← Polska

V Ca 2772/22

Sygn. akt V Ca 2772/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 października 2023 r. Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Ewa Talarczyk Pro

§ 2k.p.c.

poprzez dopuszczenie dowodu z kopii umowy zawartej przez powodów z biurem (...) S.A., choć dowód ten był spóźniony, a strona powodowa, zwłaszcza z uwagi na fakt reprezentacji przez profesjonalnego pełnomocnika powinna była przedstawić wszystkie dowody w sprawie dotyczące tak podstawowej kwestii jak legitymacja czynna już w pozwie. Zgodnie z kolei z art.

§ 2k.p.c.

jeżeli nie zarządzono przeprowadzenia posiedzenia przygotowawczego, strona może przytaczać twierdzenia i dowody na uzasadnienie swoich wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej aż do zamknięcia rozprawy, z zastrzeżeniem niekorzystnych skutków, które według przepisów kodeksu mogą dla niej wyniknąć z działania na zwłokę lub niezastosowania się do zarządzeń przewodniczącego i postanowień sądu. W doktrynie przyjmuje się, iż reguły ustanowione w oparciu o regulacje z art.

§ 1i 2 k.p.c.

podlegają modyfikacji w sytuacji, gdy przewodniczący zobowiąże strony do wymiany pism przygotowawczych, nakładając na nie równocześnie rygor z art. 205 3 § 2 k.p.c. Zgodnie bowiem z treścią tego przepisu, przewodniczący może zobowiązać stronę, by w piśmie przygotowawczym podała wszystkie twierdzenia i dowody istotne dla rozstrzygnięcia sprawy pod rygorem utraty prawa do ich powoływania w toku dalszego postępowania. W takim przypadku twierdzenia i dowody zgłoszone z naruszeniem tego obowiązku podlegają pominięciu, chyba że strona uprawdopodobni, iż ich powołanie w piśmie przygotowawczym nie było możliwe albo że potrzeba ich powołania wynikła później (komentarz do art.

