← Polska

VII Pa 94/14

Sygn. akt VII Pa 94/14 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 13 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi, XI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zasądził od (...) Spółki z o

§ 1

pkt 3 kp poprzez niezastosowanie, a w konsekwencji uznanie, iż strony ustaliły wysokość pracowniczego wynagrodzenia powoda w stawce godzinowej wynoszącej 8,00 netto za godzinę pracy pomimo, iż wyrażona w umowie o pracę treść zgodnych oświadczeń woli stron określa wysokość pracowniczego wynagrodzenia powoda na poziomie minimalnym. Podnosząc wyżej wymienione zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W odpowiedzi na powyższe pełnomocnik powoda wniósł o oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych. Sąd Okręgowy w Łodzi zważył co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji wydał trafne orzeczenie, znajdujące uzasadnienie w całokształcie okoliczności faktycznych sprawy oraz treści obowiązujących przepisów prawa. Sąd Rejonowy poczynił poprawne ustalenia faktyczne i dokonał właściwej subsumcji prawnej. Zdaniem Sądu II instancji brak jest uzasadnionych podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia przez Sąd Rejonowy prawa procesowego poprzez dokonanie błędnej oceny materiału dowodowego i ustaleń sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Art. 233 § 1 k.p.c. stanowi, iż sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd dokonuje oceny wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności (tak np. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, LEX nr 80266). Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnym poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (tak też Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach, np. z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137). Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń (art. 328 § 2 k.p.c.). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez Sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem wykazania, iż sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Natomiast zarzut dowolnego i fragmentarycznego rozważenia materiału dowodowego wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem których apelujący łączy taki skutek, lecz również przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia. W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest – wbrew twierdzeniom apelującego – prawidłowa. Zarzuty zaś skarżącego sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się ostać. Apelujący, bowiem przeciwstawia ocenie dokonanej przez Sąd pierwszej instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego. W szczególności brak postaw do uznania, iż Sąd Rejonowy dokonał wadliwej oceny dowodów: umowy o pracę powoda i jego zeznań ustalając sprzecznie z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, iż wysokość wynagrodzenia pracowniczego powoda była określona w stawce godzinowej wynoszącej odpowiednio 8,00 zł to jest zgoła odmiennie niż wynika to z treści zawartej przez powoda umowy o pracę, czym w konsekwencji naruszył art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. art.

§ 1pkt 3) przez pominiecie zgodnych oświadczeń woli stron co do treści tej umowy. Odnosząc się do powyższego wskazać należy, iż świadkowie P. A., R. L. T. P.

(2)a także T. S. w swych zeznaniach potwierdzili, że wysokość wynagrodzenia pracowników pozwanego w tym powoda ustalona w umowach o pracę, była modyfikowana w trakcie jej wykonywania. Wynagrodzenia za pracę kształtowane były w umowach w ten sposób, że w umowie o pracę faktycznie była wpisana stawka minimalnego miesięcznego wynagrodzenia. Stawki godzinowe z tytułu umów cywilnych były różne. W pierwszym miesiącu stawka powoda wynosiła 7,50 zł, w następnych 8 zł. Stawki jednak ulegały zmianie w zależności od tego, kto prowadził samochód. Dla kierowcy obowiązywała stawka 8,50 zł. Wynagrodzenie w danym miesiącu składało się z wynagrodzenia za pracę obliczonego od najniższego wynagrodzenia krajowego obowiązującego w danym okresie czasu przy założeniu pracy pracownika wyłącznie w normatywnym czasie