Sygn. akt IX Ca 1085/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 listopada 2024 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie IX Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Jacek Barczewski Protokolant: st. sekr. sąd. Marta Borowska po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2024 r. w Olsztynie na rozprawie sprawy z powództwa G. L. przeciwko D. P. o zapłatę na skutek apelacji powódki i pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 28 czerwca 2024 r., sygn. akt X C 1647/23, I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II w ten sposób, że ponad należność zasądzoną w punkcie I orzeczenia, zasądza dodatkowo od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10.000 (dziesięć tysięcy) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 lipca 2023 r. do dnia zapłaty, II. oddala apelację powódki w pozostałej części, III. oddala apelację pozwanego, IV. nie obciąża pozwanego kosztami procesu na rzecz powódki za instancję odwoławczą, V. przyznaje adwokatce O. T. od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Olsztynie kwotę 1.800 (jeden tysiąc osiemset) zł, powiększoną o należny podatek od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za reprezentowanie powódki z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. SSO Jacek Barczewski Sygn. akt: IX Ca 1085/24 UZASADNIENIE Powódka G. Ł. domagała się zasądzenia od pozwanego D. P. kwoty 30.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia. Ponadto wniosła o zasądzenie na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. Uzasadniając żądanie powódka podała, że pozwany D. P. jest sprawcą przestępstwa z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 199 § 2 kk, mającego miejsce w dniu 23 kwietnia 2020 r. w O., za co sprawca został skazany prawomocnym wyrokiem skazującym. Powódka wyjaśniła, że w czasie kiedy mieszkali razem, została wytworzona określona więź między nią a pozwanym, który wówczas był dla niej ojczymem. Czyn pozwanego był dla powódki niespodziewanym oraz bolesnym przeżyciem i wywołał u niej negatywne skutki dla zdrowia psychicznego w postaci stresu, lęku, powracających wspomnień z tego zdarzenia. Powódka podała, że z tego powodu cierpi psychicznie i żyje w ciągłym lęku i stresie. Obawia się wychodzić na ulicę, czuje obrzydzenie do mężczyzn. Nie wie czy pozwany lub jakiś inny pedofil jej nie zaatakuje. Wskazała, że w związku z tym zdarzeniem leczy się w Poradni Psychologicznej oraz w (...). Powódka nie może zaakceptować przy tak poważnym przestępstwie zadośćuczynienia w kwocie 5.000 zł, zasądzonego jej w wyroku karnym. W odpowiedzi na pozew D. P. wniósł o oddalenie powództwa w całości, zasądzenie od powódki na jego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew, pozwany zakwestionował roszczenie powódki co do zasady, jak i co do wysokości. Wskazał, że wyrokiem karnym została od niego zasądzone zadośćuczynienie za doznaną krzywdę na rzecz powódki w wysokości 5.000,00 zł. Zdaniem pozwanego okoliczność, że sąd karny w uzasadnieniu swego wyroku zaznaczył, że jest to zadośćuczynienie częściowe, nie oznacza, że sąd karny uznał roszczenie o dalej idące zadośćuczynienie za uzasadnione. Według pozwanego sąd karny w żaden sposób nie przesądził o tym, aby kwota 5.000,00 zł była niewspółmierna do wyrządzonej krzywdy i do zachowania pozwanego jak wskazuje na to powódka. Kolejno pozwany podniósł, że w momencie przypisywanego mu czynu powódka miała ponad 16 lat, a czyn stanowił usiłowanie, co również rzutuje na rozmiar krzywdy