← Polska

II Ca 582/13

Sygn. akt II Ca 582/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 maja 2014 roku Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Andrzej

§ 4k.c.

Zgodnie z art. 34 ust 1. ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. W niniejszej sprawie niewątpliwe było to, że wyłącznym sprawcą wypadku był kierowca samochodu, który posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. Ubezpieczyciel wypłacił powodowi przed procesem kwotę 2.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Sąd Rejonowy przywołał przepis art. 445 k.c. i wskazał, że w przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia można żądać odpowiedniej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia za doznana krzywdę. Krzywda to zarówno cierpienie fizyczne, tj. ból i inne dolegliwości fizyczne, jak i cierpienia psychiczne przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała, czy rozstroju zdrowia. Zadośćuczynienie pieniężne ma celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za krzywdę doznaną przez poszkodowanego, czyli przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Z drugiej strony jego wysokość powinna być ustalona w każdej sprawie w rozsądnych granicach (odpowiedniość sumy). Zdaniem Sądu Rejonowego kwotą zadośćuczynienia odpowiednią do rodzaju, rozmiaru oraz czasu trwania cierpień fizycznych i psychicznych powoda D. C. jest kwota 30.000 zł. Jest ona utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadającym aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Cierpienia fizyczne powoda wywołane dystorsją kręgosłupa szyjnego, ograniczeniem ruchomości kręgosłupa szyjnego, bolesnością miejscową, w okresie pierwszych 6 tygodni leczenia były znaczne. Obrażenia tego rodzaju, konieczność noszenia kołnierza ortopedycznego i zabiegi rehabilitacyjne łączą się z dotkliwym bólem, o czym świadczy zażywanie przez powoda środków przeciwbólowych. Cierpienia psychiczne powoda polegały na ograniczeniu samodzielności, trudnościach w wykonywaniu codziennych czynności, zmianie aktywności życiowej polegającej na konieczności zmiany zawodu, łączącej się z brakiem satysfakcji z wykonywanej obecnie pracy, braku możliwości udzielenia niezbędnej pomocy poszkodowanej w tym samym wypadku żonie i córce. Wystąpił brak aktywności życiowej w dotychczasowym zakresie, rezygnacja z wycieczek i rodzinnych wyjazdów wakacyjnych oraz ze spotkań towarzyskich. Cierpienia psychiczne objawiały się również obawą o przyszłość powoda i jego rodziny oraz niepokojem o stan zdrowia psychicznego, związanym z koniecznością korzystania z pomocy psychologa. W konsekwencji u powoda powstał zespół stresu pourazowego oraz zaburzenia emocjonalne nastroju, których złagodzenie nadal wymaga korzystania z pomocy psychologa. Sąd Rejonowy zaznaczył, że powód w wyniku wypadku nie doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu fizycznym. Bolesność kręgosłupa nie jest związana z wypadkiem drogowym a ze zmianami samoistnymi, których początek dotyczy okresu sprzed wypadkiem. Uwzględniając wypłaconą przez pozwanego na rzecz powoda z tytułu zadośćuczynienia kwotę 2.000 zł, Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia kwotę 28.000 zł. Na podstawie art. 445 k.c. Sąd Rejonowy uwzględnił również częściowo żądanie zadośćuczynienia przez O. C.. Zdaniem Sądu Rejonowego, przy uwzględnieniu przedstawionych wyżej uwag oraz rodzaju, rozmiaru oraz czasu trwania cierpień fizycznych i psychicznych powódki odpowiednią kwotą zadośćuczynienia jest kwota 15.000 zł. Cierpienia fizyczne powódki wywołane stłuczeniem nogi nie były wprawdzie znaczne, ale stanowiły niewątpliwie dolegliwość odczuwalną. Zadośćuczynienie w przypadku powódki obejmuje jednak przede wszystkim cierpienia psychiczne. U małoletniej powódki wyrażały się one