Sygn. akt VIII GC 1797/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 lutego 2024 roku Sąd Rejonowy w Bydgoszczy VIII Wydział Gospodarczy w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia Przemysła
§ 2k.p.c.
powództwo wzajemne oraz zarzut potrącenia są dopuszczalne, jeżeli roszczenia nadają się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym. Inaczej mówiąc, strona przeciwna, by móc skutecznie przeciwstawić roszczeniu powoda zarzut potrącenia, zarówno dokonanego na etapie przedprocesowym jak i w toku postępowania, zobowiązana jest do takiego ukształtowania wierzytelności, którą przeciwstawia żądaniu pozwu, by możliwym było jej rozpoznanie w postępowaniu uproszczonym gdyby pozwany – wzajemny wierzyciel, wytoczył o tę wierzytelność powództwo przeciwko dłużnikowi – powodowi w niniejszym procesie. W tym kontekście podkreślić należało, że powyższe w sposób istotny może ograniczać a momentami całkowicie uniemożliwiać obronę pozwanego w konkretnym postępowaniu. Z drugiej jednak strony specyfika postępowania uproszczonego zmierza do dyscyplinowania stron przy podejmowaniu czynności procesowych, ujednoliceniu formy tych czynności i usprawnieniu postępowania dowodowego. Zatem ograniczenia w zakresie korzystania przez pozwanego i powoda z instytucji oraz środków prawnych przysługujących im w postępowaniu procesowym zwykłym mają prowadzić do przyspieszenia postępowań. Jednocześnie ukształtowanie postępowania szybkiego, a zarazem właściwego do rozpoznania jedynie spraw drobnych, o mniej skomplikowanych stanach faktycznych i prawnych spowodowało właśnie również ograniczenie środków obrony pozwanego, który nadal może dochodzić przysługujących mu należności w osobnym procesie. Wskazać również należało, że wyrokiem z dnia 28 lipca 2004 roku (sygn. akt P2/04, Dz. U, 2004/175/1925) Trybunał Konstytucyjny uznał, że art.
§ 2k.p.c.
w zakresie, w jakim odnosi się do zarzutu potrącenia, nie jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, wskazując, że ryzyko procesowe po stronie pozwanego podnoszącego nieuzasadniony zarzut potrącenia jest niewielkie, nie ponosi on bowiem dodatkowych kosztów, nie zamyka sobie drogi do późniejszego dochodzenia roszczenia. Podkreślenia wymagało, że poprzez użyty w art.
§ 2k.p.c.
zwrot "zarzut potrącenia" rozumieć należy zarówno oświadczenie o potrąceniu dokonane w ramach postępowania cywilnego przez pozwanego, jak i powołanie się przez pozwanego na uprzednio dokonane – poza procesem – potrącenie, w tym także przed wszczęciem postępowania, w wyniku czego doszło do umorzenia wierzytelności. Z całą mocą należy podkreślić, że ustawodawca w tym przepisie nie tyle zakazał pozwanemu złożenia oświadczenia o potrąceniu, lecz zgłoszenia procesowego zarzutu potrącenia, w tym zarzutu potrącenia już dokonanego, a więc zakazał powołania się na umorzenie w całości lub części dochodzonej od niego wierzytelności w następstwie złożonego oświadczenia o potrąceniu (z uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2005 r., sygn. akt III CZP 56/05), przy czym dotyczy to sytuacji, gdy roszczenie pozwanego nie nadaje się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym. Niezależnie więc od tego, czy oświadczenie o potrąceniu w sensie materialnym zostało złożone przed wszczęciem procesu, czy też w jego toku, nie jest dopuszczalne podniesienie zarzutu potrącenia w postępowaniu uproszczonym, jeżeli roszczenie objęte tym zarzutem nie nadaje się do rozpoznania w tym postępowaniu. Zarzut taki powinien zostać przez sąd pominięty jako niedopuszczalny, a sąd winien rozpoznać sprawę z pominięciem okoliczności faktycznych odnoszących się do kwestii zagadnienia potrącenia takiej wierzytelności. Za takim kierunkiem wykładni przemawiają także i względy celowościowe, na które wskazano wyżej. Przedmiotem zatem tego postępowania nie mogą być