W ocenie sądu świadczeniem podlegającym waloryzacji jest obniżona suma ubezpieczenia, wyliczona przez pozwanego na kwotę 82500 zł (przed denominacją). Gdyby bowiem powódka zgodnie z treścią umowy uiszczała należne składki przez cały okres trwania umowy, to otrzymałaby kwotę co najmniej 438000 zł, przed denominacją (150 000 zł x 8,8% x 24 + 150 000 zł) i ta kwota stanowiłaby podstawę do dalszych wyliczeń w przypadku waloryzacji świadczenia. Wobec zaprzestania wpłaty składek, poczynając od 1 stycznia 1993r., poprzednik prawny pozwanego w piśmie z dnia 10 września 1993r. poinformował matkę małoletniej wówczas powódki – A. M.
Poprzednik prawny pozwanego był państwową jednostką organizacyjną bez możliwości swobodnego inwestowania wpłacanych przez klientów składek w celu osiągnięcia jak największych zysków. Miał natomiast obowiązek lokowania tych środków na rachunkach (...), których oprocentowanie było niższe niż wskaźnik inflacji. Spowodowało to na przestrzeni lat znaczne obniżenie realnej wartości świadczeń. Ustalone w umowie składki miały stałą wysokość przez cały okres ubezpieczenia. Pozwany nie otrzymał żadnych dodatkowych środków na dokonanie waloryzacji Sąd Okręgowy zważył, co następuje. Apelacja jest częściowo uzasadniona i zasługuje na częściowe uwzględnienie. Ma rację skarżąca, że nie było podstaw do przyjęcia, iż zaakceptowała obniżoną sumę ubezpieczenia w wysokości 82500 zł, wskazaną arbitralnie przez pozwanego, bez jednoczesnego szczegółowego przedstawienia sposobu takiego wyliczenia. Prawidłowo Sąd Rejonowy ustalił, że zgodnie z treścią umowy, po upływie okresu ubezpieczenia i przy założeniu opłacania składek przez cały czas trwania umowy, powódka otrzymałaby co najmniej kwotę 438000 zł. Suma ubezpieczenia wobec zaprzestania uiszczania składek i zmiany ubezpieczenia na bezskładkowe, została obniżona, jednak kwota 82500 zł określona przez pozwanego była dowolna i nieprawidłowa. Sąd trafnie ustalił, że opłacanie składek przez matkę powódki do 31 grudnia 1992r. trwało 78 miesięcy, z umówionych 288, co stanowiło 27% okresu obowiązywania umowy. Zatem prawidłowa obniżona suma ubezpieczenia, winna stanowić kwotę 118260 zł (438000 x 27%) i podlegać następnie waloryzacji, a nie jak błędnie Sąd przyjął kwotę, podaną przez pozwanego tj. 82500 zł. Zmiana wysokości obniżonej sumy ubezpieczenia wynoszącej 118260 zł, zamiast 82500 zł skutkuje zmianą pozostałych obliczeń Sądu Rejonowego, a mianowicie: Obniżona suma ubezpieczenia wynosząca 118260 zł w dacie zawarcia umowy stanowiła 4,9 krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w 1986r., wynoszącego wówczas 24095 zł. Zatem wysokość zwaloryzowanej obniżonej sumy ubezpieczenia 118260 zł, według wynagrodzenia netto wynoszącego w II kwartale 2010r. - 2427,73 zł, stanowi kwotę 11895,87 (2427,73 x 4,9%). Jednak tak zwaloryzowana suma ubezpieczenia w kwocie 11895,87 zł, winna być zdaniem Sądu Okręgowego zmiarkowana w wyższym stopniu aniżeli przyjął Sąd Rejonowy, tj. o ok. 50%, co w efekcie daje kwotę porównywalną z kwotą zasądzoną w zaskarżonym wyroku. Należy bowiem podkreślić, że sąd dokonując waloryzacji na podstawie art.
k.c., rozważając interesy obu stron, winien mieć na względzie interesy każdej strony stosunku zobowiązaniowego, jak również zasady współżycia społecznego. Zawierając umowę ubezpieczenia w 1986r. żadna ze stron nie miała możliwości przewidzenia tak radykalnych zmian siły nabywczej pieniądza. Słuszny interes może i powinien być uwzględniony, ale tylko do granic kolizji z interesem drugiej strony. Waloryzacja sądowa jako wyjątek od zasady dotrzymywania umów, nie może doprowadzić do podważenia całego systemu umownego oraz likwidacji stabilności umów i przyznanie jednej ze stron umownego stosunku prawnego korzyści, kosztem drugiej strony (por.wyr.SN z 13.11.2003r., IV CSK 201/02, Lex nr 172814). Warunek uwzględnienia interesów obu stron umowy oznacza, że zamiar i oczekiwanie tylko jednej strony nie mogą być rozstrzygające, w równym stopniu wymagają oceny okoliczności określające możliwości drugiej strony umowy (por.uchw.SN z 10.04.1992r., III CZP 126/91, OSN 1992, nr 7-8, poz.121). Nakaz uwzględnienia przy waloryzacji sędziowskiej interesów obydwu stron umowy nie pozwala przesuwać całego ryzyka dewaluacji pieniądza na stronę pozwaną (por.wyr.SN z 6.11.1998r., III CKN 2/98, Lex nr 50672), Wszelkie jednostronne kryteria są sprzeczne z tym wymogiem (por.wyr.SN z 23.11.1993r., III CRN 46/93, OSNC 1994, nr 4, poz.93, wyr.SN z 2.12.1999r., III CKN 489/98, Biul.SN 2000, nr 4, s.13). Ustalenie wysokości świadczenia zakładu ubezpieczeń przez tylko mechaniczne przeliczenie wniesionej składki, przy zastosowaniu przyjętego obiektywnego miernika, godzi w uzasadniony interes tego zakładu, obarczając go wyłącznie skutkami, nie dającej się wcześniej przewidzieć hiperinflacji i przez to narusza wymogi art.