napięciem psychicznym i poczuciem zagrożenia o charakterze nerwicowym. Emocje strachu i lęku trwale skojarzone zostały z sytuacją wypadku, w którym O. C. uczestniczyła w 2009 roku. Dotyczyły one również faktu doznania szkody w tym samym wypadku przez matkę małoletniej powódki i przez jej ojca. Istotne znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia ma również fakt trwających ponad rok wielokrotnych koszmarów nocnych, budzenia się z płaczem i krzykiem. Obecnie małoletnia powódka charakteryzuje się niskim poziomem energii psychicznej, brakiem aktywności psychofizycznej i społecznej, biernością oraz zaburzeniami równowagi emocjonalnej. Cechuje ją przewaga emocji negatywnych takich jak lęk, smutek, żal, złość, bunt, wściekłość przejawiająca się w reakcjach fizycznych i werbalnych. W wyniku przedstawionego zaburzonego sposobu funkcjonowania pojawiły się reakcje wycofania uczuciowego, niechęć do aktywnego nawiązywania relacji z rówieśnikami, unikanie kontaktu z grupą i słabe przystosowanie społeczne, niska motywacja do nauki, słaby poziom zainteresowania otoczeniem zewnętrznym. Stan emocjonalny powódki spowodowany jest permanentnym przeciążeniem emocjonalnym i podwyższonym poziomem pobudzenia emocjonalnego, który należy wiązać przyczynowo z traumą powypadkową. Powódka w wyniku wypadku nie doznała natomiast trwałego uszczerbku na zdrowiu fizycznym. Uwzględniając wypłaconą przez pozwanego na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia kwotę 2.000 zł, Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 13.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Na podstawie art. 481 § l i § 2 k.c. Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda odsetki ustawowe od kwoty przyznanego zadośćuczynienia za okres od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu, uznając, że skutki wezwania do spełnienia świadczenia nastąpiły dopiero po dacie doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu (art. 455 k.c.). W przypadku powódki O. C. Sąd Rejonowy zasądził odsetki ustawowe od kwoty 8.000 zł z tytułu zadośćuczynienia za okres od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu, uznając, że skutki wezwania do spełnienia świadczenia nastąpiły dopiero po dacie doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu (art. 455 k.c.), zaś od kwoty 5.000 zł z tytułu zadośćuczynienia zasądził odsetki ustawowe od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pisma z dnia 10 stycznia 2012 roku. Zdaniem Sądu Rejonowego z chwilą zgłoszenia żądania (znacznie przed doręczeniem odpisu pozwu) nie było żadnych przeszkód w prawidłowym ustaleniu rozmiaru krzywdy powodów. Jeżeli więc pozwany nie spełnił świadczeń w terminie określonym w art. 817 § l i § 2 k.c., trudno znaleźć usprawiedliwienie do premiowania nieuzasadnionego opóźnienia. Na podstawie art. 444 § 1 k.c. Sąd Rejonowy zasądził również od pozwanego na rzecz powoda odszkodowanie obejmujące koszty porad psychologicznych w udowodnionej rachunkami kwocie 350 zł. Powód D. C. domagał się także odszkodowania w kwocie 2.550 złotych z tytułu utraty możności uzyskania dochodów. Żądanie to, za okres 52 dni po wypadku drogowym, Sąd Rejonowy uznał za zasadne na podstawie art. 444 § 1 k.c., ustalając, że przez ten okres powód nie mógł pracować jako taksówkarz i utracił dochód w kwocie 4.927 zł. Pozwany wypłacił powodowi z tego tytułu kwotę 2.496 zł, toteż Sąd Rejonowy zasądził brakującą różnicę. W części dotyczącej żądania odszkodowania z tytułu utraty możności uzyskania dochodów przez ten okres ponad kwotę 2.550 zł Sąd Rejonowy na podstawie art. 203 k.p.c. umorzył postępowanie, uznając, że powód ograniczając pozew, częściowo cofnął powództwo, zaś pozwany temu nie oponował. Analogicznie jak w przypadku zadośćuczynienia, na podstawie art. 481 §

§ 2k.c.

Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powoda odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej kwoty odszkodowania za okres od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu. Na podstawie art. 444 § 2 k.c. Sąd Rejonowy uwzględnił częściowo żądanie przez powoda renty, gdyż powód zachował częściową zdolność do pracy, toteż renta powinna odpowiadać różnicy pomiędzy zarobkami, jakie mógłby osiągnąć, gdyby nie uległ wypadkowi, a wynagrodzeniem, jakie jest w stanie uzyskać przy wykorzystaniu uszczuplonej zdolności zarobkowej. Sąd Rejonowy zauważył, że z opinii biegłej z zakresu psychologii J. K. wynika, że zaburzenia natury psychologicznej występujące u powoda w postaci pojawiania się silnych reakcji lękowych, podwyższonego napięcia emocjonalnego, wzrostu niepokoju ruchowego zwłaszcza w roli użytkownika ruchu drogowego, uniemożliwiają powodowi wykonywanie zawodu taksówkarza, bowiem silne, nieadekwatne reakcje powoda niezależne są od jego woli i pozostają poza jego świadomą i racjonalna kontrolą. Doświadczenie życiowe daje podstawę do stwierdzenia, że zawód taksówkarza, który odpowiada za życie i zdrowie pasażerów i innych użytkowników drogi, nie może być wykonywany przez osobę z tego rodzaju zaburzeniami psychologicznymi. Z opinii biegłej A. D. wynika, że powód w okresie od maja 2010 roku do końca grudnia 2010 roku osiągnął dochód wyższy od dochodu uzyskiwanego przed wypadkiem i za ten okres renta wyrównawcza powodowi się nie należy, natomiast za okres od lipca 2010 roku renta powinna odpowiadać różnicy pomiędzy obecnym wynagrodzeniem powoda jako magazyniera a jego poprzednio osiąganym dochodem w zawodzie taksówkarza. Sąd Rejonowy nie znalazł natomiast podstawy do zasądzenia renty wyrównawczej za okres od stycznia 2010 roku do końca czerwca 2010 roku, gdyż powód za ten okres nie wykazał wysokości ewentualnej różnicy pomiędzy wynagrodzeniem, jakie mógł za ten okres osiągnąć a rzeczywiście osiągniętym dochodem. Sąd Rejonowy nie uwzględnił również żądania renty za miesiąc maj 2012 roku, podnosząc, że powód nie wykazał, z jakiej przyczyny nie podjął pracy w tym miesiącu. Za okres od października 2012 roku Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda rentę w kwocie 426,52 zł miesięcznie, będącą różnicą pomiędzy osiągniętym przez powoda dochodem w miesiącu wrześniu 2012 roku a dochodem, który powód uzyskałby pracując przez okres tego miesiąca jako taksówkarz. Kwota ta stanowiła podstawę do ustalenia renty wyrównawczej na przyszłość. Na podstawie art. 481 § l i § 2 k.c. Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda odsetki ustawowe za opóźnienie od kwot skapitalizowanej renty za okres od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu uznając, analogicznie jak w przypadku zadośćuczynienia, że skutki wezwania do spełnienia świadczenia nastąpiły dopiero po dacie doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu (art. 455 k.c.). Za następne okresy miesięczne Sąd Rejonowy zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie w płatności poszczególnych rat renty. Powód nie wykazał natomiast, aby zasadne było żądanie przez niego renty z tytułu zwiększonych potrzeb, albo z tytułu zmniejszenia się widoków na przyszłość. Sąd Rejonowy na podstawie art. 189 k.p.c. uwzględnił również powództwo obojga powodów w zakresie, w jakim domagali się ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku mogące powstać w przyszłości. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Rejonowy uzasadnił art. 100 k.p.c., znosząc wzajemnie koszty procesu między stronami. Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2005 roku, Nr 167, poz. 1398, ze zm.) Sąd Rejonowy przejął na rachunek Skarbu Państwa nieuiszczone opłaty od pozwu, od których powodowie zostali zwolnieni, zaś na podstawie art. 113 ust. 1 cyt. ustawy w zw. z art. 100 k.p.c. orzekł o zwrocie wydatków wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa. * Apelację od tego wyroku wniósł pozwany (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S., zaskarżając wyrok w części, a mianowicie:

  1. a)w pkt I. w zakresie, w jakim Sąd Rejonowy uwzględnił roszczenie o zadośćuczynienie na rzecz D. C. ponad kwotę 8.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 15 marca 2011 roku,
