i nast. k.ck oraz ewentualne konsekwencje takiej oceny warunków umownych. Sąd Okręgowy wskazał w pierwszej kolejności, że w aktualnym orzecznictwie wprawdzie powstały rozbieżności co do możliwości kwalifikacji klauzul waloryzacyjnych zwartych w umowach kredytowych indeksowanych/denominowanych walutą obcą w kategoriach świadczeń głównych tego rodzaju umów. Sąd jednak, w tym kontekście podzielił linię orzeczniczą i stanowisko doktryny opowiadające się za wąskim ich rozumieniem, jako wprowadzających jedynie reżim podwyższenia świadczenia głównego, stanowiących postanowienia poboczne, o drugorzędnym znaczeniu, tj. nie stanowiące samoistnych treści istotnych postanowień umowy, a instrument do ustalenia rozmiaru świadczenia, a przez to podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne (por. wyrok SO w Warszawie z dnia 14 grudnia 2010 r., XVII AmC 426/09, postanowienie SN z 6 stycznia 2005 r., III CZP 76/04, Prok. i Pr. 2005, Nr 11, poz. 40; uchwała SN z 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, Nr 7–8, poz. 87, komentarz do art.
k.c. red. Gniewek 2017, wyd. 8/Zagrobelny;). Przy czym zaznaczył, że nawet w przypadku podzielenia przeciwnej w tym zakresie linii orzeczniczej i zaliczenia wskazanych klauzul do kategorii świadczeń głównych kwestionowanej umowy, nie można uznać, że zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny, skoro odsyłają do niewyrażonych wprost, abstrakcyjnych mierników (odpowiednio kursu kupna/sprzedaży CHF ustalanych przez Bank, których wartość i zasady ich określania nie została w umowie sprecyzowane). W tym stanie rzeczy, Sąd Okręgowy uznał, że możliwym było przeprowadzenie właściwej analizy zawartych w umowie kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 10 września 2008 r. i uzupełniającym ją Regulaminie, postanowień, wskazywanych przez powodów, pod kątem ich abuzywności. Sąd Okręgowy wskazał zatem, że nie może być wątpliwości, że kredytobiorcy A. K. i B. K. przedmiotową umowę zawarli jako konsumenci w rozumieniu prawa cywilnego. Nieruchomość była kupowana w celu posadowienia na niej budynku mieszkalnego. W dacie zawierania umowy powodowie nie prowadzili działalności gospodarczej, Dla celów dalszej argumentacji, w szczególności oceny postanowień umowy kredytu co do możliwej ich abuzywności Sąd Okręgowy odniósł się do dalszych argumentów, w szczególności co do wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych oraz poziomu wpływu kredytobiorców na ustalenie poszczególnych postanowień umowy. Sąd Okręgowy w tym zakresie wyjaśnił, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi określone ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Kwestia ta powinna zostać rozpatrzona w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu. W ocenie Sądu Okręgowego w okolicznościach niniejszej sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, aby kredytobiorcy zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Pozwany nie przedstawił w tym zakresie przekonujących dowodów, mimo, iż to na stronie pozwanej spoczywał ciężar dowodowy w tym względzie. W czasie negocjacji i dacie zawarcia umowy powodowie nie zostali w sposób pełny i zrozumiały pouczeni o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Brak należytej informacji w przedmiocie ryzyka kursowego wynika przede wszystkim z zeznań powodów, którzy przekonująco opisali okoliczności zawierania umowy. Jak zauważył Sąd Okręgowy powodowie zeznali, że oferty kredytów były porównywane poprzez symulację wysokości spłat kredytu złotowego i frankowego. Pod tym względem korzystniejszy był kredyt indeksowany, bo rata była niższa. Doradca zapewnił, że frank jest bezpieczną walutą obcą i nie ma żadnego ryzyka związanego z tym produktem. Doradca nie czynił symulacji zmiany wysokości rat w przypadku zmiany kursu waluty, ani nie przedstawiał informacji o poziomie kształtowania się kursu historycznego franka. Nie było szczególnego wskazania na ryzyko związane ze zmianą kursu waluty. Bank nie wyjaśnił istoty oraz skali ryzyka walutowego oraz ryzyka zmiennego oprocentowania w taki sposób, aby kredytobiorcy byli świadomi rzeczywistej skali ryzyka, jakie podejmują zawierając umowę, ale również, aby mogli oszacować konsekwencje ekonomiczne, jakie wiążą się z kredytem indeksowanym do obcej waluty. W ocenie Sądu Okręgowego materiału procesowego mogącego przemawiać za należytym wypełnieniem przez bank ciążących na nim, jako przedsiębiorcy, obowiązków informacyjnych, nie dostarczyły zeznania świadka T. W.
W konsekwencji powyższych rozważań, w ocenie Sądu Okręgowego - nie można skutecznie odeprzeć zarzutów powodów, że bank nienależycie wypełnił obciążające go obowiązki informacyjne, a w każdym razie nie na tyle dostatecznie, aby kredytobiorcy zostali w sposób pełny i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji oraz, że jako konsumenci nie mieli realnego wpływu na treść istotnych w kontekście ich interesów, postanowień umowy. Nie można też w świetle przytoczonych ustaleń i wniosków zakwestionować faktu, że w chwili zawarcia umowy kredytobiorcy jako strona umowy byli konsumentami, niedostatecznie szczegółowo i precyzyjnie poinformowanymi o podejmowanym w związku z umową ryzyku oraz nie mieli wpływu na treść istotnych postanowień umowy wobec czego przesłanka stosowania zasad z art. art.
Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że powodowie zakwestionowali postanowienia umowy do zastosowania przez pozwany Bank waloryzacji świadczenia – kapitału kredytu i jego ratalnej spłaty oraz odpowiednie w tym zakresie postanowienia Regulaminu, przewidujące zastosowanie na ich podstawie odpowiednio kursu kupna/sprzedaży przy ustalaniu wysokości kapitału i spłaty tego zobowiązania, obowiązującego w Banku, odnoszące się do zasad indeksacji kwoty kredytu. Zdaniem Sądu, ocena zgromadzonego w tym zakresie materiału dowodowego wykazała rację powodów o zasadności uznania wskazanych postanowień umowy dotyczących zasad indeksacji świadczeń za niedozwolone w rozumieniu art.
i przez to niewiążące z mocą wsteczną, przy związaniu stron postanowieniami tej umowy w pozostałym zakresie. Sąd Okręgowy zauważył, że w świetle tego przepisu oceny zgodności treści danego postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę treść umowy, okoliczności jej zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową, której elementem jest kontrolowana klauzula. Mierniki wymienione w tym przepisie odnoszą się wyłącznie do dokonywania oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami. Natomiast mierniki oceny, czy naruszenie dobrych obyczajów doprowadziło do rażącego naruszenia interesów konsumenta, nie są uregulowane. Kontroli treści danego postanowienia pod kątem jego abuzywności należy dokonywać na podstawie konkretnych okoliczności danego wypadku i w szerszym jego kontekście. Kontekst ten nie ogranicza się przy tym do samej umowy, w której zamieszczono badaną klauzulę. Ponadto trzeba wziąć pod uwagę inne umowy związane z umową, której jedno bądź kilka postanowień jest przedmiotem kontroli, jak również wszystkie regulaminy, taryfy lub ogólne warunki umów, do których odsyła umowa, oraz wszystkie regulaminy, taryfy lub ogólne warunki, do których znajdują się odesłania w regulaminach, taryfach lub ogólnych warunkach wymienionych w umowie. Chodzi bowiem o ocenę sytuacji obligacyjnej konsumenta w jej całokształcie (Komentarz do art.
