k.p.c. oraz 405 k.c. Postanowieniem z dnia 17 marca 2023 r. na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. Sąd zawiesił postępowanie z uwagi na zgon M. M.. Postanowieniem z dnia 12 lutego 2024 r. na podstawie art. 180 § 1 pkt 1 k.p.c. Sąd podjął zawieszone postępowanie z udziałem po stronie powodowej następcy prawnego powoda – G. M.. Sąd ustalił, następujący stan faktyczny: W dniu 29 czerwca 2018 r. M. M., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...) jako podwykonawca, zawarł z generalnym wykonawcą – (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółką komandytową z siedzibą w T. umowę, na mocy której zobowiązał się do wykonania prac związanych z zadaniem pn. „Tworzenie nowych miejsc przedszkolnych poprzez budowę Przedszkola Miejskiego w P.”. Inwestorem przedmiotowej inwestycji był pozwany – Gmina P.. W umowie zastrzeżono prawo generalnego wykonawcy do rozszerzenia zakresu objętych umową robót za zgodą inwestora, jak również ograniczenia realizacji robót lub ich części. Roboty, które podwykonawca wykona bez zlecenia lub samowolnie, odbiegając od postanowień umowy, nie będą dodatkowo wynagradzane. Zakres powierzonych powodowi prac obejmował wykonanie zewnętrznych i wewnętrznych instalacji elektrycznych zgodnie z dokumentacją techniczną, ustaleniami oraz protokołem negocjacji na warunkach przewidzianych umową. Termin rozpoczęcia prac ustalono na 16 lipca 2018 r., natomiast zakończenie ostatniego etapu na dzień 15 października 2018 r. Wynagrodzenie za przedmiotowe roboty miało charakter ryczałtowy i opiewało na kwotę 45.048,00 zł netto, przy czym miało być powiększone o podatek od towarów i usług w wysokości zgodnej z obowiązującymi przepisami. Ustalono, iż kwota wynagrodzenia zawiera wszystkie koszty związane z wykonaniem przedmiotu umowy, w zakresie rozwiązania technicznego, zgodnego z projektem budowlanym i wykonawczym oraz inne koszty, niezbędne do wykonania i przekazania do użytkowania przedmiotu umowy. Podwykonawca oświadczył, iż w wartości wynagrodzenia ujął wszystkie koszty niezbędne do wykonania i przekazania do eksploatacji przedmiotu umowy i nie będzie domagać się zwiększenia wynagrodzenia z tytułu wzrostu kosztów wykonania prac. Z postanowień umownych wynikało również, że wszelkie zmiany umowy będą dokonywane po uprzednim powiadomieniu inwestora na piśmie, pod rygorem nieważności. Dowód: umowa nr (...) – k. 15 – 21v akt, kosztorys podwykonawcy – k. 22 akt. Pismem z dnia 23 października 2018 r., przesłanym za pośrednictwem wiadomości mailowej, M. M. zgłosił pozwanemu, iż na inwestycji pn. „Tworzenie nowych miejsc przedszkolnych poprzez budowę Przedszkola Miejskiego w P.” wykonuje roboty jako podwykonawca podmiotu (...) sp. z o.o. sp. k. w T.. Wskazano, iż wysokość przysługującego wynagrodzenia została określona na kwotę 45.048 zł. W odpowiedzi na powyższe pozwany pismem z dnia 2 listopada 2018 r. poinformował M. M. o treści umowy oraz art. 143b ust. 5 ustawy Prawo zamówień publicznych i wynikającego z ich treści obowiązku przedłożenia kopii umowy o podwykonawstwo w terminie 7 dni od jej zawarcia. Dowód: pismo z dnia 23 października 2018 r. – k. 131 akt, wiadomość e – mail – k. 133 akt, pismo z dnia 02 listopada 2018 r. – k. 181 akt, zeznania świadków: R. D. – protokół elektroniczny k. 272, W toku wykonywania umowy generalny wykonawca wystawił w stosunku do M. M. następujące protokoły zaawansowania robót, na podstawie których zostały przez podwykonawcę wystawione faktury:
inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą (generalnym wykonawcą) za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy z tytułu wykonanych przez niego robót budowlanych, których szczegółowy przedmiot został zgłoszony inwestorowi przez wykonawcę lub podwykonawcę przed przystąpieniem do wykonywania tych robót, chyba, że w ciągu trzydziestu dni od dnia doręczenia inwestorowi zgłoszenia inwestor złożył podwykonawcy i wykonawcy sprzeciw wobec wykonywania tych robót przez podwykonawcę. Podkreślenia wymagało, iż umowa o podwykonawstwo w robotach budowlanych (art.
