przez jego błędną wykładnię polegającą na tym, że Sąd nieprawidłowo ustalił treść przesłanek „sprzeczności z dobrymi obyczajomi"" i „rażącego naruszenia interesu konsumentów", w rezultacie czego Sąd l instancji błędnie uznał zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe za postanowienia abuzywne pomimo tego, że nie było podstaw ku temu, nie wskazał w sposób jednoznaczny, które postanowienia umowy kredytu zakwalifikował jako klauzule abuzywne, 3. art.
w zw. art. 69 ust. 1 i ust. 2 Prawa bankowego poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe określają główne świadczenia stron oraz określają elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu, w sytuacji, gdy w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej klauzule przeliczeniowe nie pełnią takiej roli i na skutek niezwiązania nimi stron umowa nie traci elementów przedmiotowo istotnych i może być nadal wykonywana; 4. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. art.
i art. 385 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1, 2 i 3 Prawa bankowego oraz art. 354 § 1 i 2 k.c. i art. 4 i 6 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa) poprzez błędną wykładnię i nieprawidłowe przyjęcie, że po wyeliminowaniu z umowy kredytu klauzul przeliczeniowych umowa ta nie może być dalej wykonywana, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego wniosku o konieczności ustalenia nieważności- umowy, pomimo braku podstaw do takiej konkluzji, gdyż bez wymienionych postanowień umowa mogłaby być dalej wykonywana w walucie kredytu, tj. we frankach szwajcarskich; 5. art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego, art. 65 § 1 i 2 k.c.; art. 358 § 1 i 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 stycznia 2009 r., art. L przepisów wprowadzających kodeks cywilny (dalej „p.w.k.c.") poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że ewentualna luka w umowie powstała na skutek usunięcia z niej klauzul przeliczeniowych odsyłających do kursów kupna i sprzedaży z Tabeli kursów Banku, gdyby przyjąć, że taka luka w ogóle może powstać, nie może być wypełniona poprzez odwołanie się do treści art. 358 § 2 k.c.; 6. art. 189 k.p.c. w zw. z art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i ustalenie nieważności umowy kredytu w związku z uznaniem niektórych jej postanowień za klauzule abuzywne w rozumieniu z art.
k.c., co było bezpodstawne, ponieważ art.
wprost stanowi, że strony są związane umową w pozostałym zakresie (tj. z wyłączeniem postanowień uznanych za niedozwolone);
k.c. reguluje materię związaną z niedozwolonymi postanowieniami umownymi, zwanymi także klauzulami abuzywnymi, w tym skutki wprowadzenia tych klauzul do umowy zawieranej z konsumentem i tworzy rdzeń systemu ochrony konsumentów przed wykorzystaniem przez przedsiębiorców silniejszej pozycji kontraktowej, związanej z możliwością jednostronnego kształtowania treści wiążących strony postanowień, w celu zastrzegania klauzul niekorzystnych dla konsumentów (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Przepisy te stanowią implementację dyrektywy 93/13, dokonując ich wykładni należy więc brać pod uwagę zarówno wskazówki wynikające z tej dyrektywy, jak i dorobek orzeczniczy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)). Zgodnie z art.
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art.
2 k.c. Natomiast art. 3 ust 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znacząca nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Z powyższych regulacji jednoznacznie wynika, że kwestią podlegającą badaniu w pierwszym rzędzie jest to czy umowa zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem była uzgodniona indywidualnie. Jak wynika z art.
nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W orzecznictwie przyjmuje się, że w przypadku umowy kredytowej za nieuzgodnione indywidualnie należy uznawać nie tylko jej postanowienia przejęte z wzorca umowy, ale również zamieszczone regulaminie danego banku, a więc dokumencie, który nie podlega indywidualnym uzgodnieniom i może być w każdej chwili zmieniony (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 grudnia 2019 r., sygn. akt VI ACa 312/19, LEX nr 2848129; wyrok Sadu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 grudnia 2019 r., sygn. akt I ACa 697/18, LEX nr 2772916; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2020 r., sygn. akt V ACa 425/19, LEX nr 2978512; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 stycznia 2020 r., sygn. akt I ACa 67/19, LEX nr 2817620). Zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść kredytobiorca mógł oddziaływać i w ten sposób mieć rzeczywisty wpływ na kształt zapisów umowy. Nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem”. W realiach rozpoznawanej sprawy nie może być wątpliwości co do tego, że stronie powodowej zaoferowano produkt typowy, przygotowany w całości przez pozwany Bank i adresowany do klientów zainteresowanych zaciągnięciem kredytu, w tym w kwocie wyższej niż wynikająca ze zdolności do zaciągnięcia kredytu złotowego. W takiej sytuacji byli powodowie, a pozwany Bank zaoferował im zaciągnięcie kredytu denominowanego w walucie szwajcarskiej. Ustalenia faktyczne jednoznacznie dowodzą, że powodowie, którzy podjęli decyzję o zaciągnięciu oferowanego im kredytu denominowanego i złożyli stosowny wniosek na formularzu Banku, nie mieli żadnego wpływu na kształt umowy, ani na treść zapisów zawartych w formularzach wniosku kredytowego i umowy. Podkreślenia przy tym wymaga, że zgodnie z art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidulanie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Pozwany nie sprostał wykazaniu indywidualnego uzgodnienie umowy. Przeciwnie to powodowie wykazali zawarcie umowy na zasadach ustalonych w przygotowanym przez Bank wzorcu umownym. Skarżący kwestionował w apelacji przyjęcie, że klauzule przeliczeniowe stanowią świadczenie główne, które nie zostało określone w sposób jednoznaczny, oraz że doszło do ziszczenia się przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumentów. W orzecznictwie (...) podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...): z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, K. i K. R., pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, M., pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, V. H., pkt 33; z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 35). W odniesieniu do umów kredytowych jasne stanowisko od kilku lat zajmuje Sąd Najwyższy który przyjmuje „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy”, a jednocześnie zrównuje w skutkach umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej z umową denominowaną kursem waluty obcej (por. wyrok z 30 września 2020 r. w sprawie I CSK 556/18, z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; z 21 czerwca 2021 r., I (...) 55/21). Powyższe nie oznacza jednak, że klauzule przeliczeniowe umowy, która nie została uzgodniona indywidualnie nie podlegają badaniu pod kątem ich abuzywności. Taka kontrola nieuzgodnionej indywidualnie postanowień umowy określających główny przedmiot, wyłączona jest jedynie gdy te postanowienia zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu pozwany nie wykazał występowania również przesłanki jednoznaczności postanowień umowy określających świadczenia główne stron. Zaciągnięcie przez powodów kredytu denominowanego w (...) oznaczało, że wartość tego kredytu