Sąd Okręgowy wskazał, że powodowie w momencie zawierania umowy z dnia 13 czerwca 2007 r. nie prowadzili działalności gospodarczej, powód rozpoczął prowadzenie działalności dopiero w 2017 r., powódka jeszcze później, a zatem brak było jakiegokolwiek powiązania między prowadzoną działalnością gospodarczą a podpisaną umową zarówno funkcjonalnego jak i czasowego, wobec powyższego nie budziło wątpliwości Sądu, że powodowie winni być uznani za konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k. c. Zdaniem Sądu I instancji klauzulę indeksacyjną (w tym same postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu ze złotówek na walutę obcą) należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej Umowy, charakteryzujące tą umowę jako podtyp umowy kredytu – umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej), a konsekwencji do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić Kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją Umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej. Celem umowy było obniżenie miesięcznego obciążenia Kredytobiorcy wiążącego się ze spłatą rat kredytowych. Osiągnięto to poprzez obniżenie oprocentowania kredytu – w sprawie niniejszej poprzez zastosowanie mechanizmu indeksacji obejmującego przeliczenie kredytu i zastosowanie niższej stawki referencyjnej dla danej waluty obcej. Zatem to postanowienia regulujące indeksację kredytu przesądzają o spełnieniu przez ostateczne ukształtowanie całej umowy celu jaki założyły sobie strony spornego stosunku prawnego. W ocenie Sądu I instancji pozwany nie wywiązał się z obowiązku informacyjnego odnośnie kredytu w walucie obcej (...). Ryzyko wynikające ze zmiany kursu waluty obcej dla kredytobiorcy ma dwa zasadnicze skutki. Po pierwsze zmieniający się kurs waluty skutkuje zmianą wysokości rat kapitałowo - odsetkowych. Ponieważ wyliczenie poszczególnych rat z rozbiciem ich na część kapitałową i odsetkową (tzw. harmonogram spłaty) następuje w walucie a w przypadku powodów raty były równe (w (...)), wysokość spłaty w złotówkach jako iloczyn kwoty w (...) i kursu zmienia się razem z tym kursem. Z punktu widzenia interesów kredytobiorcy może to oznaczać, że na skutek zwiększenia się wysokości raty nie będzie on jej w stanie zapłacić. Wskazana tu zmiana wysokości raty może na przykład oznaczać, że kredytobiorca będzie musiał wydać nie 1/3, ale połowę swoich miesięcznych dochodów, a w skrajnych wypadkach całą kwotę dochodów, o czym musi zostać poinformowany. Drugą konsekwencją związania kredytu z kursem waluty obcej jest zmiana wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty. Przy standardowej obsłudze kredytu ta okoliczność nie jest dostrzegana, zwłaszcza że zwiększenie raty na skutek wzrostu kursu było niwelowane spadkiem stopy procentowej. Saldo zadłużenia staje się istotne przy sprzedaży nieruchomości lub przy wypowiedzeniu umowy – wiążącym się zazwyczaj z przewalutowaniem po bieżącym kursie. Przy wskazanym wzroście kursu pomimo uiszczania rat wysokość kredytu pozostałego do spłaty nie zmalała (nawet minimalnie), ale wzrosła. Nierzadko okazuje się, że pomimo kilkuletniej spłaty kredytu nadal do spłacenia pozostaje dwukrotność udzielonej kwoty. Ta właściwość kredytu walutowego nie jest intuicyjna i odbiega od standardowego kredytu w złotówkach, w którym kwota do pozostała zapłaty praktycznie zawsze zmniejsza się z upływem czasu i płaceniem kolejnych rat. Dla wielu osób właśnie ta cecha kredytu walutowego stanowiła największe zaskoczenie. Wobec zaniechania poinformowania powodów o znaczeniu i konsekwencji wprowadzenia klauzuli