powódki. Według pozwanego żądana przez powódkę kwota 30.000 zł jest niewspółmierna do rozmiaru krzywdy i do czynu mu przypisanego oraz nie zostało przez powódkę w tym rozmiarze wykazane. Nadto wskazał, że jest skonfliktowany obecnie z matką powódki, również na tle opieki nad ich wspólnym synem, stąd uważa, że roszczeniowe podejście powódki ma związek z naciskami jej matki. Pozwany wskazał, że obecnie jego sytuacja materialna jest trudna, bo jest osobą uzależnioną od alkoholu. W przeszłości był wielokrotnie leczony w Wojewódzkim Zespole (...) w O., ostatnią hospitalizacje zakończył w dniu 22 kwietnia 2024 r. Stąd nieadekwatne w stosunku do niego byłoby zasądzenie żądanej kwoty. Wyrokiem z dnia 28 czerwca 2024 roku Sąd Rejonowy w Olsztynie w punkcie I. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5 000 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 17 lipca 2023 roku do dnia zapłaty, w punkcie II. w pozostałej części powództwo oddalił, w punkcie III. odstąpił od obciążania pozwanego obowiązkiem zwrotu kosztów procesu i w punkcie IV. przyznał wynagrodzenie w wysokości 3600 złotych netto wraz z należnym od tej kwoty podatkiem VAT na rzecz pełnomocnika z urzędu ustanowionego dla powódki – adwokat O. T., które nakazał wypłacić ze środków budżetowych Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Olsztynie. Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: Wyrokiem z dnia 7 października 2021 r. wydanym w sprawie II K 464/21 Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał oskarżonego D. P. za winnego tego, że w dniu 23 kwietnia 2020 r. poprzez nadużycie zaufania usiłował doprowadzić małoletnią G. Ł. do wykonania innej czynności seksualnej w postaci dotykania narządów płciowych czym wyczerpał dyspozycję art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 199 § 2 k.k. i za to na mocy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art.199 § 2 k.k. wymierzono mu karę jednego roku i jednego miesiąca pozbawienia wolności. Na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzeczono obowiązek zapłaty kwoty 5000 zł tytułem częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Ponadto orzeczono zakaz zbliżania się do powódki na odległość mniejszą niż 50 metrów na okres 10 lat. Wyrokiem z dnia 31 stycznia 2022 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie w sprawie VII Ka 1039/21 uwzględniając częściowo apelację wniesioną przez oskarżonego zmienił powyższy wyrok o tyle, że przyjął, iż czyn przypisany oskarżonemu zakwalifikował z art. 13 § 1 w zw. z art. 199 § 3 k.k., przepisy te przyjmując za podstawę skazania, a za podstawę wymiaru kary przepisy art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 199 § 3 k.k. w zw. z art.199 § 2 k.k. i złagodził orzeczoną karę pozbawienia wolności do wysokości 6 miesięcy. Zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej zmniejszył do 5 lat. W czasie zdarzenia G. Ł. miała 16 lat, które ukończyła 2 lutego 2020 r. Była uczennicą I klasy liceum ogólnokształcącego i jednocześnie była w trakcie wojskowej służby przygotowawczej. Ojciec powódki zmarł, kiedy była mała i go nie pamiętała. Powódka od 3 roku życia mieszkała z mamą i pozwanym. Kiedy miała 4 lata urodził się z tego związku jej młodszy brat B.. Powódka miała dobre relacje z mamą i nie chorowała poważnie. W trakcie wspólnego zamieszkiwania stron powódka miała bardzo bliskie i dobre relacje z pozwanym, wręcz traktowała go jak ojca (w jej pojęciu był on jej ojczymem). Pozwany wyprowadził się z domu powódki, gdy B. jego syn miał