Sygn. akt VII U 614/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 czerwca 2024r. Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący
§ 4k.p.a.
oraz art. 123 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych, zawiadomił M. P.- (...) sp. z o.o. o wszczęciu z urzędu postępowania w sprawie prawidłowości zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych M. M.. Następnie, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, w dniu 22 kwietnia 2022r., została wydana decyzja nr (...) (...), w której na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 lit a) w związku z art. 2a ust.
2 pkt 1-4 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2021r. poz. 423 ze zm.) oraz art. 83 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. kodeks cywilny (Dz. U. z 2020r. poz. 1740 ze zm.) w zw. z art. 300 ustawy z dnia 26 czerwca 1974r. Kodeks Pracy (Dz. U. z 2020r. poz. 1320 ze zm.), organ rentowy stwierdził, że M. M., jako pracownik u płatnika składek (...) sp. z o.o., nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od dnia 1 marca 2019r. (zawiadomienia z dnia 23 lutego 2022r. i decyzja z dnia 22 kwietnia 2022r. – nienumerowane karty akt ZUS). Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie powołanych dokumentów, a także w oparciu o zeznania świadków: P. W., M. R., A. B., D. M., A. S.
(1), A. B., E. K., M. J., A. L. i ubezpieczonej M. M.. Zeznania wszystkich przesłuchanych świadków są spójne. Świadkowie w zależności od zajmowanego stanowiska w (...) sp. z o.o. oraz okresu pracy posiadali wiedzę o pracy ubezpieczonej, charakteryzującą się różnym stopniem szczegółowości, niemniej jednak wszyscy zgodnie potwierdzili, że ubezpieczona faktycznie była zatrudniona u płatnika składek w czasie, kiedy podpisywała umowy cywilnoprawne, a także po zawarciu umowy o pracę i wykonywała powierzone jej obowiązki. Zarówno przed, jak i po 1 marca 2019r. była widywana przez świadków w biurze spółki w godzinach pracy wszystkich, którzy tam pracowali, tj. 9.00-17.00. Poza tym świadkowie z uwagi na współpracę z ubezpieczoną (P. W., M. R., E. K., A. B., A. B., M. J.) czy nadzorowanie jej pracy (A. S.
(1), A. L.) lub przejęcie jej zadań w okresie nieobecności (D. M.), mieli wiedzę o tym, jakie zadania ubezpieczona realizowała. Zakres zadań ubezpieczonej, przedstawiony przez świadków jest spójny. Poza tym zeznania te potwierdzają okoliczność stałej pracy M. M. - codziennie, w godzinach, o których była mowa. Świadkowie A. S.
(1), a także A. L. – przełożeni ubezpieczonej, zeznali ponadto o tym, że obowiązki ubezpieczonej ewoluowały, z tym że proces ten miał miejsce nie po zawarciu umowy o pracę, tylko jeszcze w czasie, kiedy ubezpieczona miała podpisane ze spółką umowy o dzieło i umowę zlecenia. Już wówczas zakres jej zadań wraz z nabywaniem doświadczenia, stawał się szerszy, ubezpieczona realizowała obowiązki wymagające większej odpowiedzialności, na co zwróciła uwagę głównie A. L.. Po zawarciu umowy o pracę zakres obowiązków ubezpieczonej był taki sam jak wcześniej, a poza tym organizacja pracy nie uległa zmianie. To również zeznała A. L., a potwierdzili pozostali świadkowie oraz ubezpieczona. Sąd zeznaniom wszystkich przesłuchanych świadków i ubezpieczonej – jako korespondującym z dokumentami oraz spójnym – dał więc wiarę. Jako wiarygodne Sąd ocenił również dokumenty, choć trzeba zwrócić uwagę na sygnalizowane przez ZUS nieścisłości w protokołach przesłuchania M. D. i M. M.. Jeśli chodzi zaś o protokoły przesłuchania innych zeznających w postępowaniu