Zgodnie z wymienionym przepisem jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody. Podstawę do odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie tego przepisu może stanowić na przykład nieterminowe implementowanie do krajowego porządku prawnego dyrektywy unijnej, która przyznawałaby jednostce uprawnienia, z których w braku implementacji dyrektywy nie mogła skorzystać. Sam fakt opóźnienia w implementacji dyrektywy nie wystarczy do przyznania odszkodowania – także w tym wypadku konieczne jest wykazanie wystąpienia szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy tym opóźnieniem a wystąpieniem szkody (że szkoda nie wystąpiłaby, gdyby wymagane przepisy prawa zostały przyjęte w terminie). Powodowie zarzucili, że poniesienie przez niego szkody miało związek z nieterminowym wdrożeniem do prawa polskiego dyrektywy MIFID II, czyli Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE z dnia 15 maja 2014 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych oraz zmieniającej dyrektywę 2002/92/WE i dyrektywę 2011/61/UE. Zgodnie z art. 93 ust. 1 tej dyrektywy, w brzmieniu ustalonym Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1034 z dnia 23 czerwca 2016 r. zmieniającą dyrektywę 2014/65/UE w sprawie rynków instrumentów finansowych, państwa członkowskie UE miały stosować przepisy dyrektywy MIFID II od dnia 3 stycznia 2018 r. Przepisy tej dyrektywy wprowadzały m. in. szczegółowe obowiązki podmiotu oferującego instrumenty finansowe związane z proponowaniem nabycia takich instrumentów i zostały implementowane do krajowego porządku prawnego ustawą z dnia 1 marca 2018 r. o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw (weszła w życie 21 kwietnia 2018 r. z wyjątkiem kilku przepisów), która wprowadziła art. 86g i 83h ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Choć rzeczywiście powodowie nabyli obligacje w czasie, w którym Rzeczpospolita Polska znajdowała się w opóźnieniu z implementacją dyrektywy MIFID II (a zatem przesłanka odpowiedzialności odszkodowawczej w postaci bezprawności została spełniona), to jednak brak jest pomiędzy tym zaniechaniem a szkodą po ich stronie normalnego związku przyczynowego. Jak zostało już powiedziane, powód G. P. nie przeczytał dokumentów otrzymanych przed nabyciem obligacji i nie zapoznał się z informacjami na temat ryzyka albo (braku) zabezpieczeń. S. P. również nie czytał dokumentów otrzymanych przy okazji nabycia obligacji i mimo nieotrzymania części z nich na swój adres e-mailowy dokonał wpłaty na obligacje. Nie ma więc podstaw by sądzić, że gdyby RP terminowo implementowała przepisy dyrektywy, to powodowie nie dokonaliby zakupu obligacji i nie ponieśliby szkody – większa ilość informacji o ryzykach i sytuacji finansowej Spółki nie miałaby przecież dla nich znaczenia, jeśli decyzję o zakupie podejmowaliby bez przeczytania dokumentów zawierających te informację. Dodatkową wątpliwość co do związku przyczynowego rodzi to, że kontrole KNF oraz NIK ujawniły po stronie Spółki lub (...) Bank S.A. działania niezgodne z prawem. Skoro te podmioty nie stosowały się w pełni do istniejących regulacji prawnych, to nie ma podstaw by sądzić, że dzięki terminowej implementacji dyrektywy MIFID II ich działanie by się zmieniło i udzielałyby powodom informacji w pełni zgodnie z wymaganiami formalnymi oraz ze stanem rzeczywistym. O kosztach postępowania między stronami rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wnieśli powodowie, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucili naruszenie m.in. przepisów prawa materialnego i procesowego, tj.: 1. art. 233 § 1 k.p.c. i art. 235 2 § 1 pkt 2,3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 244 k.p.c. poprzez: dokonanie dowolnej i wybiórczej oceny dowodów; niedostrzeżenie faktu, że powodowie nie zostali poinformowani o skali ryzyka związanego z zakupem obligacji korporacyjnych i nie zgadzali się na poniesienie ryzyka z tego tytułu; bezzasadne przyjęcie, że nawet gdyby (...) Bank S.A. wywiązał się z obowiązków informacyjnych, a dyrektywa MIFID II zostałaby wdrożona, to powodowie zlekceważyliby uzyskane w ten sposób informacje i zdecydowaliby się na zakup obligacji; bezzasadne przyjęcie, że (...) Bank S.A. nie zrealizowałby obowiązków informacyjnych wobec konsumentów, nawet w sytuacji gdyby dyrektywa MIFID II została wdrożona terminowo; niedostrzeżenie faktu, iż powodowie przy zakupie obligacji mieli status konsumenta, zaś powód S. P. był już w tym czasie seniorem i w konsekwencji pominięcie faktu, że osoby