k.p.c. pod red. Marszałkowska-Krześ/Gil 2023, legalis). Zaznaczyć zatem należy, iż Sąd I instancji zastosował w niniejszej sprawie rygor z art. 205 3 § 2 k.p.c., bowiem zarządzeniem z dnia 4 października 2021 r., doręczając powodom odpis odpowiedzi na pozew, zobowiązał ich do zgłoszenia twierdzeń i dowodów w terminie 14 dni pod rygorem ich pominięcia jako spóźnionych (k. 41). Powodowe w zakreślonym terminie, tj. w piśmie z dnia 9 listopada 2021 r. wnieśli o przeprowadzenie dowodu z umowy z biurem (...) S.A. z dnia 23 stycznia 2020 r. na fakt odpłatności przelotu i legitymacji czynnej powodów. Tym samym nie sposób uznać, iż dowód z przedmiotowej umowy był dowodem spóźnionym. W dalszej kolejności podkreślenia wymaga, iż wbrew zapatrywaniu apelującego Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, iż na gruncie niniejszej sprawy brak było podstaw do wyłączenia stosowania przepisów Rozporządzenia nr 261/2004 w oparciu o art. 3 ust. 3 Rozporządzenia, zgodnie z którym rozporządzenie nie ma zastosowania do pasażerów podróżujących bezpłatnie lub na podstawie taryfy zniżkowej, która nie jest bezpośrednio lub pośrednio dostępna powszechnie. Jednakże ma ono zastosowanie do pasażerów posiadających bilety wydane przez przewoźnika lotniczego lub operatora wycieczki w ramach programu lojalnościowego lub innego programu komercyjnego. Wskazać również należy, iż data planowanego przelotu z P. do H., wskazana w umowie z biurem podróży, jest zbieżna z datą przelotu wskazaną na kartach pokładowych strony powodowej, tym samym bezsprzecznie dokumenty te dotyczą tego samego lotu. Zdaniem Sądu Okręgowego nie budzi zarazem wątpliwości fakt, iż potwierdzenie rezerwacji dokonane przez organizatora imprezy turystycznej, obejmującej przedmiotowy lot, jest następstwem wykupienia przez powodów w ww. biurze podróży wycieczki, a co za tym idzie powodowie uiścił umówione wynagrodzenie, z którego został również sfinansowany koszt transportu lotniczego. Zasady logiki i doświadczenia życiowego wskazują, że koszt przelotu stanowi dominującą pozycję całości ceny za zorganizowaną przez biuro podróży wycieczkę. Powszechnie wiadomo, że każdorazowo cena imprezy turystycznej jest kalkulowana na podstawie obowiązujących taryf, cen, opłat i kursów walut, natomiast biura podróży zastrzegają sobie prawo do podniesienia ceny imprezy przed datą wyjazdu z tytułu zmian kosztów transportu (np. wzrostu cen paliwa), podatków, opłat (np. opłat lotniskowych, startowych i lądowania). Jak zasadnie zauważył Sąd Rejonowy z umowy zawartej z (...) S.A. nie wynika co prawda, ile dokładnie wynosiła opłata za przelot, jednak w świetle zasad doświadczenia życiowego oczywistym jest, że bilet lotniczy wymaga opłacenia. Przedsiębiorcy będący przewoźnikami lotniczymi prowadzą swoją działalność w celu osiągnięcia zysku, zatem co do zasady odpłatnie. Udział powodów w locie stwarza domniemanie faktyczne, że płacąc za wycieczkę połączoną z przelotem do miejsca wypoczynku i z powrotem, uiścili oni wynagrodzenie za transport lotniczy. Nadto wskazać wypada, że na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, brak było podstaw do przyjęcia, że powodowie podróżowali bezpłatnie lub na podstawie taryfy zniżkowej. Natomiast strona pozwana, kwestionując okoliczność odpłatności przelotu, wykazała jednocześnie bierność co do inicjatywy dowodowej w przedmiocie wykazania, iż usługa przewozu lotniczego, która miała zostać wykonana na rzecz powodów, była usługą świadczoną bezpłatnie i w związku z art. 3 ust. 3 Rozporządzenia 261/2004 nie podlegała ochronie odszkodowawczej. Należy zaznaczyć, iż bezpłatność przewozu stanowi aspekt, z którego udowodnienia korzyści wywodzi strona pozwana i w związku z art. 6 k.c. to na niej spoczywa onus probandi co do wykazania tego faktu. Pozwany, dysponując dowodami w tym przedmiocie mógłby przedłożyć chociażby dokument, wskazujący z jakiego tytułu świadczona usługa przewozu lotniczego w stosunku do powodów miałaby mieć charakter bezpłatnej. Strona pozwana nie przedstawiła natomiast żadnych dowodów na potwierdzenie tezy o bezpłatności wykonanego przewozu i w związku z tym nie uwzględniono zarzutów pozwanego poczynionych w tym zakresie. Z tych też względów za całkowicie chybiony uznać należy zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 3 ust. 2 i 3 Rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Niezasadny okazał się również zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 