Sąd I instancji wskazał, że powodowie kwestionowali postanowienia zawarte w art. 3.07 ust. 6 pkt 6.
k.c., i jako takie nie wiążą powodów, którzy umowę kredytu hipotecznego mieli zawrzeć z poprzednikiem prawnym pozwanego jako konsumenci. W ocenie sądu abuzywność tych postanowień – w zakresie w jakim dotyczą one rozkładu ryzyka walutowego – nie pociąga za sobą stwierdzenie nieważności umowy, gdyż są to postanowienia określające przeliczenia walutowe z waluty CHF na PLN (dotyczące wypłaty kredytu oraz płatności rat kapitałowo – odsetkowych) mające charakter fakultatywny – uzależniony wyłącznie od woli kredytobiorcy nie Banku, a wynika to wprost z treści umowy kredytu odpowiednio art. 3.07 ust. 6 umowy oraz art. 3.12 ust. 3 umowy kredytu. Przed przystąpieniem do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem spełnienia przesłanek określonych w art.
k.c. obowiązkiem sądu było jednak dokonanie oceny, czy łącząca strony umowa jest ważna. Należało zatem zbadać, czy umowa ta jest zgodna z przepisami prawa, zasadami współżycia społecznego i czy nie zmierza do obejścia ustawy, a więc czy nie zachodzą przesłanki określone w art. 58 k.c. Nie ma bowiem podstaw do badania abuzywności zapisów łączącej strony umowy, w przypadku stwierdzenia jej nieważności. Wskazując na treść art. 58 § 1 – 3 k.c. i art. 353 1 k.c. Sąd doszedł do przekonania, że łącząca strony umowa kredytu dewizowego nie może by uznana za nieważną, albowiem nie jest ona sprzeczna z ustawą ani zasadami współżycia społecznego. Należy przy tym zastrzec, że powyższa ocena prawna nie ma charakteru generalnego i nie dotyczy wszystkich umów kredytu dewizowego do waluty obcej – ocena ta jest uwarunkowana okolicznościami konkretnej sprawy, w tym przede wszystkim okolicznościami związanymi z zawarciem konkretnej umowy z udziałem powodów, zakresem udzielonych powodom informacji i stopnia ich konkretności i zrozumiałości, zwłaszcza w zakresie ryzyka walutowego. W ocenie Sądu I instancji umowa kredytu dewizowego mieszkaniowego/inwestorskiego nr (...) zawiera wszelkie wymagane przewidziane przepisami prawa elementy, przede wszystkim określa precyzyjnie kwotę i walutę kredytu, wysokość oprocentowania oraz warunki jego zmiany, a żadne z postanowień nie pozostaje w sprzeczności z przepisów Prawa bankowego, czy kodeksu cywilnego. Nie można stwierdzić, że przedmiotowa umowa określona w walucie obcej, przy przyjęciu takich zasad uruchomienia i spłaty, jak miało to miejsce w przedmiotowej umowie, nie spełnia istoty umowy kredytu określonej w art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ze względu na postanowienia zawarte w umowie, które przewidują przeliczenie waluty kredytu (CHF) na PLN przy wykorzystaniu kursu kupna dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu wypłaty w sytuacji, gdy uruchomienie kredytu nastąpi na rachunek prowadzony w PLN oraz przewidują przeliczenia kwot uiszczanych tytułem rat kredytu ze złotych polskich na CHF przy wykorzystaniu bieżącego kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu realizacji należności banku w przypadku spłaty rat kredytu w PLN nie określając ściśle zasad wyznaczania tych kursów – umowa nie może zostać uznana nieważną. Zawarta przez strony w dniu 2 sierpnia 2008 r. umowa kredytu dewizowego mieszkaniowego/inwestorskiego nr (...) stanowi umowę kredytu walutowego. Kredyt dewizowy charakteryzuje się tym, że raty kredytu spłacane są również w walucie obcej, natomiast w przypadku spłaty salda w złotych wartość waluty w jakiej został zaciągnięty kredyt rzutuje na wysokość jego rat jego spłaty. W takim przypadku umowa zawierana jest na określona kwotę waluty obcej, a w chwili wypłaty może zostać przeliczona na złotówki. Oczywiście wiąże się z tym ryzyko, że w chwili spadku wartości waluty kwota jaką kredytobiorca otrzymuje z banku może być niższa niż pierwotnie zakładały strony w umowie. Analogiczna jest sytuacja w przypadku określenia wysokości rat kredytowych, które kredytobiorca będzie chciał wpłacać w złotych. Ujęta w ten sposób umowa mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant. Zatem istotne jest aby rodzaj i wysokość głównych zobowiązań stron wynikała jednoznacznie z umowy. Stosownie do art. 69 ust. 2 Prawa bankowego strony jednoznacznie określiły zarówno kwotę kredytu i walutę kredytu, sposób spłaty. Walutą tą jest frank szwajcarski, natomiast kwota kredytu jest określona ściśle w tej walucie i jest to 127 691,31 CHF. Co w zupełności wyłącza jakiekolwiek ryzyko walutowe po stronie powodów. Powodowie od samego początku znali wysokość zobowiązania kredytowego oraz rodzaj waluty, zatem wszelkie zmiany kursów walut nie powodowały zmian wysokości zobowiązania, zmianie uległa jedynie wartość w przeliczeniu na PLN. Przedmiotowa umowa zatem stanowi dopuszczalny sposób ustalenia zasad wypłaty a następnie spłaty, zaciągniętego zobowiązania kredytowego, brak jest natomiast elementów, które pozwalałby przyjąć, że jest sprzeczna z prawem lub narusza zasady współżycia społecznego. Na ważność przedmiotowej umowy nie może wpłynąć ustalony przez strony sposób ustalania przeliczeń CHF na PLN. Powodowie zarzucili, że pozwany Bank mógł kształtować te kursy w sposób jednostronny, dowolnie, wedle swojej woli, przenosząc całość ryzyka kursowego na powodów, co z kolei umożliwiało to pozwanemu bankowi dowolne i wiążące dla powodów ustalanie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, co wpływało jednocześnie na wysokość zobowiązania powodów. Sąd Rejonowy nie zgodził się z tym zarzutem. Kwestionowane postanowienia umowy dotyczą tylko jednej z możliwych opcji wykonania umowy, polegającej na tym, że zarówno wypłata kredytu jak i spłata kredytu mogła (w zależności od woli kredytobiorców) być realizowana w PLN. Strony ustaliły, że walutą jest CHF. Powodowie mieli od początku możliwość dokonywania spłat bezpośrednio w walucie kredytu, a dokonywanie spłat w PLN przy użyciu kursu tabelarycznego Banku było dla nich fakultatywne. Treść umowy jest jednoznaczna i nie pozostawia żadnych wątpliwości, że Bank udostępnił kredytobiorcom kredyt w CHF (art. 3.01 umowy). To od woli strony powodowej zależało, czy Bank dokona wypłaty kredytu na rachunek w PLN wskazany przez kredytobiorców. Podobnie spłaty kredytu mogły od początku następować w