się atrybutu konsumenta; osoba taka może bowiem korzystać ze statusu konsumenta, jeżeli dokonywana przez nią czynność nie jest bezpośrednio związana z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Odwracając sytuację, osoba fizyczna zawierająca umowę kredytu, którego przeważający cel jest związany z prowadzeniem działalności gospodarczej, nie jest konsumentem w rozumieniu art. 22 1 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2022 r., II CSKP 314/22, OSNC – ZD 20022/4/50) Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy, skoro po pierwsze dominującym charakterem działalności powoda jest świadczenie usług medycznych w placówkach położonych w innych lokalizacjach, zaś dominujący charakter działalności powódki to prowadzenie kwiaciarni – także na innej nieruchomości a po wtóre – powierzchnia budynku wykorzystywana na cele mieszkalne jest znacznie wyższa od powierzchni wynajmowanej (2/3 – 1/3), to nie można uznać, aby w przypadku powodów zawierających przedmiotowa umowę kredytu przeważał cel związany z prowadzeniem działalności gospodarczej. Koresponduje to także z treścią § 2 ust.1 umowy, zgodnie z którym kredyt był przeznaczony na budowę budynku handlowo – mieszkaniowego, „z przeznaczeniem na zaspokojenie własnych potrzeb”. Tym samym zarzuty skarżącego dotycząc wadliwych ustaleń odnośnie do statusu powodów jako konsumentów były wadliwe. Kolejne zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. odnosił się do pomięcia treści § 2 ust.1 i § 11 umowy, których treść – zdaniem skarżącego miała świadczyć o walutowym charakterze zawartej umowy. Wiązało się to za zarzutem pominięcia dowodu z czterech dyspozycji wypłaty kredytu i w konsekwencji zaniechania dokonania ustalenia, że Bank oddał do dyspozycji powodów kredyt w wysokości 130.487,25 CHF oraz zarzutem naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. (pkt II. 1 zarzutów apelacji), który zdaniem skarżącego polegał na błędnej wykładni oświadczeń woli stron umowy i zamiaru zawarcia umowy kredytu walutowego. Na wstępie należy wyjaśnić, że w doktrynie i orzecznictwie posługuje się pojęciem kredytu: indeksowanego, denominowanego i walutowego. W kredycie walutowym sensu stricte wysokość kredytu w umowie jest wyrażona w walucie obcej i wypłacona zostaje także w walucie obcej. Kredyt „denominowany” oznacza kredyt wyrażony w walucie obcej (np. CHF) ale wypłacony (uruchomiony) w PLN. W tym drugim przypadku kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo-odsetkowych również w walucie polskiej, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na dany dzień (najczęściej na dzień spłaty). Kredytobiorca zwraca bankowi sumę nominalną udzielonego kredytu (kapitał) stanowiącą określoną równowartość waluty obcej, w zależności od bieżącego kursu wymiany walut, wraz z odsetkami oraz ewentualnie innymi opłatami. Z kolei kredyt indeksowany kursem waluty obcej to kredyt wyrażony w walucie polskiej (PLN), przy czym na dzień uruchomienia kredytu kwota kapitału kredytu (lub jej część – transza) przeliczana jest na walutę obcą (według bieżącego kursu wymiany waluty), która to kwota stanowi następnie podstawę ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Kredyt „denominowany” wyrażony w walucie obcej (np. CHF) ale wypłacony (uruchomiony) w PLN jest funkcjonalnie tożsamy z kredytem indeksowanym w wyżej wskazanym rozumieniu (zob. więcej, A. Grebieniow, K. Osajda , Kredyty walutowe. Węzłowe zagadnienia. Studia i Analizy Sądu Najwyższego. Materiały Naukowe, Tom VII, Warszawa 2019, s.14-16 i tam powołane orzecznictwo, zob. także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19, LEX nr 2741776 oraz wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114). Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutu skarżącego co do uznania przedmiotowego kredytu jako kredytu walutowego w wyżej wskazanym rozumieniu, to jest udzielonego i - co najważniejsze – wypłaconego w walucie obcej (CHF). Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne rozważania Sądu pierwszej instancji, który zakwalifikował przedmiotowy kredyt jako „kredyt denominowany” w wyżej wskazanym rozumieniu. Wbrew zarzutom skarżącego okoliczność, że w umowie w § 2 ust.1 (k.15) wskazano, że (...) S.A. zobowiązuje się postawić do dyspozycji kredytobiorcy kredyt w kwocie 130.487,23 CHF” i taka też kwota została wymieniona jako przedmiot hipoteki zwykłej (§ 11 ust.1 umowy) – nie oznacza, że przedmiotowa umowa miała charakter umowy kredytu walutowego. Istotne jest bowiem, jaka rzeczywiście kwota został postawiona do dyspozycji kredytobiorców a z poczynionych ustaleń nie wynika, aby kwota oddana do dyspozycji powodów była w walucie frank szwajcarski (CHF). Wprawdzie w dyspozycji wypłaty transz kredytu (k.141-145) wynika, że dyspozycje dotyczyły wypłaty transz wyrażonych w walucie CHF, to jednak z zaświadczenia z banku (k.26) wynika bowiem, że na rachunek powodów wypłacono środki w złotych polskich stanowiącej równowartość transz kredytu w CHF. I tak, w dniu 28 kwietnia 2006 r. na rachunek powodów przelana została kwota 70.022,98 zł – stanowiąca równowartość 29.060,00 CHF; w dniu 22 sierpnia 2006 r. kwota 100.004,66 zł – stanowiąca równowartość 41.285,00 CHF; w dniu 18 grudnia 2006 r. kwota 50.000,201 zł – stanowiącą równowartość 21.438,07 CHF, w dniu 14 lutego 2007 r. kwota 91.059,22 zł - stanowiąca równowartość 38.704,18 CHF. Skarżący przy tym pomija, że zgodnie z § 5 ust.3 pkt 2 umowy (k.15) na finansowanie zobowiązań w kraju kredyt był wypłacany w walucie polskiej, zaś kredyt w walucie wymienialnej był wypłacany tylko na finansowanie zobowiązań zagranicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego (§ 5 ust.3 pkt 1 umowy, k.15)– a bezspornie ta druga sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodziła. Tym samym okoliczność, że w pozostałych powoływanych przez skarżącego postanowieniach umowy (§ 11) odwoływano się do waluty CHF była prawnie obojętna dla oceny przedmiotowej umowy jako umowy kredytu denominowanego w wyżej wskazanym rozumieniu, z wszelkimi tego konsekwencjami dla oceny abuzywności postanowień umownych, o czym będzie mowa w związku z oceną zarzutów naruszenia prawa materialnego. Co do zarzutu „zmarginalizowania zeznań na piśmie świadka E. P.” oraz pominięcia dowodu z Procedury (wyciągu) dotyczącej umowy kredytu mieszkaniowego (...) (k.106-109) co miało doprowadzić Sąd I instancji do błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na błędnym przyjęciu, że powodowie nie zostali właściwie poinformowaniu o ryzyku walutowym, to zarzut ten był o tyle chybiony, że świadek E. P. (k.305- 306, k.308) nie brała udziału w zawieraniu umowy z powodami - co trafnie zauważył Sąd pierwszej instancji - a jej zeznania odnosiły się ogólnie do procedur związanych z zawieraniem umowy kredytu w ramach produktu (...). Tymczasem prawnie relewantne było nie tyle to, jakie procedury obowiązywały modelowo w pozwanym Banku, ile to, w jaki sposób in concreto Bank zadośćuczynił obowiązkowi informacyjnemu wynikającemu z art. 4 ust. 2 i 5 Dyrektywy 93/13, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Podkreślenia przy tym wymaga, że dla oceny, czy taki obowiązek informacyjny został spełniony zasadnicze znaczenie miała ocena treści oświadczenia zawartego w pkt 9 pkt 5 wniosku kredytowego (k.104v) oraz w § 30 ust. 2 umowy (k.22), z których wynika, że kredytobiorcy zostali poinformowani o ponoszeniu ryzyka zmiany kursów walutowych, oraz że zmiana kursu walutowego będzie miała wpływ ma wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokość rat kredytu. Ocena tych oświadczeń winna być dokonana w kontekście spełnienia przesłanek abuzywności postanowień umownych wprowadzających mechanizm indeksacyjny a zatem na płaszczyźnie materialnoprawnej a nie procesowej. Co do zarzutu zaniechania dokonania ustalenia, że wzorzec umowy w § 13 ust.1 umożliwiał skorzystanie z jednego z trzech rodzajów rachunków przeznaczonych do spłat kredytu, klienci byli informowani o możliwych rachunkach w celu spłaty kredytu a ponadto byli uprawnieniu w każdym czasie do zmiany rachunku do spłat kredytu bez konieczności zmiany umowy kredytu to zdaniem Sądu Apelacyjnego istotne znaczenie ma to, jaka ostatecznie treść została zawarta w umowie, a bezsprzecznie z treści § 13 ust. 1 i 7 umowy (k.18) wynika, że spłata rat kredytu następowała z rachunku oszczędnościowo – kredytowego powodów, w złotych polskich po przeliczeniu raty według obowiązującego u pozwanego na dzień wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). Skarżący nie wykazał przy tym, aby powodom przedstawiono przy zawieraniu alternatywę w postaci możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF. Nie rozwiązywałoby to zresztą problemu przeliczenia kursu waluty CHF na dzień postawienia powodom do dyspozycji poszczególnych transz kredytu. Kwestie