Sąd Rejonowy pominął dowód z przesłuchania świadków S. K. i G. N., albowiem ich przesłuchanie uznał za zbędne, zmierzające jedynie do przewlekłości postępowania, gdyż literalne brzmienie przepisów porozumienia z 7 marca 2017r. w sprawie wzrostu wynagrodzeń pracowników spółki w 2017r. nie budzi wątpliwości. Dodatkowo na podstawie art.
Sąd pominął dowód z zawiadomień o zastosowaniu kary z 16 października 2013r. i 23 listopada 2015r. oraz pisma z 10 października 2013r. skierowanego przez Zastępcę Kierownika D. Magazynów i (...) do Dyrektora Operacyjnego T. S., albowiem dokumenty te są nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W świetle art. 113 § 1 k.p. kary porządkowe uważa się za niebyłe por. nienagannej pracy, a w aktach osobowych powoda nie odnotowano kar porządkowych od sierpnia 2017r. W ocenie Sądu Rejonowego powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części. Sąd I instancji wskazał, że rozważenia w pierwszej kolejności wymaga podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia. Zgodnie z art. 295 § 1 k.p. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia oraz przez uznanie roszczenia. Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo. Jeżeli przerwa biegu przedawnienia nastąpiła wskutek jednej z przyczyn przewidzianych w § 1 pkt 1, przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie wszczęte w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia nie zostanie zakończone (art. 295 § 2 k.p.). Czynnością przerywającą bieg przedawnienia jest m.in. złożenie pozwu przed sądem powszechnym. Z kolei zgodnie z art. 291 § 1 k.p. roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Zgodnie z regulaminem pracy obowiązującym w spółce pozwanego wynagrodzenie wypłacane jest 10 dnia danego miesiąca i to w tym terminie stają się wymagalne roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za poszczególne miesiące. Powód złożył pozew osobiście 1 lipca 2021r. Zgłosił nim żądanie wyrównania wynagrodzenia za pracę od maja 2018r. do maja 2021r. Stąd roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za pracę za maj 2018r. przedawniło się 10 czerwca 2021r., a przerwał bieg przedawnienia co do dalszych roszczeń - wynagrodzeń od czerwca 2018r. Natomiast w kwestii przedawnienia kwoty wynikającej z rozszerzonego żądania, którą podniosła strona pozwana Sąd Rejonowy uznał, że zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie. W wyr. z 14 kwietnia 2016r. (III PK 96/15), Sąd Najwyższy stwierdził, że wniesienie pozwu o zapłatę wynagrodzenia za godziny nadliczbowe i ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, w którym powód jednoznacznie wyraża wolę uzyskania należności przysługujących mu z tych tytułów w pełnej wysokości, przerywa bieg terminu przedawnienia roszczenia także co do kwoty, o jaką powód rozszerzył powództwo, gdy określenie pełnej wysokości roszczeń nie było możliwe w chwili jego wniesienia (art. 295 § 1 w związku z art. 291 § 1 k.p. i art. 321 k.p.c.). Ocena czy doszło do przedawnienia roszczeń zależy w istocie od intencji wnoszącego powództwo. Jeżeli intencją powoda od początku było uregulowanie kwestii czy podwyżka wynagrodzenia wynikająca z porozumienia z 7 marca 2017r. ma zastosowanie w jego sprawie, lecz miał trudności z określeniem swych żądań, gdyż występował bez profesjonalnego pełnomocnika, to należy uznać, że w niniejszej sprawie nie może być mowy o przedawnieniu roszczeń z tego względu, że ostateczne ich sprecyzowanie co do