  2. b)w pkt II. w zakresie, w jakim Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powoda D. C. tytułem utraconych zarobków kwotę ponad 2.054 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 15 marca 2011 roku,
  3. c)w pkt III. w całości,
  4. d)w pkt VII. w zakresie, w jakim Sąd Rejonowy uwzględnił roszczenie o zadośćuczynienie na rzecz O. C. ponad kwotę 3.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 15 marca 2011 roku,
  5. e)w pkt X. i XII. Pozwany zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: 1. naruszenie prawa materialnego, a w szczególności:
  6. a)art. 445 § l k.c. w zw. z art. 444 § l k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie rażąco przekraczającej wysokość sumy odpowiedniej tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę,
  7. b)art. 444 § 2 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że powód D. C. udowodnił, że w związku z wypadkiem z dnia 7 kwietnia 2009 roku utracił częściowo zdolność do pracy zarobkowej; 2. istotne naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy:
  8. a)art. 233 § l k.p.c. przez dowolną ocenę materiału dowodowego sprawy, w tym zwłaszcza opinii biegłego sądowego – psychologa w zakresie, w którym ten uznał że powód D. C. utracił zdolność do wykonywania zawodu taksówkarza z uwagi na stan zdrowia psychicznego i pominięcie dowodu z zeznań powoda oraz świadka M. C., którzy wskazywali, że to z uwagi na dolegliwości bólowe ze strony kręgosłupa powód zrezygnował z pracy taksówkarza,
  9. b)art. 228 § l k.p.c. przez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie faktu, że obecnie cena benzyny wynosi nawet około 5,50 zł/litr, a więc blisko 50 % więcej niż w 2009 roku,
  10. c)art. 228 § l k.p.c. przez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie faktu, że składka zdrowotna w 2010 roku wynosiła 233,32 zł, w 2011 roku – 243,39 zł, a w 2012 roku – 254,55 zł, a więc więcej niż przyjęła biegła sądowa z zakresu księgowości do swoich wyliczeń potencjalnych dochodów powoda od roku 2010; 3. błąd w ustaleniach faktycznych poprzez:
  11. a)pominięcie ustalenia, że powód D. C. do kwietnia 2010 roku (a więc rok po wypadku) pracował jako taksówkarz,
  12. b)pominięcie ustalenia, że powód D. C. dojeżdża sam jako kierowca do pracy 29 km w jedną stronę, a więc 58 km w obie strony,
  13. c)brak poczynienia ustaleń co do potencjalnych aktualnych kosztów działalności gospodarczej w charakterze taksówkarza i ustalenie obecnej wysokości potencjalnych dochodów powoda z tego tytułu z uwzględnieniem kosztów ponoszonych w 2009 roku. Pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku:
  14. a)w pkt I. poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 8.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 15 marca 2011 roku i oddalenie powództwa o zadośćuczynienie w pozostałym zakresie;
  15. b)w pkt II. poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 350 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia oraz kwoty 2.054 zł tytułem utraconych zarobków z ustawowymi odsetkami od dnia 15 marca 2011 roku;
  16. c)w pkt III. przez oddalenie powództwa o skapitalizowaną rentę oraz o rentę na przyszłość w całości;
  17. d)w pkt VII. poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 3.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 15 marca 2011 roku i oddalenie powództwa o zadośćuczynienie w pozostałym zakresie;
  18. e)w konsekwencji – odpowiednią zmianę rozstrzygnięć z pkt X. i z pkt XII. wyroku zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu; oraz o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego jest częściowo zasadna. Dostrzegając, że pozwany trafnie zarzuca Sądowi pierwszej instancji, iż oceniając na podstawie opinii biegłych wywołanych przed Sądem pierwszej instancji, rozmiar rozstroju zdrowia powoda D. C., skutki i następstwa wypadku drogowego z dnia 7 kwietnia 2009 roku w odniesieniu do tego powoda, Sąd Rejonowy przekroczył granice swobodnej oceny dowodów, w szczególności przyjął, że powód jest osobą niezdolną do wykonywania zawodu taksówkarza, mimo, że zawód taki wykonywał jeszcze przez okres około roku po wypadku, a nawet w chwili obecnej dojeżdża samochodem do pracy pokonując dziennie odległość zbliżoną do odległości pokonywanej w kursach taksówką, Sąd Okręgowy