k.c., roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulegają przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Należy zaznaczyć, że jeżeli chodzi o dowiedzenie się o szkodzie, to wystarczy powzięcie przez poszkodowanego wiadomości o samym zaistnieniu szkody, a nie o jej rozmiarach i trwałości następstw. Przepis art.
nie wiąże też początku biegu przedawnienia z powzięciem przez poszkodowanego wiedzy co do wysokości poniesionej szkody (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2004r., V CK 687/03, LEX nr 1125295; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 5 maja 2010r., III APa 4/10; OSA 2011/3/91-106). Z kolei art. 819 k.c., wprowadza wyjątki od ogólnej zasady przedawnienia roszczeń (art. 118 k.c.). Zgodnie z art. 819 § 3 k.c., w wypadku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej roszczenie poszkodowanego do ubezpieczyciela o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przedawnia się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym lub wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. W niniejszej sprawie okres przedawnienia roszczeń strony powodowej wynosił, w świetle art.
oraz art. 819 § 1 i 3 k.c., 3 lata. Poza sporem stron pozostawała okoliczność, że już w dniu zdarzenia 16 czerwca 2018r. poszkodowana i powód wiedzieli o szkodzie i podmiocie zobowiązanym do jej naprawienia. Decyzja w zakresie kosztów naprawy została wydana przez pozwanego w dniu 06 sierpnia 2018r., w tym decyzja w zakresie zwrotu kosztów wynajmu pojazdu zastępczego (k. 15v - 16). W związku z korzystaniem przez pozwanego z procedury odwoławczej, ostateczne stanowisko pozwanego zostało zawarte w piśmie z dnia 01 października 2018r. o odmowie uwzględnienia dalszych roszczeń objętych roszczeniem powoda. Zgodnie z art. 819 § 4 k.c. bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem, zaś rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia. Pozew w niniejszej sprawie został wniesiony przez powoda w dniu 31 sierpnia 2022r. (data stempla pocztowego), a więc po upływie trzyletniego terminu przedawnienia. Powód reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika nie wykazał, aby podjął czynności, które skutecznie przerwałyby bieg terminu przedawnienia roszczeń objętych pozwem. Zgodnie z regułą art. 6 k.c., ciężar dowodu istnienia okoliczności faktycznych uzasadniających ten zarzut spoczywa na tym, kto ten zarzut podnosi. W przedmiotowej sprawie, ciężar udowodnienia nadużycia prawa podmiotowego przez pozwanego spoczywał na powodzie. Powód nie wskazał ani nie udowodnił żadnych okoliczności wskazujących na to, że podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia, do czego był uprawniony zgodnie ze zdaniem drugim art. 117 1 k.c., stanowiło nadużycie prawa, a w szczególności, że zostało w jakikolwiek sposób spowodowane działaniem strony pozwanej. Z kolei wszczęcie postępowania sądowego, przed Sądem Rejonowym w Przysusze I Wydział Cywilny, z żądaniem zapłaty części roszczenia obejmującego kwotę 500 zł w postępowaniu upominawczym w sprawie I Nc 2/22, nie przerwało biegu przedawnienia pozostałej części roszczenia. W tym względzie Sąd podziela stanowisko, że „wytoczenie powództwa ograniczonego (świadomie lub nieświadomie) do części roszczenia, nie przerywa biegu przedawnienia co do nieobjętej powództwem części roszczenia. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż art. 819 § 4 k.c. zawiera szczególną regulację kwestii przerwania biegu przedawnienia i jego wznowienia, odnoszącą się jedynie do umowy ubezpieczenia i wprowadzającą - obok ogólnej regulacji z art. 117-125 k.c. - dodatkowe sytuacje, w których zdarzenia te następują. Z jego brzmienia wynika, iż po zgłoszeniu przez poszkodowanego do ubezpieczyciela roszczenia lub szkody przerywa bieg przedawnienia, a po otrzymaniu przez poszkodowanego oświadczenia ubezpieczyciela w przedmiocie wypłaty świadczenia, termin przedawnienia rozpoczyna swój bieg na nowo. Istotą tego przepisu, jest więc to, że w danym układzie faktycznym może on zostać zastosowany tylko raz, bowiem oczywistym jest, że do przerwania biegu przedawnienia wystarczające jest jednokrotne zgłoszenie konkretnej szkody. Zatem po jednokrotnym zgłoszeniu przez poszkodowanego szkody oraz otrzymaniu przez niego od ubezpieczyciela stosownego oświadczenia i po ponownym w związku z tym rozpoczęciem biegu przedawnienia, zastosowanie do przerwania biegu przedawnienia znajdą ogólne przepisy normujące instytucję przedawnienia, tj. art. 117-125 k.c. Zgodnie z art. 123 § 1 pkt 1 k.c., bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Do tych czynności należy wytoczenia powództwa. Skuteczne wytoczenie powództwa wymaga m.in., by obejmujący je pozew odpowiadał wymaganiom wskazanym w art. 187 k.p.c., w szczególności, by zawierał dokładnie określone żądanie, a w sprawach o prawa majątkowe także oznaczenie wartości przedmiotu sporu, chyba że przedmiotem sprawy jest oznaczona kwota pieniężna (§ 1 pkt 1 art. 187 k.p.c.). Jeśli połączyć to wymaganie z treścią art. 321 k.p.c., stanowiącym, że sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie, to oczywistym jest, iż sąd rozpatruje daną sprawę m.in. w granicach zgłoszonego i dokładnie określonego żądania. Wobec tego przyjąć należy, iż wniesienie pozwu przerywa bieg przedawnienia tylko co do konkretnych roszczeń objętych pozwem, ponieważ sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem ani zasądzać ponad to żądanie. Oczywiście w toku postępowania dopuszczalna jest zmiana powództwa poprzez rozszerzenie pierwotnego żądania (art. 193 k.p.c.), niemniej takie rozszerzenie traktować należy jako nowe żądanie, o którym sąd może rozstrzygać dopiero od chwili jego zgłoszenia. Tak więc przerwanie przedawnienia rozszerzonego roszczenia może nastąpić dopiero z chwilą skutecznego rozszerzenia powództwa. Trudno bowiem uznać, by zgłoszenie w toku postępowania nowego w istocie żądania, w tym także podwyższenie początkowo dochodzonej kwoty, mogło wywrzeć skutki związane z wniesieniem pozwu wstecznie, tj. w dacie pierwotnego wytoczenia powództwa i na odwrót - by zgłoszenie części roszczenia w powództwie wywoływało skutki związane z wniesieniem pozwu w odniesieniu do części roszczenia nim nieobjętej, a zgłoszonej później. Przyjęcie takiej koncepcji nie znajduje normatywnego oparcia, a oprócz tego prowadziłoby do osłabienia pewności i stabilności obrotu prawnego, czemu przecież przeciwdziałać ma instytucja przedawnienia. W takiej bowiem sytuacji, wierzyciel mógłby w zasadzie w nieskończoność występować przeciwko dłużnikowi z cząstkowymi powództwami, za każdym razem przerywając bieg przedawnienia co do pozostałej części żądania. W konsekwencji więc należy powtórzyć i podzielić pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 stycznia 2007r., sygn. III PK 90/06, LEX 396059: "Pozew, w którym powód nie wystąpił z całym przysługującym mu w stosunku do pozwanego żądaniem (pozew zawierający świadome lub nieświadome ograniczenie żądania), nie przerywa biegu przedawnienia, co do tej części roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym, która pozostała poza żądaniem tego pozwu. Ryzyko związane z dochodzeniem jedynie części przysługującego powodowi roszczenia obciąża jego samego. Decydując się na dochodzenie roszczenia jedynie w