pracy. Pozostałe wynagrodzenie za godziny przepracowane ponad 8 godzinny dzień pracy były traktowane jako praca świadczona w oparciu o zawarte umowy cywilne, mnożono ilość godzin przez wielkość stawki z umowy cywilnej. Bezspornie świadkowie wskazywali też, że nie sposób było odróżnić czynności wykonywanych przez powoda w ramach stosunku pracy od czynności wykonywanych w ramach zlecenia. Nadto, iż nie było możliwym zawarcie umowy o pracę bez zawarcia umowy zlecenia. De facto zawarcie umów cywilnoprawnych miało służyć rozliczeniu pracy wykonywanej ponad nominalny czas pracy. Nie sposób uznać więc, że za te same czynności powód był wynagradzany odmiennie. Wobec tego wniosek Sądu co do obowiązywania w stosunku pracy powoda stawki wynagrodzenia innej niż stricte określona umową o pracę był w pełni uprawniony. Nieistotne jest przy tym czy inna stawka wynikała z zestawień składników wynagrodzenia przedstawionych przez stronę pozwaną i zestawienia operacji na rachunku bankowym powoda. Jak potwierdza bowiem spójny w tej materii materiał dowodowy, wypłata dwóch wynagrodzeń z tytułu umowy o pracę na poziomie minimalnym jak i umowy zlecenia w stawce 8 zł netto była konsekwencją przyjętego przez pozwanych sposobu rozliczeń, co nie świadczy jednak o takim w istocie ukształtowaniu wysokości wynagrodzenia za pracę powoda. Ponadto podkreślenia wymaga, że jeśli w sporze dwie grupy świadków lub strony zeznają odmiennie bądź poszczególne dokumenty wskazują na odmienne okoliczności, to do Sądu meriti należy ocena, którzy świadkowie, strona i dlaczego zeznają wiarygodnie oraz które dokumenty zasługują na uwzględnienie. Danie wiary jednym, a nie przyznanie wiary drugim świadkom, stronie bądź dokumentom, samo przez się nie narusza zasady z art. 233 § 1 kpc a stanowi właśnie o istocie sędziowskiej oceny dowodów, która opiera się na odpowiadającemu zasadom logiki powiązaniu ujawnionych w postępowaniu dowodowym okoliczności w całość zgodną z doświadczeniem życiowym. Sąd I instancji nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów logicznie argumentując z jakich względów i w jakim zakresie zeznań pozwanej oraz jej twierdzeń co do braku modyfikacji treści postanowień umowy o pracę powoda w zakresie stawki wynagrodzenia za pracę nie podzielił, oraz wskazując w jakim zakresie uznał za wiarygodne zeznania strony powodowej oraz przywołanych świadków. Ma to swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu wydanego rozstrzygnięcia (art. 328 § 2 kpc). . Skarżący natomiast, podnosząc, iż Sąd działał w sposób stronniczy pomijając zapisy umowy o pracę powoda, nie wykazał, iż materiał dowodowy w sprawie był niekompletny a wnioski Sądu wywiedzione w oparciu o wskazaną wyżej podstawę nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne. Akceptacja powyższego czyni bezzasadnymi zarzuty naruszenia prawa materialnego art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. oraz art.

§ 1

pkt 3 kp przez pominiecie zgodnych oświadczeń woli stron co do treści umowy o pracę. Jeszcze raz wskazać należy, iż strona pozwana, nie wykazała, iż stawka godzinowa wynagrodzenia powoda była ukształtowana inaczej niż podnosili to świadkowie. W szczególności nie obaliła ich twierdzeń za pomocą odpowiednich przeciwdowodów forsując gołosłowną tezę, że strony procesu wiązała umowa o pracę w niezmienionym kształcie. Wskazane zarzuty nie mogą prowadzić więc do spodziewanych przez skarżącego skutków. W ocenie Sądu Okręgowego brak też podstaw do uznania, iż pozwana przedstawiła w pełni wiarygodną i rzetelną dokumentację czasu pracy powoda, bowiem złożyła do akt dokumenty w postaci podpisanej przez Powoda kart ewidencji czasu pracy. Nie sposób też przyjąć jak chce skarżący, że zmiana ciężaru dowodu wynikającego z art. 6 kc i obciążenie strony pozwanej obowiązkiem dowiedzenia nieprawdziwości twierdzeń powoda w sytuacji, gdy to na nim spoczywał ciężar wykazania nieprawdziwości zapisów wynikających z prowadzonej przez pozwaną spółkę dokumentacji, była nieprawidłowa. Odnosząc się do powyższego wskazać należy, że w postępowaniu odrębnym w sprawach z zakresu prawa pracy z powództwa pracownika o