około 2 lata. Było to spowodowane konfliktem pomiędzy nim i matką powódki M. Ł.. Od tego czasu strony utrzymywały stałe, również bliskie kontakty, gdyż pozwany często odwiedzał syna w domu powódki, jak również robili to jego rodzice, których powódka traktowała jak dziadków. Często w trakcie nieobecności matki powódki pozwany dalej zajmował się dziećmi lub robili to jego rodzice na polecenie matki powódki. Co więcej, do czasu zdarzenia z dnia 23 kwietnia 2020 r. rodzice pozwanego mieli również klucz do mieszkania M. Ł.. Kolejno Sąd Rejonowy ustalił, że w latach 2017 – 2020 powódka leczyła się na trądzik i z tego powodu przyjmowała lek izotek (izotretynoina). Jednym z niepożądanych działań tego leku, skutkiem ubocznym jest możliwość wystąpienia epizodu depresji. Z powodu skutków ubocznych leku na trądzik, w 2019 r. zaczęła przyjmować leki antydepresyjne. Leczenie powódki na depresję w chwili zdarzenia z dnia 23 kwietnia 2020 r. nadal trwało. Rok po zdarzeniu z dnia 23 kwietnia 2020 r. powódka poszło po pomoc do psychologa. Wcześniej nie była w stanie o tym rozmawiać. Powódka jest pacjentką Wojewódzkiego Zespołu (...) w O. Zespołu (...) od dnia 8 marca 2019 r. G. Ł. systematycznie odbywała wizyty lekarskie w Poradni psychologicznej dla dzieci w O., jak również w (...) w (...) dla Dorosłych. U powódki rozpoznano zaburzenia adaptacyjne. Od 10 lutego 2021 r. do 20 października 2021 r. powódka korzystała z pomocy Poradni Psychologicznej dla (...) w ramach organizacji Centrum (...). U powódki rozpoznano zaburzenia adaptacyjne. Z historii leczenia powódki wynika, że w kwietnia 2022 r. powódka odbywała kurs prawa jazdy, korzystała również z porad psychologicznych raz na dwa tygodnie w Ośrodku Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem. Podczas wizyty w (...) dla Dorosłych w dniu 2 listopada 2022 r. powódka swoje samopoczucie określiła jako dobre, podała, że przyjmuje leki według zaleceń, wspomnienia wracają, ale lepiej sobie radzi. Zaczęła szkołę, jest zadowolona ze swojej szkoły, ma znajomych, myśli o studiach na kierunku kryminalistyka. W trakcie wizyty miała neutralny nastrój i nie ujawniała zaburzeń depresyjnych. Lekarz prowadzący stwierdził, że lęk i niepokój u powódki uległ zblednięciu. Powódka nie zgłaszała bóli o podłożu somatycznym. Jak ustalił Sąd Rejonowy, w karcie postępowania psychologicznego z dnia 28 listopada 2022 r., psycholog stwierdziła u powódki brak podstaw do łączenia terapii w Ośrodku dla ofiar przemocy z pomocą psychologiczną w Zespole (...) w O. w (...) dla Dorosłych. W trakcie wizyty powódki podała prowadzącemu terapeucie, że uczy się w klasie maturalnej i pracuje w McDonaldzie. Obecnie zastanawia się nad kierunkiem studiów. Podczas wizyty w dniu 4 stycznia 2023 r. powódka podzieliła się z lekarzem prowadzącym informacją o zbliżającej się studniówce, że tym żyje i bardzo cieszy się na tą imprezę, na którą idzie z kolegą. Podała, że lubi swoją szkołę, kończy właśnie semestr i nie jest zagrożona z żadnego przedmiotu na koniec semestru. Podczas wizyty w dniu 22 sierpnia 2023 r. powódka podała lekarzowi prowadzącemu, że od dwóch miesięcy nie przyjmuje leków (asertin, ketrel) i czuje się dobrze. Po wakacjach chce podjąć naukę w policealnej szkole medycznej na kierunku higienistka stomatologiczna. W wywiadzie lekarskim, przekazała, że jest teraz żołnierzem w rezerwie, przeszła skrócone szkolenie zawodowe. Mieszka z mamą, młodszym bratem B. i bratem mamy, który jest alkoholikiem. Lekarz prowadzący stwierdził, że powódka nie wymaga farmakoterapii. Po