← Polska

VIII P 31/19

Sygn. akt VIII P 31/19 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 5 listopada 2019 roku powód P. I. reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanego (...) Sp. z o.o.

§1i § 2 kodeksu pracy; odpowiedzialny: - P.

D. Produkcji, bezpośredni przełożony P. llskiego, na podstawie art. 212 pkt 3 i 5 kodeksu pracy; - osoba pełniąca obowiązki pracodawcy w imieniu (...) Sp. z o.o., na podstawie art. 207 § 2 pkt 1 i 2 kodeksu pracy; • brak oceny ryzyka zawodowego dla pracowników A. F. R., stwarzanego przez rozpuszczalnik (...); naruszone przepisy; art. 226 kodeksu pracy, w związku z § 2 rozporządzenie MZ z 30.12.2004r w sprawie bhp związanej z występowaniem w miejscu pracy czynników chemicznych; odpowiedzialny: osoba pełniąca obowiązki pracodawcy w imieniu (...) Sp. z o.o., na podstawie art. 207 §2 pkt 1 i 2 kodeksu pracy; • brak kontroli narażenia pracowników A. F. R., na szkodliwe oddziaływanie rozpuszczalnika (...); naruszone przepisy; art. 220 § 1 w związku z art. 221 § 3 kodeksu pracy; odpowiedzialny: osoba pełniąca obowiązki pracodawcy w imieniu (...) Sp. z o.o., na podstawie art. 207 § 2 pkt 1 i 2 kodeksu pracy; • niezapoznanie P. llskiego z kartą charakterystyki rozpuszczalnika (...); naruszone przepisy; art.

§ 1

kodeksu pracy; odpowiedzialny: osoba pełniąca obowiązki pracodawcy w imieniu (...) Sp. z o.o., na podstawie art. 207 §2 pkt 1 i 2 kodeksu pracy; • brak szczegółowych wskazówek dotyczących postępowania w przypadku wycieku rozpuszczalnika (...) z instalacji destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika; naruszone przepisy; art. 237 4 § 2 kodeksu pracy, w związku z §

  1. ust.
  2. pkt 1) i 3) Rozporządzenia (...) z dnia 26.09.1997r. w sprawie ogólnych przepisów bhp; odpowiedzialny: osoba pełniąca obowiązki pracodawcy w imieniu (...) Sp. z o.o., na podstawie art. 207 §2 pkt 1 i 2 kodeksu pracy. (pisemna podstawowa opinia biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy mgr inż. J. K. - k. 488-506 verte) Przeznaczenie instalacji destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika zawarte jest w samej nazwie tej instalacji, a dodatkowo z akt sprawy wynika, iż użytkowanie przez (...) zgodnie z przeznaczeniem tej instalacji wynikało z prowadzonego procesu technologicznego, z którym instalacja destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika związana była funkcjonalnie i celowo. Stąd w związku z prowadzonym procesem technologicznym, (...) był użytkownikiem instalacji destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika. Biorąc pod uwagę okoliczności wypadku w dniu 25.02.2018 roku; • brak potwierdzenia podjęcia przez (...) Sp. z o.o. przed 25.02.2018r. jakichkolwiek czynności dla zapewnienia kontroli narażenia pracowników, związanego ze stosowaniem rozpuszczalnika (...). • brak potwierdzenia działań pracodawcy - (...) Sp. z o.o., przed 25.02.2018r., dotyczących oceny ryzyka zawodowego stwarzanego przez rozpuszczalnik (...), koniecznej dla wyeliminowania lub ograniczenia ryzyka zawodowego • niewłaściwe przygotowanie powoda w zakresie bezpieczeństwa pracy, koniecznego dla realizacji w dniu 25.02.2018 roku obowiązków Mistrza Zmianowego, wskazanych w opisie stanowiska pracy z dnia 21.12.2017r. była to sytuacja, w której powód wykonywał pracę w warunkach naruszenia przepisów bezpieczeństwa pracy przez pracodawcę. Biorąc pod uwagę skutki zdrowotne związane z narażeniem powoda w dniu 25.02.2018 roku na działanie szkodliwego czynnika chemicznego, była to sytuacja bezpośredniego zagrożenia zdrowia powoda. Brak oceny ryzyka i informacji dotyczących okoliczności bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia lub życia był determinujący dla postępowania powoda, który w swoich relacjach nie odnosił okoliczności działania do warunków bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia, a w momencie wypadku wykonywał czynności w zakresie wymaganym przez pracodawcę, w INSTRUKCJI USUWANIA WYCIEKU SUBSTANCJI NIEBEZPIECZNEJ. (pisemna uzupełniająca pierwsza opinia biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy mgr inż. J. K. - k. 542-551, pisemna uzupełniająca druga opinia biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy mgr inż. J. K. - k. 586-598) Instalacja destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika była własnością firmy (...), była obsługiwana przez pracowników firmy (...), znajdowała się w pomieszczeniu firmy (...) (tzw. „myjka") i nie była bezpośrednio związana z prowadzonym przez (...) procesem technologicznym. W pomieszczeniu myjki pracownicy (...) myli osprzęt fleksograficzny, który używany był na maszynie drukującej. (pisemna uzupełniająca druga opinia biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy mgr inż. J. K. - k. 586-598, uzupełniająca ustna opinia biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy mgr inż. J. K. złożona na rozprawie w dniu 16 listopada 2022 roku e-protokół (...):04:28 – 00:25:35 – płyta CD – k. 634) Z punktu widzenia pulmonologii, u powoda rozpoznano astmę oskrzelową niealergiczną – zespół reaktywnej dysfunkcji dróg oddechowych – (...) u osoby po przebytym w dniu 25.02.2018 r. narażeniu na środki toksyczne w miejscu pracy. Dzięki przebytej w dzieciństwie operacji z powodu zniekształcenia klatki piersiowej została usunięta wada wrodzona powodująca zmniejszenie pojemności życiowej płuc. Operacja ta miała dodatni wpływ na układ oddechowy pacjenta ponieważ po tej operacji zwiększyła się u powoda pojemność oddechowa płuc. Po wyżej wymienionej operacji powód odzyskał możliwość oddychania'’ pełną piersią”, ponieważ została usunięta przeszkoda ograniczająca pełny wdech i w związku z tym nie był bardziej narażony na zachorowanie na choroby płuc w wieku dorosłym w tym na astmę oskrzelową. Palenie papierosów przed wypadkiem nie miało istotnego znaczenia. Powód przed wypadkiem nie miał żadnych dolegliwości ze strony układu oddechowego. Prowadził aktywny tryb życia - brał udział w zawodach sportowych Wieloletnie palenie papierosów nie przyczyniło się do powstania astmy oskrzelowej niealergicznej u powoda. Astma powstała w wyniku ciężkiego nagłego urazu dróg oddechowych. Blok prawej odnogi pęczka H. ( (...) ) dotyczy zaburzeń przewodnictwa w mięśniu sercowym i nie ma wpływu na chorobę zawodową powoda. W wyniku wypadku przy pracy w dniu 25.02.2018 roku, podczas którego powód uległ narażeniu na środki toksyczne w miejscu pracy, doszło u niego do upośledzenia czynności organizmu pod postacią zespołu (...) tj. zespołu reaktywnej dysfunkcji dróg oddechowych czyli astmy niealergicznej. Choroba ta wymaga przewlekłego systematycznego leczenia i powoduje uszczerbek na zdrowiu stały w pkt 87b tabeli w