administracyjnym, to Sąd zwraca uwagę, że nie są one sprzeczne z tym, co zeznali świadkowie przesłuchani w postępowaniu sądowym. L. N., M. L. i A. T. przedstawili zakres czynności ubezpieczonej oraz okoliczności zawarcia umowy o pracę i zgłoszenia ubezpieczonej do ZUS adekwatnie do wiedzy, jaką posiadali. Z uwagi na rodzaj zajmowanych stanowisk, miejsce pracy czy wreszcie częstotliwość i rodzaj kontaktów z ubezpieczoną ich wiedza w zakresie, który był w sprawie istotny, nie była szeroka. Jeśli chodzi zaś o okoliczności, w których doszło do zawarcia umowy o pracę i datę, w jakiej to nastąpiło oraz przyczyny nieterminowego zgłoszenia ubezpieczonej do ZUS, to z protokołów przesłuchania wymienionych osób nic nie wynika, co pozwoliłoby na dokonanie pewnych, niebudzących wątpliwości ustaleń. Wracając zaś do tego, co w postępowaniu administracyjnym zeznali ubezpieczona i prezes zarządu (...) sp. z o.o., to Sąd potwierdza słuszność argumentacji ZUS, że wskazane osoby część okoliczność, które organ rentowy opisał, przedstawiły w sposób niewiarygodny. Dotyczy to zmian w sposobie pracy ubezpieczonej i zakresie jej zadań po zawarciu umowy o pracę, które – jak wskazują zeznania odebrane w postępowaniu sądowym – nie nastąpiły, gdyż ubezpieczona przed i po zawarciu takiej umowy zajmowała się tym samym, obsługiwała tych samych klientów, korzystała z tych samych narzędzi (w tym poczty e-mail, do której miała dostęp przed 1 marca 2019r.), a także realizowała pracę w takich samych godzinach i pod nadzorem tej samej osoby. Nie jest zatem prawdą, że do zawarcia umowy o pracę doszło w związku z potrzebami, które niewiarygodnie przedstawił M. D.. Sąd protokół jego przesłuchania w zakresie, o którym mowa, ocenił jako dowód niewiarygodny, uwzględniając jednak to co z tego dokumentu wynika w pozostałym zakresie. To samo dotyczy też protokołu przesłuchania M. M.. Ubezpieczona w tym samym zakresie co M. D., a dodatkowo odnośnie innych szczegółów, na które zwrócił uwagę ZUS, przedstawiła w protokole przesłuchania okoliczności niewiarygodne, z tym że w postępowaniu sądowym – w odróżnieniu do M. D., którego zeznania Sąd pominął – prezentowała okoliczności zgodne z tym na co wskazywali świadkowie, zarazem – co do szczegółów zakwestionowanych przez ZUS – inaczej niż w postępowaniu administracyjnym. W związku z tym, choć protokół przesłuchania ubezpieczonej w części, o której była mowa, został oceniony jako niewiarygodny, o tyle zeznania złożone przed Sądem, jako zasługujące na wiarę, stały się postawą dokonanych ustaleń faktycznych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Sporne w rozpatrywanej sprawie było to, czy M. M. w dniu 1 marca 2019r. podpisała z płatnikiem składek (...) sp. z o.o. umowę o pracę i realizowała czynności jako pracownik na rzecz tej spółki do czasu, kiedy stała się niezdolna do pracy i czy z tego tytułu powinna podlegać obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. Rozstrzygając tę kwestię Sąd miał na względzie przepisy ustawy z 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst. jedn. Dz. U. z 2023r., poz. 1230 z późn. zm.), zwanej dalej ustawą systemową . Art. 6 ust. 1 pkt 1 tej ustawy stanowi, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami, z wyłączeniem prokuratorów. W myśl art. 13 pkt 1 ustawy systemowej następuje to od dnia nawiązania stosunku pracy do dnia jego ustania. O tym jednak, czy dany stosunek prawny łączący dwa podmioty może być uznany za stosunek pracy, rozstrzygają przepisy prawa pracy. Stosownie do treści