indeksacyjnej (§ 7 ust. 4 oraz §9 ust. 2 pkt. 2 i § 2 pkt. 2 Regulaminu), zdaniem Sądu I instancji uznać należało, że była ona niejednoznaczna. Za niedozwolone postanowienia umowne Sąd I instancji uznał treść: 1) § 7 ust.4 Regulaminu w zakresie, w jakim przewiduje zastosowanie kursu kupna do przeliczania wypłaconych środków do (...), 2) § 9 ust. 2 pkt 1 Regulaminu w zakresie, w jakim przewiduje, że wysokość zobowiązania oraz wysokość raty spłaty będzie ustalana jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w (...) po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut. Abstrahując od powyższych rozważań, Sąd Okręgowy uznał, że roszczenie powodów względem pozwanego uległo przedawnieniu. Sąd I instancji wskazał, że powodowie na rozprawie w dniu 25 listopada 2021 r. stwierdzili zgodnie, że mieli świadomość istnienia niedozwolonych klauzul w przedmiotowej umowie już 2010 r., jednakże z uwagi na względy finansowe, obciążenie wynikające z konieczności wykonywania umowy z dnia 13 czerwca 2007 r. nie pozwoliło na wytoczenie powództwa przeciwko pozwanemu. Jednakże bieg terminu przedawnienia rozpoczął się najpóźniej 31 grudnia 2010 r. bowiem powodowie nie wskazali konkretnej daty dziennej, od której liczony mógł być ten termin. Zatem z całą pewnością, najpóźniej dzień ten wyznacza ostatni dzień roku, w którym pewność dotyczącą istnienia klauzul niedozwolonych w umowie posiadali. Zatem termin przedawnienie w przypadku powodów upłynął w dniu 31 grudnia 2020 r. Powodowie wnieśli pozew w dniu 11 maja 2021 r. a zatem już po upływie terminu przedawnienia, wobec powyższego roszczenie podlegało oddaleniu jako przedawnione. O kosztach procesu Sąd I instancji orzeł na podstawie art. 98 §1 k. p. c. Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniosła strona powodowa, zaskarżając je w całości. Zaskarżonemu wyrokowi apelujący zarzucili: Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, a to: art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodu z przesłuchania powodów w charakterze strony skutkującym wadliwym przyjęciem przez Sąd pierwszej instancji, że dochodzone przez powodów roszczenie uległo przedawnieniu z tego względu, że powodowie w 2010 r. dowiedzieli się. że ich umowa zawiera klauzule abuzywne, z pominięciem kluczowej dla dokonania tej oceny okoliczności, że w dacie przyjętej przez Sąd powodowie nie mieli wyczerpującej informacji ani świadomości znaczenia i skutków prawnych istnienia abuzywnych klauzul w umowie kredytu oraz przysługujących im roszczeń restytucyjnych, co czyniło praktycznie niemożliwym lub nadmiernie utrudnionym korzystanie z praw przyznanych konsumentowi na mocy Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ( dalej - „Dyrektywa 93/13"), a wiedzę w tym przedmiocie uzyskali w dniu 12 października 2020 r. tj. w dacie skierowania w ich imieniu reklamacji do pozwanego, stanowiącej wezwanie do zapłaty oraz kwestionującej istnienie zapisów niedozwolonych ze wskazaniem na skutki istnienia klauzul niedozwolonych; naruszenie prawa materialnego tj. art. 120 § 1 k. c. w zw. art. 455 k. c. w zw. z art.
k.c.poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że bieg terminu przedawnienia roszczeń powodów o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych w okresie od 27.05.2011 r. do 28.08.2020 r. rozpoczął się w dacie 31.12.2010 r. to jest jeszcze przed spełnieniem świadczeń nienależnych przez powodów, z pominięciem okoliczności, że powodowie nie mieli świadomości jakie roszczenia restytucyjne im przysługują, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu zgodna z wykładnią wynikającą z art.
