kk - wbrew temu, co wynikało z apelacji prokuratora – znalazła trafne odzwierciedlenie w prawnej ocenie zachowania oskarżonego dokonanej przez sąd meriti, który przypisał oskarżonemu dopuszczenie się jednym czynem dwóch przestępstw (z art. 177 § 1 kk i art. 180a kk) i działanie w warunkach obostrzeń, o których mowa w art. 178 § 1 kk oraz recydywy, o której mowa w art. 64 § 1 kk. Prokurator, który kwestionował przyjęcie przez sąd meriti, że oskarżony działał w warunkach recydywy, niezasadnie wywodził, że z uwagi na to, że występek z art. 177 kk ma charakter nieumyślny błędne było zakwalifikowanie czynu oskarżonego, który wypełniał znamiona występku z art. 177 § 1 kk, jednocześnie z art. 64 § 1 kk. Sąd meriti wprawdzie nie do końca trafnie dał wyraz ustaleniu o działaniu przez oskarżonego w ramach recydywy w kwalifikacji prawnej czynu, gdyż przyjęty przez niego zapis mógł sugerować, że ustalenie to odnosiło się do całości przestępstw, których znamiona wypełniało zachowanie oskarżonego ujęte w pkt I aktu oskarżenia, niemniej jednak samo stwierdzenie, że oskarżony działał w warunkach recydywy i okoliczność ta winna zostać uwzględniona w kwalifikacji prawnej było słuszne. Podstawę do przypisania działania w ramach recydywy stanowi faktycznie jedynie popełnienie przestępstwa umyślnego podobnego do umyślnego przestępstwa, za które sprawca już wcześniej odbywał karę pozbawienia wolności. W przedmiotowej sprawie, w której czyn oskarżonego wypełniał znamiona nie tylko występku z art. 177 § 1 kk (w zw. z art. 178 § 1 kk), ale i jednocześnie - z uwagi na prowadzenie pojazdu mimo decyzji o cofnięciu uprawnień - występku z art. 180a kk o charakterze umyślnym, skierowanego przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, okoliczność, że oskarżony odbył wcześniej karę pozbawienia wolności orzeczoną za wprawdzie odmiennie kwalifikowany, jednakże skierowany również przeciwko tym samym dobrom prawnym czyn z art.
kk, mający charakter występku umyślnego, obligowała do przyjęcia, że oskarżony działał w warunkach określonych w art. 64 § 1 kk ze względu na dopuszczenie się w warunkach recydywy występku z art. 180a kk, wobec którego przesłanki określone w art. 64 § 1 kk zostały spełnione. Prawidłowo czyn oskarżonego zakwalifikować należało zatem jako wypełniający znamiona występków z art. 177 § 1 kk w zw. z art. 178 § 1 kk i art. 180a kk w zw. z art. 64 § 1 kk przy zastosowaniu art. 11 § 2 kk. Kwalifikacja taka – w przeciwieństwie do kwalifikacji przyjętej przez sąd meriti – nie pozostawiała wątpliwości nie tylko co do działania przez oskarżonego w warunkach recydywy, ale w sytuacji, gdy czyn jego wypełniał znamiona dwóch występków także i co do tego, że przesłankę ustalenia działania w ramach recydywy stanowiło dopuszczenie się przestępstwa z art. 180a kk przed upływem 5 lat od odbycia kary łącznej pozbawienia wolności obejmującej karę pozbawienia wolności za czyn z art.
