k.c., art. 358 § 2, art. 58, art. 410 w zw. z art. 405, art. 481, art. 496 w zw. z art. 497 i art. 498 w zw. z art. 455 k.c. oraz art. 69 pr.bank. poprzez ich niewłaściwą wykładnię i zastosowanie; 2. prawa procesowego: art. 91, ary. 227, art. 271, art. 232, art. 233 § 1, art. 203 1, art. 278, art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 oraz art. 109 § 2 k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie. Wskazując na te zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, wnosząc jednocześnie o uzupełnienie materiału dowodowego o przesłuchanie świadków. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja nie była uzasadniona z następujących przyczyn. Na wstępie należało się odnieść do podniesionych w apelacji zarzutów naruszenia prawa procesowego, gdyż subsumpcji pod normy prawa materialnego może być poddany jedynie prawidłowo ustalony stan faktyczny. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne, jakie poczynił Sąd pierwszej instancji, gdyż znajdują one odwzorowanie w przeprowadzonych w sprawie dowodach, których interpretacja nie naruszała zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. W zakresie naruszenia reguł oceny dowodów strona pozwana nie podważyła prawidłowości postępowania Sądu w tym zakresie, przedstawiając jedynie własną i korzystną dla siebie interpretację zdarzeń faktycznych, jakie miały miejsce przy udzielaniu kredytu oraz jego wykonywaniu (spłaty). Fakt zawarcia umowy kredytu oraz jej treść nie budzi sporu. Nie są także kwestionowane okoliczności związane z wysokością wypłaconych przez pozwaną świadczeń kredytowych oraz wysokość dokonanych przez powodów spłat, zarówno w walucie krajowej, jak i CHF. Sąd Apelacyjny podziela również ustalenia Sądu Okręgowego co do okoliczności związanych z pouczeniem powodów o ryzyku kursowym i potencjalnej wysokości pozostającego do spłaty zobowiązania. Jest faktem, że w tym zakresie Sąd dokonał ustaleń faktycznych w oparciu o zeznania powodów, które mogą być poczytywane za subiektywne, co wszakże nie oznacza per se ich niewiarygodności. Ocenić takie dowody wypadało w kontekście innych środków procesowych tego typu, a szerzej – w kontekście całokształtu okoliczności sprawy. Uzasadnione jest stanowisko Sądu Okręgowego, że pouczenia ze strony pracowników poprzednika prawnego pozwanego banku były niejako schematyczne i nie wyjaśniały mechanizmu wypłaty i spłaty kredytu, a także różnic kursowych. W zasadzie pouczenia w tym zakresie sprowadzały się do podpisania przez powodów klauzuli, iż tego rodzaju okoliczności są im wiadome. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji takie blankietowe oświadczenie nie stanowi dowodu, iż faktycznie pouczono powodów o skutkach zawarcia umowy i mechanizmie funkcjonowania kredytu denominowanego do waluty obcej. Co istotne pozwany nie przedstawił dla wykazania, iż został sprostany obowiązek stosownych pouczeń żadnych dowodów, które in casu – w realiach omawianej sprawy wskazywałby jakie przekazano powodom informacje w tym zakresie. Co prawda na te okoliczności pozwany powołał dowód z zeznań świadków M. Ś. i E. S., lecz ich przeprowadzenie naruszałoby art. 227 k.p.c. Osoby te bowiem nie mają żadnej wiedzy na temat okoliczności związanych z zawarciem przedmiotowej umowy kredytu. Ogólne zeznania odnoszące się do abstrakcyjnego mechanizmu udzielania kredytów indeksowanych do CHF nie mogą przecież odnosić się do skonkretyzowanego przypadku, w którym brały udział inne osoby – nie zawnioskowane jako dowód przez pozwanego. Nie jest natomiast zrozumiały zarzut, że Sąd Okręgowy w ustaleniach faktycznych nie uwzględnił opinii prawnej, którą posługuje się pozwany dla wzmocnienia swojego stanowiska procesowego. Sprawa w tym względzie jest tak oczywista, że nie wymaga szerszego uzasadnienia. Również w kontekście oceny materialnoprawnej powołana przez pozwanego ekspertyza nie może stanowić – co również nie wymaga szerszego uzasadnienia – dowodu w sprawie. Nie jest także trafne twierdzenie pozwanego co do kursów walut zwartych w Tabeli kursów. Sąd nie uznał przecież, iż pozwany stosował kursy zawyżone w odniesieniu np. do kursów rynkowych. Stwierdził jedynie, jakie potencjalnie wypływają dla pozwanego korzyści z możliwości jednostronnego kształtowania ich wysokości. Rzeczywista wysokość kursów walut, jakie stosował