k.c. SPP T. 5 red. Łętowska 2013, wyd. 2). Rażące naruszenie interesów konsumenta zachodzi wówczas, gdy następuje nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok SN z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04, Pr.Bankowe 2006/3/8). Za sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta należy więc uznać takie ukształtowanie stosunku prawnego z konsumentem, w ramach którego kwota należności głównej i zasady spłaty zaciąganego zobowiązania nie zostaną sprecyzowane w sposób jasny i czytelny dla niego. Zatem niepewnym i uzależnionym wyłącznie od proponenta będzie wysokość spłaty tego zobowiązania. W przypadku konstrukcji umowy kredytowej nominowanej do waluty obcej będą to zatem niewyraźnie określone zasady waloryzacji zarówno kwoty głównej, jak i poszczególnych rat kredytowych, w szczególności uzależnione od samodzielnego w tym zakresie działania Banku. Nie oznacza to jednak całkowitej niemożności wprowadzania tego typu rozwiązań, lecz obowiązek takiego ich ukształtowania, który będzie odpowiadał przepisom prawa, w tym będą one indywidualnie z nim uzgodnione. Za niedopuszczalną uznać należały sytuację, w której jedna ze stron wykorzystując swoją pozycję, kształtuje wzorzec umowny w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia drugiej strony stosunku prawnego, w tym wypadku konsumenta. Zdaniem Sądu Okręgowego materiał dowodowy zgromadzony w sprawie potwierdził, że umowę zawarto z wykorzystaniem wzorca banku, a sporne klauzule zostały przejęte bez modyfikacji i, co kluczowe, które to zapisy nie podlegały negocjacjom. Przyjęcie odpowiednio przelicznika kursu kupna (do wypłaty kredytu) i sprzedaży (do spłaty kredytu) CHF – które to kursy, co nie mniej istotne, ustalał Bank, jednoznacznie wskazuje o arbitralności i jednostronności tego rozwiązania, z pominięciem konsumenta – powoda, wysokość zobowiązania którego uzależniona była od swobodnej woli kredytodawcy. Tym bardziej, że zarówno w treści umowy, jak i obowiązującego do umowy Regulaminu brak jest zapisów ustalających wskazane kursy walut. W ocenie Sądu Okręgowego uprawnionym zatem było twierdzenie, że kredytobiorcy pozbawieni byli jakiegokolwiek wpływu na ukształtowanie ich treści i zastosowania jakiegokolwiek innego miernika wykorzystywanego do waloryzacji kredytu. Dlatego zasadne jest przyjęcie, że kredytobiorcy - A. K. i B. K. - nie mieli żadnego wpływu na ukształtowanie warunków indeksacji. Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że art.
wymaga, aby konsument miał rzeczywisty wpływ na treść postanowienia. W jego myśl, nieuzgodnionym postanowieniem zawartym w umowie będzie takie, które nie były przedmiotem negocjacji stron, zostały przedstawione jako jedyne rozwiązanie. Sąd Okręgowy zauważył zatem, że treść zawartej przez powodów umowy kredytowej, stanowił wzorzec umowny stosowany przez Bank, który nie podlegał żadnym zmianom w kontekście zakwestionowanych w nim postanowień, nie był efektem wypracowania przez strony konsensualnego rozwiązania. Natomiast, z ich brzmienia wprost wynika, jednostronne i arbitralne przyznanie pozwanemu możliwości ustalania wartości kursu waluty, wykorzystywanej do określania wysokości zobowiązania powodów. Brak było bowiem jakichkolwiek doprecyzowań sposobu, w jaki czynił to bank. Na ich podstawie mógł przyjąć każdą ewentualność jej zmiany, czy to jej obniżenia, czy wzrostu. W żadnym razie nie wynika z nich wykluczenie jego dowolności w tym zakresie. Jak zauważył Sąd Okręgowy za tak rozumianą ich abuzywnością, przyjmowanych powszechnie w produktach bankowych, oferowanych w podobnym okresie, opowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 listopada 2019 r. wydanym w sprawie o sygn. akt V CSK 347/18, a wyrażone w nim stanowisko, Sąd orzekający w całości podziela. Dokonując oceny zgromadzonego w sprawie materiału procesowego, Sąd Okręgowy przyjął, że powodowie nie mieli realnego wpływu na istotne postanowienia umowy. Za wiarygodne uznał zeznania powodów, że kredytobiorcom został przedstawiony gotowy wzorzec umowy, stosowany przez pozwanego wobec wszystkich klientów, uzupełniony jedynie o dane indywidualizujące kredytobiorców postanowienia dotyczące sumy kredytu i jego przeznaczenia, sposobu zabezpieczenia oraz czasu trwania umowy. Natomiast postanowienia dotyczące klauzul przeliczenia walutowego nie były przedmiotem negocjacji. Sąd Okręgowy zwrócił również uwagę, iż kredytobiorcy nie byli informowani przez pracownika banku w jaki sposób są ustalane tabele kursowe, na podstawie których następowało przeliczenie waluty w celu wypłaty kredytu oraz w oparciu o jaki kurs miałaby płacić raty kredytowe. Na skutek zawarcia w umowie niedozwolonych klauzul, powodowie właściwie uzależnieni byli w zakresie modyfikacji wysokości zobowiązania od wyłącznej i w istocie, arbitralnej decyzji pozwanego, nie mając na to żadnego wpływu. Zdaniem Sądu Okręgowego nie można zatem uznać, że pominięcie kredytobiorców w tak istotnej kwestii odpowiada równości kontraktowej stron, i nie stanowi rażącego naruszenia ich interesów. W świetle powyższego, zdaniem Sądu Okręgowego, sporne klauzule kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Pozwany, na gruncie kwestionowanych postanowień, nie zachował wymaganej transparentności. Brak było bowiem wskazań i to w sposób przejrzysty sformułowanych, co do sposobu funkcjonowania mechanizmu przeliczeniowego kwoty kredytu. Treść umowy, jak i regulaminu nie pozwalały kredytobiorcom na samodzielne ustalanie tych parametrów, co więcej nie zawierały nawet kryteriów, według których mogliby oni dokonać tych przeliczeń, czy je weryfikować. Sąd Okręgowy dodatkowo zauważył, że do faktycznej wymiany walut między stronami nie dochodziło. Z kolei, różnica między kursem kupna/sprzedaży ustalanych wyłącznie przez pozwanego, stanowi jego czysty dochód i dla powódki dodatkowy ukryty koszt kredytu (zob. SA w Warszawie wyrok z 7 maja 2013 r., VI ACa 441/13, LEX nr 1356719). Reasumując, Sąd Okręgowy wskazał, że stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege, a na podstawie art.