z urzędu wywołał opinie uzupełniające biegłych z zakresu psychiatrii, psychologii i neurologii na okoliczność, jakiego rodzaju uszczerbku na zdrowiu doznał D. C. w wyniku wypadku drogowego, jakiego rodzaju cierpienia z tego tytułu odczuwał i o jakim nasileniu, jakie są następstwa tego wypadku w sferze zdrowia powoda i rokowania na przyszłość, a także czy powód jest osobą niezdolną do wykonywania zawodu taksówkarza i czy był osobą niezdolną do wykonywania tego zawodu w określonym czasie po wypadku. Specyfika dowodu z opinii biegłego wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 kwietnia 2005 roku, sygn. II CK 572/04, Lex nr 151656). Zasada kontradyktoryjności i brak ewentualnych zastrzeżeń stron do opinii oraz dalszych wniosków dowodowych w tym przedmiocie nie zwalnia Sądu pierwszej instancji od należytej dbałości, aby wywoływane na wniosek stron opinie były logiczne i przekonująco uzasadnione oraz udzielały wyczerpującej odpowiedzi na zagadnienia będące przedmiotem opinii. Sąd pierwszej instancji z urzędu czuwa bowiem nad prawidłowością przeprowadzenia dowodów, a dokonując ich oceny nie może wykroczyć poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c. Na podstawie wywołanych w postępowaniu odwoławczym opinii biegłych Sąd Okręgowy uzupełnia i częściowo zmienia ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji w ten sposób, że ustala, iż: 1. w wypadku z dnia 7 kwietnia 2009 roku powód D. C. doznał urazu odcinka szyjnego kręgosłupa z następczym zespołem bólowym, przy czym bezpośrednio po wypadku nie był leczony szpitalnie ani ambulatoryjnie; dolegliwości bólowe pojawiły się po kilku dniach i rozpoznano wówczas dystorsję odcinka szyjnego kręgosłupa; przez kilka tygodni powód używał kołnierza ortopedycznego, przyjmował leki przeciwbólowe, przeciwzapalne oraz zmniejszające napięcie mięśni przykręgosłupowych; przyjmował także zabiegi rehabilitacyjne; dość silne dolegliwości miejscowe występowały przez miesiąc, następnie miały charakter umiarkowany i ustąpiły pod koniec listopada 2009 roku, kiedy zakończono leczenie neurologiczne powoda (25 listopada 2009 roku) i ortopedyczne (3 grudnia 2009 roku); uraz nie spowodował trwałych następstw neurologicznych a rokowania są dobre; z przyczyn neurologicznych powód był niezdolny do wykonywania zawodu taksówkarza do końca listopada 2009 roku, a obecnie jest osobą zdolną do wykonywania tego rodzaju pracy (opinia biegłego W. D. – k. 825-830); 2. w wyniku przedmiotowego wypadku powód nie doznał urazu głowy ani obrażeń mechanicznych ośrodkowego układu nerwowego; zaburzenia jakie ujawniły się po wypadku u powoda, miały potencjalnie całkowicie odwracalną naturę, co w znacznej mierze się już dokonało; dominowały cechy zespołu stresu pourazowego, wystąpiło nieznaczne, ale przewlekłe obniżenie nastroju, samooceny, skłonność do redukcji aktywności odbieranej jako ryzykowna, ocenianie przyszłości jako niepewnej i większe niż w przeszłości zamartwianie się problemami; ujawniły się również niespecyficzne zaburzenia snu i plastyczne wspomnienia na jawie, lęk komunikacyjny i zachowanie unikowe – ograniczenie wyjazdów samochodem; nie były to objawy na tyle silne, aby zdiagnozować depresję; zaburzenia te stanowiły względną przyczynę leczenia farmakologicznego, którego powód nie podjął, a obecnie nie ma już do tego wskazań; powód podjął natomiast adekwatną psychoterapię; okres największego nasilenia tych objawów wynosił około roku, w chwili obecnej utrzymują się u powoda symptomy zespołu stresu pourazowego w szczątkowym nasileniu; lęk komunikacyjny istotnie utrudniał pracę powoda jako taksówkarza i było to względne przeciwwskazanie do wykonywania takiej pracy przez okres roku po wypadku; obecnie nie ma przeszkód do powrotu powoda do pracy tego rodzaju; z tego tytułu długotrwały uszczerbek powoda na zdrowiu oceniono na 5 % (opinia biegłych psychiatry M. M. i psychologa M. S.). Opinie te zostały przez biegłych wyczerpująco uzasadnione, są one jasne i klarowne, zostały poprzedzone analizą zgromadzonego materiału dowodowego i badaniem powoda. Żadna ze stron nie wniosła zastrzeżeń do tych opinii, ani nawet nie domagała się wysłuchania biegłych na rozprawie. W pozostałym, istotnym dla rozstrzygnięcia zakresie Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i