CHF, a opcjonalnie w PLN. Powyższe, nie może w żaden sposób wpłynąć na ocenę umowy w tym kontekście, że wysokość zobowiązania była niejasna lub trudna do ustalenia. W ocenie Sądu meriti bezpodstawne są również zarzuty stawiane przez powodów dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu. Art. 3.07. ust. 6 umowy wyraźnie przewiduje aż trzy warianty: 1) w złotych polskich przy wykorzystaniu bieżącego kursu kupna dewiz dla CHF obowiązującego w pozwanego w dniu uruchomienia kredytu (co w praktyce oznacza kurs ustalany samodzielnie przez bank), 2) w złotych polskich przy wykorzystaniu negocjowanego kursu kupna dewiz, 3) w walucie kredytu tj. w CHF. W związku z powyższym wybór sposobu uruchomienia kredytu leżał po stronie powodów jako kredytobiorców i to powodowie zdecydowali o wypłacie środków kredytu w PLN. Nie było zatem żadnych przeszkód aby powodowie otrzymali kwotę na rachunek prowadzony w CHF, a następnie dokonali samodzielnej sprzedaży waluty CHF. O tym, że powodowie mieli świadomość istnienia takiego postanowienia umownego świadczy chociażby fakt, zastosowania kursu indywidualnie wynegocjowanego przez strony przy uruchomieniu drugiej transzy kredytu (różniącego się od kursu tabelarycznego k. 42), tym samym brak jest podstaw do twierdzenia o dowolności, swobodzie pozwanego w ustalaniu wysokości kursu przeliczania kredytu, co wskazuje na bezpodstawność zarzutu po stronie powodowej, że to Bank decydował w sposób wyłączny o wysokości zobowiązania. Nie można zatem zgodzić się, że powodowie nie wiedzieli jaka kwota kredytu zostanie uruchomiona. W ocenie Sądu Rejonowego nawet gdyby przyjąć, że kurs ustalany przez Bank był stosowany dowolnie to wszelkie zapisy dotyczące przeliczenia pomiędzy walutami były dla powodów fakultatywne. Bez znaczenia jest też, jak kształtował się kurs franka szwajcarskiego w trakcie wykonywania powyższej umowy i czy istotnie odbiegał on od kursów funkcjonujących na rynku, czy też średniego kursu NBP, który w istocie nie ma charakteru kreacyjnego, a także jest pochodny względem kursów bankowych, między innymi od danych przedstawianych przez pozwanego. Liczy się bowiem sposób umownego ukształtowania praw i obowiązków konsumenta, a nie sposób wykonywania danej umowy. Biorąc powyższe pod uwagę za bezzasadny należy uznać zarzut nieważności umowy stron z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Sprzeczność taka musiałby istnieć już w chwili zawierania umowy. Z zeznań powodów jednoznacznie wynika, że kredyt dewizowy był korzystniejszy niż w walucie krajowej dlatego zrezygnowali z oferty Banku (...) S.A. z uwagi na zaproponowane wysokie koszty związane z obsługą kredytu. Odnosząc się jeszcze do sposobu ustalania kursów walut (tzw. spread), Sąd Rejonowy podkreślił, że powodowie byli niezależni od tego czynnika. Spłata kredytu w PLN była jedynie opcją, z której powodowie mogli skorzystać według własnego uznania, nie można zarzucać, że z tego powodu umowa była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Dalej Sąd a quo zauważył, że postanowienia wzorca umownego zawierającego uprawnienie Banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej nie dotyczą głównych świadczeń stron w rozumieniu art.
Pomiędzy występującymi w obrocie umową kredytu dewizowego a umową kredytu indeksowanego do waluty obcej zachodzą istotne różnice, dlatego argumenty zastosowane przez stronę powodową, a które de facto odnoszą się do umowy kredytu indeksowanego nie są trafione w stosunku do umowy kredytu dewizowego. Swoje roszczenie, w stosunku do pozwanej powodowie wywodzili także z abuzywności klauzul zawartych w umowie kredytu dewizowego, odsyłających do tabelarycznych kursów CHF. Argumenty przemawiające za brakiem abuzywności postanowień umownych dotyczących klauzuli ryzyka walutowego częściowo pokrywają się z argumentacją wskazującą na naruszenie zasad współżycia społecznego, jednak jej nie wyczerpują, o czym w dalszej części uzasadnienia. Sąd I instancji wskazał, że aby można było uznać klauzulę za abuzywną muszą zostać spełnione cztery przesłanki: umowa musi być zawarta z konsumentem, postanowienia tej umowy nie zostały uzgodnione z konsumentem w sposób indywidualny, a ponadto kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, co jednak nie dotyczy głównych świadczeń stron, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wobec takowych ustaleń zasadniczym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było ustalenie czy rozważane postanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy oraz, czy kwestionowane postanowienia nie dotyczą "głównych świadczeń stron". Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Nie budziło wątpliwości Sądu Rejonowego, jak również nie jest to kwestionowane przez stronę pozwaną, że powodowie zawarli sporną umowę jako konsumenci. Brak było podstaw do stwierdzenia (przede wszystkim ze względu na cel kredytu przeznaczonego na zakup mieszkania) aby zawarta przez strony umowa kredytu pozostawała w związku z jakąkolwiek prowadzoną przez powodów działalnością gospodarczą lub zawodową. Ustalenie umowne, iż walutą kredytu jest frank szwajcarski, opisanie wysokości zobowiązania w CHF i zastrzeżenie, iż walutą spłaty jest CHF stanowią postanowienia określające główne świadczenia stron, zostały sformułowane jednoznacznie, a tym samym nie mogą być uznane za klauzule niedozwolone. W ocenie Sądu I instancji brak jest podstaw aby klauzule przeliczeniowe uznać za główne świadczenie stron kredytu. Pojęcie głównego świadczenia stron należy rozumieć wąsko, w nawiązaniu do pojęcia elementów przedmiotowo istotnych umowy. Zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe wprowadzają jedynie mechanizm przeliczania w określonych sytuacjach, świadczeń głównych stron w stosunku do waluty obcej. Powyższe postanowienia są postanowieniami pobocznymi, o drugorzędnym znaczeniu. Należy jeszcze raz podkreślić, że zapisy dotyczące przeliczenia pomiędzy walutami były w łączącym strony stosunku prawnym fakultatywne. Powodowie spłaty kredytu mogli dokonywać od początku w CHF, natomiast opcjonalnie w PLN. Ich ewentualne wyeliminowanie z spowodowałoby, że umowa stałaby się kredytem czysto dewizowym. W ocenie Sądu I instancji nie jest prawdą, że powodowie zostali przez Bank jako podmiot teoretycznie