Mając jednakże na uwadze ich zakres, który dotyczył świadczenia głównego i sposobu wykonania zobowiązania, Sąd Okręgowy przeanalizował ich skutki pod kątem możliwości utrzymania tej umowy, bądź stwierdzenia jej nieważności w całości. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w tym zakresie podziela pogląd wyrażony i dominujący w aktualnym orzecznictwie, że w przypadku uznania abuzywności klauzul waloryzacyjnych w umowie kredytu denominowanego walutą obcą wyłączona zostaje możliwość ustalenia wartości i warunków zobowiązania z uwagi na brak odpowiedniego przelicznika do ich określenia – odpowiedniego kursu waluty, a zatem następuje następcza niemożliwość określenia wartości tego zobowiązania i warunków jego spłaty (zob. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344, wyrok SA w Szczecinie z dnia 12 marca 2020 r., I ACa 257/19, LEX nr 2944310, wyrok SA w Warszawie z dnia 12 lutego 2020 r., LEX nr 2977478, wyrok SA w Poznaniu z dnia 13 stycznia 2020 r., LEX nr 2956811). Tym bardziej, że strony w tym zakresie nie były zgodne, nie rozważały przyjęcia uzgodnionych kursów waluty, która mogłaby konwalidować omawianą czynność prawną. Z kolei, pozbawienie w całości w umowie przyjętej zasady waloryzacji w zakresie kapitału kredytu i jego ratalnej spłaty prowadziłoby do zmiany charakteru prawnego tego stosunku obligacyjnego, naruszało zasadę swobody umów, a nadto byłoby sprzeczne z jego istotą oraz wolą stron. Jednocześnie trzeba zauważyć, że nie istnieje w obowiązujących przepisach prawa regulacja, która umożliwiłaby ingerencję Sądu w te postanowienia umowne celem zastąpienia ich innymi odpowiednikami, z pominięciem woli stron. W konsekwencji powyższego, Sąd Okręgowy uznał, że zachodziła konieczność stwierdzenia nieważności zawartej przez strony umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 10 września 2008 r. - w całości. Sąd Okręgowy dodatkowo zauważył, że za takim też przyjęciem opowiada się również orzecznictwo TSUE, które wyraźnie dopuszcza możliwość uznania rozszerzonego skutku oceny tych postanowień. Trybunał wskazuje bowiem, że waga tych postanowień w sytuacji uznania ich za abuzywne, na kanwie danego przypadku i obowiązujących przepisów krajowych może skutkować zakwestionowaniem całego tak wykreowanego stosunku prawnego. Wykluczenie bowiem umówionej waloryzacji, na podstawie której kredytobiorca korzysta z preferencyjnego oprocentowania, wprowadziłaby jego istotną zmianę, przekształcając go w innego rodzaju zobowiązanie, nie objęte przedmiotem negocjacji między stronami i nie zgodne z ich oczekiwaniami, zwłaszcza banku, doprowadzając w efekcie do nierówności kontraktowej, tym razem na rzecz konsumenta (zob. wyrok TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20; wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18 oraz m.in. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; wyrok SA w Krakowie z dnia 30 lipca 2020 r., I ACa 99/19, LEX nr 3054130; wyrok SA w Warszawie z dnia 28 listopada 2019 r., V ACa 490/18, LEX nr 2767463; wyrok SA w Warszawie z dnia 20 grudnia 2019 r., XXV C 2120/19, LEX nr 2774422). Zgodny z tym orzecznictwem kierunek wyraża art. 58 § 3 k.c. W przekonaniu Sądu Okręgowego, strony nie zawarłyby przedmiotowej umowy bez postanowień przewidujących denominację kredytu wraz z charakterystycznym, korzystnym oprocentowaniem w oparciu o stawkę referencyjną LIBOR. Nie znajduje ona zastosowania bowiem w przypadku kredytów złotowych, z perspektywy banków nie jest ekonomicznie uzasadniona (mając na uwadze, że celem sfinansowania oferowanych kredytów Bank zaciąga zobowiązania na rynku międzybankowym wg wyżej stawki WIBOR – stosowanej przy kredytach złotowych i miałby odnotowywać straty udzielając kredytów wg niższej stawki LIBOR). Poza tym, umowa kredytu i obowiązujący powodów Regulamin zawierały w tym zakresie nienegocjowaną konstrukcję, nie przewidując możliwości innej stawki oprocentowania, nie dając jej żadnego w tym zakresie wyboru. Sąd Okręgowy przyjął zatem, że bez klauzul waloryzacyjnych umowa kredytu oprocentowana według stawki LIBOR właściwej dla depozytów wyrażonych w CHF nie zostałaby zawarta, co oznacza, że abuzywność klauzul denominacyjnych (wskutek odwołania do nieprecyzyjnie ustalanego miernika) prowadzi do nieważności umowy kredytu w całości. Sąd Okręgowy kolejno wyjaśnił, że dla oceny kwestii ważności umowy nie ma znaczenia wejście w życie wspomnianej wcześniej ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, która przyznała kredytobiorcom m.in. uprawnienie do spłaty rat kapitałowo-odsetkowych bezpośrednio w walucie obcej. Okoliczności te nie mogły mieć jednak znaczenia dla oceny zgodności umowy z dobrymi obyczajami, gdyż obowiązywał w tym przedmiocie stan z chwili zawarcia umowy (art. 385 2 k.c.), a zdarzenia które nastąpiły po jej zawarciu pozostawały bez znaczenia dla kwestii ważności wynikającego z umowy stosunku prawnego. Na ich podstawie nie usunięto pierwotnej przyczyny wadliwości klauzul waloryzacyjnych, skutkujących ich nieważnością i prowadzących do nieważności całej umowy kredytu. Sąd Okręgowy nie znalazł także podstaw do uznania, aby powodowie wskutek stwierdzenia nieważności umowy mieli ponieść jakiekolwiek negatywne tego konsekwencje, na które nie wyrażaliby zgody, lub których nie byliby świadomi. Wręcz przeciwnie, na rozprawie w dniu 3 kwietnia 2023 r. powodowie A. K. i B. K. pouczeni o konsekwencjach prawnych i możliwych skutkach finansowych prawomocnego ustalenia przez Sąd, że umowa kredytu jest nieważna, stanowczo i kategorycznie oświadczyli, że uwzględniając te okoliczności są zdecydowani podtrzymywać żądanie ustalenia nieważności umowy. Kolejno Sąd Okręgowy wskazał, że stwierdzenie nieważności umowy z powodu ujęcia w niej klauzul abuzywnych, a przez to niewiążących oraz brak możliwości utrzymania tej umowy i konieczność bądź stwierdzenia jej nieważności w całości czynią w zasadzie bezprzedmiotowym zasadność odniesienia się do innych, wskazywanych przez stronę powodową podstaw ustalenia nieważności. Tylko marginalnie Sąd Okręgowy wyjaśnił, że w istocie umowa kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 