wysokości 20%. Rozmiar cierpień powoda bezpośrednio po wypadku był dużego stopnia ( nagły masywny kaszel, ból w gardle, ucisk w klatce piersiowej) - objawy te ustąpiły podczas hospitalizacji w (...). W wyniku wypadku u powoda doszło do ograniczenia aktywności fizycznej, ponieważ powód musiał zrezygnować z uprawiania sportu - przed wypadkiem powód brał czynny udział w zawodach sportowych biegi, gra w siatkówkę. Rozpoznany u powoda zespół (...) tj. zespół reaktywnej dysfunkcji dróg oddechowych, czyli astma oskrzelowa niealergiczna wymaga systematycznego leczenia, zmniejszającego objawy choroby, ale nie rokuje całkowitego wyleczenia. Wymaga stałego stosowania leków wziewnych. (pisemna podstawowa opinia biegłego z zakresu pulmonologii – k. 648-651, pisemna uzupełniająca pierwsza opinia biegłego z zakresu pulmonologii – k. 709, pisemna uzupełniająca druga opinia biegłego z zakresu pulmonologii –k. 737-738, pisemna uzupełniająca trzecia opinia biegłego z zakresu pulmonologii – k. 763-764) W związku z rozpoznaną astmą oskrzelową powód ponosi koszty zakupu leków tj. DuoRespSpiromax, A., N.. (faktury VAT- k. 667-676, k. 680-696, k. 792-793) Na skutek zdarzenia z dnia 25.02.2018 r. i stwierdzonej w związku z nim astmy oskrzelowej, powód ma trudności w uprawianiu sportu, szybko się męczy – miewa duszności, a po wysiłku występują u niego zawroty głowy duszności, poty. W związku z tym przyjmuje przewlekle leki. Wszystko to ma wpływ nie tylko na niego samego, ale także najbliższą rodzinę: żonę i 2 dzieci. Przed wypadkiem powód był osobą bardzo aktywną sportowo, jeździł na rowerze, na nartach, chodził po górach. Powód jest pod stałą opieką pulmonologa i internisty, częściej doskwierają mu różnego rodzaju infekcje, przyjmuje leki 3 razy dziennie. Obecnie powód pracuje na stanowisku dyrektora zakładu produkcji folii sterczowej, dojeżdża do pracy około 126 km. Nie mógł znaleźć pracy bliżej swojego miejsca zamieszkania, która byłaby zbliżona do tego co wykonywał u pozwanego. Nie może pracować w narażeniu na chemikalia. (zeznania powoda na rozprawie w dniu 24 stycznia 2024 roku e-protokół (...):04:24 – 00:17:45- płyta CD – k. 797 w związku z rozprawą z dnia 21 października 2020 roku e-protokół (...):32:19 – 00:40:13- płyta CD – k. 257, zeznania świadka M. I. na rozprawie w dniu 21 października 2020 roku e-protokół (...):58:24 – 01:06:58 – płyta CD – k. 257) Powyższych ustaleń Sąd dokonał na podstawie dokumentów, zgromadzonych w aktach sprawy, aktach osobowych powoda, zeznań powołanych wyżej świadków, powoda oraz na podstawie opinii powołanych w sprawie biegłych. Pozo sporem pozostaje że dnia 25.02.2018 r. powód uległ wypadkowi przy pracy. Powołany przez pozwanego pracodawcę zespół powypadkowy dokonał ustaleń dotyczących okoliczności i przyczyn tego wypadku. Wnioski zespołu powypadkowego zostały przedstawione w „ Protokole nr (...) ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy”. Zespół powypadkowy zakwalifikował ów zdarzenie jako „wypadek przy pracy” ( punkt 7 protokołu ). Dokonując oceny zgromadzonych w sprawie dowodów Sąd pragnie wskazać, iż główną osią sporu w toku postępowania stały się dowody dotyczące zaistnienia i przebiegu zdarzenia z dnia 25.02.2018 r. Powód zakwestionował ustalenia poczynione przez zespół powypadkowy, twierdząc generalnie, że brak jest podstaw do obciążania go jakąkolwiek odpowiedzialnością za przedmiotowy wypadek przy pracy, któremu uległ. W jego ocenie winę w tym zakresie powinien ponosić pozwany, skoro nie został prawidłowo przeszkolony, poddany instruktażowi stanowiskowemu, którego zakres obejmowałby wymagania bezpieczeństwa pracy przy stosowaniu rozpuszczalnika (...) stosowanego przez podwykonawcę pozwanego – firmę (...) Sp. z o.o. W takiej sytuacji, nie mając świadomości o zagrożeniu jakie wiązało się z podejmowanym przez niego wówczas działaniem, postępował zgodnie z instrukcją usuwania wycieku substancji niebezpiecznej obowiązującą w dniu wypadku, a zatem w sposób bezpieczny i zalecany, opisany w niej przez pozwanego. Organizację pracy u pozwanego - (...) Sp. z o.o. siedzibą w Ł. tutejszy Sąd ustalił na podstawie zeznań powołanych w sprawie świadków i pracowników pozwanego będących bezpośrednimi współpracownikami powoda, w tym też poszczególnych naocznych świadków wypadku przy pracy. Zeznania tych świadków zasługiwały na wiarę, gdyż były szczere i co do zasady korespondowały ze sobą i były zbieżne z opiniami biegłych z zakresu BHP. Rozbieżności w stanowiskach stron dotyczyły natomiast faktu jednokrotnego lub dwukrotnego wejścia powoda do pomieszczenia myjki. Zespół powypadkowy na podstawie wysłuchania G. K. uznał, że powód wszedł do pomieszczenia myjni dwukrotnie, tymczasem na rozprawie w dniu 10 marca 2021 roku świadek zeznał, że ,,nie widział, aby miało to miejsce ponownie” (e-protokół (...):51:02-02:01:23). Powód natomiast konsekwentnie od początku postępowania twierdził, że tylko raz wszedł do pomieszczenia myjni wraz z M. F.. W toku postępowania dowodowego Sąd przeprowadził jak wskazano wyżej również dowód z opinii biegłego z zakresu pulmonologii i dwóch biegłych z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Po złożeniu przez wskazanych biegłych opinii uzupełniających, w których odnieśli się szczegółowo i gruntownie do wszystkich zgłoszonych przez strony zastrzeżeń oraz wątpliwości, ostatecznie żadna z nich ich nie kwestionowała. Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że ów biegli udzielili koniecznych wyjaśnień w sprawie i sprecyzowali wnioski końcowe. Zdaniem Sądu opinie biegłych zostały sporządzone rzetelnie, logicznie i były spójne. Według Sądu nie zachodziły żadne powody osłabiające zaufanie do wiedzy, kompetencji, doświadczenia czy bezstronności sporządzających je biegłych. Stanowiły zatem miarodajny dowód w niniejszej sprawie. W ocenie Sądu nie zachodziły sprzeczności pomiędzy opiniami biegłego z zakresu BHP J. K., a W. K.. Opinie te nie zaprzeczały sobie, ale wzajemnie się uzupełniały. Sąd pragnie zaznaczyć, że nie był związany tymi opiniami w zakresie w jakim wykraczały one poza kompetencje biegłych i odnosiły się do oceny dowodów, w tym w szczególności do tego, czy powód dwukrotnie wchodził do pomieszczenia myjni. Należało to do oceny Sądu, a nie biegłego. Za biegłym z zakresu BHP W. K. Sąd pragnie wskazać, że o ile ustalenie tej okoliczności ma znaczenie dla ustalenia czasu ekspozycji powoda na pary rozpuszczalnika, tak nie miała ona znaczenia dla zaistnienia wypadku. Logiczne wydaje się być twierdzenie, że drugie wejście do pomieszczenia mogłoby mieć wpływ na intensywność narażenia wziewnego powoda, nie sposób jednak pomijać, że oprócz czasu narażenia na działalnie par substancji niebezpiecznej, istotna