wyrażona została w walucie obcej, ale jego wypłata nastąpiła w walucie polskiej, na którą przeliczana jest określona w umowie kwota w (...) w chwili dokonywania wypłaty. Raty kredytu były ustalone w (...), ale spłacane w walucie krajowej. Taki stan rzeczy powodował, że absolutnie kluczowy stawał się mechanizm przeliczania franków na walutę polską oraz przeliczania PLN na (...) czyli tak zwana klauzula denominacyjna. Dodać tu należy, że wprowadzona w umowie zasada przeliczania walut nie była jednolita, co skutkowało dodatkowymi korzyściami banków wynikającymi z tak zwanych spread’ów – czyli różnicach kursowych między cenami sprzedaży i zakupu konkretnej waluty, de facto niedookreślonej w umowie prowizji od sprzedaży waluty. W efekcie, choć teoretycznie powodowie zaciągnęli kredyt denominowany w walucie obcej, to funkcjonalnie ( jak podkreślał Sąd Najwyższy) nie różnił się on niczym od kredytu indeksowanego w walucie obcej, a posłużenie się w umowie walutą obcą służyło jedynie zastosowaniu miernika wartości w postaci waluty obcej, a nie spełnianiu świadczeń w tejże walucie obcej. Z tego względu taką postać kredytu nominalnie denominowanego w walucie obcej na potrzeby prowadzonego postępowania winno się traktować tak samo, jak kredyt indeksowany do waluty obcej. W obu bowiem przypadkach ryzyko kursowe sprawiało, że kredytobiorcy oddawali inną kwotę kapitału w walucie polskiej, niż ta, którą otrzymali. Natomiast w walucie obcej kwota kapitału wypłacona przez Bank i spłacana w ratach przez kredytobiorcę była identyczna. W przypadku kredytu denominowanego jego wartość od początku była wyrażona w walucie obcej, jednak służyło to wyłącznie „ukryciu” etapu ustalenia tej wysokości na podstawie kwoty kredytu w walucie polskiej, gdyż środki stawiano kredytobiorcy do dyspozycji w walucie polskiej, a także spłacał on raty według takiego samego mechanizmu, jak przy kredycie indeksowanym. Potwierdzało to, że w polskiej praktyce występował tylko jeden rodzaj umów kredytów walutowych spośród wyróżnionych przez Trybunał Sprawiedliwości UE tzn. taki, w którym kredyt nie był de facto w walucie obcej, a walutą obcą posługiwano się wyłącznie dla celów waloryzacyjnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w wyroku z dnia 30 grudnia 2019 r., sygn. akt I ACa 677/19, LEX nr 3119737). Zawarcie tego rodzaju umowy kredytowej skutkowało tym, że kwota kredytu dla pozwanego stanowiła inną wartość i była określona inną walutą niż kwota kredytu dla konsumenta. Kwota kredytu - zobowiązanie konsumenta została jedynie pośrednio uregulowana w umowie (poprzez odwołanie do kursu kupna (...) z tabeli kursowej banku). W umowie była określona w (...), skutkowało tym, że w momencie podpisania umowy nie była znana jej złotowa równowartość, a umowa nie wyznaczałą realnego maksymalnego pułapu wysokości zobowiązania kredytobiorcy w zakresie kwoty kapitału. Ostateczna wartość majątkowa zobowiązania kredytobiorcy mogła być określona dopiero w chwili spłaty kredytu. W rzeczywistości zatem konsument nie znał wysokości swojego zobowiązania nie tylko w momencie podpisania umowy, ale także w momencie wypłaty transz kredytu i określenia kwoty długu w (...). Taki stan rzeczy dotyczył powodów, którzy znając wysokość kredytu w (...) nie mieli nawet wiedzy jak kwota kredytu w PLN zostanie im wypłacona, jak będzie ustalana złotowa wartość rat określonych w (...). W konsekwencji ostateczna wartość majątkowa zobowiązania kredytobiorcy mogła być określona dopiero w chwili spłaty kredytu. W rzeczywistości zatem konsumenci nie znali wysokości swojego zobowiązania nie tylko w momencie podpisania umowy, ale także w momencie wypłaty transz kredytu i określenia kwoty długu w (...). Prowadzi