Sam fakt wyboru jednego spośród gotowych wzorców umów kredytowych (PLN/CHF/EURO/USD) nie stanowi jeszcze o możliwości przyjęcia, iż warunki umowy, w tym sposób ustalania kursu, były indywidualnie negocjowane ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20.12.2017r., I ACa 606/17). W ocenie Sądu postanowienia umowy określone w (...), (...), (...), (...) (...), (...) spełniają przesłanki uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385
Dodać w tym miejscu trzeba, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego trafnie przyjmuje się, że postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych ( tak m.in. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 2.06.2021r., sygn. akt I CSKP 55/21, Legalis). W ocenie Sądu strona powodowa w chwili zawierania umowy nie była w stanie racjonalnie określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej i ryzyka związanego z podpisaniem umowy, a stąd też przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art.
k.c., pozostając w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych które winny spełniać kryteria umożliwiające kredytobiorcy zrozumienie w pełni zapisów umowy i oszacować konsekwencje finansowe zawartej umowy ( tak też uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9.06.2021r., sygn. akt V ACa 127/21, Legalis i powołane tam orzecznictwo). W sprawie nie ma znaczenia, czy kursy były ustalane na podstawie danych transakcyjnych pozyskiwanych z rynków finansowych, wiodących banków czy też w inny sposób, jeżeli sposób ten nie został indywidualnie uzgodniony na potrzeby konkretnej transakcji. Nie ma też znaczenia, że kursy ustalane są według takich samych czy podobnych reguł przez wszystkie banki komercyjne. Wskazać trzeba, że zastosowanie innego kursu dla przeliczenia kredytu uruchamianego – kursu kupna oraz innego kursu dla przeliczenia kredytu spłacanego – kursu sprzedaży prowadzi do uzyskania przez bank dodatkowej korzyści finansowej wynikłej z różnicy między tymi kursami. Na tym polega istota tzw. spreadu walutowego. Stosując swój kurs kupna – niższy od kursu średniego NBP – bank spowodował zwiększenie zobowiązania kredytobiorców wyrażonego w walucie waloryzacji. Zgodnie z art.
to na pozwanym spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania, iż warunki umowy kredytu były indywidualnie uzgadniane z kredytobiorcą. Pozwany nie wykazał, aby treść umowy kredytu została indywidualnie uzgodniona z powodami. Nawet jeśli istniałaby możliwość negocjowania postanowień umownych, a strona powodowa z tego nie skorzystała, nie można uznać, że treść przedmiotowej umowy była indywidualnie uzgodniona. O indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wtedy, gdy dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.
nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, ale jest nim takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia. Treść umowy w zakresie kwestionowanych postanowień waloryzacyjnych stanowi wzorzec opracowany przez bank. Powodowie wskazywali, że zapoznali się z umową podczas wizyty w banku w celu jej podpisania, przy czym dokument umowy był już przygotowany, a umowa była rozległa i sporządzona w trudnym fachowym języku. W takich okolicznościach nie sposób mówić o indywidualnym uzgodnieniu poszczególnych postanowień umowy kredytu, a stąd też rzeczywistym wpływie powodów na treść tych postanowień. Nie może też mieć decydującego znaczenia podpisanie przez powodów – na formularzu banku – oświadczeń o ryzyku walutowym i ryzyku zmiany stopy procentowej. Możliwość samej zmiany kursu waluty jest oczywista, natomiast strona powodowa nie wyraziła swobodnie zgody na stosowanie kursów ustalanych przez bank. Ewentualna niewiedza pozwanego, iż ryzyko będzie tak wysokie jest bez znaczenia, biorąc pod uwagę fakt, iż banki jako podmioty profesjonalne, mające szczególną pozycję w strukturze społecznej i obrocie gospodarczym, winny dołożyć wszelkiej staranności, by przedstawić kredytobiorcy możliwie obrazowo i czytelnie, jakie ryzyko niesie za sobą zmieniający się kurs waluty skutkujący zmianą wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Klient banku winien zostać pouczony o tym, jak wahania kursu waluty mogą wpłynąć na jego sytuację ekonomiczną na przestrzeni lat trwania umowy, bowiem ze względu na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorca może być zobowiązany do poniesienia wyższego ekonomicznie wydatku w złotych polskich, niż w przypadku kredytu złotowego, w którym saldo nie podlega wahaniom wynikającym ze zmian waluty. Pozwana nie wykazała, by dopełniła należycie obowiązku informacyjnego, udzielając pełnej i rzetelnej informacji powodom przed zawarciem spornej umowy, a powodowie konsekwentnie podali, że o ryzyku związanym z możliwością zmiany kursu nie byli informowani. Z powyższych przyczyn wskazane postanowienia umowne należało uznać za bezskuteczne. Strona powodowa, mając pełną świadomość ewentualnych skutków nieważności umowy i zdając sobie sprawę, że w razie uznania umowy za nieważną obie strony będą musiały zwrócić to, co sobie świadczyły, wskazała na akceptację uznania umowy za nieważną. Nadto, w ocenie Sądu, uznanie umowy za nieważną będzie korzystne dla powodów, biorąc pod uwagę wartość kredytu i wartość spłaconej należności. Wobec braku związania klauzulami przeliczeniowymi w przedmiotowej umowie, należy uznać, że utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, gdyż przedmiotowa umowa nie może obowiązywać z uwagi na sprzeczność z naturą stosunku prawnego, wobec czego przedmiotową umowę po usunięciu z niej zapisów abuzywnych należy uznać za nieważną na podstawie art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. Brak było podstaw do zastąpienia abuzywnych postanowień umowy jakimikolwiek innymi postanowieniami mogącymi wynikać z przepisów o charakterze dyspozytywnym. Art. 358 k.c. w kształcie regulującym możliwość spełnienia świadczenia w walucie polskiej w przypadku, w którym przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej i określającym wartość waluty obcej według kursu średniego NBP, wszedł w życie dopiero 24.01.2009r., mocą nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 23.10.2008r. (Dz.U. Nr 228, poz. 1506). W ocenie Sądu przedmiotowej umowy nie można utrzymać po wyeliminowaniu mechanizmu denominacji, ponieważ po odpadnięciu