zdarzeniu z dnia 23 kwietnia 2020 r. powódka nie chciała wychodzić z domu, nie chciała wstawać z łóżka. Była rozkojarzona. Nie chciała uczestniczyć zdalnie w zajęciach lekcyjnych (czas pandemii). Miała problemy z nauką. Opuszczała dużo zajęć. Wcześniej uczestniczyła aktywnie w lekcjach. Ówcześnie będąc uczennicą szkoły wojskowej, miała zajęcia z samoobrony. Po zdarzeniu, w szkole miała testy psychologiczne, które zaliczyła, ale z tzw. „kredytem zaufania” od psychologa. Wycofała się z relacji koleżeńskich z rówieśnikami. Matka powódki wybrała się z nią i synem B. do psychologa. Psycholog zalecił zapisanie powódki do Poradni Psychologicznej A.. Terapeutka po kilku spotkaniach z powódką zaleciła jej leczenie farmakologiczne. Stwierdziła u powódki zespół stresu pourazowego. Powódka po zdarzeniu była płaczliwa, apatyczna, nie miała na nic siły i nie chciało jej się żyć. Przed tym zdarzeniem miała zaburzenia depresyjne, które były skutkiem ubocznym brania leku na trądzik. Miała wtedy obniżony nastrój i dlatego też korzystała z pomocy psychologa. Po zdarzeniu, kiedy zajęcia odbywały się już w szkole, bała się do niej chodzić, bo niedaleko szkoły pracował pozwany. Kiedy pracowała w McDonaldzie w czasie wakacji, na popołudnia, to matka powódki odbierała ją wieczorem z pracy. Od tego zdarzenia powódka nie miała chłopaka. Odczuwała wstręt do mężczyzn. Pozwany znał powódkę od 3 roku życia. W miarę upływu czasu od zdarzenia, powódka ponownie nawiązała relacje z rówieśnikami, w grupie czuje się bezpiecznie. Po przypadkowych spotkaniach z pozwanym powódka płakała. Przed zdarzeniem, powódka miała plany by po maturze dalej iść do pracy w wojsku i zostać w nim ratownikiem medycznym. Po zdarzeniu z dnia 23 kwietnia zmieniła swoje plany, stwierdziła, że kariera wojskowa to nie dla niej, bo nie ma pewności czy podoła i czy poradzi sobie w kontaktach z żołnierzami. Rozpoczęła naukę w policealnej szkole medycznej na kierunku higienistka stomatologiczna, z uwagi na to, że jest to dla niej bezpieczniejszy zawód. Sąd Rejonowy ustalił, że obecnie powódka nie przyjmuje leków ani na trądzik ani leków przepisanych przez psychiatrę. Pozwany D. P., w czasie czynu nie mieszkał z matką powódki od 14 lat. Odwiedzał często w ich mieszkaniu małoletniego syna B.. Jego rodzice mieli klucze do tego mieszkania. W okresie od 19 kwietnia 2021 r. do 5 maja 2021 r. pozwany był po raz 11 hospitalizowany z uwagi na rozpoznanie u niego zespól uzależnienia od alkoholu. Po wypisach krótko utrzymuje abstynencje, leczenia odwykowego nie podejmuje. W 2020 roku również był hospitalizowany z tego powodu w okresie od dnia 1 czerwca 2020 r. do dnia 25 sierpnia 2020 r. Według pozwanego dnia 23 kwietnia 2020 r. do niczego nie doszło, a cała sytuacja była ukartowana, bo matka powódki chciała się go pozbyć z uwagi na to, że przeszkadzał jej w życiu. Pozwany nie pamięta, żeby powódka wyprosiła go tego dnia z mieszkania, normalnie wyszedł. Tego dnia przyszedł do syna, bo miał naprawić jego rower. Pozwany kupował wszystko dla syna i to było przedmiotem zazdrości ze strony powódki. Obecnie pozwany nie pracuje. Z zawodu jest piekarzem. Utrzymuje się z zasiłku z MOPS w kwocie 400 zł miesięcznie i otrzymuje paczki żywnościowe z Banku (...). Złożył wniosek o grupę inwalidzką. Jest zobowiązany do świadczenia alimentacyjnego na rzecz syna B. w kwocie 800 zł. Alimenty płaci na bieżąco. Na ten cel bierze pożyczki u swoich rodziców. Na zapłatę zadośćuczynienia w kwocie 5.000 zł na rzecz powódki, pożyczył pieniądze od cioci, siostry swojej mamy, która również przesyła pieniądze na opłacenie kancelarii prowadzącej sprawę pozwanego. Po zdarzeniu z dnia 23 kwietnia 2020 r. nie kontaktował się z powódką. Powódka od zdarzenia nie utrzymuje relacji z rodzicami pozwanego. Przed czynem, te relacje były utrzymywane jak relacje z wnuczką. Obecnie pozwany jest pozbawiony praw rodzicielskich nad małoletnim synem B.. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części. Jak zauważył Sąd I instancji zgodnie z art. 11 k.p.c. ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Sąd cywilny związany jest ustaleniami dotyczącymi popełnienia przestępstwa, a więc okolicznościami składającymi się na jego stan faktyczny, czyli osobą sprawcy, przedmiotem przestępstwa oraz czynem przypisanym oskarżonemu, które wskazane są w sentencji wyroku. Oznacza to, że sąd, który rozpoznaje sprawę cywilną musi przyjąć, że skazany popełnił przestępstwo przypisane mu wyrokiem karnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 1977 r. IV PR 63/77 Lex nr 7928). W postępowaniu cywilnym pozwany nie może bronić się zarzutem, że nie popełnił przestępstwa, za które wcześniej został skazany prawomocnym wyrokiem wydanym w postępowaniu karnym, ani też że przestępstwem tym nie wyrządził szkody, jak to próbuje czynić pozwany w niniejszej sprawie. Sam czyn popełniony na szkodę poszkodowanej nie budzi więc w ocenie Sądu Rejonowego żadnych wątpliwości. Kolejno tenże Sąd wskazał, że generalną podstawę odpowiedzialności cywilnej pozwanego stanowi art. 415 k.c. Przyjmuje się powszechnie, że szkodą jest efekt powstały w wyniku naruszenia dóbr podlegających prawnej ochronie. Niewątpliwie do podstawowych dóbr chronionych prawnie należą godność, zdrowie, wolność, integralność seksualna. Naruszenie tych dóbr, związane z niemajątkowymi, ujemnymi doznaniami psychicznymi człowieka, uzasadnia przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie art. 444 par.1 k.c. w zw. z art. 445 par. 1 k.c. W ocenie Sądu bowiem, w oparciu o zgromadzoną dokumentację medyczną powódki, należy uznać, że pozwany przedmiotowym czynem przyczynił się do pogłębienia rozstroju zdrowia powódki, w szczególności poprzez pogłębienie stanu depresji, która została u niej rozpoznana jeszcze przed zdarzeniem. To że czyn pozwanego stanowił usiłowanie popełnienia przestępstwa z art. 199 par. 2 k.k. wpływać może oczywiście na wysokość należnego świadczenia pieniężnego. W ocenie Sądu I instancji skłonienie człowieka za pomocą nadużycia zaufania do poddania się czynowi nierządnemu stanowi krzywdę wynikającą z samego faktu przymuszenia go do zachowania, które w swojej istocie powinno wynikać wyłącznie z jego wolnej woli. W tym przypadku przełamanie woli przez sprawcę powoduje krzywdę, która odnosi się do najbardziej podstawowej wartości, jaką jest swoboda podejmowania decyzji w sferze życia seksualnego. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem Sądu Najwyższego, przy ocenie wysokości zadośćuczynienia należy uwzględnić przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym poszkodowanego. Zadośćuczynienie za krzywdę wyrządzoną czynem niedozwolonym jest świadczeniem przyznawanym jednorazowo, ma charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę za wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne zarówno te, których poszkodowany już doznał, jak i te które w związku z doznanym uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, zapewne wystąpią u niego w przyszłości, jako możliwe do przewidzenia następstwa czynu niedozwolonego. W