definicji zawartej w art. 2 kodeksu pracy (tekst jedn. Dz. U. z 2023r., poz. 1465, dalej jako k.p.) pracownikiem jest osoba zatrudniona między innymi na podstawie umowy o pracę. Użyty w powyższym przepisie zwrot „zatrudniona” oznacza istnienie między pracownikiem a pracodawcą szczególnej więzi prawnej o charakterze zobowiązaniowym, tj. stosunku pracy. Istotą tegoż stosunku jest – w świetle art. 22 § 1 k.p. – uzewnętrznienie woli umawiających się stron, z których jedna deklaruje chęć wykonywania pracy określonego rodzaju w warunkach podporządkowania pracodawcy, natomiast druga – stworzenia stanowiska pracy i zapewnienia świadczenia pracy za wynagrodzeniem. Celem i zamiarem stron umowy o pracę winna być każdorazowo faktyczna realizacja treści stosunku pracy, przy czym oba te elementy wyznaczają: ze strony pracodawcy – realna potrzeba ekonomiczna i umiejętności pracownika, zaś ze strony pracownika – ekwiwalentność wynagrodzenia uzyskanego za pracę. Dla stwierdzenia, czy zaistniały podstawy do objęcia pracownika ubezpieczeniem społecznym, w świetle powołanych przepisów, wymagane jest ustalenie, czy zatrudnienie miało charakter rzeczywisty i polegało na wykonywaniu pracy określonego rodzaju, na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, czyli w warunkach określonych w art. 22 § 1 k.p. W rozpoznawanej sprawie ZUS przyjął, że umowa o pracę z 1 marca 2019r. powinna być uznana za pozorną na podstawie art. 83 § 1 k.c. Ze wskazanego przepisu wynika, że nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Pozorność umowy wyraża się w braku zamiaru wywołania skutków prawnych przy jednoczesnym zamiarze stworzenia okoliczności mających na celu zmylenie osób trzecich. Sąd Najwyższy wielokrotnie przyjmował, że umowa o pracę jest zawarta dla pozoru i nie może w związku z tym stanowić tytułu do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a osoba określona jako pracodawca nie będzie korzystać z tej pracy, czyli strony z góry zakładają, że nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 sierpnia 2005r., II UK 321/04, OSNP 2006 nr 11-12, poz. 190). Jednak nie można przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, gdy pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca świadczenie to przyjmował (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2021r., III USKP 82/21, LEX nr 3275201 i powołane tam wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 14 marca 2001r., II UKN 258/00, OSNAPiUS 2002 Nr 21, poz. 527; z dnia 12 lipca 2012r., II UK 14/12, LEX nr 1216864, LEX/el. 2014, z glosą K. Stępnickiej; z dnia 10 czerwca 2013r., II PK 299/12, OSNP 2014 Nr 7, poz. 100; z dnia 29 czerwca 2017r., III UK 172/16, LEX nr 2383245,LEX/el. 2019, z glosą K. Stępnickiej; z dnia 25 kwietnia 2019r., I UK 44/18, LEX nr 2652514; z dnia 22 czerwca 2015r., I UK 367/14, LEX nr 1771586 oraz z dnia 3 września 2020r., II UK 387/18, OSNP 2021 Nr 6, poz. 68). Jeżeli praca podporządkowana jest wykonywana, to generalnie nie ma podstaw do stawiania zarzutu obejścia czy nadużycia prawa, czyli zawarcia umowy o pracę dla uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego wobec przewidywanej niezdolności do pracy w związku z ciążą. Innymi słowy, umowa o pracę, na podstawie której jej strony miały zamiar i od początku realizowały konstrukcyjne obowiązki wynikające ze stosunku pracy (art. 22 § 1 k.p.), stanowi uprawniony tytuł podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym pracowników (art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust.