dla skutków zdrowotnych jest także odporność osobnicza danego pracownika. W ten sposób należałoby tłumaczyć dlaczego przy takiej samej ekspozycji na działalnie oparów substancji drażniących powód doznał urazu, a świadek M. F. już nie. Rozbieżność w twierdzeniach stron występowała także w zakresie twierdzeń o momencie, w którym doszło do otworzenia drzwi przeciwpożarowych w pomieszczeniu myjki. W tym względzie sąd oparł się na zeznaniach powoda i świadka M. F., którzy zgodnie wskazywali, że miało to miejsce bezpośrednio po zakręceniu przez nich cieknącego zaworu destylarki rozpuszczalnika – od wewnątrz pomieszczenia myjki firmy (...). Taki przebieg zdarzenia wydaje się mieć swoje umotywowane uzasadnienie w regułach logicznego myślenia. Nikt nie chciałby narażonym na działanie drażniących oparów nieznanej substancji chemicznej, przebywać w ich obecności, wdychać je. Powód jako Mistrz Zmianowy, do którego obowiązków należało również dbanie o bezpieczeństwo własne i pracowników na zmianie, wykonywał czynności w zakresie wymaganym przez pracodawcę, przewidzianym w Instrukcji usuwania wycieków substancji niebezpiecznych (k.189-189 verte – etap I). Działanie w sytuacji awarii (wycieku rozpuszczalnika) wymagało od powoda podjęcia natychmiastowej decyzji i prowadzenia czynności dla zapobieżenia, ewentualnie ograniczenia zagrożenia, co też uczynił. Reakcja powoda na tą niewątpliwe precedensową sytuację awaryjną była zatem jak najbardziej prawidłowa. Z kolei w zakresie następstw przedmiotowego zdarzenia, w tym kwestii wysokości uszczerbku na zdrowiu będącego następstwem w/w wypadku przy pracy, zakresu doznanych przez powoda cierpień fizycznych, Sąd oparł się na opinii biegłego lekarza w dziedzinie pulmonologii, która na wniosek stron była trzykrotnie uzupełniana. Oceniając dowód z opinii dopuszczonego w sprawie biegłego pulmonologa Sąd uznał, że opinia tegoż biegłego jest w pełni przydatna dla ustalenia stanu faktycznego sprawy. Biegły opinię wydał po analizie całości akt sprawy, uwzględniając całą dostępną dokumentację lekarską i wyniki badań bezpośrednio przeprowadzonych przez biegłego. Sąd Okręgowy ocenił, że wnioski opinii sformułowane zostały w sposób jasny i precyzyjny, a końcowe stanowisko zostało przez biegłego szczegółowo, przekonująco i logicznie uzasadnione. Biegły dokonał rozpoznania jednostki chorobowej występującej u powoda i ocenił ją w kontekście urazu jakiego doznał on na skutek wypadku przy pracy w pozwanej spółce i w konsekwencji jaki uszczerbek na zdrowiu poniósł powód. Odniósł się do każdego pytania i zarzutu sformułowanego przez stronę, w bardzo dokładny sposób wytłumaczył z jakich powodów przyjął uszczerbek na zdrowiu powoda w określonej wysokości według Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18.12.2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu (..) .Wskazał, że rozpoznany u Powoda zespół (...) tj. zespół reaktywnej dysfunkcji dróg oddechowych czyli astma oskrzelowa niealergiczna wymaga systematycznego leczenia, zmniejszającego objawy choroby, ale nie rokuje całkowitego jego wyleczenia. Powód wymaga stałego stosowania leków wziewnych. Ustaleń odnośnie skutków jakie wypadek miał dla zdrowia powoda, jego sytuacji rodzinnej i majątkowej Sąd dokonał na także podstawie zeznań powoda i świadka jego żony. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne, gdyż są one szczere, logiczne i zgodne z zasadami współżycia społecznego. Ani powód, ani jego żona nie wyolbrzymiają skutków jakie wypadek ma w życiu powoda, wszelkie te następstwa mieszczą się w pojęciu normalnych następstw. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Powództwo w części zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie rozważań celowym będzie podkreślenie, iż w razie zaistnienia wypadku przy pracy pracodawca może być zobowiązany do zapłaty pracownikowi dodatkowego odszkodowania. Zasady tej odpowiedzialności odszkodowawczej określają przepisy kodeksu cywilnego. Jej celem jest wyrównanie szkody i krzywdy, jaką poniósł pracownik w wyniku wypadku przy pracy, i która w całości nie została pokryta z ubezpieczenia wypadkowego wypłacanego przez ZUS. Pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy i doznał szkody w postaci uszczerbku na zdrowiu lub rozstroju zdrowia, może zatem żądać od swego pracodawcy świadczeń odszkodowawczych na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. Zasadnicze znaczenie mają tu przepisy określające zasady odpowiedzialności za czyn niedozwolony z art. 415 i nast. k.c. oraz przepis art. 444 § 1 i 2 k.c., według którego w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na dopuszczalność dochodzenia takich roszczeń uzupełniających w stosunku do świadczeń wynikających z ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. Nr 199, poz. 1673 z późn.zm.) wskazywał wielokrotnie Sąd Najwyższy, podnosząc, że dopuszczalne jest dochodzenie przez pracownika od pracodawcy roszczeń uzupełniających z tytułu wypadków przy pracy, opartych na przepisach prawa cywilnego (art.415, art.444i art.445k.c.). Za dopuszczalnością dochodzenia roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego opowiada się zdecydowana większość przedstawicieli nauki (por. m.in. W. Sanetra, Odpowiedzialność za naruszenie norm prawa pracy w warunkach demokracji i społecznej gospodarki rynkowej, [w:] M. Matey-Tyrowicz, T. Zieliński (red.), Prawo pracy w obliczu przemian, Warszawa 2006, s. 324; J. Jończyk, Ubezpieczenie wypadkowe, s. 3; tenże, Prawo zabezpieczenia społecznego, s. 213; Ł. Pisarczyk, Ryzyko pracodawcy, Warszawa 2008, s. 345). Stanowisko to uzasadnia się brakiem wyłączenia możliwości dochodzenia powołanych roszczeń, a także wykładnią historyczną. Nadto także judykatura jednolicie podziela to stanowisko. W wyroku z dnia 29 lipca 1998 roku (II UKN 155/98, OSNAPiUS rok 1999, Nr 15, poz. 495) Sąd Najwyższy przyjął, że cywilnoprawna odpowiedzialność pracodawcy za skutki wypadku przy pracy ma charakter uzupełniający. Stanowisko to zachowało aktualność także pod rządami ustawy wypadkowej z 2002 roku. Znalazło to wyraz między innymi w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24.09.2009 r. (II PK 65/09, opubl: Lex), w którym Sąd ten wskazał, że dopuszczalne jest dochodzenie przez pracownika od pracodawcy roszczeń uzupełniających z tytułu wypadków przy pracy, opartych na przepisach prawa cywilnego (np. art. 444 i 445 k.c.). Pracownik, występując z takim powództwem, nie może się w postępowaniu sądowym powołać jedynie na fakt wypadku przy pracy, który stwierdzony został protokołem powypadkowym, lecz obowiązany jest wykazać przesłanki prawne cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 05.07.2005r I PK 293/2004). Możliwość