k.c. Zdaniem strony wartość prowizji została jasno określona w umowie pożyczki zatem badanie jej pod kątem abuzywności w chwili kiedy obowiązuje już art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim jest wykluczone. Skoro ustawodawca przewidział taką możliwość wprost w obowiązujących przepisach prawa to brak jest podstaw do badania ich w zakresie abuzywności, zwłaszcza w świetle tego, że powód ponosi koszty udzielania pożyczek takich jak weryfikacja pożyczkobiorcy, przygotowania umowy, zatrudniania pracowników celem monitorowania bieżącej spłaty umowy. Zastrzeżenie prowizji jest powszechnie akceptowaną praktyką rynkową stosowaną wśród instytucji sektora finansowego. Powód podkreślił również, że tzw. pozaodsetkowe koszty kredytu nie służą wyłącznie pokryciu kosztów instytucji kredytującej. Wszelkie koszty i opłaty, jakie ponoszą konsumenci, mogą w części stanowić zysk (marżę), ponieważ żaden przepis nie zobowiązuje instytucji kredytowych, aby swoją marżę zysku osiągały wyłącznie poprzez odsetki naliczane konsumentom. Powód powołał się na dyrektywy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, uznając, że postanowienia dyrektywy nie stoją na przeszkodzie przepisom wewnętrznego prawa krajowego zakazującym instytucjom kredytowym pobierania pewnych prowizji bankowych, zdaniem strony w świetle orzecznictwa samego Trybunału sama wysokość prowizji nie przesądza jeszcze o abuzywności postanowienia przewidującego jej pobranie, zwłaszcza jeżeli uwzględniać ma ona profil prowadzonej działalności gospodarczej i wysokie ryzyko. Podkreślał również, że według Trybunału ostateczna ocena należy do sądu krajowego, który uwzględniania konkretne okoliczności, zwraca m.in. uwagę na możliwość oszacowania przez konsumenta konsekwencji postanowienia, jego zrozumienia i możliwości wprowadzenia w błąd. Powód podkreślał, że przy ocenie abuzywnego charakteru postanowienia w niniejszej sprawie istotne znaczenie ma to że wysokość wszystkich kosztów została jednoznacznie konsumentowi wskazana w taki sposób że już w chwili zawierania umowy znał kwotowo ich wysokość jak również ich proporcję w stosunku do kwoty kredytu. Powołał się na stanowisko, że jeżeli zatem instytucja kredytująca zastrzega opłatę, której wysokość jest już w chwili zawarcia umowy znana konsumentowi zarówno co do wysokości jak i co do proporcji do wysokości udzielonego kredytu to nie sposób przyjmować by konsument był w jakikolwiek sposób wprowadzony w błąd, nie był w stanie zrozumieć postanowienia i ocenić jego konsekwencji. Zdaniem strony w świetle ocenie orzecznictwa należy mieć na względzie także charakter podmiotu udzielającego pożyczkę (którym nie jest bank i którego ryzyko jest znacznie większe, bo udziela pożyczek osobom o niskiej zdolności kredytowej), okres obowiązywania umowy, niepobieranie żadnych innych opłat i fakt, że jej wysokość wynika wprost z umowy. Powód podkreślał także, że pisma dotyczące wezwania do zapłaty jak i wypowiedzenie umowy zostało wysłane na adres strony pozwanej podany w umowie, za pośrednictwem publicznego operatora pocztowego Poczta Polska S.A. listem poleconym tak, że mogła zapoznać się z jego treścią. Powód twierdził również, że zgodnie z wieloletnim dorobkiem orzeczniczym Trybunału Sprawiedliwości UE, a także zgodnie z treścią art. 2 pkt 8 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym za przeciętnego uznaje się konsumenta, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny. Konsument taki potrafi wynajdywać informacje potrzebne do dokonania decyzji o zakupie, jest uważny przy dokonywaniu zakupów i krytyczny względem przekazywanych wobec niego przekazów marketingowych. Konsument musi być więc uważny, ostrożny i racjonalny. Strona przyznała, że obowiązujący system prawny chroni konsumenta w większym stopniu, aniżeli podmioty profesjonalne, nie sposób jednak przyznawać konsumentom nadmierną ochronę dla ich działań wynikających z własnej nierozwagi. Zdaniem strony ostrożny konsument winien zaciągać takie zobowiązania, które byłby w stanie spłacać nawet w przypadku utraty dochodów przez co najmniej kilka miesięcy. Niewyobrażalne i niewytłumaczalne jest pobieranie pożyczek na jasnych, klarownych, jednoznacznych, wyszczególnionych na pierwszej strony umowy i z góry wiadomych warunkach, a następnie uchylanie się od ich spłaty. Wbrew powszechnemu odczuciu „pożyczki pozabankowe” nie wykorzystują najbiedniejszych ludzi, ale właśnie dają im szanse na uzyskanie dodatkowego kapitału w przypadku zaistnienia takiej potrzeby. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Pozwany (...) telefonicznie skontaktował się z przedstawicielem powoda w celu zawarcia pożyczki, chciał uzyskać kwotę 10.000 zł. Po przeprowadzeniu rozmowy zaproponowano mu kwotę 12.000 zł., telefonicznie wskazano mu, że rata będzie wynosić ok.800 zł. Następnie przedstawicielka powoda, przyjechała do miejscowości P. i w samochodzie okazała pozwanemu wypełnione dokumenty gotowe do podpisu. W związku z powyższym w dniu 24 maja 2022 roku pozwany (...) zawarł z powodem (...) z siedzibą w (...) umowę pożyczki gotówkowej nr (...). Na podstawie ww. umowy, pożyczkodawca na wniosek pożyczkobiorcy udzielił pożyczki gotówkowej w wysokości 24.000 złotych, na którą składała się całkowita kwota pożyczki, czyli suma wszystkich środków pieniężnych, nieobejmujących kredytowanych kosztów pożyczki, które pożyczkodawca udostępnił pożyczkobiorcy na podstawie umowy w wysokości 12.000,00 złotych oraz kredytowane koszty pożyczki, czyli kwotę pieniężną wynoszącą 12.000,00 złotych, która miała zostać przeznaczona na zapłatę kosztów należnych w dniu zawarcia umowy, o których mowa w pkt 1.4 umowy. Koszty związane z udzieleniem pożyczki pożyczkodawcy obejmowały opłatę przygotowawczą w wysokości 340,00 złotych, prowizję pośrednika finansowego w wysokości 1.553 zł. i prowizję pożyczkodawcy w wysokości 10.107 złotych. Całkowity koszt pożyczki, czyli wszelkie koszty które pożyczkobiorca był zobowiązany ponieść w związku z umową wyniosły kwotę 19.068 złotych, natomiast całkowita kwota do zapłaty przez pożyczkobiorcę wyniosła kwotę 31.068 złotych. W trakcie podpisywania umowy przedstawiciel powoda nie tłumaczył pozwanemu konsekwencji podpisania poszczególnych dokumentów, które podpisywał. Pozwany podpisywał dokumenty w miejscach wskazanych przez przedstawiciela. Pozwany zobowiązał się spłacić pożyczkę w 36 miesięcznych równych ratach, każda w wysokości 863,00 złotych, zgodnie z harmonogramem spłat stanowiącym załącznik numer 1 do umowy, na rachunek pożyczkodawcy. bezsporne, ponadto dowód z innych wniosków dowodowych: kserokopia pożyczki z wraz z harmonogramem spłat k. 5-8,. Zabezpieczeniem pożyczki był weksel własny in blanco nie na zlecenie, którego ważność strony określiły w umowie do momentu spłaty zobowiązań pożyczkobiorcy z tytułu tej umowy. Integralną częścią przedmiotowej umowy była deklaracja wekslowa, regulująca tryb i terminy upoważniające pożyczkodawcę do wypełnienia weksla. dowód: deklaracja wekslowa k 13, weksel k. 11 Zgodnie z art. 8.1 umowy pożyczki powód mógł wypowiedzieć umowę pożyczki, gdy opóźnienie w płatności kwoty równej jednej racie przekroczy 30 dni, po uprzednim wezwaniu pożyczkobiorcy do zapłaty w terminie 7 dni. Zgodnie z deklaracją wekslową weksel był wystawiony tylko na zabezpieczenie zwrotu ww. pożyczki. Weksel mógł być wypełniony tj. uzupełniony na kwotę odpowiadającą zadłużeniu pożyczkobiorcy. Weksel mógł być wypełniony gdy:
z wyłączeniem jedynie jednoznacznie sformułowanych postanowień określających główne świadczenia stron oraz tych postanowień, na których treść konsument miał rzeczywisty wpływ, co musi zostać wykazane przez oferenta. W ramach sądowej kontroli umów należy dokonać oceny, czy określone postanowienie umowne zawiera cechy postanowienia niedozwolonego, a mianowicie czy jest ono nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem i czy kształtuje jego prawa oraz obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Podkreślić należy, że powód dochodził – oprócz spłaty kapitału pożyczki wraz z odsetkami również dodatkowych kosztów w postaci – opłaty przygotowawczej w wysokości 340 zł., prowizji pośrednika finansowego 1.553 złotych oraz prowizji pożyczkodawcy 10.107 zł. Zdaniem powoda oplata przygotowawcza naliczana jest jako koszt związany z przygotowaniem i