art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych). Czym innym jest natomiast pozorowanie (udawanie) realizacji stosunku pracy celem wykreowania tytułu ubezpieczeń społecznych, który w rzeczywistości nie istnieje. Nie jest to jednak konstrukcja odpowiadająca pozorności oświadczenia woli, lecz konstrukcja wynikająca z weryfikacji - na podstawie oceny stanu faktycznego - czy mamy do czynienia rzeczywiście z tytułem podlegania ubezpieczeniom społecznym (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2023r., I USKP 80/22, OSNP 2023 Nr 11, poz. 127). Należy odróżnić nieważność spowodowaną pozornością czynności prawnej od nieważności czynności prawnej mającej na celu obejście ustawy (art. 58 § 1 k.c.). Czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, które z formalnego punktu widzenia nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez ustawę zakazane. Pojęcie obejścia prawa i pozorności są sobie znaczeniowo bliskie i niejednokrotnie pokrywają się. Ustalenie czy umowa zmierza do obejścia prawa, czy jest pozorna wymaga poczynienia konkretnych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności jej zawarcia, celu jaki strony zamierzały osiągnąć, charakteru wykonywanej pracy i zachowania koniecznego elementu stosunku pracy, jakim jest wykonywanie pracy podporządkowanej (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 1995r., I PZP 7/95, OSNAPiUS 18/95, poz. 227, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1997r., I PKN 276/97, OSNAPiUS13/98, poz. 397). Należy zaznaczyć, że tytułem podlegania ubezpieczeniom społecznym jest w myśl art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy systemowej stosunek pracy osoby ubezpieczonej. Ustalenie tego tytułu zmierza więc do weryfikacji, czy czynności podejmowane przez taką osobę spełniają przesłanki stosunku pracy. Jest to zagadnienie kluczowe dla rozpoznawanej sprawy. Wspomnieć trzeba jednak także i o tym, że w judykaturze podkreślono, że jeżeli umowa była wykorzystywana instrumentalnie, to niewykluczone jest jej zakwestionowanie, jako podstawy (tytułu) podlegania ubezpieczeniom społecznym, nie ze względu na pozorność umowy (art. 83 k.c.), lecz ze względu na obejście prawa. Taką wykładnię przyjęto w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2009r. (I UK 314/08, OSNP 2010 nr 21-22, poz. 272), w którym zaprezentowano stanowisko, że zawarcie umowy o pracę nakładczą wyłącznie w celu niepłacenia wyższych składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej stanowi obejście prawa (art. 58 § 1 k.c.). Nie inaczej wynika z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2010r. (I UK 261/09, LEX nr 577825), w którym postawiono tezę, że gdy umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa. Kwestia pozorności i obejścia prawa była oceniana w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2012r. (I UK 101/12, LEX nr 1250560). Stwierdzono w nim, że czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, która z punktu widzenia formalnego (pozornie) nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości (w znaczeniu materialnym) zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez nią zakazane. Gdy umowa o pracę nakładczą jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza obejścia prawa. Niezależne od tej zasadniczej oceny, pozorność w pewnym stopniu może składać się na obejście prawa, gdyż umowa z formalnego punktu widzenia (pozornie) może nie sprzeciwiać się ustawie, choć zostaje zawarta w celu obejścia prawa. Równie bliskie stanowisko wyrażono na gruncie podobnej sytuacji zakończonej wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2013r., I UK 372/12, w którym uznano, że umowa zlecenia na pracę niewielkiej wartości (ilości), która nie jest pozorna (art. 83 k.c.), może nie stanowić tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym, gdy jej celem jest instrumentalne (przedmiotowe) wykorzystanie przepisów ubezpieczeń społecznych dla unikania wyższych składek na ubezpieczenia społeczne przez prowadzącego działalność gospodarczą (art. 58 §
§ 2k.c.).