wysokości nastąpiło dopiero w marcu 2023r. Tym samym żądanie wypłaty wynagrodzenia za okres od czerwca 2018r. zgłoszone co do zasady w pozwie z 1 lipca 2021r. nie pozostaje przedawnione. Sąd Rejonowy wskazał, że powód został przywrócony na dotychczasowe warunki pracy i płacy. W wyr. z 12 lipca 2011r. (II PK 18/11) Sąd Najwyższy stwierdził, że wynagrodzenie za cały czas pozostawania bez pracy (art. 57 § 2 k.p.) na rzecz pracownicy w ciąży, z którą pracodawca rozwiązał niezgodnie z prawem umowę o pracę bez wypowiedzenia, powinno być ustalone z uwzględnieniem podwyższenia wysokości minimalnego wynagrodzenia. W uzasadnieniu orzeczenia w sposób jasny stwierdzono, że w sytuacji gdy pracodawca rozwiązuje umowę o pracę niezgodnie z przepisami prawa, to Sąd nie tylko przywraca pracownika do pracy, ale także podwyższeniu ulega jego wynagrodzenie minimalne. Taką interpretację należy w drodze analogii zastosować w niniejszej sprawie. Porozumienie z 7 marca 2017r. - stanowiące przepisy wewnętrzne - niewątpliwie stanowiłoby podstawę do przyznania podwyżki powodowi, gdyby był on zatrudniony nieprzerwanie w pozwanej spółce. Jego zapisy literalnie nie budzą żadnych wątpliwości. Dlatego też zeznania świadków na tę okoliczność były zbędne, bowiem nie było podstaw, dla których świadkowie mieli zeznawać na okoliczność interpretacji przejrzystych i jasnych zapisów porozumienia. Skoro pracodawca zawarł porozumienie w sprawie wzrostu wynagrodzeń pracowników spółki w 2017r., to na nim spoczywał obowiązek przestrzegania przepisów wewnętrznych, które ustanawia. Nie było to pierwsze porozumienie dotyczące podwyżek, lecz była to stała procedura, jaką praktykowano. Z porozumienia jasno wynika, że „180 zł należy się każdemu pracownikowi” – bez żadnych dodatkowych kryteriów wskazujących na to jak pracownik pracował. Natomiast kwota 120 zł była do podziału uznaniowego. Powód został przywrócony do pracy, co nie oznacza, że po powrocie na miejsce pracy miał być w gorszej sytuacji niż gdyby nieprzerwanie cały czas pracował. Jeżeli pracodawca narusza przepisy prawa przy rozwiązaniu umowy o pracę, a sąd przywraca pracownika do pracy na dotychczasowe warunki pracy i płacy, to pracownik nie może ponosić żadnych ujemnych konsekwencji z tego tytułu. Mają go obowiązywać warunki pracy i płacy, które miałby zagwarantowane, gdyby pracodawca nie rozwiązał z nim niezgodnie z prawem umowy o pracę, a nie te z chwili rozwiązania stosunku pracy. Na rozstrzygnięcie Sądu I instancji nie mogły mieć też wpływu, jak tego chciała pozwana, później przyznane powodowi podwyżki wynagrodzenia. Sąd oceniał bowiem jedynie czy po przywróceniu do pracy pracodawca prawidłowo ukształtował wysokość jego wynagrodzenia. Rozpoznając roszczenie powoda Sąd Rejonowy kierował się tylko i wyłącznie literalnym brzmienie porozumienia z 7 marca 2017r. nie bacząc na to jakim był pracownikiem, nie sugerował się naganami, o których w porozumieniu nie było żadnej wzmianki. Sąd nie mógł natomiast przyznać powodowi podwyżki, która miała charakter wyłącznie uznaniowy. Nawet jeżeli pozostali pracownicy z działu, w którym pracował powód otrzymali podwyżkę uznaniową 120 zł (czyli łącznie 300 zł), to nie oznacza, że i powód taką podwyżkę też by otrzymał. O kryteriach jej przyznania decydował wyłącznie pracodawca. W oparciu o bezsporne fakty i opisaną wyżej interpretację prawa Sąd Rejonowy uznał, że na mocy porozumienia z 7 marca 2017r. powód winien otrzymać kwotę 6.480 zł za okres od