zagadnienia niemieszczące się w ramach tego postępowania, w którym co do zasady obowiązują ograniczenia kwotowe dochodzonych wierzytelności. W sytuacji bezsporności roszczenia powoda, przedmiotem postępowania uproszczonego byłaby merytoryczna ocena istnienia wzajemnej wierzytelności przedstawionej przez pozwanego do potrącenia, która ze swojej istoty nie nadaje się do rozpoznania w tym odrębnym postępowaniu (tak Sąd Okręgowy w Katowicach w wyroku z dnia 28 czerwca 2017 r., sygn. akt XIX Ga 549/17). W niniejszej sprawie jasnym było, iż pozwany powoływał się na umorzenie wierzytelności dochodzonej pozwem wskutek potrącenia z wierzytelnością własną w kwocie 23.382,30 zł z tytułu rozliczeń związanych z kolejną umową zawartą pomiędzy stronami. W ocenie Sądu, jak podkreślono już wyżej, wierzytelność przedstawiona do potrącenia w toku postępowania uproszczonego musi spełniać wymogi stawiane roszczeniom rozpoznawanym w tego typu procesie, w tym w zakresie jej wartości, czego wierzytelność pozwanego w oczywisty sposób nie spełniała. Ponadto w tym miejscu warto przywołać art. 505 3 § 3 k.p.c., który stanowi, iż jeżeli powód dochodzi części roszczenia, sprawa podlega rozpoznaniu w postępowaniu uproszczonym tylko wtedy, gdy postępowanie to byłoby właściwe dla całego roszczenia wynikającego z faktów przytoczonych przez powoda. Niedopuszczalne jest więc, w toku postępowania uproszczonego potrącanie dochodzonej pozwem wierzytelności nadającej się do rozpoznania w tym postępowaniu ze stanowiącą jej równowartość częścią wierzytelności przeciwnika procesowego, powstałą wskutek rozdrobnienia całej jego wierzytelności, która łącznie przekracza kwotę wskazaną w art. 505 1 § 1 k.p.c. (tak M. Olczyk, Postępowanie uproszczone przed sądem pierwszej instancji w znowelizowanym kodeksie postępowania cywilnego, cz. II, Transformacje Prawa Prywatnego, teza numer 4). Przeciwny wniosek ewidentnie godziłby w ratio legis analizowanego przepisu art. 505 3 § 3 k.p.c. nie tylko znacząco ograniczając, ale wręcz definitywnie wyłączając zakres jego zastosowania w następstwie dopuszczenia możliwości częściowego przedstawiania do potrącenia wierzytelności nienadających się do dochodzenia w postępowaniu uproszczonym. Praktyka taka byłaby zaś rażąco sprzeczna z wolą ustawodawcy, zgodnie z którą wprowadzenie tych restrykcji procesowych miało na celu usprawnienie i przyspieszenie procesów toczących się w postępowaniu uproszczonym. Występujące w doktrynie poglądy przeciwne mają charakter odosobniony i jednocześnie odnoszą się do przypadku, gdy „nie powodowałoby to przewlekłości postępowania” (P. Pogonowski [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom. II. Artykuły 367–505
(39), red. T. Wiśniewski, Warszawa 2021, art. 505
(4)), czego, w przypadku rozpatrywania zarzutu pozwanego, nie sposób byłoby dotrzymać z uwagi na ilość i zakres zgłoszonych wniosków dowodowych. W świetle powyższego wierzytelność pozwanego nie mogła być dochodzona w kształcie określonym w oświadczeniu o potrąceniu w postępowaniu uproszczonym, a więc zgłoszony zarzut winien był zostać uznany za niedopuszczalny w niniejszym procesie, co nastąpiło w toku rozprawy w dniu 19 lutego 2024 roku. Nadto wskazać w tym miejscu należało, iż ewentualne pominięcie przepisów o postępowaniu uproszczonym (zależne wyłącznie od dyskrecjonalnej władzy sędziego) i tym samym rozpoznanie zarzutu potrącenia nie przyczyniłoby się do szybszego rozpoznania sporu. Przypomnieć bowiem należało, iż przedmiotem procesu jest co do zasady żądanie określone w pozwie, a nie to, które przedstawia strona przeciwna. W sytuacji podważenia zasadności wierzytelności przedstawionej do potrącenia istota sporu sprowadza się de facto do rozpoznania jej zasadności, a więc tym samym do przedłużenia postępowania, które wykracza poza ramy zakreślone przez powoda (którego żądania poprzez złożenie oświadczenia o potrąceniu nie są co do zasady sporne, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia). W związku z tym uzasadnionym jest wniosek, iż to właśnie przepisy wyłączające możliwość rozpoznawania analizowanego zarzutu przyczyniają się do szybszego rozpoznania sporu objętego pozwem, co oczywiście nie można utożsamiać ze sporem sensu stricto występującym pomiędzy danymi stronami procesu, który może mieć postać wielowątkową. Abstrahując od powyższego wskazać należało, iż rzeczony zarzut był niedopuszczalny w niniejszym postępowaniu z uwagi na brzmienie art. 203 1 § 1 pkt 1 k.p.c. W myśl przedmiotowego przepisu podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność ta jest niesporna, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem, lub uprawdopodobniona dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda. W świetle powyższego zasadą jest więc możliwość przedstawiania do potrącenia wierzytelności strony pozwanej pochodzącej z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda. Pod rzeczonym pojęciem należy rozumieć zarówno wierzytelność, której źródłem jest dokładnie ten sam stosunek obligacyjny, tj. ta sama umowa, jak też to samo zdarzenie wywołujące szkodę. Co kluczowe, nie mogą być to takie same stosunki prawne, albowiem w takiej sytuacji brak jest zachowania zarówno tożsamości podmiotowej jak i przedmiotowej (tak K. Panfil [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Art. 1–505
(39). Tom I, red. O. M. Piaskowska, Warszawa 2024, art. 203
(1)). Cytowana wyżej norma umożliwia również skorzystanie z zarzutu potrącenia w sytuacji niewystępowania wskazanej wyżej tożsamości, a więc gdy wierzytelności mają swoje źródło w różnych stosunkach prawnych. Niezbędnym jest wówczas jednakże niesporność wierzytelności będącej przedmiotem zarzutu, potwierdzenie jej prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem lub uprawdopodobnienie jej istnienia za pośrednictwem dokumentu, który potwierdzają jej uznanie przez powoda. Omawiając rzeczone przesłanki należało podkreślić, iż wierzytelność niesporna to taka, która nie jest niekwestionowana przez żadną ze stron. Jednocześnie przepis nie wskazuje, w jaki sposób owa okoliczność ma zostać wykazana. Kwestia jej potwierdzenia prawomocnym orzeczeniem czy też ugodą nie nastręcza natomiast większych trudności interpretacyjnych. Pod pojęciem uprawdopodobnienia wierzytelności dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda przyjmuje się natomiast, iż dotyczy to sytuacji gdy co prawda może ona być przedmiotem sporu między stronami, ale istnieje dokument z etapu poprzedzającego wszczęcie postępowania, kiedy aktualny powód uznał przedstawioną mu do potrącenia wierzytelność. Chodzi tym samym o uprawdopodobnienie zaistnienia przesłanek materialnoprawnych potrącenia przewidzianych w art. 498 k.c. (zob. uzasadnienie projektu z.k.p.c.2023, s. 19). Istotnym jest przy tym wskazanie, iż ograniczenia uregulowane w art. 203 1 k.p.c. projektodawca uzasadnił potrzebą przeciwdziałania sytuacjom, w których zarzut potrącenia był „fabrykowany” na potrzeby procesu i nie znajdował oparcia w rzeczywistych uprawnieniach o charakterze materialnoprawnym. W takich przypadkach zarzut ten służył jedynie wydłużeniu postępowania. (M. Dziurda [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Praktyczny komentarz do nowelizacji z 2023 roku, Warszawa 2023, art. 203
