postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Na podstawie art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Umowa będąca przedmiotem postępowania została zawarta pomiędzy stroną pozwaną jako przedsiębiorcą a powodem jako konsumentem
k.c., w którym status konsumenta jest tylko jedną z przesłanek uznania postanowień umowy za abuzywne, ale również z podstawą zasadą zawierania umów wyrażoną w art. 353 1 k.p.c. zgodnie z którym strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Odnosząc się do drugiego
posługuje się potocznym określeniem „postanowienie umowy” obejmując nim zarówno postanowienie umowy w ścisłym znaczeniu tego terminu (czyli postanowienie treści czynności prawnej objęte konsensem stron), jak i postanowienie wzorców, które wprawdzie nie są w ścisłym znaczeniu „postanowieniami umowy”, ale kształtują, obok nich treść stosunku zobowiązaniowego. Z samej nazwy "Ogólne warunki ubezpieczenia" wynika, iż warunki te są stosowane przy zawieraniu nieoznaczonej ilości umów i nie zostały ustalone w trakcie zawierania umowy z powodem. Zauważyć jednocześnie należy, że strona pozwana nie wykazała, iż postanowienia dotyczące zasad alokacji składki zostały z powodem uzgodnione indywidualnie. Bez wątpienia powód nie miał rzeczywistego wpływu na treść OWU czy wysokość opłat wskazanych Tabeli opłat, w tym stopnia alokacji składki w poszczególnych latach. Były to zapisy z góry narzucone i nie negocjowane. Przechodząc do kolejnej przesłanki
W treści złożonych do akt sprawy OWU oraz załączników do nich, przyczyna alokacji składki na poziomie 20% po pierwsze nie jest w sposób jasny i klarowny określona, a po drugie nie jest w żaden sposób powiązana z rzeczywistymi kosztami i ryzykiem ponoszonymi przez pozwanego. Ponadto należy wskazać, że według umowy pozwany pobierał od powoda jeszcze inne opłaty jak np. opłata za ryzyko czy opłata administracyjna. Takie opłaty – zdaniem Sądu – skutecznie chroniły interes ubezpieczyciela na wypadek zaistnienia nagłych sytuacji, takich jak np. przedwczesne rozwiązanie umowy przez konsumenta. Tu podkreślić należy, że opłata administracyjna została określoną na kwotę 10,89 zł miesięcznie, taka kwota stanowi zatem ok. 8% kwoty miesięcznej składki. Opłata na takim poziomie też zatem powinna już rekompensować koszty pozwanej związane z kosztami akwizycji w rozumieniu § 2 pkt 19 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości zakładów ubezpieczeń i zakładów reasekuracji (Dz. U. z 2009 r., Nr 226, poz. 1825 ze zm.). Niemniej należy odnotować, że również w zakresie tych opłat strona pozwana w OWU nie wskazała przyczyn ich pobrania, lecz ograniczyła się do wskazania wysokości i sposobu pobrania. W sprawie Sąd odnotował również, że w przypadku produktu pozwanego o podobnym charakterze i modelu tj. ubezpieczeń z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia na Życie P. o kodach (...)_ (...)_03.2016, (...)_OWU_05.2017, (...)_OWU_12.2015 Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w dniu 20 lutego 2023 r. wydał decyzję nr (...). W tych dokumentach przewidziano podobnie jak w niniejszej sprawie alokację składki, przy czym ww. OWU została ona określona jako opłata alokacyjna od składki regularnej należnej i opłaconej w pierwszym i drugim roku polisy i w przypadku ubezpieczonego w dniu zawarcia umowy w wieku od 15 do 29 lat i wynosiła 80% (tj. co odpowiada sposobowi alokacji składki w pierwszym i drugim roku polisy w niniejszej sprawie na poziomie 20%). Co istotne w tych dokumentach pozwany wskazał – przeciwnie niż w OWU będącym przedmiotem oceny w sprawie – jakiekolwiek uzasadnienie ww. opłaty tj. wskazał, ze opłata alokacyjna pobierana jest na pokrycie poniesionych przez Towarzystwo kosztów związanych z zawarciem Umowy tj. kosztów wdrożenia produktu, marży Towarzystwa oraz kosztów akwizycji. Niemniej jednak Prezes UOKIK uznał ww. postanowienia za niedozwolone w rozumieniu art.
