Sygn. akt I ACa 661/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 lutego 2014 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Jerzy Nawrocki Sędzia: Sędzia
§ 6umowy.
Na nieporozumieniu oparte są zatem zarzuty zmierzające do zakwestionowania ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji oraz decyzji procesowych w zakresie wniosków dowodowych, zmierzających do wykazania charakteru przedmiotowej umowy, w tym intencji stron i celu przedmiotowego stosunku umownego. Nie budzą one bowiem żadnych wątpliwości w kontekście treści umowy z dnia 28 czerwca 2002 roku, z której wynika jednoznacznie, że zarządca zobowiązany jest wykonywać powierzony mu zarząd ze szczególną starannością wymaganą przy prowadzeniu działalności gospodarczej (§ 7 ust. 1). Ponadto charakter przedmiotowej umowy potwierdza zakres czynności powierzonych zarządcy (§ 5 ust. 1 i 2). Nie można jednak przyjąć – jak zdaje się sugerować skarżący – że wskazanie kryteriów oceny efektywności zarządzania przedsiębiorstwem jest zupełnie indyferentne, a zatem nie ma żadnego znaczenia dla oceny prawidłowości wypełniania funkcji zarządczych w kontekście przyczyn rozwiązania umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem. Niewątpliwie bowiem staranne działanie może być również oceniane na podstawie obiektywnych kryteriów, którymi w realiach sprawy są bez wątpienia kryteria efektywności zarządzania,
§ 6umowy.
Ma to szczególne znaczenie, biorąc pod uwagę modyfikację poziomu należytej staranności, o której mowa w art. 355 k.c. Niewątpliwie bowiem strony mają kompetencję do określenia wyższego poziomu staranności w umowie, co też uczyniły poprzez zapis w § 7 ust. 1 umowy. W tym kontekście szczególne znaczenie należy przypisać przepisom normującym umowę o zarządzanie przedsiębiorstwem zawartych w rozdziale 8a ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych (t.jedn: Dz.U. z 2013 r., poz. 1384, dalej: ustawa o przedsiębiorstwach państwowych). Zgodnie z art. 45a ust. 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych organ założycielski może powierzyć zarządzanie przedsiębiorstwem państwowym osobie fizycznej lub prawnej. Przedmiot umowy o zarządzanie został określony w ust. 3 powołanego przepisu. Na jego podstawie wskazana umowa powinna zawierać w szczególności: 1) obowiązki zarządcy w zakresie bieżącego zarządzania oraz zmian i usprawnień w przedsiębiorstwie; 2) zasady wynagradzania zarządcy, z uwzględnieniem przepisów ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (Dz. U. z 2013 r. poz. 254); 3) kryteria oceny efektywności zarządzania; 4) odpowiedzialność za powierzone przedsiębiorstwo. Na podstawie art. 45c ust. 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych organ założycielski może rozwiązać ze skutkiem natychmiastowym umowę o zarządzanie przedsiębiorstwem, jeżeli: 1) zarządca w związku z zarządzaniem przedsiębiorstwem dopuszcza się rażącego naruszenia prawa; 2) przedsiębiorstwo państwowe przez co najmniej 3 kolejne miesiące nie wypełnia zobowiązań wobec Skarbu Państwa z tytułu podatków; 3) zarządca w sposób istotny naruszył postanowienia umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem. Rację ma Sąd pierwszej instancji wskazując, że do umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem zastosowanie znajdą przepisy o zleceniu na podstawie odesłania zawartego w art. 750 k.c. Nie zmienia to jednak faktu, że w pierwszej kolejności zastosowanie znajdą powołane przepisy ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. W art. 45a ust. 3 powołanej ustawy wskazano zakres przedmiotowy umowy. W kontekście niniejszej sprawy szczególne znaczenie należy przypisać obowiązkowi zawarcia w jej treści kryteriów oceny efektywności zarządzania, które zostały określone w § 6 umowy. Skoro ustawodawca zawarł w ustawie o przedsiębiorstwach państwowych katalog elementów, które powinny być zawarte w umowie o zarządzanie przedsiębiorstwem to należy uznać, że tym elementom przyznał istotne znaczenie. W ocenie Sądu Apelacyjnego stanowią one essentialia negotii przedmiotowej umowy, a zatem ich określenie jest obligatoryjne. Prowadzi to do jednoznacznej konkluzji, że wskazane w umowie kryteria oceny efektywności zarządzania mają zasadnicze znaczenie przy ocenie realizacji obowiązków umownych powoda, a zatem nie sposób pominąć ich znaczenia. Nie deprecjonuje to wniosku o tym, że umowa o zarządzanie przedsiębiorstwem w rzeczywistości generuje zobowiązanie starannego działania, bowiem