(1)) Przenosząc powyższe na grunt stanu faktycznego niniejszej sprawy podkreślić należało, iż w ocenie Sądu nie ulegało wątpliwości, iż wierzytelność przedstawiona do potrącenia przez pozwanego nie pochodziła z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność powoda dochodzona niniejszym pozwem. Ta bowiem wywodziła się z umowy łączącej strony, na podstawie której powód wykonał na rzecz pozwanego prace polegające na położeniu posadzki typu kamienny dywan w salonie samochodowym (...) w P., na podstawie oferty nr (...) z dnia 11 stycznia 2023 roku. Natomiast roszczenia pozwanego mają swoje źródło w umowie o wykonanie przez powoda co prawda prac o identycznym charakterze (posadzka typu kamienny dywan) jednakże mających miejsce w odmiennej destynacji (salon samochodowy (...) w B.) oraz prowadzony na podstawie innej oferty (nr (...) z dnia 28 czerwca 2023 roku). Co istotne – rzeczone kontrakty nie były elementem jakiejś szerszej, bardziej ogólnej umowy współpracy, lecz każdorazowo stanowiły odrębne stosunki umowne. Świadczył o tym nie tylko fakt każdorazowego przesyłania odrębnej oferty przez stronę powodową, zawierającej właściwej dla danego miejsca wyliczenia i kalkulacje, ale również cały proces związany z realizacją i rozliczeniem (uiszczanie zaliczek na podstawie dokumentów księgowych, całościowe „zamykanie” kontraktu fakturą końcową). Takiej formy współpracy nie kwestionował sam reprezentant strony pozwanej w toku rozprawy w dniu 19 lutego 2024 r. Jednocześnie należało mieć na względzie, iż powyższej oceny nie zmieniał fakt zawarcia w ofercie z czerwca 2023 r. swoistego warunku odnoszącego się do poprzednio zawartej umowy, w postaci konieczności jej całkowitego rozliczenia. O ile bezsprzecznie powodował on swoiste wzajemne powiązanie powyższych kontraktów, o tyle nie sposób przyjąć, iż w związku z tym doszło do ich przekształcenia w jeden. Fakt wpływu jednej umowy na drugą nie powoduje bowiem powstania jednego stosunku obligacyjnego – w dalszym ciągu mamy bowiem do czynienia z odrębnymi umowami. Podsumowując, należało uznać, iż wierzytelność pozwanego nie pochodziła z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda – wywodziła się z innej umowy, zawartej kilka miesięcy później, dotyczącej odmiennego obiektu. Abstrahując od powyższego nie zostało również wykazane aby wierzytelność pozwanego była niesporna, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem. Nie doszło również do jej uprawdopodobnienia dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda. Zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy, jak również treść stanowisk prezentowanych w treści złożonych pism procesowych w sposób jednoznaczny wskazywała, iż powód na każdym etapie kwestionował roszczenia przedstawione przez pozwanego zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Powyższe potwierdzało, iż również na gruncie art. 203 1 § 1 k.p.c. zgłoszony zarzut potrącenia należało uznać za niedopuszczalny w toku niniejszego postępowania, o czym Przewodniczący poinformował w toku rozprawy w dniu 19 lutego 2024 r. Warto w tym miejscu podkreślić, iż niedopuszczalność podniesionego przez pozwanego w niniejszej sprawie zarzutu potrącenia czy też zarzutu wygaśnięcia roszczenia wskutek potrącenia dokonanego przed procesem nie pozbawiała w żaden sposób strony pozwanej w możliwości realizowania swoich roszczeń w innym postępowaniu, w szczególności nie stanowiła przeszkody w dochodzeniu wierzytelności objętej zarzutem w odrębnym postępowaniu czy też obrony w postaci powództwa przeciwegzekucyjnego. Należało podkreślić, iż w toku niniejszego procesu nie doszło bowiem do jakiejkolwiek oceny zasadności przedstawionych do potrącenia wierzytelności. Abstrahując w tym miejscu od oceny procesowej skuteczności złożonego oświadczenia o potrąceniu, należało wskazać, iż w ocenie Sądu oświadczenie w przedmiocie kompensaty świadczyło o uznaniu w całości roszczeń powoda. Poza tym pozwany na żadnym etapie postępowania nie kwestionował tego, iż jest dłużnikiem powoda z tytułu należności objętej pozwem. Dokonanie swoistego uznania roszczenia poprzez złożenie materialno-prawnego oświadczenia o potrąceniu nie uniemożliwiało jednakże stronie składającej w/w oświadczenie kwestionowanie w toku procesu istnienia czy też wysokości wierzytelności powoda. Powyższe skutkowało jednakże swoistym odwróceniem ciężaru dowodu – to bowiem składający oświadczenie o potrąceniu zobowiązany był przedstawić materiał dowodowy, którego zadaniem było udowodnienie, iż dana wierzytelność stronie nie przysługuje, bądź też, że nie jest należna w żądanej wysokości. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należało wskazać, iż skoro pozwany, poprzez oświadczenie o potrąceniu uznał roszczenia powoda w pełnej wysokości, to powinien był wykazać, iż powyższe nie istnieje i ona sam nie jest zobowiązany do zapłaty należności wynikającej ze wskazanej w pozwie faktury. Mając powyższe na uwadze należało wskazać, iż co do zasady pozwany nie sprostał przedmiotowym obowiązkom. W pierwszej kolejności należało zauważyć, iż wszystkie zawnioskowane przez niego wnioski i zakreślone w ich przypadku tezy dowodowe nie miały na celu zaprzeczeniu zasadności roszczeń powoda, lecz wyłącznie wykazaniu istnienia oraz wysokości wierzytelności pozwanego przedstawionej do potrącenia w niniejszej sprawie. Pozwany w żaden sposób nie zakwestionował faktu wykonania prac polegających na położeniu posadzki typu kamienny dywan w salonie samochodowym (...) w P. oraz jakości wykonanych przez powoda prac. Konsekwencją powyższego, a więc uznania za pomocą złożonego oświadczenia o potrąceniu oraz niewykazania, iż owe uznane roszczenia stronie powodowej faktycznie nie przysługują, było to, iż w ocenie Sądu wierzytelności zgłoszone w pozwie należało ocenić jako uzasadnione oraz wykazane. Podsumowując, w ocenie Sądu powód wykazał zasadność dochodzonych w pozwie należności, czego konsekwencją było zasądzenie na podstawie art. 627 k.c. od pozwanego łącznej kwoty 11.980,00 złotych. O odsetkach od w/w należności rozstrzygnięto na podstawie treści art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 711), zgodnie z którym, w transakcjach handlowych – z wyłączeniem transakcji, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny – wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, chyba że, strony uzgodniły wyższe odsetki, za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty, jeżeli ziściły się łącznie następujące warunki: wierzyciel spełnił swoje świadczenie i nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie. W okolicznościach niniejszej sprawy bezsprzecznie doszło do spełnienia rzeczonych warunków. Wobec czego Sąd zasądził odsetki w wysokości odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych liczonych od dnia następującego po terminie płatności określonej w fakturze, tj. od dnia 21 kwietnia 2023 roku do dnia zapłaty. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c., stosując zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Zgodnie z powołanymi przepisami strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Powód poniósł koszty procesu w wysokości 4.367,00 zł. Na powyższą kwotę złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 3.600,00 zł ustalonego w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1814 ze zm.), opłata od pozwu wysokości 750,00 złotych oraz kwota 17,00 zł stanowiąca opłatę skarbową od pełnomocnictwa. W związku z faktem, iż powód w całości wygrał sprawę, Sąd w punkcie II wyroku zasądził koszty procesu od pozwanego na rzecz powoda w kwocie 4.367,00 zł. Nadto zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. W związku z powyższym Sąd zasądził od w/w kwoty odsetki ustawowe za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. W punkcie III wyroku na podstawie art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazano zwrócić pozwanemu ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Bydgoszczy kwotę 2.000,00 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki na poczet opinii biegłego. SSR Przemysław Kociński