ocenił dowody zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przyjmuje pozostałe ustalenia faktyczne za własne. Jeżeli chodzi o ocenę prawną ustalonego stanu faktycznego, odpowiedzialność pozwanego co do zasady, wywodzona z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, którym kierował sprawca wypadku, nie była kwestionowana. Jej podstawę prawną stanowią także przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz art. 436 § 2 k.c. w zw. z art. 415 k.c., bowiem zakład ubezpieczeń odpowiada w granicach odpowiedzialności sprawcy wypadku, a ten ostatni w sytuacji zderzenia się pojazdów odpowiada na zasadzie winy. W tak ustalonym stanie faktycznym trafne są natomiast zarzuty apelacji pozwanego, iż nie było podstaw do przyznania powodowi renty uzupełniającej z tytułu częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej, ustalanej jako różnica pomiędzy dochodem osiąganym przez powoda przed wypadkiem z tytułu wykonywania zawodu taksówkarza a wykonywaną po wypadku pracą w charakterze magazyniera. Z ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika bowiem, że powód nie pracował po wypadku przez okres 52 dni i utrata dochodów w tym okresie była objęta żądaniem odszkodowania, które zostanie omówione w dalszej części uzasadnienia, natomiast następnie powód powrócił do wykonywania zawodu taksówkarza (mimo zdiagnozowanej przez biegłych niezdolności do takiej pracy w okresie do listopada 2009 roku, a względnych przeciwwskazań trwających przez okres roku od wypadku) i – jak ustalił Sąd Rejonowy na podstawie opinii biegłej A. D. opartej o złożone przez powoda raporty kasowe – w okresie od czerwca do grudnia 2009 roku osiągał dochód wyższy od dochodu osiąganego przed wypadkiem. Powód nie przedstawił takich raportów za okres od stycznia do kwietnia 2010 roku i m. in. w tym zakresie Sąd Rejonowy nie uwzględnił powództwa o rentę, natomiast po kwietniu 2010 roku nie istniały już żadne przeszkody natury zdrowotnej do wykonywania zawodu taksówkarza przez powoda w rozmiarze wykonywanym przed wypadkiem, a co za tym idzie – nie było podstaw do przyjęcia, że w tym okresie oraz na przyszłość nastąpiła częściowa utrata zdolności powoda do pracy zarobkowej. Zważywszy, że w tym samym wypadku znacznie poważniejszych obrażeń doznała żona powoda, można wnosić, że zmiana przez powoda wykonywanej pracy jest spowodowana m. in. koniecznością zaspokajania zwiększonych potrzeb żony i rodziny (np. w zakresie opieki nad żoną i dzieckiem, obowiązków domowych itp.). Okoliczności te należy jednak postrzegać jako związane z następstwami wypadku w odniesieniu do M. C. i mogą one uzasadniać co najwyżej przyznanie jej określonych świadczeń z tego tytułu, nie są to natomiast następstwa rozstroju zdrowia powoda. W konsekwencji żądanie powoda renty w takim zakresie, w jakim zostało uwzględnione przez Sąd pierwszej instancji (pkt III. zaskarżonego wyroku) należało na podstawie art. 444 § 2 k.c. ocenić w całości jako niezasadne. Wobec powyższego zbędne jest odnoszenie się do zarzutów pozwanego dotyczących sposobu ustalenia wysokości renty (kwestia ceny paliwa, wysokości składki zdrowotnej i innych kosztów wykonywania zawodu taksówkarza), skoro nie można przyjąć, aby powód w opisanym wyżej okresie utracił częściowo zdolność do pracy zarobkowej w charakterze taksówkarza. Jeżeli chodzi o częściowo zaskarżone odszkodowanie z tytułu utraty przez powoda dochodów w okresie 52 dni po wypadku, apelacja trafnie wskazuje, że biegła A. D. w opinii uzupełniającej ostatecznie określiła dochód netto powoda w jednym dniu kalendarzowym na kwotę 87,50 zł. Daje to zatem za ten okres łącznie kwotę 4.550 zł, a z uwzględnieniem wypłaconej przez pozwanego powodowi kwoty 2.496 zł, do zapłaty pozostała jedynie tytułem odszkodowania kwota 2.054 zł. W ustalonym stanie faktycznym podzielić należy także zarzut apelacji, iż sumy zadośćuczynienia przyznane przez Sąd pierwszej instancji obojgu powodom nie są odpowiednie w rozumieniu art. 445 § 1 k.c., a przeciwnie – należy uznać je za rażąco zawyżone. W przypadku powoda D. C. podkreślić bowiem należy, że doznał on rozstroju zdrowia w dwóch różnych przejawach: 1. urazu odcinka szyjnego kręgosłupa z następczym zespołem bólowym, 2. zespołu stresu pourazowego. Rozstrój zdrowia w żadnej z tych