10 września 2008 r., jak już była mowa wyżej spełnia przesłanki zakwalifikowania jej za umowę kredytu w rozumieniu art. 69 pr. bank. Sąd Okręgowy wskazał przy tym, że zgodzić się można również z argumentacją strony powodowej, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 10 września 2008 r. może być negatywnie oceniana z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, albowiem po pierwsze prowadzi do nieuzasadnionego prawnie i ekonomicznie naruszenia ekwiwalentności świadczeń kredytodawcy i kredytobiorcy, a ponadto została zawarta z pominięciem zasad lojalności i uczciwości w obrocie z konsumentem. Mechanizm indeksacji /głównie różnice świadczeń wynikające z zastosowania spreadu/ wbudowany w umowę prowadził do dodatkowych, pozaumownych korzyści zastrzeganych przez bank. Jak zauważył Sąd Okręgowy takie źródło dodatkowego dochodu w przypadku umowy kredytowej jest o tyle wątpliwe, że zgodnie z art. 69 Prawa bankowego, kredytobiorca zobowiązuje się do zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Z tego przepisu wynika, że jedynym źródłem dochodu na kredycie mogą być wyłącznie odsetki oraz prowizja, a w żadnym razie nie może dojść do wzbogacania się z tytułu kapitału na skutek jego indeksacji oraz odsetek wyliczonych od kwoty indeksowanej kapitału. Sąd Okręgowy wziął zatem pod uwagę, że poprzez umowę kredytodawca zapewniał sobie po pierwsze - możliwość dowolnego i jednostronnego z korzyścią dla siebie kształtowania kursów kupna i sprzedaży oraz, po drugie - na kredytobiorcę zostało przerzucone ryzyko zmiennej stopy procentowej oraz ryzyko walutowe. Zasadne jest zatem twierdzenie, że umowa została ukształtowana w sposób asymetryczny. Naganna ocena banku kredytodawcy w kontekście zasad współżycia społecznego wyraża się w tym, że wykorzystał on przewagę wiedzy i możliwości finansowych do wykreowania naruszającego zasadę ekwiwalentności świadczeń stosunku prawnego, w którym możliwe ryzyka kontraktowe zostały przerzucone na konsumenta, słabszą ekonomicznie stronę umowy. Sąd Okręgowy zwrócił przy tym uwagę, że w przeważającym zakresie argumentacja na rzecz ustalenia nieważności umowy kredytu z powodu jej możliwej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego pozostaje zbieżna z jurydycznym uzasadnieniem, przyjętą jako główna podstawa rozstrzygnięcia, konstrukcją nieważności umowy z powodu ujęcia w niej klauzul abuzywnych i niemożliwością utrzymania stosunku prawnego po ich wyeliminowaniu wobec czego nie zachodzi potrzeba pogłębionej w tym względzie analizy. W rezultacie stwierdzenia nieważności umowy przesądzona została zasada umożliwiająca dokonanie rozliczenia – zwrotu spełnionego świadczenia zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., Sąd Okręgowy wziął przy tym pod uwagę uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 mającą moc zasady prawnej, zgodnie z którą stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (zob. uchwała SN z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40). Wypłata kredytu nastąpiła w dwóch transzach, obie w dniu 6 października 2008 r. w łącznej kwocie 119.421,00 zł, co stanowić miało równowartość kwoty 56.729,37 CHF (kurs - 2,1051). Od początku trwania umowy, na poczet jej wykonania powodowie w okresie od 06 października 2008 r. do 5 listopada 2020 r. uiścili: kwotę 104.947,00 zł z tytułu spłat kredytu w złotówkach. Powodowie uiścili również na rzecz Banku kwotę 1.332,00 zł tytułem refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu, kwotę 84.00 zł tytułem refinansowania kosztów ubezpieczenia pomostowego oraz prowizję za udzielenie kredytu w kwocie 1.755,00 zł. W okresie od 5 kwietnia 2012 r. do 30 listopada 2020 r. powodowie tytułem spłaty należności z kredytu zapłacili pozwanemu bankowi kwotę 75 365,30 zł. Sąd uznał roszczenie zgłoszone w pozwie, za wykazane co do wysokości w całości albowiem jego wyliczenie było oparte na danych podanych przez samego pozwanego w wydanym na użytek sprawy zaświadczeniu z dnia 18.11.2020 r. /k. 32-37/. Sąd Okręgowy wskazał przy tym, że rozbieżność w twierdzeniu powodów z pkt. I pozwu jakoby kwota 75 365,30 zł miała stanowić sumę spłaty w okresie od kwietnia 2012 r. do kwietnia 2021 r., została wyjaśniona przez pełnomocnika powodów oświadczeniem na rozprawie w dniu 3 kwietnia 2023 r. (k. 212). Niedokładność zawarta w pozwie była oczywista zważywszy na fakt, że do pozwu zostały dołączone dokumenty zaświadczenia z 18.11.2020 r. /k. 32-37/ oraz rozliczenie (zestawienie k. 38-40) obejmujące okres realizacji kredytu do listopada 2020 r. W ocenie Sądu takie sprostowanie w zakresie określenia podstawy faktycznej było dopuszczalne w formie ustnego oświadczenia jako, że nie stanowiło zmiany powództwa w znaczeniu ujętym w art. 193 kpc. W konsekwencji Sąd Okręgowy podzielił zasadność stanowiska strony powodowej, w zakresie roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia, spełnionego przez powodów w okresie od 5 kwietnia 2012 r. do 30 listopada 2020 r.. Powodowie A. K. i B. K. są małżeństwem i pozostają w ustroju małżeńskiej wspólności ustawowej wobec czego Sąd Okręgowy przyjął, że wierzytelności wynikające ze świadczeń w związku z wykonaniem nieważnej umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 10 września 2008 r. należą do ich majątku wspólnego. W tej sytuacji zasądził dochodzoną pozwem kwotę łącznie na rzecz powodów bez określenia stosunków ich udziału. Zdaniem Sądu Okręgowego, brak jest podstaw do dopatrywania się w działaniu powodów nadużycia prawa o jakim stanowi art. 5 k.c. jak zauważył orzeczenia w sprawach „frankowych” nie mają żadnego odniesienia do sytuacji innych kredytobiorców. W szczególności nieuzasadnione jest postrzeganie roszczeń związanych z kredytami indeksowanymi CHF jako opartych wyłącznie na przesłance nieprzewidywanego wzrostu kursu waluty. Sąd Okręgowy podkreślił, że w przypadku, gdyby wszystkie prawa kredytobiorców, jako strony umowy były przez bank zagwarantowane, to wyłącznie wzrost kursu waluty nie mógłby stanowić podstawy roszczeń. Wreszcie, wskazał, że naruszenie art. 5 k.c., stanowiące o nadużyciu prawa podmiotowego może być mowa jedynie w przypadku