części, wierzyciel musi pamiętać o tym, że wytoczenie powództwa przerywa bieg terminu przedawnienia jedynie w stosunku do tej części wierzytelności, której dochodzi pozwem. W stosunku do pozostałej części roszczenie może ulec przedawnieniu, jeżeli zostanie ona zgłoszona dopiero w toku postępowania lub w odrębnym późniejszym pozwie. Przerwanie biegu przedawnienia następuje tylko w granicach żądania będącego przedmiotem procesu; przerwaniu ulega bieg przedawnienia roszczenia objętego żądaniem i w takim rozmiarze, jaki został zgłoszony w żądaniu.". Takie też zapatrywanie przedstawione zostało w innych judykatach Sądu Najwyższego oraz Sądów Apelacyjnych (zob. wyrok SN z dnia 6 kwietnia 2011 r., I CSK 684/09, Lex 951732; wyrok SA w Warszawie z dnia 23 listopada 2004 r., I ACa 198/04, Lex 156754; wyrok SA w B. z dnia 6 czerwca 2013 r., I ACa 192/13, Lex 1331002). Przywołane przez pełnomocnika w piśmie procesowym z dnia 26 stycznia 2023r. (data prezentaty Sądu) orzecznictwo dotyczy innych sytuacji faktycznych a ponadto zostało poddane krytyce w doktrynie oraz orzecznictwie. W uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 23 lutego 2018r. sygn. akt: I ACa 871/17, LEX nr 2516261 wskazano, że „przerwanie biegu terminu przedawnienia roszczenia z umowy ubezpieczenia nie następuje za każdym razem, gdy ubezpieczyciel otrzyma dotyczące tego samego zdarzenia zgłoszenie: żądania o wypłatę odszkodowania, bądź zdarzenia szkodowego. Interpretacja art. 819 § 4 k.c., której wyrażając taki pogląd dokonał Sąd Apelacyjny w Łodzi w sprawie o sygn. akt: I ACa 104/15, nie była zasadna i słusznie poddano ją krytyce w doktrynie (przykładowo: dr hab. M. K. Umowa ubezpieczenia. Art. 805-834 k.c. Komentarz. Wydanie 1, 2016r. pkt 5 art. 819:L) Wskazać bowiem należy, że normy prawne powinny zawsze być poddawane trójstopniowemu procesowi wykładni obejmującej zakres literalny, funkcjonalny oraz systemowy (patrz: red. prof. dr hab. M. S. Prawo cywilne - część ogólna. System Prawa Prywatnego tom 1. Wydanie 1. 2007 r., § 42 pkt 1s. 470; L.). Nic nie uzasadniało zatem zaniechania użycia tej ostatniej metody przy ustalaniu treści dyspozycji art. 819 § 4 k.c. Uwzględnienie wszystkich dyrektyw interpretacyjnych jakie wymieniono w ostatnim zdaniu, prowadziło do wniosku, że znaczenie jakie powyższemu przepisowi nadał Sąd Apelacyjny w Łodzi, było sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa cywilnego. Te m.in. z uwagi na stabilizującą obrót funkcję, jaką przypisuje się instytucji dawności, nie dopuszczają, aby podmioty stosunków cywilnoprawnych mogły w nieskończoność odsuwać koniec biegu okresu przedawnienia roszczeń, które im przysługują (patrz: dr H. C. Przedawnienie i zarzut przedawnienia w procesie cywilnym. (...) 2015, Nr 4, str. 100; L.; wyrok SA w Warszawie z 6 czerwca 2014r. sygn. I ACa 12/14; wyrok TK z 5 lipca 2016r. sygn. P 131/15, pkt 3.2.). Tymczasem taki skutek powstałby, gdyby przyjąć, za powodami i Sądem Okręgowym, że strona umowy ubezpieczenia ma uprawnienie do tego, aby za pomocą samych tylko składanych drugiej stronie oświadczeń, które dotyczyłyby zgłoszenia szkody bądź żądania odszkodowania, móc wielokrotnie i w dowolnym czasie przerywać termin unormowany w art. 819 § 1 k.c. (patrz: red. dr hab. K. Osajda. Kodeks cywilny. Komentarz. Wydanie 18. 