abuzywnego mechanizmu denominacji nieznana pozostaje kwestia podstawowa – jaka kwota powinna być wypłacona powodom i jakie raty powinny być przez nich spłacane, a braków tych nie da się uzupełnić w żaden sposób, wobec czego umowa nie nadaje się do wykonania i jest nieważna ( podobne stanowisko zajął Sąd Okręgowy w Olsztynie w uzasadnieniu wyroku z 22.07.2021r., sygn. akt I C 519/21, Legalis). Okoliczności dotyczące wejścia w życie ustawy „antyspreadowej” były bez znaczenia dla sprawy, ponieważ ważność umowy ocenia się na datę jej zawarcia, a nie na datę późniejszą (w tym przypadku pond 3 lata późniejszą). Ustawa „antyspreadowa” (z 29.07.2011r.) nie wprowadziła żadnych zapisów, które wchodziłyby do treści umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych, zawartych przed dniem wejścia jej w życie. Umowy nieważnej nie można uczynić ważną za pomocy późniejszej ustawy, podobnie jak nie można jej uczynić ważną za pomocą zmiany (aneksu) wprowadzającego możliwość spłaty rat w walucie CHF. Ostatecznie więc, po oświadczeniu powodów w toku postępowania sądowego, że żądają stwierdzenia nieważności umowy, Sąd uznał umowę za nieważną. Luka powstała po usunięciu z umowy abuzywnej klauzuli indeksacyjnej nie może zostać wypełniona przez odwołanie się do art. 358 § 2 k.c. w sytuacji, gdy przepis ten wszedł w życie 24.01.2009r., więc nie jest możliwe jego stosowanie wobec umowy zawartej przez strony w 2005r. Fakt, że powodowie od 2.01.2019r. spłacali kredyt we franku szwajcarskim, nie mógł mieć wpływu na ocenę abuzywności poszczególnych postanowień umowy, ponieważ nie można sanować niedozwolonego charakteru postanowień umownych poprzez sposób jej wykonywania bądź późniejszą modyfikację. Ocena postanowień umowy dokonywana być powinna według zasad przewidzianych w art.
k.c., a zatem według stanu z chwili jej zawarcia oraz w okolicznościach jej zawarcia, przy uwzględnieniu umów pozostających z nią w związku, stosownie do art. 385 2 k.c. Ponieważ umowa jest nieważna, pozwany powinien zwrócić powodom świadczenie nienależne na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Nie ma przy tym podstawy prawnej dla obciążenia powodów „wynagrodzeniem” za korzystanie z kapitału banku. Z treści art. 405 kc w zw. z art. 410 § 1 k.c. wynika, że kto spełnił świadczenie nienależne, obowiązany jest do jego zwrotu. Zgodnie zaś z art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Zgodnie z trafnym poglądem wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z 16.02.2021r. (sygn. III CZP 11/20, Legalis) stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Stanowisko to zostało również potwierdzone w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7.05.2021r., sygn. akt III CZP 6/21, Legalis). Z uwagi na fakt, że nienależne świadczenie jest postacią bezpodstawnego wzbogacenia, ogólne przesłanki z art. 405 k.c. muszą być spełnione również w wypadku nienależnego świadczenia. Jednak przesłanka wzbogacenia musi być tutaj rozumiana w sposób szczególny. Nienależne świadczenie i kondykcja mogą obejmować wszystko, co może być przedmiotem świadczenia. Nie ma potrzeby analizować, czy dane zachowanie wzbogaciło accipiensa, jeśli doszło do świadczenia, które może być zwrócone ( tak też Sąd Najwyższy w wyrokach z: 9.8.2012r. V CSK 372/11, Legalis, 28.8.2013r. V CSK 362/12, Legalis, 15.5.2014r., II CSK 517/13, Legalis, 29.11.2016 r., I CSK 798/15, Legalis ). Najbardziej odpowiednią kondykcją spośród wymienionych w art. 410 § 2 k.c. jest condictio sine causa. Zachodzi ona wówczas, gdy czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Podkreśla się, że ze wszystkich kondykcji skonstruowanych w art. 410 k.c. właśnie condictio sine causa najlepiej odpowiada przypadkom świadczeń spełnionych na podstawie klauzul abuzywnych (zob. np. P. Księżak, w: Osajda, Komentarz KC, t. II, 2017, s. 372). Doktryna odrzuca teorię salda jako rozwiązanie, które nie ma podstaw prawnych w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 i nast. k.c.). W piśmiennictwie podkreśla się, że zastosowanie przepisów o potrąceniu umożliwia osiągnięcie rezultatów identycznych jak kompensata jednorodzajowych świadczeń przy bezpodstawnym wzbogaceniu obu stron w oparciu o teorię salda, dlatego brak jest potrzeby w ogóle jej stosowania. W sytuacji, w której każdej ze stron umowy przysługuje roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, oba te roszczenia są niezależne i nie kompensują się do świadczenia o niższej wartości, co stanowi aprobatę dla przedstawionej teorii dwóch kondykcji (tak też W. Dubis (w:) Kodeks..., pod red. E. Gniewek, 2021, wyd. 10, komentarz do art. 405, nb 13, Legalis; P. Księżak (w:) Kodeks cywilny..., pod red. K. Osajda, 2021, wyd. 28, komentarz do art. 405, pkt 180, Legalis; K. Mularski (w:) Kodeks..., pod red. M. Gutowski, 2019, wyd. 2, komentarz do art. 405, Nb 42, Legalis). W konsekwencji stwierdzenia nieważności umowy kredytu powodowie mogą domagać się zwrotu świadczenia nienależnie spełnionego w wykonaniu tejże umowy, tj. zwrotu kwot przekazanych bankowi w ramach spłaty kredytu w okresie wskazanym w niniejszej sprawie. Wyliczenie powodów bazowało na wyciągach z rachunku bankowego pozwanego i de facto stanowiło zsumowanie uiszczonych przez nich kwot w złotym polskim, przy czym w niniejszej sprawie dochodzili oni jedynie części wpłaconych kwot. Rację ma strona powodowa podając, że jej roszczenie nie uległo przedawnieniu. W sprawie do roszczeń powodów miał zastosowanie dziesięcioletni termin przedawnienia wynikający z treści art. 118 k.c. w brzmieniu obowiązującym przed 9.07.2018r. W świetle stanowiska najnowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego (które Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela), zgodnie z którym bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia, gdyż dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia ( tak m.in. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7.05.2021r., III CZP 6/21, Legalis). W przedmiotowej sprawie za taki moment uznać należy najwcześniej udzielenie pełnomocnictwa reprezentującemu ich radcy prawnemu, co miało miejsce w maju 2020r.. Tym samym zarzut przedawnienia jest oczywiście chybiony. W związku z powyższym Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów dochodzone kwoty, a co do części roszczenia odsetkowego powództwo oddalił. Powodowie żądali zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od 17.02.2021r. do dnia zapłaty. Żądanie było zbyt daleko idące. Zgodnie z aktualnym orzecznictwem ( por. uchwała SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21) odsetki należą się powodom od oświadczenia o zapoznaniu się ze skutkami nieważności. Od z asądzonej kwoty Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 20.09.2021r. do dnia zapłaty, tj. od złożenia przez powodów oświadczenia o świadomości skutków nieważności umowy, mając na uwadze, że dopiero wówczas nastąpił trwały stan nieważności umowy, z czym wiąże się wymagalność roszczeń stron (art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c.). W pozostałym zakresie roszczenie o odsetki zostało oddalone. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i w zw. z art. 99 k.p.c. Strona powodowa uległa w procesie jedynie co do niewielkiej części roszczenia odsetkowego, wobec czego całością kosztów postępowania należało obciążyć pozwanego. Konsekwencją takiego ustalenia było zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kwoty 6.434,-zł z tytułu zwrotu kosztów procesu, w tym kwoty 5.400,-zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (§ 2 ust. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych), 1.000,-zł z tytułu opłaty sądowej od pozwu oraz 34,-zł z tytułu opłat skarbowych od pełnomocnictwa udzielonego przez każdego z powodów. Apelację od wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w pkt 1 i 3 oraz zarzucając: (a) naruszenie – mające istotny wpływ na rozstrzygniecie i dotyczących podstawy faktycznej rozstrzygnięcia – przepisów postępowania, tj.: (i) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 228 § 2 k.p.c. i art. 231 k.p.c. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na zaniżeniu mocy dowodowej załączonych do odpowiedzi na pozew dokumentów (co nastąpiło z naruszeniem zasady wszechstronnej oceny materiału dowodowego, zasad doświadczenia życiowego i zasad logiki), jak również zgodnie z art. 228 § 2 k.p.c. niewskazaniu na fakty znane sądowi z urzędu bądź o których informacja jest powszechnie dostępna w zakresie powszechnej wiedzy o wahaniach kursów i treści obowiązującej w chwili zawarcia umowy Rekomendacji S wydanej przez KNF, co w efekcie spowodowało niepoczynienie zgodnie z art. 231 k.p.c. domniemań faktycznych w zakresie udzielenia powodowi informacji o ryzyku kursowym i funkcjonowaniu umowy przynajmniej na poziomie odpowiadającej treści Rekomendacji S i obowiązującej w banku procedury informacyjnej; (ii) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie polegające na dokonaniu dowolnej oceny zeznań powoda z naruszeniem zasady wszechstronnej oceny materiału dowodowego, zasad doświadczenia życiowego i zasad logiki poprzez uznanie ich za wiarygodne, w sytuacji, gdy zeznania powoda były wewnętrznie niespójne, sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ww. zasadami, a także przy ich ocenie sąd nie wziął pod uwagę szeregu okoliczności wpływających na ich wiarygodność oraz moc dowodową; (iii) art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na pominięciu zgłoszonego przez bank dowodu z opinii biegłego i błędnej ocenie faktów, które powinny zostać ustalone w postępowaniu dowodowym; (b) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: (i) art. 69 ust. 1 i 2 ustawy - Prawo bankowe w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnie polegającą na uznaniu, że: • kredyt denominowany jest kredytem złotowym w sytuacji, gdy prawidłowa wykładnia zaskarżonych przepisów prowadzi do wniosku, że kredyt denominowany jest kredytem udzielonym w walucie obcej; • błędną wykładnie polegającą tym, że sprzeczne z istotą stosunków umownych są postanowienia umowy, które umożliwiają bankowi kształtowanie tabel kursowych banku i stosowanie ich w relacjach z kredytobiorcami, w sytuacji, gdy istota kredytu denominowanego we franku szwajcarskim zakłada stosowanie do przeliczeń kursowych kursów kupna/sprzedaży ustalanych przez banki; • nieprawidłowe zastosowanie polegające na podstawie postanowień umowy nie można ustalić zobowiązania powoda do zwrotu kapitału, w sytuacji, gdy zgodnie z treścią umowy, art. 69 ust. 1 i 2 pkt 2 i 8 ustawy Prawno bankowe, a także zasadą nominalizmu powód zobowiązany jest do zwrócenia kwoty wykorzystanego kredytu; (ii) art. 58 § 2 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie polegające na uznaniu, że zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe naruszają zasady współżycia społecznego z uwagi na nierównomierne rozłożenia ryzyka kursowego i przy jednoczesnym deficycie informacyjnym ze strony banku jako instytucji zaufania publicznego, w sytuacji, gdy w niniejszej sprawie powodowi udzielono informacji w zakresie ryzyka kursowego i funkcjonowania umowy wg stanu wiedzy istniejącego w chwili zawarcia umowy, a ryzyko kursowe obciąża strony równomiernie; (iii) art.
oraz art. 385 2 k.c. w zw. z art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG oraz w zw. z art. 56 k.c. oraz art. 354 § 1 k.c. i art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że klauzule przeliczeniowe: • kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy powoda z uwagi na:
w zw. z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego i art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5.04.1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich i art. 65 k.c. poprzez ich nieprawidłową wykładnie polegającą na uznaniu, że klauzule przeliczeniowe zawarte w umowie kredytu określają główne świadczenia stron w sytuacji, gdy mają one charakter fakultatywny i stanowią jedną z możliwych opcji związanych z realizacją zobowiązań stron, gdyż bank umożliwiał również spłacenie kredytu bezpośrednio we franku szwajcarskim (CHF); (
oraz art. 385 2 k.c. w zw. z art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego i art. 65 § 1 i 2 k.c. ich poprzez nieprawidłowe zastosowanie polegające na uznaniu, że po eliminacji klauzul przeliczeniowych umowa nie może dalej funkcjonować w sytuacji, gdy, wbrew ocenie sądu, po przedmiotowej eliminacji umowa będzie zawierała wszystkie podstawowe elementy konstrukcyjne niezbędne dla ustalenia treści łączącego strony stosunku prawnego, jako kredytu walutowego z oprocentowaniem opartym na stopie składanej SARON 3M2 oraz marży określonej w Umowie; (vii) art.