te będą także wyjaśnione w związku z oceną zarzutów naruszenia prawa materialnego. Na tej samej płaszczyźnie należałoby w ocenie Sądu Apelacyjnego ocenić zarzut pominięcia zanonimizowanych umów kredytu z 12.04.2006 r., z 5.08.2005 r., 10.07.2007 r., z 3.02.2006 r. (k.120-139), co miało wskazywać na to, że to decyzja powodów determinowała rodzaj waluty rachunku służącego o spłaty kredytu w drodze umownego potrącenia, a także, że spłata kredytu mogła następować bez tzw. przymusu kantorowego, to jest bez konieczności stosowania kursów z tabeli kursowej. Przede wszystkim ocena, czy postanowienia przedmiotowej umowy, w szczególności treść § 13 umowy, były wynikiem indywidualnych negocjacji winna być dokonana w kontekście oceny abuzywności postanowień umownych. Rzeczywiście przy tym z przedłożonych przez skarżącego kopii zanonimizowanych umów kredytowych wynika, że w przypadku innych umów kredytobiorcy zastrzegali możliwość spłaty kredytu z rachunku prowadzonego w walucie kredytu (walucie wymienialnej) jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego nie świadczy to tym, aby in concreto postanowienie § 13 ust. 1 umowy było indywidulanie negocjowane. Jak już to bowiem wskazano, z poczynionych ustaleń nie wynika bowiem, aby powodom była przedstawiona jakakolwiek alternatywa w postaci innej formy spłaty kredytu, aniżeli z rachunku oszczędnościowo – kredytowego prowadzonego w walucie polskiej. W szczególności nie wynika z tych ustaleń, aby powodom został przedłożony do zapoznania wzorzec umowy, na który powołuje się skarżący (k.110- 116). Z § 13 przedmiotowego wzorca rzeczywiście wynika, że „spłata zadłużenia Kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek następuje w drodze potrącania przez (...) SA swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z: - rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego Kredytobiorcy, - walutowego Kredytobiorcy, - rachunku prowadzonego w walucie kredytu, na który Kredytobiorca będzie dokonywał wpłat z tytułu udzielonego kredytu w walucie kredytu lub innej walucie niż waluta kredytu. Wpłaty dokonywane w walucie innej niż waluta kredytu będą przeliczane na walutę kredytu przy zastosowaniu kursów kupna sprzedaży walut” (k.113). Z zeznań powodów wynika jedynie, że „bank był upoważniony do ściągania automatycznie sumy w złotówkach z naszego konta. Co miesiąc automatycznie Bank sam ściągał kwotę w złotówkach. Czasami zdarzyło się tak, że można było kupić samemu CHF i wpłacić CHF – wtedy Bank ściągał kwotę w CHF” (k.332v 00:08:33- 00:14:10). Odmiennym zagadnieniem jest natomiast kwestia, czy w ogóle potencjalna możliwość wyboru spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF wykluczała uznanie klauzul zastosowanych in casu za abuzywne – co będzie przedmiotem oceny w związku z omawianiem zarzutów naruszenia prawa materialnego, w szczególności art.
k.c. Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. mającego polegać na bezpodstawnym uznaniu za wiarygodne zeznań powodów - w zakresie przekazanych im informacji o ryzyku kursowym i ryzyku zmiennej stopy procentowej- to w ocenie Sądu Apelacyjnego ocena tych zeznań dokonana przez Sąd pierwszej instancji nie przekroczyła granic swobodnej oceny dowodów. W szczególności powodowie spójnie i logicznie zeznali, że „wiedziałem, że kurs CHF ulega wahaniom. Kurs CHF przedstawiono jako wysoce stabilny i bezpieczny. Akceptowałem zmianę kursu CHF nie wiem do jakiego poziomu; wydawało mi się, że będą to zmiany kilku – kilkunastu procent maksymalnie” (k.332v, 00:14:27- 00:19:25); „obdarzyliśmy bank zaufaniem. Nie słyszałam żadnych ostrzeżeń odnośnie kredytu; przedstawiany byt jako bezpieczny, szybki, korzystny; zdecydowaliśmy się na kredyty CHF, bo pokazano nam go jako najlepszy” (k.333, 00:22:51 – 00:26:58). Jak już to wcześniej wyjaśniono, w istocie dla oceny, czy powodów należycie pouczono o ryzyku walutowym znaczenie miała interpretacja oświadczenia zawartego w pkt 9 pkt 5 wniosku kredytowego (k.104v) oraz w § 30 ust. 2 umowy (k.22). Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego w pierwszej kolejności należało zdaniem Sądu Apelacyjnego odnieść się do zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c., mającego materialnoprawny charakter. Skarżący upatrywał naruszenia art.189 k.p.c. w błędnym przyjęciu, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Z tym też wiązał się zarzut naruszenia art.