ważnej czynności prawnej. Tymczasem jak zostało wykazane wyżej, zawarta przez strony umowa kredytu hipotecznego, okazała się czynnością prawnie nieważną. Za pozbawiony zasadności Sąd Okręgowy uznał podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Zdaniem pozwanego roszczenia powodów przedawniły się jako świadczenia okresowe w terminie wskazanym w art. 118 k.c., tj. po upływie trzech lat od dnia, kiedy zostały spełnione bowiem już od tej chwili powodowie mogli dopełnić czynności dla osiągnięcia ich wymagalności. Według pozwanego, niewątpliwie uległy przedawnieniu świadczenia spełnione przez powodów wcześniej niż 3 lata przed wniesieniem pozwu. Dokonując oceny tak sformułowanego zarzutu Sąd Okręgowy zważył, że w żadnej mierze roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia nie stanowi roszczenia okresowego. Przeciwnie - każde ze spełnianych świadczeń, nawet jeśli mają miejsce w regularnych odstępach, powoduje powstanie odrębnego roszczenia. Sąd Okręgowy dodatkowo wziął pod uwagę kształtującą się na podstawie aktualnego orzecznictwa wykładni w zakresie określenia początku biegu przedawnienia roszczeń konsumentów kierowanych przeciwko przedsiębiorcom w związku ze stosowaniem nieuczciwych postanowień umownych. W kwestii przedawnienia roszczeń tego rodzaju Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się w dniu 9 lipca 2020 r. wyroku, w połączonych sprawach o sygn. akt C-698/18 i C-699/18. Zdaniem Trybunału, niemożliwe (bądź znacznie utrudnione) jest dochodzenie tych roszczeń przez konsumenta, co stoi w oczywistej sprzeczności z ochroną udzielaną konsumentom przez Dyrektywę 93/13. W ocenie TSUE termin przedawnienia roszczeń konsumentów o zwrot nienależnie zapłaconych kwot powinien być liczony od momentu, w którym konsument powziął wiedzę lub powinien był – racjonalnie rzecz biorąc – powziąć wiedzę o nieuczciwym charakterze warunku umowy łączącej go z przedsiębiorcą, przywołanego na poparcie wniesionego przez niego powództwa o zwrot. Wnioski płynące z orzecznictwa TSUE znalazły także uznanie w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21. W której stwierdzono, że „przedawnienie zaś roszczenia restytucyjnego konsumenta nie może rozpocząć biegu – zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - zanim konsument dowiedział się lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia.” Zdaniem Sądu Okręgowego biorąc pod uwagę przytoczone poglądy odnoszące się do terminu początkowego rozpoczęcia biegu przedawnienia tym bardziej brak jest podstaw dla stwierdzenia przedawnienia roszczenia poddanego pod osąd w jakiejkolwiek części. Reklamację, co do ważności umowy kredytu wraz z wezwaniem do zapłaty powodowie złożyli w piśmie kierowanym do pozwanego banku z dnia 5 listopada 2021 r. /k. 41/. Pozew został zaś przez powodów złożony w dniu 15 marca 2022 r. Powyższe oznacza, że co do zasady termin przedawnienia w dniu wniesienia pozwu w niniejszej sprawie nie upłynął. W tym stanie rzeczy, uwzględniając powództwo Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów A. K. i B. K. łącznie (do majątku wspólnego) kwotę 75 365,30 zł (siedemdziesiąt pięć tysięcy trzysta sześćdziesiąt pięć 30/100 złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi za okres od dnia 20 listopada 2021 roku do dnia zapłaty. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c., przyjmując, że: Termin płatności kwoty wskazanych wyżej kwot na dzień 19 listopada 2021r. został wyznaczony wskutek doręczenia pozwanemu pisma z dnia 5 listopada 2021 r./k. 41/ będącego wezwaniem do zapłaty wg art. 455 k.c. W piśmie tym, doręczonym pozwanemu w dniu 12 listopada 2021 r. został wyznaczony termin 7 dni na realizację roszczeń, co oznacza, że wyznaczony termin płatności upływał z dniem 19 listopada 2021 r. Od dnia następnego tj. 20 listopada 2021 r. datuje się opóźnienie pozwanego Banku uzasadniające zasądzenie roszczenia odsetkowego. Bank udzielił na wezwanie do zapłaty odmownej odpowiedzi pismem z 30 listopada 2021 r. /k. 44/. Zastrzeżenia pozwanego w zakresie roszczenia odsetkowego są pozbawione racji. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 108 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając orzeczenie w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj.: a) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z 271
z § 3 k.c. przez błędną wykładnię art.
i niezastosowanie art.
k.c, i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były indywidualnie uzgodnione, podczas gdy Powód miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art.
k.c; g) art.
poprzez jego niezastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, że z powodu wyeliminowania z treści Umowy klauzul indeksacyjnych, Umowa ta jest nieważna, podczas gdy nawet, gdyby stwierdzić bezskuteczność spornych klauzul, Umowa powinna obowiązywać w pozostałym zakresie; W zakresie całości uzasadnienia wyroku:
w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. (wg stanu prawnego z dnia 24 stycznia 2009 roku) w zw. z art. 3 k.c. oraz w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG w zw. z art. 353 1 k.c. oraz w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 5 k.c. w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez błędne ustalenie nieważności Umowy, podczas gdy: - sporny kredyt jest szczególnym rodzajem kredytu walutowego, tj. kredytem indeksowanym, w którym Bank faktycznie udostępnia kredytobiorcom ustaloną kwotę kredytu w CHF (a wypłaca równowartość tej kwoty w PLN wyłącznie na życzenie Kredytobiorcy z uwagi na walutę kredytowanego celu), saldo kredytu określa się w CHF, podobnie jak wysokość rat i którego saldo i poszczególne raty spłaty są wyrażone we franku szwajcarskim i w tej walucie są spłacane, co jest istotą kredytu indeksowanego walutą obcą, czyli rodzaju kredytu powszechnie znanego i stosowanego w ten sam sposób od wielu lat w obrocie bankowym oraz wprost przewidzianym przepisami prawa (w tzw. ustawie antyspreadowej); - sposób zastosowania przez Bank mechanizmu indeksacji polegający na stosowaniu w tym celu dwóch różnych kursów CHF był w pełni uzasadniony; stosowanie kursu kupna CHF do przeliczenia