w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że po eliminacji klauzul przeliczeniowych (tabel kursowych) kredyt denominowany nie może funkcjonować jako kredyt złotowy z uwagi na brak ryzyka kursowego, w sytuacji, gdy prawidłowa wykładania zaskarżonych przepisów prowadzi do wniosku, że kredyt denominowany może funkcjonować jako kredyt złotowy, jeżeli po eliminacji klauzul przeliczeniowych można określić zobowiązania stron; (viii) art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na zasądzeniu odsetek ustawowych za opóźnienie od innego dnia aniżeli dnia następnego po dniu uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty w sytuacji, gdy dopiero od chwili uprawomocnienia się wyroku pozwany może być w opóźnieniu co do spełnienia świadczenia z uwagi na to, że po uprawomocnieniu się wyroku definitywnie odpadnie podstawa do spełnienia świadczenia przez powoda tytułem spłaty kredytu, a co za tym idzie pozwany będzie zobowiązany do zwrotu zapłaconych przez powoda świadczeń; W oparciu o te zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów zwrotu kosztów postępowania w obu instancjach według norm przepisanych. Na wypadek niepodzielenia jego stanowiska pozwany podniósł natomiast zarzut zatrzymania kwoty dochodzonej przez powodów i zasądzonej przez Sąd I instancji do czasu zaofiarowania zwrotu (albo zabezpieczenia) wypłaconej powodom przez bank kwoty 336.310,-zł w związku z zawarciem umowy i uruchomieniem kredytu. W odpowiedzi na apelację powodowie domagali się jej oddalenia oraz zasądzenia od pozwanego zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie. Nie doszło do zarzucanego w apelacji naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. wskutek pominięcia przez Sąd Rejonowy – postanowieniem wydanym na rozprawie 20.03.2023r. – objętego wnioskiem pozwanego dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości. Zgodnie z żądaniem zgłoszonym w odpowiedzi na pozew, przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego miało na celu ustalenie szeregu szczegółowo opisanych tam okoliczności ( s.7-9 odpowiedzi na pozew ), spośród których – według aktualnego stanowiska pozwanego zaprezentowanego w apelacji – znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miało to, czy w transakcjach walutowych na rynku międzybankowym powszechnie stosowało się, na dzień prowadzenia negocjacji, zawarcia umowy oraz jej realizacji, tabele kursowe ( i czy tym samym jest to zwyczaj rynkowy w relacjach banków z klientami ), sposobu kształtowania tabel kursowych przez banki ( co powinno stanowić podstawę oceny przesłanek z art.
na tle przedmiotowej umowy kredytu ) oraz możliwości dalszego funkcjonowania umowy kredytu po eliminacji z niej klauzul przeliczeniowych. Okoliczności te, wbrew stanowisku apelacji, nie były jednak istotne w sprawie ( art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. ) w sytuacji, gdy Sąd Rejonowy uznał przedmiotową umowę kredytową za nieważną ( trwale bezskuteczną ) z powodu występowania w niej postanowień niedozwolonych, do których zaliczył m.in. klauzule indeksacyjne, a ocenę tę Sąd Okręgowy podzielił ( o czym niżej ). Pomimo zgłoszenia zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 228 § 2 k.p.c. i art. 231 k.p.c. nie zostały skutecznie podważone w apelacji ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy. W ramach tych zarzutów pozwany w rzeczywistości kwestionował podstawę faktyczną zaskarżonego wyroku, ale także rozważania prawne Sądu Rejonowego na tle ważności umowy kredytu, tj. dotyczące realizacji przez poprzednika prawnego pozwanego obowiązków tzw. informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego. Spośród ustaleń faktycznych pozwany podważał natomiast ustalenia odnoszące się do okoliczności zawarcia umowy. Sąd Rejonowy oparł je na przesłuchaniu powodów, który to dowód uznał za wiarygodny, a oceną tę pozwany uznawał za błędną. Według apelacji Sąd Rejonowy wadliwe zniżył także moc dowodową przedstawionych przez niego dokumentów w postaci wniosku kredytowego, umowy kredytu i Instrukcji udzielania kredytów mieszkaniowych, przy czym prawidłowa ocena dowodów powinna doprowadzić do ustalenia, że powodowie zostali poinformowani przy zawieraniu umowy o mechanizmach związanych z zastosowanym miernikiem waloryzacji i o ryzyku związanym ze zmianą kursu waluty CHF, mieli możliwość negocjowania warunków umowy oraz wyrazili zgodę na stosowanie kursów walut publikowanych przez bank. Nie można uznać, aby Sąd Rejonowy naruszył kryteria oceny wynikające z art. 233 § 1 k.p.c. przy dokonywaniu oceny dowodu z przesłuchania powodów w charakterze strony. Jest oczywiste, co podniesiono w apelacji, że powodowie mieli interes w przedstawienie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy w takim świetle, aby ich zeznania stanowiły wsparcie dochodzonego roszczenia, natomiast nic nie wskazuje, aby nie brał tego pod uwagę Sąd Rejonowy. Choć zaś powodowie, co także podkreślono w apelacji, przedstawiali w swych zeznaniach zdarzenia sprzed wielu lat, to zważywszy na wagę dokonywanej wówczas przez nich transakcji ( zaciągnięcie zobowiązania kredytowanego na znaczną kwotę i z terminem spłaty wynoszącym 30 lat ) zasady doświadczenia życiowego nakazują przyjąć, że pamiętali szczegóły prowadzących rozmów lepiej niż pracownicy banku, którzy