silniejszy niejako zmuszeni do zaakceptowania w całości postanowień umowy bez możliwości negocjacji, powyższe nie znalazło potwierdzenia nawet w zeznaniach powodów. Świadczy o tym chociażby fakt, że powodowie wynegocjowali ile transzy zostanie wpłacone, w jakiej wysokości oraz w jakich terminach. Negocjacji podlegał również kurs po jakim została wypłacona druga transza kredytu. Możliwość taką przewidywał wzorzec umowy a zeznania powodów potwierdzają, że możliwość ta była realna tj. stosowana w obrocie. Nie jest też prawdą, jak zaakcentował Sąd Rejonowy, że powodowie nie zostali powiadomieni o ryzyku kursowym. Powodowie taką informację dostali na piśmie, co należy podkreślić informacja ta została opracowana w formie przystępnej i zrozumiałej dla osób nie mających wiedzy specjalistycznej. Przedłożonej wraz z odpowiedzią na pozew informacji o ryzyku walutowym i ryzyku stopy procentowej dla kredytobiorców hipotecznych, nie można przypisać charakteru blankietowego i lakonicznego, który nie niesie za sobą żadnych informacji o możliwym ryzyku wzrostu kursu waluty obcej wykraczającym poza poziom powszechnie znanych ogólnych informacji, wręcz przeciwnie. Rzeczona informacja zawiera choćby takie informacje jak omówienie na czym polega, jak skutkuje ryzyko walutowe i ryzyko stopy procentowej z przykładami drastycznych zdarzeń rynkowych. Omówiono w jaki sposób dochodzi do przeliczenia kwoty kredytu walutowego na PLN. Zawarto też tam informacje kiedy zastosowanie znajduje kurs kupna, a kiedy sprzedaży, informując, że może to stanowić dodatkowy koszt kredytu. W broszurze wskazano, że zmiana kursu walutowego powoduje zmianę kapitału kredytu wyrażonego w PLN. Zmiana kursu waluty i stopy procentowej może doprowadzić do tego, że początkowo tańszy kredyt może stać się znacznie droższy w obsłudze. Informacja zawierała wykres wraz omówieniem jak kształtowały się średniomiesięczne kursy CHF i EUR w okresie od stycznia 2000 do marca 2008, a także z przykładem drastycznego zdarzenia rynkowego. Informowano, że biorąc pod uwagę znaczące wahania kursów walut w ostatnich latach, kształtowanie się wysokich rat w przypadku kredytów walutowych obarczone jest niepewnością. W treści informacji umieszczone zostały dodatkowe symulacje modelowe obrazujące wpływ zmian oprocentowania kredytu i kursu waluty, w której kredyt jest denominowany na wysokość miesięcznych rat kapitałowo – odsetkowych. Na końcu znalazł się słowniczek wyjaśniający znaczenie niektórych pojęć tj. EURIBOR, kredyt walutowy, LIBOR, oprocentowanie zmienne, raty annuitetowe, raty malejące, raty równe, ryzyko kursowe, WIBOR. Dalej Sąd I instancji podkreślił, że informacja o tej treści i formie stanowi rzadkość w ramach obserwowalnej praktyki kontraktowej związanej z udzieleniem kredytów w walucie obcej. Na podstawie takiej informacji konsument mógł z powodzeniem oszacować, w konkretny sposób, potencjalne obciążenia finansowe, jaki są związane z zaciąganiem kredytu w walucie obcej – tak jak tego wymaga orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wobec powyższego Sąd Rejonowy stwierdził, że nie ma żadnych podstaw do uznania, że w tym wypadku klauzula ryzyka walutowego miała cechy niedozwolonego postanowienia umownego – to zaś zagadnienie jest właściwie kluczowe przy ocenie roszczeń kredytobiorców formułowanych na kanwie umów o kredyt walutowy (dewizowy) w CHF. Dokonanie takiej oceny, jak wskazał Sąd Rejonowy, nie pozbawia przy tym powodów w całości ochrony prawnej przed realizacją ryzyka walutowego w skali nieprzewidywanej przez strony (co nie oznacza w żadnym razie, że przesłanki tej ochrony na ewentualnie innej podstawie prawnej należy uważać za spełnione) – jednakże nieskuteczne jest poszukiwanie tej ochrony na podstawie przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych i o nienależnym świadczeniu, którego dokonanie miało być następstwem wykonania umowy wolnej od tych postanowień. Strona powodowa wskazała alternatywnie przepis prawa mogący być podstawą roszczeń ze względu na istotną zmianę okoliczności, jednakże orzekanie na tej podstawie wymaga wyraźnego zgłoszenia takiego żądania, wyrok bowiem ingerujący w treść umowy na tej podstawie prawnej ma charakter konstytutywny. Jeśli zaś chodzi o klauzule dotyczące przeliczenia waluty obcej na PLN i waluty polskiej do CHF, zawarte w art. 3.07 ust. 6 i art. 3.12. ust. 3 umowy, to Sąd I instancji nie znalazł podstaw do uznania ich za abuzywne. Mimo, iż w przypadku dokonywania przeliczeń walutowych na podstawie powołanych powyżej postanowień umownych, których to umowa nie określa zasad ustalania tych kursów, to jednak, jak podkreślił Sąd I instancji, przeliczenia te miały miejsce tylko wtedy, gdy kredytobiorca złożył wniosek o uruchomienie kredytu na rachunek prowadzony w PLN(art. 3.12. ust. 3). Jednocześnie z treści powyższych postanowień umownych wynika, że kredytobiorca ma możliwość złożenia dyspozycji uruchomienia kredytu w walucie kredytu tj. CHF, na rachunek prowadzony w tej walucie oraz dokonywania spłat bezpośrednio w tej walucie, a w konsekwencji uniknąć potrzeby dokonywania przeliczeń walutowych. Powyższe postanowienia ustanowiły wręcz zasadę, że walutą kredytu jest CHF i że walutą spłaty jest CHF. Kwestia przewalutowania świadczeń stron uzależniona była od woli powodów, którzy złożyli dyspozycję wypłaty na rachunek prowadzony w PLN, mając możliwość wypłacenia w walucie kredytu bezpośrednio na rachunek prowadzony w CHF. W konsekwencji, gdy to od decyzji kredytobiorcy zależy, w jakiej walucie zostanie wypłacony kredyt i w jakiej walucie odbywać się będzie jego spłata, oraz gdy kredytobiorca mógł uniknąć przewalutowania, które następowało w ściśle określonych sytuacjach przewidzianych w umowie, nie sposób uznać, by kwestionowane przez powodów postanowienia umowy były nieuczciwe- sprzeczne z dobrymi obyczajami, by rażąco naruszały interesy powodów jako konsumentów, a w konsekwencji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385
poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że w przedmiotowej sprawie nie występują wszystkie przesłanki uznania zapisów Umowy za klauzule abuzywne, podczas gdy występowanie przesłanki naruszenia dobrych obyczajów oraz rażącego naruszenia interesów Powoda pozostaje oczywiste, e) art.