k.c. oraz Dyrektywy 93/
Kodeksu cywilnego i jako takie nie wiążą konsumenta, jednakże wskutek wyeliminowania tych niedozwolonych postanowień umownych brak jest możliwości dalszego trwania umowy, wobec braku elementów dla niej charakterystycznych. Sąd Apelacyjny w tym składzie co do zasady pogląd ten podziela, zaś rozbudowana argumentacja w tym zakresie zostanie przedstawiona niżej. W ocenie Sądu Okręgowego roszczenie powodów nie mogło być jednak uwzględnione, z uwagi na skutecznie podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Z tym ostatnim poglądem nie sposób się zgodzić, zaś skarżący trafnie zarzuca tu przede wszystkim naruszenia art. 120 k. c. (zarówno w zw. z art. 455 k. c., jak i art.
k. c.). Dokonując oceny zarzutów naruszenia art. 120 k. c., w ocenie Sądu Apelacyjnego należy tu wyjść od trafnie sformułowanego przez Sąd I instancji poglądu o nieważności umowy o kredyt hipoteczny z dnia 13 czerwca 2007 r., zawartej przez strony. W takiej sytuacji świadczenie powodów, dokonane na podstawie nieważnej umowy kredytowej (zarówno co do poszczególnych rat kapitałowo – odsetkowych, jak i innych ponoszonych na rzecz pozwanego banku świadczeń – opłat, prowizji, składek itp.), przybiera postać świadczenia dokonywanego bez podstawy prawnej, skoro podstawa ta okazała się być nieważna ( conditio sine causa). Prawodawca wskazuje (art. 410 § 2 k. c.), iż takie świadczenie przyjmuje postać nienależnego świadczenia. W takiej sytuacji rozliczenie stron winno następować zgodnie z zasadą określoną w art. 410 § 1 k. c., a zatem stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 i nast. k. c.). Mając na uwadze, iż świadczenia, których zwrotu domagają się powodowie, były przez nich świadczone częściowo (w miesięcznych ratach), każde z tych spełnionych świadczeń będzie ulegało niejako „własnemu” przedawnieniu – termin biegu przedawnienia każdej z tych części będzie biegł nie wcześniej, niż od dnia uiszczenia przez powodów takiego świadczenia. Dodatkowo zauważyć należy, iż świadczenie spełniane przez powodów, chociaż świadczone częściami, nie ma charakteru świadczenia okresowego. Świadczenie okresowe charakteryzuje się bowiem nie tylko tym, iż jest spełniane partiami, ale również tym, iż globalna kwota tego świadczenia nie jest z góry określona. Tymczasem przy wszelkiego rodzaju świadczeniach spełnianych ratalnie (czy to z tytułu kredytu bankowego, czy pożyczki, ale też sprzedaży na raty), górna granica zobowiązania jest z góry określona i stronom znana. Tym samym założenie, z jakiego wyszedł Sąd Okręgowy, sprowadzające się w istocie do uznania, iż istnieje możliwość skutecznego domagania się zwrotu nienależnego świadczenia jeszcze przed spełnieniem takiego świadczenia, winno być uznane w sposób oczywisty za nieprawidłowe. Na tym tle zwrócić należało uwagę, iż uregulowania dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia nie zawierają żadnych przepisów szczególnych normujących kwestię przedawnienia roszczeń wynikających z tych zdarzeń. Oznacza to, iż przedawnienie takie następuje na zasadach ogólnych, w szczególności zaś w terminach określonych w art. 118 k. c. Zauważyć jednak należy, iż roszczenie powodów obejmowało również wpłaty dokonane przez nich przed dniem 9 lipca 2018 r. Tego dnia weszły w życie przepisy ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1104), które dokonały m. in. modyfikacji terminów przedawnienia określonych w art. 118 k. c. Odwołując się w tym zakresie do przepisów przejściowych należało zwrócić uwagę, iż zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny… do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. Zgodnie zaś z ust. 2 tego artykułu jeżeli zgodnie z ustawą zmienianą w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy; jeżeli jednak przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu. Powyższe uregulowania prowadzą do wniosku, iż świadczenia spełnione przez powodów przed dniem 9 lipca 2018 r. przedawniają się co do zasady z upływem poprzedniego terminu (termin 10 letni), chyba, że przedawnienie takie nastąpiłoby obecnie wcześniej – wówczas zastosowanie znajdzie termin skrócony powyższą nowelą (6 letni na ostatni dzień roku kalendarzowego). Mając zaś na uwadze, iż pierwszą (i jedyną) czynnością podjętą przez powodów było wytoczenie niniejszego powództwa (pozew został nadany u operatora wyznaczonego w dniu 5 maja 2021 r.), za nieprzedawnione należało uznać roszczenie o zwrot uiszczonych przez nich wpłat, za okres późniejszy niż 10 lat przed wytoczeniem powództwa, a zatem przed 5 maja 2011 r. Jakkolwiek sama treść pozwu i jego uzasadnienia może w tym zakresie wzbudzać pewne wątpliwości, jednakże do pozwu powodowie dołączyli wyliczenie obrazujące okres od dnia 27 maja 2011 r., a zatem – obrazowo rzecz ujmując – za okres nie dłuższy niż 10 lat przed wytoczeniem powództwa. Powyższe okoliczności wskazują zatem, iż roszczenie powodów, dochodzone w niniejszym postępowaniu nie uległo przedawnieniu. W takiej sytuacji już tylko marginalnie zwrócić należy uwagę, na pogląd współcześnie prezentowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – w wyroku tego Trybunału z dnia 8 września 2022 r. (w połączonych sprawach C-80/21 do C-82/21), zgodnie z którym Dyrektywę 93/13, analizowaną w świetle zasady skuteczności, należy interpretować w ten sposób, że: stoi ona na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym dziesięcioletni termin przedawnienia roszczenia konsumenta mającego na celu uzyskanie zwrotu kwot nienależnie wypłaconych przedsiębiorcy w wykonaniu nieuczciwego warunku umowy kredytu rozpoczyna swój bieg w dniu każdego świadczenia wykonanego przez konsumenta, nawet jeśli ten ostatni nie był w stanie w tym dniu samodzielnie dokonać oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego lub nie powziął wiedzy o nieuczciwym charakterze tego warunku i bez uwzględnienia okoliczności, że umowa przewidywała okres spłaty – w niniejszym przypadku trzydziestoletni – znacznie przekraczający dziesięcioletni ustawowy termin przedawnienia. Jak się wydaje w takiej sytuacji należałoby przyjąć, iż owa wiedza o nieuczciwym charakterze warunku umownego powinna być oceniana w realiach faktycznych konkretnej sprawy, w tym również w relacji do treści dochodzonego przez powodów roszczenia. W praktyce oznacza to, iż wiedza o nieuczciwym charakterze warunku umownego powinna być tego rodzaju, aby pozwalała na świadomie podjęcie decyzji o wystąpieniu z konkretnym roszczeniem. Spostrzeżenie to ma o tyle istotne znaczenie, iż w orzecznictwie sądowym (w tym również w orzecznictwie Sądu Najwyższego) przez szereg lat formułowano pogląd, iż brak związania konsumenta klauzulą indeksacyjną w umowie o kredyt indeksowany do waluty obcej (jako niedozwolonym postanowieniem umownym), nie prowadzi do nieważności umowy, zaś umowa może nadal być wykonywana w oparciu o przepisy o charakterze ogólnym. Pogląd taki był prezentowany przez Sąd Najwyższy jeszcze w wyroku z dnia 14 lipca 2017 r. (sygn. akt II CSK 803/16). Nie sposób na konsumenta – pod rygorem upływu terminu przedawnienia - nakładać obowiązku formułowania roszczeń, które w utrwalonej na tamten czas praktyce orzeczniczej Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, nie podlegałyby uwzględnieniu. Tym samym pojawienie się u konsumenta wiedzy, co do możliwości dochodzenia roszczeń opartych na poglądzie o braku możliwości dalszego obowiązywania umowy po wyeliminowaniu z niej niewiążącego konsumenta postanowienia indeksacyjnego wiązać należy ze zmianą linii orzeczniczej, zarówno w Sądzie Najwyższym, jak i