przez uznanie, że incydentalnej kontroli abuzywności może być poddana umowa całkowicie wykonana (kredyt spłacony) (pkt II. 4 zarzutów apelacji). Podkreślenia wymaga, że interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, że powód posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, LEX nr 515730, z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12, LEX nr 1523363). Wprawdzie za dominujący w orzecznictwie należy uznać pogląd, że interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279, z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479), to jednak Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne stanowisko Sądu pierwszej instancji, który uznał, że powodowie mają także interes prawny w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy kredytowej. Samo bowiem istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną ochronę prawną uzasadnionych interesów powoda. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, gdyż konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się wyłącznie do aktualizacji obowiązku świadczenia ale odnoszą się także do określenia sytuacji prawnej na przyszłość,. W ocenie Sądu Apelacyjnego ustalenie nieważności umowy in casu daje pewność, iż nie powstają na przyszłość jakiekolwiek świadczenia wynikające z umowy, a ewentualne roszczenia stron muszą być oparte o nieważność stosunku prawnego (zob. także uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2022 r., II CSKP 19/22, OSNC – D 2022/4/46, z dnia 23 czerwca 2022 r., II CSKP 616/22, nie publik., uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22, LEX nr 3411341). W tym kontekście zdaniem Sądu Apelacyjnego nie stało na przeszkodzie wytoczeniu powództwa o ustalenie to, że kredyt już został spłacony, co było bezsporne. Rozumienie interesu prawnego musi być bowiem szerokie i elastyczne (zob. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 29 grudnia 2021 r., I CSK 336/21, LEX nr 3314840, z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22, LEX nr 3411341). Nie bez znaczenia jest również podnoszona przez powodów w odpowiedzi na apelację okoliczność, że in casu wystąpili o zwrot tylko części świadczeń dotyczących umowy a ustalenie nieważności umowy pozwala w sposób jednoznaczny i na przyszłość określić byt prawny kwestionowanej umowy i zasady rozliczeń między stronami. Dalsze zarzuty naruszenia prawa materialnego można w ocenie Sądu Apelacyjnego rozpatrzyć w dwóch grupach: - pierwsza obejmowała zarzuty odnoszące się do uznania przedmiotowej umowy za nieważną a limine, z uwagi na sprzeczność z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego (art. 353 1 k.c.) oraz art. 69 prawa bankowego w zw. z art. 58 k.c.; - druga obejmowała zarzuty odnoszące się do uznania postanowień umownych regulujących mechanizm indeksacyjny za abuzywne (niedozwolone) oraz skutków uznania tych postanowień umownych za abuzywne dla dalszego bytu prawnego umowy i możliwości ewentualnego zastąpienia luk normami wynikającymi z przepisów dyspozytywnych. Do pierwszej grupy należało zaliczyć zarzuty naruszenia: - art. 69 ust.1 i ust.2 pkt. 2 Prawa bankowego w zw. z art. 69 ust.3 Prawa bankowego w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art.58§ 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że umowa kredytu jest nieważna z uwagi na sprzeczność z ustawą, to jest art. 69 Prawa bankowego, ze względu na to, że „jest pozbawiona essentialia negotii w postaci określenia w sposób transparentny wysokości wypłaconego kredytu w PLN i wysokości rat kredytowych” (punkt II. 2 zarzutów apelacji); 3. art. 353 1 k.c. w zw. z art.58 §1 k.c. przez przyjęcie, że umowa kredytu jest nieważna z uwagi na przekroczenie granic swobody umów (punkt II. 3 zarzutów apelacji). Do drugiej grupy należało zaliczyć zarzuty naruszenia: - art. 22 1 § 1 k.c. w zw. z art.
k.c. przez błędne ich zastosowanie i nieprawidłowe przyjęcie, że powodowie zawierając umowę kredytu występowali w charakterze konsumentów (punkt II. 5 zarzutów apelacji). - art.
w zw. z art. 4 ust.1 i 2 Dyrektywy oraz art. 6 ust.1 Dyrektywy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że postanowienia § 1 pkt 8, § 5 ust. 4, § 13 ust.7 umowy kredytu stanowią klauzule abuzywne (pkt. II. 6 zarzutów apelacji); - art.