7 ust. 1 lit. b) Rozporządzenia 261/2004 w zw. z art. 6 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że pozwana była zobowiązana do wypłacenia powodom odszkodowania z tytułu opóźnienia spornego lotu w sytuacji, gdy opóźnienie spornego lotu było wynikiem zaistnienia okoliczności nadzwyczajnych, pozostających poza kontrolą przewoźnika lotniczego, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Stosownie do art. 5 ust. 3 rozporządzenia 261/2004 obsługujący przewoźnik lotniczy nie jest zobowiązany do wypłaty rekompensaty przewidzianej w art. 7, jeżeli może dowieść, że odwołanie jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. Przepis art. 7 rozporządzenia stosuje się przy tym również w przypadku, gdy pasażerowie lotów opóźnionych poniosą stratę czasu wynoszącą co najmniej trzy godziny, polegającą na przybyciu do ich miejsca docelowego co najmniej trzy godziny po pierwotnie przewidzianej przez przewoźnika lotniczego godzinie przylotu, co wynika z wykładni art. 7 powołanego rozporządzenia dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 19 listopada 2009 r. (C-402/07 i C-432/07). Jednocześnie podkreślenia wymaga, że zgodnie z brzmieniem motywów 14 i 15 oraz art. 5 ust. 3 tego rozporządzenia, w świetle ich interpretacji dokonanej przez Trybunał, przewoźnik lotniczy jest zwolniony z obowiązku wypłaty pasażerom odszkodowania na podstawie art. 7 rozporządzenia nr 261/2004, jeżeli może dowieść, że odwołanie lub opóźnienie lotu wynoszące co najmniej trzy godziny w chwili lądowania jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków (por. wyrok z dnia 4 maja 2017 r., C-315/15, pkt 20 i przytoczone tam orzecznictwo) i - w przypadku wystąpienia tego rodzaju okoliczności - że podjął dostosowane do sytuacji środki, przy użyciu wszystkich zasobów ludzkich i materiałowych oraz środków finansowych, jakimi dysponował, w celu uniknięcia odwołania lub znacznego opóźnienia danego lotu, przy czym nie można wymagać od niego poświęceń niemożliwych do przyjęcia z punktu widzenia możliwości jego przedsiębiorstwa w danym momencie (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 4 kwietnia 2019 r., C-501/17, pkt 19 i przytoczone tam orzecznictwo). To przewoźnik musi zatem wykazać, że nawet przy użyciu wszystkich dostępnych mu zasobów osobowych lub materialnych, a także zasobów finansowych, w sposób oczywisty nie mógł - bez poświęceń niemożliwych do przyjęcia z punktu widzenia możliwości jego przedsiębiorstwa w danym czasie - uniknąć sytuacji, w której zaistniałe nadzwyczajne okoliczności doprowadziły do odwołania lotu lub do opóźnienia tego lotu wynoszącego trzy godziny po planowanym przylocie (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 4 maja 2017 r., C-315/15, pkt 29). W tym miejscu zauważyć należy, iż lot powodów był opóźniony o 4 godz. 40 min., co według pozwanego było konsekwencją usterki technicznej samolotu po wylądowaniu w ramach poprzedniej rotacji, której nie można było zapobiec oraz następnie zmiany samolotów. Po naprawie usterki po ponad 3 godzinach i 20 minutach od planowanego startu część pasażerów oświadczyła, że nie poleci tym samolotem, a w konsekwencji pozwana musiała przygotować im do oddania bagaże. Dla uspokojenia sytuacji konieczna była interwencja Straży Granicznej. Uzyskanie wcześniejszej zgody na start nie było możliwe. W konsekwencji lot zakończył się lądowaniem w H. ok. 11:20 UTC. Natomiast zauważyć należy, iż w dniu 20 lutego 2020 roku Polska Agencja Żeglugi Powietrznej nie odnotowała w systemie zgłaszania zdarzeń notyfikowania przez załogę lotu nr (...) usterki statku powietrznego. Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd I instancji prawidłowo ocenił dowód z zeznań świadka M. B. i zasadnie uznał, iż nie było podstaw, aby podważać przedstawioną przez świadka chronologię zdarzeń, która miała miejsce w dniu 20 lutego 2020 roku na lotnisku w P.. Jednocześnie Sąd I instancji słusznie poddał w wątpliwość, iż opóźnienie wynikające ze zmiany załogi wynosiło 2 h 40 min, zaś usunięcie błędu 10 min. Sam świadek poprzedzał te liczby słowem: „około”. Opóźnienia te wynieść mogły również łącznie 3 godziny. Ponadto z zeznań tych wynika, iż kilkoro pasażerowie zrezygnowało z lotu, co generowało dalsze opóźnienie po uprzednim około 3-godzinnym oczekiwaniu na start samolotu, używając w konsekwencji tego wulgarnych słów w kierunku załogi i personelu technicznego, co następnie