pozwany pozostawała natomiast bez wpływu na ustalenia faktyczne, tudzież ocenę materialnoprawną sprawy. Z tego też względu nie zasługują na podzielenie zarzuty naruszenia prawa procesowego w odniesieniu do art. 227, art. 232 i art. 233 § 1 k.p.c. Nie mogły także zostać uwzględnione pozostałe zarzuty naruszenia prawa procesowego. I tak zbędne było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, którego walor polega na ocenie sprawy z perspektywy wiadomości specjalnych (art. 278 § 1 k.p.c.). Nie jest rolą biegłego dokonywanie ustaleń faktycznych, a wyłącznie ich ocena na gruncie wiedzy specjalistycznej, której sąd nie posiada. W realiach sprawy nie było potrzeby zasięgania opinii biegłego, gdyż Sąd Okręgowy prawidłowo poczynił ustalenia faktyczne, których pozwany skutecznie nie podważył. Ocena abuzywności zastosowanych w umowie kredytu klauzul winna natomiast przebiegać na płaszczyźnie prawa materialnego, a do tego zabiegu nie może być wykorzystany dowód z opinii biegłego. Sąd Apelacyjny nie podziela również zapatrywania apelacji co do stosowania w sprawie art. 203 1 i art. 91 k.p.c., lecz w tym względzie stanowisko Sądu Okręgowego nie jest w pełni poprawne. Pełnomocnictwo procesowe daje pełnomocnikowi ipso iure umocowanie do dokonywania czynności wymienionych w art. 91 k.p.c. Wolą stron może ono zostać ograniczone, względnie poszerzone o czynności prawne, które wywierają skutki na gruncie stosownych norm prawa materialnego. Zgodnie z utrwalonym w judykaturze stanowiskiem przez czynności faktyczne można rozszerzyć pełnomocnictwo o umocowanie do złożenia w imieniu mandanta oświadczenia o potrąceniu. Takie stanowisko uzasadnia się działaniem na korzyść mocodawcy, gdyż w rezultacie potrącenia może dość dla strony procesu do korzystnego dlań rozstrzygnięcia sprawy. Przyjmuje się jednocześnie, że pełnomocnictwo procesowe nie daje pełnomocnikowi prawa do przyjmowania w imieniu strony procesu materialnoprawnych oświadczeń woli, w tym także oświadczeń o potrąceniu ( por. wyroki Sądu Najwyższego z 7 marca 2013 r., II CSK 476/12 i 12 października 2007 r., V CSK 171/07). Reguły należytego reprezentowania mandanta przez zawodowego pełnomocnika procesowego nakazują temu drugiemu informowanie mocodawcy o wszystkich istotnych zdarzeniach procesowych, w tym także o składanych w stosunku do niego oświadczeniach wywierających skutki na płaszczyźnie prawa materialnego. Doręczenie profesjonalnemu pełnomocnikowi oświadczenia o potrąceniu można poczytywać za skutecznie złożone wobec strony procesu, o ile okoliczności faktyczne sprawy pozwalają na uznanie, że dotarło ono do niej w taki sposób, że ta mogłaby zapoznać się z jego treścią (art. 61 k.c.). Warunkiem badania jednakże tej kwestii jest spełnienie innych wymogów potrącenia w postaci jego skuteczności na gruncie prawa materialnego (art. 498-505 k.c.) oraz procesowego (art. 203 1 k.p.c.). Zarzut potrącenia w ujęciu art. 203 1 § 1 k.p.c. powinien być pojmowany szeroko w tym sensie, że dla jego zdefiniowania nie ma znaczenia data złożenia świadczenia o potrąceniu, a zatem czy nastąpiło to przed procesem, czy też w jego trakcie. Gdy potrącenie miało miejsce przed wniesieniem pozwu, to zarzut potrącenia będzie miał charakter stricte procesowy, o charakterze informacyjnym, którym pozwany zamierza wykazać bezzasadność powództwa z uwagi na skutek umorzenia wierzytelności dochodzonej przez powoda. Gdy nastąpi połączenie zarzutu potrącenia z oświadczeniem o potrąceniu – w trakcie postępowania cywilnego – taki zarzut będzie miał podwójny skutek: materialnoprawny i procesowy. Ma on charakter konstytutywny, gdyż wraz z czynnością procesową dochodzi do wzajemnego umorzenia wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej (art. 498 § 2 k.c.). Bez względu jednak na czas złożenia oświadczenia o potrąceniu, zarzutem potrącenia mogą być objęte wierzytelności, co do których nastąpił stan potrącalności w rozumieniu art. 498 § 1 k.c. Jednym z warunków umożliwiających potrącenie jest wymagalność wierzytelności, przy czym wystarczy, aby wymagalna była jedynie wierzytelność potrącającego (wierzytelność aktywna). Brak wymagalności wierzytelności pasywnej nie jest przeszkodą do potrącenia wówczas, gdy potrącający, jako dłużnik, mógłby ją zaspokoić. Przekładając te uwagi na grunt omawianej sprawy wierzytelność, jaką