zawarciem umowy, a prowizja pożyczkodawcy (zestawienie kwot składających się na prowizje pożyczkodawcy zostało przedstawione pożyczkobiorcy na etapie wnioskowania o pożyczkę, w załączniku do wniosku o udzielenie pożyczki). Podkreślić należy, ze suma ww. opłat stanowi kwotę 12.000 zł. czyli opłaty te były równowartością udzielonej przez powoda pożyczki. Wątpliwość Sądu wzbudziły wskazane w umowie należności z tytułu prowizji. Nie ulega wątpliwości, że strony postępowania łączyła umowa pożyczki. Zgodnie z treścią art. 720 § 1 k.c. przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Umowa pożyczki, której wartość przenosi pięćset złotych, powinna być stwierdzona pismem. Z kolei w myśl art. 3 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (t.j. Dz. U. z 2014 roku, poz. 1497 ze zm.) przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255.550 złotych albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi, przy czym za umowę o kredyt konsumencki uważa się między innymi umowę pożyczki. Przy umowie pożyczki, głównymi świadczeniami stron są: po stronie pożyczkodawcy udostępnienie określonych środków finansowych do korzystania na określony okres czasu, a ze strony pożyczkobiorcy, zwrot tych środków (tak zwany depozyt nieprawidłowy). Umowa pożyczki została przy tym ukształtowania w kodeksie cywilnym w taki sposób, że co do zasady może być zarówno umową odpłatną, jak i nieodpłatną. W przypadku zawarcia przez strony odpłatnej umowy pożyczki, wynagrodzenie pożyczkodawcy winno być wyraźnie określone w umowie. Zwyczajowo formę wynagrodzenia za korzystanie z cudzego kapitału stanowią odsetki, ewentualnie zapłata prowizji. Ustawodawca, aby przeciwdziałać ocenianemu negatywnie w świetle zasad współżycia społecznego zjawisku lichwy oraz aby chronić interesy słabszych uczestników obrotu gospodarczego, jakimi zazwyczaj są konsumenci, wprowadził przy tym do kodeksu cywilnego instytucję odsetek maksymalnych, których wysokość winna stanowić podstawowe odniesienie do oceny ekwiwalentności wysokości wynagrodzenia pożyczkodawcy ustalonego w umowie. Stopa tych odsetek ustalana jest w odniesieniu do aktualnej stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego i odzwierciedla bieżący układ stosunków gospodarczych, „cenę” pieniądza w obrocie międzybankowym i poziom inflacji, zapewnia więc pożyczkodawcom godziwy zysk. Z drugiej strony jej wprowadzenie nie pozwala podmiotom uprzywilejowanym, jakim zwykle w obrocie z konsumentami znajdującymi się w trudnej sytuacji materialnej, niewykształconymi lub mającymi trudności intelektualne z rozeznaniem konsekwencji swojego działania, są pożyczkodawcy, na wykorzystywanie przymusowego położenia słabszej strony umowy. Odsetki, obok prowizji za udzielenie pożyczki, stanowią wynagrodzenie pożyczkodawcy za korzystanie przez kredytobiorcę z jego środków finansowych. Trzeba też podkreślić, że umowa pożyczki, sformułowana zgodnie z zasadami uczciwego i rzetelnego obrotu na rynku kapitałowym, powinna jasno określać, które opłaty i prowizje stanowią zysk pożyczkodawcy, a które są pobierane na pokrycie konkretnych kosztów ponoszonych przez niego w związku z zawartą umową i jej obsługą. Te ostatnie powinny zostać przy tym określone w wysokości rzeczywiście ponoszonej przez pożyczkodawcę tak, aby nie stanowiły ukrytego źródła zysku. Ponadto z istotą pożyczki sprzeczne jest „ przeniesienie” na rzecz biorącego pożyczkę sum pieniężnych, których w rzeczywistości nigdy on nie otrzymuje, a które automatycznie zostają zaliczone na poczet związanych z pożyczką kosztów i opłat lub umów dodatkowych. W wyniku tego pożyczkobiorca byłby bowiem zobowiązany do spłaty znacznego zobowiązania, nie otrzymując przy tym na własność żadnych środków pieniężnych. Taką konstrukcję umowy pożyczki należy więc uznać za sprzeczną z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c., zgodnie z którą strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zgodnie bowiem z treścią art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Przy czym pod pojęciem konsumenta kodeks cywilny w art. 22 1 k.c. wskazuje osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Obie wskazane w art.