(por.wyr.SA w Lublinie z 14.09.1994r., IACr 221/94, wokanda 1995, nr 10, poz.130). Przy dokonywaniu miarkowania sąd uwzględniając także cel jakiemu miała służyć zawarta umowa, nie może jedynie kierować się tym, czy przy ponownym określeniu wysokości świadczenia, „wystarczy” na pełną realizację zamierzonego celu, jakiemu przysługiwało zawieranie umów uposażenia dzieci, które miały min. ułatwić start w dorosłe życie. Zmiarkowanie sumy ubezpieczenia 11895,87 zł o ok.50% i zasądzenie kwoty określonej wyroku tj.5886,84 zł spełni zamierzony cel umowy, umożliwiając przeznaczenie tych środków na planowaną przez powodkę działalność gospodarczą, w postaci świadczenia usług adwokackich. Trafnie Sąd Rejonowy wskazał, że celem sądowej waloryzacji jest zatem uwzględnienie wszystkich okoliczności, mających na celu przywrócenie ekwiwalentności świadczeń, a nie jedynie spadku siły nabywczej pieniądza. Jednak w okolicznościach niniejszej sprawy, wyliczona suma ubezpieczenia w kwocie 11895,87 zł, winna być, zdaniem Sądu Okręgowego, zmiarkowana o ok. 50%, co w efekcie daje kwotę porównywalną z kwotą zasądzoną w zaskarżonym wyroku. Należy przede wszystkim zaznaczyć, że okres opłacania składek był niezwykle krótki. Gwałtowny spadek siły nabywczej pieniądza, wynikający min. z transformacji ustroju spowodował, że opłacane składki miały realną wartość jedynie przez okres ok.3 lat, mimo ich dalszego opłacania do 31 grudnia 1992r. Skutkami galopującej inflacji zostali dotknięci wszyscy uczestnicy obrotu, niezależnie od tego, czy były to osoby fizyczne, czy też profesjonaliści, do których niewątpliwie należał poprzednik prawny pozwanego. Ale także i on nie posiadał instrumentów, które pozwoliłyby na uniknięcie skutków tego zjawiska. Także obecna sytuacja osobista i rodzinna powódki, która jest młodą, wykształconą kobietą, nie sprzeciwia się dokonaniu miarkowania w takiej wysokości. W świetle dokonanych rozważań należy stwierdzić, że zarzuty apelacji w części dotyczącej oddalenia powództwa ponad kwotę zasądzoną w wyroku tj.5886,84 zł, chociaż uzasadnione co do wysokości obniżonej sumy ubezpieczenia, to w pozostałym zakresie okazały się bezzasadne, podobnie jak też dotyczące, błędnie przyjętego przez sąd, w ocenie skarżącej, jako nieskutecznego rozszerzenia powództwa ustnie do protokołu na rozprawie przez profesjonalnego pełnomocnika powódki. Stanowisko sądu w tym zakresie i ocena prawna są prawidłowe. Również prawidłowo sąd na podstawie art.100 k.p.c. zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu. Powódka wygrała proces w ok.54% (5886,84 zł z żądanej kwoty 10950 zł), zatem uprawnione jest ustalenie, że „wygrała” proces mniej więcej w połowie. Wbrew twierdzeniom apelacji powódka nie wykazała, aby w niniejszej sprawie miał miejsce szczególnie uzasadniony wypadek, uzasadniający odstąpienie od obciążenia powódki kosztami przewidzianymi w art.113 ust.2 i 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. W szczególności nie może za taki uchodzić, odmowa pozwanego wypłaty kwoty ubezpieczenia, w żądanej przez powódkę wysokości, w postępowaniu przedsądowym, zwłaszcza, gdy jak się okazało, kwota żądana została uwzględniona przez sąd mniej więcej w połowie. Dlatego też w tej części apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art.385 k.p.c. Ma natomiast rację skarżąca, że Sąd Rejonowy błędnie wyliczył koszty sądowe od oddalonej części powództwa. Skoro sąd uwzględnił powództwo w 54%, to należne od powódki koszty sądowe w postaci nieuiszczonej opłaty od pozwu stanowią 46% opłaty od pozwu wynoszącej 548 zł, czyli kwotę 252,08 zł. Dlatego też uzasadniona była zmiana pkt 5 zaskarżonego wyroku w ten sposób, że sąd nakazał pobrać od powódki kwotę 252,08 zł zamiast kwoty 354,20 zł, o czym Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art.386 §1 k.p.c. SSO Teresa Strojnowska SSO Magdalena Bajor-Nadolska SSO Beata Piwko
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.