podejmowali rutynowe czynności w ramach wykonywanej pracy zawodowej. Potwierdzają to zeznania świadka (...), która w 2005r. była pracownikiem banku udzielającego kredytu – doradcą kredytowym, a która podała, że nie pamięta szczegółów rozmów z klientami sprzed kilkunastu lat, poprzestając na stwierdzeniu, że postępowała zgodnie z obowiązującymi instrukcjami i „wyczerpująco odpowiadała na pytania klientów ( k.482 ). W apelacji podniesiono, że Sąd Rejonowy nie uwzględnił wewnętrznej niespójności oraz sprzeczności zeznań powodów ze „zgromadzoną w aktach sprawy dokumentacja kredytową”, nie precyzując jednak, o które konkretnie dokumenty dołączone do odpowiedzi na pozew chodzi i na czym polegają owe sprzeczności czy tez wewnętrzna niespójności zeznań powodów. W apelacji podkreślono, że zapisy w dokumentacji kredytowej nie wyczerpują wszystkich informacji udzielonych powodom przed zawarciem umowy, a odzwierciedlają jedynie fakt, że miała miejsce rozmowa w przedmiocie ryzyka kursowego i jego wpływu na prawa i obowiązki stron umowy. Pozwany nie wskazał jednak na materiał dowodowy zebrany w spawie, inny niż przesłuchanie powodów, z którego miałoby wynikać, jakie dokładnie informacje zostały im przekazane. Zupełnie nietrafne było odwołanie się w apelacji, w kontekście art. 228 § 2 k.p.c. i art. 231 k.p.c., do Rekomendacji S wydanej przez KNF, skoro – jak sam podał pozwany – Rekomendacja ta została wydana w 2006r., zaś przedmiotową umowę kredytową jego poprzednik prawny zawarł z powodami w dniu 22.03.2005r. Z faktu obowiązywania w banku procedur dotyczących informowania klientów o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem CHF ( który to fakt wynika, według apelacji, z dokumentów wewnętrznych banku w postaci (...) wprowadzonej Zarządzeniem nr (...) Prezesa Zarządu z dnia 24.12.2003r. ) nie można, przy zastosowaniu art. 231 k.p.c., a więc z drodze domniemania faktycznego, wyprowadzić wniosku, że określone tymi procedurami informacje przekazano również powodom. Ze wskazanych w odpowiedzi na pozew postanowień tej (...) tylko (...) odnosi się zresztą do rozmów o charakterze informacyjnym i mowa jest tam jedynie o przeprowadzeniu, na życzenie klienta, próbie symulacji spłaty kredytu ( (...) – k.203 ). Kwestia zaś, czy poprzez przedłożenie powodom do podpisu pewnych dokumentów i samo sformułowanie treści umowy kredytu bank należycie zrealizował swój obowiązek informacyjny zostanie szerzej omówiona w dalszej części uzasadnienia, gdyż jest zagadnieniem z zakresu stosowania prawa materialnego. Podsumowując, ustalenia faktyczne przyjęte przez Sąd Rejonowy znajdują oparcie w przywołanych przez ten Sąd dowodach i nie zostały podważone w apelacji, a zatem Sąd Okręgowy uczynił je podstawą swego rozstrzygnięcia ( art. 382 k.p.c. ). Na podstawie dokumentów przedłożonych przez pozwanego w postępowaniu apelacyjnym ( art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 243 2 k.p.c. ) Sąd Okręgowy ustalił natomiast, co następuje: W dniu 28.04.2023r. ( po wydaniu zaskarżonego wyroku ) pozwany bank ( reprezentowany przez pełnomocnika ) sporządził pisemne oświadczenia adresowane do powodów, w którym poinformował ich, że z uwagi na wydanie wyroku w niniejszej sprawie na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. korzysta z prawa zatrzymania kwoty zasądzonej przez sąd I instancji do czasu zaofiarowania zwrotu ( albo zabezpieczenia ) kwoty w wysokości 336.310,-zł wypłaconej powodom przez bank w związku z zawarciem umowy z 22.03.2005r. i uruchomieniem kredytu. Pismo z 28.04.2023r. zostało doręczone powodom 4.05.2023r. ( dowód: odpis pisma z 28.04.2023r. wraz z odpisem pełnomocnictw i pocztowym potwierdzeniem doręczenia – k.585-591 ). Sąd Rejonowy uznał, że zawarta przez strony umowa kredytu hipotecznego jest nieważna na podstawie art. 58 k.c. w zw. z art. 353
22 1 k.c. a pozwany przedsiębiorcą. Sąd Rejonowy uznał także, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy nie były z nimi indywidualnie uzgodnione w rozumieniu art.
1 i § 3 k.c. Stanowisko to nie budziło zastrzeżeń. Zgodnie z art.
k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W rozpoznawanym przypadku, jak wynika z ustaleń Sądu Rejonowego, mamy do czynienia właśnie z użyciem wzorca umownego, którego kwestionowane przez powodów postanowienia były elementem. Powodowie przystąpili do umowy przygotowanej w całości przez bank, który stosował w tym wypadku standardowy, typowy produkt oferowany na rynku w postaci kredytu waloryzowanego do CHF, adresowany do klientów zainteresowanych umową kredytu hipotecznego. Postanowienia dotyczące mechanizmu waloryzacji nie stanowiły przedmiotu negocjacji, lecz zostały jednostronnie narzucone przez bank. Fakt natomiast, że poprzednik pozwanego miał w ofercie również inne rodzaje kredytów oznacza tylko tyle, że kredytobiorcy mieli wybór między różnymi stworzonymi przez niego gotowymi produktami. Możliwość wyboru między kilkoma wzorcami umownymi przygotowanymi przez przedsiębiorcę nie jest jednak równoznaczna z możliwością indywidualnego uzgadniania przez konsumenta postanowień któregokolwiek z takich gotowych wzorców. Zdaniem Sądu Rejonowego postanowienia składające się na klauzulę ryzyka walutowego ( indeksacyjną ) określają wprawdzie główne świadczenia stron, natomiast ich ocena nie była wyłączona na podstawie art.