w orzecznictwie sądów powszechnych, co z kolei Sąd Apelacyjny w tym składzie wiąże z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie o sygn. V CSK 382/18. Odnosząc powyższe stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej do krajowego stanu prawnego, zaś w szczególności do art. 120 k. c., należałoby uznać, iż możliwość podjęcia przez uprawnionego czynności w najwcześniej możliwym terminie, następuje tu z chwilą uzyskania przez konsumenta wiedzy o tym, iż istnieje realna możliwość uwzględnienia roszczenia, z którym zamierza wystąpić. W istocie dopiero od tej chwili winien rozpocząć bieg termin przedawnienia jego roszczenia. Kwestie te mają jednak w sprawie niniejszej znaczenie uboczne. Jak już bowiem wcześniej wskazano, nawet przy przyjęciu najmniej korzystnego dla powodów stanowiska, co do rozpoczęcia biegu przedawnienia ich roszczeń już w chwili spełnienia poszczególnych świadczeń, których zwrotu obecnie powodowie się domagają, roszczenia te nie uległy przedawnieniu. Uznając za zasadne oba zarzuty naruszenia art. 120 k. c., pozostałe zarzuty stają się w istocie bezprzedmiotowe. Skoro dochodzone w niniejszym postępowaniu roszczenie powodów nie uległo przedawnieniu, nie ma potrzeby czy to ustalania kiedy powodowie dowiedzieli się o możliwości dochodzenia roszczeń tego rodzaju, jak również odwoływania się do art. 5 k. c. oraz art. 76 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Ocenę tych zarzutów Sąd Apelacyjny uznaje zatem za bezprzedmiotowe. W pozostałym zakresie stanowisko Sądu Okręgowego co do nieważności łączącego strony stosunku obligacyjnego było prawidłowe. I tak w pierwszej chwili zwrócić należy uwagę na definitywnie przesądzoną w orzecznictwie Sądu Najwyższego kwestię abuzywności tych klauzul umownych, które w sposób nietransparentny i nie podlegający jakiejkolwiek kontroli i weryfikacji przez konsumenta. Już bowiem w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 r. (sygn. akt V CSK 347/18), wskazano, iż (…) Odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów” banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie może być dowolne, tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należy je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie należy także przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne. Podobne poglądy prezentowane były również w późniejszych orzeczeniach Sądu Najwyższego – m. in. w wyroku z dnia 3 lutego 2022 r. (sygn. akt II CSKP 415/22), w uzasadnieniu którego w szczególności wskazano, iż Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczania kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalającą bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych; jak również w wyroku z dnia 28 września 2021 r. (sygn. akt I CSKP 74/21). Stanowisko to zostało podtrzymane w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2022 r. (sygn. akt II CSKP 1153/22), czy też w wyroku z dnia 2 czerwca 2021 r. (sygn. akt I CSKP 55/21). Poglądy te Sąd Apelacyjny w tym składzie w pełni podziela. Dodatkowo zwrócić należy uwagę na pogląd wyrażony w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. (C-212/20) Trybunał wskazał, iż Artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Pogląd ten należy w pełni w realiach niniejszej sprawie podzielić i zauważyć, iż przyjęte w zawartej umowie rozwiązanie wymogów tych nie spełnia. Jednocześnie brak jest możliwości zastąpienia tych niedozwolonych postanowień umownych innymi. Mając na uwadze, iż w krajowym systemie prawnym brak jest regulacji, które przeznaczone byłyby właśnie do zastępowania tego rodzaju niedozwolonych postanowień umownych w umowach o kredyt indeksowany do waluty obcej, możliwym byłoby co najwyżej zastąpienie tych postanowień przez przepisy o charakterze