k.c. przez jego błędną wykładnię prowadzącą do bezpodstawnego przyjęcia, że kwestionowane przez konsumentów postanowienia umowy kredytu zawartej z pozwanym dotyczące odwołania do kursu waluty obcej mają charakter niedozwolonych postanowień umownych (klauzul abuzywnych) i ze względu na ich występowanie umowę należy uznać za nieważną, podczas gdy właściwa wykładnia zarzucanych przepisów w duchu Dyrektywy 93/13 oraz zgodnie z orzecznictwem (...) powinna doprowadzić Sąd I instancji do wniosków przeciwnych; 3. art. 385 2 k.c. w zw. z art.
przez ich błędną wykładnię prowadzącą do bezpodstawnego pominięcia przy ocenie zgodności spornych postanowień dot. waloryzacji z dobrymi obyczajami szeregu okoliczności mających miejsce w dacie zawarcia umów kredytu przez strony i dokonanie tej oceny w oderwaniu od tych okoliczności, co jest charakterystyczne dla kontroli abstrakcyjnej klauzuli dokonywanej w postępowaniu o uznanie postanowień wzorca umowy za abuzywne w sytuacji, gdy Sąd I instancji przeprowadzał kontrolę incydentalną i winien był wziąć pod uwagę te okoliczności zgodnie z art. 385 2 k.c.;
k.c., co pozostaje poza zakresem zastosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Apelujący w treści analizowanych zarzutów odwołuje się do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji, a nie do ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie, i polemizuje z oceną prawną Sądu a quo, przedstawiając własną interpretację okoliczności zawarcia umowy kredytowej. Tymczasem ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej apelacji także podniósł przy zarzucie naruszenia prawa materialnego - art.
k.c. Nie mógł się ostać także zarzut naruszenia ar. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. Fakt zainteresowania korzystnym rozstrzygnięciem przez stronę nie oznacza, aby a priori należało negować znaczenie dowodowe przesłuchania stron przy przewidywaniu ich subiektywnego nastawienia. Dowód ten, tak jak i inne dowody, podlega ocenie co do wiarygodności, która powinna nastąpić zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. Nie może oznaczać jej naruszenia jedynie to, iż określony dowód został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego. W ocenie pozwanego podpisanie przez kredytobiorców oświadczeń o świadomości ryzyka kursowego, świadczy o tym, że konsumenci zostali wyczerpująco poinformowani o ryzyku kursowym. Zaś złożenie wniosku o kredyt indeksowany do waluty (...) jest równoznaczne z indywidualnym uzgodnieniem treści kwestionowanych obecnie klauzul. Z takim stanowiskiem jurydycznym nie sposób się zgodzić. Faktycznie, kredytobiorcy we wnioskach kredytowych zaznaczyli, iż wnioskują o przyznanie kredytu waloryzowany kursem franka szwajcarskiego. Jednak co istotne, wnioski w żaden sposób nie określały klauzuli waloryzacyjnej, nie zawierał informacji o tym, kto i w jaki sposób będzie ustalał kurs wymiany. „Sam fakt złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu i dokonanie przez nich wyboru oferty kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej, a nawet otrzymania przez nich przed zawarciem umowy jej wzoru i wzoru załączników oraz informacji o ryzyku kursowym i stosowanej przez bank tabeli kursów, nie oznacza, że powodowie mieli realny wpływ na ukształtowanie kwestionowanych w pozwie postanowień umowy” (zob. wyrok SA w Katowicach z 9.02.2021 r., I ACa 416/19, LEX nr 3184373). Wbrew twierdzeniom pozwanego, samo złożenie przez kredytobiorców wniosku o przyznanie kredytu waloryzowanego do (...), nie jest równoznaczne z indywidualnymi negocjacjami treści umowy przez strony. Treść oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o nią odtworzyć, jakie informacje, kiedy i w jakiej formie zostały rzeczywiście konsumentom przekazane. Przede wszystkim z dokumentów tych nie wynika, aby warunki udzielania kredytu indeksowanego i zasady spłaty kredytu, z którymi zapoznano konsumentów, obejmowały coś więcej niż treść projektu umowy i postanowienia regulaminu w wersji obowiązującej w dacie podpisania umowy, a deklarowana świadomość ryzyka kursowego dotyczyła wiedzy innej