k.c.) w świetle orzecznictwa stanowi umowę odrębną od umowy zawartej pomiędzy inwestorem, a wykonawcą, chociaż jest z nią związana (tak Wyrok SN z dnia 21.02.2017 I UK 123/16 LEX nr 2269195. ). Jeśli więc jest to umowa odrębna, jej efekt będzie generował konsekwencje zapłaty (rozliczenia) pomiędzy stronami umowy, i nie może ona zawierać postanowień, które uzależniałyby wypełnienie obowiązków jednej ze stron (zleceniodawcy) od czynników, na które druga strona (zleceniobiorca) nie ma wpływu. W dalszej kolejności należało wskazać, iż przywołana wyżej norma prawna (art.
k.c.), stanowiąca podstawę roszczenia strony powodowej, wskazuje na podstawą przesłankę odpowiedzialności inwestora, którą jest zgłoszenie szczegółowego przedmiotu robót, które mają zostać powierzone konkretnemu podwykonawcy. Należało również podkreślić, że rzeczony przepis przewiduje, iż zgłoszenie podwykonawcy ze wskazaniem zakresu robót, które mają być mu powierzone, ma nastąpić przed przystąpieniem do ich wykonywania. Oznacza to, że już po rozpoczęciu wykonywania robót budowlanych przez podwykonawcę nie będzie możliwe skuteczne dokonanie zgłoszenia podwykonawcy na podstawie art.
Zakres analizowanej odpowiedzialności inwestora został natomiast uregulowany w § 3 przedmiotowego przepisu, gdzie wskazano, iż ponosi on odpowiedzialność za zapłatę podwykonawcy wynagrodzenia w wysokości ustalonej w umowie między podwykonawcą a wykonawcą, chyba że ta wysokość przekracza wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy za roboty budowlane, których szczegółowy przedmiot wynika odpowiednio ze zgłoszenia albo z umowy, o których mowa w § 1 albo
k.c., akceptacja umowy z podwykonawcą ma nastąpić przed jej zawarciem. Co więcej - w art. 143b ust. 5 p.z.p. wprowadzono kolejny obowiązek wykonawcy, a także podwykonawcy lub dalszego podwykonawcy zamówienia na roboty budowlane polegający na konieczności przedłożenia zamawiającemu poświadczonej za zgodność z oryginałem kopi zawartej umowy o podwykonawstwo, której przedmiotem są roboty budowlane, w terminie 7 dni od dnia jej zawarcia. Analizując wzajemną relację przywołanych wyżej norm należało zauważyć, iż przepisy ustawy – Prawo zamówień publicznych dotyczące podwykonawstwa w ogóle nie odnoszą się do powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. Z tego względu przyjąć należało, że dla oceny, czy pozwany jako inwestor odpowiada solidarnie z wykonawcą za wynagrodzenie należne powodowi jako podwykonawcy na podstawie art.
k.c. istotne jest spełnienie przesłanek przewidzianych w tym przepisie, nie zaś w art. 143b ust. 1 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych. Przedkładając powyższe na grunt niniejszej sprawy, biorąc pod uwagę przesłanki wskazane w art.
k.c. należało zauważyć, iż o braku podstaw do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego będącego inwestorem przesądzały w pierwszej kolejności uchybienia o charakterze formalnym, związane z etapem zgłaszania M. M. jako podwykonawcy. Nie ulegało bowiem wątpliwości, iż pomimo zawarcia w dniu 29 czerwca 2018 r. umowy z generalnym wykonawcą i rozpoczęcia wykonywania prac od 16 lipca 2018 r. (zgodnie z treścią pierwszego protokołu zaawansowania prac), nie został on zgłoszony inwestorowi. Informacja w tym przedmiocie została przesłana natomiast dopiero w dniu 23 października 2018 r. i to w wyniku działań podjętych przez samego podwykonawcę. Bezsprzecznie więc przedmiotowa czynność miała miejsce już po przystąpieniu do wykonywania robót budowlanych, podczas gdy art.
