D. Produkcji, bezpośredni przełożony P. llskiego, na podstawie art. 212 pkt 3 i 5 kodeksu pracy; - osoba pełniąca obowiązki pracodawcy w imieniu (...) Sp. z o.o., na podstawie art. 207 § 2 pkt 1 i 2 kodeksu pracy; • brak oceny ryzyka zawodowego dla pracowników A. F. R., stwarzanego przez rozpuszczalnik (...); naruszone przepisy; art. 226 kodeksu pracy, w związku z § 2 rozporządzenie MZ z 30.12.2004r w sprawie bhp związanej z występowaniem w miejscu pracy czynników chemicznych; odpowiedzialny: osoba pełniąca obowiązki pracodawcy w imieniu (...) Sp. z o.o., na podstawie art. 207 §2 pkt 1 i 2 kodeksu pracy; • brak kontroli narażenia pracowników A. F. R., na szkodliwe oddziaływanie rozpuszczalnika (...); naruszone przepisy; art. 220 § 1 w związku z art. 221 § 3 kodeksu pracy; odpowiedzialny: osoba pełniąca obowiązki pracodawcy w imieniu (...) Sp. z o.o., na podstawie art. 207 § 2 pkt 1 i 2 kodeksu pracy; • niezapoznanie P. llskiego z kartą charakterystyki rozpuszczalnika (...); naruszone przepisy; art.
kodeksu pracy; odpowiedzialny: osoba pełniąca obowiązki pracodawcy w imieniu (...) Sp. z o.o., na podstawie art. 207 §2 pkt 1 i 2 kodeksu pracy; • brak szczegółowych wskazówek dotyczących postępowania w przypadku wycieku rozpuszczalnika (...) z instalacji destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika; naruszone przepisy; art. 237 4 § 2 kodeksu pracy, w związku z §
nie wolno dopuścić pracownika do pracy, do której wykonywania nie posiada on wymaganych kwalifikacji lub potrzebnych umiejętności, a także dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, przy czym w myśl § 2 powyższego przepisu pracodawca jest obowiązany zapewnić przeszkolenie pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przed dopuszczeniem go do pracy oraz prowadzenie okresowych szkoleń w tym zakresie; szkolenie pracownika przed dopuszczeniem do pracy nie jest wymagane w przypadku podjęcia przez niego pracy na tym samym stanowisku pracy, które zajmował u danego pracodawcy bezpośrednio przed nawiązaniem z tym pracodawcą kolejnej umowy o pracę. Pracodawca zatem jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany: organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Należy przy tym zaznaczyć, że odpowiedzialność pracodawcy zaistnieje nie tylko w sytuacji naruszenia przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, ale również ogólnych zasad bezpieczeństwa i higieny pracy lub reguł wykonywania określonego rodzaju pracy. W wyroku z dnia 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, OSNP 2010, nr 9-10, poz. 108, Sąd Najwyższy wskazał, że pracodawca ponosi na zasadzie winy (art. 415 k.c. w związku z art. 300 k.p.) odpowiedzialność za szkodę doznaną przez pracownika wskutek wypadku przy pracy, gdy można uznać, że do zdarzenia doszło w wyniku niedopełnienia ciążących na pracodawcy obowiązków, np. w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. Podobnie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 września 2000 r., II UKN 207/00, OSNP 2002, nr 8, poz. 191 stwierdzono, że zaniedbanie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy. Z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 1999 r., II UKN 522/98, OSNP 2000, nr 9, poz. 374 wynika natomiast, że do obowiązków pracodawcy należy dostarczenie pracownikowi sprawnych i bezpiecznych narzędzi pracy. W postępowaniu sądowym mającym na celu ustalenie uzupełniającej odpowiedzialności cywilnoprawnej pracodawcy nie może się on skutecznie bronić przed roszczeniami pracownika podnosząc, że ów także naruszył obowiązki z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy (por. Odpowiedzialność cywilnoprawna pracodawcy za wypadek przy