niż ta, że kursy walut podlegają wahaniom i w razie ich wzrostu wzrośnie obciążenie kredytobiorców. Zgodnie ze stanowiskiem (...) wyrażonym w wyroku z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 (pkt 47-48), bank powinien w treści pisemnej umowy zawrzeć informację o tym, o ile wzrośnie saldo i rata w razie drastycznej zmiany kursu walutowego. Dla spełnienia tego obowiązku, wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego, nie jest bowiem wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia o standardowej treści, iż został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko (por. wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 i z 27 lipca 2021 r., (...) 49/21). Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych. Każdy z zeznających w sprawie konsumentów, w których imieniu działał powód, zeznawał, że miały miejsce rozmowy o ryzyku kursowym. Jednak nie uświadamiano im, że w każdym momencie trwania umowy kredytowej może dojść do drastycznego, nagłego wzrostu kursu (...), co będzie miało przełożenie na wzrost wysokości raty, jak i całego salda kredytu. Rozmowy były szybkie, przekazywane kredytobiorcom informacje opierały się na założeniu, że frank szwajcarski jest walutą stabilną, kurs (...) nie przekroczy 3 złotych. Takie komunikaty, stwarzały przekonanie o bezpieczeństwie waluty i niskim ryzyku związanym z kredytem. Wobec braku wyczerpujących informacji udzielonych konsumentom przez pracowników banku, nie można przyjąć jakoby zostali oni prawidłowo poinformowani o ryzyku kursowym. Zdaniem Sądu Odwoławczego tak przedstawione informacje nie były wyczerpujące. Bank powinien unaocznić kredytobiorcy w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencji ekonomiczne wynikające z zawartej umowy, w tym przyjęcie przez kredytobiorcę na siebie ryzyka kursowego, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku wzrostu kursu waluty obcej, czemu pozwany nie sprostał. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku jednoznacznie wskazuje, że Sąd Okręgowy wskazane dokumenty (umowa, regulamin, oświadczenia) uznał za wiarygodne, obdarzył je mocą dowodową i dokonał na ich podstawie ustaleń w istocie zbieżnych z twierdzeniami pozwanego Banku, jednakże subsumpcja tak określonego stanu faktycznego do przepisu art.
doprowadziła Sąd do wniosku, że dokumenty przedłożone przez pozwanego nie świadczą w żadnej mierze o indywidualnym uzgodnieniu spornych postanowień umowy, ani też nie dowodzą dopełnienia przez Bank obowiązków informacyjnych. Na aprobatę nie zasługuje także zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny oświadczeń o potrąceniu wierzytelności złożonych przez D. W., K. K., J. i T. M. oraz E., S., A., W. i K. N.. Wskazać należy, że oświadczenia te nie zostały złożone w przedmiotowym postępowaniu. Gdyby to pozwany bank skutecznie, złożył w przedmiotowej sprawie oświadczenie o skorzystaniu z prawa potrącenia, to powinno to znaleźć odzwierciedlenie w stanie faktycznym. Złożenie takich oświadczeń przez konsumentów jako pozwanych w innych postępowaniach sądowych, nie miało wpływu na rozpoznanie przedmiotowej sprawy, o czym będzie również w dalszej części rozważań prawnych, przy omawianiu zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 498 § 1 i 2 w zw. z art. 499 k.c. Podniesiony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 232 zd. 1 w zw. z art. 227 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie dopuszczonego dowodu z zeznań świadka H. P. zgodnie z wnioskiem pozwanej zawartym w ust. 93 petitum odpowiedzi na pozew, nie mógł się ostać. Wskazać w tym miejscu wypada, że Sąd Okręgowy zarządzeniem z dnia 28 sierpnia 2018 roku wezwał świadka H. P. na rozprawę w dniu 19 listopada 2018 roku (k. 956). Pełnomocnik pozwanego pismem z dnia 22 października 2018 roku wniósł o zmianę osoby świadka z H. P. na S. E. (k. 1012-1013). Świadek S. E. został wezwany na rozprawę w dniu 18 listopada 2018 roku (k. 1014), a wobec jego niestawiennictwa został ponownie wezwany na rozprawę w dniu 27 lutego 2019 roku (k. 1049). Pozwany pismem procesowym datowanym na 18 