te mogły nie mieć świadomości skutków ekonomicznych zakupu obligacji korporacyjnych; niedostrzeżenie, że stanowiąca integralną część uzasadnienia pozwu Informacja o wynikach kontroli NIK wskazuje na bezprawność działania pozwanej; bezzasadne pominięcie dowodu z dokumentu zgłoszonego przez powoda S. P. (formularza dot. profilu inwestycyjnego klienta), mimo że jego przeprowadzenie nie spowodowałoby zwłoki w postępowaniu sądowym, a znaczenie tego dokumentu było dla sprawy kluczowe - z dokumentu wynika bowiem że powód S. P. nie akceptował ryzyka związanego z utratą zainwestowanych pieniędzy. Sąd nie uwzględnił przy tym szczególnych okoliczności tej sprawy, a mianowicie tego, że powód znajduje się w podeszłym wieku i sprawia mu trudność analizowanie i poszukiwanie dokumentów, które mogłyby mieć znaczenie dla tej sprawy i z tego powodu nie był w stanie przypomnieć sobie o tym, że taki dokument podpisał i że go posiada. 2. art. 417 i
co wyraziło się w tym, że Sąd Rejonowy bezzasadnie przyjmując hipotetyczne założenie o tym, że powodowie nie odstąpiliby od zawarcia umów zakupu obligacji korporacyjnych również w sytuacji, gdyby doszło do prawidłowego i terminowego wdrożenia dyrektywy MIFID, doszedł do błędnego wniosku, że takie założenie świadczyłoby o niewystąpieniu szkody;
Sąd Okręgowy odmiennie jednak niż Sąd Rejonowy ocenił kwestię legitymacji biernej Skarbu Państwa – Wojewody (...) w tym postępowaniu, podzielając w tym zakresie w pełni stanowisko wyrażone w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 17 czerwca 2022 r. w sprawie o sygn. akt IV C 2583/
W analizowanej sprawie Sąd odwoławczy nie dostrzegł w rozumowaniu Sądu pierwszej instancji naruszenia zasad swobodnej oceny dowodów na gruncie art. 233 § 1 k.p.c. oraz naruszenia pozostałych przepisów postępowania, tj. art. art. 235 2 § 1 pkt 2,3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 244 k.p.c., bowiem stanowisko prezentowane w apelacji stanowi w istocie odmienną, subiektywną ocenę faktów i dowodów w zakresie okoliczności zawarcia umowy zakupu obligacji przez powodów oraz skupia się na hipotetycznych skutkach wdrożenia dyrektywy MiFID II, nie wskazuje zaś na rzeczywiste uchybienia Sądu Rejonowego w tym zakresie. Ocena dowodów pod kątem ich wiarygodności i mocy należy do podstawowych obowiązków sądu. Sąd dokonuje swobodnej oceny dowodów, która nie może jednak przekształcić się w ocenę dowolną. Granice sędziowskiej oceny dowodów wyznaczają przepisy proceduralne (przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o dowodach i postępowaniu dowodowym), reguły logicznego rozumowania oraz zasady doświadczenia życiowego. Ujęcie swobodnej oceny dowodów w ramy proceduralne oznacza, że musi ona odpowiadać warunkom określonym przez ustawę procesową. Oznacza to, że po pierwsze, sąd może opierać się jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych. Po drugie, ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, tj. sąd musi ocenić wszystkie przeprowadzone dowody oraz uwzględnić towarzyszące im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny mocy i wiarygodności tych dowodów. Po trzecie, sąd zobowiązany jest przeprowadzić selekcję dowodów, tj. dokonać wyboru tych, na których się oparł i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Wiąże się to jednocześnie z obowiązkiem należytego uzasadnienia orzeczenia. W związku z powyższym postawienie sądowi I instancji skutecznego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania naruszenia przepisów prawa procesowego o dowodach lub uchybienia zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, bowiem tylko takie zarzuty można przeciwstawić uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. W tej sytuacji nie będzie wystarczające samo przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze i znaczeniu poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena dokonana przez sąd. Innymi słowy skarżący nie może ograniczyć się do przedstawienia alternatywnego stanu faktycznego ustalonego na podstawie własnej oceny dowodów, ale odwołując się do argumentów jurydycznych musi wykazać, że sąd naruszył wynikające z art. 233 § 1 k.p.c. zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Zarzut powodów naruszenia powyższego przepisu ograniczał się do zaprezentowania własnych, korzystnych dla skarżących ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie ich subiektywnej oceny materiału dowodowego, a jako taki nie może być przeciwstawiony uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Argumentacja