salda kredytu po jego uruchomieniu oraz kursu sprzedaży CHF do przeliczenia wartości poszczególnych rat spłaty kredytu uzasadnione jest faktem, że w przypadku obu tych czynności dochodzi do wymiany waluty (transakcji przewalutowania), odpowiednio odkupienia przez Bank CHF od Powoda w momencie uruchomienia kredytu oraz sprzedaży CHF Powodowi w momencie spłaty rat kredytu z rachunku bankowego Powoda; - nawet przy najbardziej niekorzystnej dla Banku interpretacji prawa i faktów istnieje możliwość zastąpienia spornych zapisów przepisami prawa dyspozytywnego tj. odniesieniem świadczeń do kursu rynkowego (w ramach którego faktycznie Umowa była zawarta i wykonywana), ewentualnie do kursu średniego NBP z dat uruchomienia kredytu oraz z dat poszczególnych płatności rat spłaty kredytu; - Sąd powinien stosować prawo, a nie je tworzyć - tej fundamentalnej zasadzie przeczy dyskrecjonalne stwierdzenie przez Sąd nieważności Umowy z 2008 roku, tylko dlatego, że Powód wiele lat później złożył określone oświadczenie co do swoich aktualnych potrzeb, ocen i możliwości finansowych co nastąpiło z całkowitym pominięciem wykładni płynącej z zamiaru strony w dacie zawarcia Umowy, jego woli w dacie zawarcia Umowy, sensu Umowy, sytuacji majątkowej Powoda w dacie zawarcia Umowy oraz zakazu nadużywania praw podmiotowych i zasad współżycia społecznego; - Sąd stosując sankcję nieważności naruszył zasadę proporcjonalności oraz zasadę utrzymania umowy w mocy, które są jednymi z podstawowych zasad prawa cywilnego; - Sąd zaniechał kompleksowego rozważenia czy orzeczenie, którego podstawą jest uznanie Umowy za nieważną w całości, nie narusza zasad współżycia społecznego, w szczególności zasady słuszności i pewności obrotu gospodarczego poprzez zaniechanie rozważenia konsekwencji stwierdzenia nieważności Umowy, a także konsekwencji, które unieważnienie tego typu umów może nieść dla pozostałych kredytobiorców (zarówno posiadających kredyty złotowe, jak i walutowe) oraz innych klientów Banku (zwłaszcza posiadających depozyty), a w konsekwencji dla całej gospodarki w Polsce oraz płynności i stabilności systemu bankowego, co jest szeroko komentowane w orzecznictwie polskim i unijnym, a także w raportach publikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego. Orzeczenie Sądu I instancji uwzględnia jedynie interes Powoda określony przez jego pełnomocnika, bez analizy skutków takiego rozstrzygnięcia dla ogółu społeczeństwa, należy bowiem mieć na względzie, że każdy kredyt ma swoje odzwierciedlenie w depozytach ustanowionych w bankach przez osoby trzecie;
k.c.) dekompozycja treści umowy skutkuje niemożnością uznania jej obowiązywania w pozostałym zakresie. To z kolei uzasadnia przyjęcie przez Sąd Okręgowy sankcji nieważności umowy. Ta część argumentacji Sądu Okręgowego także nie wymaga istotnych korekt i stanowi element oceny dokonanej przez Sąd Apelacyjny, bez konieczności ponawiania wywodu (art. 387 §2 1 pkt 2) k.p.c.). Niezbędne uzupełnienia (z odwołaniem się do zasady wykładni zgodnej i z uwzględnieniem wniosków płynących z implementowanych przez art.
k.c. norm cytowanej wyżej Dyrektywy 93/13) przedstawione zostaną w ramach odniesienia się do zarzutów apelacji. Dla uporządkowania dalszego toku wywodu i wobec nadmiernego (nieuzasadnionego w okolicznościach sporu) rozdrobnienia zarzutów apelacyjnych przypomnieć przy tym należy, że z art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (vide wyroki Sądu Najwyższego: z 24 marca 2010 r., sygn. akt V CSK 269/09, OSNC 2010, nr 9, poz. 127; z 26 kwietnia 2012 r., sygn. akt III CSK 300/11, OSNC 2012, nr 12, poz. 144). Zgodnie z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna – tak postanowienie SN z 17.11.2020 r., I UK 437/19, LEX nr
k.c. w zw. z art. 385 k.c. odczytywanych w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy art. 3 i 5 Dyrektywy 93/13) stanowi domenę (wyłączną kompetencję) sądu. Jako taka nie wymaga wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia jest też objęte tezą dowodową i poruszane w innych fragmentach wywodu apelacji zagadnienie, czy bank miał pełną dowolność ustalania kursów w publikowanej przez siebie tabeli z uwagi na środowisko gospodarcze, w którym funkcjonuje oraz to czy stosowane przezeń kursy były kursami rynkowymi. Przypomnieć bowiem należy, że w świetle art. 385 2 k.c. (odczytywanego w kontekście normatywnym wynikającym z art. 4 ust 1 Dyrektywy 93/13) ocena nieuczciwego charakteru poszczególnych postanowień umownych dokonywana jest przy uwzględnieniu kryteriów zobiektywizowanych, według stanu z chwili zawierania konkretnej umowy i przy uwzględnieniu towarzyszących temu aktowi okoliczności faktycznych. Nie jest więc istotne to, w jaki sposób nieuczciwe postanowienia umowne były następnie (w praktyce wykonywania praw i obowiązków przez strony umowy) stosowane przez przedsiębiorcę (bank). Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu pozostaje więc to, w jaki sposób (przy uwzględnieniu jakich kryteriów) bank w praktyce ustalał kurs wymiany waluty stosowany do określenia wysokości poszczególnych świadczeń kredytobiorców. Istotne jest jedynie to, że umowa dawała przedsiębiorcy prawo do jednostronnego (niepodlegającego ograniczeniom umownym i jako takiego możliwości weryfikacji lub zakwestionowania przez konsumenta) ustalenia (i zmiany w toku wykonywania umowy bez jakiekolwiek kontroli ze strony konsumenta) kryteriów, według których określał wysokość kursu stosowanego do ustalenia wysokości świadczeń należnych od powodów z tytułu rat kredytowych, czy też własnego świadczenia z tytułu wypłaty kredytu. Stąd też zarzut apelacyjny dotyczący odmowy przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego co do opisywanych w apelacji kwestii uznać należy za bezzasadny. Podobnie bez znaczenia pozostaje prezentowana w ramach tezy dowodowej przez pozwanego kwestia, że także inni przedsiębiorcy bankowi stosowali do rozliczeń z konsumentami kursy ustalane według zasad analogicznych do praktyki przyjętej przez pozwanego. Powszechność (skala) stosowania przez banki w umowach z konsumentami postanowień abuzywnych (nieuczciwych) w świetle art.
