Wypada zauważyć, że postępowanie w niniejszej sprawie toczyło się w trybie postępowania w sprawach gospodarczych. Założeniem tego trybu jest sprawność postępowania osiągana m.in. poprzez koncentrację materiału dowodowego w pierwszych pismach każdej ze stron (art.
W niniejszej sprawie pozwany złożył sprzeciw, w którym zawarł wnioski dowodowe. Zgodnie z art.
twierdzenia i dowody powołane z naruszeniem § 1-3 podlegają pominięciu, chyba że strona uprawdopodobni, że ich powołanie nie było możliwe albo że potrzeba ich powołania wynikła później. W takim przypadku dalsze twierdzenia i dowody na ich poparcie powinny być powołane w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym ich powołanie stało się możliwe lub wynikła potrzeba ich powołania. Trzeba więc stwierdzić, że na rozprawie w dniu 30 maja 2022 r., pełnomocnik pozwanego złożył wniosek dowodowy z naruszeniem art.
Pozwany już po otrzymaniu pozwu znał tożsamość świadka M. L., a jednak nie zdecydował się wnosić o jego przesłuchanie. Wypada jednocześnie zauważyć, że wniósł w sprzeciwie o przesłuchanie Ł. N., o co wnosił również powód w treści pozwu. Nie sposób więc uznać, by pozwany nie mógł wcześniej powołać dowodu z przesłuchania świadka M. L. – w terminie do wniesienia sprzeciwu. Przewodniczący nie zakreślił pozwanemu innego terminu do złożenia wniosków dowodowych. Nie sposób też uznać, by rezygnacja z podtrzymywania przez powoda wniosku o przesłuchanie M. L., spowodowała potrzebę powołania tego dowodu przez stronę przeciwną. Wniosek dowodowy pozwanego był więc sprekludowany i jako taki podlegał pominięciu. Nadto trzeba mieć na względzie, że zgodnie z pierwotnym wnioskiem powoda M. L. miał być przesłuchany co do zakresu naprawy, który nie był w istocie przedmiotem sporu. Na końcowym etapie postępowania likwidacyjnego pozwany kwestionował wyłącznie stawkę robocizny stosowaną przez powoda, a w niniejszym postępowaniu podniósł też, że do naprawy można było zastosować części gorszej jakości. Pozwany nie negował jednak zasadności jakiejkolwiek operacji technologicznej zastosowanej przez powoda. Przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka było więc niepotrzebne (art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c.). Ponadto w postępowaniu w sprawach gospodarczych dowód z zeznań świadków przybiera charakter subsydiarnego środka dowodowego (art. 458 10 k.p.c.). W niniejszej sprawie kwestie sporne między stronami zostały rozstrzygnięte na podstawie opinii biegłego. Nie wystąpiła potrzeba uzupełnienia materiału dowodowego przy pomocy zeznań świadka L.. Dowodem o podstawowym znaczeniu dla rozstrzygnięcia była opinia biegłego sądowego z dziedziny techniki samochodowej i ruchu drogowego mgr inż. S. D., którą sąd uznał za rzetelną i fachową. Biegły po dokonaniu analizy zgromadzonych w sprawie dokumentów wydał jednoznaczną w swych wnioskach i spójną opinię w sprawie. Powód zanegował ustalenia biegłego co do stawki robocizny stosowanej przez warsztat dokonujący naprawy. Twierdził, że biegły błędnie przyjął wysokość tej stawki na poziomie z 2020 r., podczas gdy w 2021 r. warsztat stosował już wyższą stawkę (205 zł netto w miejsce 195 zł netto). Ponadto kwestionował pominięcie przez biegłego operacji wymiany belki zderzaka tylnego. Pozwany natomiast nie kwestionował opinii. Biegły przedłożył opinię uzupełniającą, w której odniósł się do zarzutów strony powodowej. Podkreślił, że uszkodzony pojazd miał w momencie wypadku zamontowany hak. Tymczasem brak jest fizycznej możliwości jednoczesnego zamontowania tylnego haka oraz oryginalnej belki tylnego zderzaka. Doliczenie więc do kosztów naprawy