sfer organizmu powoda nie może jednak zostać oceniony jako znaczny. Jeżeli chodzi o uraz odcinka szyjnego kręgosłupa (dystorsja), silne dolegliwości bólowe trwały około miesiąca, a cały proces leczenia – około pół roku. Leczenie ograniczyło się do używania kołnierza ortopedycznego przez okres kilku tygodni, zażywania odpowiednich leków i rehabilitacji. Uraz ten nie spowodował żadnych trwałych następstw w zdrowiu powoda, a dolegliwości nadal odczuwane przez powoda w związku z kręgosłupem, nie są skutkami wypadku z dnia 7 kwietnia 2009 roku. Z kolei zespół stresu pourazowego również nie miał u powoda nasilonego przebiegu, nie zdiagnozowano u powoda depresji, a przewlekłe obniżenie nastroju było dość nieznaczne. Nie negując dotkliwych dla powoda symptomów tego stresu, w szczególności obaw o rodzinę czy lęku komunikacyjnego, podkreślić należy, że ten rozstrój zdrowia nie uniemożliwił powodowi powrotu do pracy w zawodzie taksówkarza już po około 2 miesiącach, a prowadzona psychoterapia zakończyła się powodzeniem i obecnie u powoda utrzymują się symptomy stresu pourazowego w szczątkowym nasileniu. W tym stanie rzeczy w ocenie Sądu Okręgowego odpowiednią sumą zadośćuczynienia, adekwatną do rozmiaru i rodzaju rozstroju zdrowia powoda oraz następstw tego rozstroju w jego życiu, jest kwota 15.000 zł, a zatem z uwzględnieniem wypłaconej powodowi przed procesem kwoty 2.000 zł, powództwo należało uwzględnić co do kwoty 13.000 zł. Można wnosić, że odczuwana przez powoda znaczna, niekorzystna zmiana jego sytuacji życiowej jest związana przede wszystkim z poważnymi obrażeniami, jakich w przedmiotowym wypadku doznała żona powoda, jednakże jest to okoliczność, która może być co najwyżej brana pod uwagę przy określaniu wysokości szeroko rozumianych świadczeń odszkodowawczych należnych M. C.. Na podstawie art. 445 § 1 k.c. wobec powoda pozwany zakład ubezpieczeń odpowiada natomiast jedynie za zadośćuczynienie związane z własnym – powoda rozstrojem zdrowia a nie z rozstrojem zdrowia jego żony. Analogicznie należało odnieść się do zadośćuczynienia należnego O. C.. Przypomnieć należy, że jeśli chodzi o uraz fizyczny, doznała ona jedynie niegroźnego stłuczenia nogi, leczonego okładami i środkami przeciwbólowymi. Poważniejsze były następstwa wypadku w sferze psychicznej małoletniej powódki, u której zdiagnozowano powypadkowy uraz emocjonalny. Przejawia się on w napięciu psychicznym i poczuciu zagrożenia o charakterze nerwicowym. Przez okres roku po wypadku miały miejsce wielokrotne koszmary senne, budzenie się z płaczem i krzykiem. Obecnie u powódki nadal istnieje niski poziom energii psychicznej, a co za tym idzie jej bierność i dominowanie negatywnych przeżyć psychicznych. Powódka korzystała z terapii psychologicznej. Nie można jednak tracić z pola widzenia tego, że – podobnie jak w przypadku powoda – znaczna część negatywnych przeżyć psychicznych powódki jest związana z tym, że w tym samym wypadku poważnych obrażeń doznała jej matka i te następstwa wypadku dla zdrowia matki mają przełożenie na funkcjonowanie powódki, a co za tym idzie – na sferę jej przeżyć psychicznych. Należy jednak rozgraniczyć następstwa wypadku w sferze zdrowia powódki, które mają zostać jej zrekompensowane odpowiednim zadośćuczynieniem, od następstw wypadku w sferze zdrowia M. C.. Niewątpliwie stan zdrowia M. C. rzutuje pośrednio na sytuację całej jej rodziny, jednakże powinno to znaleźć wyraz w zadośćuczynieniu należnym M. C., a nie w zadośćuczynieniu należnym powódce z tytułu rozstroju jej zdrowia. Zważywszy, że O. C. jest osobą bardzo młodą, można wnosić, że z upływem czasu jej stan zdrowia psychicznego ulegnie poprawie, a przynajmniej strona powodowa nie wykazała, iż te następstwa są trwałe, nieodwracalne i mogą ulec jeszcze nasileniu. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Okręgowy uznał, że odpowiednią sumą zadośćuczynienia w przypadku O. C. powinna być kwota 10.000 zł, a zatem po uwzględnieniu wypłaconej jej przed procesem z tego tytułu kwoty 2.000 zł, powództwo należało uwzględnić co do kwoty 8.000 zł. W granicach zaskarżenia podzielić natomiast należy wywody Sądu pierwszej instancji, że pozwany zakład ubezpieczeń pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczeń pieniężnych i na podstawie art. 481 §

§ 2k.c.