2018 r., A.2., B.5. art. 819, Legalis; dalej "Komentarz k.c."). O niedopuszczalności takiego działania świadczy też wykładnia literalna art. 819 § 4 i art. 817 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 119 k.c. Gdyby racjonalny ustawodawca uznał, że unormowane w obu pierwszych przepisach przerwanie biegu przedawnienia oraz procedura związana z ustaleniem roszczenia odszkodowawczego mogły następować wielokrotnie, to nazwę czynności, która kreowała oba te skutki prawne, ująłby w liczbie mnogiej, a nie pojedynczej (jest "zawiadomienie" i "zgłoszenie" zamiast "zawiadomienia" i "zgłoszenia"). Zaprezentowana wyżej wykładnia systemowa i literalna nie stała nadto w sprzeczności z celem interpretowanego przepisu, który powinien chronić interesy uprawnionego z ubezpieczenia. W szczególności nie pozbawiała go możliwości przerwania biegu terminu przedawnienia roszczenia w oparciu o inne czynności, niż te które unormowano w art. 819 § 4 k.c., choćby poprzez złożenie żądania w postępowaniu sądowym, lub zawezwanie do próby ugodowej (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.). Wskazać zatem należy, iż licząc rozpoczęcie biegu przedawnienia od dnia 1 października 2018r. tj. dzień wydania ostatecznej decyzji odmownej o zwrot dalszych kosztów wynajmu samochodu zastępczego, to termin przedawnienia roszczenia powoda upłynął z dniem 31 grudnia 2021r. (przy uwzględnieniu art. 118 zd. 2 k.c.), a skoro pozwanemu odpis pozwu został doręczony w dniu 19 października 2022r (k.30) tj. po prawie dwóch latach od nastąpienia przedawnienia jej roszczenia, to powództwo wniesione przeciwko pozwanemu z w/w względów należało oddalić. Jak podkreśla się w orzecznictwie „w przypadku przelewu wierzytelności nabywca wierzytelności uzyskuje wierzytelność w takim samym kształcie, w jakim przysługiwała zbywcy. Z tego względu skutek w postaci przerwy przedawnienia uzyskany przez zbywcę odnosi się także do cesjonariusza. Wobec tego, że cesjonariusz zostaje objęty skutkami zdarzeń wpływających na bieg przedawnienia, które zaszły przed dokonaniem przelewu, samo zawarcie umowy cesji wierzytelności pozostaje bez wpływu na bieg terminu przedawnienia”, (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2019 r. sygn. IV CSK 438/18. Opublikowano: OSNC-ZD 2021/1/5, LEX nr 2727404). Zdaniem Sądu, w rozpoznawanej sprawie brak jest również podstaw do nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia roszczenia na podstawie art. 5 k.c. Uwzględnienie zarzutu przedawnienia może być, bowiem uznane za naruszające art. 5 k.c. tylko w sytuacjach wyjątkowych i jeżeli przekroczenie terminu przedawnienia jest niewielkie. Jednocześnie muszą za tym przemawiać okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas jego trwania (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 5 maja 2010r., sygn. III APa 4/10; OSA 2011/3/91-106; wyrok Sądu Apelacyjnego w Ł. z dnia 6 czerwca 2014r., sygn. I ACa 1533/13, LEX nr 1480475). Tymczasem w rozpoznawanej sprawie nie zachodziły okoliczności pozwalające na nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia. Z powyższych względów, Sąd orzekł jak w punkcie I wyroku. Z uwagi na skuteczne podniesienie przez pełnomocnika pozwanego zarzutu przedawnienia, prowadzącego do oddalenia powództwa, nie zachodziła potrzeba odnoszenia się przez Sąd, co do wysokości dochodzonych roszczeń o zwrot dalszych kosztów wynajmu samochodu zastępczego. Mając na uwadze powyższe, powództwo podlegało oddaleniu. O kosztach procesu orzekł Sąd na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z którym, strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Powód przegrał proces w całości. A zatem, był zobowiązany do zwrotu na rzecz pozwanego poniesionych przez niego kosztów procesu, na które złożyły się: koszty zastępstwa procesowego w kwocie 287,00 zł, w tym 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty stosownie do treści art. 98 § 1 1 kpc.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.