Wniosek ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. 3.2. Zarzuty obrońcy oskarżonego dotyczące orzeczenia o sprawstwie i winie odnośnie do czynu z pkt II aktu oskarżenia (pkt 2 wyroku) ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny W powyższym zakresie wyrok sądu I instancji zaskarżył jedynie obrońca oskarżonego wywodząc, że niezasadne było przypisanie oskarżonemu prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Jego twierdzeń, z których wynikało, że wskutek naruszenia obowiązujących w procesie karnym zasad dokonywania ustaleń, sąd meriti miał dowolnie przyjąć, że oskarżony spożywał alkohol przed zdarzeniem, odrzucając jednocześnie jego twierdzenia, że pił wódkę po wypadku i dlatego przeprowadzone po 3-4 godzinach badania wydychanego powietrza i krwi wykazały u niego znaczne stężenie alkoholu, nie można jednak było – o czym szczegółowo była mowa w kontekście zarzutów dotyczących czynu z pkt I aktu oskarżenia, w ramach których obrońca kwestionował również wyłącznie ustalenie odnośnie do prowadzenia auta przez oskarżonego w stanie nietrzeźwości – uwzględnić. Zaproponowana przez oskarżyciela publicznego i powielona przez sąd meriti w zaskarżonym wyroku kwalifikacja prawna czynu z pkt II aktu oskarżenia ocenić należało co prawda jako błędną. Podstawę prawną skazania za występek, polegający na prowadzeniu pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości przez osobę uprzednio skazaną za popełnienie przestępstwa z art.
kk, którego przypisanie oskarżonemu było intencją sądu, może wszak stanowić wyłącznie art.
Jak słusznie podkreśla się w orzecznictwie, nie jest możliwe przyjęcie kumulatywnej kwalifikacji takiego czynu z art.
kk i z art.
kk, gdyż występek opisany w art.
kk jest odrębnym typem przestępstwa, mającym własne znamiona ustawowe i własną sankcję za określone zachowanie, odwołującym się jedynie do art.
wyrok SN z dnia 14-03-2018 r., IV KK 51/18). Osądzony w pkt 2 wyroku czyn oskarżonego winien być zatem odmiennie, niż miało to miejsce w zaskarżonym wyroku, zakwalifikowany, niemniej jednak w pełni uzasadnione było przyjęcie, że wypełniał on znamiona nie tylko przestępstwa z art 180a kk, ale i występku prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości przez osobę uprzednio skazaną za czyn z art
Wniosek ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. 3.
kk skończył on odbywać niespełna 4 lata wcześniej), okazując tym samym rażące lekceważenie dla porządku prawnego i zupełnie nie przejmując się nie tylko tym, że po raz kolejny narusza prawo, ale i tym, że stwarza zagrożenie w ruchu. Powyższe świadczyło o jego wysokiej demoralizacji i kompletnym poczuciu bezkarności. Zważywszy na to, że swoim skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem oskarżony doprowadził do wypadku z udziałem dwóch innych prawidłowo jadących samochodów, w wyniku którego dwie podróżujące nimi i trzy inne osoby z jednego z ww. pojazdów osoby doznały obrażeń, w trzech wypadkach na tyle poważnych, że mają negatywny wpływ na życie pokrzywdzonych do dziś, to nawet biorąc pod uwagę, że sam czyn miał charakter nieumyślny, w ocenie sądu odwoławczego jedynie znacznie wyższa kara pozbawienia wolności, niż orzeczona przez sąd, jawiła się jako wystarczająca do zapewnienia realizacji wszystkich celów postępowania. Przy nagromadzeniu tak licznych okoliczności obciążających, jak miało to miejsce w przedmiotowej sprawie, jako adekwatna reakcja na popełniony przez oskarżonego czyn, który wypełnił znamiona nie tylko występku z art. 177 § 1 kk w zw. z art. 178 § 1 kk, ale i występku z art. 180a § kk w zw. z art. 64 § 1 kk jawiła się kara 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a więc w maksymalnej przewidzianej przez ustawodawcę możliwej do wymierzenia oskarżonemu wysokości. Kara niższa nie byłaby w ocenie sądu odwoławczego w