w związku z 23a ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2021 r. poz. 275). Zgodzić się należy ze stanowiskiem Prezesa UOKIK wyrażonym w ww. decyzji, że skutek ekonomiczny opłat alokacyjnych jest dla konsumenta taki sam, jak w przypadku opłat likwidacyjnych, choć są one naliczane nie na koniec trwania umowy następujący wskutek jej wypowiedzenia, jak przy opłatach likwidacyjnych (tzw. opłata B.-End L. ), lecz na początku trwania umowy - przez pierwsze dwa lata jej trwania (tzw. opłata Front-End L. ). W obu przypadkach wartość rachunku konsumenta podlegająca wypłacie jest pomniejszana o pobrane opłaty. Podobnie zatem jak opłata likwidacyjna przewidziana w postanowieniach wpisanych do rejestru, również opłata alokacyjna stanowi sankcję za rezygnację z kontynuowania umowy, bez powiązania jej z realnie poniesionymi wydatkami. Opłata alokacyjna jest pobierana, mimo że część kosztów funkcjonowania spółki oraz jej ryzyko są pokrywane przez konsumenta w ramach szeregu innych opłat pobieranych przez (...). Ponadto, konsument nie ma możliwości zweryfikowania, dlaczego opłata alokacyjna została określona w takiej, a nie w innej wysokości. Stawka opłaty została narzucona przez spółkę. Konsument nie wie więc również, czy środki zostały zatrzymane przez spółkę w wysokości ekwiwalentnej i uzasadnionej, nie może zweryfikować wysokości kosztów uwzględnionych przez spółkę przy kalkulowaniu wysokości pobranej opłaty. Za sprzeczny z dobrymi obyczajami należy uznać również sam mechanizm pobierania opłaty alokacyjnej, który zabezpiecza jedynie interes przedsiębiorcy. Spółka bowiem, w sposób automatyczny potrąca na swoją rzecz znaczną część składek wpłaconych przez konsumenta w pierwszym i drugim roku obowiązywania umowy. Oznacza to, że przedsiębiorca dysponuje narzędziami, które umożliwiają mu dokonanie potrąceń w wysokości go satysfakcjonującej. Konsument gromadzi zatem na rachunku swojej umowy w pierwszym i drugim roku jej obowiązywania zaledwie niewielką bądź symboliczną część wpłaconych środków. Prosty mechanizm potrąceń jest więc wygodny dla Spółki i jednocześnie uniemożliwia konsumentowi zareagowanie na tę praktykę. Sumując rozważania w niniejszej sprawie należało zatem stwierdzić, że ustalenie przez stronę pozwaną sposobu alokacji składki w pierwszych dwóch latach na poziomie mniejszym niż 50% dla wszystkich ubezpieczających w zależności od wieku, a w przypadku powoda na poziomie 20% stanowiło przejaw przewagi kontraktowej stron na niekorzyść konsumenta, wyrażające się w przerzuceniu na konsumenta kosztów związanych z zawarciem umowy, określonych bez związku z konkretną umową i ustalenie ich w taki sposób, aby zniechęcić konsumenta do rozwiązania umowy w trakcie co najmniej pierwszych kilku lat jej trwania. Z tych powodów Sąd uznał roszczenie pozwu zasadne co do zasady. Co do wysokości żądania, Sąd stwierdził, że strona pozwana w toku procesu nie zakwestionowała kwoty żądania. W swoich wyliczeniach zawartych w sprzeciwie od nakazu zapłaty wskazała, że w pierwszym roku polisy kwota alokowana wyniosła łącznie 240 zł, przy składce miesięcznej 135,97 zł, a w drugim roku – 247,20 zł, przy składce 140,66 zł miesięcznie. Oznacza to, że w pierwszym roku polisy powód uiścił kwotę 1.631,64 zł, a zatem pobrane opłaty wynosiły kwotę 1391,64 zł, natomiast w drugim roku polisy powód uiścił kwotę 1.687,92 zł, a pobrane opłaty wynosiły kwotę 1.440,72 zł. Łącznie zatem powód uiścił kwotę 3.319,56 zł, a alokacji podlegała zaledwie kwota 487,20 zł. Kwota 2.832,36 zł pozostawała więc na pokrycie opłat związanych z umową i nie spełniała funkcji inwestycyjnej. Powyższe nawet przy przyjęciu ponoszenia przez powoda innych opłat jak opłata administracyjna (10,89 zł x 24 miesiące = 261,36 zł), a także chociażby opłaty za ryzyko, usprawiedliwiało co do zasady żądanie pozwu co do kwoty 1.920 zł. Odnosząc się do kwestii odsetek, wskazać należy, że roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego już w chwili jego spełnienia staje się wymagalne. Przepisy regulujące instytucję nienależnego świadczenia nie określają terminu, w jakim dłużnik powinien zwrócić takie świadczenie, nie można też określić tego terminu odwołując się do natury zobowiązania, z którego świadczenie wynika. Skoro zatem obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, to na podstawie art. 455 k.c. świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego. Zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Roszczenie jest wtedy wymagalne, gdy wierzyciel, a zatem ten komu ono przysługuje, ma możliwość żądania spełnienia na jego rzecz świadczenia. W wezwaniu do zapłaty z dnia 14 grudnia 2021 r. wskazano, iż zapłaty kwoty należy dokonać w terminie nieprzekraczalnym 14 dni od dnia otrzymania wezwania. Strona pozwana nie kwestionowała daty odbioru wezwania od której strona powodowa naliczyła dochodzone pozwem odsetki. W związku z tym, odsetki ustawowe za opóźnienie należne są od dnia następnego, to jest 29 grudnia 2021 r. O kosztach procesu orzeczono w pkt II wyroku na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. Sąd jako uzasadnione koszty poniesione przez powoda uwzględnił łączną kwotę 1.117 zł na którą składała się kwoty: 200 zł tytułem opłaty od pozwu, 900 zł tytułem kosztów wynagrodzenia pełnomocnika (§ 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz. U. z 2023 r., poz. 1964), 17 zł tytułem uiszczonej opłaty od pełnomocnictwa. Asesor sądowy Anna Bindas-Smoderek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.