z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, co skutkowało błędem w ustaleniach faktycznych poprzez nieustalenie istotnych dla rozstrzygnięcia faktów, że: 1) powodowi po wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi ze sprawy X P 457/19 nie oddano ani służbowego komputera, ani telefonu, nie udostępniono też z powrotem służbowego miała, to jest podstawowych narzędzi pracy, 2) T. K. nie odbierał telefonów od A. P., co było dla powoda czytelnym sygnałem realizacji polecenia ignorowania kontaktu z nim, wykluczania go ze środowiska pracy i procesów dziejących się w spółce - mimo pozornej realizacji wyroku sądowego, 3) pracownikom zakazano kontaktowania się z powodem, co było dla A. P. czytelnym sygnałem realizacji polecenia ignorowania kontaktu z nim, wykluczania go ze środowiska pracy i procesów dziejących się w spółce - mimo pozornej realizacji wyroku sądowego; które to fakty świadczą o zamiarze pozwanego uniemożliwienia powodowi faktycznej realizacji podstawowych obowiązków pracowniczych, co czyni niezasadnym stawianie A. P. zarzutu braku ubiegania się o wyznaczenie celów indywidualnych; II. naruszenie przepisów postępowania, to jest art.
z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, co skutkowało błędem w ustaleniach faktycznych poprzez nieprawidłowe przyjęcie, że po przywróceniu do pracy powód miał dostęp do danych firmowych, podczas gdy powód zeznał: „po przywróceniu do pracy miałem kontakt z pracodawcą z poziomu prywatnego komputera, nie miałem już wtedy dostępu do danych, poprzednie dane do logowań nie były dostępne ” (00:42:16-00:42:46); III. obrazę prawa materialnego, to jest art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez ich błędną wykładnię, wyrażającą się w przyjęciu: 1) braku odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego wobec A. P. wskutek niezwrócenia się o wyznaczenie celów przez powoda do pracodawcy, podczas gdy (...) Sp. z o.o. między innymi ignorowała prośby powoda o wydanie narzędzi pracy, niezbędnych do realizacji podstawowych obowiązków pracowniczych (brak wydania urządzeń typu komputer i telefon), co tym samym czyni niezasadnym zarzuty odnośnie braku ubiegania się o wyznaczenie celów indywidualnych – dodatkowych, 2) braku wykazania przesłanki poniesienia szkody majątkowej - mimo że to niewyznaczenie A. P. przez pracodawcę celów połączone z uniemożliwieniem powodowi wykonywania obowiązków pracowniczych (także tych podstawowych), z góry skazuje próby wykazania tej okoliczności na porażkę, a w rzeczywistości - stanowi akceptację Sądu I instancji dla działania pozwanego pracodawcy, który z własnej woli zdecydował się nie realizować przyjętych zobowiązań umownych, 3) że fakt wypłacania powodowi wynagrodzenia zasadniczego bez umożliwienia A. P. realizacji obowiązków pracowniczych jest okolicznością niejako ekskulpującą, a w każdym razie przemawiającą przeciwko odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego - podczas gdy w rzeczywistości jest to przejaw naruszenia zobowiązań umownych przez pozwanego (pozorowanie przywrócenia do pracy), godzący również w dobra osobiste pracownika. Wobec powyższego wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku zaocznego przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda dochodzonej pozwem kwoty odszkodowania, a nadto - o orzeczenie o obowiązku zapłaty przez pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania w obydwu instancjach. Pozwany (...) Sp. z o.o. nie zajął stanowiska do apelacji powoda. Podczas rozprawy w dniu 1 lutego 2024 roku nie stawił się nikt w imieniu strony pozwanej, należycie powiadomionej o terminie tegoż posiedzenia. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji dokonał trafnej interpretacji przepisów mających zastosowanie w niniejszej sprawie. Powyższe czyni zatem zbytecznym ponowne przytaczanie ustaleń oraz szczegółowych rozważań zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 listopada 1998 r., sygn. I PKN 339/98, Legalis nr 44686). Z podniesionych w apelacji zarzutów, w pierwszej kolejności rozważenia wymagają zarzuty dotyczące naruszenia przepisów kodeksu postępowania cywilnego, gdyż poprawność zastosowania przepisów prawa materialnego może być oceniana jedynie w odniesieniu do stanu faktycznego ustalonego zgodnie z zasadami procedury cywilnej (zob.: uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 2 lipca 2004 roku, w sprawie II CK 409/03, opubl. Lex nr 148384). Po pierwsze należy podkreślić, że chybiony jest zarzut naruszenia art.