Jednak, jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 czerwca 2013r. (I UK 10/13, LEX nr 1391149), zastosowanie klauzuli nieważności z art. 58 § 1 k.c. jest szczególne (wyjątkowe), a zarazem szerokie, gdyż ocenie poddaje się skutki różnych zdarzeń i czynności prawnych. Badaniu podlega więc causa umowy, zwłaszcza to, czy umowa była konieczna w przypadku ubezpieczonego jako źródło utrzymania, czy też chodziło tylko o przedmiotowe wykorzystanie przepisów o ubezpieczeniu społecznym i stworzenie formalnej podstawy ubezpieczenia, tak aby zawarcie umowy zlecenia za jedyny cel miało unikanie płacenia składek na ubezpieczenia społeczne z prowadzonej równolegle działalności gospodarczej. Takiego celu nie usprawiedliwia zasada wolności umów, gdyż nie jest ona nieograniczona nawet w prawie cywilnym (art. 3531 k.c.), tym bardziej, gdy nie można stwierdzić pozorności umowy (art. 83 § 1 k.c.), lecz szczególne działanie może być kwalifikowane jako obejście prawa albo jako niezgodne z zasadami współżycia społecznego (art. 58 §
§ 2k.c.).
W analizowanej sprawie, uwzględniając poczynione ustalenia faktyczne, Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska organu rentowego. Zdaniem Sądu fakt wykonywania pracy przez M. M. na rzecz (...) sp. z o.o., poczynając od lipca 2017r. aż do daty powstania niezdolności do pracy, czyli do 3 czerwca 2019r., nie budzi wątpliwości. Potwierdzają to nie tylko dokumenty związane z nawiązaniem stosunku pracy między stronami (umowa o pracę, karta szkolenia BHP, orzeczenie lekarskie), ale również listy płac, potwierdzenia przelewu wynagrodzenia, screeny wiadomości w komunikatorze (...), raport z systemu (...) czy korespondencja e-mail ubezpieczonej. Na podstawie tych dokumentów można i należało ustalić, że M. M. po zawarciu umowy o pracę, a więc od 1 marca 2019r., wykonywała pracę dla (...) sp. z o.o. Potwierdzili to również zeznający w sprawie świadkowie: P. W., M. R., A. B., D. M., A. S.
(1), A. B., E. K., M. J., A. L., jak i przesłuchani w toku postępowania przed organem rentowym: M. D., M. L., A. T. czy L. N.. Z ich zeznań wynika zakres obowiązków, jaki powierzono ubezpieczonej. Wśród nich był kontakt z klientami, wdrażanie i koordynacja przyjętych strategii komunikacji na profilach w mediach społecznościowych, ustalanie z klientem szczegółów kampanii reklamowej, określanie potrzeb i oczekiwań klienta związanych z kampanią, pomoc w ustalaniu budżetu kampanii, nadzór i tworzenie media planów, biznesplanów, sporządzanie lub udział w sporządzaniu wycen, raportów i umów, przekazywanie klientowi informacji na temat przebiegu kampanii, czy udział w sesjach zdjęciowych. Realizując wskazane zadania ubezpieczona miała stałych klientów i w celu ich obsługi współpracowała z innymi zatrudnionymi w spółce. Wśród współpracujących z ubezpieczoną byli też przesłuchani świadkowie, którzy ten fakt potwierdzili, podobnie jak przełożeni M. M. – A. L. i A. S.
(1). Ocenę zeznań przesłuchanych świadków Sąd już przedstawił, ale w tym miejscu, uzupełniając ją, wspomnieć należy, że niektórzy świadkowie w czasie składania zeznań nie byli już zatrudnieni w (...) sp. z o.o. (A. S.