przedstawił do potrącenia pozwany miała źródło w świadczeniu nienależytym (art. 410 k.c.) i jest to zobowiązanie bezterminowe, które do postawienia go w stan wymagalności wymaga podjęcia przez wierzyciela czynności prawo kształtującej, o jakiej mowa w art. 455 k.c. Pozwany nigdy nie postawił przysługującej mu wierzytelności w stan wymagalności, przedstawiając do potrącenia wierzytelność niewymagalną. Pozwany do zamknięcia rozprawy w postępowaniu apelacyjnym nie podjął czynności, o której mowa w art. 455 k.c., a zatem oświadczenie o potrąceniu naruszało art. 498 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska apelacji, że z oświadczenia o potrąceniu należało wywieść wniosek o woli pozwanego do postawienia wierzytelności w stan wymagalności. Takie twierdzenie jest niesłuszne, gdyż oświadczenie o potrąceniu jest zawsze nakierowane wyłącznie na umorzenie wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej (art. 498 § 2 k.c.). Nie jest natomiast dopuszczalne równoczesne połączenie czynności nakierowanej na postawienie wierzytelności w stan wymagalności z jednoczesnym jej potrąceniem. Pierwsza czynność winna poprzedzać drugą w rozumieniu art. 61 k.c. Podsumowując, w sprawie nie doszło do naruszenia prawa materialnego art. 498 i art. 455 k.c., gdyż pozwany nie złożył skutecznie oświadczenia materialnoprawnego o potrąceniu wzajemnych wierzytelności, a w konsekwencji nie doszło do ich umorzenia do wysokości wierzytelności niższej. W takiej sytuacji nie miał zastosowania w analizowanej sprawie art. 203 1 k.p.c. co do procesowej skuteczności podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia. Tym samym nie został naruszony przez Sąd Okręgowy ten przepis. W takiej sytuacji wymykają się spod kontroli instancyjnej pozostałe zagadnienia związane z potrąceniem, w szczególności w odniesieniu do sygnalizowanego przez Sąd Okręgowy przedawnienia należnej pozwanemu wierzytelności, jak również warunkowości potrącenia. Sąd Pierwszej instancji nie naruszył również art. 109 § 2 k.p.c., gdyż powodowie dochodzili dwóch roszczeń, których łączna wartość wynosiła 247 163 zł, a tożsama z nią jest wartość przedmiotu zaskarżenia. W tej sytuacji zasądzone koszty zastępstwa odpowiadały minimalnej stawce zastępstwa adwokackiego wynikającej z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800). Nie był również uzasadniony zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. Naruszenie reguł sporządzenia uzasadnienia wyroku może jedynie wyjątkowo odnieść zamierzony skutek procesowy. Będzie to miało miejsce, gdy na skutek błędów w tym zakresie sfera motywacyjna sądu pierwszej instancji nie jest znana, a w konsekwencji zaskarżone orzeczenie nie podaje się kontroli instancyjnej. Taki stan nie miał miejsca, a wprost przeciwnie Sąd Okręgowy sporządził szczegółowe uzasadnienie zapadłego orzeczenia, dokonując poprawnych ustaleń faktycznych, oraz przedstawił ich ocenę prawną. Nie można uznać za poprawne zarzuty naruszenia prawa materialnego. Rozpocząć wypada ten wątek od oceny interesu prawnego powodów w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego – zawartej umowy kredytu, w szczególności wobec faktu, iż drugim roszczeniem było żądanie zwrotu spełnionego świadczenia z tej umowy. Uwzględnienie drugiego z roszczeń procesowych wymagało bowiem przesłankowej oceny ważności tej umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie w sposób trwały i na przyszłość usuwa stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku z przedmiotową umową kredytu, zważywszy, że umowa została zawarta do 12 sierpnia 2038 r. W szczególności usuwa wątpliwość, czy powodowie są zobowiązani do spłacania zobowiązania niewymagalnego obecnie przez następne kilkanaście lat. W chwili obecnej żaden inny środek procesowy, w szczególności powództwo o zasądzenie świadczenia nie zapewni powodom należytej ochrony prawnej. Powództwo o zasądzenie świadczenia pieniężnego – zwrotu spełnionych świadczeń kredytowych – jak to ma miejsce w przedmiotowej sprawie, nie usuwa takiej niepewności na przyszłość, gdyż nie przesądza omawianej kwestii na przyszłość. Siłą rzeczy może takie powództwo zostać wywiedzone jedynie co do spełnionego przez powodów świadczenia, a nie w odniesieniu do przyszłych świadczeń, jakie na powodów nakłada umowa. Nadto nie może stanowić podstawy