powodom należą się zasądzone odsetki ustawowe za opóźnienie, przy czym za niewątpliwe należy uznać, że opóźnienie to istniało w datach przyjętych przez Sąd Rejonowy, skoro zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych co do zasady świadczenia powinny zostać wypłacone przez zakład ubezpieczeń w terminie 30 dni od dnia zawiadomienia o szkodzie. Ostatecznie powództwo obojga powodów zostało uwzględnione tylko w 20,66 %, tym niemniej mając na uwadze źródło roszczeń powodów, ich ocenny charakter w zakresie wysokości zadośćuczynienia, a przede wszystkim bardzo trudną sytuację życiową całej rodziny powodów, która została poszkodowana w tym wypadku, Sąd Okręgowy uznał za zasadne zastosowanie art. 102 k.p.c. i nieobciążanie powodów obowiązkiem zwrotu pozwanemu kosztów procesu przed Sądem pierwszej instancji. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 k.p.c. Sąd Okręgowy stosunkowo – we wskazanej wyżej proporcji – rozdzielił nieuiszczone koszty w sądowe w łącznej kwocie 1.615,82 zł, wyłożone tymczasowo przez Skarb Państwa, pomiędzy powoda i pozwanego. W postępowaniu odwoławczym Sąd Okręgowy oparł rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. W odniesieniu do powoda apelacja pozwanego została uwzględniona w 89,24 %, natomiast w odniesieniu do powódki – w 50 %. Koszty postępowania odwoławczego po stronie powoda wyniosły 1.481,40 zł (wynagrodzenie pełnomocnika), a po stronie pozwanego 3.806,40 zł (2.325 zł opłaty od apelacji i 1.481,40 zł – wynagrodzenie pełnomocnika), przy Sąd Okręgowy przyjął, że pełnomocnikom obu stron należy się jedno wynagrodzenie w stawce odpowiadające sumie wartości przedmiotów zaskarżenia w odniesieniu do obojga powodów (tj. stawka 1.800 zł w postępowaniu odwoławczym), ale rozdzielone odpowiednio pomiędzy powództwa D. C. i O. C. w proporcji do wartości przedmiotu zaskarżenia w odniesieniu do roszczeń każdego z powodów (w ten sposób na roszczenia D. C. przypada wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 1.481,40 zł, zaś na roszczenia O. C. – wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 318,60 zł). Wobec tego w przypadku powództwa D. C. 89,24 % sumy kosztów postępowania odwoławczego, tj. kwoty 5.287,80 zł, powinien ponieść powód, co daje kwotę 4.718,83 zł, a zatem zasądzeniu od powoda na rzecz pozwanego podlegała różnica pomiędzy kosztami, jakie powód powinien ponieść, a jakie poniósł (3.237,43 zł). W przypadku powództwa O. C. koszty procesu po stronie powódki wyniosły 318,60 zł (wynagrodzenie pełnomocnika) a po stronie pozwanego – 818,60 zł (500 zł opłaty od apelacji i 318,60 zł wynagrodzenia pełnomocnika). Połowę sumy kosztów postępowania odwoławczego, tj. kwoty 1.137,20 zł, powinna ponieść powódka, co daje kwotę 568,60 zł, czyli powódka powinna zwrócić pozwanemu różnicę pomiędzy kosztami, jakie powinna ponieść, a jakie poniosła (250 zł). Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy rozdzielił nieuiszczone koszty sądowe w postępowaniu odwoławczym, związane z wynagrodzeniami biegłych. Opinie te dotyczyły wyłącznie powoda, a zatem należało przyjąć, że 89,24 % ich wysokości, tj. kwoty 1.406,68 zł, powinien ponieść powód, a pozostałą część – pozwany. Z tych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku. 1 Oczywista omyłka w podanym okresie.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.