2 k.c., gdyż nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Sąd Okręgowy podziela to stanowisko. Należy przypomnieć, że w umowie z 22.03.2005r. ustalono, że bank udziela kredytobiorcy kredytu hipotecznego denominowanego w CHF w kwocie złotych stanowiącej równowartość 135.058,99 CHF na okres od 22.03.2005r. do 2.03.2035r. ( (...) ), przy czym kwota kredytu określona w CHF zostanie przeliczona na złote po kursie kupna CHF według Tabel kursów a dnia uruchomienia środków ( (...) ), zaś rozliczenia z bankiem z tytułu zaciągniętego kredytu dokonywane będą w złotych, a do przeliczeń stasowane będą kursy sprzedaży CHF według odpowiedniej Tabeli kursów ( (...) ). Od uruchomionej kwoty kredytu bank pobierał odsetki według zmiennej stopy procentowej ustalanej na podstawie stopy bazowej kredytu powiększanej o marżę banku ( (...)). Do przeliczeń kwot walut wypłacanego kredytu zastosowanie znajdował kurs kupna CHF według (...) z dnia wypłaty środków ( (...) ust. 3 ). Spłata zobowiązania następowała w złotych, a do przeliczeń kwot walut spłacanego kredytu na złote zastosowanie znajdował kurs sprzedaży CHF według Tabeli kursów obowiązujących w dniu spłaty ( (...) ). Stopa bazowa oprocentowania w przypadku kredytów denominowanych w walucie CHF odpowiadała stawce LIBOR 6M ( § 5 ust. 3 pkt 2 Ogólnych warunków udzielania kredytu mieszkaniowego ). Istota zawartej umowy polega na tym, że kwota kredytu zostaje wyrażona w umowie w walucie obcej, natomiast w chwili wypłaty zostaje ona przeliczona na walutę polską i kredyt jest wypłacany w walucie polskiej, zaś w przypadku rat dokonuje się operacji odwrotnej – każdą ratę w wysokości określonej stosownie do kwoty kredytu wynikającej z umowy przelicza się z waluty obcej na walutę polską. Walutę obcą wykorzystuje się więc w celu waloryzacyjnym – kurs waluty obcej jest wskaźnikiem ustalenia rozmiaru świadczeń stron umowy ( wysokości wypłaconego kredytu i wysokości spłacanych rat, por. np. wyrok SN z 29.10.2019r., IV CSK 309/18, publ. OSNC 2020/7-8/64 ). Jest to odpowiednik kredytu denominowanego, o którym mowa w art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy z dnia 29.08.1997r. Prawo bankowe ( t.j. Dz.U. 2022/2324 ) w brzmieniu obowiązującym od 26.08.2011r. Istota stosunku prawnego nawiązanego przez strony, objęta ich zgodnym zamiarem i celem umowy, ujawnionym w sposób wyraźny w samej jej treści, polegała więc na zastosowaniu mechanizmu waloryzacji kredytu do waluty CHF i skorzystaniu w związku z tym przez powodów z oprocentowania opartego o stopę oprocentowania dla przyjętej waluty ( LIBOR ). Art. 385
i nast. k.c. Art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 – wyłączając ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy – odnosi to do warunku określającego „główny przedmiot umowy”. Jak wynika z orzecznictwa TSUE, za warunki te należy uważać takie, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę, natomiast warunki, które wykazują charakter posiłkowy względem warunków definiujących samą istotę stosunku umownego, nie mogą być objęte rzeczonym pojęciem ( por. np. wyrok z 3.10.2019r., C-621/17, pkt 32, wyrok z 10.06.2021r., C-776-782/19, pkt 52 ). Na tle umów kredytowych TSUE przyjmuje zaś, że postanowienia takiej umowy odnoszące się do ryzyka kursowego definiują główny przedmiot tej umowy ( por. np. wyrok z 20.09.2018r., , C-51/17, pkt 68, wyrok z 14.03.2019r., C-118/17, pkt 48, wyrok z 14.03.2019r., C-118/17, pkt 52, wyrok z 10.06.2021r., C-776-782/19, pkt 56 czy postanowienie z 24.03.2022r., C-288/20, pkt 1 sentencji ). Poprzez umowę kredytu kredytodawca zobowiązuje się bowiem głównie udostępnić kredytobiorcy określoną kwotę pieniężną, zaś kredytobiorca – głównie spłacać tę sumę w przewidzianych terminach, zasadniczo z odsetkami. Świadczenia podstawowe tej umowy odnoszą się zatem do kwoty pieniężnej, która musi być określona w stosunku do przewidzianych w tej umowie walut wypłaty i spłaty. W konsekwencji – przy kredycie denominowanym – okoliczność, że kredyt musi zostać spłacony w określonej walucie, nie ma związku z posiłkowym sposobem płatności, lecz związana jest z samym charakterem zobowiązania dłużnika, przez co stanowi podstawowy element umowy kredytowej. Należy w tym miejscu wyjaśnić, że kompetencja do dokonywania przez TSUE wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii wynika z art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej ( wersja skonsolidowana Dz.Urz.UE.C 202 z 2016r., s. 47 ). Zasada powszechnego związania wykładnią prawa unijnego dokonaną przez TSUE wynika natomiast z istoty i funkcji postępowania prejudycjalnego oraz autonomii prawa unijnego względem prawa krajowego. Znajduje ona potwierdzenie w orzecznictwie samego Trybunału ( por. wyroki: z 27.03.1980r., 61/79; z 4.06.2009r., C-8/08, z 10.04.1984r., C-14/83 ) oraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. wyroki: z 10.04.2019r., II UK 504/17 i z 5.12.2019r., III PO 7/18, czy postanowienie
2 k.c. wyłączono możliwość oceny abuzywności postanowień określających główne świadczenia stron, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Pojęcie sformułowania postanowień określających główne świadczenia stron „w sposób jednoznaczny”, którym posłużył się ustawodawca krajowy, stanowi odpowiednik ujętego w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 pojęcia wyrażenia warunków umownych „prostym i zrozumiałym językiem”. Chodzi zatem o spełnienie wymogu przejrzystości warunków umowy. W orzecznictwie TSUE ( które przytoczono także w apelacji pozwanego ) uznaje się, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ustanowiony przez dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, m.in. ze względu na stopień poinformowania. Poinformowanie, przed zawarciem umowy, o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma zaś fundamentalne znaczenie dla