wymaga, aby została ona dokonana przed rzeczonymi działaniami. Jak zostało to już wyżej wskazane takowe działanie powodować musiało nieskuteczność przedmiotowego zgłoszenia. Jednocześnie w wyniku powyższego doszło do uchybienia również w zakresie określonym w art. 143b ust. 5 p.z.p. przewidującego obowiązek przedłożenia zamawiającemu poświadczonej za zgodność z oryginałem kopii zawartej umowy o podwykonawstwo, której przedmiotem są roboty budowlane, w terminie 7 dni od dnia jej zawarcia. Abstrahując jednakże od powyższego – wszak pozwany, pomimo wskazywania w toku wzajemnej korespondencji stron na wskazane uprzednio uchybienia, dokonał bezpośredniej, uzupełniającej wypłaty wynagrodzenia na rzecz M. M. – należało wskazać, iż analizowany przepis w sposób jednoznaczny zakreśla zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora, poza który wykraczało jednakże żądanie zawarte w treści pozwu. Przepis art.
stanowi bowiem wprost o „wynagrodzeniu należnym podwykonawcy z tytułu wykonanych przez niego robót budowlanych”. W świetle powyższego kwotowy zakres odpowiedzialności inwestora względem podwykonawcy ograniczony jest do wysokości wynagrodzenia ustalonego pomiędzy inwestorem a wykonawcą – w zakresie robót zgłoszonych (§ 1) lub ustalonych umownie (§ 2) jako wykonywane przez podwykonawcę. Z uwagi na charakter analizowanego przepisu, stanowiącego wyjątek od reguły, wykluczone jest przeprowadzanie jego wykładni o charakterze rozszerzającym. Tym samym uznać należało, iż odpowiedzialność inwestora obejmuje wyłącznie zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane w zakresie, w jakim nie zostało ono zapłacone podwykonawcy przez (generalnego) wykonawcę. Inwestor nie jest przy tym odpowiedzialny za zapłatę innych należności wynikających z umowy pomiędzy podwykonawcą a (generalnym) wykonawcą bądź z innych stosunków prawnych, w szczególności odszkodowania, kar umownych czy odsetek (wyrok SN z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 91/12, LEX nr 1275009; wyrok SA w Białymstoku z dnia 31 grudnia 2015 r., I ACa 851/15, LEX nr 2069301; wyrok SA w Lublinie z dnia 12 lutego 2014 r., I ACa 723/13, LEX nr 1441386). Na tej samej zasadzie brak jest podstaw do rozszerzenia odpowiedzialności inwestora za prace dodatkowe, które wynikają wyłącznie z uzgodnień poczynionych pomiędzy podwykonawcą a (generalnym) wykonawcą i w żaden sposób nie zostały zaakceptowane przez zamawiającego. Takowe bowiem bezsprzecznie wykraczają poza zakres umowy o podwykonawstwo, nie są tym samym ujęte w zgłoszeniu ani w umowie pomiędzy inwestorem a generalnym wykonawcą, co wyklucza uznanie ich za spełniające wymogi z art.