pracy, komentarz praktyczny aut. P. F., Wyd. ABC nr (...), Lex 2013). Pracodawca jest obowiązany zaznajamiać pracowników z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy dotyczącymi wykonywanych przez nich prac (art. 237 4 § 1 k.p.), a także wydawać szczegółowe instrukcje i wskazówki dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy (art. 237 4 § 2 k.p.). Powinnością pracodawcy jest nie tylko zapoznanie pracownika z ogólnymi przepisami oraz zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, ale także zwrócenie uwagi na konkretne zagrożenia występujące na stanowisku pracy, na którym pracownik będzie wykonywał swoje obowiązki. Chodzi przy tym o zagrożenia typowe, a w każdym razie możliwe do przewidzenia, a nie zagrożenia szczególne, wyjątkowe, mogące wystąpić w sytuacjach nietypowych. Stosowanie substancji niebezpiecznej, mieszaniny niebezpiecznej, substancji stwarzającej zagrożenie lub mieszaniny stwarzającej zagrożenie jest dopuszczalne pod warunkiem zastosowania środków zapewniających pracownikom ochronę ich zdrowia i życia (art. 221 § 3 k.p.). Oczywistym dla Sądu pozostaje, że odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy za skutki wypadku przy pracy uwarunkowana jest wykazaniem przez pracownika w toku procesu, że tego rodzaju działań zaniechano albo dokonano ich niewłaściwie. Konieczne jest zatem stwierdzenie, że w konkretnych okolicznościach faktycznych praca została zorganizowana nieprawidłowo, co w konsekwencji doprowadziło do wypadku, albo że istniejące realne zagrożenia przy jej wykonywaniu nie zostały rozpoznane przez pracodawcę, wobec czego pracownik nie miał o nich żadnej wiedzy, albo zagrożenia faktycznie rozpoznane nie zostały wyeliminowane przez pracodawcę, co naraziło na uszczerbek zdrowie pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, LEX nr 479323). Z taką właśnie sytuacją mamy w omawianej sprawie do czynienia. To pracodawca bowiem, a nie podległy mu pracownik, którego zadaniem jest świadczyć pracę w warunkach mu zorganizowanych przez pracodawcę, jest tym podmiotem, który zobowiązany jest zorganizować proces pracy w sposób właściwy, odpowiadający w szczególności zasadom bezpieczeństwa i higieny pracy. Rzecz jasna, w przypadku, gdy pracownik prezentuje duże doświadczenie w tym co robi u pracodawcy, organizowanie pracy jest dla pracodawcy procesem dużo prostszym. Taki pracownik zna przecież realia pracy i potrafi przewidywać ewentualne ryzyko. Nigdy jednak nie zmienia to zasady, że to pracodawca (sam lub działający w jego imieniu pracownicy kierujący pracą) pracę organizuje i za ten proces odpowiada. W ocenie Sądu Okręgowego to z powodu niedbalstwa - poprzez zaniechanie - pozwany pracodawca nie zapewnił powodowi bezpiecznych warunków pracy, a w myśl ugruntowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego zaniedbanie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy (vide: wyrok Sądu Najwyższego sygn. akt II UKN 207/00.) Postępowanie dowodowe wykazało, że to nie działania, sposób postępowania powoda w dniu wypadku powodowały, że stopień jego przyczynienia do powstania szkody był znaczny, tak jak chciałby tego pozwany. W istocie bezpośrednią przyczyną wypadku wynikającą z nieprawidłowości w organizacji pracy u pozwanego była niewłaściwa koordynacja w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom, pomiędzy pozwaną, a jej podwykonawcą – firmą (...). Naruszone w ten sposób zostały następujące przepisy bhp: pozwany pracodawca będąc odpowiedzialny za stan bezpieczeństwa i higieny pracy, zgodnie z art. 207 § l kp, naruszył: - art. 207 § 2 k.p. w zw. z art. 208 § 1,2 k.p. w zw. z art.