k.c. nie może podważać oceny co do bezskuteczności takiej klauzuli w konkretnej sprawie o ile zachodzą przesłanki przewidziane w powołanej normie. W rezultacie za bezzasadny uznać należało zarzut naruszenia art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. Stąd też Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw by stosując normę art. 380 k.p.c. zmienić objęte apelacją rozstrzygniecie dowodowe Sądu I instancji. Jako kolejny rozważyć należy stawiany przez skarżącego ciąg zarzutów mających uzasadniać tezę o naruszeniu art. 233 k.p.c.. Norma ta formułuje zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje Sądu w zakresie oceny materiału procesowego. Zgodnie z jej brzmieniem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wynikający z tej normy wzorzec tzw. swobodnej oceny dowodu przyznaje sądowi kompetencję, która (co do zasady) nie jest ograniczana przez normy prawne, ustalające formalną hierarchię środków dowodowych (jak jest to w przypadku systemu opartego o zasadę legalnej oceny). Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza więc stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest podanie i uzasadnienie przyczyn wykazujących to, że sąd nie zachował opisanego wzorca oceny. Skarżący powinien zatem wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. np. wyroki SN z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Komplementarność ta będzie naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez Sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów. Zatem skarżący nie może poprzestać na przedstawieniu własnej (korzystnej dla jego stanowiska procesowego) oceny znaczenia i waloru procesowego poszczególnych dowodów), lecz musi wyeksponować i uzasadnić zaistnienie takich okoliczności, które świadczyć będą o sprzeczności logicznej oceny dokonanej przez sąd jej nieprzystawania do wniosków jakie należy wyprowadzić z zasad doświadczenia życiowego czy też wady polegającej na zaniechaniu wzięcia pod uwagę wniosków wynikających z nieocenionych przez sąd dowodów. Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestionowanej w ramach zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. poprawności ustalenia, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne nie były negocjowane indywidulanie, wskazać należy, że zarzut ten jest w sposób oczywisty nieuzasadniony. Nie wykazał bowiem skarżący, by postanowienia dotyczące sposobu ustalania kursu przeliczeniowego czy też kreujące klauzulę indeksacyjną były przedmiotem indywidulanych uzgodnień. Przeczą temu dowody powoływane przez pozwanego. Skarżący dla podważenia ustalenia Sądu Okręgowego co do tego, że postanowienia nie były negocjowane indywidualnie z powodami odwołuje się wyłącznie do argumentu wywodzonego z prawa (możliwości) wyboru przez konsumenta jednego z oferowanych przez pozwanego „produktów bankowych”, a więc do zawarcia umowy o kredyt indeksowany albo umowy kredytu nieindeksowanego, zaznaczając że powodowie mieli możliwość wyboru kredytu złotówkowego, a poza tym mogli też dokonywać spłaty bezpośrednio w walucie CHF, zaś rzeczywisty wpływ konsumenta na sposób przeliczenia kredytu wyrażał się w szczególności w wyborze z dnia uruchomienia kredytu (korzystnego dla siebie kursu). W apelacji nie przedstawiono jednak argumentów wskazujących na to, by doszło do negocjacji z powodami, dotyczących treści i kształtu poszczególnych konstrukcji uznanych za abuzywne, a tylko takie w świetle przytoczonych niżej argumentów prawnych postanowienia mogą być uznane za indywidualnie uzgodnione w rozumieniu art.
w zw. z art. 3 ust 1 Dyrektywy 93/13. Pomija zatem skarżący w swoich wywodach konsekwentnie to, że w myśli art. 3 ust 2 Dyrektywy 93/13, warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania tego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim. Zatem twierdząc, że klauzula waloryzacyjna (indeksacyjna) była objęta indywidualnym uzgodnieniem nie może skarżący poprzestać na argumentacji przedstawionej w apelacji. Już same tezy stawiane przez pozwanego w istocie bowiem negują wnioski prezentowane przezeń. Możliwość wyboru między kredytem indeksowanym i umową niezawierającą takiego mechanizmu nie może bowiem oznaczać, że konsument mógł negocjować kształt klauzuli indeksacyjnej i z tej możliwości skorzystał (np. w wyniku negocjacji strony przyjęły określony sposób indeksacji, ustaliły rodzaj czynników jakie będą brane pod uwagę przy ustaleniu kursu waluty, negocjowały granice ryzyka walutowego związanego z tym mechanizmem, czy też w przypadku klauzuli spreadowej poddały negocjacjom sposób ustalania kursu waluty i czynniki które miały być brane pod uwagę przy określaniu tego miernika wartości itp.). W judykaturze TSUE stwierdza się natomiast kategorycznie, że sam podpis na zawartej przez konsumenta z przedsiębiorcą umowie stanowiącej, że na jej mocy tenże konsument akceptuje wszystkie określone z góry przez przedsiębiorcę warunki umowy, nie pociąga za sobą obalenia domniemania, zgodnie z którym warunki te nie były indywidualnie negocjowane por. np. postanowienie TS z 24.10.2019 r., C-211/17, SC TOPAZ DEVELOPMENT SRL v. CONSTANTIN JUNCU, RAISA JUNCU, Dz.U.UE.C 2020, nr 45, poz. 8). W tym kontekście nie jest zatem uzasadniona argumentacja podnoszona w ramach różnych zarzutów apelacji, kwestionująca poprawność przyjętego przez Sąd Okręgowy wniosku co do tego że poddane pod ocenę postanowienia umowne nie były negocjowane (uzgodnione) indywidualnie. Za chybiony Sąd odwoławczy uznał również zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 327 1 § 1 k.p.c., w którym pozwana zarzuca błędną ocenę części dowodów z dokumentów i niepoczynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych. W tym kontekście należy zaznaczyć, że o ile w przypadku dowodów z dokumentów Sąd Okręgowy ocenił je jako wiarygodne, to jednak charakteryzował je różny stopień przydatności, a ponadto dokumenty te nie zawsze wykazywały twierdzenia podnoszone przez strony. W istocie wskazane przez stronę pozwaną dowody z dokumentów są albo nieprzydatne dla ustalenia okoliczności, na jakie zostały zawnioskowane, albo dotyczą okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Skarżącemu umyka, że kwestie abuzywności inkryminowanych postanowień, ich zgodności z dobrymi obyczajami, czy ewentualnego naruszenia interesów kredytobiorców, stanowią ocenę prawną i w istocie nie dotyczą ustaleń faktycznych lecz ich prawnej oceny. Ponadto, praktyka ustalenia kursów walut przez pozwany bank nie ma znaczenia dla oceny abuzywności zakwestionowanych postanowień umownych. Jak prawidłowo zauważył Sąd pierwszej instancji, okoliczności odnoszące się do sposobu wykonywania umowy pozostają irrelewantne z punktu widzenia istoty sprawy. Chodzi bowiem nie o to, w jaki sposób ostatecznie postanowienia umowy były przez strony realizowane, ale o to w jaki sposób prawa i obowiązki stron zostały ukształtowane w samej umowie, czy zawierały postanowienia naruszające równowagę kontraktową (por. wyrok SN z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r. (III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. W ramach oceny abuzywności postanowienia decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 listopada 2015 roku, III CZP 17/15), a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Dokonując wykładni art. 385 2 k.c., Sąd Najwyższy wskazał, że określone w tym przepisie czynniki wykraczające poza samą treść postanowienia, w tym okoliczności zawarcia umowy, mogą być uwzględniane tylko zaistniałe do chwili zawarcia umowy. Tylko w takim zakresie należy też uwzględniać czynniki wprost niewymienione w przepisie, takie jak np. stan prawny oraz inne zdarzenia i stany (np. pozycję rynkową przedsiębiorcy), posiadaną lub dostępną wiedzę o ryzyku, prognozy dotyczące przyszłego rozwoju zdarzeń itp. Ostatecznie więc okoliczności związane z samym wykonaniem umowy pozostają nieistotne z punktu widzenia oceny abuzywności jej postanowień. Nie ma zatem znaczenia jaki konkretnie kurs waluty był stosowany przez bank przy każdej kolejnej operacji przeliczenia świadczeń pieniężnych oraz to, czy w istocie kurs ten odbiegał od kursu „rynkowego” (por. m.in. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 lipca 2019 roku, VI ACa 364/18, z 13 listopada 2019 roku, I ACa 674/18, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021 roku, V ACa 127/21). Nawet zaś zakładając, że kursy walut stosowane przez bank miały charakter rynkowy i podlegały kontroli odpowiednich instytucji nadzoru finansowego, nie zmienia wniosku, że z obiektywnego punktu widzenia postanowienia dotyczące sposobu określania tych kursów nie były dla konsumentów transparentne. Podobnie irrelewantne prawnie w tym zakresie jest postępowanie pozwanego banku zmierzające do zmiany abuzywnych klauzul już po zawarciu umowy kredytu z powodami. W przypadku zaś dowodu z opinii prof. dr hab. Krzysztofa Jajugi należy podkreślić, że w sensie procesowym dokument ten stanowi wyłącznie ekspertyzę sporządzoną na zlecenie pozwanego i ma walor jedynie dokumentu prywatnego, który nie może zastępować dowodu z opinii biegłego. Niezależnie zaś od tego, z przyczyn wymienionych powyżej, bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy pozostają kwestie związane z tworzeniem przez pozwanego tabel kursowych walut, stanowiące przedmiot powyższego opracowania. Wbrew zarzutom skarżącego Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił moc i przydatność dowodową zeznań świadka R. F.. Sąd Okręgowy trafnie wskazał na niewielką przydatność dowodową zeznań wskazanych wyżej świadków. W przypadku świadka R. F. wskazać trzeba, że osoba ta nie uczestniczyła w procesie przygotowania i zawierania umowy kredytu z powodami i nie ma wiedzy w tym zakresie, natomiast jej zeznania miały służyć ustaleniu jedynie procedur obowiązujących przy zawieraniu i wykonywaniu umów kredytu. Zaznaczyć jednak należy, że tak ustalone okoliczności faktyczne nie mogły być uznane za relewantne prawnie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem decydujące znaczenie należy w tym zakresie przypisać ustaleniom dotyczącym zawarcia konkretnej umowy stanowiącej przedmiot sporu pomiędzy stronami. Dlatego też wskazać należy, iż Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że zeznania wskazanego świadka okazały się nieprzydatne dla ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Za chybiony uznać trzeba zarzut także naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c., poprzez oparcie ustaleń faktycznych na dowodzie z przesłuchania strony powodowej. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy zasadnie przeprowadził dowód z przesłuchania strony powodowej, albowiem okoliczności związane z zawarciem umowy kredytu, w szczególności co do zakresu prowadzonych indywidualnie uzgodnień stron i treści udzielonych powodom pouczeń, były między stronami sporne. Powodowie natomiast w sposób szczegółowy, przekonujący i spójny przedstawili okoliczności towarzyszące zawarciu spornej umowy kredytowej, zaś żaden z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie pozwalał na poczynienie ustaleń odmiennych. Co istotne, strona pozwana nie podważyła skutecznie prawidłowości oceny dowodu z zeznań strony powodowej. W szczególności nie wskazała, jakie wzorce oceny miałby Sąd naruszyć, uznając, że zeznania strony powodowej są wiarygodne i posiadają moc dowodową. Sąd odwoławczy nie stwierdza podstaw do odmiennej oceny waloru dowodowego tych zeznań. Aby powyższą ocenę podważyć, strona skarżąca nie może się ograniczać do wywodu o stronniczości zeznań strony co do zasady, lecz musi wytknąć Sądowi Okręgowemu rażące, oczywiste błędy popełnione przy ocenie tychże zeznań. Apelująca zarzutów takich nie sformułowała. Dodatkowo Sąd Apelacyjny zauważa, że Sąd Okręgowy nie przyjął zeznań strony powodowej bezkrytycznie, ale dokonał oceny ich wiarygodności w kontekście pozostałych dowodów, w tym w szczególności dowodów z dokumentów (m. in. wniosku kredytowego, umowy, regulaminu, decyzji kredytowej). Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynikają zaś inne od przyjętych przez Sąd Okręgowy wnioski co do przebiegu kontaktów między stronami przed zawarciem umowy i treści informacji przedstawionej przez przedsiębiorcę w płaszczyźnie istotnej dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Tym samym w ocenie Sądu Apelacyjnego podnoszone przez pozwanego zarzuty związane z naruszeniem art. 233 k.p.c. nie zasługują na uwzględnienie. Następnie, odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego w pierwszej kolejności rozpoznać należy ich grupę dotyczącą zastosowania normy art.
k.c. w powiązaniu z odpowiednimi przepisami Dyrektywy 93/13 i art. 69 Prawa bankowego oraz 58 k.c., art. 358 § 2 k.c., art. 354 k.c., art. 65 k.c. oraz art. 4 tzw. ustawy antyspreadowej (jak określa pozwany ustawę z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984). Wstępnie wyselekcjonować należy dwie główne płaszczyzny, które zdaniem skarżącego dotknięte są przez Sąd Okręgowy wadliwą oceną materialnoprawną. Pierwsza dotyczy oceny podstaw do uznania klauzul umownych za nieuczciwe (a więc zastosowania normy art.
k.c. Druga natomiast odnosi się do poprawności sankcji (skutków prawnych) abuzywności przyjętej przez Sąd Okręgowy w kontestowanym przez apelującego rozstrzygnięciu. Zarzucając naruszenie art.
k.p.c. sugeruje skarżący, że sporne postanowienia jako wynegocjowane indywidualnie nie podlegają kontroli na podstawie art.
k.p.c. Kwestia ta została już szeroko omówiona w ramach analizy zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., co czyni zbędnym jej ponowne przytaczanie. Sąd odwoławczy raz jeszcze podkreśla, że w apelacji nie przedstawiono żadnych argumentów wskazujących na to, by doszło do negocjacji z powodami, dotyczących treści i kształtu poszczególnych konstrukcji uznanych za abuzywne (a tylko takie postanowienia mogą być uznane za indywidualnie uzgodnione w rozumieniu art.
w zw. z art. 3 ust 1 Dyrektywy 93/13. W tym kontekście chybiona jest argumentacja podnoszona skarżącego, kwestionująca poprawność przyjętej przez Sąd Okręgowy konkluzji, zgodnie z którą inkryminowane postanowienia umowne nie były negocjowane (uzgodnione) indywidualnie. Jako niewynegocjowane indywidualnie, warunki obu klauzul podlegają ocenie z perspektywy art.
który musi być odczytywany w kontekście art. 3 ust 1 Dyrektywy. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Użyte w tym przepisie pojęcie dobrej wiary definiowane jest w preambule do Dyrektywy
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.