ograniczona była tylko i wyłącznie do wysokości wynagrodzenia wynikającego z umowy, która została mu zgłoszona, a więc do kwoty 45.048 zł. Bezsprzecznie zaś takowa należność sumarycznie została zapłacona na rzecz strony powodowej – zarówno przez generalnego wykonawcę jak też pozwanego, co wykluczało możliwość domagania się jakiejkolwiek dalszej zapłaty. W tym miejscu zauważyć należało, iż strona powodowa w treści pozwu wskazywała, iż kwota 6.755 zł stanowiła brakujące wynagrodzenie za czynności objęte kosztorysem załączonym do umowy z 29.06.2018 r. – powyższe miało być wynikiem tego, iż część z przekazanych przez generalnego wykonawcę środków stanowiła zapłatę za prace dodatkowe. Mimo tak sformułowanego twierdzenia, strona powodowa nie była jednak w stanie wskazać, w którym z kosztorysów doszło do określenia prac dodatkowych i tym samym, która z kwot przekazanych przez (...) Sp. z o.o. Sp. kom. była zapłatą z tego tytułu. Co więcej – w żadnym z protokołów zaawansowania robót, pomimo ich podpisywania przez M. M., próżno szukać takowego rozróżnienia czy zastrzeżenia. Warto było w tym miejscu również wskazać, iż żadna z faktur, które zostały wystawione przez M. M. i zapłacone przez generalnego wykonawcę nie zawierała wyszczególnienia w tym przedmiocie. Podobnie potwierdzenia przelewów, które odwoływały się wyłącznie do oznaczeń poszczególnych dokumentów księgowych. W związku z tym, w ocenie Sądu, mając na uwadze łączną wysokość przekazanych środków pieniężnych na rzecz podwykonawcy, która w całości wyczerpywała wartość wynagrodzenia określonego w umowie, brak było podstaw do podzielenia twierdzeń strony powodowej co do brakującej zapłaty 6.755 zł tytułem prac ujętych w kosztorysie załączonym do umowy podwykonawczej. W zakresie natomiast kwoty 18.206 zł, która jednoznacznie została określona przez stronę powodową jako należność z tytułu prac dodatkowych, niezasadność żądania wynikała już z samego charakteru żądanego roszczenia, które wykraczało poza zakres odpowiedzialności spoczywającej na inwestorze. Ta była bowiem ograniczona wyłącznie do wynagrodzenia określonego umową z dnia 29 czerwca 2018 r. Abstrahując od zagadnienia wykazania czy M. M. faktycznie wykonał jakiekolwiek prace, które miały charakter dodatkowy (o czym w dalszej części uzasadnienia) należało przede wszystkim zauważyć, iż ewentualne zlecenie ich wykonania z pewnością nie zostało zawarte na piśmie. Mając zaś na uwadze zapis § 14 kontraktu z dnia 29.06/2018 r., który przewidywał sankcję nieważności dla wszelkich zmian umowy, które uchybiały formie pisemnej, uznać należało, iż ewentualne uzgodnienia poczynione w tym przedmiocie pomiędzy podwykonawcą a generalnym wykonawcą nie mogły zostać uznane za część rzeczonej umowy, lecz za całkowicie odrębny kontrakt. Ten zaś bezsprzecznie nie został przedstawiony inwestorowi zarówno przez M. M. – przesłał on bowiem wyłącznie umowę z dnia 29.06.2018 r. – jak też przez generalnego wykonawcę. Tym samym nie sposób było uznać, iż doszło w tym zakresie do zgłoszenia wymaganego przez art.
Po drugie zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na ustalenie nie tylko zakresu zleconych prac dodatkowych, ale przede wszystkim uzgodnień stron w przedmiocie terminu ich wykonania, jakości oraz przede wszystkim wysokości wynagrodzenia z tego tytułu ustalonego. Strona powodowa, prócz własnych wyliczeń czy zestawień, w rzeczywistości nie przedłożyła jakiejkolwiek dokumentacji pochodzącej od innego podmiotu, w którym doszłoby do potwierdzenia zlecenia czy też tym bardziej wykonania wskazywanych prac. Powyższe, przy jednoznacznym zakwestionowaniu przez pozwanego nie tylko podstaw swojej odpowiedzialności ale również okoliczności wykonania prac dodatkowych, nie pozwalało Sądowi na uznanie, iż doszło do faktycznego wykazania przedmiotowych kwestii. Prócz wskazanych wyżej zagadnień, ściśle związanych ze szczególną formą odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie należne podwykonawcy, w okolicznościach niniejszej sprawy należało zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, a związaną ze sposobem określenia wynagrodzenia w zawartej umowie i konsekwencjami z tego wynikającymi. Nie budzi wątpliwości, iż w przypadku umowy o roboty budowlane, strony mogą ustalić wynagrodzenie w formie ryczałtu przy jego możliwej modyfikacji, w zależności od konieczności wystąpienia robót dodatkowych lub zmniejszenia zakresu robót podstawowych (zob. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r., sygn. akt III CSK 366/06, LEX nr 274211). Istotę wynagrodzenia ryczałtowego stanowi przy tym bez wątpienia uzgodnienie przez strony oznaczonej kwoty należnej przyjmującemu zamówienie jako ekwiwalent za wykonanie dzieła, bez względu na rozmiar świadczonych prac i wartość poniesionych kosztów. Innymi słowy, wartość należnego wynagrodzenia nie jest uzależniona od czynników określających przewidywany lub zrealizowany rozmiar prac, ilości zużytego materiału ani od przyjętych cen jednostkowych lub stawek robocizny (zob. Fras Mariusz (red.), Habdas Magdalena (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczególna (art. 535-764
k.c. – nie tylko bowiem doszło do uchybienia w zakresie terminu na zgłoszenie podwykonawcy, ale nadto dochodzone roszczenie, stanowiące wynagrodzenie za rzekomo wykonane prace dodatkowe, wykraczało poza zakres rzeczonej odpowiedzialności. Abstrahując od powyżej dokonanych rozważań należało mieć na względzie to, iż w przypadku faktycznego wykonania robót dodatkowych, które z różnorakich względów nie zostały objęte zawartą umową o roboty budowlane czy też braku możliwość domagania się zapłaty na gruncie przepisów zobowiązaniowych, podstawę dochodzenia roszczeń mogą stanowić także przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Jak wyjaśnił bowiem Sąd Najwyższy, wykonawca może żądać na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu – mimo ustalenia w umowie o roboty budowlane wynagrodzenia ryczałtowego – równowartości robót dodatkowych nieobjętych umową (zob. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 09 października 2014 r., sygn. akt I CSK 568/13, LEX nr 1541043). Zgodnie zatem z normą art. 405 k.c. ten, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Wskazany przepis określa cztery ogólne przesłanki powstania roszczenia z tego tytułu, a są nimi: wzbogacenie jednego podmiotu, zubożenie drugiego podmiotu, związek między wzbogaceniem a zubożeniem oraz bezpodstawność wzbogacenia. Ciężar ich wykazania na zasadach ogólnych (art. 6 k.c.) spoczywa na osobie zubożonej. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należało wskazać, iż w ocenie Sądu strona powodowa, która zobowiązana była do wykazania w/w przesłanek, nie sprostała nałożonemu na nią obowiązkowi. Przede wszystkim, co zasygnalizowano już wyżej, w ocenie Sądu, nie doszło do udowodnienia, iż zrealizowane zostały na rzecz pozwanego jakiekolwiek roboty wykraczające poza zakres ustalony umową z generalnym wykonawcą. Oczywiście w aktach sprawy znajdują się dokumenty prywatne sporządzone przez stroną powodową, które stanowią zestawienia czynności, które w ocenie podwykonawcy wykraczały poza pierwotnie zawarty kontrakt, jednakże stanowiły one wyłącznie dowód na to, że osoba go podpisująca złożyła oświadczenie o określonej treści (art. 245 k.p.c.). W świetle okoliczności sprawy, w tym stanowiska pozwanego oraz zgromadzonego materiału dowodowego, nie mogły one prowadzić do uznania, iż wykazane zostały podnoszone w nich okoliczności. Strona powodowa podnosiła bowiem w przeważającej części, iż rzeczone prace wynikały zarówno z dokonywanych modyfikacji, jak również z tego, iż na etapie tworzenia kosztorysu nie była w posiadaniu wszystkich, właściwych projektów, zaś, te z którymi mogła się zapoznać nie uwzględniały wszystkich prac. Przedmiotowe twierdzenia w ocenie Sądu odnosiły się do szczegółowych zagadnień związanych z procesem budowlanym, w tym wymagały porównania zapisów zawartego kontraktu z faktycznie wykonanymi pracami. Rzeczone okoliczności bezsprzecznie wymagały zaangażowania podmiotu posiadającego wiadomości specjalne, a więc biegłego sądowego. Jak zostało to wyżej wskazane obowiązek zgłoszenia powyższego spoczywał na stronie powodowej, która jednakże, pomimo posiadania takowej możliwości, nie skorzystała z powyższego. Jedynie na marginesie rzeczonych rozważań należało zauważyć, iż kosztorys podwykonawcy załączony do umowy zawierał w sobie pozycję „pozostałe koszty budowy” co świadczyło o tym, iż nie wszystkie z powierzonych podwykonawcy robót zostały określone ściśle. W zakresie czynności umownych, mieściły się tym samym roboty nieokreślone