czerwca 2018r. do maja 2021r. (36 miesięcy x 180 zł). Roszczenie o ustalenie wysokości wynagrodzenia za pracę za okres późniejszy - od czerwca 2021r. na podstawie art. 189 k.p.c. organ orzekający uznał za dopuszczalne przyjmując, że powód miał interes prawny w jego dochodzeniu. Stąd orzekł, że wynagrodzenie powoda jest wyższe o 180 zł brutto od czerwca 2021r. Za wcześniejszy okres - od sierpnia 2018r. do maja 2021r. powództwo zostało oddalone, jako że powód nie ma interesu prawnego, by tego dochodzić, bo prawo do takiej podwyżki wynagrodzenia wynika z punktu 1 wyr.. Z tych przyczyn Sąd Rejonowy oddalił powództwo w pozostałym zakresie. O rygorze natychmiastowej wykonalności orzeczono na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c. O kosztach zastępstwa procesowego Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 102 k.p.c. odstępując od obciążania nimi powoda w zakresie, w jakim przegrał (41%). Wziął przy tym pod uwagę trudność stron w ustaleniu jak należało ukształtować jego wynagrodzenia mając na uwadze przywrócenie go do pracy na dotychczasowych warunkach pracy i płacy. Sąd Rejonowy miał również na względzie, że wytaczając powództwo, a także w toku całego postępowania powód występował bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Zachodził więc szczególnie uzasadniony wypadek przemawiający za odstąpieniem od obciążania powoda kosztami procesu w oparciu o zasadę słuszności wyrażoną w art. 102 k.p.c. O kosztach sądowych orzeczono na mocy art. 113 ust. 1 w związku z art. 96 ust. 1 pkt. 4 i art. 13 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazując pobranie od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa kwoty 442,50 zł tytułem części opłaty sądowej, której powód nie miał obowiązku uiścić z mocy ustawy. Powód wygrał powództwo w 59% (z żądanej kwoty łącznej 14.700 zł zasądzono kwotę 8.640 zł). Kwota 442,50 zł stanowiła 59% pełnej opłaty w wysokości 750 zł. Apelację od tego wyroku wniosła pozwana zaskarżając go w zakresie punktów 1, 2, 4, 5 i 6. Domagała się zmiany wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości względnie uchylenia wyr. w zaskarżonej części i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania za obie instancje. Apelująca zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie: 1. art. 8 k.p. poprzez jego niezastosowanie w sprawie i przyjęcie, że roszczenie powoda w części zasługuje na uwzględnienie podczas, gdy roszczenie to i postawa powoda jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, a tym samym nie zasługuje ono na ochronę i nie powinno stanowić wykonywania prawa przez powoda; 2. art. 56 § 1 k.p. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że przywrócenie pracownika do pracy na poprzednich warunkach oznacza konieczność modyfikacji wysokości wynagrodzenia pracownika w przypadku, gdy przed jego przywróceniem zostało zawarte porozumienie między pracodawcą a organizacją związkową dotyczące podwyżek wynagrodzenia pracowników podczas, gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu powinna prowadzić do przyjęcia, że pracownikowi nie przysługuje podwyższenie wynagrodzenia wynikające z takiego porozumienia; 3. art. 65 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie i oparcie wydanego orzeczenia na analizie literalnego brzmienia porozumienia z 7 marca 2017r. podczas, gdy zgodnie z tym przepisem wykładnia ta powinna się opierać przede wszystkim o ustalenie zgodnej woli stron oraz celu umowy; 4. art.