stanie zapewnić osiągnięcia wszystkich celów postępowania. Zarówno względy wychowawcze wobec oskarżonego, który mimo, że był już karany za popełnienie przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji (za które orzeczono wobec niego karę 6 miesięcy pozbawienia wolności) oraz innych przestępstw, świadomie zdecydował się na prowadzenie pojazdu w sposób rażąco naruszający elementarne zasady ruchu drogowego, jak i potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa wymagały - w ocenie sądu odwoławczego - by zachowanie oskarżonego, które doprowadziło do wypadku, w którym rannych zostało aż pięć osób, w tym trzy odniosły dolegliwe obrażenia o długofalowych skutkach, zostało napiętnowane poprzez wymierzenie mu kary długoletniego pozbawienia wolności, dobitnie świadczącej o tym, że nie można bezkarnie naruszać reguł porządku prawnego i że nie ma przyzwolenia na lekceważenie zasad obowiązujących w ruchu drogowym. Jedynie odebranie mu uprawnień do kierowania pojazdami połączone z zastosowaniem dolegliwej kary pozbawienia wolności jest w stanie zagwarantować osiągnięcie jednocześnie celów represyjnych kary, które wysuwają się na pierwszy plan wobec sprawców, którzy w tak rażący sposób, jak oskarżony wykraczają przeciwko istotnym dobrom, na straży których stoi art. 177 § 1 kk i zbiegają z miejsca zdarzenia, i celów w zakresie prewencji ogólnej. Zachowanie oskarżonego w czasie postępowania (częściowe przyznanie się do winy i wyrażeniu żalu), o którym mowa w apelacji jego obrońcy - jakkolwiek rzeczywiście wskazywać mogło na to, że zrozumiał on, że postąpił niewłaściwie i nie zamierza więcej łamać prawa – rozpatrywane w kontekście przesłanek z art. 53 kk nie mogło mieć istotnego wpływu na wymiar kary. Postawa procesowa oskarżonego, który przyznał się częściowo do winy, jednak złożył jednocześnie wyjaśnienia, które nie znalazły pełnego potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym (np. co do tego, że udzielał pomocy na miejscu zdarzenia, że spożywał alkohol po wypadku) i wyrażenie żalu, żadną miarą nie niwelowały, ani nie umniejszały negatywnej wymowy licznych występujących w przedmiotowej sprawie okoliczności obciążających, a tym samym nie powodowały, że sprawiedliwe, a tylko takie sankcje wystarczające są do osiągnięcia wszystkich celów kary, byłoby orzeczenie łagodnej kary pozbawienia wolności, jaką dla oskarżonego, który popełnił czyn o istotnej społecznej szkodliwości przy wysokim stopniu zawinienia, byłaby kara w dolnych granicach zagrożenia, jakiej orzeczenia chciał obrońca. Okoliczności tego rodzaju, jak ww. zawsze muszą być traktowane na korzyść sprawcy w sferze wymiaru kary. Orzekając o karze dla oskarżonego – jakkolwiek istotne znaczenie może mieć jedynie pełne przyznanie wsparte złożeniem szczerych wyjaśnień, które przyczyniły się do odtworzenia stanu faktycznego - nie można ich było więc zupełnie pominąć. W realiach sprawy – przy takim nagromadzeniu okoliczności obciążających dotyczących samego czynu i osoby oskarżonego – nie uzasadniały one jednak ani tak łagodnego traktowania oskarżonego, jak sąd orzekający, ani tym bardziej jeszcze większej pobłażliwości wobec niego zgodnie z postulatami obrońcy. Jeśli chodziło natomiast o pozostałe kary jednostkowe wymierzone wobec oskarżonego M. M. za pozostałe przypisane mu przestępstwa, to - w ocenie sądu odwoławczego - brak było podstaw do tego, by w nie ingerować. Kary te należycie uwzględniały wszystkie okoliczności relewantne z punktu widzenia reguł określonych w art. 53 kk i nie wymagały zmiany ani poprzez ich złagodzenie (po myśli stanowiska obrony), ani poprzez podwyższenie ich wymiaru zgodnie ze stanowiskiem prokuratora. Kara 1 roku pozbawienia wolności stanowiła sprawiedliwą reakcję na czyn z pkt II aktu oskarżenia, który zakwalifikować należało – jak już była o tym mowa - z art.