formuły prawne służą ocenie tego, czy klauzule umowne przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta ( porównaj: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 roku, I CK 832/04). W rozumieniu art.
„rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. (...) postanowienie umowne kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, która to sprzeczność rażąco narusza jego interesy. Istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. W stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się on informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy i jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Działania te potocznie określa się jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania ( porównaj: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 sierpnia 2011 roku VI ACa 262/11). Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie, dodatkowe koszty pożyczki obejmujące prowizje, zostały określone na zawyżonym, nieznajdującym żadnego uzasadnienia, poziomie. Opłaty te zostały ustalone w stałej zryczałtowanej wysokości, niezależnie od faktycznie poniesionych wydatków, przez co dochodzi do braku ekwiwalentności świadczeń stron umowy pożyczki i skutkuje bezpodstawnym wzbogaceniem się strony powodowej. Wprowadzenie przez powoda opłat w wysokości wskazanej w umowie godziło w dobre i uczciwe praktyki kupieckie oraz w sposób rażący naruszało interes pozwanego jako konsumenta. Wprawdzie z umowy wynika pkt 14.c, zestawienie kwot składających się na prowizje pożyczkodawcy zostało przedstawione pożyczkobiorcy na etapie wnioskowania o pożyczkę, w załączniku do wniosku o udzielenie pożyczki, jednakże w ocenie Sądu brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia dla tych opłat. Jak twierdzi pozwany w tym zakresie nie zostały mu udzielone żadne wyjaśnienia, dostał gotowe dokumenty do podpisu. Okoliczności zawarcia umowy przedstawione przez pozwanego należy uznać za prawdziwe, albowiem powód okoliczności tych nie zakwestionował, w związku z czym należało uznać na mocy art. 230 k.p.c. za przyznane. W tym miejscu zauważyć należy, iż za niedozwolone klauzule umowne, w świetle art.
k.c., należy uznać takie postanowienie umowne, które pod postacią opłaty pobieranej formalnie na poczet pokrycia kosztów konkretnych czynności, w rzeczywistości stanowią dla pożyczkodawcy źródło dodatkowego zysku, ukryte przed konsumentem, pozwalającego mu omijać przepisy dotyczące wysokości odsetek maksymalnych oraz niedopuszczalności kary umownej za niespełnienie świadczenia pieniężnego (art. 483 § 1 k.c.). Przenosząc zatem powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, w ocenie Sądu należy stwierdzić, iż zawarte w umowie stron postanowienia dotyczące prowizji stanowią niedozwolone klauzule umowne, przede wszystkim z uwagi na jej wysokości. Zaznaczyć należy, że powód obciążył pozwanego prowizją pośrednika finansowego jak i prowizją pożyczkodawcy, prowizje łącznie stanowią ponad 97% kwoty udzielonej pożyczka, a prowizja pożyczkodawcy stanowi 84 % kwoty udzielonej pożyczki i brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia w tym zakresie. W ocenie Sądu brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia aby przyjąć wysokość tak wysokich prowizji 11.660 zł. (przy pożyczce 12.000 zł), przy obciążeniu pożyczkobiorcy dodatkowymi kosztami jak opłata przygotowawcza i odsetki. Ponadto podkreślić należy, że zgodne z treścią umowy (część C1 pożyczkodawca udziela pożyczki w kwocie 24.000 zł., natomiast powyżej (część B umowy) wskazana jest całkowita kwota pożyczki 12.000 zł., rzeczywiście wypłacona pozwanemu 12.000 zł., który to zapis jest wytłuszczony, zapisany większa czcionką. Natomiast zapis pożyczka 24.000 zł. wpisany jest drobnym drukiem w dole kartki, który to zapis nie jest czytelny dla strony – konsumenta i może