prawnej usunięcia skutków nieważnej umowy, np. w postaci hipoteki zabezpieczającej wierzytelność kredytową. Wypada dodać, iż przesłanką merytoryczną powództwa o ustalenie (art. 189 k.p.c.) jest jednak interes prawny, rozumiany jako potrzeba ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 marca 2019 r., I CSK 80/18). Jak przyjmuje się w orzecznictwie stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką Dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2022 r., I CSK 3299/22). W ocenie Sądu Apelacyjnego nie można podzielić stanowiska apelacji, iż zostały naruszone przepisy prawa prywatnego regulujące problematykę klauzul abuzywnych. Chodzi o to, czy postanowienia kontraktowe zawarte w § 2 ust. 1 i 2 oraz § 4 ust. 1a i § 9 ust. 2 zdanie 3 umowy są abuzywne na gruncie art. 358 1 i art. 358 2 k.c., a zatem jak tego domagają się powodowie – bezskuteczne wobec nich, a w konsekwencji, czy po ich odjęciu umowa kredytu jest ważna. Omówienie tego zagadnienia wypada rozpocząć od charakterystyki zawartej umowy kredytu, jaką zawarli powodowie z poprzednikiem prawnym pozwanego. Jej treść m. in. we wskazanych powyżej zapisach daje podstawę do przyjęcia założenia, że umowa ta ma charakter kredytu indeksowanego do CHF, albowiem jest nim zobowiązanie, w którym świadczenie wypłacane jest kredytobiorcy przez bank w złotówkach – po jego przeliczeniu na walutę obcą według wskazanego w umowie mechanizmu. Przy kredycie indeksowanym kwota zobowiązania wyrażona jest w walucie krajowej, nie mniej jednak jego wysokość ulega zmianie w trakcie całego kredytowania i w zależności od kursu waluty obcej aktualizacji podlega m. in. saldo zadłużenia i wysokości comiesięcznej raty. W przypadku kredytu indeksowanego nie można z góry określić wysokości zadłużenia, jak i poszczególnych rat. Jak stanowi art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Natomiast art. 3 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29, dalej: „Dyrektywa 93/13”) stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Za ugruntowany należy uznać pogląd w judykaturze, iż oceny abuzywności klauzul kredytowych winno się dokonać wedle stanu z chwili zawarcia umowy ( por. uchwałę Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2, oraz wyroki Sądu Najwyższego: z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z 24 października 2018 r., II CSK 632/17 i z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). To stanowisko potwierdza art. 4 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L.1993.95.29), zgodnie z którym nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Dlatego też ocena abuzywnego charakteru postanowień umownych nie zależy od zdarzeń i zachowania stron, jakie wystąpiły po zawarciu umowy, w tym również z uwagi na zmianę obowiązujących przepisów regulujących zawieranie umów kredytu. W tym kontekście wypada również zaakcentować, że wejście w życie przepisów ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Tym samym spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności ani nie sprawia, że ocena ich abuzywności staje się bezprzedmiotowa ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2022 r., I CSK 3445/22). W świetle treści art.
niedozwolone klauzule umowne mogą być uznane takie postanowienia umowy, które: nie są uzgodnione indywidualnie; kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; rażąco naruszają jego interesy oraz nie są to postanowienia, które określają główne świadczenia stron, w tym wynagrodzenie, chyba że takie postanowienia byłyby sformułowane w sposób niejednoznaczny. Do nieuzgodnionych indywidulanie postanowień nawiązuje art.
Zgodnie z nim nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Są to zatem postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Jak przyjmuje się w doktrynie o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę. Z rzeczywistym wpływem nie jest jednocześnie równoznaczny fakt, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia ( por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach: z 25 lipca 2022 r., I ACa 1269/21 i z 2 czerwca 2022 r., I ACa 807/21). Jak wykazały ustalenia faktyczne sprawy powodowie nie mieli żadnego wpływu na ustalenie treści klauzul umownych. Poprzednik prawny pozwanej przedstawił im bowiem do podpisania stosowany wzorzec umowny, nie negocjując z nimi warunków umowy, w szczególności tymi, które zawierały klauzule abuzywne. Stosownie do art. 385