wynagrodzenie obowiązuje ogólna reguła procesu, że powód powinien udowadniać słuszność swych twierdzeń w zakresie zgłoszonego żądania, z tą jednak modyfikacją, iż niewywiązywanie się przez pracodawcę z obowiązku rzetelnego prowadzenia dokumentacji, powoduje dla niego niekorzystne skutki procesowe wówczas, gdy pracownik udowodni swoje twierdzenia przy pomocy innych środków dowodowych niż ta dokumentacja. (wyrok SN z 07-06-2011 II PK 317/10 LEX nr 1095826). Zgodnie bowiem z art. 6 K.c. w związku z art. 300 K.p. na pracowniku spoczywa ciężar udowodnienia tego, iż wykonywał pracę w godzinach nadliczbowych. Z kolei przepis art. 94 pkt 9a K.p. stanowi, iż pracodawca ma obowiązek prowadzenia dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz akt osobowych pracowników. Brak dokumentacji, wynikający z zaniedbania jej prowadzenia przez pracodawcę (lub nierzetelne jej prowadzenie) powoduje zmianę wynikającego z art. 6 K.c. rozkładu ciężaru dowodów, przerzucając go na osobę zaprzeczającą faktom, z których strona powodowa wywodzi skutki pozwu (wyrok SA w Białymstoku z 10 kwietnia 2003 roku, III APa 40/02, OSA 2003/12/43). Pracodawca ma w takich razach obowiązek wykazać, że pracownik nie pracował w takim rozmiarze, jak twierdzi, a tym bardziej jaki udokumentował (uzasadnienie wyroku SN z 5 maja 1999 roku, I PKN 665/98, OSNP 2000/14/535). Brak rzetelnej ewidencji pracy w godzinach nadliczbowych obciąża pracodawcę, a nie powołującego się na nią pracownika. Nie można więc obciążać pracownika konsekwencjami faktu, iż sam ewidencjonował swoje godziny pracy, gdyż był to obowiązek zakładu (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 13 stycznia 2005 roku, II PK 114/04, OSNP 2005/16/245). Na gruncie rozpoznawanej sprawy znamiennym jest, iż w postępowaniu przed Sądem I instancji strona apelująca nie była ograniczona co do możliwości przedstawienia swych twierdzeń i dowodów w kwestiach istotnych dla rozstrzygnięcia. Pomimo tego nie wykazała żadnych okoliczności, które podważałyby wiarygodność zeznań powoda i przesłuchanych w sprawie świadków wskazujących, iż prowadzona przez pozwanych pracodawców ewidencja czasu pracy nie oddawała rzeczywistego czasu pracy powoda. W szczególności strona skarżąca nie zakwestionowała skutecznie faktu, iż ewidencja była tworzona po zakończeniu miesiąca, a wskazany w niej czas pracy dopasowywany był do obowiązującej normy czasu pracy i nie uwzględniał pełnionych przez powoda i innych pracowników dziesięciu 24 godzinnych służb w miesiącu. Wskazana dokumentacja nie mogła zatem stanowić dowodu na rzeczywisty czas pracy pracownika. Samo zaś twierdzenie strony pozwanej co do tych fatów nie jest dowodem. Twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności (art. 227) powinno być bowiem udowodnione przez stronę, która zgłasza to twierdzenie - art. 232 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. (zob. wyrok SN z dnia 22 listopada 2001 r., I PKN 660/00, Wok. 2002, nr 7-8, poz. 44; wyrok SA we Wrocławiu z dnia 28 kwietnia 1998 r., I ACa 308/98, PiM 2002, nr 12, poz. 147). Nieistotnym jest także czy powód podpisał przedłożone przez stronę pozwaną karty ewidencji czasu pracy. Sam podpis powoda, będącego stroną słabszą stosunku pracy, złożony na tych dokumentach, w świetle przedstawionych wyżej okoliczności nie uwierzytelnia bowiem ich zapisów. Wbrew twierdzeniom apelacji nie sposób uznać więc, iż przedstawiona przez niego ewidencja czasu pracy winna stanowić podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Chybionym jest też zarzut apelacji, co do błędnego ustalenia, iż świadczona przez Powoda ponad ustawowy wymiar praca była pracą wykonywaną na rzecz pozwanych spółek, a nie pracą wykonywaną na rzecz Zleceniodawcy powoda - Agencji (...) Sp. z o.o. i nieprawidłowego stwierdzenia nieważności umowy zlecenia zawartej przez powoda z pozostającą poza procesem osobą trzecią tj. Agencją (...) Sp. z o.o., które rzekomo nie miało należytego odzwierciedlenia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (art. 328 § 2 kpc). Mając powyższe na uwadze przytoczyć, przede wszystkim należy treść art. 386 § 6 kpc. Zgodnie z