dochodzenia takich roszczeń wynika z odpowiedniego stosowania przepisów kodeksu cywilnego normujących oczywiście nie tylko rodzaj dopuszczalnych roszczeń, ale również podstawę odpowiedzialności pracodawcy. Oznacza to, że odpowiedzialność pracodawcy nie jest absolutna, lecz zależy od wykazania zasady jego odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego, poniesioną szkodę, związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy, a powstaniem szkody. W niniejszej sprawie, powód dochodził zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 100 000 zł i wywodził swoje roszczenie z przepisów prawa cywilnego, które w odmienny sposób określają reżim odpowiedzialności pracodawcy za wypadki przy pracy. Aby jednak można było mówić o zasadności takiego żądania w przedmiotowej sprawie koniecznym jest, aby zaistniały w sprawie jednocześnie przesłanki w postaci – winy pracodawcy w spowodowaniu wypadku przy pracy jakiemu uległ pracownik w dniu 25.02.2018 r. oraz związku przyczynowego między wypadkiem a szkodą (szeroko rozumianą, tzn. także szkodą na osobie). W ocenie Sądu przeprowadzone postępowanie jednoznacznie wykazało istnienie przesłanek odpowiedzialności deliktowej pozwanego skutkujących uwzględnieniem powództwa co do zasady. Wina i bezprawność działania pracodawcy w rozpoznawanej sprawie mogła by się przejawiać jedynie poprzez nie zachowanie przez pozwanego (jako pracodawcę) zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Pracodawca może ponosić odpowiedzialność za czyn niedozwolony na zasadzie ryzyka – art. 435 §1 k.c. albo na zasadzie winy – art. 415 k.c., stosowanych w związku z art. 300 k.p. – tak SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 05 lipca 2005r., sygn. I PK 293/04, publ. Pr. Pracy 2005/11/
  3. Pracodawca który nie zaspokoi roszczeń pracownika, może powoływać się na okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność i ewentualnie na przyczynienie się pracownika do powstania szkody (art. 362 k.c.). Przyczynieniem się poszkodowanego do powstania szkody jest każde jego zachowanie pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Według koncepcji kauzalnej przyczynienie się poszkodowanego do powstania lub powiększenia szkody ma miejsce wówczas, jeśli zachowanie poszkodowanego pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z powstaniem szkody lub powiększeniem szkody. W orzecznictwie Sądu Najwyższego akceptowane jest rozumienie art. 362 k.c. w ten sposób, że przyczynieniem się poszkodowanego do powstania szkody jest każde jego zachowanie pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą wyrządzoną przez inną osobę, co znajduje jednoznaczne oparcie w brzmieniu przepisu, gdyż samo użycie słów „przyczynił się” narzuca przyjęcie kauzalnego charakteru konstrukcji. Wskazuje się przy tym, że „przyczynić się” znaczy to samo, co „być przyczyną”. Integralnym elementem tej konstrukcji jest zarówno to, że ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania, jak i to, że jest to warunek konieczny, lecz niewystarczający, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody, oraz to, że stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2012 r. I CSK 660/11; wyrok z dnia 29.X.2008 r. sygn. IV CSK 228/08 i z dnia 5.XI.2008 r. sygn. I CSK 139/08 ). W piśmiennictwie wyrażono pogląd, że przyczynienie się występuje, gdy w wyniku badania stanu faktycznego sprawy dojść trzeba do wniosku, że bez udziału poszkodowanego szkoda hipotetycznie nie powstałaby lub nie przybrałaby rozmiarów, które ostatecznie w rzeczywistości osiągnęła Odpowiedzialność cywilnoprawna za szkody wyrządzone pracownikowi w wyniku wypadku przy pracy, w zależności od charakteru działalności pracodawcy oraz okoliczności konkretnego zdarzenia, może opierać się zatem na zasadzie winy lub na zasadzie ryzyka. Przy każdej z tych podstaw odmiennie kształtują się przesłanki warunkujące skuteczność oraz dostępność roszczeń z punktu widzenia poszkodowanego pracownika. Odpowiedzialność oparta o zasadę winy uzależniona jest od wystąpienia trzech przesłanek: szkody, która powstała w wyniku zdarzenia, z którym system prawny wiąże odpowiedzialność na określonej zasadzie, winy oraz związku przyczynowego między tym zdarzeniem a szkodą. Ciężar dowodu w powyższym zakresie, zgodnie z art. 6 k.c., spoczywa na pracowniku. Zasadę naczelną określa art. 415 k.c., który stanowi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. W rozumieniu tego przepisu zdarzeniem sprawczym może być zarówno działanie, jak i zaniechanie. Oznacza to, że sprawcą szkody będzie zarówno pracodawca, który udostępnia pracownikom w procesie pracy wadliwie funkcjonującą maszynę (a wada ta powoduje w konsekwencji wypadek w pracy), jak i ten, który zaniedbuje zapewnienia wymaganej odzieży ochronnej, w wyniku czego pracownik doznaje urazu podczas pracy. W praktyce na zasadzie winy pracodawca będzie odpowiadał za szkodę wyrządzoną pracownikowi wypadkiem przy pracy przede wszystkim w przypadkach niewykonania lub nienależytego wykonania ciążącego na nim bezwzględnego obowiązku ochrony życia i zdrowia pracowników poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki - art. 207 § 2 k.p. Sąd Okręgowy ocenił, że powód wykazał wszystkie przesłanki odpowiedzialności tj. szkodę, zachowanie pracodawcy, które ją spowodowało oraz związek przyczynowo skutkowy pomiędzy nimi. W ocenie Sądu kluczową dla oceny odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku przy pracy, któremu uległ powód, jest kwestia zapewnienia pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Okoliczności sprawy pokazują, że pozwany nie sprostał obowiązkowi uregulowanemu w sposób generalny w przepisie art. 207 § 1 i 2 k. p., zgodnie z którymi pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy, przy czym na zakres takiej odpowiedzialności pracodawcy nie wpływają obowiązki pracowników w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz powierzenie wykonywania zadań służby bezpieczeństwa i higieny pracy specjalistom spoza zakładu pracy, a generalną powinnością pracodawcy jest ochrona zdrowia i życia pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki, a w szczególności pracodawca jest obowiązany organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń (art. 207 § 2 pkt 1 i 2 k. p.). Dalsze przepisy kodeksu pracy uszczegóławiają obowiązki pracodawcy w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. Wśród tych obowiązków bardzo istotnym jest obowiązek przeszkolenia pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, bowiem bez odpowiedniej wiedzy i świadomości pracownika co do zagrożeń występujących w procesie pracy, nie jest możliwe w pełni bezpieczne wykonywanie pracy. I tak, zgodnie z art.