i § 2 k.p., poprzez organizowanie pracy w sposób nie zapewniający jej bezpiecznych i higienicznych warunków i nie zapewnienie przestrzegania w zakładzie pracy przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, na co wskazują w sposób jednoznaczny opinie powołanych w sprawie biegłych z zakresu bhp. Decydujące o sposobie postępowania powoda w sytuacji, w której uległ on wypadkowi przy pracy w dniu 25.02.2018 r. było niewłaściwe jego przygotowanie przez pozwanego do wypełniania obowiązków w zakresie bezpieczeństwa pracy. Za biegłymi należy więc tylko powtórzyć, że P. I. nie został poddany instruktażowi stanowiskowemu, którego zakres obejmował wymagania bezpieczeństwa pracy przy stosowaniu rozpuszczalnika (...) w instalacji destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika, użytkowanej na terenie A. F. R., w tym udokumentowaną ocenę ryzyka zawodowego związanego z narażeniem na działanie rozpuszczalnika (...). Powód nie został również zapoznany z kartą charakterystyki rozpuszczalnika (...), pomimo, iż obowiązująca w A. F. R. Instrukcja bezpieczeństwa i higieny pracy dotycząca postępowania z preparatami i substancjami niebezpiecznymi, określała wymagania bezpieczeństwa i higieny podczas prac związanych wykorzystywaniem preparatów i substancji niebezpiecznych poprzez wytyczne zawarte w kartach charakterystyk substancji. Powód nie został również zapoznany z wytycznymi dotyczącymi wymaganego postępowania w sytuacjach wycieku tej substancji. Wreszcie pozwany pracodawca nie zapewnił powodowi szczegółowych wskazówek dotyczących postępowania w przypadku wycieku rozpuszczalnika (...) z instalacji destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika na terenie A. F. R.. Obowiązująca w dniu 25.02.2018r. Instrukcja usuwania wycieku substancji niebezpiecznej obarczona była wadą, polegającą na wskazaniu niewłaściwego momentu wyposażenia osób biorących udział w likwidacji zagrożenia. Podejmując uzasadnione działanie po uzyskaniu informacji o wycieku powód postępując zgodnie z nieprawidłową sporządzoną w dniu 21.06.2017 r. Instrukcją usuwania wycieku substancji niebezpiecznych (etap I), nie znając zagrożenia z przyczyn od siebie niezależnych, nie mając wiedzy o właściwościach rozpuszczalnika (...) wszedł w strefę niebezpieczną bez środków ochrony indywidualnej (maski), co skutkowało odniesieniem przez niego urazów. Stosując się do zaleceń jak już wskazano, nienależycie sporządzonej instrukcji, która w sposób bezpośredni regulowała postępowanie pracowników pozwanego w sytuacji awaryjnej, powód w etapie I z pomocą drugiego pracownika M. F. nie wchodząc na wyciek, zakręcił cieknący zawór, następnie wycofał się z pomieszczenia myjni, otworzył w celu przewietrzenia wszystkie drzwi, również przeciwpożarowe, co było również zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Wreszcie otworzył drzwi na zewnątrz budynku i zorganizował ekipę do neutralizacji rozlanej substancji wyposażoną w odpowiednie środki ochrony indywidualnej. W ocenie sądu powód swym zachowaniem nie naruszył żadnego z punktów wspomnianej Instrukcji, skoro został prawidłowo przeszkolony w dziedzinie BHP w zakresie stosowania rozpuszczalnika RF-14, zapoznany z ryzykiem zawodowym i kartą charakterystyki rozpuszczalnika stosowanego u pozwanego. Na możliwość decydowania P. I. w tej dynamicznej sytuacji, musiały mieć zatem wpływ informacje wynikające z karty charakterystyki rozpuszczalnika (...) dotyczące właściwości substancji i oceny zagrożeń z tego wynikających oraz sposobu działania w przypadku rozlania substancji w pomieszczeniu. Powód mógł być przekonany, że zagrożenia powodowane przez instalację podwykonawcy nie wykraczają poza te generowane przez instalację, której obsługa mu podlegała, tym bardziej