i art. 6 ust.1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust.1 i 2 prawa bankowego poprzez ich błędną wykładnię polegająca na uznaniu, że: (
w zw. z art. 358 § 1 i 2 k.c., art. 56 k.c. i art. 65 § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na ich niezastosowaniu i braku uznania, że sporna umowa kredytu może być uzupełniona treścią przepisu dyspozytywnego a także w drodze wykładni woli stron umowy (pkt. II. 8 zarzutów apelacji). Przechodząc do oceny zarzutów z grupy pierwszej, to były one o tyle uzasadnione, że co do zasady możliwość zawierania umów o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska istniała również przed nowelizacją ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. prawo bankowe (t. jedn. Dz.U z 2021 r., poz.2439), wprowadzającą z dniem 26 sierpnia 2011 r. art. 69 ust.2 pkt 4 a. Możliwość ta mieściła się bowiem w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, mając swoje źródło w zasadzie swobody umów (art.353 1 k.c., por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344, także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22). Tym samym nie można uznać, że przedmiotowa umowa była nieważna a limine – czy to z uwagi na naruszenie zasady swobody umów (art. 353 1 k.c.), czy też z uwagi na jej sprzeczność z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego. To, że postanowienia odnoszące się do mechanizmu indeksacyjnego mogą wykraczać poza ogólne granice swobody umów określone w art. 353
stanowiącego implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE 1993 L 95, s. 29, ze zm., zwanej dalej w skrócie „dyrektywą Rady93/13/EWG”). Wykładnia językowa i funkcjonalna tego przepisu prowadzi do wniosku, że przesłankami uznania postanowień umownych za niedozwolone (abuzywne) są: a)umowa została zawarta z konsumentem, b)kwestionowane postanowienia umowne nie zostały z nim uzgodnione indywidualnie, c)nie dotyczą one postanowień określających główne świadczenia stron, pod warunkiem jednak, że zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny, d)kwestionowane postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Na marginesie należy odwołać się do utrwalonego stanowiska Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz Sądu Najwyższego, zgodnie z którym abuzywność klauzul umownych w umowach z konsumentem winna być przez sąd dostrzeżona z urzędu i z urzędu też sąd powinien zastosować wobec tych postanowień sankcję braku związania nimi konsumenta, gdyż w ten sposób osiągnięty ma być cel dyrektywy 93/13, którym jest zabezpieczenie skuteczności ochrony konsumenta (zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2020 r., III CZP 87/19, OSNC 2021/2/11 i tam powołane orzecznictwo). Co do pierwszej z wyżej wymienionych przesłanek, to znaczy „zawarcie umowy z konsumentem”, to zagadnienie to zostało już wyjaśnione w związku z oceną zarzutów naruszenia prawa procesowego. Skarżący kwestionował ustalenie Sądu pierwszej instancji o braku indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy, argumentując, że uwzględniając treść wzorca umownego powodowie mieli przede wszystkim możliwość wyboru sposobu spłaty kredytu, nie tylko w walucie polskiej z rachunku oszczędnościowo – kredytowego ale także bezpośrednio w walucie CHF. Jak już to jednak wyżej wskazano z poczynionych ustaleń nie wynika bynajmniej, aby na etapie składania wniosku kredytowego powodom została przedstawiona jakakolwiek alternatywa, aniżeli spłata z posiadanego w pozwanym Banku rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego akcentowana przez skarżącego możliwość odmiennego ukształtowania treści § 13 ust.1 umowy była in concreto iluzoryczna, skoro powodowie nie mieli wiedzy o alternatywnych formach spłaty kredytu. Nie sposób uznać, aby treść § 13 ust. 1 umowy była indywidualnie negocjowana tylko dlatego, że we wzorcu banku istniały różne sposoby spłaty kredytu, ale powodowie tego wzorca in casu nie otrzymali. Podkreślenia także wymaga, że o indywidualnym uzgodnieniu treści umowy można mówić wówczas, gdy strony wprowadzają do umowy nowe, nieprzewidziane wcześniej przez przedsiębiorcę rozwiązania a nie stan „braku negocjacji” co do treści umowy opracowanej przez przedsiębiorcę. Sąd Apelacyjny podziela zapatrywanie wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18 (LEX nr 2629877), zgodnie z którym „w celu ustalenia czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako „nieuzgodnione (uzgodnione) indywidualnie” należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia „rzeczywisty wpływ” (art.