bezpośrednio w samym kontrakcie. Już tylko z tej przyczyny, wobec braku innych dowodów trudno byłoby ustalić, w jakim to zakresie prace M. M. stanowiły roboty w ramach umowy, a w jakim czynności wykraczające poza rzeczony zakres, skoro sama umowa nie była w tym zakresie precyzyjna. Druga kwestia, która w ocenie Sądu przesądzała o braku możliwości uwzględnienia roszczenia strony powodowej na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, odnosiła się do braku wykazania wysokości ewentualnie istniejącego po stronie pozwanego wzbogacenia. W tym zakresie podkreślić bowiem należało, iż rzeczona wartość jest czymś całkowicie odmiennym od wysokości wynagrodzenia jakie wykonawca określonych czynności może z tego tytułu żądać. Wzbogacenie to kwota o jaką majątek określonej strony został powiększony w wyniku działań innego podmiotu, działającej bez podstawy prawnej. W przypadku gdy owo wzbogacenie polega na wejściu do majątku podmiotu efektów prac innego podmiotu niezbędnym jest ustalenie o ile ów majątek został przez rzeczony „transfer” zwiększony. Jak podniesiono już wyżej nieuprawnionym w tym wypadku jest proste stawianie znaku równości pomiędzy wysokością wzbogacenia i wartością wynagrodzenia, które należne byłoby z tego tytułu wykonawcy choć z pewnością rzeczony element w dużej mierze mógłby stanowić punkt wyjścia dla takowych ustaleń. Kluczowym w tym wypadku jest jednak to, iż istnienie oraz wartość bezpodstawnego wzbogacenia ustala się na moment zamknięcia rozprawy (art. 316) , stosując per analogiam art. 363 § 2 k.c. (zob. Wyrok SN z 7.11.2019 r., I CSK 450/18, LEX nr 2763813) zaś wynagrodzenie to wartość ustalona uprzednio, nierzadko kilka lat wcześniej. W świetle powyższego również i w tym zakresie niezbędnym było przeprowadzenie dowodu z wiadomości specjalnych, które pozwoliłyby na poczynienie ustaleń w przywołanym zakresie. Jak zostało to już wyżej wskazane, takiego wniosku strona powodowa nie złożyła pomimo spoczywania na niej ciężaru dowodowego. Podkreślenia w tym miejscu wymagało, że w toku niniejszego postępowania Sąd na rozprawie w dniu 14 listopada 2022 r. poinformował strony, że zgromadzony materiał dowodowy prowadzi do wniosku, iż sprawę można rozstrzygać na podstawie art.
k.c. oraz 405 k.c. Jednocześnie, po pouczeniu o skutkach związanych z powyższym, umożliwiono stronom złożenie pism procesowych wraz z ewentualnymi wnioskami dowodowymi, które mogłyby doprowadzić do wykazania przesłanek określonych w podanych normach prawnych. Powód, na którym spoczywał w tym zakresie ciężar dowodu, nie podjął jednakże w tymże zakresie jakichkolwiek czynności, a zwłaszcza, nie zawnioskował o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego pozbawiając się tym samym de facto możliwości rozpatrywania niniejszej sprawy w świetle przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Podsumowując należało wskazać, iż w ocenie Sądu nie zostały wykazane przesłanki do zastosowania zarówno instytucji solidarnej odpowiedzialności inwestora za zobowiązania należne podwykonawcy jak i bezpodstawnego wzbogacenia. Przede wszystkim, o czym była już mowa w niniejszym uzasadnieniu, powód nie wykazał, aby wykonał jakiekolwiek roboty dodatkowe. Brak jest również dowodu, aby zgłaszał konieczność takich czynności generalnemu wykonawcy, a także zawarł aneks do łączącej go z nim umowy. Jednocześnie nie doszło w toku procesu do wykazania przesłanek uprawniających do przyjęcia, iż doszło do bezpodstawnego wzbogacenia po stronie pozwanego. W tych okoliczności, dochodzone roszczenie okazało się niewykazane, w związku z czym nie zasługiwało na uwzględnienie i podlegało oddaleniu w całości o czym orzeczono w punkcie I wyroku. W przedmiocie kosztów procesu, rozstrzygnięto na podstawie art. 98 w zw. z art. 99 k.p.c. przesądzając tym samym o obowiązku zwrotu przez stronę powodową, jako przegrywającą w całości, wydatków poniesionych przez pozwanego w łącznej wysokości 3.600,00 zł na co składało się wynagrodzenie pełnomocnika określone na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Nadto zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. W związku z powyższym Sąd zasądził od kwoty 3.600,00 zł odsetki ustawowe za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Sędzia Przemysław Kociński
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.