180a kk w. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 64 § 1 kk. Sąd I instancji słusznie uznał ją za adekwatną do zawinienia oskarżonego i stopnia społecznej szkodliwości wspomnianego czynu skierowanego wprawdzie przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, ale prowadzącego do wypełnienia znamion aż dwóch przestępstw. W należytym stopniu odzwierciedlała ona zarówno okoliczności dotyczące osoby oskarżonego, jak i szczególne okoliczności popełnienia przez niego przestępstwa, szczegółowo omówione przez prokuratora. Jako kara odpowiednio surowsza niż kara poprzednio orzeczona wobec oskarżonego za przestępstwo z art.
kk jawiła się ona jako wystarczającą do zapewnienia realizacji wszystkich celów postępowania. Dostrzegając to, że dotychczasowy tryb życia oskarżonego świadczył o jego niepoprawności i lekceważącym stosunku do porządku prawnego, a dopuszczając się ww. czynu w warunkach recydywy dał on wyraz nieskuteczności wcześniej stosowanych środków, sąd meriti słusznie nie doszukał się żadnych okoliczności łagodzących, uzasadniających łagodne potraktowanie w tym zakresie oskarżonego . Zastrzeżeń nie budziła również kara 6 miesięcy pozbawienia wolności orzeczona przez sąd meriti wobec oskarżonego za występek z art. 263 § 2 kk . Mimo dokonania korekty zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że oskarżony posiadał bez zezwolenia nie tylko 7 sztuk amunicji, ale i pistolet W. ujawniony podczas przeszukania, brak było w ocenie sądu odwoławczego podstaw, by mówić o jej rażącej niewspółmierności, a dopiero wówczas zachodziłyby podstaw do podwyższenia jej wymiaru. Oskarżony wprawdzie w pełni świadomie naruszył przepisy dotyczące posiadania broni i amunicji, posiadając bez wymaganego zezwolenia nie tylko 7 sztuk amunicji, ale i broń, jednakże orzekając o karze należało uwzględnić, że była to broń alarmowa, a więc używana w celach odstraszających, która nie jest zdolna do wystrzeliwania pocisków. Zważywszy na powyższe nie raziło nadmierną łagodnością wymierzenie oskarżonemu kary w dolnej granicy zagrożenia w związku z ujawnieniem posiadania przez niego nie tylko takowej broni, ale i 7 sztuk przeznaczonej do niej amunicji. Zmiany wymagała natomiast orzeczona w miejsce kar jednostkowych wymierzonych oskarżonemu kara łączna. Mając na uwadze, że po dokonanej przez sąd odwoławczy zmianie kary za czyn z pkt I aktu oskarżenia najsurowszą z podlegających połączeniu kar stała się kara 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a suma kar wynosiła 5 lat i 5 miesięcy, sąd odwoławczy uznał, że należyte podsumowanie przestępczej działalności oskarżonego objętej zaskarżonym wyrokiem stanowić będzie kara łączna 5 lat pozbawienia wolności. Dopuszczenie się przez oskarżonego trzech czynów wypełniających znamiona kilku różnych przestępstw skierowanych przeciwko różnym dobrom prawnym stanowiło negatywny czynnik prognostyczny przemawiający za wymierzeniem kary łącznej zdecydowanie wyższej niż dolna granica dopuszczalnego wymiaru. Mając na uwadze odmienną kwalifikację czynów właściwe było uznanie, że jedynie kara łączna pozbawienia wolności w wysokości 5 lat oddawać będzie w pełni kryminalną zawartość czynów oskarżonego i zapewni realizację celów kary zarówno wobec niego, jak i w zakresie prewencji ogólnej. Na pełną aprobatę zasługiwało również orzeczenie o zakazie prowadzenia pojazdów kwestionowane enigmatycznie przez obronę. Jako trafne ocenić należało zarówno zakazy prowadzenia pojazdów za poszczególne czyny, w tym zakaz orzeczony za czyn z pkt I aktu oskarżonego, którego skrócenia domagał się obrońca, jak i zakaz łączny. Orzeczenie o środku karnym z pkt 5 wyroku należycie uwzględniało okoliczności zdarzenia. Jako mające jednoznacznie obciążającą wymowę i świadczące o skrajnej nieodpowiedzialności oskarżonego jako kierowcy, oceniane w powiązaniu z okolicznościami dotyczącymi jego osoby świadczącymi o jego niepoprawności i tym, że nie wahał się prowadzić po spożyciu alkoholu pomimo, że odbywał już za podobny czyn karę pozbawienia wolności, wskazywały one na