k.c.), co zwykle nie będzie miało miejsca w przypadku postanowień umowy przyjętych z wzorca zaproponowanemu konsumentowi przez przedsiębiorcę. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie”. Mając powyższe na uwadze nie sposób przyjąć, aby przedmiotowe postanowienia umowne były indywidualnie uzgadniane pomiędzy stronami, skoro w istocie zawarcie umowy nastąpiło na podstawie wzorca przedstawionego przez pozwany Bank, a powodowie nie mieli wiedzy co do różnych form tego wzorca. Niezależnie od tego podkreślenia wymaga, że hipotetyczne umożliwienie spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej jest uzasadnione tylko w przypadku mechanizmu indeksacji skonstruowanego prawidłowo; nie jest jednak – co istotne w niniejszej sprawie i na co już wcześniej zwracano uwagę - rozwiązany problem dotyczący określenia kursu, po którym przeliczona została kwota kredytu oddawana do dyspozycji kredytobiorcy oraz zadośćuczynienia obowiązkowi informacyjnemu w zakresie ryzyka walutowego. W konsekwencji nie zachodziła w niniejszej sprawie przesłanka negatywna wyłączająca badanie abuzywności klauzul umownych w sytuacji, gdy były one indywidualnie negocjowane z konsumentem. Ocena kolejnych przesłanek zależała od rozstrzygnięcia, czy przedmiotowe postanowienia umowne tworzące mechanizm indeksacyjny określały główne świadczenia stron. Skarżący nie negował w istocie, że kwestionowane jako abuzywne postanowienia umowne regulujące przeliczanie kwoty udzielonego kredytu z waluty CHF na PLN oraz wskazujące sposób przeliczenia spłaty kredytu w walucie polskiej na walutę CHF (a zatem dotyczące łącznie mechanizmu indeksacji) nie są postanowieniami dodatkowymi, lecz określają główne świadczenie powodów. Na marginesie należy zatem jedynie wskazać, że z utrwalonego już orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego wynika, iż za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (zob. np. pkt.43 – 45 wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K.D. i J.D. przeciwko Raiffeisen Bank International AG, prowadzącemu działalność w Polsce w formie oddziału pod nazwą Raiffeisen Bank International AG Oddział w Polsce, LEX nr 2723333, także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, w szczególności wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299). Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, i tam powołane orzecznictwo, w szczególności wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299 oraz wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, pkt 44). Klauzula indeksacyjna odnosi się do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorców. O wielkości kredytu i rat w przedmiotowej umowie decydowało w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty CHF na PLN (moment udostępnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w PLN na CHF (moment spłaty każdej raty). Uznanie, iż zastrzeżone w przedmiotowej umowie klauzule kształtujące mechanizm indeksacji (§ 2 ust.1 § 5 ust.1 i 3 oraz ust.4, § 13 ust.1 i ust.7, § 18 ust. 1, § 19 pkt 1 i 2) określają główne świadczenie kredytobiorców nie oznaczało, że nie podlegały one badaniu w kontekście ich abuzywności, przy uwzględnieniu przesłanek z art.
Należy odwołać się w tym zakresie do art. 4 ust.2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG, zgodnie z którym „ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług”, o ile jednak „warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem“ (art.5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG). Podobnie wykładnia językowa i funkcjonalna art.
zd.2 nie budzi wątpliwości, że wprawdzie postanowienia określające główne świadczenia stron wyłączone są co do zasady spod kontroli abuzywności, jednak warunkiem jest, aby zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Należy także pamiętać, że relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385
k.c.), jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64, również uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2022 r., II CSKP 616/22, nie publik., uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22, LEX nr 3411341). W istocie, w ocenie Sądu Apelacyjnego kwestia tego, czy postanowienia umowne naruszają dobre obyczaje oraz w sposób rażący naruszają interesy konsumenta wiąże się ściśle z oceną przejrzystości i transparentności klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie. Brak transparentności, w szczególności w zakresie klauzuli ryzyka walutowego należy bowiem oceniać także przez pryzmat tego, czy na skutek braku wypełnienia obowiązku informacyjnego odnośnie do ryzyka walutowego nie zostały w sposób rażący naruszone interesy konsumenta oraz dobre obyczaje. W orzecznictwie TSUE i Sądu Najwyższego zwrócono bowiem uwagę, że „wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, iż warunki umowy kredytu przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową a euro (co należy także odnieść do waluty CHF) jest walutą spłaty, i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C – 776/19 – C – 782/10 BNP Paribas Personal Finance, pkt 103, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2022 r. II CSKP 464/22, nie publik. i tam powołane orzecznictwo). Jak już to wcześniej wskazano sam mechanizm indeksacji nie musi stanowić instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów powodów, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu byłyby precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Tak jednak w niniejszej sprawie nie było, na co już w istocie zwrócono uwagę przy ocenie spełnienia kryterium jednoznaczności kwestionowanych postanowień umownych określających główne świadczenie stron. W kontekście klauzuli ryzyka walutowego przejawiało się to w braku zadośćuczynienia obowiązkowi informacyjnemu w zakresie ryzyka walutowego. Poprzednik prawny pozwanego banku nie mógłby bowiem racjonalnie spodziewać się, iż kredytobiorca zgodziłby się na powyższe postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych, gdyby w sposób zrozumiały, prostym językiem przedstawiono mu wyżej wymienione konsekwencje i ryzyka dotyczące w istocie braku przewidywalności poziomu waluty indeksowanej w dłuższej perspektywie czasowej. Nie można bowiem – co wykazała rzeczywistość – założyć względnej stabilności waluty z jedynie niewielkimi odchyleniami kursu, z uwagi na zbyt dużą ilość zmiennych mogących wpłynąć w przyszłości na kurs waluty (np. stan gospodarki światowej polityka rządu kraju, do której waluty kredyty indeksowano, epidemie, wojny lub inne zagrożenia), w której przecież kredytobiorca nie uzyskiwał dochodu. W przypadku klauzuli kursowej („spreadu” walutowego) zapisy przedmiotowej umowy odnosiły się natomiast do bliżej nieokreślonych kursów walut obcych stosowanych u poprzednika prawnego pozwanego. Za dominujące należy uznać stanowisko judykatury, że postanowienia odwołujące się do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący naruszają interes konsumenta, w tym przede wszystkim jego interes ekonomiczny związany z wysokością poszczególnych rat kredytu, ale także salda zadłużenia. Odwołanie do kursów walut zawartych w Tabeli kursów obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie do zaakceptowania w świetle art.