konsumenta, gdyż na podstawie tej informacji podejmuje on decyzję, czy zamierza związać się warunkami umownymi sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę ( por. wyrok z 3.03.2020r., C-125/18, pkt 49 ). Wymóg przejrzystości ustanowiony w dyrektywie musi więc podlegać wykładni rozszerzającej – jako nakładający obowiązek, aby dany warunek umowny nie tylko był językowo zrozumiały dla konsumenta, ale również umożliwiający właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu przeciętnemu konsumentowi zrozumienie skutków przyjęcia tego warunku ( por. wyrok z 3.03.2020r., C-125/18, pkt 51 ). Oznacza to w szczególności, że umowa powinna przedstawiać w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się dany warunek, a także ewentualny związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, w taki sposób, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne ( por. wyrok z 27.01.2021r., C-229/19 i C-289/19, pkt 50 ). Przy rozpatrywaniu, czy w konkretnej sprawie został spełniony wymóg przejrzystości warunku umowy, rzeczą sądu jest więc ustalenie, czy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności zawarcia umowy, konsumentowi podano wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków. Co istotne, ciężar dowodu jasnego i zrozumiałego charakteru warunku umownego w rozumieniu art. 4 ust. 2 tej dyrektywy spoczywa na przedsiębiorcy ( por. postanowienie z 24.03.2022r., C-288/20, pkt 3 sentencji ). W odniesieniu do umowy kredytu waloryzowanego w walucie obcej dla tej oceny istotne są wszelkie informacje dostarczone przez przedsiębiorcę, które mają na celu udzielenie wyjaśnień konsumentowi co do funkcjonowania mechanizmu wymiany i związanego z nim ryzyka. Szczególne znaczenie przedstawiają wyjaśnienia dotyczące ryzyka dla kredytobiorcy związanego z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu waloryzowanego do obcej waluty, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Wymóg przejrzystości jest więc spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczy konsumentowi wystarczających, dokładnych i prawdziwych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument, właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny, był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy ( wyrok z 10.06.2021r., C-776-782/19, pkt 67,69,71,78, postanowienie z 6.12.2021r., C-670/20, pkt 34, postanowienie z 24.03.2022r., C-288/20, pkt 2 sentencji ). W niniejszej sprawie umowa kredytu miała charakter wieloletni ( okres spłaty kredytu ustalono na 30 lat ), a kredyt był, zgodnie z ustaleniami Sądu Rejonowego, przeznaczony na cele mieszkaniowe. W związku z tym przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka walutowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale uświadamiający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju zobowiązania jest bardzo ryzykowne, a efektem tego może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od otrzymanej, mimo dokonywania regularnych spłat. Według natomiast ustaleń Sądu Rejonowego przed zawarciem przedmiotowej umowy powodowie uzyskali wprawdzie w banku informację, że ryzyko kursowe istnieje ( stosowana wzmianka znalazła się też w (...) umowy ), ale sam bank nie jest w stanie przewidzieć, jak kursy walut będą w rzeczywistości się kształtować, a zdecydowali się na zawarcie umowy kredytu waloryzowanego do CHF, gdyż był on reklamowany jako kredyt z bardzo niskim oprocentowaniem, w związku z czym rata kredytu złotówkowego była dwukrotnie wyższa. Wynika z tego, że powodom przedstawiono korzyści zawarcia przedmiotowej umowy, nie uświadomiono ich zaś co do ryzyka dotyczącego możliwości zmiany wysokości zarówno raty kredytu, jak i wysokości należności pozostałej do spłaty, wyrażonych w CHF, oraz że deprecjacja waluty krajowej może powodować utratę przez nich zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się ryzyko utraty nieruchomości obciążonej hipoteką zabezpieczającą spłatę, stanowiącej miejsce zamieszkania powodów. W apelacji pozwany nie przytoczył okoliczności świadczących o tym, że jego poprzednik prawny zrealizował swój obowiązek informacyjny w sposób odpowiadający wymogom ustanowionym w przepisach o ochronie konsumentów, których treść nie uległa od lat zmianie, zaś aktualne orzecznictwo dokonuje tylko ich wykładni. Pozwany nie może zasłaniać się brakiem szczegółowych regulacji prawnych określających m.in. sposób realizacji przez banki obowiązków informacyjnych. Takie regulacje nadal przecież nie obowiązują, zaś standard ochrony konsumenta stosowany aktualne przez banki jest z pewnością inny. Nie jest też wystarczające – wobec ustawowego wymogu formułowania przez przedsiębiorcę warunków umownych w sposób jednoznaczny ( przejrzysty – prostym i zrozumiałym językiem ) – odwołanie się w apelacji do tego, że zmienność kursów walut jest zjawiskiem powszechnie znanym. W odpowiedzi na pozew pozwany wskazywał, że w czasie, gdy zawierano przedmiotową umowę, jego poprzednik nie miał wiedzy, że kurs CHF, który w tym czasie był stabilny, ulegnie znacznemu podwyższeniu, oraz że nikt nie jest w stanie przewidzieć czynników, które będą miały wpływ na gospodarkę i finanse, a co za tym idzie – na zmianę kursu waluty. Na tym jednak właśnie polega nieograniczone ryzyko kursowe, które przyjęli na siebie powodowie, wynikające z możliwości wystąpienia gwałtownych i znaczących zmian kursów walut, a którego istnienie powinno im zostać uświadomione przy zawarciu umowy, tak by mieli pełne rozeznanie co do istoty i możliwych konsekwencji zaciągnięcia zobowiązania. Oznacza to, że obciążające powodów zobowiązanie do spłaty kredytu waloryzowanego do CHF i związane z nim ryzyko walutowe nie zostało wyrażone w umowie w sposób jednoznaczny ( prostym i zrozumiałym językiem). Zastosowanie art.
w odniesieniu do tej klauzuli nie było zatem wyłączone. Z art.