że instalacje te znajdowały się w jednym pomieszczeniu. Powód nie mógł wnioskować o zaleceniach dotyczących postępowania z rozpuszczalnikiem (...) na podstawie kart charakterystyki innych substancji, z którymi został zapoznany wcześniej. Oczywistym niedostatkiem Instrukcji obowiązującej w dniu przedmiotowego wypadku z dnia 21.06.2017 r. był brak nakazu stosowania przed przystąpieniem do usuwania wycieku środków ochrony indywidualnej dostosowanych do rodzaju zagrożenia. Wada ta została usunięta w sposób merytoryczny dopiero w Instrukcji Usuwania Wycieku Substancji Niebezpiecznej oraz substancji niewiadomego pochodzenia, z dnia 22.10.2019 r. sporządzonej już po zaistnieniu wypadku przy pracy 25.02.2018 r. Tym samym pozwany przyznał się do popełnienia błędu i usunął ten błąd już po przedmiotowym zdarzeniu. Winę za ten zaistniały wypadek, w ocenie Sądu, przypisać należy pozwanemu. Nie sposób przypisać powodowi odpowiedzialności za w/w błąd popełniony przez pracodawcę, skoro to na nim spoczywała odpowiedzialność za bezpieczne warunki pracy. Zgodnie z art. 120 § 1 k.p. za szkodę wyrządzoną przez pracownika odpowiada wyłącznie pracodawca, czyli pozwany. Powód zgodnie z art. 211 pkt 2 k.p. miał obowiązek wykonywać pracę w sposób zgodny z przepisami BHP oraz stosować się do wydawanych w tym zakresie poleceń oraz wskazówek przełożonych. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że powód nie został dostatecznie przeszkolony gdyż nie znał właściwości substancji (...). Powód wykonywał pracę zgodnie z zasadami BHP ujętymi w w/w Instrukcji obowiązującej w dniu wypadku. W ocenie Sądu Okręgowego ustalenia dokonane przez biegłych z zakresu bhp są rzetelne i wyczerpujące, oparte na dokumentacji oraz zeznaniach: powoda oraz świadków. Zostały poparte szczegółowym i przekonującym uzasadnieniem i żadna ze stron ich ostatecznie nie kwestionowała. Ustalenie, że do wypadku przy pracy (uszczerbek na zdrowiu), któremu uległ powód w dniu 25.02.2018r. doszło na skutek nie zapewnienia powodowi przez pozwanego, pomimo ustawowego obowiązku, bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, skutkowało odpowiedzialnością pozwanego za ten wypadek na zasadzie winy - art. 415 k.c. Należało podkreślić też, że obciążenie pozwanego winą w jakimkolwiek stopniu, skutkowało uznaniem powództwa za usprawiedliwione co do zasady. W niniejszej prawie brak było podstaw do zmniejszenia odpowiedzialności pozwanego na zasadzie art. 362 k.c. Zachowanie powoda, które doprowadziło do wypadku nie było przez niego zawinione. Za wypadek winę ponosił pozwany, który naruszył swój podstawowy obowiązek w zakresie zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Na marginesie należało podnieść także, że nawet stwierdzenie, że poszkodowany – powód przyczynił się do powstania lub zwiększenia poniesionej szkody nie pociąga za sobą mechanicznie dokonywanego zmniejszenia odszkodowania, lecz jedynie stwarza podstawy do oceny przez Sąd, w świetle okoliczności sprawy, czy i w jakim zakresie przyczynienie wpływa na rozmiar należnego odszkodowania ( tak por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2016 r. I CSK 78/15). Kolejną przesłanką odpowiedzialności deliktowej pracodawcy jest poniesienie szkody przez pracownika. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, okoliczność powstania po stronie powoda szkody w postaci uszczerbku na zdrowiu nie budziła wątpliwości Sądu. W przypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia powstaje tzw. szkoda na osobie, która obejmuje uszczerbki wynikające z tych zdarzeń. Uszczerbki te mogą przybrać postać zarówno szkody majątkowej (szkody), jak i niemajątkowej (krzywdy). Żądanie powoda obejmowało zadośćuczynienie. W myśl art.445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. ma ono rekompensować krzywdę doznaną przez poszkodowanego czynem niedozwolonym. Chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości) lub cierpienia psychiczne (stres, frustrację, ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi albo innymi następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia w postaci np. trwałego oszpecenia, niemożności prowadzenia dotychczasowej aktywności życiowej, choćby uprawiania sportów, wyłączenia z normalnego życia). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie opisanych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Przywołać tu można tezę wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie VI Wydziału Cywilnego z dnia 17 czerwca 2016r. wydanego w sprawie VI ACa 750/15, w której Sąd orzekł: Przy kształtowaniu wysokości zadośćuczynienia należy uwzględniać czynniki obiektywne w postaci czasu trwania oraz stopnia intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalności skutków urazu, rodzaju wykonywanej wcześniej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanego, a także czynniki subiektywne, jak poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową, a także konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego. O doznaniu krzywdy i jej rozmiarze decydują zatem okoliczności, które mają w znacznej mierze charakter niewymierny. Wymagają one skrupulatnej oceny właściwej dla danego stanu faktycznego, wyważonego ich wartościowania, co wyklucza stosowanie z góry określonych przeliczników czy taryfikatorów. Bez wątpienia określenie wysokości zadośćuczynienia nie może równać się prostej sumie matematycznie oszacowanych kryteriów wpływających na istnienie oraz rozmiar krzywdy. Zadośćuczynienie, to sposób naprawienia szkody niemajątkowej (krzywdy) przez przyznanie określonej kwoty pieniężnej, która ma tę szkodę wyrównać, na ile to jest możliwe, a nie przynieść osobie pokrzywdzonej środki utrzymania. Zadośćuczynienie nie jest sposobem zaspokajania potrzeb związanych z bieżącym utrzymaniem, bo nie ma charakteru alimentacyjnego. W orzecznictwie utrzymuje się pogląd, że przyznana suma pieniężna powinna być utrzymana w rozsądnych granicach i dostosowana do aktualnych stosunków majątkowych. Generalnie biorąc – wysokość zasądzonych sum powinna być umiarkowana. Wskazuje się bowiem, że krzywda wynagradzana zadośćuczynieniem pieniężnym, uregulowanym w komentowanym przepisie, jest szkodą niemajątkową. Charakter takiej szkody decyduje o jej niewymierności. Przyznanego poszkodowanemu zadośćuczynienia nie należy zatem traktować na zasadzie ekwiwalentności, którą charakteryzuje wynagrodzenie szkody majątkowej. Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 KC ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia (por. wyr. SN z 9.2.2000 r., III CKN 582/98, Lex.). Podkreśla się również, że pojęcie sumy odpowiedniej użyte w art. 445 § 1 KC w istocie ma charakter niedookreślony, niemniej jednak w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być "odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być – przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego – utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (por. wyr. SN z 28.9.2001 r., III CKN 427/00, Lex.). Suma odpowiednia w rozumieniu art. 445 KC nie oznacza sumy dowolnej, określonej wyłącznie według uznania sądu, gdyż jej prawidłowe ustalenie wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności, mogących mieć w danym przypadku znaczenie; zadośćuczynienie powinno mieć charakter kompensacyjny, a więc przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość i być tak