k.c.” (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159 i tam powołane orzecznictwo, także uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 r., II CSKP 975/22, LEX nr 3303543 oraz II CSKP 415/22, LEX nr 3303545 i tam powołane orzecznictwo, także uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2022 r., I CSK 3445/22, LEX nr 3366510). Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego należało uznać, że przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem CHF jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta (art.
także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2022 r., II CSKP 616/22, nie publik. i tam powołane orzecznictwo, uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22 LEX nr 3411341 i tam powołane orzecznictwo, uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2022 r., I CSK 3346/22, nie publik.). W ocenie Sądu Apelacyjnego należało się także odnieść do kwestii zastosowania do przedmiotowej umowy art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawy antyspreadowej, Dz.U. nr 165 poz.984). Zgodnie z powołanym przepisem (art. 4 ustawy „antyspreadowej”) „w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki”. Przypomnieć należy, że wedle art.69 ust.2 pkt 4 a pr. bank. umowa kredytu może obejmować umowę o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska; umowa taka winna zawierać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Z kolei art.69 ust.3 stanowi: „w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku”. Wszystkie powyższe przepisy wprowadzono do obrotu prawnego na podstawie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. nr 165 poz.984), zmieniającej ustawę z dniem 26 sierpnia 2011 r. W ocenie Sądu Apelacyjnego nowelizacja ta nie spowodowała jednak konwalidacji przedmiotowych niedozwolonych postanowień umownych, ani nie zrealizowała odstraszającego, prewencyjnego celu dyrektywy 93/13 . Sąd Apelacyjny podziela wyrażone w judykaturze stanowisko (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22, LEX nr 3303544), że samo wejście w życie przedmiotowej nowelizacji (nazywanej w języku prawniczym „ustawą antyspreadową”) w żaden sposób nie mogło wpłynąć na ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień umowy i ocenę konsekwencji tej abuzywności dla bytu umowy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego powołane wcześniej przepisy nie stwarzają jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem - sanowanie tych, gdyż nie wspominają o tych wadliwościach ani nie regulują związanych z nimi rozliczeń wadliwości (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 , por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144). Uzasadnione jest zatem twierdzenie, że wolą ustawodawcy było doprecyzowanie na przyszłość reguł ustalania kursu wymiany walut oraz nieodpłatne umożliwienie dokonywania spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej, oraz że miał on na względzie umowy ważne oraz klauzule dozwolone, choć podlegające doprecyzowaniu. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że nawet jeżeli intencją nowelizacji było konwalidowanie in gremio wszystkich umów kredytowych indeksowanych do waluty obcej lub denominowanych, to skutek taki nie mógł zostać w ten sposób osiągnięty. Przedmiotowa ustawa nie zawierała bowiem regulacji mogących zastąpić ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu zmian umowy. Zgodzić należy się ze stanowiskiem, że nie wystarcza to do przyjęcia domniemania, iż owe konkretne rozwiązania są wynikiem należytego wyważenia ogółu praw i obowiązków stron przez ustawodawcę (por. motyw 13 dyrektywy 93/13, także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo). Jeżeli natomiast chodzi o wskazaną w art. 4 zd. 2 ustawy antyspreadowej zmianę umowy kredytu, to mogłaby wywoływać skutek sanujący tylko wtedy, gdyby stanowiła wyraz następczej „świadomej, wyraźnej i wolnej” rezygnacji kredytobiorcy-konsumenta z powoływania się na abuzywność postanowienia (ewentualnie także nieważność umowy) i zgody na jego zastąpienie ( ex tunc lub pro futuro) postanowieniem dozwolonym (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo). Z poczynionych ustaleń nie wynika, aby powodowie wyrazili wolną i świadomą zgodę na rezygnację z kwestionowania abuzywności mechanizmu indeksacyjnego. W szczególności nie można było uznać za taką zgodę aneksu numer (...) z 27 lutego 2012 r. (k.24), na podstawie którego powodowie uzyskali możliwość spłaty kredytu w walucie CHF, gdyż jak już to wcześniej wskazano, umożliwienie spłaty bezpośrednio w walucie obcej jest uzasadnione tylko w przypadku mechanizmu indeksacji skonstruowanego prawidłowo; nie jest przy tym – co istotne w niniejszej sprawie - rozwiązany problem dotyczący określenia kursu, po którym przeliczona została kwota kredytu oddawana do dyspozycji kredytobiorcy