i art. 385 2 k.c. oraz art. 69 pr.bank. Nie były zasadne także i twierdzenia apelującej o naruszeniu art. 410 w zw. z art. 405 k.c. oraz art. 455 i art. 481 k.c. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem orzecznictwa stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 w zw. z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu ( por. uchwałę Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). Pozwana nie dochodzi w niniejszym procesie zwrotu spełnionego przez siebie świadczenia na rzecz powodów i to zagadnienie usytuowane jest poza ramami przedmiotowej sprawy. Spełniający świadczenie nienależne może domagać się jego zwrotu niezwłocznie po jego spełnieniu, nie mniej jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego jest to zobowiązanie bezterminowe i do postawienia go w stan wymagalności konieczne jest wykonanie przez wierzyciela uprawnienia kształtującego z art. 455 k.c. Pismem z 26 sierpnia 2019 r. powodowie zażądali od pozwanego zwrotu spełnionego świadczenia, który pismem z 12 września 2019 r. odmówił uznając, roszczenie za bezzasadne. Na podstawie art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c. powodom od 13 września 2019 r. przysługiwały odsetki ustawowe za opóźnienie od obu świadczeń pieniężnych (w złotych i CHF). Sąd Apelacyjny uznaje także za niezasadne zarzuty naruszenia art. 496 i art. 497 k.c. Nie jest dopuszczalne niejako automatyczne stosowania prawa zatrzymania w sytuacji, gdy oba świadczenia mają charakter pieniężny. Nie można bowiem pomijać faktu, że w takiej sytuacji pozwanemu przysługuje dalej idące uprawnienie – dokonania potrącenia wzajemnych wierzytelności ( por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22). Prawo zatrzymania, o którym mowa w art. 496 k.c. pojmowane jest jako środek zabezpieczenia roszczenia, które wymaga złożenia stosowanego oświadczenia prawo kształtującego. W ujęciu procesowym jest to zarzut dylatoryjny, którego skuteczność obliguje sąd – w razie uwzględnienia powództwa – do uzależnienia wykonania zasądzonego świadczenia od zabezpieczenia lub zaspokojenia roszczenia wzajemnego pozwanego. Skorzystanie z prawa zatrzymania ma zmierzać do zachowania faktycznej równowagi między osobami zobowiązanymi nawzajem do spełnienia świadczenia. W doktrynie wyrażane są zapatrywania, które sąd w niniejszej sprawie podziela, że prawo zatrzymania co do zasady nie przysługuje w sytuacji, gdy uprawniony może doprowadzić do zaspokojenia swojej wierzytelności w wykonaniu przysługującego mu potrącenia. Tym samym istnienie prawa do dokonania potrącenia uznaje się za wykluczające potrzebę zastosowania zabezpieczenia opartego o ius retentionis ( por. T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym Warszawa 1999, s. 86 i L. Peiper Kodeks zobowiązań, Komentarz, 1934 s. 273). W rezultacie prawo zatrzymania winno być postrzegane jako instrument prawny, którego stosowanie aktualizuje się, gdy dłużnikowi nie przysługuje inny efektywny środek ochrony prawnej prawa podmiotowego. Takim środkiem niewątpliwie jest istnienie możliwości wykonania prawa potrącenia, gdzie skutek jest dalej idący – prowadzi do zaspokojenia własnego roszczenia. W realiach omawianej sprawy pozwany nie skorzystał z potrącenia dla zaspokojenia swojego roszczenia kondykcyjnego. Jak już bowiem powiedziano wcześniej, potrącenie wzajemnych wierzytelności nie było skuteczne z uwagi na niewymagalność roszczenia kondykcyjnego pozwanego w stosunku do powodów, a to oznaczało nieskuteczność tej czynności prawnej na podstawie art. 498 § 1 k.c., jak i nieskuteczność podniesienia zarzutu procesowego potrącenia na gruncie art. 203 1 k.p.c. Wypada z naciskiem podkreślić jeszcze raz, iż zarzut potrącenia w rozumieniu procesowym, w tym także o skutku materialnoprawnym w ujęciu tego przepisu będzie dopuszczalny, o ile odnosi się on do wierzytelności wymagalnej, a stan ten ocenia się na gruncie prawa materialnego. Mając na względzie powyżej poczynione wywody na podstawie art. 385 k.p.c. orzeczono jak na wstępie. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zasądzając od pozwanej na rzecz powodów kwotę 8.100 zł tytułem zastępstwa adwokackiego (§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.