§ 1k. p.

nie wolno dopuścić pracownika do pracy, do której wykonywania nie posiada on wymaganych kwalifikacji lub potrzebnych umiejętności, a także dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, przy czym w myśl § 2 powyższego przepisu pracodawca jest obowiązany zapewnić przeszkolenie pracownika w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przed dopuszczeniem go do pracy oraz prowadzenie okresowych szkoleń w tym zakresie; szkolenie pracownika przed dopuszczeniem do pracy nie jest wymagane w przypadku podjęcia przez niego pracy na tym samym stanowisku pracy, które zajmował u danego pracodawcy bezpośrednio przed nawiązaniem z tym pracodawcą kolejnej umowy o pracę. Pracodawca zatem jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany: organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Należy przy tym zaznaczyć, że odpowiedzialność pracodawcy zaistnieje nie tylko w sytuacji naruszenia przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, ale również ogólnych zasad bezpieczeństwa i higieny pracy lub reguł wykonywania określonego rodzaju pracy. W wyroku z dnia 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, OSNP 2010, nr 9-10, poz. 108, Sąd Najwyższy wskazał, że pracodawca ponosi na zasadzie winy (art. 415 k.c. w związku z art. 300 k.p.) odpowiedzialność za szkodę doznaną przez pracownika wskutek wypadku przy pracy, gdy można uznać, że do zdarzenia doszło w wyniku niedopełnienia ciążących na pracodawcy obowiązków, np. w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. Podobnie w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 września 2000 r., II UKN 207/00, OSNP 2002, nr 8, poz. 191 stwierdzono, że zaniedbanie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy. Z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 1999 r., II UKN 522/98, OSNP 2000, nr 9, poz. 374 wynika natomiast, że do obowiązków pracodawcy należy dostarczenie pracownikowi sprawnych i bezpiecznych narzędzi pracy. W postępowaniu sądowym mającym na celu ustalenie uzupełniającej odpowiedzialności cywilnoprawnej pracodawcy nie może się on skutecznie bronić przed roszczeniami pracownika podnosząc, że ów także naruszył obowiązki z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy (por. Odpowiedzialność cywilnoprawna pracodawcy za wypadek przy pracy, komentarz praktyczny aut. P. F., Wyd. ABC nr (...), Lex 2013). Pracodawca jest obowiązany zaznajamiać pracowników z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy dotyczącymi wykonywanych przez nich prac (art. 237 4 § 1 k.p.), a także wydawać szczegółowe instrukcje i wskazówki dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy (art. 237 4 § 2 k.p.). Powinnością pracodawcy jest nie tylko zapoznanie pracownika z ogólnymi przepisami oraz zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, ale także zwrócenie uwagi na konkretne zagrożenia występujące na stanowisku pracy, na którym pracownik będzie wykonywał swoje obowiązki. Chodzi przy tym o zagrożenia typowe, a w każdym razie możliwe do przewidzenia, a nie zagrożenia szczególne, wyjątkowe, mogące wystąpić w sytuacjach nietypowych. Stosowanie substancji niebezpiecznej, mieszaniny niebezpiecznej, substancji stwarzającej zagrożenie lub mieszaniny stwarzającej zagrożenie jest dopuszczalne pod warunkiem zastosowania środków zapewniających pracownikom ochronę ich zdrowia i życia (art. 221 § 3 k.p.). Oczywistym dla Sądu pozostaje, że odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy za skutki wypadku przy pracy uwarunkowana jest wykazaniem przez pracownika w toku procesu, że tego rodzaju działań zaniechano albo dokonano ich niewłaściwie. Konieczne jest zatem stwierdzenie, że w konkretnych okolicznościach faktycznych praca została zorganizowana nieprawidłowo, co w konsekwencji doprowadziło do wypadku, albo że istniejące realne zagrożenia przy jej wykonywaniu nie zostały rozpoznane przez pracodawcę, wobec czego pracownik nie miał o nich żadnej wiedzy, albo zagrożenia faktycznie rozpoznane nie zostały wyeliminowane przez pracodawcę, co naraziło na uszczerbek zdrowie pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, LEX nr 479323). Z taką właśnie sytuacją mamy w omawianej sprawie do czynienia. To pracodawca bowiem, a nie podległy mu pracownik, którego zadaniem jest świadczyć pracę w warunkach mu zorganizowanych przez pracodawcę, jest tym podmiotem, który zobowiązany jest zorganizować proces pracy w sposób właściwy, odpowiadający w szczególności zasadom bezpieczeństwa i higieny pracy. Rzecz jasna, w przypadku, gdy pracownik prezentuje duże doświadczenie w tym co robi u pracodawcy, organizowanie pracy jest dla pracodawcy procesem dużo prostszym. Taki pracownik zna przecież realia pracy i potrafi przewidywać ewentualne ryzyko. Nigdy jednak nie zmienia to zasady, że to pracodawca (sam lub działający w jego imieniu pracownicy kierujący pracą) pracę organizuje i za ten proces odpowiada. W ocenie Sądu Okręgowego to z powodu niedbalstwa - poprzez zaniechanie - pozwany pracodawca nie zapewnił powodowi bezpiecznych warunków pracy, a w myśl ugruntowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego zaniedbanie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy (vide: wyrok Sądu Najwyższego sygn. akt II UKN 207/00.) Postępowanie dowodowe wykazało, że to nie działania, sposób postępowania powoda w dniu wypadku powodowały, że stopień jego przyczynienia do powstania szkody był znaczny, tak jak chciałby tego pozwany. W istocie bezpośrednią przyczyną wypadku wynikającą z nieprawidłowości w organizacji pracy u pozwanego była niewłaściwa koordynacja w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom, pomiędzy pozwaną, a jej podwykonawcą – firmą (...). Naruszone w ten sposób zostały następujące przepisy bhp: pozwany pracodawca będąc odpowiedzialny za stan bezpieczeństwa i higieny pracy, zgodnie z art. 207 § l kp, naruszył: - art. 207 § 2 k.p. w zw. z art. 208 § 1,2 k.p. w zw. z art.