oraz zadośćuczynienia obowiązkowi informacyjnemu w zakresie ryzyka walutowego (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, zob. także uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22, LEX nr 3411341 i tam powołane orzecznictwo). Dalej należało ocenić, jakie skutki wywiera uznanie, że klauzule tworzące mechanizm indeksacyjny określające świadczenie główne przedmiotowej umowy stanowią niedozwolone postanowienia umowne, w szczególności, czy mogą one zostać zastąpione normami wynikającym z przepisów dyspozytywnych. W ocenie Sądu Apelacyjnego w pierwszej kolejności należało odnieść się do argumentacji o dopuszczalności zastąpienia postanowienia abuzywnego wynikającą z art.358 § 2 k.c. normą, zgodnie z którą „wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej”. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzuty dotyczące uzupełnienia treści umowy kursem średnim CHF Narodowego Banku Polskiego nawiązują do poglądów w judykaturze wyrażonych przed wyrokiem TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 . W judykaturze tej rzeczywiście dopuszczono możliwość wypełnienia luki powstałej w umowie w wyniku zastrzeżenia postanowienia niedozwolonego między innymi przez określenie wysokości zobowiązania na podstawie średniego kursu waluty ustalanego przez Narodowy Bank Polski, przez analogię do treści art.41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe (t. jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 160 z późn. zm) (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018/7-8/79 ). W powoływanym już wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 wyjaśniono, iż co prawda sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, o ile jednak strony danej umowy wyrażą na to zgodę, przy czym możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (pkt 48 i 58 sentencji wyroku w sprawie C – 268/18, podobnie TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawach C - 80-82/21, pkt 67). TSUE akcentuje zatem wolę konsumenta co do zastąpienia niedozwolonego postanowienia umownego inną normą a bezsprzecznie powódka in concreto takiej woli nie wyraziła. Nie sposób także uznać, aby zastosowanie normy z art. 358 § 2 k.c. przywracało równowagę kontraktową stron (punkt 60 wyroku w sprawie C – 268/18), gdyż w istocie zastąpienie niedozwolonego postanowienia umownego zawierającego odesłanie do tabel kursowych Banku średnim kursem NBP, nie zrealizowałyby odstraszającego skutku Dyrektywy 93/13 (art. 7 Dyrektywy 93/13) i nie konwalidowałoby podstawowej dysfunkcji przedmiotowej umowy, którą w ocenie Sądu Apelacyjnego jest przerzucenie w całości ryzyka walutowego rozumianego jako ryzyko deprecjacji waluty PLN w stosunku do waluty CHF, bez realnego zadośćuczynienia w tym zakresie obowiązkowi informacyjnemu. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie można zasadnie stwierdzić, aby powyższe stanowisko dotyczące zastosowania tzw. klauzuli redukcji utrzymującej skuteczność umowy zdezaktualizowało się na skutek wyroku TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20 przeciwko Bankowi BPH S.A. W wyroku tym podtrzymano bowiem stanowisko, że „w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (pkt 67 i tam powołany wyrok z dnia 26 marca 2019 r., Abanca Corporación Bancaria i Bankia, C 70/17 i C 179/17, pkt 53 i przytoczone tam orzecznictwo). Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców” (pkt 68 i tam powołany wyrok z dnia 26 marca 2019 r., Abanca Corporación Bancaria i Bankia, C 70/17 i C 179/17, pkt 54 i przytoczone tam orzecznictwo, także uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 31 maja 2022 r., I CSK 2314/22 i tam powołane orzecznictwo oraz uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2022 r., I CSK 2722/22 i tam powołane orzecznictwo). Dodatkowo należy wskazać, że TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w połączonych sprawach C – 80-82/21 uściślił, że w sytuacji, gdy konsumenci zostali poinformowani o konsekwencjach związanych z unieważnieniem umowy o kredyt i zaakceptowali je, biorąc pod uwagę determinujący charakter woli konsumentów, „nie wydaje się, aby spełniona została przesłanka, zgodnie z którą unieważnienie całej umowy naraziłoby zainteresowanych konsumentów na szczególnie szkodliwe konsekwencje, wymagane do tego, aby sąd krajowy był uprawniony do zastąpienia nieuczciwego warunku, którego nieważność stwierdzono przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym” (pkt.75 i 78). TSUE wyjaśnił równiez, że „z zastrzeżeniem weryfikacji przez sąd odsyłający z akt sprawy nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne (pkt 76). Także w wyroku z dnia 17 marca 2022 r. w sprawie II CSKP 474/22 (OSNC, zbiór dodatkowy, z.4 2022, poz.44) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że pr
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.