apelacji, iż powodowie nie zostali poinformowani o skali ryzyka związanego z zakupem obligacji korporacyjnych i nie zgadzali się na poniesienie ryzyka z tego tytułu, a także twierdzenia, że gdyby (...) Bank S.A. wywiązał się z obowiązków informacyjnych, a dyrektywa MiFID II zostałaby wdrożona to powodowie nie zdecydowaliby się na zakup obligacji w żadnej mierze nie świadczy o naruszeniu zasady swobodnej oceny dowodów. Ocena działań/zaniechań Komisji Nadzoru Finansowego oraz wdrożenia do prawa polskiego przepisów dyrektywy MiFID II (Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE z 15 maja 2014 roku w sprawie rynków instrumentów finansowych oraz zmieniająca dyrektywę 2002/92/WE i dyrektywę 2011/61/UE) została przez Sąd Rejonowy dokonana prawidłowo. Sąd Okręgowy nie podzielił twierdzeń apelacji, iż powodowie nie mieli świadomości skutków ekonomicznych zakupu obligacji korporacyjnych, bowiem trudno przyjąć, że inwestujący na rynku finansowym nie byli świadomi faktu, że inwestycja w obligacje wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. G. P. i S. P. zdecydowali się na zakup obligacji korporacyjnych spółki (...) (dotyczyła ona emisji obligacji serii (...)i (...)) po uzyskaniu od P. J. odpowiednich informacji. Jak ustalił Sąd Rejonowy G. P. otrzymał formularz przyjęcia propozycji nabycia obligacji serii (...) (...)S.A. i odesłał go wraz ze swoimi danymi mailowo, nie czytał jednak warunków emisji obligacji. Przez literówkę w podanym P. J. adresie mailowym S. P. nie otrzymał w ogóle wiadomości mailowych i dokumentów analogicznych do otrzymanych przez G. P. oraz nie otrzymywał wiadomości kierowanych przez (...) S.A. Nie można zatem uznać – jak chcą tego skarżący – że S. P. nie akceptował ryzyka związanego z utratą zainwestowanych pieniędzy i jako osoba w podeszłym wieku miał trudność w analizowaniu i poszukiwaniu dokumentów, które mogłyby mieć znaczenie dla tej sprawy, skoro z uwagi na własne zaniedbania takich dokumentów w ogóle nie otrzymał. W tych okolicznościach pominięcie dowodu z dokumentu zgłoszonego przez powoda S. P. w postaci formularza dot. profilu inwestycyjnego klienta pozostawało bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Sąd Okręgowy nie uwzględnił również zarzutów naruszenia art. 417 k.c. i art.
FID II, które powodowie wiązali z założeniem, że w sytuacji, gdyby doszło do prawidłowego i terminowego wdrożenia dyrektywy MiFID II odstąpiliby od zawarcia umów zakupu obligacji korporacyjnych. Zgodnie z art. 417 § 1 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Przesłankami tej odpowiedzialności są wystąpienie szkody, bezprawność działania/zaniechania organu władzy publicznej oraz normalny związek przyczynowy pomiędzy wystąpieniem szkody a tym bezprawnym działaniem lub zaniechaniem (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2014 r., sygn. III CSK 173/13, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2022 r., sygn. II CSKP 243/22). Z kolei odpowiedzialność na podstawie art.
dotyczy sytuacji gdy szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody. W niniejszej sprawie – poza kwestią, czy doszło do naruszenia obowiązku pozwanego Skarbu Państwa w zakresie implementacji dyrektywy MiFID II – istotne było to czy pomiędzy stwierdzoną przez powodów szkodą powstałą w związku z zakupem za pośrednictwem banku obligacji (...) S.A., a zaniechaniem pozwanego, istnieje adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. O ile należało przyjąć, że powodowie wykazali, że w ich majątku wystąpiła strata, o tyle wskazać należy, że samo wykazanie wystąpienia szkody nie jest wystarczającą przesłanką do obciążenia pozwanego odpowiedzialnością odszkodowawczą. Przyjmuje się, że określone następstwo ma charakter normalny wtedy, gdy w danym układzie stosunków, w zwyczajnym biegu spraw, konkretny skutek można uznać za zwykłe następstwo danego zdarzenia; typowym jest skutek występujący w zwykłym porządku rzeczy, taki, który na podstawie zasad doświadczenia życiowego można uznać za charakterystyczny dla danej przyczyny, jako jej normalny rezultat (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 maja 2000 r., III CKN 810/98, niepubl. i z dnia 19 marca 2008 r., V CSK 491/07, niepubl.). Normalnymi następstwami zdarzenia, z którego wynikła szkoda, są następstwa, jakie tego rodzaju zdarzenie jest w ogóle w stanie wywołać i w zwyczajnym biegu rzeczy, a nie tylko na skutek szczególnego zbiegu okoliczności, z reguły je wywołuje. Natomiast anormalne jest następstwo, gdy