§ 1

i § 2 k.p., poprzez organizowanie pracy w sposób nie zapewniający jej bezpiecznych i higienicznych warunków i nie zapewnienie przestrzegania w zakładzie pracy przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, na co wskazują w sposób jednoznaczny opinie powołanych w sprawie biegłych z zakresu bhp. Decydujące o sposobie postępowania powoda w sytuacji, w której uległ on wypadkowi przy pracy w dniu 25.02.2018 r. było niewłaściwe jego przygotowanie przez pozwanego do wypełniania obowiązków w zakresie bezpieczeństwa pracy. Za biegłymi należy więc tylko powtórzyć, że P. I. nie został poddany instruktażowi stanowiskowemu, którego zakres obejmował wymagania bezpieczeństwa pracy przy stosowaniu rozpuszczalnika (...) w instalacji destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika, użytkowanej na terenie A. F. R., w tym udokumentowaną ocenę ryzyka zawodowego związanego z narażeniem na działanie rozpuszczalnika (...). Powód nie został również zapoznany z kartą charakterystyki rozpuszczalnika (...), pomimo, iż obowiązująca w A. F. R. Instrukcja bezpieczeństwa i higieny pracy dotycząca postępowania z preparatami i substancjami niebezpiecznymi, określała wymagania bezpieczeństwa i higieny podczas prac związanych wykorzystywaniem preparatów i substancji niebezpiecznych poprzez wytyczne zawarte w kartach charakterystyk substancji. Powód nie został również zapoznany z wytycznymi dotyczącymi wymaganego postępowania w sytuacjach wycieku tej substancji. Wreszcie pozwany pracodawca nie zapewnił powodowi szczegółowych wskazówek dotyczących postępowania w przypadku wycieku rozpuszczalnika (...) z instalacji destylacji i dystrybucji rozpuszczalnika na terenie A. F. R.. Obowiązująca w dniu 25.02.2018r. Instrukcja usuwania wycieku substancji niebezpiecznej obarczona była wadą, polegającą na wskazaniu niewłaściwego momentu wyposażenia osób biorących udział w likwidacji zagrożenia. Podejmując uzasadnione działanie po uzyskaniu informacji o wycieku powód postępując zgodnie z nieprawidłową sporządzoną w dniu 21.06.2017 r. Instrukcją usuwania wycieku substancji niebezpiecznych (etap I), nie znając zagrożenia z przyczyn od siebie niezależnych, nie mając wiedzy o właściwościach rozpuszczalnika (...) wszedł w strefę niebezpieczną bez środków ochrony indywidualnej (maski), co skutkowało odniesieniem przez niego urazów. Stosując się do zaleceń jak już wskazano, nienależycie sporządzonej instrukcji, która w sposób bezpośredni regulowała postępowanie pracowników pozwanego w sytuacji awaryjnej, powód w etapie I z pomocą drugiego pracownika M. F. nie wchodząc na wyciek, zakręcił cieknący zawór, następnie wycofał się z pomieszczenia myjni, otworzył w celu przewietrzenia wszystkie drzwi, również przeciwpożarowe, co było również zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Wreszcie otworzył drzwi na zewnątrz budynku i zorganizował ekipę do neutralizacji rozlanej substancji wyposażoną w odpowiednie środki ochrony indywidualnej. W ocenie sądu powód swym zachowaniem nie naruszył żadnego z punktów wspomnianej Instrukcji, skoro został prawidłowo przeszkolony w dziedzinie BHP w zakresie stosowania rozpuszczalnika RF-14, zapoznany z ryzykiem zawodowym i kartą charakterystyki rozpuszczalnika stosowanego u pozwanego. Na możliwość decydowania P. I. w tej dynamicznej sytuacji, musiały mieć zatem wpływ informacje wynikające z karty charakterystyki rozpuszczalnika (...) dotyczące właściwości substancji i oceny zagrożeń z tego wynikających oraz sposobu działania w przypadku rozlania substancji w pomieszczeniu. Powód mógł być przekonany, że zagrożenia powodowane przez instalację podwykonawcy nie wykraczają poza te generowane przez instalację, której obsługa mu podlegała, tym bardziej że instalacje te znajdowały się w jednym pomieszczeniu. Powód nie mógł wnioskować o zaleceniach dotyczących postępowania z rozpuszczalnikiem (...) na podstawie kart charakterystyki innych substancji, z którymi został zapoznany wcześniej. Oczywistym niedostatkiem Instrukcji obowiązującej w dniu przedmiotowego wypadku z dnia 21.06.2017 r. był brak nakazu stosowania przed przystąpieniem do usuwania wycieku środków ochrony indywidualnej dostosowanych do rodzaju zagrożenia. Wada ta została usunięta w sposób merytoryczny dopiero w Instrukcji Usuwania Wycieku Substancji Niebezpiecznej oraz substancji niewiadomego pochodzenia, z dnia 22.10.2019 r. sporządzonej już po zaistnieniu wypadku przy pracy 25.02.2018 r. Tym samym pozwany przyznał się do popełnienia błędu i usunął ten błąd już po przedmiotowym zdarzeniu. Winę za ten zaistniały wypadek, w ocenie Sądu, przypisać należy pozwanemu. Nie sposób przypisać powodowi odpowiedzialności za w/w błąd popełniony przez pracodawcę, skoro to na nim spoczywała odpowiedzialność za bezpieczne warunki pracy. Zgodnie z art. 120 § 1 k.p. za szkodę wyrządzoną przez pracownika odpowiada wyłącznie pracodawca, czyli pozwany. Powód zgodnie z art. 211 pkt 2 k.p. miał obowiązek wykonywać pracę w sposób zgodny z przepisami BHP oraz stosować się do wydawanych w tym zakresie poleceń oraz wskazówek przełożonych. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że powód nie został dostatecznie przeszkolony gdyż nie znał właściwości substancji (...). Powód wykonywał pracę zgodnie z zasadami BHP ujętymi w w/w Instrukcji obowiązującej w dniu wypadku. W ocenie Sądu Okręgowego ustalenia dokonane przez biegłych z zakresu bhp są rzetelne i wyczerpujące, oparte na dokumentacji oraz zeznaniach: powoda oraz świadków. Zostały poparte szczegółowym i przekonującym uzasadnieniem i żadna ze stron ich ostatecznie nie kwestionowała. Ustalenie, że do wypadku przy pracy (uszczerbek na zdrowiu), któremu uległ powód w dniu 25.02.2018r. doszło na skutek nie zapewnienia powodowi przez pozwanego, pomimo ustawowego obowiązku, bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, skutkowało odpowiedzialnością pozwanego za ten wypadek na zasadzie winy - art. 415 k.c. Należało podkreślić też, że obciążenie pozwanego winą w jakimkolwiek stopniu, skutkowało uznaniem powództwa za usprawiedliwione co do zasady. W niniejszej prawie brak było podstaw do zmniejszenia odpowiedzialności pozwanego na zasadzie art. 362 k.c. Zachowanie powoda, które doprowadziło do wypadku nie było przez niego zawinione. Za wypadek winę ponosił pozwany, który naruszył swój podstawowy obowiązek w zakresie zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Na marginesie należało podnieść także, że nawet stwierdzenie, że poszkodowany – powód przyczynił się do powstania lub zwiększenia poniesionej szkody nie pociąga za sobą mechanicznie dokonywanego zmniejszenia odszkodowania, lecz jedynie stwarza podstawy do oceny przez Sąd, w świetle okoliczności sprawy, czy i w jakim zakresie przyczynienie wpływa na rozmiar należnego odszkodowania ( tak por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2016 r. I CSK 78/15). Kolejną przesłanką odpowiedzialności deliktowej pracodawcy jest poniesienie szkody przez pracownika. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, okoliczność powstania po stronie powoda szkody w postaci uszczerbku na zdrowiu nie budziła wątpliwości Sądu. W przypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia powstaje tzw. szkoda na osobie, która obejmuje uszczerbki wynikające z tych zdarzeń. Uszczerbki te mogą przybrać postać zarówno szkody majątkowej (szkody), jak i niemajątkowej (krzywdy). Żądanie powoda obejmowało zadośćuczynienie. W myśl art.445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. ma ono rekompensować krzywdę doznaną przez poszkodowanego czynem niedozwolonym. Chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości) lub cierpienia psychiczne (stres, frustrację, ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi albo innymi następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia w postaci np. trwałego oszpecenia, niemożności prowadzenia dotychczasowej aktywności życiowej, choćby uprawiania sportów, wyłączenia z normalnego życia). Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie opisanych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Przywołać tu można tezę wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie VI Wydziału Cywilnego z dnia 17 czerwca 2016r. wydanego w sprawie VI ACa 750/15, w której Sąd orzekł: Przy kształtowaniu wysokości zadośćuczynienia należy uwzględniać czynniki obiektywne w postaci czasu trwania oraz stopnia intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalności skutków urazu, rodzaju wykonywanej wcześniej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanego, a także czynniki subiektywne, jak poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową, a także konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego. O doznaniu krzywdy i jej rozmiarze decydują zatem okoliczności, które mają w znacznej mierze charakter niewymierny. Wymagają one skrupulatnej oceny właściwej dla danego stanu faktycznego, wyważonego ich wartościowania, co wyklucza stosowanie z góry określonych przeliczników czy taryfikatorów. Bez wątpienia określenie wysokości zadośćuczynienia nie może równać się prostej sumie matematycznie oszacowanych kryteriów wpływających na istnienie oraz rozmiar krzywdy. Zadośćuczynienie, to sposób naprawienia szkody niemajątkowej (krzywdy) przez przyznanie określonej kwoty pieniężnej, która ma tę szkodę wyrównać, na ile to jest możliwe, a nie przynieść osobie pokrzywdzonej środki utrzymania. Zadośćuczynienie nie jest sposobem zaspokajania potrzeb związanych z bieżącym utrzymaniem, bo nie ma charakteru alimentacyjnego. W orzecznictwie utrzymuje się pogląd, że przyznana suma pieniężna powinna być utrzymana w rozsądnych granicach i dostosowana do aktualnych stosunków majątkowych. Generalnie biorąc – wysokość zasądzonych sum powinna być umiarkowana. Wskazuje się bowiem, że krzywda wynagradzana zadośćuczynieniem pieniężnym, uregulowanym w komentowanym przepisie, jest szkodą niemajątkową. Charakter takiej szkody decyduje o jej niewymierności. Przyznanego poszkodowanemu zadośćuczynienia nie należy zatem traktować na zasadzie ekwiwalentności, którą charakteryzuje wynagrodzenie szkody majątkowej. Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 KC ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia (por. wyr. SN z 9.2.2000 r., III CKN 582/98, Lex.). Podkreśla się również, że pojęcie sumy odpowiedniej użyte w art. 445 § 1 KC w istocie ma charakter niedookreślony, niemniej jednak w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być "odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być – przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego – utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (por. wyr. SN z 28.9.2001 r., III CKN 427/00, Lex.). Suma odpowiednia w rozumieniu art. 445 KC nie oznacza sumy dowolnej, określonej wyłącznie według uznania sądu, gdyż jej prawidłowe ustalenie wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności, mogących mieć w danym przypadku znaczenie; zadośćuczynienie powinno mieć charakter kompensacyjny, a więc przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość i być tak ukształtowane, by stanowić ekwiwalent doznanej krzywdy; z drugiej strony należy utrzymać wysokość zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, co nie może podważać kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Mając powyższe reguły na uwadze Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu pulmonologii. Powołana w sprawie biegły sądowy uwzględniając dane z akt sprawy, wywiad, obserwacje w trakcie badania oraz wynik specjalistycznych badań oceniła rozmiary krzywdy i cierpień doznanych wskutek urazu i leczenia u powoda. W uzasadnieniu opinii biegły wskazał, że u powoda jako osoby po przebytym w dniu 25.02.2018 r. narażeniu na środki toksyczne w miejscu pracy rozpoznano astmę oskrzelową niealergiczną – zespół reaktywnej dysfunkcji dróg oddechowych – (...). Biegły wyjaśnił, że choroba ta wymaga przewlekłego systematycznego leczenia i spowodowała stały uszczerbek na zdrowiu powoda określony w pkt 87b tabeli w wysokości 20%. Biegły dookreślił, że rozmiar cierpień powoda bezpośrednio po wypadku był dużego stopnia ( nagły masywny kaszel, ból w gardle, ucisk w klatce piersiowej) - objawy te ustąpiły podczas hospitalizacji w (...). Powyższe stanowisko biegły podtrzymał w opiniach