(1), E. K., M. J., M. R.), a więc nie mieli żadnego interesu, by złożyć zeznania korzystne dla ubezpieczonej bądź płatnika składek. Inni zaś, którzy wciąż są zatrudnieni w (...) sp. z o.o., mimo tego faktu zeznali szczerze, a przy tym spójnie z zeznaniami tych, którzy pracę już zakończyli. To wskazuje na wiarygodność zeznań wszystkich świadków. Świadkowie, poza faktem wykonywania pracy przez ubezpieczoną i określeniem zakresu jej zadań, opisali również w jaki sposób była zorganizowana praca w (...) sp. z o.o. Informacje w tym zakresie przekazane odnosiły się nie tylko do czasu, kiedy ubezpieczona była pracownikiem, lecz również do okresu wcześniejszego. To jednak będzie przedmiotem szerszej analizy w dalszych rozważaniach. W tym miejscu podkreślić należy, że i A. L. - bezpośrednia przełożona ubezpieczonej, i A. S.
(1)- przełożony wyższego szczebla, jak również inni pracujący w tym czasie w (...) sp. z o.o. potwierdzili, że M. M. od marca 2019r. (wcześniej również) pracowała w biurze spółki bądź poza nim, gdy tego wymagały zadania do zrealizowania (na sesjach zdjęciowych, u klientów itp.). W sytuacjach wyjątkowych bądź w razie uzgodnień z pracodawcą niektórzy z zatrudnionych mogli pracować zdalnie, jednak ubezpieczona do tych osób nie należała. Nie miała dowolności w zakresie godzin pracy, gdyż całe biuro miało ustalone odgórnie godziny pracy od 9:00 do 17:00. Ubezpieczona też była zobowiązana w tych godzinach pracować i faktycznie pracowała. Pracę jej nadzorowała A. L., jak i A. S.
(1). Oboje ten fakt potwierdzili, wskazując na polecenia wydawane ubezpieczonej i kontrolę jej pracy. O tym zeznali również inni świadkowie i ubezpieczona, która wskazała także na odbywające się co tydzień statusy, podczas których można przyjąć, iż była rozliczana z wykonywanych zadań. Oczywiście otrzymywała także wsparcie, mogła opowiedzieć o swoich sukcesach czy trudnościach, jednak takie spotkania miały też za zadanie kontrolowanie i rozliczanie zatrudnionych z powierzanych im zadań. Temu celowi służył również program (...), a także bieżące kontakty z przełożonymi, w przypadku M. M. głównie z A. L.. Jak zeznała A. L. ubezpieczona, z uwagi na doświadczenie w pracy, nie miała codziennej listy zadań przedstawianej do wykonania przez przełożonego, to jednak nie sprawia, że jej praca nie była podporządkowana kierownictwu pracodawcy. Pracodawca takie kierownictwo sprawował przy użyciu narzędzi, o których była mowa oraz za pośrednictwem wskazanych przełożonych, a poza tym powierzył ubezpieczonej wykonywanie pracy w miejscu i czasie wyznaczonym. M. M. – poza tym, że niewątpliwie pracowała na rzecz (...) sp. z o.o. po 1 marca 2019r., ale i wcześniej – to także realizowała powierzane jej zadania w warunkach określonych w art. 22 k.p. Wobec tego – nawet, jeśli została do ZUS zgłoszona z opóźnieniem czy nie miała od początku zatrudnienia przeprowadzonego szkolenia BHP oraz wykonanych badań wstępnych – była pracownikiem spółki, zatem umowa o pracę z 1 marca 2019r. nie mogła być oceniona jako nieważna z uwagi na złożenie przez strony umowy pozornych oświadczeń. Zdaniem Sądu taka nieważność nie wystąpiła w przedmiotowej sprawie również i z uwagi na obejście prawa bądź naruszenie zasad współżycia społecznego. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 17 stycznia 2024r. (II USKP 56/22) na pewno stan ciąży, ustalenie wysokiego wynagrodzenia za pracę, krótki okres "przedzatrudnienia" przed zajściem określonego ryzyka chronionego normami prawa ubezpieczeń społecznych, ani "całokształt okoliczności dotyczących zawarcia umowy" same w sobie nie mieszczą się w katalogu weryfikowalnych zasad współżycia społecznego, jakie usprawiedliwiałyby stwierdzenie nieważności umowy o pracę, która spełnia formalne i konstrukcyjne cechy zobowiązania pracowniczego oraz jest rzeczywiście realizowana przez strony stosunku pracy. Zwłaszcza podlegający konstytucyjnej i ustawowej wzmożonej ochronie prawnej stan ciąży nie może dyskryminować kobiety w uzyskaniu legalnej ochrony w stosunkach ubezpieczeń społecznych, chociaż też nie powinien jej premiować (uprzywilejowywać) ponad uznane standardy prawne wynikające z przepisów i zasad prawa ubezpieczeń społecznych. Uwzględniając wskazane okoliczności i argumenty Sąd Okręgowy ocenił, że żadna z okoliczności, na jakie ZUS się powołał nie czyni spornej umowy nieważną. Taka nieważność nie zachodzi również i z tego względu, że ubezpieczona od lipca 2017r. do końca lutego 2019r. realizowała umowy o dzieło oraz umowę zlecenia, a umowę o pracę zawarła dopiero w krótkim czasie przed wystąpieniem niezdolności do pracy spowodowanej ciążą. Oczywiście można rozważać, czy wiedza o ciąży, znana w dacie zawarcia umowy o pracę i ubezpieczonej, i płatnikowi składek, motywowała strony do zawarcia takiej umowy. Zdaniem Sądu można tak nawet przyjąć, biorąc pod uwagę zeznania świadka E. K., która umowy o pracę zawierała w okresach, kiedy spodziewała się realizacji uprawień związanych z macierzyństwem. Na to wskazują także zeznania innych świadków, którzy zeznawali na rozprawie w dniu 19 czerwca 2024r. i wskazywali na zawieranie w większości umów zlecenia, decyzyjność w tym zakresie członków zarządu, brak wiedzy o rodzaju umowy nawet po stronie bezpośredniego przełożonego, a także następującą z biegiem czasu zmianę praktyki. Nie przekłada się to jednak na akceptację w przedmiotowej sprawie wniosków ZUS, gdyż od początku, od czasu podjęcia pracy na rzecz (...) sp. z o.o., praca była wykonywana przez ubezpieczoną (z dużym prawdopodobieństwem również i przez innych pracujących dla płatnika) na podstawie umowy o pracę. Jak już wcześniej zostało wskazane, a wskazują na to ustalenia faktyczne, M. M. jeszcze przed zawarciem umowy o pracę wykonywała te same obowiązki. W początkowym okresie jej pracy zadania było trochę inne, mniej odpowiedzialne, ale wraz z upływem czasu, rozszerzały się i w okresie przed nawiązaniem stosunku pracy były takie, jak po 1 marca 2019r. Najważniejsze jest jednak to, że ubezpieczona tak po tej dacie, jak i wcześniej pracowała stale w biurze spółki bądź poza nim, gdy była taka potrzeba, ale zawsze za wiedzą płatnika składek. Jej godziny pracy były takie jak całego biura, a więc odgórnie ustalone przez (...) sp. z o.o. Ubezpieczona do tych godzin pracy się stosowała, pracując pod bezpośrednim nadzorem A. L., a pośrednim A. S.