grudnia 2018 roku wniósł o cofnięcie wniosku dowodowego w postaci zeznań świadka S. E. i zwolnienie go z obowiązku stawiennictwa na rozprawie (k. 1068-1069), co też Sąd Okręgowy uczynił. Pozwany był uprawniony do cofnięcia wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań wnioskowanych przez siebie świadków. Jednakże nie może w tej sytuacji czynić zarzutu, iż Sąd I instancji nie przeprowadził wskazywanych dowodów. Za chybiony należało również uznać zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 w zw. z art. 227 k.p.c. przez pominięcie dowodu z opinii biegłego sądowego właściwego do spraw wyliczeń matematycznych lub biegłego właściwego do spraw ekonomii bankowości i finansów. Kwestie, na które miała odpowiadać opinia biegłego były bez znaczenia dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umowy zawartej przez strony. Fakty jakie miały zostać wykazane za pomocą opinii biegłego dotyczyły sposobu wykonywania umowy kredytowej, rynkowego charakteru kursów pochodzących z Tabel kursowych banku, przez co nie mogło dojść do naruszenia interesów konsumentów. Sąd Apelacyjny wskazuje, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała SN z dnia 20 czerwca 2018 rok, III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W efekcie praktyka kształtowania kursów wymiany waluty przez pozwanego po zawarciu umowy i ewentualny rynkowy charakter tych kursów, nie wpływała na ocenę kwestionowanych klauzul, gdyż istotnym było, że w umowach kredytowych nie sprecyzowano czynników na podstawie, których będzie ustalany kurs walut. Mając powyższe na względzie Sąd Apelacyjny postanowieniem z dnia 12 stycznia 2024 roku pominął wniosek dowodowy, jako nieistotny dla rozstrzygnięcia i zmierzający do przedłużenia postępowania. Z tych też przyczyn, Sąd Apelacyjny postanowieniem z dnia 12 stycznia 2024 roku, pominął wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z przesłuchania stron oraz uzupełniającego przesłuchania powodów: K. J.
k.c. ochrona przysługuje każdemu konsumentowi bez względu na jego przymioty osobiste, stopień rozeznania, czy należytą dbałość o własne interesy na etapie zawierania umowy (por. wyroki (...) z dnia 3 września 2015 r., C-110/14; z dnia 21 marca 2019 r., C-590/17). Dlatego też okoliczność, że posiadania przez kredytobiorców wyższego wykształcenia, nie pozbawia ich statusu konsumenta, ani ochrony prawnej. Zauważyć także należy, że wszyscy kredytobiorcy złożyli oświadczenia o świadomości skutków prawnych uznania umowy kredytu za nieważną i wynikających z tego konsekwencji, choć zgodnie z orzeczeniem (...) wydanym w sprawie C - 140/22, złożenie takiego sformalizowanego oświadczenia nie jest konieczne do unieważnienia umowy kredytu, a co dopiero przesłankowego stwierdzenia nieważności umów kredytu. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Apelacyjny uznał podniesione przez pozwanego zarzuty naruszenia prawa procesowego za nietrafne. Przechodząc do oceny podniesionych przez apelującego zarzutów naruszenia prawa materialnego, również te zarzuty Sąd II instancji uznał za niezasadne. Podkreślenia wymaga, że wszyscy kredytobiorcy w imieniu, których działał powód złożyli oświadczenia o świadomości skutków prawnych uznania umowy kredytu za nieważną i wynikających z tego konsekwencji. Sąd Odwoławczy mając na uwadze przytoczone wcześniej orzeczenia (...), tj. C-140/22 oraz C-520/21, stoi na stanowisku, że dochodzone przez powoda roszczenia były wymagalne i skuteczne, co zostało szczegółowo omówione we wcześniejszej części uzasadnienia. Wobec czego zarzut naruszenia art. 22 1 k.c. w zw. z art. 65 § 1 k.c. w zw. art. 385[1] § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 dyrektywy 93/13/EWG w zw. z art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zw. z art. 87 ust. 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, nie mógł się ostać. Chybiony był także podniesiony zarzut naruszenia art.
k.c. Po pierwsze, umowy kredytowe nie zostały przez strony indywidualnie uzgodnione, a do odmiennej konkluzji nie prowadzi analiza wniosku o udzielenie kredytu, jak i umowy kredytowej. Art.
stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej. O indywidualnym uzgodnieniu spornych postanowień nie świadczy wybór przez kredytobiorcę określonego produktu oferowanego przez Bank, tj. kredytu waloryzowanego kursem (...). Zakreślenie we wzorcu wniosku stosownego pola w rubryce „waluta kredytu” nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm waloryzacji. Wniosek kredytowy nie określał klauzuli indeksacyjnej, nie zawierał informacji o tym, kto i w jaki, na podstawie jakich czynników, będzie ustalał kursy wymiany. Znajomość przez kredytobiorców warunków ujętych we wzorcu umowy i oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że sporne postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez „rzeczywisty wpływ” należy bowiem rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Sama znajomość przez konsumenta treści danego postanowienia i jego rozumienie, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna. Kredytobiorcy, którzy zeznawali w sprawie wskazywali, że nie mieli możliwości negocjowania treści umowy. Nie podlegała ona modyfikacjom. Pozwany nie udowodnił, że prowadził negocjacje z pozostałymi kredytobiorcami co do poszczególnych postanowień umowy i że w wyniku tych negocjacji konkretne zapisy umowy otrzymały inne brzmienie niż wskazane we wzorcu umownym. Po drugie, zakwestionowane przez powoda postanowienia kształtują prawa i obowiązki kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Pozwany zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego, nie wskazując w umowie kryteriów czy przesłanek ustalania kursu walut. Tym samym Bank miał pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych przez kredytobiorców i ustalaniem różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy), która stanowiła jego zysk. Zakwestionowane postanowienia umowy kredytu wyczerpują dyspozycję art.
k.c., gdyż mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W analizowanych postanowieniach brak jest oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję. Uznanie powyższego mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art.
nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego (por. wyrok SA w Łodzi z dnia 19 maja 2021 r., I ACa 931/20; wyrok SA w Łodzi z dnia 3 listopada 2021 r., I ACa 835/20; wyrok SA w Łodzi z dnia 5 października 2021 r. I ACa 1342/20), jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów, które były analogiczne do tych będących przedmiotem sporu w niniejszej sprawie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, tj. determinowana określonymi czynnikami ekonomicznymi, nieujawnionymi konsumentowi. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114). Wbrew twierdzeniom apelującego, nałożony na bank obowiązek publikowania tabel kursowych wynikający z at. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bakowego, nie uniemożliwiał swobodnego określania ich wysokości przez pozwanego. Wskazany przepis nie definiuje w jaki sposób, na podstawie jakich czynników tabele kursowe miały być konstruowane. Ponadto, (...) w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) wskazał, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładnia art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt 4 sentencji). Kredytobiorca czy pożyczkobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie lub umowę z klauzulą waloryzacyjną, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie (wyrok (...) z dnia 20 wrześnie 2017 r., A. C.-186/16, pkt 50.). Z tych względów kredytodawca musiał kredytobiorcy przedstawić możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy, czemu pozwany nie sprostał. Co prawda, wszyscy kredytobiorcy podpisali oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego. Jednakże mając na całokształt zgromadzonego materiału dowodowego Sąd Apelacyjny ocenił, iż nie można uznać, że kredytobiorcy zostali w sposób wyczerpujący poinformowani o ryzyku kursowym. Sąd wziął przy tym wziąć pod uwagę, że oświadczenia te stanowiły gotowe wzorce umowne, które kredytobiorcy musieli podpisać, żeby zawrzeć umowę kredytową, bądź były zawarte bezpośrednio w umowie kredytowej, a ich treść jest bardzo ogólna i nie sposób w oparciu o nią ustalić, jakie faktycznie informacje zostały udzielone kredytobiorcom. Pozwany nie złożył do akt sprawy