wprowadzać w błąd albowiem pożyczkobiorca nie ma świadomości, że pożyczka jakiej udziela powód w rzeczywistości wynosi 24.000 zł., albowiem z wcześniejszego pogrubionego zapisu wynika, że całkowita kwota pożyczki to 12.000 zł. Wprawdzie strona powodowa podkreśla, że wysokość należnych kosztów udzielania pożyczki była znana pozwanemu i wynikała wprost z umowy, to podkreślić również należy, że pozwany nie jest profesjonalistą, jest konsumentem, który zawiera umowę z firmą, która legalnie działa na rynku, a w związku z tym uzasadnione jest jego przekonanie, że wszystkie zapisy umowy są zgodne z prawem i zgodne z uczciwością i rzetelnością kupiecką. Sąd nie podzielił stanowiska powoda, ze umowa jest krótka, czytelna. Podkreślić należy, że umowa zapisana jest drobnym drukiem na kilku stronach w sposób mało czytelny dla osoby, która nie ma na co dzień do czynienia z tego rodzaju dokumentami. W ocenie Sądu już zapis na pierwszej stronie „całkowita kwota pożyczki 1200 zł.” oraz zapis „ pożyczka 24.000 zł.”, niewątpliwie wprowadzają w błąd i budzą trudności interpretacyjne, zapewne nie tylko dla pozwanego. Koszty pozaodsetkowe przewidziane w umowie zostały ustalone na łączną sumę 12.000 zł, czyli nie przekraczają kosztów maksymalnych, zostały ustalone przez powoda na poziomie wartości maksymalnej. W ocenie Sądu brak jest uzasadnienia dla wysokości tak dużej prowizji. Nie ma żadnych dowodów potwierdzających, czy uprawdopodabniających okoliczność, że pożyczkodawca poniósł jakiekolwiek koszty uzasadniające taką prowizję, którą powinien być obciążony pozwany w związku z zawarciem przedmiotowej umowy, a które zostały wymienione w załączniku umowy (...). Powód nie wykazał przy tym w żaden sposób wyliczenia ww. kwoty, są one całkowicie dowolne i nie wynikają z jakichkolwiek wyliczeń. Powód obciążył pozwanego zarówno prowizją pośrednika finansowego jak i kosztami wynagrodzeń pracowników i brak jest w tym zakresie jakiegokolwiek uzasadnienia. W związku z powyższym przedmiotowe powództwo podlegało oddaleniu. Konsekwencją uznania części umowy, dotyczącej obciążenia pozwanego prowizjami za niedozwolone postanowienia umowne, jest to że pożyczkobiorca nie jest więc zobowiązany do zwrotu ww. opłat, a tym samym nie ma obowiązku ponosić ww. kosztów. W ocenie Sądu wyeliminowanie z treści umowy ww. pozaodsetkowych kosztów skutkuje obniżeniem kwoty pożyczki, a tym samym obniżeniu ulegają poszczególne raty, którymi powód obciążył pozwanego w harmonogramie spłat. Podkreślić należy, że łączny koszt ww. opłat wynosił 11.660 zł, to jest kwota zbliżona do całkowitej kwoty pożyczki. Biorąc pod uwagę zasadną wysokość miesięcznej raty z tytułu pożyczki do dnia wezwania do zapłaty, to brak podstaw aby uznać, ze pozwany zalegał z dwoma pełnymi ratami pożyczki do dnia wezwania do zapłaty. Biorąc pod uwagę, że ustalona w umowie miesięczna rata wynosiła 863 zł. to pozwany miał obowiązek zapłaty mniejszej, albowiem w wysokość raty nie powinny być uwzględniane prowizje. W związku z czym trudno uznać, że pozwany zalegał z dwoma ratami w dniu 6 grudnia 2022 r., albowiem wysokość każdej ustalonej harmonogramem raty należało obniżyć o prowizje. W związku z powyższym pozwany miał nadpłatę, a tym samym brak jest podstaw aby uznać skuteczność wezwania go do zapłaty zaległych rat jak i do wypowiedzenia umowy. W związku z powyższym należy stwierdzić, że nie zostały spełnione warunki wypełnienia weksla wskazane w deklaracji wekslowej. Brak było podstaw do wypowiedzenia umowy w dniu 4 stycznia 2023, a tym samym wypowiedzenie to jest bezskuteczne. Brak złożenia wobec strony pozwanej oświadczenia o wypowiedzeniu umowy pożyczki pozbawiało zatem powoda prawa do wypełnienia weksla in blanco, który stanowił podstawę dochodzonego w niniejszej sprawie roszczenia.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.