to do wniosku, że wprowadzenie denominacji do umowy kredytowej prowadziło do umieszczenia w umowie elementów niejednoznacznych, uniemożliwiających - już na etapie zawarcia umowy kredytu - określenie wysokości kwoty, którą Bank zobowiązany jest oddać do dyspozycji kredytobiorcy. Podanie kwoty zadłużenia w (...) nie oznacza bowiem, że konsument wiedział do czego jest zobowiązany. Mógł bowiem wykonywać to zobowiązanie przez uiszczanie kolejnych rat w PLN, których wysokość była zmienna w zależności od zmian kursu (...) i bezpośrednio zależna od wyznaczonego przez pozwany Bank kursu w Tabeli kursowej. Jak już wyżej Sąd podawał analiza treści załączonych do sprawy dokumentów, a przede wszystkim treści umowy kredytowej wskazuje, że choć kwota udzielonego kredytu została określona w (...), to jego wypłata oraz spłaty miały następować w PLN, a całe postępowanie związane z zawarciem oraz zrealizowaniem umowy przez kredytodawcę, jak również świadczenie zapłaty kredytobiorcy stanowiące zwrot kredytu w ciągu lat obowiązywania umowy miało faktycznie nastąpić w złotych. Tym samym zapisy umowy o jej rozliczaniu w (...) i kursy tej waluty określane w tabeli kształtowały zakres zobowiązania powodów zarówno w zakresie poszczególnych rat, jak i całego zobowiązania. Podkreślenia wymaga, że wniosek kredytowy, a potem umowa nie określały jednolicie samej klauzuli denominacyjnej, nie zawierały informacji o tym, w jaki sposób Bank będzie ustalał kurs wymiany. Nadto pozwany nie udostępnił stronie powodowej informacji, według jakich zasad ustali kurs wymiany waluty w dniu uruchomienia kredytu. Trudno zatem przyjąć, za apelującym, że sam wybór rodzaju i waluty kredytu potwierdza rzeczywisty wpływ powodów na kształt postanowień dotyczących mechanizmu denominacji i stanowi akceptację nieznanych wartości kursów wymiany, jakie strona pozwana miała ustalić dopiero w przyszłości. Co więcej, jak wynika z poczynionych ustaleń, w dacie zawierania umowy kredytobiorca nawet nie znał mechanizmu kształtowania kursu. Nie wiedział, jak będzie wyliczany kurs spłaty w dacie wymagalności poszczególnych rat. Nie został on również wyjaśniony przed Sądem. Nie było też żadnej możliwości jego weryfikacji na żadnym etapie umowy. Zważywszy, że strony łączył stosunek zobowiązaniowy o długotrwałym charakterze, należy stwierdzić, że przez cały okres obowiązywania umowy, na żadnym etapie, kredytobiorca nie był w stanie określić wysokości swojego zobowiązania; ani w części ani w całości. Dodać tu należy, że pozwany nie wykazał w toku procesu wypełnienia obciążającego go obowiązku informacyjnego, co w sytuacji niejednoznaczności zapisów umowy dotyczących świadczenia głównego, co pogarszało możliwości zorientowania się jakie mogą być następstwa zaciągnięcia takiego kredytu. Bank nie przedstawił żadnego dowodu na to, jakie konkretnie informacje zostały przedstawione stronie powodowej, a w konsekwencji nie wykazał przekazania rzetelnej i pełnej wiedzy na temat ryzyka kursowego pozwalającą realnie ocenić zakres ryzyka kursowego i jego wpływ na stan ich zadłużenia i rzeczywisty koszt kredytu. Nie zmieniają tego w żaden sposób oświadczenia wynikające z wypełnionych przez stronę powodową formularzy. Jak bowiem wynika z ugruntowanego orzecznictwa, dla wykonania przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego np. we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu (...), przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wszystko to prowadzi do wniosku, że klauzula waloryzacyjna nie została określona w sposób jednoznaczny i podlega badaniu pod kątem jej abuzywności. Słusznie też uznał Sąd Okręgowy, że w sprawie zostały spełnione również pozostałe przesłanki zastosowania art.