dowodów potwierdzających zapoznanie kredytobiorców z symulacjami wzrostu wysokości raty i całego salda kredytu w przypadku wzrostu kursu (...), nie mówiąc już o drastycznym wzroście kursu (...). Podobnie nie przedstawił dowodów wykazujących przedstawienie kredytobiorcom wykresu obrazującego stosunek złotówki do franka szwajcarskiego w perspektywie kilku lat przed zawarciem umowy kredytu. W ocenie Sądu Apelacyjnego warunki udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i zasady spłaty kredytu, z którymi zapoznano kredytobiorców, obejmowały treść projektu umowy i postanowienia regulaminu w wersji obowiązującej w dacie podpisania umowy, a deklarowana świadomość ryzyka kursowego dotyczyła wiedzy innej niż ta, że kursy walut podlegają wahaniom i w razie ich wzrostu wzrośnie obciążenie kredytobiorcy. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Zdaniem Sądu Apelacyjnego pozwany bank nie przekazał kredytobiorcom w sposób pełny i rzetelny, że ryzyko kursowe nałożone na konsumenta w związku z zawartą umową kredytową jest w zasadzie niczym nieograniczone. Chodziło przy tym nie tylko o proste konsekwencje zmiany kursu franka szwajcarskiego, ale o dane związane ze stanem obu walut, ich relacjami w przeszłości oraz prognozami ich kursów na przyszłość w perspektywie czasowej. Nie można przy tym zapominać, że wszyscy przesłuchani w sprawie kredytobiorcy wskazywali, że byli zapewniani o bezpieczeństwie takiego kredytu, stabilności waluty (...) i ewentualnych niewielkich wahaniach kursu (do 3 złotych). W konsekwencji nie można uznać, że kredytobiorcy zostali właściwie poinformowani o ryzyku kursowym. Ponadto pracownicy banku nie mieli możliwości informowania potencjalnych kontrahentów o sposobie budowania tabeli kursowej i wyznaczania kursu wymiany walut, gdyż proces ten nie został zdefiniowany w żadnym dokumencie bankowym i mógł być w sposób arbitralny zmieniany przez pozwanego w dowolnym momencie trwania umowy kredytowej. Ze spornej umowy nie wynikają w ogóle zastrzeżenia (kryteria), że kurs walut z własnych tabel Banku miał być rynkowy, czy rozsądny (sprawiedliwy). Irrelewantna w tym kontekście jest zatem ewentualna praktyka pozwanego i faktyczne działania przy tworzeniu tabel kursowych, gdyż takie zachowania nie wynikały z treści umowy i - jako wynikające ze swobodnej decyzji kredytodawcy - mogły być w każdej chwili dowolnie zmienione. Okoliczność, że w datach podpisywania przez kredytobiorców w imieniu, których działał powód, umów kredytowych, nie istniały przepisy prawa nakładające na banki obowiązek szczegółowego informowania konsumentów o ryzyku kursowym związanym z zawarciem takich umów, nie oznacza, że obowiązek taki na banku nie spoczywał. Obowiązki informacyjne banków w okresie zawierania umowy, wywodzić należy ze szczególnej ich funkcji oraz z przepisów dyrektywy 93/13. Z ogólnych zasad uczciwości i rzetelnego traktowania konsumenta wynika, że profesjonalista, który jest przedsiębiorcą, będący stroną niewątpliwie silniejszą i dysponującą wyspecjalizowaną wiedzą w zakresie ekonomii i finansów, działając w sposób rzetelny, staranny i według najlepszej wiedzy i proponując konsumentowi produkt, z którym może wiązać się nieograniczone ryzyko ekonomiczne powinien konsumenta o tym wyczerpująco poinformować. Obowiązek informacyjny banku określany jest jako ponadstandardowy, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji (tak SA w Katowicach w wyroku z 17.11.2020 r., I ACa 358/19, LEX nr 3120058 ). Fakt, iż kredyty waloryzowane do waluty obcej cieszyły się dużym zainteresowaniem konsumentów, nie obniżał standardów obowiązków informacyjnych nałożonych na banki. Jednocześnie profesjonalna instytucja bankowa, jaką jest pozwany, powinna móc przewidzieć, że w długoterminowym okresie mogą nastąpić znaczące zmiany kursu waluty zależnie od zmieniających się czynników gospodarczych i politycznych, w tym kryzysów ekonomicznych. Jeżeli podmiot profesjonalny, jakim jest bank, nie mógł przewidzieć tak drastycznego wzrostu kursu (...), to tym bardziej, takiej możliwości nie mieli konsumenci, którzy nie są profesjonalistami, a dodatkowo otrzymywali od pracowników pozwanego zapewnienia o stabilności waluty (...) i bezpieczeństwie takiego kredytu. W związku z powyższym należy stwierdzić, że w spornych umowach, wbrew stanowisku apelującego doszło do ukształtowania praw i obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami z rażącym naruszeniem ich interesów, przy czym owo rażące naruszenie interesów wyraża się również w tym, że nie byli w stanie ocenić ryzyka, z jakim wiąże się zawarcie umowy kredytu indeksowanego kursem (...). Sąd Apelacyjny odmiennie niż Sąd Okręgowy, uznaje, iż sporne postanowienia umowne określają główny przedmiot umowy. Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy”, w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) (...), pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33, dnia 20 września 2017 r., w sprawie C - 186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art. 385
k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Przy czym zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG, który przewiduje, że „...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”. Prawo unijne stoi na przeszkodzie wszelkiemu "naprawianiu" nieuczciwych postanowień umownych wyłącznie na podstawie art. 65 k.c., w celu złagodzenia ich nieuczciwego charakteru, nawet przy zgodnej w tym zakresie woli obu stron kontraktu (por. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r. C-212/20). W powołanym orzeczeniu Trybunał wskazał, że art. 5 i 6 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG należy intepretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W motywach powyższego wyroku zwrócono uwagę, że możliwość wykładni klauzuli waloryzacyjnej w celu złagodzenia jej nieuczciwego charakteru przez wprowadzenie do niej ogólnego pojęcia "wartości rynkowej" waluty obcej wykorzystanej do waloryzacji prowadzi do zmiany treści postanowienia dotyczącego waloryzacji, ponieważ prowadziłaby do zmiany jego rozumienia poprzez wprowadzenie odesłania do "wartości rynkowej" waluty obcej, tymczasem warunek nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana. Podkreślono ponadto, że art. 65 k.c., który zawiera ogólne reguły wykładni, nie stanowi przepisu prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym w rozumieniu dyrektywy, a zasada braku skutku nieuczciwego warunku, przewidziana w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, nie może zostać podważona przez względy związane z okolicznościami, w jakich dana umowa została zawarta i wykonana. Jedynie zatem uzupełniająco wypada zaznaczyć, iż w toku niniejszego postępowania strona pozwana nie zaoferowała żadnych dowodów, które pozwalałyby ustalić wspólny, zgodny zamiar stron w zakresie postulowanego uzupełnienia umowy. Wbrew argumentom przywołanym przez pozwany bank w ramach zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego tj. tj. 65 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. nie jest możliwe uzupełnienie luk powstałych po wyeliminowaniu z umowy postanowień uznanych za niedozwolone w drodze wykładni umowy, czy też przepisów ogólnych. Art. 358 § 2 k.c. wszedł w życie dopiero w dniu 24 stycznia 2009 roku (Dz. U. Nr 228, poz. 1506), co już samo przez się wyklucza jego zastosowanie, co do umów kredytowych zawartych przed datą rozpoczęcia jego obowiązywania, w świetle regulacji art. 385 2 k.c. Wypada wskazać, że W. K. i M. K. zawarli umowę kredytu w dniu 18 lutego 2009 roku, czyli w dacie kiedy już obowiązywał przepis art. 358 §2 k.c. Jednakże okoliczność ta nie wpływa na możliwość zastosowania tego przepisu w celu uzupełnienia powstałej w umowie luki. Należy tutaj uwzględnić, że przepis art. 358 § 2 k.c. nie został przez ustawodawcę przewidziany jako przepis mogący zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez profesjonalistów z konsumentami (tak: Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 12 września 2022 roku, sygn. akt V ACa 401/21). Dodatkowo analizowany przepis stanowi element regulacji dotyczącej spełnienia przez dłużnika świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Tymczasem w realiach sporu sumy kredytów zostały wyrażone oraz spełnione przez bank w walucie polskiej, i w tej walucie spełniane były świadczenia kredytobiorców. Ewentualne zawarcie przez kredytobiorców aneksów na podstawie których mogli spłacać raty kredytu bezpośrednio w walucie (...), nie wpływa na ocenę spornych postanowień, gdyż oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone, po myśli art.
uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. , III CZP 29/17). Zaś na dzień zawarcia umowy kredytowej kredytobiorcy nie mieli możliwości dokonywania spłat rat bezpośrednio we franku szwajcarskim, tylko byli zmuszeni dokonywać spłat za pośrednictwem banku i tabel kursowych ustalonych arbitralnie przez pozwany bank. Jednocześnie podkreślenia wymaga, że wypłacona kredytobiorcom kwoty kredytu zostały przeliczona na (...) wg kursu ustalonego dowolnie przez bank. Tym samym pozwany mógł dowolnie ustalić wysokość zobowiązań konsumentów. W konsekwencji podzielić należy stanowisko Sądu I instancji, że okoliczności rozpoznawanej sprawy nie pozwalały stwierdzić możliwości obowiązywania przedmiotowej umowy bez postanowień uznanych za abuzywne. Postanowienia te, określając oparty na ryzyku kursowym mechanizm indeksacji, determinowały charakter umowy oraz fakt jej zawarcia, stanowiły jej essentialia negotii, bez których umowa nie mogłaby funkcjonować w dotychczasowym kształcie. Niemożliwe byłoby zastąpienie abuzywnej klauzuli dotyczącej zasad ustalania kursu kupna waluty, na podstawie którego wyliczana jest wysokość kwoty kredytu, dyspozytywnymi przepisami prawa krajowego wobec ich braku. To z kolei oznacza, że utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie było możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). W dalszej kolejności należy stwierdzić, że przy określaniu konsekwencji stwierdzenia całkowitej nieważności (bezskuteczności) umowy należy mieć zawsze na uwadze to, że nieważność umowy może potencjalnie zagrażać interesom konsumenta kredytobiorcy, zważywszy że wiąże się to co do zasady – jak wielokrotnie podkreślał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – z podobnymi następstwami jakie zachodzą w przypadku postawienia pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan w stan natychmiastowej wymagalności, skoro położenie prawne stron umowy określają wówczas przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu. Nie jest wykluczone zastąpienie nieuczciwego warunku umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jednakże dotyczy to tylko sytuacji, w której brak zastąpienia pociągałby za sobą unieważnienie umowy w całości i narażał konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki - gdyż wówczas dochodziłoby do prima facto do penalizacji kredytobiorcy, a nie kredytodawcy (por. wyroki z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 80-84, z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 33, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17, A. B. i B., pkt 56-58, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 60-61, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank). W powołanym już wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził ponadto, że ocena, czy unieważnienie umowy naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, musi być dokonywana w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy (pkt 50), co oznacza, iż miarodajne są skutki, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia umowy wynikałyby z jej unieważnienia. Wywiedziono, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości (pkt 55, 67), czyli obstawiać przy tej nieważności, a wówczas zastąpienie niedozwolonej klauzuli również nie wchodzi w rachubę. Doprecyzowano także, że wyłączone jest zastąpienie luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które to unormowania nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (pkt 61-62). Jeśli natomiast prawo krajowe nie przewiduje przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę, które mogłyby wypełnić zaistniałe luki w umowie, konsument, który sprzeciwia się unieważnieniu umowy, ma jeszcze możliwość usanowania postanowienia niedozwolonego poprzez następcze wyrażenie dobrowolnej i świadomej zgody na włączenie go do treści umowy (pkt. 53) – (tak również w wyroku (...) z dnia 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C. i V. C.). Uwzględniając stanowisko powoda, a także fakt, iż wszyscy kredytobiorcy złożyli oświadczenia o świadomości skutków uznania umowy kredytu za nieważną i wynikających z tego konsekwencji, Sąd II instancji doszedł do przekonania, że nie istnieje możliwość ani też nie ma potrzeby z punktu widzenia interesów strony powodowej, utrzymania w mocy umowy stron, z której ze względu na ich abuzywność wyeliminowano postanowienia określające główne świadczenia stron. Pozwany Bank nietrafnie zarzuca także Sądowi I instancji wadliwe zastosowanie przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia, tj. art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. W świetle stanowiska zaprezentowanego w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 (OSNC 2021/9/56), trwała bezskuteczność (nieważność) umowy jest równoznaczna ze stanem, w którym "czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia" w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. (condictio sine causa) oraz "nieważnością czynności prawnej" w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. Jednocześnie sformułowanie art. 411 pkt 1 in fine wprost wskazuje, że świadczenie spełnione sine causa (art. 410 k.c.) podlega zwrotowi niezależnie od tego czy świadczący wiedział, czy też nie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany. Nie można również pominąć okoliczności, że kredytobiorcy wykonywali swoje świadczenia pod przymusem finansowym, mogącym skutkować wypowiedzeniem umowy i postawieniem całego kredytu w stan wymagalności. Bezzasadny pozostaje także zarzut naruszenia przepisów art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., gdzie pozwany wskazywał, że ewentualne odsetki za opóźnienie od zasądzonego świadczenia winny być zasądzone od dnia jednoznacznego oświadczenia przez kredytobiorców w zakresie dalszego trwania umowy, po pouczeniu o skutkach łączących się z nieważnością umowy. Roszczenie powoda oparte na przepisach art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. powstało z chwilą, kiedy brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a wobec jego bezterminowego charakteru – wymagalność określona została na podstawie art. 455 k.c. (...) w wyroku z dnia 15 czerwca 2023 roku w sprawie C-520/21, LEX nr 3568733, jednoznacznie wskazał, że odsetki od kwoty żądanej przez konsumentów od banku w związku ze stwierdzeniem nieważności umowy kredytowej tytułem zwrotu uiszczonych rat kredytu na rzecz banku należą się od dnia wezwania do zapłaty. Tożsame stanowisko wynika również z treści wyroku (...) z dnia 7 grudnia 2023 roku w sprawie C-140/22. Wezwanie do zapłaty nienależnie pobranych przez pozwanego świadczeń zostało zawarte w pozwie. Odpis pozwu doręczono pozwanemu w dniu 30 kwietnia 2018 roku (k. 451). Zatem, orzeczenie przez Sąd Okręgowy, odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 1 maja 2018 roku, było prawidłowe. Chybiony był także zarzut naruszenia art. 498 § 1 i 2 w zw. z art. 499 k.c. przez ich niezastosowanie. Zgodnie z art. 203 1 k.p.c. pozwany ma uprawnienie do zgłoszenia zarzutu potrącenia przysługującej jemu wierzytelności z wierzytelnością dochodzoną przez powodów. Zarzut potrącenia ma charakter obrony, a nie jest zgłaszany w celu dochodzenia roszczeń. Tymczasem w niniejszej sprawie pozwany dokonał odwrócenia ról i wskazał, że powodowie, tj. D. W., K. K., E., S., A., W. i K. N., J. i T. M., którzy zostali pozwani w innych postępowaniach sądowych przez bank, złożyli w tamtych postępowaniach, oświadczenia o potrąceniu przysługujących im wierzytelności z wierzytelnością dochodzoną przez bank, co winno skutkować oddaleniem powództwa powodów w tej sprawie. Stanowisko pozwanego, nie mogło zostać uznane za trafne. Sąd Apelacyjny wskazuje, że jedynie gdyby to pozwany w przedmiotowym postępowaniu zgłosił zarzut potrącenia przysługującej jemu wierzytelności, tj. wierzytelności banku względem kredytobiorców, to zarzut ten, o ile zostałby skutecznie zgłoszony pod względem procesowym, jak i materialnym, mógłby być merytorycznie rozpoznawany (i oceniany czy zasługuje na uwzględnienie czy też nie w przedmiotowym postępowaniu). Brak jest zaś możliwości oddalenia roszczenia powodów (czy to w całości, czy też w części), ze względu na zgłoszenie przez nich w innych postępowaniach sadowych zarzutu potrącenia względem wierzytelności dochodzonych tam przez bank, w sytuacji gdy postępowania te nie są prawomocnie zakończone, a zatem nie ma pewności czy te zarzuty potrącenia zostaną uwzględnione. Natomiast rzeczywiście rzeczą pozwanego jest, aby obecnie - kiedy wyrok zasądzający na rzecz poszczególnych powodów określone świadczenia jest już prawomocny - zwrócić na to uwagę sądom orzekającym w tamtych sprawach i podjąć określone akcje procesowe. Nie jest jednak rolą Sądu w niniejszej sprawie, aby wskazywać pozwanemu – reprezentowanemu przecież przez profesjonalnego pełnomocnika – jakie to mają być działania prawne. Konkludując, Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony pozwanej jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c. Rozstrzygając o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Odwoławczy uwzględnił, że powodem w przedmiotowej sprawie było Stowarzyszenie na rzecz (...) w K. działające na rzecz wielu kredytobiorców. Zsumowana wartość przedmiotu sporu wskazana w pozwie wynosiła ponad 2.000.000 zł, tym samym wartość przedmiotu zaskarżenia, uwzględniając, że pozwany zaskarżył wyrok w całości, także wynosiła ponad 2.000.000 zł (zresztą zostało to wprost określone w apelacji). O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji rozstrzygnął w oparciu o treść art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 98 § 1 1 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., których wysokość ustalił na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 8 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r., poz. 1935, t.j).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.