potrzebę wyeliminowania oskarżonego z ruchu w charakterze kierowcy na długi okres czasu. Rozważania w tym przedmiocie nie miały jednak większego praktycznego znaczenia z uwagi na fakt, że oskarżonemu wymierzono także zakaz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, obligatoryjnie przewidziany za drugi z przypisanych mu czynów, co powodowało konieczność połączenia obu orzeczeń. Sąd odwoławczy utrzymał także w mocy orzeczenia: o obligatoryjnym świadczeniu pieniężnym i - co do zasady - o nawiązkach. Bezpodstawne co prawda rzeczywiście – jak wskazał trafnie prokurator – było orzeczenie nawiązki na podstawie art. 47 § 3 kk na rzecz M. R.. Zaskarżony wyrok faktycznie nie mógł się w tym zakresie ostać, jednakże bynajmniej nie dlatego, że kwota zasądzonej nawiązki była zbyt wygórowana, jak wywodził obrońca. Uwadze sądu meriti umknął oczywisty w świetle zgromadzonych dowodów fakt, że pokrzywdzony M. R. zmarł po popełnieniu czynu. Powyższe powodowało konieczność zmiany wyroku poprzez uchylenie wspomnianego orzeczenia. Treść art. 47 § 3 kk nie pozostawiała wprawdzie wątpliwości, że orzeczenie na jego podstawie nawiązki możliwe jest w takiej sytuacji (śmierć pokrzywdzonego) na rzecz osób najbliższych dla pokrzywdzonego, jednakże domagając się zmiany wyroku poprzez orzeczenie nawiązek na rzecz osób najbliższych dla pokrzywdzonego, które wstąpiły do procesu po jego śmierci jako oskarżyciele posiłkowi, prokurator pominął, że zasądzenie nawiązki w razie śmierci pokrzywdzonego możliwe jest tylko wówczas, gdy sytuacja życiowa osoby najbliższej dla pokrzywdzonego wskutek jego śmierci uległa znacznemu pogorszeniu, a drogę do tego otwiera jedynie śmierć pokrzywdzonego w wyniku popełnionego przez skazanego przestępstwa. Z opinii sądowo-lekarskiej sporządzonej przez biegłego jednoznacznie wynikało natomiast, że śmierć M. R. po upływie pewnego czasu od popełnienia czynu nie pozostawała w związku z obrażeniami, jakie odniósł w wypadku. Jeśli chodziło natomiast o pozostałe nawiązki, to brak było podstaw do zmiany wyroku w tym zakresie zgodnie z tym, co wywodził obrońca. Orzeczenie tych nawiązek było obligatoryjne. Sąd meriti zasadnie orzekł je wysokości po 10 tys. zł. Rozmiar negatywnych skutków zdarzenia i związanych z nimi cierpień pokrzywdzonych, którzy wciąż się leczą i nadal odczuwają ból w związku z wypadkiem, był znaczny. Brak było też szczególnie uzasadnionych okoliczności, o których mowa w art. 47 § 4 kk, sprawiających, że celowe byłoby orzeczenie nawiązek w wysokości niższej, niż minimalna, normalnie przewidziana w art. 47 § 3 kk. Pokrzywdzeni w żaden sposób nie przyczynili się do tego, co ich spotkało. Popełnienie przestępstwa było efektem świadomego naruszenia reguł bezpieczeństwa przez oskarżonego. Brak było istotnych okoliczności łagodzących. Fakt że konsekwentnie utrzymywał on, że właściwie (udzielając pomocy) zachował się jako sprawca wypadku, świadczył o tym, że osiągnięcie wobec niego celów wychowawczych nie było możliwe bez orzeczenia nawiązek na normalnych, a nie wyjątkowych, warunkach przewidzianych przez ustawodawcę. Wniosek ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. 3.5. Zarzuty prokuratora dotyczące orzeczenia o konsekwencjach popełnienia czynu przypisanego oskarżonemu P. K. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Prokurator niezasadne twierdził, że wymierzona oskarżonemu kara pozbawienia wolności w wysokości 1 miesiąca była zbyt łagodna w rozumieniu art. 438 pkt 4 kpk. Oskarżony był wprawdzie osobą wielokrotnie sądownie karaną za popełnianie przestępstw godzących w różne prawnie chronione dobra, w tym za dopuszczenie się przestępstwa skierowanego - tak jak występek z art. 162 kk, przypisany mu zaskarżonym wyrokiem - przeciwko życiu i zdrowiu, jednakże nigdy wcześniej nie odpowiadał za czyn z art. 162 kk. Mając na uwadze, że oddalając się z miejsca zdarzenia nie zignorował on kompletnie ciążącego na nim obowiązku udzielenia pomocy osobom znajdującym się w położeniu zagrożenia życia albo zdrowa i zainteresował się losem pasażerki A. M.