k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie części wniosków dowodowych składanych przez pozwanego mimo, że faktycznie nie zaistniały przesłanki wskazane w tym przepisie, tj. wnioski dowodowe nie zmierzały do przewlekłości postępowania ri nie miały wykazywać faktów niemających znaczenia dla sprawy, a przeprowadzenie wnioskowanych dowodów miało znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego sprawy;
w związku z art. 227 k.p.c. Na ich podstawie organ orzekający trafnie pominął wnioski pozwanej o dopuszczenie dowodu z: ⚫ zeznań świadków S. K. i G. N. na okoliczność faktu kształtowania się wynagrodzenia powoda i polityki płacowej oraz podwyżek wynagrodzenia powoda i jego negatywnej postawy wobec pozwanej; ⚫ zawiadomień o zastosowaniu kary z 16 października 2013r. i 23 listopada 2015r. oraz pisma z 10 października 2013r. skierowanego przez Zastępcę Kierownika D. Magazynów i (...) do Dyrektora Operacyjnego T. S. na okoliczność naruszania przez powoda obowiązków pracowniczych i ukarania go za to. Uwadze apelującej uszedł oczywisty fakt, iż postawa powoda, karanie go czy też polityka płacowa pozwanej nie mają żadnego wpływu na uprawnienie powoda do wynagrodzenia wynikające z bezwzględnie obowiązujących przepisów, o jakich mowa poniżej. Nie dają one najmniejszej możliwości brania pod uwagę okoliczności proponowanych przez pozwaną w ramach tez dowodowych. Tym samym nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia. W tym miejscu należy zaakcentować, iż o ile samo istnienie i treść wewnętrznego źródła prawa pracy, jakim jest Porozumienie zbiorowe z 7 marca 2017r. należy do podstawy faktycznej orzeczenia, to już oceną prawną objęte są kwestie jego obowiązywania podmiotowego, relacji do innych aktów prawnych oraz wykładni (por. wyroki Sądu Najwyższego z 29 stycznia 2008r., I PK 196/07; z 5 maja 2009r., I PK 6/09 i 16 czerwca 2011r., I PK 272/10). Stąd też nie do świadków, lecz do Sądu należała ocena czy powyższe Porozumienie miało zastosowanie do powoda. Z mocy art.
w związku z art. 227 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. z tych samych przyczyn wnioski apelującej o dopuszczenie dowodu z zeznań powołanych wyżej świadków i zawiadomień o ukaraniu sprzed niemal 10 lat nie mogły zostać uwzględnione także przez Sąd odwoławczy. Przeprowadzenie tych dowodów byłoby niecelowe i zmierzałoby do przedłużenia postępowania. O treści rozstrzygnięcia decydowała przede wszystkim wykładnia przepisów spornego Porozumienia zbiorowego z 7 marca 2017r. w związku z art. 9 § 1 k.p., art. 18 § 1 i 2 k.p. przy uwzględnieniu art. 57 § 1 i 4 k.p. w związku z art. 51 § 1 k.p. i wydane na ich tle orzecznictwo sądowe. Faktycznie te przepisy stanowiły podstawę zaskarżonego orzeczenia, choć nie zostały powołane przez Sąd Rejonowy. Z mocy art. 9 § 1 k.p. ilekroć w Kodeksie pracy jest mowa o prawie pracy, rozumie się przez to przepisy Kodeksu pracy oraz przepisy innych ustaw i aktów wykonawczych, określające prawa i obowiązki pracowników i pracodawców, a także postanowienia układów zbiorowych pracy i innych opartych na ustawie porozumień zbiorowych określających prawa i obowiązki stron stosunku pracy. Jednolite orzecznictwo sądowe przewiduje bardzo szeroką interpretację porozumień zbiorowych stanowiących źródła prawa pracy, o jakich mowa w powołanej regulacji. Przewiduje ono, iż nawet postanowienia nieopartego na ustawie zbiorowego porozumienia prawa pracy stanowią dla pracowników źródło zobowiązań pracodawcy będącego stroną tego porozumienia, które jako korzystniejsze niż przepisy prawa pracy zostają objęte treścią indywidualnych stosunków pracy, co znajduje uzasadnienie także w treści art. 59 ust. 2 i 4 Konstytucji RP (wyrok Sądu Najwyższego z 26 maja 2000r., I PKN 674/99 i z 6 lutego 2006r., III PK 114/05). Nie może być zatem wątpliwości, iż Porozumienie zbiorowe z 7 marca 2017r. zawarte przez pozwaną z działającymi u niej związkami zawodowymi stanowi źródło prawa pracy. Stosownie do art. 18 § 1 i 2 k.p. postanowienia umów o