powołanym przepisem ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji wiążą zarówno sąd, któremu sprawa została przekazana, jak i sąd drugiej instancji, przy ponownym rozpoznaniu sprawy. Nie dotyczy to jednak wypadku, gdy nastąpiła zmiana stanu prawnego. Na gruncie rozpoznawanej sprawy problem nienależytej wykładni art. 58 § 1 k.c. i art. 83 § 1 k.c. skutkującej przyjęciem, że czynność prawna - umowa cywilnoprawna zawarta przez powoda z pozostającą poza procesem osobą trzecią tj. agencją (...) Sp. z o.o. może być równocześnie kwalifikowana jako nieważna (mająca na celu obejście przepisów prawa) oraz uzupełniająca umowę o pracę, był już przedmiotem rozważań Sądu Okręgowego. W chwili obecnej sprawa jest bowiem ponownie rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w wyniku zaskarżenia apelacją wyroku Sądu Rejonowego wydanego po ponownym jej rozpoznaniu. Zauważyć należy, iż w wyroku z dnia 22 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi, XI Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 28 czerwca 2012 r. w sprawie sygn. akt XI P 342/10 uchylił przedmiotowy wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. W uzasadnieniu wskazanego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy wskazał, iż dokonując oceny czynności prawnej należy mieć na uwadze zapisy art.58 § 1 kc w zw z art. 300 kp. A skoro: nie jest dopuszczalne umowne ustalenie czasu pracy w większym wymiarze niż wynikający z ustawowych uregulowań, a świadczenie tej samej rodzajowo pracy, co określona w umowie o pracę, poza normalnym czasem pracy pracowników na podstawie umów zlecenia jest kontynuowaniem stosunku pracy w godzinach nadliczbowych (wyrok SA w Gdańsku z dnia 21.10.1994r. III AUr 865/94 opubl. OSAz1995r. nr 2 poz. 19); ponadto, zatrudnianie pracowników poza normalnym czasem pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przy pracach tego samego rodzaju co objęte stosunkiem pracy, stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych oraz przepisów dotyczących składek na ubezpieczenie społeczne (wyrok SN z dnia 30.06.2000r. II UKN 523/99 OSNAPiUS 2002 nr 1, poz. 22), to umowa zlecenia zawarta z podmiotem nie będącym formalnie pracodawcą powoda, to jednak posiadającym dość znaczne powiązania formalno-prawne z pracodawcami powoda jest nieważna. Zawarta przez powoda i Agencję (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w W. umowa, nazwana umową zlecenia winna być zatem potraktowana jako umowa uzupełniająca umowy łączące powoda z pozwanymi Spółkami. Jej przedmiotem było bowiem zobowiązanie pracownika do wykonywania pracy dokładnie tego samego rodzaju, w tym samym miejscu a co najważniejsze pod tym samym kierownictwem. Nie może być zatem mowy o wykonywaniu pracy na podstawie umowy o pracę i na podstawie umowy zlecenia. Strony sporu łączyły tylko i wyłącznie umowy o pracę a powód świadczył pracę w nadgodzinach. W związku z powyższym Sąd Okręgowy analizując przedmiotową sprawę wyraził pogląd prawny, którym zarówno Sąd Rejonowy jak i Sąd Okręgowy przy ponownym jej rozpoznaniu jest związany. Znalazło to z resztą swoje odzwierciedlenie w wyjaśnieniu podstawy prawnej zaskarżonego rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy praktycznie powielił bowiem w tym zakresie rozważanie prawne poczynione przez Sąd Okręgowy (art. 328 §2 kp). Stąd też w chwili obecnej niemożliwym jest zajęcie stanowiska przeciwnego w tej kwestii. Zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. i art. 83 § 1 k.c. oraz art. 328 § 2 kpc jest więc z przyczyn podanych powyżej nieuzasadnionym. Na marginesie wspomnieć jedynie należy, że gdyby nawet zgodzić się z poglądem skarżącego, iż nie można uznać umowy zlecenia zawartej pomiędzy powodem a Agencją (...) spółką z o.o. za bezwzględnie nieważną (ex tunc), gdyż powód związał się nią kilka miesięcy wcześniej, przed zawarciem umowy o pracę z pozwaną (...) Spółką z o.o., ponadto, iż nie może być to umowa uzupełniającą względem umowy o pracę, gdyż jej stroną jest podmiot całkowicie odrębny od pracodawcy powoda (podmioty te nie są powiązane formalno – prawnie, nie mają tych samych udziałowców/zarządów), to