ogólnym. Jednakże, ponownie odwołując się tu do poglądów konsekwentnie wyrażanych w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, opowiedzieć się należy przeciwko takiemu rozwiązaniu. Już w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. (sygn. C-260/18), wskazano m. in., iż Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Tożsamy pogląd Trybunał wyraził również w wyroku z dnia 8 września 2022 r. (C-80/21 do C-82/21), w którym wskazano, iż Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że: stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić ten warunek przepisem dyspozytywnym prawa krajowego. W takiej sytuacji należy uznać, iż brak jest możliwości zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych przepisami krajowymi o charakterze ogólnym, jeżeli konsument nie wyrazi zgody na dalsze obowiązywanie umowy w oparciu o takie rozwiązanie. Już zatem tylko marginalnie zwrócić należało uwagę, iż w świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej art. 6 dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie, aby dane państwo członkowskie wprowadziło do obrotu prawnego szczegółowe regulacje pozwalające na zastąpienie niedozwolonej klauzuli umownej określonym rozwiązaniem (por. wyrok Trybunału z dnia 2 września 2021 r., C-932/19). Stanowisko to dotyczy jednak wyłącznie tych systemów prawnych, w których prawodawca wprowadził do obrotu prawnego szczegółowe regulacje w sposób nie wzbudzający wątpliwości wskazujące na sposób zastąpienia niedozwolonego postanowienia umownego. W polskim systemie prawnym tego rodzaju sytuacja jednak nie nastąpiła. W szczególności z tej przyczyny brak jest możliwości jakiegokolwiek stosowania w tym zakresie art. 358 k. c., jako uregulowaniu właśnie o charakterze ogólnym. W dalszej kolejności wskazać tu należało, iż co do zasady sankcją uznania określonego postanowienia umownego za niedozwolone jest brak związania konsumenta takim niedozwolonym postanowieniem umownym (art.
W realiach faktycznych niniejszej sprawy, w których niewiążące powoda niedozwolone postanowienie umowne kształtuje główne świadczenie stron (bez dokonania przeliczenia z użyciem tej klauzuli nie jest możliwe ustalenie wysokości zobowiązania kredytobiorcy), brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym stanowi tak daleko idącą erozję, iż umowa nie może być wykonywana bez jej istotnego przekształcenia. Z kolei przekształcenie to prowadzić musiałoby do ukształtowania pomiędzy stronami stosunku prawnego o treści odmiennej, od treści pierwotnie przez nich założonej, a zatem finalnie prowadziłaby do takiego ukształtowania stosunku prawnego, którego strony w ogóle nie przewidywały, a tym bardziej nie obejmowały swoim zamiarem. Tego rodzaju wadliwość łączącego strony stosunku obligacyjnego prowadzić musi do poglądu o jego nieważności. W tym zakresie Sąd Apelacyjny ponownie pragnie się tu odwołać do poglądów prezentowanych w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie o sygn. V CSK 382/18, Sąd Najwyższy wskazał, iż wyeliminowanie ryzyka kursowego (…) jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Poglądy te były również wyrażane w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 kwietnia 2022 r. (sygn. II CSKP 550/22), w którym Sąd Najwyższy wskazał, iż (…) Wyeliminowanie z łączącej strony umowy abuzywnych postanowień umownych rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką (...), jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Umowa kredytu musi być uznana za nieważną oraz w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 lutego 2022 r. (sygn. II CSKP 459/22), w którym ponownie wskazano, iż (…) Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką (...), jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Podobne poglądy prezentowane