z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego co skutkować miało w ocenie powoda błędną oceną dowodów. Wbrew zarzutom strony apelującej Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w oparciu o cały zgromadzony materiał dowodowy i nie naruszył dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. , który stanowi, iż Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Natomiast skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych tj. w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego. Zatem dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości bowiem konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Ponadto jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23.01.2001 r., sygn. akt IV CKN 970/00, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.09.2002 r., sygn. akt II CKN 817/00). Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń ( (...) § 1 k.p.c.). Zarzut dowolnego rozważenia materiału dowodowego wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem których apelujący łączy taki skutek, lecz również przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia. Art.
określa elementy jakie powinno zawierać uzasadnienie Sądu. Przepis ten nakłada na sąd jedynie obowiązek wyjaśnienia przyczyn oparcia rozstrzygnięcia na poszczególnych dowodach natomiast sporządzenie przez Sąd uzasadnienia w sposób nie w pełni odpowiadający stawianym mu wymaganiom może stanowić usprawiedliwioną podstawę zaskarżenia jedynie wówczas, gdy przedstawione w nim motywy nie pozwalają na przeprowadzenie kontroli zaskarżonego orzeczenia z uwagi na brak wszystkich koniecznych elementów lub inne kardynalne braki. Chodzi o sytuację, gdy treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania wyroku. Tylko, bowiem w takim przypadku uchybienie art.
może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 22 grudnia 2017 roku, sygn. akt I ACa 707/17). W realiach niniejszej sprawy uzasadnienie Sądu I instancji odpowiada wymogom stawianym przez art.
Sąd Rejonowy w pisemnym uzasadnieniu wyroku wbrew twierdzeniom apelanta wyjaśnił w oparciu o jakie dowody i dlaczego dokonał ustaleń faktycznych w rozpoznawanej sprawie. A. wyliczając rzekome wadliwości w analizie materiału dowodowego dokonanej przez sąd I instancji, przedstawił zupełnie odmienny punkt widzenia nijak nieprzystający do zaistniałych realiów. Tymczasem przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu, nie może samo w sobie stanowić skutecznego wywiedzenia zarzutu naruszenia omawianych wyżej przepisów. Powoływanie się w apelacji, że sąd I instancji wydając zaskarżony wyrok, pominął szereg istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności faktycznych, w tym że to pozwany w istocie uniemożliwił powodowi faktyczną realizację podstawowych obowiązków pracowniczych, podczas gdy on starał się powrócić do ich realizacji – zabiegał o przywrócenie do pracy, angażował się w działalność pozwanej spółki w takim zakresie w jakim było to możliwe bez dostępu do komputera służbowego, telefonu i skrzynki e-mail, nie mogło automatycznie stanowić materii dającej asumpt do zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia, skoro Sąd I Instancji ustalił stan faktyczny, a apelujący nie zgadza się z dokonaną przez ten sąd oceną prawną rozpoznanego żądania. Dla rozstrzygnięcia o zasadności żądań pozwu, Sąd musi dysponować stosownymi danymi i informacjami. W myśl ogólnych zasad postępowania cywilnego strony mają obowiązek twierdzenia i dowodzenia tych wszystkich okoliczności (faktów), które stosownie do art. 227 k.p.c. mogą być przedmiotem dowodu. Ponadto z treści art. 232 k.p.c., stanowiącego procesowy odpowiednik art. 6 k.c., wynika że strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Na powodzie spoczywał więc ciężar udowodnienia faktów uzasadniających