tych drugich sytuacjach analiza skutków musi być szczególnie wnikliwa, skoro poszkodowany będzie mógł w przyszłości się ubiegać o zadośćuczynienie tylko w zakresie takich następstw czynu niedozwolonego, które w dacie orzekania były nieprzewidywalne. Poza okolicznościami wskazanymi wyżej na rozmiar zadośćuczynienia może mieć także wpływ wiek poszkodowanego, utrata szans na normalne życie, rozwój zainteresowań i zamierzonych celów, poczucie bezradności, utrata zdolności do pracy. Zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną powinno stanowić dla poszkodowanego realną pomoc, rekompensującą w pewnym stopniu doznane cierpienia i krzywdę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2015 r., IV CSK 624/14, LEX nr 1816575; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98, OSNP 2000/16/626; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 1968 r., I CR 383/68, LEX nr 6407). Sąd I instancji stwierdził, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że krzywda, jakiej powódka doznała na skutek przestępstwa popełnionego przez pozwanego spowodowała u niej nasilenie objawów depresyjnych. Jak wykazało postępowanie dowodowe przeprowadzone przed Sądem, powódka od 2019 r. leczyła się na depresję, która była skutkiem ubocznym, wynikiem zażywania leku na trądzik o nazwie izotek. Można więc przyjąć, że zdarzenie z dnia 23 kwietnia 2020 r. nie wywołało u niej stanów depresyjnych (wycofania, braku chęci do życia, aktywności) jako czynnik pierwotny, od którego zaczęło się chorowanie na depresję czy też zaburzeń adaptacyjnych. Powódka na długo przed zdarzeniem miała obniżony nastrój i cierpiała na epizody depresyjne, rozpoznano u niej zaburzenia adaptacyjne, które wymagały leczenia. Powyższe stwierdzenie nie zmienia faktu, że zachowanie pozwanego było zawinione i rażąco naganne, co pogłębiło u powódki rozstrój zdrowia psychicznego, bo wymagała z pewnością dłuższej i intensywniejszej farmakoterapii i leczenia terapeutycznego. Pozwany nadużył zaufania małoletniej G. Ł., rozumianego jako istnienie szczególnych związków psychiczno-emocjonalnych między dzieckiem a sprawcą czynu, który związki te świadomie wykorzystuje w celu skłonienia małoletniego do udzielenia przyzwolenia na określone czynności seksualne. Okoliczności te niewątpliwie wywołały trwały ślad w psychice powódki, czemu dawała wyraz również w trakcie leczenia. Pozwany nie mieszkał z powódką, ale był ojcem jej młodszego brata, miał klucze do ich mieszkania. Stale ich odwiedzał. Uwadze Sądu nie uszło również, że powódka prawidłowo odparła atak pozwanego, powiedziała głośno i wyraźnie do napastnika, że nie życzy sobie, żeby schował genitalia i że nie chce. Zachowała się bardzo dojrzale jak na swój wiek, odparła atak, zachowała się jak w pełni dojrzała i dorosła kobieta. Powódka ówcześnie była w trakcie przygotowania wojskowego i po szkoleniu z samoobrony. Powódka nie poddała się woli sprawcy, że o zdarzeniu ma nikomu nie mówić. Przeciwnie o całej sytuacji, od razu po zdarzeniu powiadomiła najbliższych. Zdaniem Sądu Rejonowego powyższej oceny nie zmienia fakt, iż obecnie powódka wróciła do równowagi emocjonalnej i układa sobie życie, zdała maturę i podjęła naukę w szkole policealnej. Powódka nie wątpliwie po traumatycznym zdarzeniu jakim było zdarzenia z dnia 23 kwietnia 2020 r. potrafiła podjąć walkę o siebie i powrót do stabilności psychicznej. Zgłosiła się po pomoc do psychologa, brała zalecone leki. Systematycznie chodziła na wizyty lekarskie i terapeutyczne. Pomału odzyskiwała radość życia. Szukała