były również z w kolejnych orzeczeniach Sądu Najwyższego m. in. w wyroku z dnia 15 czerwca 2022 r. (sygn. akt I CSK 2357/22), w wyroku z dnia 9 sierpnia 2022 r. (sygn. akt I CSK 2326/22), czy też w wyroku z dnia 8 listopada 2022 r. (sygn. akt II CSKP 1153/22). Sąd Apelacyjny identyfikuje się z tą linią orzeczniczą Sądu Najwyższego. Tym samym umowa, która łączyła strony przy zastosowaniu sankcji niezwiązania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym, z wyżek wskazanych przyczyn winna była zostać uznana za nieważną. Na tym tle Sąd Apelacyjny pragnie się jednocześnie zdystansować od poglądów wyrażanych w jednostkowych najnowszych judykatach Sądu Najwyższego: z dnia 1 czerwca 2022 r. (II CSKP 364/22), z dnia 18 sierpnia 2022 r. (II CSKP 387/22) i z dnia 28 września 2022 r. (II CSKP 412/22), opowiadających się za możliwością utrzymania w mocy umowy kredytu „okrojonej” o klauzulę waloryzacyjną i nawiązujących do wcześniejszych zbliżonych stanowisk zawartych w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku (III CSK 159/17), z dnia 9 maja 2019 roku, (I CSK 242/18), z dnia 29 października 2019 roku, (IV CSK 308/18) i z dnia 27 listopada 2019 roku (II CSK 483/18). O ile te starsze orzeczenia bazowały na stanowisku, że postanowienie umowy kredytu, zawierające uprawnienie banku do przeliczenia sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej, nie dotyczy świadczeń głównych stron w rozumieniu art. 385
), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Skoro zatem ocena postanowienia umownego powinna następować według stanu z chwili zawarcia umowy, to zarówno kwestia czy dana klauzula jest wykonywana, jak również to, jak jest ona wykonywana przez strony (w szczególności zaś przez przedsiębiorcę) nie ma dla takiej oceny znaczenia. Kontroli, o której mowa w art.
k. c. poddane być mogą zarówno te klauzule, które są na bieżąco wykonywane przy realizacji spornej umowy, jak i te, które mogą być wykonywane dopiero w przyszłości, a także te, które być może nigdy nie będą przez strony wykonane (np. związane z zakończeniem stosunku obligacyjnego). Tym samym wskazywane twierdzenia, w świetle których pozwany ustalając kursy pozostawał pod kontrolą nadzorcy, czy też kształtował ustalany przez siebie kurs w oparciu o tendencje rynkowe, pozostawały w sprawie niniejszej całkowicie bez znaczenia, zaś w szczególności nie sanowały niedozwolonego charakteru klauzul indeksacyjnych. Za wystarczające należało tu uznać stworzenie przez przedsiębiorcę możliwości takiego zachowania, które w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami naruszać będzie rażąco interesy konsumenta, aby tego rodzaju klauzula została uznana za abuzywną. Niewątpliwie tego rodzaju sytuacja wystąpiła w realiach sprawy niniejszej, skoro bank poprzez uprawnienie do jednostronnego i arbitralnego ustalania wysokości kursu walutowego, który wyznaczał zakres (rozmiar) zobowiązania kredytobiorcy - bez powiązania takiego kursu z jakimikolwiek parametrami niezależnymi od przedsiębiorcy, wreszcie bez przyznania konsumentowi jakichkolwiek uprawnień kontrolnych. Zwrócić także należy uwagę, iż brak jest podstaw do przyjęcia, iż oceniane klauzule zostały indywidualnie uzgodnione. Okoliczność, iż znajdowały się one w Regulaminie bankowym, a zatem nie podlegającym indywidualnym negocjacjom akcie wewnętrznym, mającego charakter uniwersalny i znajdującego zastosowanie do wszystkich produktów bankowych o takich parametrach, stwarza silne domniemanie faktyczne braku indywidualnego ich uzgodnienia. Ponadto zgodnie z art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym kto się na to powołuje. W realiach procesowych niniejszej sprawy, obowiązek taki spoczywał niewątpliwie na pozwanym, który w tym zakresie nie sformułował choćby