jego roszczenie, a na stronie pozwanej obowiązek udowodnienia okoliczności uzasadniających jej wniosek o oddalenie pozwu. Reguły rozkładu ciężaru dowodu, stosowane przez Sąd w fazie wyrokowania, mają fundamentalne znaczenie dla dokonania prawidłowej oceny wykonania przez każdą ze stron obowiązku dowodzenia w zakresie przesłanek uzasadniających roszczenie lub zwalniających stronę pozwaną od konieczności jego spełnienia. Obowiązkiem Sądu jest ustalenie, czy strona inicjująca proces wykazała okoliczności faktyczne, których zaistnienie determinuje możliwość jego skutecznego wpisania (subsumcji) w odpowiednią podstawę prawną. Jeśli ustalenia takiego dokonać nie można, to fakt ten samoistnie niweczy zasadność powództwa i to niezależnie od tego, czy pozwany z kolei udowodnił podstawy faktyczne przyjętej linii obrony czy też nie (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 4 października 2012, I ACa 510/12, opubl. baza prawna LEX Nr 1237866). Jeżeli zaś materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstawy do dokonania odpowiednich ustaleń faktycznych w myśl twierdzeń jednej ze stron, sąd musi wyciągnąć ujemne konsekwencje z braku udowodnienia faktów przytoczonych na uzasadnienie żądań lub zarzutów. Należy to rozumieć w ten sposób, że strona która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń, ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 18 stycznia 2012 roku, I ACa 1320/11, opubl. baza prawna LEX Nr 1108777). Innymi słowy zaniechania na tej płaszczyźnie mogą prowadzić do stwierdzenia nieudowodnienia podnoszonych roszczeń i oddalenia powództwa, co właśnie miało miejsce w analizowanej sprawie. W tym miejscu podkreślenia wymaga, że moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia dowodów na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń co do okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy ze względu na cechy indywidualne i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Ramy swobodnej oceny dowodów jak już wskazano zakreślone są natomiast przez wymogi procedury, zasady doświadczenia życiowego, reguły logicznego myślenia i pewien poziom świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału w sprawie. W zakreślonych powyżej ramach decyduje zatem przekonanie sądu nie zaś strony. Obrazu rzeczy nie zmienia też znacząco rodzaj wydanego wyroku, który ma charakter zaoczny, z racji niestawiennictwa pozwanego. Tego typu rozstrzygnięcie nie oznacza bowiem, że powództwo w takim wypadku jest zawsze uwzględniane w całości. Niezajęcie stanowiska przez pozwanego odnośnie żądania pozwu nie zwalniało powoda z obowiązku wykazania istnienia ważnego zobowiązania łączącego strony i powołania się na okoliczności faktyczne, z których wynikać miało zobowiązanie pozwanego. Zgodnie z art. 339 § 2 k.p.c. sąd – jeżeli nie ma uzasadnionych wątpliwości – zobligowany jest do uznania podanej przez powoda podstawy faktycznej (tj. twierdzeń powoda o okolicznościach faktycznych) za zgodną z prawdą bez przeprowadzania postępowania dowodowego. Mimo tego Sąd zawsze jest zobowiązany rozważyć, czy w świetle przepisów obowiązującego prawa materialnego, twierdzenia powoda uzasadniają uwzględnienie żądań pozwu, bowiem w tym akurat zakresie nie obowiązuje wspomniane domniemanie. Dobitnym tego potwierdzeniem jest treść wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1998 r. I CKU 85/98, zgodnie z którym niezależnie od wynikającego z art. 339 § 2 k.p.c. domniemania prawdziwości twierdzeń powoda z rzeczywistym stanem rzeczy, Sąd ma każdorazowo obowiązek krytycznego ustosunkowania się do twierdzeń powoda z punktu widzenia ich ewentualnej zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy. W przypadku wątpliwości w tym przedmiocie, sąd ma obowiązek przeprowadzić postępowanie dowodowe z urzędu. Z kolei