dla siebie rozwiązań, chociażby w takiej postaci, że skoro nie będzie kontynuować kariery wojskowej, to będzie się realizować w innym zawodzie jakim jest higienistka stomatologiczna. Cieszyła się na wydarzenia przyszłe, czyli na studniówkę, na którą wybierała się z kolegą. Ponownie nawiązała relacje z rówieśnikami, wśród których czuła się bezpiecznie. W czasie wakacji podjęła pracę w McDonaldzie. Sądowi jako nie posiadającemu wiedzy specjalistycznej, trudno było więc rozróżnić skutki, jakie miała dla zdrowia psychicznego powódki jej wcześniej już rozpoznana i leczona depresja oraz zaburzenia adaptacyjne, od skutków, jakie dla jej życie i zdrowa wywołało u niej zdarzenia z dnia 23 kwietnia 2020 r. Z uwagi a traktowanie przez powódkę pozwanego jako ojczyma, z czym wiąże się również podobieństwo takich relacji do relacji ojciec-dziecko (powódka nie wychowywała się z ojcem i go nie znała, więc relacja z pozwanym zastępowała jej w istocie taki rodzaj bliskości), cierpienia i poczucie krzywdy powódki mogą również w istocie wynikać z poczucia straty po takiej relacji, w której powódka znajdowała oparcie. Pozostaje to poza oceną Sądu meriti, jednakże rzutowało również na wątpliwości Sądu I instancji co do wysokości i źródła żądania zadośćuczynienia. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że mimo sugestii orzekającego Sądu powódka nie zgłosiła wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych. Sąd I instancji, biorąc pod uwagę rozważania Sądu Okręgowego odwoławczego od wyroku karnego Sądu pierwszej instancji, który faktycznie o połowę złagodził karę i środki karne wobec pozwanego, mając na uwadze charakter łączących strony relacji, wiek powódki w chwili zdarzenia (ukończone 16 lat) i szybkie odstąpienie pozwanego od zamiaru wobec stanowczej postawy powódki doszedł do przekonania, że brak było podstaw do uwzględnienia żądania w większej mierze. Mając zatem na uwadze charakter i rozmiar doznanych przez powódkę cierpień psychicznych, będących skutkiem samego tylko zdarzenia, na które powołuje się powódka, tenże Sąd uznał, że kwota 5.000 zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę jest kwotą odpowiednią. W ocenie Sądu I instancji przy określaniu wysokości zadośćuczynienia nie powinny być brane pod uwagę okoliczności dotyczące sytuacji rodzinnej i majątkowej sprawcy, a to z uwagi na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia. W pozostałej części Sąd Rejonowy powództwo oddalił jako nieudowodnione i nieuzasadnione. Na podstawie art. 102 k.c. Sąd I instancji odstąpił od obciążenia pozwanego obowiązkiem zwrotu kosztów procesu, mając na uwadze, że pozwany podejmuje cyklicznie leczenie odwykowe, od długiego już czasu nie podejmuje zatrudnienia i konsekwencje finansowe jego zachować w rzeczywistości ponosi nie on sam, lecz jego najbliżsi, płacąc jego zobowiązania. Sąd miał przy tym na uwadze rozmiar zasądzonego zadośćuczynienia w stosunku do formułowanego żądania. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze oraz § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu przyznając adwokat O. T. wynagrodzenie w wysokości 3.600 zł netto wraz z podatkiem VAT, które nakazał wypłacić ze środków budżetowych Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Olsztynie. Od wyroku Sądu I instancji apelację wywiodła zarówno powódka jak i pozwany. Pozwany zaskarżył wyrok w części, tj. co do punktu I., zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść wydanego orzeczenia, tj.:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.