doszło do niego z powodu zdarzenia niezwykłego, nienormalnego, niemieszczącego się w granicach doświadczenia życiowego, na skutek nadzwyczajnego zbiegu okoliczności, którego przeciętnie nie bierze się w rachubę. Nie wyłącza normalności w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. okoliczność, że mimo identycznych warunków zdarzenia określone następstwo nie zawsze występuje, ani też jego statystyczna rzadkość. Sformułowanie „normalne następstwo” nie musi oznaczać skutku koniecznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2006 r., III CSK 135/05, niepubl.). W wyroku z dnia 19 czerwca 2013 r. wydanym w sprawie o sygn. akt I CSK 392/12 Sąd Najwyższy wskazał, że wynikający z art. 361 § 1 k.c. wymóg związku przyczynowego pomiędzy zaniechaniem legislacyjnym a uszczerbkiem majątkowym doznanym przez osobę żądającą odszkodowania jest ujmowany analogicznie jak w innych przypadkach szkody wyrządzonej zaniechaniem. Zwraca się tylko uwagę na to, że stwierdzenie, iż doznany przez pozwanego uszczerbek majątkowy nie nastąpiłby bez rozpatrywanego zaniechania legislacyjnego (zachodzi relacja conditio sine qua non), przesądza zarazem w praktyce z reguły o uznaniu tego uszczerbku za normalny w rozumieniu art. 361 § 1 k.p.c. skutek rozpatrywanego zaniechania. Zakładając bowiem racjonalność prawodawcy ustanawiającego przepis zobowiązujący do wydania oznaczonego aktu normatywnego, można uznać, iż niewydanie oznaczonego w takim przepisie aktu normatywnego zwiększa z reguły prawdopodobieństwo doznania uszczerbku przez osoby, których sytuacja prawna miała być w nim z korzyścią dla nich uregulowana (co do normalności powiązań przyczynowych w świetle art. 361 § 1 k.c. zob. np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2003 r., III CZP 6/03 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2010 r., III CZP 7/10). Stwierdzenie związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. między określonym zdarzeniem a naruszeniem dóbr poszkodowanego wymaga przede wszystkim przeprowadzenia testu warunku sine qua non. Gdy jako przyczynę szkody rozpatruje się zaniechanie pewnego powinnego działania, test ten zakłada odpowiedź na pytanie, czy gdyby działanie to nastąpiło, poszkodowany nie doznałby uszczerbku w swych dobrach prawnie chronionych. Odpowiedź negatywna wyklucza odpowiedzialność odszkodowawczą ze względu na brak związku przyczynowego, a odpowiedź pozytywna przesądza o uznaniu tego zaniechania za przyczynę warunkującą naruszenie dóbr poszkodowanego i otwiera następny etap badań: czy naruszenie dóbr poszkodowanego stanowiło normalne następstwo tego zaniechania. Apelacja powodów skupia się na kwestii zaniechania przez Sąd I instancji analizy i weryfikacji zakresu obowiązków informacyjnych oraz norm chroniących uczestników rynku finansowego, których wdrożenie powinno nastąpić w drodze wskazanej dyrektywy, próbując wykazać wadliwość stanowiska tego Sądu zgodnie z którym powodowie nawet pomimo terminowego wdrożenia tej dyrektywy mogliby nie dostrzec albo zbagatelizować ryzyko związane z zakupem obligacji korporacyjnych. Sąd Okręgowy zgadza się ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w powyższym wyroku, iż nieimplementowanie powoływanych dyrektyw w wyznaczonym terminie nie było jednoznaczne z całkowitym niedostosowaniem w wyznaczonym terminie prawa polskiego do wymagań nałożonych w tych dyrektywach na państwa członkowskie. Sąd Najwyższy podkreślił, że zakres różnic dotyczących obowiązków firm inwestycyjnych wobec klientów między przepisami rozporządzenia Ministra Finansów z 2005 r. a przepisami dyrektyw nie jest tak duży, aby brak pełnej terminowej implementacji tych dyrektyw do prawa polskiego można było uznać za zdarzenie, bez którego (conditio sine qua non) nie doszłoby do zawarcia przez stronę powodową transakcji (...), a w konsekwencji - do straty, którą zakończyło się rozliczenie tej transakcji. Również przepisy obowiązujące w chwili zawarcia tej transakcji zapewniały stronie powodowej uzyskanie rzetelnych informacji o związanym z nią ryzyku (zob. także co do innych jeszcze źródeł obowiązku udzielania takich informacji wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2012 r., IV CSK 225/11) oraz nakładały na bank obowiązek uzyskania informacji niezbędnych do oceny poziomu doświadczenia i wiedzy strony powodowej w dziedzinie inwestowania w instrumenty finansowe. Słusznie wskazał w odpowiedzi na apelację pozwany, że zarzut naruszenia art. 417
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.