w zw. z art. 6 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że Powodowie nie wykazali spełnienia przesłanki rażącego naruszenia jego interesów, podczas strona powodowa wykazała, że zasady ustalania tabeli kursowej w dowolny sposób przez Pozwanego prowadziło do zwiększenia spłat kredytu przez Powodów o około kilka procent, f) art. 65 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki do uznania zawartej umowy za umowę o kredyt dewizowy, podczas gdy do wymiany dewiz nie dochodziło pomiędzy stronami, a sama nazwa umowy nie determinuje jej charakteru, Wobec powyższych zarzutów strona powodowa wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części oraz przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu dla Warszawy-Woli do ponownego rozpoznania. Ponadto strona powodowa wniosła o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od powodów kosztów procesu w instancji odwoławczej. Sąd Okręgowy zważył co następuje: apelacja zasługiwała na uwzględnienie w przeważającej części, za wyjątkiem roszczenia odsetkowego w zakresie początkowej jego daty. Postępowanie apelacyjne, jakkolwiek jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, to zachowuje charakter postępowania rozpoznawczego. W polskim prawie obowiązuje zasada apelacji pełnej cum beneficio novorum. Na gruncie art. 378 k.p.c. sąd odwoławczy kontynuuje postępowanie przed sądem I instancji. Podstawę orzekania tego sądu stanowi materiał zebrany w postępowaniu I instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym (art. 382 k.p.c.). Oznacza to, że Sąd odwoławczy ma pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia. Sąd ten nie jest związany podstawami apelacyjnymi, a jedynie granicami zaskarżenia (vide uchwała Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008, Nr 6, poz. 55). Dokonując analizy ustalonego przez Sąd Rejonowy stanu faktycznego, Sąd odwoławczy co do zasady go podzielił i ustalenia stanowiące podstawę rozstrzygnięcia przyjął jako własne. I tak Sąd odwoławczy podziela ustalenia Sądu I instancji w zakresie okoliczności faktycznych dotyczących czynności stron dokonywanych przed nawiązaniem stosunku prawnego. Podzielono również ustalenia w zakresie treść łączącego strony stosunku prawnego (w tym zawieranych aneksów), sposobu wykonania stosunku umownego oraz złożonej przez powodów reklamacji. Sąd odwoławczy nie podzielił natomiast ustaleń Sądu I instancji w zakresie w jakim stwierdzono walutowy charakter udzielonego kredytu, oceny wywiązania się przez pozwanego z obowiązku informacyjnego o pouczeniu o ryzyku kursowym, charakteru klauzuli przeliczeniowej a w konsekwencji również oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych będących przedmiotem sporu w niniejszej sprawie. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy (zob. wyroki z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 405/22), z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których w różnych rolach występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, lecz zostaje wypłacona w walucie krajowej po przeliczeniu według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu. W obu przypadkach spłata kredytu następuje w walucie krajowej (niezależnie od tego, czy rata kredytu wyrażona jest w umowie w walucie polskiej czy obcej), przeliczanej po kursie obowiązującym w terminie płatności rat na walutę obcą, z zaliczeniem wpłat na poczet salda kredytu aż do wyczerpania kwoty, na którą został przeliczony z odsetkami. W kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i jego spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy opiewa na walutę obcą, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. Spłata takiego kredytu także następuje w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy dotyczy wyłącznie waluty krajowej, a waluta obca pełni w tych umowach tę samą, waloryzacyjną funkcję. Kredyty indeksowany i denominowany w walucie obcej różnią się między sobą wyłącznie sposobem wyrażenia owej waloryzacyjnej funkcji pełnionej przez walutę obcą. Nie są to jednak kredyty tożsame z walutowymi, nie tylko ze względu na brak roszczenia kredytobiorcy do kredytodawcy o wypłacenie mu środków w walucie obcej w kwocie oznaczonej w umowie, za czym nie idzie też obowiązek spłacana rat kredytowych w walucie obcej, lecz raczej ze względu na inną funkcję pełnioną przez tę walutę w stosunku umownym, z czym pozostają w związku przyczyny zawarcia umowy, na gruncie art. 69 ustawy Prawo bankowe rozumiane jako cel kredytowania. W umowie kredytowej postanowienia określające kwotę i walutę kredytu mają pozostawać w korelacji z objętymi ustaleniami stron okolicznościami odnoszącymi się do celu, do którego realizacji dąży kredytobiorca, a kredytodawca akceptuje, a dla którego kwestie waluty mogą nie być obojętne. Ów brak roszczenia o wypłatę waluty obcej po stronie kredytobiorcy, który nie zawarł z kredytodawcą umowy kredytu walutowego, lecz umowę kredytu indeksowanego lub denominowanego w walucie obcej, jest konsekwencją braku gospodarczej potrzeby uzyskania przez kredytobiorcę waluty obcej. Dla oceny charakteru zawartej umowy istotne znaczenie będą miały ogólne reguły wykładni oświadczeń woli zawarte w art. 65 k.c. Zgodnie z tym przepisem oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają, ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (§1). W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§2). W orzecznictwie sądowym przeważa tzw. kombinowana metoda wykładni przyznająca pierwszeństwo - w wypadku oświadczeń woli składanych innej osobie - temu znaczeniu oświadczenia woli, które rzeczywiście nadały mu obie strony w chwili jego złożenia (subiektywny wzorzec wykładni). Podstawą tego pierwszeństwa jest zawarty w art. 65 § 2 k.c. nakaz badania raczej, jaki był zgodny zamiar stron umowy, aniżeli opierania się na dosłownym brzmieniu umowy (zob. m.in. uchwalę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95). Jeżeli okaże się, że strony różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia woli, to za prawnie wiążące - zgodnie z kombinowaną metodą wykładni - należy uznać znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego. Ustalając powyższe znaczenie oświadczenia woli należy zacząć od sensu wynikającego z reguł językowych, z tym że przede wszystkim należy uwzględnić zasady, zwroty i zwyczaje językowe używane w środowisku, do którego należą strony, a dopiero potem ogólne reguły językowe. Trzeba jednak przy tym mieć na uwadze nie tylko interpretowany zwrot, ale także jego kontekst. Przy wykładni oświadczenia woli - poza kontekstem językowym - należy brać pod uwagę także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny (art. 65 § 1 k.c.). Obejmuje on w szczególności przebieg negocjacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 