z art 64 § 1 kk w zw. z art 11 § 2 kk; uzupełnienie opisu czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 3 wyroku o posiadanie pistoletu W. (...) cal. 6 mm o numerze (...), a także podwyższenie wymiaru wymierzonej oskarżonemu w 4 wyroku kary łącznej pozbawienia wolności do 5 lat oraz uchylenie zawartego w pkt 9e wyroku orzeczenia o nawiązce na rzecz M. R. orzeczenie o opłacie zawarte w pkt 11 wyroku - poprzez jego uchylenie Zwięźle o powodach zmiany Na uwzględnienie nie zasługiwały zarzuty obrońcy oskarżonego zmierzające do wykazania, że błędne było przyjęcie, że prowadząc samochód osobowy w chwili zdarzenia oskarżony znajdował się w stanie nietrzeźwości. Słuszne było zatem orzeczenie o odpowiedzialności oskarżonego za czyn z pkt I aktu oskarżenia (pkt 1 wyroku) w zakresie, w jakim przypisano nim oskarżonemu znajdowanie się w stanie nietrzeźwości. Zmiana wyroku w odniesieniu do tegoż czynu okazała się natomiast niezbędna z uwagi na konieczność poprawienia kwalifikacji prawnej. Wbrew temu, co twierdził prokurator, zasadne było uwzględnienie w niej faktu działania przez oskarżonego w warunkach recydywy w zakresie przestępstwa z art 180a kk, którego znamiona jednocześnie wypełniało jego objęte zarzutem z pkt I aktu oskarżenia zachowanie, niemniej jednak sama redakcja podstawy prawnej skazania przyjęta przez sąd nie była czytelna i z uwagi na powyższe nie mogła się ostać. Konieczna była taka jej korekta, by w sposób niewątpliwy wynikała z niej okoliczność, że działanie w ramach recydywy dotyczyło występku z art 180a kk. Mając na uwadze niezasadność zarzutów obrońcy dotyczących kwestii znajdowania się oskarżonego w stanie nietrzeźwości, jako trafne ocenić należało również orzeczenie, którym w ramach zarzutu z pkt II aktu oskarżenia (pkt 2 wyroku) uznany został on za winnego dopuszczenia się czynu wypełniającego znamiona przestępstw z art 180a kk i art
kk. Dostrzeżenie przez sąd odwoławczy z urzędu wadliwości przyjętej przez sąd meriti kwalifikacji prawnej w zakresie, w jakim wynikało z niej w istocie, że zachowanie oskarżonego wypełniało jednocześnie znamiona dwóch typów przestępstw określonych w art 178 kk, skutkowało koniecznością dokonania przez sąd odwoławczy korekty wyroku w taki sposób, by jednoznacznie wynikał z niego fakt wypełnienia przez zachowanie oskarżonego znamion tego przestępstwa określonych w art 178 § 4 kk. Jeśli chodziło zaś o czyn z pkt III aktu oskarżenia (pkt 3 wyroku), to prokurator miał rację twierdząc, że w świetle zgromadzonych dowodów zasadnym było przypisanie oskarżonemu dopuszczenia się przestępstwa z art 263 § 2 kk polegającego na posiadaniu bez wymaganego zezwolenia pistoletu alarmowego i amunicji alarmowej ujawnionych w czasie przeszukania. Uwzględnienie jego zarzutów skutkowało odpowiednią zmianą zaskarżonego wyroku. Obrońca niezasadnie wywodził natomiast, że zachodziły podstawy do przyjęcia, że oskarżony, który bronił się wskazując, że przekonany był, że posiadanie ww. przedmiotów było legalne, działał w usprawiedliwionym błędzie wyłączającym przypisanie mu odpowiedzialności karnej. Zmiany wymagało także orzeczenie o konsekwencjach popełnienia czynów