ukształtowane, by stanowić ekwiwalent doznanej krzywdy; z drugiej strony należy utrzymać wysokość zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, co nie może podważać kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Mając powyższe reguły na uwadze Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu pulmonologii. Powołana w sprawie biegły sądowy uwzględniając dane z akt sprawy, wywiad, obserwacje w trakcie badania oraz wynik specjalistycznych badań oceniła rozmiary krzywdy i cierpień doznanych wskutek urazu i leczenia u powoda. W uzasadnieniu opinii biegły wskazał, że u powoda jako osoby po przebytym w dniu 25.02.2018 r. narażeniu na środki toksyczne w miejscu pracy rozpoznano astmę oskrzelową niealergiczną – zespół reaktywnej dysfunkcji dróg oddechowych – (...). Biegły wyjaśnił, że choroba ta wymaga przewlekłego systematycznego leczenia i spowodowała stały uszczerbek na zdrowiu powoda określony w pkt 87b tabeli w wysokości 20%. Biegły dookreślił, że rozmiar cierpień powoda bezpośrednio po wypadku był dużego stopnia ( nagły masywny kaszel, ból w gardle, ucisk w klatce piersiowej) - objawy te ustąpiły podczas hospitalizacji w (...). Powyższe stanowisko biegły podtrzymał w opiniach uzupełniających złożonych do akt sprawy w związku z uwagami zgłaszanymi przez strony. W ocenie Sądu opinie biegłego z zakresu pulmonologii należało uznać za wiarygodne, na co wskazuje stanowczość i fachowość motywowanych stanowisk, a także fakt, że opinie te opierają się na badaniu klinicznym i zgromadzonej w aktach sprawy dokumentacji medycznej, opisującej przebieg dotychczasowego leczenia i rehabilitacji powoda. Wszelkie wątpliwości jakie podnosiły względem opinii biegłych strony, znalazły rzetelny odpór w opiniach uzupełniających. Fakt doznania przez powoda uszczerbku na zdrowiu, znajduje swoje potwierdzenie również w załączonej do sprawy dokumentacji medycznej. Ostatnią przesłanką odpowiedzialności deliktowej pracodawcy z art. 415 k.c. jest istnienie związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy a powstaniem szkody, przy czym należy brać pod uwagę, że pracodawca ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, które można przypisać jemu samemu, a nie osobom trzecim, za które nie odpowiada. W przedmiotowej sprawie nie ulega wątpliwości Sądu, że szkoda w postaci uszczerbku na zdrowiu powstała u powoda, była następstwem wypadku przy pracy, który wydarzył się na skutek zawinionego przez pozwanego naruszenia przepisów bhp. Pozwany jako pracodawca, jest obowiązany zapewniać pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy, powinien prowadzić systematyczne szkolenia pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, zaś przed dopuszczeniem pracownika do pracy na danym stanowisku powinien przeprowadzić stosowny instruktaż stanowiskowy oraz zapoznać pracownika z ryzykiem zawodowym związanym z wykonywaną pracą. Pracodawca, który narusza ciążące na nim obowiązki z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy musi zdawać sobie sprawę, że konsekwencją takich działań lub zaniechań może być zaistnienie wypadku przy pracy. Fakt, że powstały u powoda uszczerbek na zdrowiu jest następstwem zawinionego przez pracodawcę wypadku, jakiemu uległ w pracy znajduje swoje potwierdzenie w opiniach biegłych. Skutkiem zdrowotnym był uszczerbek na zdrowiu powoda w wysokości 20 %. Zdaniem Sądu Okręgowego zasadną i adekwatną kwotą zadośćuczynienia będzie kwota 50.000 zł. Na jej wysokość wpłynęły zarówno opinie powołanego w sprawie biegłego, jak i ustalony stan faktyczny (cierpienia powoda, ból powoda, czas trwania zwolnienia lekarskiego, i rozmiar uszczerbku na zdrowiu). Ustaleń odnośnie skutków jakie wypadek miał