r., I CKN 815/97), dotychczasowe doświadczenie stron, ich status (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 1975 r., III CRN 160/75). Wątpliwości interpretacyjne, nie dające się usunąć za pomocą ogólnych reguł, powinny być rozstrzygane na niekorzyść strony, która zredagowała tekst wywołujący wątpliwości. Decydujące jest obiektywne rozumienie oświadczenia woli w chwili, w której zostało złożone adresatowi. Przenosząc powyższe rozważania na okoliczności niniejszej sprawy wskazać należy, że przedmiotowej umowy nie sposób, według Sądu odwoławczego, kwalifikować jako umowy kredytu walutowego, lecz jako kredyt denominowany, w którym wypłata kredytu następuje po uprzednim przeliczeniu kwoty kredytu z CHF na PLN, a spłata po uprzednim przeliczeniu raty kredytu z CHF na PLN. Z wniosku o udzielenie kredytu hipotecznego (k. 94 i nast. a.s.) wynika, że strona powodowa zwróciła się do poprzednika prawnego pozwanego o udzielenie kredytu w kwocie 132 832,71 CHF, w celu pokrycia kosztów związanych z budową domu. Kredyt miał być wypłacony w „walucie CHF” na rachunek prowadzony w walucie PLN, przy czym „uruchomienie kredytu nastąpi na wskazany rachunek w zależności od waluty rachunku w złotych przy wykorzystaniu bieżącego / negocjowanego kursu kupna dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu płatności (art. 3.07.2, 3.07.3 i 3.07.6.1 umowy, k. 37 a.s.). Umowa została zawarta w Polsce między polskimi rezydentami. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności nie sposób podzielić stanowiska Sądu I instancji, że umowa była umową kredytu walutowego. Analiza oświadczeń stron, zawartych w umowie oraz wniosku o udzielenie kredytu wskazuje wprost na to, że kredyt ten miał być kredytem złotowym, jednakże przy uwzględnieniu przeliczeń (waloryzacji) do waluty CHF. Dopiero po dokonaniu dyspozycji wypłaty kredytu z rachunku pozwanej na wskazany przez stronę powodową rachunek pieniądze stawiane były do jej dyspozycji, wówczas kredyt został wypłacony. A zatem, o ile środki z kredytu po spełnieniu warunków do pozostawienia do dyspozycji (jego „uruchomienia”) choćby przez chwilę miały postać sumy franków szwajcarskich (umownie), to znajdowały się poza faktyczną dyspozycją strony powodowej, nie było w umowie postanowienia, które zawierałoby upoważnienie kredytobiorców do dysponowania środkami z kredytu w walucie kredytu. Analiza artykułu 3.
k.c., tym bardziej gdy chodzi o przypadek wadliwości tkwiących w samej konstrukcji wzorca. W ocenie Sądu Okręgowego konstrukcja umowy nie narusza art. 69 ust. 1 Prawa bankowego w związku z art. 353 1 k.c. w związku z art. 58 k.c. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art.
k.c. Sąd odwoławczy podziela argumentację zawartą w uzasadnieniu tej uchwały. Przyjęcie przez apelującego zapatrywania o bezwzględnej nieważności umowy nie mogło zatem skutkować uwzględnieniem apelacji, sprawiały to jednak trafnie podniesione zarzuty naruszenia art.
k.c. oraz art. 410 k.c. Na obecnym etapie postępowania bezspornym był fakt, że niniejsza umowa została zawarta między konsumentami (powodami), a przedsiębiorcą (poprzednikiem prawnym pozwanego – bankiem), a więc ramach stosunku konsumenckiego (art. 22 1 k.c.). Wbrew przyjętej przez Sąd I instancji argumentacji sporne klauzule przeliczeniowe nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami. Stwierdzić bowiem należy, że zostały one zaimplementowane do stosunku umownego w ramach wzorca umownego. Samo zastosowanie wzorca umownego wskazuje na brak takich uzgodnień (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości: z dnia 15 stycznia 2015 r., C – 537/13 czy z dnia 9 lipca 2020 r., C - 452/18). Pozwana, która z faktu uzgodnień wywodziła korzystne skutki prawne, nie wykazała (art. 385
2 k.c.. Wypracowane na tle ochrony konsumenckiej orzecznictwo nakazuje szeroko interpretować wymóg przejrzystości warunków umownych (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2017 r., C – 186/16). W przypadku stosunków kredytowych waloryzowanych podkreśla się znaczenie zarówno określenia przeliczeń w sposób pozwalający konsumentowi na jednoznaczne wyznaczenie wielkości obciążeń w każdym czasie (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 18 listopada 2021 r., C – 212/20), jak i stopnia uświadomienie ryzyk z umową związanych, tak, by konsument przed podjęciem ostatecznej decyzji miał rozeznanie co do przyszłych kosztów i sposobu ich obliczania oraz mógł oszacować potencjalnie istotne konsekwencje zastosowanych rozwiązań (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2018 r., C-51/17 czy postanowienie z dnia 6 grudnia 2021 r., C -670/20). Trybunał stoi na stanowisku, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu powiązanego z walutą obcą ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Ważne są informacje dotyczące funkcjonowania mechanizmu wymiany, a szczególną rolę przypisuje się tu wyjaśnieniom dotyczącym zagrożeń związanych z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę oraz wzrostem zagranicznej stopy procentowej (por. wyrok z dnia 10 czerwca 2021 r., C 609/19) oraz kontekst gospodarczy mogący wpływać na zmiany kursowe (por. wyrok z dnia 10 czerwca 2021 r., w połączonych sprawach od C-776/19 do C 782/19). Na podstawie powyższych rozważań należy uznać, że standardy unijne wymagają udzielenia konsumentowi wyjaśnień w sposób czytelny i językowo zrozumiały, a przy tym dający pełny obraz skutków ekonomicznych kredytu. Jak już wcześniej wskazano, w niniejszej sprawie tego rodzaju przejrzystość nie została zagwarantowana. Umowa przewidywała przeliczenia dokonywane wyłącznie przez pozwanego i według niesprecyzowanych kryteriów. Nie opisano też potencjalnych zagrożeń związanych z systemem przeliczeń, istotnych dla dokonania całościowej oceny opłacalności transakcji. W ocenie sądu odwoławczego zawarte w spornej umowie klauzule ryzyka walutowego i klauzula przeliczeniowa kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy (art.
Abuzywność spornych klauzul przeliczeniowych przejawiała się w tym, iż pozwany Bank, redagując postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego ustalania w walucie polskiej wysokości świadczenia stanowiącego przedmiot zobowiązania powodów poprzez wykorzystywanie wyznaczanych przez siebie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. Tzw. klauzule spreadowe były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego, odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania (co miało miejsce także w niniejszej sprawie). Mechanizm ustalania kursów waluty na podstawie tabel kursowych banku jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami, narusza rażąco interesy konsumenta i równowagę stron, a klauzula która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art.