i tak wniesiona apelacja nie zasługiwałaby na uwzględnienie. Jak wskazują bowiem okoliczności sprawy, od chwili zawarcia przez powoda stosunku pracy z pozwanymi, umowa zlecenia nie była faktycznie wykonywana. W uzasadnieniu wyroku z dnia 5 listopada 2013 r. w sprawie II PK 50/13 (LEX nr 1408889) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, w myśl którego zawarta umowa zlecenia nie rodzi trwałego stosunku obligacyjnego przez sam fakt jej spisania, w sytuacji gdy nie jest realizowana, a więc nie są wykonywane ani obowiązki zleceniodawcy, ani na rzecz owego zleceniodawcy obowiązki zleceniobiorcy, a praca o której mowa w umowie zlecenia (jej przedmiot) jest realizowana w ramach stosunku pracy nawiązanego z innym podmiotem. W takim przypadku nie ma potrzeby weryfikowania umowy zlecenia zawartej z odrębnym podmiotem z punktu widzenia jej skuteczności (ważności). Odnosi się to do sytuacji, gdy praca jest de facto wykonywana stale pod kierunkiem i na zlecenie podmiotu będącego pracodawcą, przez niego oceniana co do ilości i sumowana, zaś podmiot ten stale pełni funkcje kierownicze i nadzorcze wobec pracujących. Przypisywanie tej pracy innemu podmiotowi, gdy jej ilość przekracza normalny czas pracy, stanowi wyłącznie czynność techniczno – organizacyjną. Wtedy właśnie – ex post- dochodzi do obciążenia ta praca podmiotu niebędącego pracodawcą, w czym pracownik nie uczestniczył czynnie i o czym nie wiedział w momencie zawierania zlecenia z innym podmiotem. O wypełnianiu takiej umowy konkretnymi zleceniami (poleceniami) uruchamiającymi stosunek zlecenia nie świadczy ani następcze rozliczanie pracy, ani rozłożenie zapłaty wynagrodzenia na dwa podmioty, gdy ta sama praca jest organizowana i wykonywana na rzecz jednego podmiotu, a wszystkie czynności kierownicze oraz zależność od czasu, miejsca i sposobu wykonywania pracy de facto następują w ramach więzi między podmiotem będącym pracodawcą i jego pracownikami. Taka zaś więź musi być oceniona jako stosunek pracy, skoro pracownik stale wykonuje ta sama pracę zlecana przez jeden podmiot będący pracodawcą, przy jednakowej organizacji pracy i osobie pracę tę nadzorującej. Taki faktyczny układ stosunków zatrudnienia wskazuje, że praca stale jest wykonywana na rzecz jednego podmiotu (pracodawcy), a zawarta umowa zlecenia nie jest wypełniana konkretna treścią, ale jej charakter pozostaje ramowy. (por. też uzasadnienie wyroku SN z dnia 01.04. 2014 r. I PK 241/13 opubl. www. sn.pl). W ocenie Sądu Okręgowego z analogiczną sytuacja mamy do czynienia na gruncie rozpatrywanego przypadku. W niniejszym stanie faktycznym niemożliwym było rozróżnienie czynności, które powód wykonywał w ramach stosunku pracy, a które w ramach zlecenia. Powód świadcząc prace posługiwał się tym samym samochodem, używał tych samych narzędzi, tego samego munduru. Charakter prac był tożsamy i nadzorowali je ci sami przełożeni, którzy także rozliczali powoda. Powód nie wiedział kiedy dokładnie kończył wykonywać pracę w ramach stosunku pracy a kiedy zaczynał w ramach zlecenia. Bezwzględnie zatem przedmiotem umowy zlecenia było zobowiązanie pracownika do wykonywania pracy dokładnie tego samego rodzaju, co praca określona w umowie o pracę. Ponadto przypisanie pracy innemu podmiotowi następowało w sytuacji, gdy jej ilość przekraczała normalny czas pracy. Następnie rozliczano ją w sposób czysto techniczny rozkładając wypłatę wynagrodzenia na dwa podmioty. Nie można więc uznać że praca w ramach umowy zlecenia była faktycznie wykonywana, a powodowi nie należy się zapłata za pracę rzeczywiście wykonaną w ramach nadgodzin na rzecz i pod kontrolą jego pracodawcy. Reasumując żaden z zarzutów apelacji nie okazał się uzasadniony. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 kpc. oddalił apelację pozwanych jako bezzasadną. O zwrocie kosztów zastępstwa procesowego za II instancję w stosunku do obu pozwanych orzeczono zgodnie z art. 98 k.p.c. a także § 12 ust. 1 pkt 1 oraz z § 11 ust. 1 pkt 2 w zw. § 6 pkt 3 i 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity Dz. U. z 2013 roku, poz.490).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.