przypisanych oskarżonemu. Prokurator miał rację w zakresie, w jakim podnosząc zarzut rażącej niewspółmierności kary twierdził, że kara pozbawienia wolności wymierzona oskarżonemu za czyn z pkt I aktu oskarżenia nie uwzględniała należycie całokształtu okoliczności relewantnych dla prawidłowego określenia wymiaru kary. Przy występującym w sprawie braku istotnych okoliczności łagodzących i nagromadzeniu okoliczności obciążających do zapewnienia realizacji wszystkich celów kary niezbędne było - w ocenie sądu odwoławczego - w rzeczywistości orzeczenie wobec oskarżonego kary nawet w wyższym niż postulował prokurator, bo maksymalnym dopuszczalnym wymiarze. Pozostałe kary jednostkowe nie mogły natomiast być uznane ani za rażąco łagodne - jak chciał prokurator, ani za zbyt surowe - jak wywodził obrońca. Jako ukształtowane zgodnie z regułami określonymi w art 53 kk stanowiły one sprawiedliwą reakcję na czyny oskarżonego z pkt II i III aktu oskarżenia. Zmiana wymiaru kary za czyn z pkt I aktu oskarżenia, który dominował w obrazie przestępnej działalności oskarżonego objętej zaskarżonym wyrokiem, skutkująca zmianą granic dopuszczalnego wymiaru kary łącznej, przesądzała zaś o konieczności podwyższenia wymiaru kary łącznej zgodnie z wnioskiem prokuratora, który wywodził, że należyte podsumowanie przestępczej działalności oskarżonego objętej wyrokiem stanowić będzie kara 5 lat pozbawienia wolności. Na uwzględnienie nie zasługiwały natomiast zarzuty obrońcy zmierzające do podważenia orzeczenia o środku karnym w postaci zakazu prowadzenia pojazdów za czyn z pkt I aktu oskarżenia oraz wykazania surowości orzeczenia o nawiązkach. Wbrew temu, co twierdził, ani okres na jaki orzeczono ów środek karny, ani wysokość nawiązek nie budziły zastrzeżeń. Zmiana pkt 9e wyroku poprzez uchylenie orzeczenia o nawiązce na rzecz M. R. podyktowana była uwzględnieniem pominiętej przez sąd meriti, a trafnie dostrzeżonej przez prokuratora okoliczności, że ww. pokrzywdzony zmarł. Z uwagi na to, że jego śmierć nie miała związku z zachowaniem oskarżonego w świetle treści nie tylko art 47 § 3 kk, ale i art 46 § 2 kk, nie było podstaw do zmiany wyroku poprzez zasądzenie "przypadającej" na niego nawiązki na rzecz jego osób najbliższych. Zastrzeżeń nie budziły również orzeczenia o zaliczeniu okresu tymczasowego aresztowania i dowodach rzeczowych. Konsekwencją dokonanych w wyroku zmian było natomiast uchylenie orzeczenia o opłacie zawartego w pkt 11 wyroku. Sąd odwoławczy dał również wyraz trafnie dostrzeżonej przez sąd meriti okoliczności, że dla oskarżonego względniejsze były przepisy kodeksu karnego w poprzednim brzmieniu (a konkretnie w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2022 r.), wskazując, że po myśli art 4 § 1 kk to właśnie one stanowiły podstawę orzekania odnośnie całości wyroku. Ponieważ sąd odwoławczy nie dopatrzył się w zaskarżonym orzeczeniu żadnych uchybień mogących stanowić bezwzględne przyczyny odwoławcze, będących podstawą do uchylenia wyroku z urzędu, dlatego też - po dokonaniu opisanych wyżej zmiany - został on utrzymany w pozostałym zakresie w mocy. 1.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.