pracę nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy. Postanowienia umów i aktów, o których mowa w § 1, mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy są nieważne; zamiast nich stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy. Z kolei w myśl art. 57 § 1 i 4 k.p. w związku z art. 51 § 1 k.p. pracownikowi, który podjął pracę w wyniku przywrócenia do pracy przysługuje wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy. Okres pozostawania bez pracy, za który przyznano wynagrodzenie wlicza się do okresu zatrudnienia . Jak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 12 lipca 2011r. (II PK 18/11) wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy powinno odpowiadać wynagrodzeniu za pracę, jakie otrzymywałby pracownik, gdyby w tym czasie pracował. Należy więc brać pod uwagę wszystkie prawnie dopuszczalne i konieczne zmiany w wysokości tego wynagrodzenia, które musiałyby nastąpić, gdyby pracownik kontynuował zatrudnienie. Nie budzi zatem wątpliwości fakt, iż wynagrodzenie powoda za czas pozostawania bez pracy – do momentu przywrócenia go do pracy winno uwzględniać podwyżkę ze spornego Porozumienia i faktycznie ją uwzględniało. Porozumienie z 7 marca 2017r. wyraźnie przewidywało wzrost wynagrodzenia zasadniczego każdego pracownika o 180 zł od 1 marca 2017r. – z wyjątkiem osób przyjętych w 2016r. i pracowników z którymi planowano rozwiązać umowę o pracę. Powód nie należał do żadnej z tych grup. Nie zaliczał się też do żadnej z grup wymienionych przez pozwaną (k. 204), którym nie przyznano owej podwyżki (tj. zatrudnionych w 2017r. – przed zawarciem porozumienia). Uznaniowa była wyłącznie kwota 120 zł na pracownika, co do której roszczenie powoda zostało oddalone. W świetle powołanych regulacji umowa o pracę powoda wraz z aneksami nie mogła być mniej korzystna niż przepisy spornego Porozumienia zbiorowego z 7 marca 2017r., tzn. nie mogła go nie uwzględniać zarówno w okresie pozostawania bez pracy, jak i po powrocie do niej. Odmienne postanowienia owej umowy, bez spornej podwyżki należy traktować jako nieważne z mocy prawa. Sąd Rejonowy postąpił zatem zgodnie z zasadą clara non sunt interpretanda i prawidłowo oparł rozstrzygnięcie na literalnej treści porozumienia. Miało to pełne uzasadnienie w: ⚫ literalnej treści § 1 spornego Porozumienia, zgodnie z który wzrost wynagrodzeń w Spółce w kwocie 180 zł zostanie doliczony każdemu pracownikowi do jego wynagrodzenia zasadniczego, ⚫ praktyce pozwanego odnoszącej się do pracowników, którym przyznano podwyżki – powód znalazłby się w tej grupie, skoro nie należał do żadnej z wymienionych przez pozwaną i opisanych wyżej; ⚫ art. 57 § 1 i 4 k.p. – powodowi prawidłowo faktycznie wypłacono wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy od stycznia do maja 2017r. w wysokości uwzględniającej podwyżkę z ww Porozumienia od kwietnia 2017r. (k. 90), bo za okres od stycznia do marca 2017r. po 2.680 zł, a za kwiecień i maj 2017r. – już o 180 zł więcej tj. 2.860 zł; ⚫ trudno sobie wyobrazić, by po faktycznym podjęciu pracy przez powoda jego wynagrodzenie znów zmalało w stosunku do tego, jakie mu przysługiwało i jakie faktycznie otrzymał za czas pozostawania bez pracy od wejścia w życie owego porozumienia. Na uwzględnienie nie zasługują też całkowicie bezcelowo podniesione przez pozwaną zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego. Po myśli art. 56 § 1 k.p. pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu do pracy lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy. Poprzednie warunki płacy powoda, o jakich mowa w powołanym przepisie, z mocy cytowanych wyżej art. 9 § 1 k.p. w związku z art. 18 § 1 i 2 k.p. winny były uwzględniać sporne Porozumienie, ponieważ jego umowa o pracę nie biorąca go pod uwagę była w tym zakresie nieważna jako mniej korzystna. Jak wynika z art. 65 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Jasne postanowienia źródła prawa pracy jakim było sporne Porozumienie nie wymagało żadnej interpretacji (szczególnie