operacji wymiany tej belki było bezpodstawne. Biegły wyjaśnił również, że przyjął w kalkulacji stawkę robocizny na poziomie 195 zł netto za godzinę, bowiem sam powód poinformował o takiej stawce, przedkładając informację pochodzącą od warsztatu. Choć informacja pochodziła z 2020 r., to jednak w materiale sprawy brak było informacji o podniesieniu stawek w roku kolejnym. Po otrzymaniu opinii uzupełniającej powód nadal kwestionował opinię biegłego, podnosząc te same zarzuty, nie wnosił już jednak o jej uzupełnienie. Zdaniem Sądu powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części. W niniejszej sprawie bezsporne było, iż w dniu 2 czerwca 2021 roku doszło do kolizji drogowej, w wyniku której uszkodzony został pojazd marki F. (...). Poza sporem pozostawała także legitymacja procesowa stron postępowania oraz zasada odpowiedzialności za szkodę pozwanego, który wypłacił odszkodowanie – nie ulega wątpliwości, iż w ten sposób uznał on swoją odpowiedzialność za szkodę w pojeździe. Strony były także zgodne co do tego, że odszkodowanie winno zostać przyznane w kwocie netto. Konflikt między stronami ogniskował się natomiast wokół wysokości należnego odszkodowania. Pozwany twierdził, że do przywrócenia samochodu do stanu sprzed szkody wystarczające było odszkodowanie w kwocie już przez niego wypłaconej. Podnosił, że oferował poszkodowanemu naprawę w warsztatach z nim współpracujących. Twierdził też, iż naprawa powinna była się odbyć przy użyciu części zamiennych jakości Q. Przechodząc do rozważań prawnych, należy wskazać, że przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony (art. 822 § 1 k.c.). Odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych regulują przepisy ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 2060 z późn. zm.), w dalszej części uzasadnienia nazywanej również ustawą. Zgodnie z art. 34 ust. 1 i 36 ust. 1 ustawy z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są zobowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia, a odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej. Ustalenie odszkodowania z ubezpieczenia OC następuje według ogólnych zasad, określonych w art. 361-363 k.c., z tym jedynie zastrzeżeniem, że zakład ubezpieczeń zobowiązany jest tylko do świadczenia pieniężnego, ograniczonego do wysokości, ustalonej w umowie, sumy gwarancyjnej (art. 822 § 1 k.c. i art. 36 ust. 1 ustawy). Stosownie zaś do treści art. 19 ust. 1 ustawy poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia szkody, które w doktrynie definiuje się niejednolicie, choć przeważa stanowisko, że szkoda majątkowa to różnica między stanem majątkowym poszkodowanego, który powstał po wystąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek a stanem, jaki by zaistniał gdyby zdarzenie to nie nastąpiło. Naprawienie szkody, a więc i odszkodowanie powinno obejmować wszystkie straty, które poszkodowany poniósł wskutek zaistnienia szkody (art. 362 § 2 k.c.). W orzecznictwie utrwalone zostało stanowisko, iż dla pojęcia szkody ubezpieczeniowej należy sięgnąć do odpowiednich regulacji zawartych w kodeksie cywilnym. W myśl art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda. Związek przyczynowy jest kategorią obiektywną i należy go pojmować jako obiektywne powiązanie „przyczyny” ze zjawiskiem określonym jako „skutek”. Ustawodawca wprowadzając w art. 361 § 1 k.c. dla potrzeb odpowiedzialności cywilnej, ograniczenie tej odpowiedzialności tylko za normalne – typowe, występujące zazwyczaj następstwa działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła, nie wprowadza związku przyczynowego w rozumieniu prawnym odmiennego od