spotkało się z interwencją Straży Granicznej. Tym samym istnieje związek przyczynowy pomiędzy działaniem pozwanego, tj. wstrzymaniem startu samolotu o około 3 godziny, a rozgoryczeniem pasażerów. Wskazać należy, że na aprobatę zasługuje stanowisko powodów zawarte w odpowiedzi na apelację, z którego wynika, iż w ocenie ww. świadka przyjazd załogi, zmiana samolotów przez pasażerów oraz przeładunek wszystkich bagaży zajął kilkanaście minut, co jest sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Kolejny samolot również uległ usterce technicznej, a naprawa usterki w nowym samolocie, jak wskazuje pozwana w treści sprzeciwu od nakazu zapłaty, zajęła ponad 3 godz. 20 min., nie zaś 2 godz. 50 min., o czym przekonywał świadek. Niezależnie od powyższego strona pozwana nie przedłożyła raportu z samolotu SP- (...), który potwierdziłby czas naprawy nowego samolotu. Zagadnienia związane z zachowaniem części pasażerów i konieczną interwencją Straży Granicznej miały w tym kontekście charakter wtórny i choć oczywiście pogłębiały stan opóźnienia, to jednak nie determinowały jego zakresu, a przynajmniej nie zostało to miarodajnie wykazane przez pozwanego. Zeznania świadka nie znajdowały bowiem oparcia w jakiejkolwiek obiektywnej i wiarygodnej dokumentacji, pochodzącej od właściwych służb lotniska. W orzecznictwie przyjmie się, iż na przewoźniku lotniczym spoczywa obowiązek zaplanowania siatki lotów w taki sposób, aby wykonać rejs zgodnie z ramami czasowymi. Ryzyko w postaci korzystania z tego samego samolotu na kilku trasach lotniczych, choć tego rodzaju praktyki linii lotniczych mają charakter powszechny, nie może zostać przeniesione na pasażerów. Przewoźnik lotniczy jest zobowiązany do podjęcia wszelkich racjonalnych środków w celu uniknięcia nadzwyczajnych okoliczności, zatem powinien rozsądnie na etapie planowania lotu uwzględnić ryzyko opóźnienia związanego z ewentualnym zaistnieniem tego typu okoliczności, które zmuszają przewoźnika do przeprowadzenia natychmiastowego przeglądu samolotu. Przewoźnik powinien w związku z tym przewidzieć określoną rezerwę czasu pozwalającą mu, w miarę możliwości, na wykonanie całego lotu po ustaniu nadzwyczajnych okoliczności (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 2011-06-12, C-294/10). Wobec powyższego stanowisko pozwanego dotyczące możliwości zastosowania wyłączenia odpowiedzialności na podstawie regulacji art. 5 ust. 3 Rozporządzenia, mając na uwadze zabrany w sprawie materiał dowodowy, nie zasługiwało na aprobatę. Strona pozwana nie udowodniła bowiem, iż opóźnienie skarżonego lotu, przekraczające 3 godziny, było spowodowane czynnikami niezależnymi od pozwanej. W tym miejscu wskazać należy, iż Sąd Rejonowy na podstawie art. 481 § 1 k.c. prawidłowo w sentencji wyroku zasądził od pozwanej na rzecz powodów odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 24 lutego 2021 roku do dnia zapłaty, oddalając powództwo co do roszczenia odsetkowego w pozostałym zakresie. Niemniej jednak Sąd I instancji omyłkowo w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wskazał, iż odsetki ustawowe za opóźnienie winny być naliczane od 24 lutego 2020 roku. Zdaniem Sądu Okręgowy powyższe rozbieżności stanowią jedynie omyłkę pisarką w treści uzasadnia, nie rzutującą na poprawność samego rozstrzygnięcia w tej części. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż doręczenie pozwanemu wezwania do zapłaty w postępowaniu przedsądowym nastąpiło w dniu 27 stycznia 2021 r. (k. 9). Pozwany sam zaś przyznał, że udzielił odpowiedzi w dniu 24 lutego 2021 r. (k. 32) i z tym dniem zakończyło się faktycznie postępowanie reklamacyjne. Finalnie zatem – wobec merytorycznej poprawności rozstrzygnięcia Sądu I instancji i prawidłowego zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kwot po 400 euro wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 24 lutego 2021 r. do dnia zapłaty – oddaleniu podlegała apelacja, której zarzuty nie mogły doprowadzić do korekty zaskarżonego orzeczenia w kierunku oczekiwanym przez stronę pozwaną. W tym stanie rzeczy, na mocy art. 385 k.p.c. orzeczono jak w sentencji (pkt 1.), rozstrzygnięcie o koszach postępowania apelacyjnego (pkt 2.) opierając o wynikającą z art. 98 § 1 i § 1 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, przy uwzględnieniu dyspozycji § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Ewa Talarczyk

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.