proponowanej przez pozwaną - contra legem). Nie doszło też do zarzucanego naruszenia art. 8 k.p., zgodnie z którym nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Nie sposób podzielić argumentacji apelującej, jakoby Sąd Rejonowy winien był dostrzec sprzeczność działań powoda z zasadami współżycia społecznego i z przepisami prawa pracy. Przepis art. 8 k.p. oznacza pozbawienie danego podmiotu możliwości korzystania z prawa, które mu w świetle przepisów prawa podmiotowego przysługuje. Prowadzi to więc zawsze do osłabienia zasady pewności prawa i przełamuje domniemanie korzystania z prawa w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego i jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Z tego względu zastosowanie przez sąd konstrukcji nadużycia prawa jest dopuszczalne tylko wyjątkowo i musi być szczegółowo uzasadnione. Ponadto stawiając tezę o nadużyciu przez stronę prawa w rozumieniu art. 8 k.p. należy wyjaśnić, jakie konkretnie prawo podmiotowe miało zostać naruszone, czy czynienie użytku z tego prawa polega na jego sprzeczności z zasadami współżycia społecznego czy ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa (bądź i z zasadami współżycia społecznego i ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa) oraz jakie zasady współżycia społecznego (społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa) zostały pogwałcone (tak wyrok Sądu Najwyższego z 8 lutego 2018r. I PK 350/16). Takiego uzasadnienia konieczności zastosowania art. 8 k.p. apelująca nie przedstawiła. Sąd odwoławczy nie dopatrzył się tymczasem sprzeczności działań powoda z tą klauzulą generalną. Niezależnie od powyższego ten, kto sam narusza zasady współżycia społecznego, nie może korzystać z ochrony przed nadużyciem prawa przez drugą stronę (wyrok Sądu Najwyższego z 20 stycznia 2011r., I PK 135/10). Brak wypłaty należnego pracownikowi wynagrodzenia stanowi wykroczenie przewidziane w art. 282 § 1 pkt 1 k.p. Pozwana naruszyła więc nie tylko zasady współżycia społecznego, lecz dopuściła się wykroczenia przeciwko prawu powoda do wynagrodzenia uwzględniającego sporną podwyżkę. Nie może się zatem skutecznie powoływać na bliżej niesprecyzowane naruszenie zasad współżycia społecznego przez powoda. Na koniec należy wskazać, iż pozwana nie sformułowała zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji jakichkolwiek przepisów dotyczących przedawnienia, choć nadal ten zarzut podtrzymuje. Roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu. Sąd Okręgowy uznał za chybione zarzuty pozwanej odnoszące się do przedawnienia roszczeń powoda w zakresie, w jakim powód dokonał rozszerzenia powództwa. Przede wszystkim uwadze apelującej całkowicie uszła okoliczność, iż kwota brutto zasądzona przez Sąd I instancji to ta sama należność, jakiej powód dochodził od początku w kwocie netto. Uczynił to pozwem z 1 lipca 2021r., a pozwana została zobowiązana do wypłaty wynagrodzenia za okres od czerwca 2021r., a więc wyłącznie tej, która nie była przedawniona i nie wynikała z rozszerzenia powództwa. Niezależnie od tego jeżeli zmiana wysokości żądania nie wpływa na właściwość sądu w myśli art. 193 § 1 k.p.c., jak miało to miejsce w niniejszej sprawie i następuje w granicach podstawy faktycznej wskazanej w pozwie, to brak podstaw do uwzględnienia zarzutu przedawnienia w związku z późniejszym doprecyzowaniem żądania pozwu (wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011r., I CSK 684/09). Mając powyższe na względzie we wskazanym zakresie, w jakim zasądzono na rzecz powoda wynagrodzenie i orzeczono o kosztach zastępstwa procesowego apelacja pozwanej podlegała oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c. Z mocy art. 102 k.p.c. odstąpiono od obciążania powoda kosztami zastępstwa procesowego pozwanej w postępowaniu apelacyjnym biorąc pod uwagę fakt, iż uwzględnienie apelacji nastąpiło w zakresie ustalenia wysokości wynagrodzenia powoda z przyczyn niewskazanych przez pozwaną. SSO Anna Petri
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.