istniejącego w rzeczywistości. Zgodnie zaś z art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Nie budzi wątpliwości, że skoro odszkodowanie pieniężne ma pełnić taką samą funkcję jak przywrócenie do stanu poprzedniego, to jego wysokość powinna pokryć wszystkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki niezbędne dla przywrócenia stanu poprzedniego uszkodzonego pojazdu. Sąd Najwyższy uznał w wyniku wykładni art. 361 § 2 k.c. i art. 363 § 2 k.c., że ubezpieczyciel, powinien ustalić odszkodowanie w kwocie, która zapewnia przywrócenie pojazdu do stanu sprzed zdarzenia wyrządzającego szkodę jako całości. Na gruncie powyżej przytoczonych przepisów, co jest bezspornym w sprawie, pozwany zobowiązany był względem poszkodowanego do zapłaty odszkodowania w granicach odpowiedzialności cywilnej kierującego pojazdem sprawcy zdarzenia. Dopuszczony przez Sąd – na wniosek powoda – dowód z opinii biegłego na okoliczność ustalenia kosztów naprawy uszkodzeń w pojeździe potwierdził co do zasady stanowisko strony powodowej, iż pozwany zakład ubezpieczeń, wypłacając odszkodowanie w kwocie 22.256,18 zł netto zaniżył jego wysokość. Ustalona przez biegłego wysokość kosztów naprawy z użyciem oryginalnych części zamiennych oraz zgodnie z technologią producenta wyniosła 26.510,87 zł netto. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu pozwanego co do możliwości zastosowania do naprawy części zamiennych jakości Q, to budził on zdziwienie. Należy bowiem zauważyć, że pozwany nigdy nie proponował naprawy z użyciem takich części. Początkowo sporządził kosztorys uwzględniający zastosowanie części zamiennych alternatywnych – jakości P i (...) – a więc ustępujących jakościowo częściom oznaczonym symbolem (...). W toku postępowania likwidacyjnego odstąpił jednak od tego stanowiska i po otrzymaniu kosztorysu warsztatu, kwestionował wyłącznie stawkę robocizny, zapewniając jednocześnie, że jest gotowy zrefundować naprawę z użyciem nowych, oryginalnych części. Zaakceptował w tym zakresie kosztorys stacji obsługi, zawierający wyłącznie części pochodzące od producenta pojazdu (jakość O). Na podstawie tego właśnie kosztorysu, weryfikując w dół jedynie wartość robocizny, przyznał wspomniane odszkodowanie w kwocie 22.256,18 zł netto. Z niewiadomych zatem przyczyn pozwany w niniejszej sprawie próbował przekonać, że naprawa winna się dokonać z użyciem części jakości (...). Jednocześnie pozwany nie udowodnił, że części takie w ogóle były dostępne dla uszkodzonego pojazdu i jaki byłby koszt naprawy z ich użyciem. Same twierdzenia pozwanego nie mogły zostać uznane za dowody. Wskazać zresztą należy, że uszkodzony samochód – zgodnie z zeznaniami świadka – nie był nigdy wcześniej poddawany naprawie, a więc składał się wyłącznie z oryginalnych części. Fakt, że uszkodzeniu uległy podzespoły o prostej konstrukcji nie uzasadnia bynajmniej zastosowania alternatywnych części zamiennych. Przywrócenie stanu poprzedniego ma miejsce, jeżeli stan pojazdu po naprawie pod każdym istotnym względem (stanu technicznego, zdolności użytkowania, części składowych, trwałości, wyglądu estetycznego itd.) odpowiada stanowi pojazdu przed uszkodzeniem. Wskazać też należy, że uszkodzeniu uległy części, które przy zwykłym użytkowaniu pojazdu nie podlegają w ogóle wymianom eksploatacyjnym, a więc pozostają oryginalne przez cały okres korzystania z samochodu. Skoro zatem okres trwałości tych części z pierwszego montażu odpowiada żywotności samego pojazdu, to nieuzasadniona byłaby ich wymiana na nieoryginalne zamienniki (zob. postanowienie Sądu Najwyższego
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.