(zob. wyroki z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl.; uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego o mocy zasady prawnej z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2012, nr 9, poz. 56, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87; uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, "Monitor Prawa bankowego" 2015, nr 1, s. 22, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7 -8, poz. 79, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, nie publ., z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie publ., z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, nie publ., z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115; z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/19). W przytoczonym orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono, że postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dostrzegał naruszenie dobrych obyczajów i interesów konsumenta w takich warunkach umownych, które zakładały przeliczenia według tabeli kursów obowiązującej w banku (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 i z dnia 20 września 2017 r., C-186/16). Można więc uznać za przesądzoną ocenę nieuczciwego charakteru klauzul, które wprowadzają swego rodzaju przymus kantorowy, co przy nieprecyzyjności reguł przeliczeniowych i niejasności formuły spreadu daje bankowi prawo do arbitralnego wyznaczania obciążeń konsumentów oraz dodatkowych korzyści banku. Z zakwestionowanych w niniejszej sprawie postanowień umowy wynika wprost, że przeliczanie zarówno kwoty kredytu wypłaconego powodom, jak i rat kredytu miało odbywać według kursu sprzedaży/kupna dewiz ustalanego jednostronnie przez Bank. W żadnym postanowieniu umowy, nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów Banku, choćby przez wiążące określenie przyjmowanych przez bank granic różnicy (odchyleń) między kursem rynkowym i kursem stosowanym przez siebie. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została w istocie dowolność w zakresie wyboru szczegółowych kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Z opisanych wyżej względów stwierdzić należy, że redagując w taki sposób postanowienia umowne Bank niewątpliwie przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości świadczenia wypłaconego przez niego na rzecz kredytobiorców, a także rat kredytu poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży dewiz franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego (nie wiążąc się zarazem względem konsumenta żadnymi weryfikowalnymi kryteriami ustalania). Nie sposób zgodzić się z oceną Sądu I instancji, że sporne postanowienia nie były abuzywne z uwagi na ich „fakultatywny” charakter. Jak wyżej wskazano, jakkolwiek w umowie istnieją klauzule wskazujące na opcję wypłaty kredytu w CHF i taką formę spłat, to jednak takiej możliwości przeczy zastosowana w niniejszej sprawie konstrukcja, jak i cel, umowy. Stwierdzić bowiem należy, że w związku z powiązaniem umowy z kontem bankowy jednego z powodów prowadzonego w PLN, nie było możliwym dokonanie wypłaty kredytu i jego spłaty z pominięciem mechanizmów waloryzacyjnych. Skoro bowiem uruchomienie kredytu i wypłata transzy, ale również spłata następowały za pośrednictwem konta bankowego strony powodowej prowadzonej w określonej walucie, nie było możliwości uregulowania w sposób odmienny należności na rzecz Banku – dla przykładu poprzez uiszczenie należności w walucie obcej. Powyższą konkluzję wzmacnia w szczególności fakt, że nawet w przypadku przedterminowej spłaty kredytu (art. 3.13.) jest ona realizowana „w drodze realizacji przez Bank wystawionego przez Kredytobiorcę pisemnego polecenia pobierania określonej kwoty środków pieniężnych z konta do obsługi kredytu lub innego rachunku o charakterze bieżącym, prowadzonym przez bank”. W konsekwencji nawet w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu zasadniczo nie istniała możliwość spełnienia świadczenia w sposób odmienny aniżeli poprzez powiązane z umową konto bankowe prowadzone w polskich złotych. W konsekwencji w realiach niniejszej sprawy powodowie jako konsumenci na podstawie udostępnionych im informacji oraz treści umowy nie mogli oszacować kwoty, którą będą musieli świadczyć w przyszłości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, wyrok TS z dnia 18 listopada 2021 r., C-212/20). Z powyższych przyczyn tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie musi być kwalifikowana jako abuzywna. W przypadku klauzuli ryzyka kursowego sprzeczność z dobrymi obyczajami wynika także stąd, że na kredytobiorców nałożono w istocie nieograniczone ryzyko deprecjacji waluty polskiej w stosunku do waluty obcej użytej dla waloryzacji świadczenia. Powyższe działanie przedsiębiorcy naruszało zasadę lojalności kontraktowej zwłaszcza jeśli opiera się o przewagę organizacyjną i informacyjną banku nad kontrahentem. To przedsiębiorca też ponosi odpowiedzialność za lokowanie w swojej ofercie tego rodzaju ryzykownych dla konsumenta produktów bankowych. Zważywszy na długotrwałość stosunku kredytu jego znaczącą kwotę zobowiązania dla sytuacji majątkowej konsumenta oraz zobrazowane w niniejszej sprawie skutki finansowe stosowania analogicznych klauzul, tego rodzaju zachowanie przedsiębiorcy (sprowadzające się do zaniechania zniwelowania przewagi informacyjnej na etapie zawarcia umowy) jako dotykające istotnie życiowych interesów konsumenta musi być uznane za naruszające klauzulę dobrych obyczajów. Zarazem będzie ono naruszało rażąco interesy konsumentów. W realiach sprawy już samo porównanie skutków ekonomicznych stosowania postanowienia umownego powoduje przyjęcie, że jego zastosowanie narusza równowagę kontraktową na niekorzyść konsumenta, nawet jeśli skutki tego ujawniły się w następstwie późniejszych zmian rynkowych (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 27 stycznia 2021 roku, C-229/19). Warunki umowy kredytu denominowanego powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (tak TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 roku, C-776/19). Analiza zgromadzonego w sprawie materiału procesowego wskazuje, że nie przedstawiono żadnych dowodów i jurydycznie doniosłych argumentów, które pozwalałyby na przypuszczenie, że pozwana mogła racjonalnie przewidywać, że powodowie po uzyskaniu wyczerpującej informacji, świadomie wyraziliby zgodę w drodze indywidulanych negocjacji na przyjęcie na siebie nieproporcjonalnego ryzyka kursowego. W ustalonym stanie faktycznym, w którym pozwana nie dopełniła wobec powodów obowiązku informacyjnego, umowne klauzule indeksacyjne obciążające powodów nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty, w oparciu o które ustalana była wysokość ich zobowiązania kredytowego, są sprzeczne z dobrymi obyczajami i w sposób rażący naruszają interes powodów jako konsumentów (art.