wynika, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy ( niedozwolone postanowienia umowne ). Oceny postanowień umowy w kontekście tych przesłanek należy dokonać według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść i okoliczności zawarcia ( art. 385 2 k.c., por. także uchwałę
wskazane wyżej postanowienia nie są wiążące dla powodów, a – co do zasady – strony powinny być związane umową w pozostałym zakresie. Usunięcie z umowy postanowień abuzywnych składających się na klauzulę ryzyka walutowego powoduje jednak, że umowa ta nie może się ostać, gdyż jej utrzymanie w pozostałej części byłoby sprzeczne z naturą i charakterem prawnym umowy założonym pierwotnie przez strony. Taki skutek jest możliwy w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który stanowi, że „na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”. Na tle umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej TSUE w wyroku z 3.10.2019r., C-260/18 przyjął, że art. 6 ust. 1 dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Choć zatem sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru warunku umownego ma z reguły skutek w postaci utrzymania umowy i przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku ( por. np. wyrok TSUE z 21.12.2016r., C-154/15, C-307/15 i C-308/15, pkt 61-62 ), to jednak stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, które dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Ocena, czy po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa może nadal obowiązywać, jest dokonywana w oparciu o przepisy prawa krajowego i na podstawie kryteriów obiektywnych, a zatem sytuacja jednej ze stron, w tym konsumenta, nie może zostać uznana za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy ( por. także np. wyrok TSUE z 3.10.2019r., C-260/18 pkt 39-41, wyrok TSUE z 29.04.2021r., C-19/20 pkt 56-57 i pkt 83-84 ). Na gruncie prawa polskiego brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art.
1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Jeżeli umowa kredytu nie może, bez klauzuli abuzywnej dotkniętej bezskutecznością zawieszoną, wiązać stron, dzieli ona los klauzuli, tzn. jest również dotknięta bezskutecznością zawieszoną. Taki stan co do zasady odpowiada cechom sankcji tzw. nieważności bezwzględnej, która ma definitywny charakter. Przyjęcie skutku w postaci nieważności ( bezskuteczności ) całej umowy wchodzi zaś w grę na podstawie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., gdy eliminacja klauzuli abuzywnej prowadziłaby do zmiany charakteru łączącego strony stosunku prawnego. Jak już zostało to wyjaśnione, klauzula ryzyka walutowego jest postanowieniem określającym główne świadczenia stron, i to postanowieniem charakterystycznym w przypadku umowy kredytu denominowanego, a jednocześnie uzasadniającym powiązanie oprocentowania pożyczki ze stawką LIBOR. Po wyeliminowania klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy nie jest możliwe z prawnego punktu widzenia ani jako umowy kredytu walutowego ( por. wyrok SN z 13.05.2022r., II CSKP 405/22 ) ani jako umowy, w której kwota kredytu wyrażona byłaby w złotych polskich ( tj. oznaczona na podstawie wniosku o kredyt, w którym wnioskowano o kute kredytu wyrażoną w walucie krajowej – k.157, por. wyrok SN z 13.05.2022r., II CSKP 293/22 ). W takiej sytuacji pomiędzy stronami istniałby bowiem stosunek zobowiązaniowy o treści, której w ogóle nie przewidywały, a tym samym nie obejmowały swoim zgodnym zamiarem. Doszłoby bowiem do eliminacji z umowy mechanizmu waloryzacji, który strony niewątpliwie uznawały za podstawowy przy jej zawieraniu. Byłoby to równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należałoby ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu ( por. wyrok SN z 22.01.2016r., I CSK 1049/14, publ. OSNC 2016/11/134 ). Oznacza to, że po wyeliminowaniu klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością ( bezskutecznością, por. wyrok SN z 11.12.2019r., V CSK 382/18, wyrok SN z 13.04.2022r., II CSKP 15/22 czy wyrok SN z 26.04.2022r., III CSKP 550/22 ). W orzecznictwie TSUE wyrażane jest zapatrywanie, że jeżeli na skutek eliminacji nieuczciwego postanowienia umownego sąd zobowiązany byłby, w oparciu o regulacje krajowe, unieważnić z urzędu umowę jako całość, co mogłoby narazić konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, konsument może się temu sprzeciwić w ten sposób, że nie podnosić nieuczciwego i niewiążącego charakteru tego postanowienia, wyrażając tym samym dobrowolną i świadomą zgodę na dany warunek ( zob. np. wyrok z 21.02.2013r., C-472/11, pkt 23, 27, 35, wyrok z C-260/18, pkt 48-53 czy wyrok z 29.04.2021r., C-19/20 pkt 94-95 ). Możliwość wyrażenia przez konsumenta zgody na trwanie w stosunku obligacyjnym, pomimo istnienia w nim niedozwolonych postanowień umownych, wynika z ochronnej funkcji przepisów; istota tej funkcji polega bowiem na tym, że konsument ma uprawnienie także do sprzeciwienia się objęciu go systemem ochrony w sytuacji, gdyby – w braku możliwości kontynuowania stosunku obligacyjnego – znalazł się niekorzystnym ekonomicznie położeniu. Art.
należy zatem tak tłumaczyć, że niedozwolone postanowienie umowne jest od początku z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może jednak udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną ( por. uchwałę
1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa. Jeżeli umowa kredytu nie może, bez klauzuli abuzywnej dotkniętej bezskutecznością, wiązać stron, dzieli ona los klauzuli, tzn. jest również dotknięta bezskutecznością. Taki stan co do zasady odpowiada cechom sankcji tzw. nieważności bezwzględnej, która ma definitywny charakter. Odwołaniu do tej sankcji stoi jednak na przeszkodzie przedstawiona wyżej reguła, że konsument świadomy niedozwolonego charakteru postanowienia może sprzeciwić się odmowie jego zastosowania, udzielając zgody na to postanowienie. Możliwość jednostronnego sanowania nieskutecznego postanowienia następczym wyrażeniem zgody na związanie tym postanowieniem zbliża tę konstrukcję do sankcji bezskuteczności zawieszonej ( na korzyść konsumenta ), która – odnoszona do umowy jako takiej – polega na tym, że dotknięta nią umowa ( tzw. czynność kulejąca albo niezupełna ) nie wywołuje zamierzonych skutków, w szczególności nie rodzi obowiązku spełnienia uzgodnionych świadczeń, lecz może skutki te następczo wywołać z mocą wsteczną – w razie złożenia sanującego oświadczenia woli, a w razie odmowy jego złożenia albo upływu czasu na jego złożenie staje się definitywnie bezskuteczna czyli nieważna ( por. uchwałę
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.