dla zdrowia powoda, jego sytuacji rodzinnej i majątkowej Sąd dokonał także na podstawie zeznań powoda i świadka - jego żony. Należy zaznaczyć, że cytowany wyżej przepis nie zawiera żadnych kryteriów, którymi powinien kierować się sąd przy określaniu wysokości zadośćuczynienia. Jego wysokość ustalana jest zatem na podstawie zasady miarkowania, która wyraża się w uwzględnianiu wszystkich okoliczności i skutków doznanej krzywdy, ale z drugiej strony niemniej istotne jest także to, że z uwagi na jego kompensacyjny charakter wysokość zadośćuczynienia nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz jego rozmiar powinien stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość, utrzymaną zarazem w rozsądnych granicach. Zadośćuczynienie powinno być jednocześnie środkiem pomocy dla poszkodowanego i pozostawać w odpowiednim stosunku do rozmiarów krzywdy rozumianej w szczególności jako cierpienie, ból. W tym miejscu Sąd Okręgowy chce zaznaczyć, że podziela stanowisko, iż odszkodowania wypadkowe oraz świadczenia cywilnoprawne, mimo odrębnych podstaw prawnych i innego sposobu uregulowania przesłanek oraz ich wysokości, mogą spełniać zbliżone funkcje polegające na kompensowaniu szkody na osobie. W tej sytuacji możliwe jest potrącenie obu rodzajów świadczeń, przy uwzględnieniu reguł wynikających z obowiązku odszkodowawczego oraz pod warunkiem, że odszkodowanie wypadkowe pokryło szkodę, która jest przedmiotem kompensaty konkretnego roszczenia cywilnoprawnego. Jednak za poglądem stanowiącym o zasadności uwzględniania świadczeń uzyskanych z ZUS-u przy określaniu roszczeń odszkodowawczych na gruncie cywilnoprawnym nie stoi zasada mechanicznego pomniejszania zadośćuczynienia o wypłacone kwoty. Możliwość takiego potrącenia wymaga wykazania, iż wysokość odszkodowania wypadkowego pozwala na kompensatę szkody niemajątkowej. W orzecznictwie przyjmuje się, że jednorazowe odszkodowanie otrzymane z tytułu ubezpieczenia społecznego chociaż powinno być uwzględnione przy określeniu odszkodowania, czy zadośćuczynienia należnego na zasadach ogólnych, to jednak nie może podlegać matematycznemu odliczeniu. Przy ustalaniu zadośćuczynienia uwzględnia się wiek poszkodowanego, stopień cierpień psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw tego rodzaju skutków zdarzenia, szanse i rokowania na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej i bezradności życiowej oraz inne czynniki podobnej natury (zob. wyrok SN z dnia 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, Lex nr 3696691). Procentowo określony uszczerbek na zdrowiu służy jako pomocniczy środek ustalania rozmiaru odpowiedniego zadośćuczynienia. W każdym więc przypadku sąd winien brać pod uwagę takie okoliczności, mające wpływ na skalę doznanej szkody jak: istnienie i rozmiar cierpień fizycznych, cierpienia psychiczne, ich intensywność, żal z powodu nieodwracalności utraty zdrowia, wiek poszkodowanego, rodzaj i długotrwałość udzielanej pomocy, skutki w zakresie zdolności normalnego funkcjonowania i życiowych perspektyw itp. Należy zwrócić uwagę, że sam wypadek, w którym powód doznał urazu było zdarzeniem niosącym poczucie pokrzywdzenia, przeżyciem negatywnym, którego całokształt składa się na pojęcie niematerialnej krzywdy kompensowanej zadośćuczynieniem. W realiach rozpoznawanej sprawy nie budziło wątpliwości, że zaistniałe zdarzenie było źródłem cierpień fizycznych powoda. Przedmiotowy wypadek i stwierdzona w związku z nim astma oskrzelowa, odcisnęła piętno na psychice powoda, który nie pogodził się z jego skutkami, zmienił styl życia. Choroba utrudnia mu uprawianiu sportu, różnych aktywności fizyczn
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.