Umowa stron nie przewidywała żadnego górnego pułapu ryzyka walutowego ponoszonego przez powodów. Wobec niedozwolonego charakteru umownego klauzul przeliczeniowych i klauzul ryzyka walutowego, co do zasady takie postanowienia nie wywołują skutków prawnych od samego początku i z mocy prawa. Strony pozostają natomiast związane umową w pozostałym zakresie (art.
k.c.), chyba że z uwagi na charakter nieuczciwego postanowienia dalsze obowiązywanie umowy nie będzie możliwe (art. 6 ust. 1 cytowanej wyżej dyrektywy nr 93/13). Jak zaznaczał wielokrotnie Trybunał Sprawiedliwości, ocena możliwości utrzymania umowy zakłada brak jakiejkolwiek zmiany innej niż ta wynikająca ze zniesienia nieuczciwego warunku (por. np. wyrok z dnia 7 sierpnia 2018 r., C 96/16 i C 94/17). Cel założony w art. 7 ust. 1 dyrektywy byłby bowiem osłabiony, gdyby sąd mógł kształtować postanowienia umowne i w razie stwierdzenia nieuczciwości niektórych z nich - swobodnie je zastępować (por. wyrok z dnia 26 marca 2019 r., C 70/17 i C 179/17). Również eliminacja elementów przesądzających o nieuczciwym charakterze warunku, z utrzymaniem go w pozostałym zakresie, choć nie została przez Trybunał oceniona jako niedopuszczalna, nie może prowadzić od zmiany istoty tego warunku (por. wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., C – 19/20). W niektórych orzeczeniach Trybunał nie wykluczał zastąpienia nieuczciwego postanowienia, ale zastrzegano, że może nastąpić to w razie wyrażenia zgody przez strony, a poza tym możliwość tę ograniczono w istocie do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego, wbrew woli konsumenta, zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki (por. np. wyroki Trybunału Sprawiedliwości: z dnia 15 marca 2012 r., C – 453/10, z dnia 30 kwietnia 2014 r., C -26/13, z dnia 26 marca 2019 r., C – 70/17 i C 179/17, z dnia 3 marca 2020 r. C - 125/18). Dopiero w takiej sytuacji, jak podkreślił Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 25 listopada 2020 r., C – 269/20, sąd krajowy podjąć powinien „wszelkie niezbędne środki mające na celu ochronę konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, jakie może wywrzeć unieważnienie danej umowy kredytowej, w szczególności ze względu na natychmiastową wymagalność wierzytelności przysługującej przedsiębiorcy”. Jeśli analizowane klauzule potraktować w całości jako określające główne świadczenia stron, to ich usunięcie z reguły musi prowadzić do upadku umowy. Jakkolwiek sytuacji tej nie sposób wprost utożsamiać z brakiem elementów przedmiotowo istotnych, to trzeba pamiętać, iż strony umówiły się na kredyt waloryzowany walutą szwajcarską, ze stopą procentową właściwą dla tej ostatniej. Wyłączenie mechanizmu waloryzacji walutą obcą oznaczałoby nie tylko przemieszanie instytucji z różnych typów kredytów, ale i zaniknięcie wkalkulowanego w jej naturę ryzyka kursowego. Gdyby nawet ograniczyć rozważania do samej tylko klauzuli kursowej, to eliminacja klauzul doprowadziłaby do zerwania powiązania pomiędzy kwotą środków faktycznie wypłaconych w PLN a sumą rat kredytowych w CHF. Ustalenie warunków wykonania umowy wymagałoby zatem kreowania dodatkowych rozwiązań. W okolicznościach niniejszej sprawy postawa powodów wskazywała na rozważenie konsekwencji upadku umowy, a ich dotychczasowe oświadczenia nie dowodziły, by sanowali niedozwolone klauzule. Takiego skutku nie można wywodzić z samego faktu spłat czy zawarcia aneksu. Nic nie wskazywało, by powodowie, mając świadomość abuzywności postanowień indeksacyjnych, zmierzali do przywrócenia im skuteczności, a tylko takie warunki byłyby prawnie relewantne dla podjętych czynności (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości: z dnia 3 października 2019 r., C – 260/18 czy wyrok z dnia 21 lutego 2013 r., C – 472/11). Charakteru sanującego nie miała również tzw. ustawa antyspreadowa z dnia 29 lipca 2011 r. (Dz.U. Nr 165, poz. 984). Stwarzała ona jedynie warunki do określenia na przyszłość sposobów i terminów ustalania kursów wymiany oraz zasad przeliczania, a także zakładała możliwość spłaty bezpośrednio w walucie waloryzacji. Zapisy ustawy ani nie uznawały konkretnych postanowień za abuzywne, ani nie zawierały gotowych do zastosowania przepisów, które mogłyby być uznane za odpowiadające wymogom dyrektywy 93/13 (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). W wydanym na gruncie polskiego porządku prawnego wyroku z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, Trybunał Sprawiedliwości odrzucił koncepcję redukcji utrzymującej skuteczność niedozwolonego postanowienia poprzez jego uzupełnienie na podstawie art. 56 k.c. przepisami ogólnymi. Podobnie w wyroku z dnia 25 listopada 2020 r., C – 269/19, Trybunał przekreślił możliwość wypełniania luk w umowie wynikających z usunięcia z niej nieuczciwych warunków „wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, które nie były przedmiotem szczególnej analizy prawodawcy w celu określenia równowagi między całością praw i obowiązków stron umowy, które nie korzystają w związku z tym z domniemania braku nieuczciwego charakteru, które przewidują, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów i które nie stanowią przepisów dyspozytywnych ani przepisów mających zastosowanie w wypadku, gdy strony umowy wyrażą na to zgodę”. Usunięcie z umowy niedozwolonych postanowień określających zasady przeliczenia waluty krajowej na walutę indeksacji kredytu wyklucza możliwości wykonywania umowy przy zastosowaniu kursu średniego NBP stosowanego na podstawie art. 358 § 2 k.c. Skoro zawarte w umowie postanowienia abuzywne nie odnoszą się wyłącznie do zasad ustalania przez Bank kursu CHF i zagadnienia spreadu, lecz również do ryzyka walutowego, to takiego ryzyka nie usuwa zastąpienie abuzywnej klauzuli indeksacyjnej art. 358 § 2 k.c.. W świetle wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 przedstawionej w wyroku Trybunału Sprawiedliwości za nieaktualne należy uznać stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r. (II CSK 803/16). Upadała tym samym możliwość stosowania daleko idącej analogii do art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe (tekst jednolity: Dz.U. z 2016 roku, poz. 160), poszukiwania rozwiązań w przepisach art. 24 i 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (tekst jednolity: Dz.U. z 2022 r., poz. 4092), o zupełnie innej ratio legis niż zastępowanie luk w umowie wywołanych wyeliminowaniem z niej postanowień niedozwolonych. Nieprzydatny byłby też art. 30 ust. 2 pkt 1 i 2 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (tekst jednolity: Dz. U. z 2021 r., poz. 217), który ma zastosowanie do zapisów w księgach rachunkowych. Wreszcie w wyroku z dnia 8 września 2022 