Wszak niewątpliwym jest, że postanowienia przewidujące mechanizm denominacji kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, skoro pozwany zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu kursem (...) poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu tej waluty, nie wskazując w umowie kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. W tym zakresie pozwany nie dochował również spoczywających na nim obowiązków informacyjnych względem powodów, a kwestionowane postanowienia zostały sformułowane w taki sposób, że wyłączną kompetencję ustalania kursów walut przyznał sobie Bank, a powodowie ani nie znali mechanizmu jego ustalania, ani wartości branych pod uwagę, ani nie mieli żadnego wpływu na ustalane kursy. Nadto ze spornej umowy nie wynikają jakiekolwiek zastrzeżenia (kryteria), że kurs walut z własnych tabel Banku miał być rynkowy, czy rozsądny (sprawiedliwy). Irrelewantna w tym kontekście jest zatem ewentualna praktyka pozwanego i faktyczne działania przy tworzeniu tabel kursowych, gdyż takie zachowania nie wynikały z treści umowy i - jako wynikające ze swobodnej decyzji kredytodawcy - mogły być w każdej chwili dowolnie zmienione. Kredytobiorcy nie byli w stanie ocenić wysokości własnego zobowiązania, tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy oraz ryzyka ekonomicznego, związanego z zawarciem przez nich umowy. To, jak wynika z orzecznictwa (...), przesądza o braku transparentności postanowień umownych dotyczących ryzyka walutowego. Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; 27 lipca 2021 r., (...) 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. (...) 474/22). Wyjaśniono, że klauzule takie mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na (...) w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności spłacanych rat, służy określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Postanowienia uprawniające Bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania, obarczają konsumentów nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Oceny tej nie zmienia podnoszona przez apelującego okoliczność, że Tabela kursów nie jest produktem stworzonym dla potrzeb rozliczania kredytów denominowanych w (...) ale jest stosowana do wszystkich transakcji walutowych dokonywanych przez klientów, stąd Bank nie miał możliwości zawyżenia kursu na potrzeby kredytu powoda. Wszak kluczowym jest stwierdzenie, że w każdym ww przypadku kursy w Tabeli są ustalane przez Bank w oparciu o niejasne z punktu widzenia konsumenta kryteria. W powyżej wskazanych judykatach przesądzono, że taki mechanizm ustalania przez kredytodawcę kursów waluty jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Wbrew zatem zarzutom pozwanego, Sąd I instancji zasadnie stwierdził, że kwestionowane przez powoda postanowienia stanowiące klauzule denominacyjne są abuzywne. Podsumowując, abuzywny charakter spornych klauzul przesądza niejasny i niepoddający się weryfikacji mechanizm ustalania przez Bank kursów waluty oraz skonstruowanie umowy w taki sposób, który – na wypadek znaczącej zmiany kursu waluty – zabezpieczał jedynie interesy Banku, czyli mocniejszej strony stosunku obligacyjnego. Ryzyko to ponoszą w zasadzie wyłącznie kredytobiorcy, albowiem wysokość jego zobowiązania, po przeliczeniu na PLN, może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość wraz ze spadkiem wartości PLN w stosunku do waluty denominacji, a ponadto może to nastąpić na każdym etapie umowy. Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art.
k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności tego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Przy czym, zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG, który przewiduje, że "...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków". Sąd Apelacyjny uznaje, że opisana abuzywność klauzul denominacyjnych powoduje, że bez nich umowa kredytu nie powinna dalej wiązać stron, bo nastąpił brak zasadniczych elementów kontraktu tj. określenia świadczenia stron. W aktualnym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącym wykładni art. 6 ust. 1 oraz art. 7 ust 1 dyrektywy w żadnym razie nie wyklucza się skutku w postaci upadku (unieważnienia) całej umowy, jeśli proste usunięcie niedozwolonego postanowienia sprowadzałoby się do zmiany treści warunku umowy poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do sądu krajowego. Przyjmuje się także, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego (jak również klauzuli denominacyjnej) utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia", co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z..; z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS). Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji/denominacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją/denominacją przedmiotowego kredytu do waluty (wyrok z 3 października 2019r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. p-wko (...) Bank (...)). Z kolei rozważając możliwość wypełnienia luki w umowie Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, zgodnie z którym wprowadzanie w miejsce kursu kupna i sprzedaży (...) jakiegokolwiek innego miernika wartości (np. kursu średniego NBP) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art.
k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej/denominacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty denominacji. Z tej przyczyny bezzasadny jest zarzut wyartykułowany w punkcie 5 apelacji w istocie zmierzający do wykazania potrzeby i sposobu uzupełnienia luk powstałych na skutek upadku niedozwolonych klauzul umownych, przy założeniu, że umowa kredytu powinna nadal obowiązywać. Powołany przez pozwanego art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie, także z uwagi na fakt, iż wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie należy również pomijać faktu, iż art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w chwili zawierania przez strony umowy, co także wyklucza jego zastosowanie. Poza tym uprawnienie to przyczyniłoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być unieważnione, umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (vide wyrok (...) z 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15; wyrok (...) z 26 marca 2019 r. w sprawach C-70/17 i C-179/17, (...) SA przeciwko A. S.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.