twierdzeń, które pozwalałyby Sądowi zorientować się co do przebiegu uzgodnień w tym zakresie. Wnioskować należy, iż decyzyjność powodów ograniczała się do możliwości wyboru jednej z niejako pakietowych ofert pozwanego, stworzenie takiego wyboru, nie czyni jednak zadość walorowi uzgodnienia poszczególnych postanowień umownych, a przede wszystkim tych, które są przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu. Jak już wskazano uznanie, iż zawarta pomiędzy stronami umowa jest nieważna, stwarza konieczność rozliczenia się stron, stosowanie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. W tym zakresie każdej ze stron, a w szczególności powodom, służy samodzielne roszczenie. Kwestia ta została już w sposób kategoryczny i wyczerpujący rozstrzygnięta przez Sąd Najwyższy, zaś do jego dorobku orzeczniczego Sąd Apelacyjny pragnie się tu odwołać. Już w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (sygn. akt III CZP 11/20) Sąd Najwyższy wskazał, iż Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k. c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. W kolejnej uchwale – składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21), mającej moc zasady prawnej, Sąd ten zważył, iż Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k. c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Brak jest zatem przeszkód, aby osoba, która spłacała otrzymany kredyt na podstawie trwale ubezskutecznionej umowy, skutecznie domagała się zwrotu wpłaconych przez siebie rat, niezależnie od tego, iż pozostaje również dłużnikiem banku z tytułu obowiązku zwrotu uzyskanej kwoty kredytu. Dokonując oceny zgłoszonego roszczenia co do wysokości, zwrócić należało uwagę, iż w odpowiedzi na pozew (punkt 164. odpowiedzi na pozew) pozwany bank, kwestionując roszczenie co do wysokości, wskazał, iż według pozwanego wysokość roszczenia powodów – całość należności przez nich uiszczonych w za okres od 27 maja 2011 r. do 28 sierpnia 2020 r. wynosi 313 074,31 zł, a zatem o 18,23 zł mniej, aniżeli kwota, którą powodowie dochodzili w pozwie. W takiej sytuacji uznając, iż ta okoliczność faktyczna została przez pozwanego przyznana (art. 229 k. p. c.), Sąd Apelacyjny zasądził tę kwotę, przy czym sporna kwota 18,23 zł nie została uwzględniona wraz z dochodzonymi przez powodów odsetkami od wcześniejszej daty. Sąd Apelacyjny przyjął tu najmniej korzystne dla powodów rozwiązanie, uznając iż kwota ta mieściła się w najwcześniej skierowanym przez nich wezwaniu. Konsekwencją zmiany zaskarżonego wyroku w części merytorycznej, była również zmiana tego rozstrzygnięcia w zakresie kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego. Skoro powodowie ulegli w istocie w niezauważalnym zakresie (18,23 zł z dochodzonej kwoty 313 092,54 zł), zgodnie z art. 100 k. p. c. należy im się zwrot całości kosztów postępowania w zakresie I instancji. Na koszty te złożyły się opłata od pozwu (1 000 zł), koszty zastępstwa procesowego (10 800 zł – ustalone zgodnie z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych; t. jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265) oraz opłata od pełnomocnictwa (17 zł). Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny w przeważającej części uwzględnił apelację powodów i orzekł co do istoty sprawy – zgodnie z art. 386 § 1 k. p. c. W pozostałym zakresie (a zatem co do kwoty 18,23 zł z odsetkami) apelacja została oddalona jako bezpodstawna, zgodnie z art. 385 k. p. c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 w zw. z art. 391 § 1 k. p. c. Na koszty te złożyły się koszty opłaty od apelacji (1 000 zł) oraz koszty zastępstwa procesowego (8 100 zł – stosownie do § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Z tych przyczyn orzeczono jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.