r., C – 80 - 82/21 TSUE stwierdził, że: sąd krajowy, kierując się przepisami polskiego kodeksu cywilnego, nie może zastąpić nieuczciwych umownych klauzul walutowych średnim kursem NBP z dnia spłaty poszczególnych rat (pkt 57). Co się tyczy możliwości zastąpienia nieważnego warunku umownego wykładnią sądową, należy ją wykluczyć (pkt 79). Wyjątkowa możliwość poprawiania umowy przez sąd krajowy dotyczy sytuacji, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (pkt 67). Nie dotyczy to sytuacji, gdy konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (pkt 84). W świetle powyższego uzasadnione stawało się roszczenie restytucyjne. Kontrowersje wokół sposobu przeprowadzenia takiego rozliczenia wyjaśnił ostatecznie Sąd Najwyższy (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 oraz z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 czy postanowienie z dnia 6 lipca 2021 r., III CZP 41/21). Przyjęto tam, że konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot spełnionych świadczeń pieniężnych (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), bez względu na to czy i w jakim zakresie pozostają jednocześnie wobec siebie dłużnikami. Jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 29 lipca 2021 r., I CSKP 146/21, w razie uznania umowy kredytu za trwale bezskuteczną/nieważną, strony powinny sobie zwrócić to co realnie otrzymały. Bank powinien zatem zwrócić kredytobiorcy przede wszystkim kwoty otrzymane jako spłata rat kredytu wraz z odsetkami, powodowie zaś – środki udostępnionego kredytu. Wysokość uiszczonych wpłat nie została zaprzeczona, poczynione w tej mierze ustalenia zasadzały się zresztą na zaświadczeniach wystawionych przez pozwanego. Prowadzenie dalszego postępowania dowodowego było zbędne. Powodom przysługuje zatem roszczenie o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu nieważnej (trwale bezskutecznej) umowy. Świadczenie, które nie ma oparcia w łączącej strony umowie jest świadczeniem nienależnym. Jeżeli do bezpodstawnego wzbogacenia dochodzi po obu stronach nieskutecznej umowy wzajemnej, roszczenia o zwrot świadczeń nienależnych nie ulegają kompensacji z mocy samego prawa. Powodowie domagali się przed sądem I instancji zasądzenia kwoty 42 171,72 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu roku do dnia zapłaty. Uzasadniona jest zatem zmiana zaskarżonego wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.. Jeżeli zaś chodzi o roszczenia odsetkowe wskazać należy, że zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez wierzyciela. W konsekwencji żądanie odsetek w przypadku bezpodstawnego wzbogacenia zasadne jest dopiero od chwili wezwania dłużnika przez wierzyciela na podstawie art. 455 k.c. do zwrotu wzbogacenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2003 r., sygn. I CKN 316/01, OSNC 2004, nr 7-8, poz. 117 i z dnia 3 lutego 2006 r., sygn. I CSK 17/05). W orzecznictwie przyjmuje się, że wezwaniem jest także doręczenie odpisu pozwu (tak wyrok Sadu Najwyższego z dnia 10 maja 2012 r., II PK 24/12), chyba że strona wykaże istnienie wcześniejszego wezwania przedsądowego (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2004 r., II CK 364/02). Należy jednocześnie zauważyć, że nie można wskazać jednego terminu, który odpowiadałby pojęciu niezwłoczności, gdyż nie jest możliwe określenie go in abstracto w oderwaniu od okoliczności konkretnego wypadku (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r., III CZP 72/13). Pojęcie niezwłoczności nie oznacza bowiem "natychmiastowej powinności świadczenia", lecz jedynie spełnienie go "bez nieuzasadnionej zwłoki"– w takim terminie, w jakim działający prawidłowo dłużnik mógłby je spełnić w normalnym toku prowadzenia swoich spraw (W. Borysiak w: K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 31, Warszawa 2023). Biorąc pod uwagę fakt, że strona powodowa nie skierowała w stosunku do pozwanej wezwania, gdyż złożona przez stronę powodową reklamacja tego rodzaju wymagań nie spełnia, w kontekście niniejszej sprawie uznać należy, że datą wymagalności roszczenia stała się data doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, przy czym pozwany pozostawał w opóźnieniu do dnia złożenia odpowiedzi na pozew. W tym bowiem terminie pozwana była uprawniona do podjęcia stosownych działań mających na celu zweryfikowanie zasadności dochodzonego roszczenia i ewentualne wdanie się w spór, bądź uznanie roszczenia. Na gruncie okoliczności faktycznych niniejszej sprawy pozwana pozostawała zatem w zwłoce począwszy od 12 czerwca 2020 r.. W konsekwencji na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. Sąd odwoławczy zasądził od dochodzonej kwoty odsetki począwszy od dnia 12 czerwca 2020 r., zaś w pozostałym zakresie roszczenie odsetkowe podlegało oddaleniu. W ocenie Sądu Okręgowego brak było podstaw do przyjęcia za stroną powodową, że dniem wymagalności roszczenia i rozpoczęcia biegu odsetek ustawowych był dzień wniesienia pozwu. Zmiana zaskarżonego wyroku pociąga ze sobą konieczność zmiany rozstrzygnięcia Sądu I instancji w przedmiocie kosztów procesu i kosztach sądowych. Rozstrzygając o kosztach procesu Sąd Okręgowy zastosował zasadę odpowiedzialności za wynik procesu zgodnie z art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c., gdyż strona powodowa uległa w nieznacznej części (tj. co do roszczenia odsetkowego). Wobec powyższego zasądzono od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwotę 4 617 zł tytułem kosztów procesu. Na podaną kwotę złożyła się poniesiona przez powodów opłata od pozwu w kwocie 1000 zł (k. 15 a.s.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł (k. 14 a.s.) , jak też minimalna stawka wynagrodzenia za udział zawodowego pełnomocnika w wysokości 3600 zł, ustalona zgodnie z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Wobec powyższego na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmieniono zaskarżony wyrok jak w treści sentencji, a w pozostałym zakresie apelację oddalono na podstawie art. 385 k.p.c.. O kosztach procesu w postępowaniu odwoławczym Sąd Okręgowy rozstrzygnął w sposób analogiczny jak o kosztach postępowania w I instancji tj. na zasadzie art. 100 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. – wobec zasadności wniesionej apelacji. Strona pozwana jako przegrywająca jest zobowiązana do zwrotu kosztów procesu poniesionych przez powodów przed Sądem odwoławczym. Wysokość tych kosztów obejmowała opłatę od apelacji w kwocie 1000 zł (k. 333 a.s. wraz z kwotą 100 złotych zaliczoną na poczet opłaty od apelacji) oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 1800 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 5 oraz § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.