uzupełniających złożonych do akt sprawy w związku z uwagami zgłaszanymi przez strony. W ocenie Sądu opinie biegłego z zakresu pulmonologii należało uznać za wiarygodne, na co wskazuje stanowczość i fachowość motywowanych stanowisk, a także fakt, że opinie te opierają się na badaniu klinicznym i zgromadzonej w aktach sprawy dokumentacji medycznej, opisującej przebieg dotychczasowego leczenia i rehabilitacji powoda. Wszelkie wątpliwości jakie podnosiły względem opinii biegłych strony, znalazły rzetelny odpór w opiniach uzupełniających. Fakt doznania przez powoda uszczerbku na zdrowiu, znajduje swoje potwierdzenie również w załączonej do sprawy dokumentacji medycznej. Ostatnią przesłanką odpowiedzialności deliktowej pracodawcy z art. 415 k.c. jest istnienie związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy a powstaniem szkody, przy czym należy brać pod uwagę, że pracodawca ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, które można przypisać jemu samemu, a nie osobom trzecim, za które nie odpowiada. W przedmiotowej sprawie nie ulega wątpliwości Sądu, że szkoda w postaci uszczerbku na zdrowiu powstała u powoda, była następstwem wypadku przy pracy, który wydarzył się na skutek zawinionego przez pozwanego naruszenia przepisów bhp. Pozwany jako pracodawca, jest obowiązany zapewniać pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy, powinien prowadzić systematyczne szkolenia pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, zaś przed dopuszczeniem pracownika do pracy na danym stanowisku powinien przeprowadzić stosowny instruktaż stanowiskowy oraz zapoznać pracownika z ryzykiem zawodowym związanym z wykonywaną pracą. Pracodawca, który narusza ciążące na nim obowiązki z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy musi zdawać sobie sprawę, że konsekwencją takich działań lub zaniechań może być zaistnienie wypadku przy pracy. Fakt, że powstały u powoda uszczerbek na zdrowiu jest następstwem zawinionego przez pracodawcę wypadku, jakiemu uległ w pracy znajduje swoje potwierdzenie w opiniach biegłych. Skutkiem zdrowotnym był uszczerbek na zdrowiu powoda w wysokości 20 %. Zdaniem Sądu Okręgowego zasadną i adekwatną kwotą zadośćuczynienia będzie kwota 50.000 zł. Na jej wysokość wpłynęły zarówno opinie powołanego w sprawie biegłego, jak i ustalony stan faktyczny (cierpienia powoda, ból powoda, czas trwania zwolnienia lekarskiego, i rozmiar uszczerbku na zdrowiu). Ustaleń odnośnie skutków jakie wypadek miał dla zdrowia powoda, jego sytuacji rodzinnej i majątkowej Sąd dokonał także na podstawie zeznań powoda i świadka - jego żony. Należy zaznaczyć, że cytowany wyżej przepis nie zawiera żadnych kryteriów, którymi powinien kierować się sąd przy określaniu wysokości zadośćuczynienia. Jego wysokość ustalana jest zatem na podstawie zasady miarkowania, która wyraża się w uwzględnianiu wszystkich okoliczności i skutków doznanej krzywdy, ale z drugiej strony niemniej istotne jest także to, że z uwagi na jego kompensacyjny charakter wysokość zadośćuczynienia nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz jego rozmiar powinien stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość, utrzymaną zarazem w rozsądnych granicach. Zadośćuczynienie powinno być jednocześnie środkiem pomocy dla poszkodowanego i pozostawać w odpowiednim stosunku do rozmiarów krzywdy rozumianej w szczególności jako cierpienie, ból. W tym miejscu Sąd Okręgowy chce zaznaczyć, że podziela stanowisko, iż odszkodowania wypadkowe oraz świadczenia cywilnoprawne, mimo odrębnych podstaw prawnych i innego sposobu uregulowania przesłanek oraz ich wysokości, mogą spełniać zbliżone funkcje polegające na kompensowaniu szkody na osobie. W tej sytuacji możliwe jest potrącenie obu rodzajów świadczeń, przy uwzględnieniu reguł wynikających z obowiązku odszkodowawczego oraz pod warunkiem, że odszkodowanie wypadkowe pokryło szkodę, która jest przedmiotem kompensaty konkretnego roszczenia cywilnoprawnego. Jednak za poglądem stanowiącym o zasadności uwzględniania świadczeń uzyskanych z ZUS-u przy określaniu roszczeń odszkodowawczych na gruncie cywilnoprawnym nie stoi zasada mechanicznego pomniejszania zadośćuczynienia o wypłacone kwoty. Możliwość takiego potrącenia wymaga wykazania, iż wysokość odszkodowania wypadkowego pozwala na kompensatę szkody niemajątkowej. W orzecznictwie przyjmuje się, że jednorazowe odszkodowanie otrzymane z tytułu ubezpieczenia społecznego chociaż powinno być uwzględnione przy określeniu odszkodowania, czy zadośćuczynienia należnego na zasadach ogólnych, to jednak nie może podlegać matematycznemu odliczeniu. Przy ustalaniu zadośćuczynienia uwzględnia się wiek poszkodowanego, stopień cierpień psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw tego rodzaju skutków zdarzenia, szanse i rokowania na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej i bezradności życiowej oraz inne czynniki podobnej natury (zob. wyrok SN z dnia 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, Lex nr 3696691). Procentowo określony uszczerbek na zdrowiu służy jako pomocniczy środek ustalania rozmiaru odpowiedniego zadośćuczynienia. W każdym więc przypadku sąd winien brać pod uwagę takie okoliczności, mające wpływ na skalę doznanej szkody jak: istnienie i rozmiar cierpień fizycznych, cierpienia psychiczne, ich intensywność, żal z powodu nieodwracalności utraty zdrowia, wiek poszkodowanego, rodzaj i długotrwałość udzielanej pomocy, skutki w zakresie zdolności normalnego funkcjonowania i życiowych perspektyw itp. Należy zwrócić uwagę, że sam wypadek, w którym powód doznał urazu było zdarzeniem niosącym poczucie pokrzywdzenia, przeżyciem negatywnym, którego całokształt składa się na pojęcie niematerialnej krzywdy kompensowanej zadośćuczynieniem. W realiach rozpoznawanej sprawy nie budziło wątpliwości, że zaistniałe zdarzenie było źródłem cierpień fizycznych powoda. Przedmiotowy wypadek i stwierdzona w związku z nim astma oskrzelowa, odcisnęła piętno na psychice powoda, który nie pogodził się z jego skutkami, zmienił styl życia. Choroba utrudnia mu uprawianiu sportu, różnych aktywności fizyczn

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.