(1). Praca jej była w całym okresie kontrolowana, ubezpieczona otrzymywała polecenia od przełożonych i była zobowiązana do informowania ich o bieżących postępach w pracy czy występujących trudnościach. Choć pracowała na stanowisku o pewnym zakresie swobody, podlegała płatnikowi składek. Co jeszcze raz należy podkreślić miało to miejsce w całym okresie jej pracy. Mimo tego płatnik składek zawierał z ubezpieczoną umowy o dzieło oraz umowę zlecenia. Tymczasem powinna być podpisana z ubezpieczoną umowa o pracę. To, że tak się nie stało niczego nie zmienia, ponieważ istotne jest brzmienie art. 22 k.p. § 1 1 tego przepisu wskazuje, że zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Z kolei z § 1 2 wynika, że nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1. Biorąc pod uwagę wskazane przepisy oraz stan faktyczny przedmiotowej sprawy, organ rentowy mógłby więc co najwyższej przeprowadzić kontrolę u płatnika składek i z uwagi na wskazane okoliczności objąć ubezpieczoną w okresie przed 1 marca 2019r. i ewentualnie inne osoby wykonujące umowy zlecenia, ubezpieczeniem emerytalnym, rentowymi, chorobowym i wypadkowym w związku z zawarciem z płatnikiem stosunku pracy oraz wyegzekwować od tejże spółki należne składki. Perspektywa przyjęta przez organ rentowy okazała się jednak inna i zdaniem Sądu nie jest słuszna. Organ rentowy nie może karać pracownika wyłączeniem z ubezpieczeń społecznych i odmową wypłaty świadczeń w sytuacji, kiedy ten pracownik wykonywał pracę w warunkach określonych przez art. 22 k.p. i tylko w wyniku niezgodnej z przepisami polityki kadrowej pracodawcy musiał podpisać inne umowy niż umowa o pracę. Taka właśnie sytuacja powstała w przypadku ubezpieczonej, ale organ rentowy biorąc pod uwagę okoliczności, które wcześniej zostały zaprezentowane, wydał zaskarżoną decyzję. W ocenie Sądu jest ona niezgodna z prawem i stanowi wyraz aprobaty dla praktyk płatników składek, które powinny być piętnowane i eliminowane. Organ rentowy powinien w takich sytuacjach podejmować inne działania. Na akceptację nie zasługiwał również zarzut organu rentowego, że płatnik składek nie miał realnej potrzeby zatrudnienia pracownika, co według Zakładu potwierdza okoliczność, że na miejsce ubezpieczonej nie została zatrudniona inna osoba. Jeśli chodzi o brak zatrudnienia pracownika podczas nieobecności M. M., to trzeba wskazać, jak zostało wykazane w toku postępowania, płatnik składek w trakcie nieobecności ubezpieczonej jej zadania podzielił pomiędzy innych pracowników, a w późniejszym okresie przejęła je D. M.. Był to wyraz polityki kadrowej pracodawcy, który zdecydował o tym podziale zadań, by wciąż były realizowane, ale w ramach zespołu, który pozostał. Inna sytuacja i ocena takiej sytuacji mogłaby zostać dokonana, gdyby zdań realizowanych przez ubezpieczoną nikt nie przejął. To mogłoby nasuwać wniosek o pozorności zatrudnienia, skoro prace wykonywane przez taką osobę, wraz z jej nieobecności przestały być dla płatnika istotne. W tej sprawie tak jednak nie było. Płatnik składek miał i ma dużych klientów. Część z nich niewątpliwie obsługiwała ubezpieczona i ta obsługa w okresie jej nieobecności wciąż była realizowana, z tym że zgodnie z innymi zasadami, jakie przyjął płatnik składek w ramach zasady wolności prowadzenia działalności i pełnej decyzyjności oraz swobody, jaką ma w tym zakresie. Mając powyższe na uwadze Sąd nie znalazł podstaw, by postępowanie stron, w związku z zawarciem umowy o pracę, określić jako niezgodne z prawem, niezgodne z zasadami współżycia społecznego czy też zmierzające do obejścia prawa (art. 58 §
2 k.c.). Ponadto, nie udało się ustalić także i tego, by strony złożyły oświadczenia, które tylko z pozoru miały wykreować stosunek pracy. Z tych też względów, na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c., Sąd zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że stwierdził, że M. M. jako pracownik u płatnika składek (...) sp. z o.o. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, wypadkowemu i chorobowemu od 1 marca 2019 roku. Sąd na podstawie art. 98 k.p.c. zasądził od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (...) Oddział w W. na rzecz M. M., reprezentowanej przez pełnomocnika, który złożył stosowny wniosek, kwotę 180,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi za czas od daty uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Wskazana kwota, stanowiąca stawkę minimalną, została ustalona na podstawie § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015r., poz. 1804 ze zm). c