negatywny wynik takich rozważań powoduje wydanie wyroku zaocznego oddalającego powództwo (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 1972 r. III CRN 30/72). W świetle powyższego nie ulega zatem żadnych najmniejszych wątpliwości, że w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy był władny oddalić powództwo. Co prawda powód wnosząc apelację złożył wniosek o dopuszczenie dowodu z dokumentu w postaci wydruku korespondencji e-mail z 6 marca 2020 roku na okoliczność wykazania, iż pozwany pracodawca ignorował jego prośby o wydanie narzędzi pracy niezbędnych do realizacji podstawowych obowiązków pracowniczych, co jego zdaniem uzasadniać miało twierdzenie o ubieganiu się przez niego o wyznaczenie celów indywidualnych w sposób określony zgodnie z postanowieniami umowy o pracę, to jednak w ocenie tutejszego sądu wniosek ten nie mógł zostać uwzględniony, a to z uwagi na prekluzję dowodową określoną w art. 381 k.p.c., który stanowi że sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Przepis art. 368 § 1 pkt 4 k.p.c. stanowi z kolei, że apelacja powinna czynić zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego, a ponadto zawierać powołanie, w razie potrzeby, nowych faktów lub dowodów. Oznacza to, że sąd II instancji jest zobowiązany na wniosek strony materiał procesowy uzupełnić, jeżeli jest to konieczne do rozstrzygnięcia sprawy, lecz równocześnie jest uprawniony do pominięcia nowych faktów i dowodów zgłoszonych dopiero w postępowaniu apelacyjnym, gdy zachodzą przesłanki określone przepisem art. 381 k.p.c., tj. jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem I instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 września 2010 r., II UK 77/10, opubl. baza prawna LEX Nr 661513). Odnosząc powyższe uwagi do niniejszej należy zauważyć, że strona powodowa w żaden sposób nie wykazała, by potrzeba powołania wskazanych dowodów powstała później. W tym kontekście podkreślić należy, że choć potrzeba powołania nowych faktów i dowodów może wynikać z informacji uzyskanych przez stronę z uzasadnienia wyroku Sądu I instancji, to nie chodzi tu jednak o sytuację, gdy Sąd meriti uznał dowody przedstawione przez stronę za niewystarczające, gdyż ryzyko niepowodzenia w tym zakresie, co do zasady, ponosi strona. Powód reprezentowany w toku całego postępowania przez zawodowego pełnomocnika, dopiero na etapie postępowania apelacyjnego wniósł o przeprowadzenie dowodu, który miałyby ewentualnie uzasadniać, że A. P. został pozbawiony przez pozwanego narzędzi pracy, co w konsekwencji zdaniem powoda prowadzić miało do stwierdzenia, że jego formalne przywrócenie do pracy miało charakter czysto iluzoryczny i pozorny. W ocenie Sądu Okręgowego już składając w niniejszej sprawie pozew, wszczynając postępowanie, powód winien dołączyć do niego wszelkie dowody - w tym wypadku dokumenty, które miałyby czynić zgłoszone przez niego żądanie zasadnym. Powód tymczasem, mając możliwość zgłoszenia przedmiotowego wniosku przed Sądem I instancji, zgłosił go dopiero w momencie, w którym powziął wiadomość o tym, że uprzednio zgłoszone przez niego wnioski dowodowe okazały się być niewystarczające dla wykazania zasadności dochodzonego roszczenia. Stosownie do rozkładu ciężaru dowodów ujętego w art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. obowiązkiem powoda było zatem przedstawienie wszelkich dostępnych mu dowodów już na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego, bez względu na bierne zachowanie się pozwanego. Powód nie sprostał jednak temu obowiązkowi, zaś złożony w apelacji wniosek dowodowy uznać należało za spóźniony. Skoro powód zainicjował sprawę sądową to w zakresie jego powinności leżało czuwanie nad tokiem sprawy oraz niezbędnym było stosowne reagowanie na poszczególne etapy procesu. Sąd II instancji nie może niejako "sanować" uchybień i zaniedbań popełnionych przez powoda, korzystającego z usług profesjonalnego pełnomocnika. Zarzut apelacji o naruszeniu przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego, a to art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. również okazał się być niezasadny. W myśl art. 471 k.c. (stosowanym w sprawie w związku z art. 300 k.p.), dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Skuteczne wywiedzenie roszczenia odszkodowawczego z przepisu art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. wymaga natomiast wykazania, iż strona pozwana nie wykonała lub nienależycie wykonała swoje umowne zobowiązanie przez co wyrządziła powodowi szkodę. Rozpoznając wyprowadzone przez powoda roszczenie, w tym zasadność wniesionej przez niego apelacji, Sąd Okręgowy uznał, że koniecznym było dokonanie oceny charakteru oświadczeń woli stron w zakresie wynagrodzenia dodatkowego (zapis w umowie o pracę), jako składnika wynagrodzenia powoda, albowiem nie sposób ocenić zasadności roszczeń powoda, który dochodził kwoty dotyczącej wynagrodzenia dodatkowego za 2019 rok, nie odnosząc się do charakteru prawnego tegoż świadczenia skarżącego przewidzianego w umowę o pracę. Umowa o pracę zawarta w dniu 27.12.2017 pomiędzy powodem, a pozwanym w § 5 ust 3 stanowi, że wynagrodzenie dodatkowe wynosi rocznie 20 % rocznego wynagrodzenia podstawowego, o którym mowa w ust 1 tej umowy. Wynagrodzenie dodatkowe może zostać przyznane pracownikowi pod warunkiem osiągnięcia przez spółkę określonego wyniku finansowego (biznesowego) wskutek działań pracownika oraz osiągnięcia przez pracownika wszystkich celów, indywidulanie wyznaczonych przez pracodawcę. Wymagany wynik finansowy (biznesowy) oraz wymagane cele są każdorazowo określane przez pracodawcę i nie mogą wykraczać poza ramy obowiązków pracowniczych. W ocenie Sądu II instancji powyższe wskazuje, że świadczenie zwane wynagrodzeniem dodatkowym niewątpliwie miało charakter uznaniowy. W toku postępowania przez sądem I instancji powód zeznał, że kwota wynagrodzenia dodatkowego zależała od uznania pracodawcy, tym samym niewątpliwie zdawał on sobie sprawę z tego, że przewidziane w umowie o pracę wynagrodzenie dodatkowe ma właśnie taki charakter. Dodatkowe wynagrodzenie roczne ma charakter premii. Tak więc w odróżnieniu od wynagrodzenia zasadniczego nabycie prawa do premii może być uzależnione nie tylko od należytego wywiązywania się z obowiązków ale i od innych przesłanek (zob. Wyrok SN z 18.10.2011 r., I PK 263/10, LEX nr 1001281). Premia – jak podnosił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 marca 1977 r. (I PRN 26/77, OSNCP 1977 r. z. 11, poz. 225) - stanowi część wynagrodzenia za pracę, zaś prawo podmiotowe do żądania premii powstaje wówczas, gdy odpowiednie akty (lub oświadczenia woli pracodawcy) przewidują z góry skonkretyzowane i zobiektywizowane wskaźniki premiowania, a wskaźniki te zostały przez pracownika spełnione (podobnie uchwała z dnia 10 czerwca 1983 r., III PZP 25/83, OSNCP 1983 r. z. 12, poz. 192; wyrok z dnia 31 marca 1980 r., I PRN 138/79, Sł. Prac. 1980 r. nr 10, s. 34). Premia jest dodatkowym składnikiem wynagrodzenia za pracę, nieobowiązkowym i uzupełniającym, ale tylko w tym sensie, że do pracodawcy należeć będzie decyzja, czy w ogóle system premiowania w danej firmie będzie wykorzystywany. Ponadto jej wypłata jest najczęściej uzależniona od spełnienia określonych i obiektywnych przesłanek, wyszczególnionych w autonomicznych źródłach prawa pracy lub w umowie o pracę. Ma ona najczęściej charakter niestały. Premia jest świadczeniem o charakterze typowo motywacyjnym i to właśnie z tego powodu - jak wskazuje M. G. w artykule Roszczenie pracownika o zapłatę „premii uznaniowej” (Studia (...) i administracyjne 15
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.