określone kryteria stanowią pomocniczy element oceny, w tym znaczeniu, iż obowiązkiem zarządcy jest nie tyle ich osiągnięcie, co staranne działanie, które w kontekście przedmiotowych kryteriów podlega ocenie. Jak wynika z opinii biegłych – o czym będzie jeszcze mowa poniżej – kryteria te nie zostały osiągnięte, zaś brak podstaw do przyjęcia, że taki stan rzeczy był związany z wyjątkowymi okolicznościami, uniemożliwiającymi ich osiągnięcie, nawet przy zachowaniu poziomu należytej staranności, do której zachowania zobowiązany był K. M.. Jak wskazano wyżej, jedną z przesłanek rozwiązania umowy ze skutkiem natychmiastowych jest istotne naruszenie istotnych postanowień umowy przez zarządcę. Powołany art. 45c ust. 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych wskazuje okoliczności uzasadniające natychmiastowe zerwanie umowy przez organ założycielski (wyrok SN z 28.02.2013 r., III CSK 154/12, LEX nr 1314356). W ocenie Sądu Apelacyjnego do takiego naruszenia doszło, co stanowiło podstawę skutecznego rozwiązania umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem. W tym kontekście nie budzą wątpliwości wnioski zawarte w uzasadnieniu Sądu pierwszej instancji, które oparte są na wszechstronnej ocenie materiału dowodowego, a ponadto realizują dyrektywy doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania. W pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutów obrazy przepisów postępowania, które – zdaniem skarżącego – miały wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu drugiej instancji w rzeczywistości stanowią one jedynie polemikę z prawidłowo poczynionymi ustaleniami faktycznymi, opartymi na swobodnej ocenie dowodów realizującej wymagania opisane w art. 233 § 1 k.p.c. Biorąc pod uwagę powyższe wywody, nie może budzić wątpliwości bezzasadność zarzutów skarżącego dotyczących naruszenia przepisów postępowania w zakresie oddalenia wniosków dowodowych z zeznań świadków A. K.
(2)i Z. P. (k. 973v, 1082v). Należy zgodzić się ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, że na tym etapie postępowania zasadne było zastosowanie zasady prekluzji dowodowej. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie w powołanym w treści środka odwoławczego wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2008 r. (V CSK 125/08), zgodnie z którym zobowiązanie do zgłoszenia wszelkich wniosków dowodowych wymusza pełną aktywność dowodową w wyznaczonym terminie i nie uprawnia do zgłaszania tego rodzaju wniosków w terminie późniejszym, poza wypadkami, gdy strona wykaże, iż nie mogła danego wniosku zgłosić wcześniej. Niemożność ta – zdaniem Sądu Najwyższego – musi jednak mieć charakter obiektywny, nie dotyczy zatem wypadków przeoczenia określonej koncepcji obrony, możliwej do podjęcia w terminie wyznaczonym na składanie wniosków dowodowych. Nie stanowi takiej przyczyny, w ocenie Sądu Apelacyjnego, fakt wywołania opinii biegłych, z których wynika rzekomo potrzeba oceny umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem w kontekście celu jej zawarcia oraz intencji stron temu towarzyszących. Podkreślić należy, że Sąd pierwszej instancji nie zakwestionował stanowiska, że przedmiotowa umowa ma charakter umowy starannego działania, zatem oddalenie przedmiotowych wniosków dowodowych było zasadne. Nie tylko nie zmierzały one do wykazania okoliczności istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia, ale nadto powód nie wykazał żadnych obiektywnych przesłanek, które uzasadniałyby przeprowadzenie zawnioskowanych osobowych środków dowodowych na tym etapie postępowania, w szczególności, że uprzednio został już przeprowadzony dowód z zeznań Z. P.. Skarżący nadmiernie eksponuje okoliczności związane z celem zawartej umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem, a jak wskazano wyżej, Sąd Okręgowy przeprowadził w tym zakresie prawidłowe ustalenia faktyczne, które doprowadziły do właściwych wniosków. Nie zasługują również na uwzględnienie zarzuty związane z pominięciem przy dokonywaniu ustaleń faktycznych części zeznań A. K.
(1), Z. P. oraz powoda K. M.. Należy wskazać, że świadek A. K.
(1)zeznawał na okoliczności związane ze sposobem zarządzania przedsiębiorstwem przez K. M. w okresie, gdy był przewodniczącym rady nadzorczej, z której to funkcji został odwołany z dniem 1 lutego 2006 roku (k. 449). W tym kontekście nie budzi wątpliwości, że w stosunku do powoda nie były kierowane zastrzeżenia w związku z wykonywaniem przez niego funkcji zarządcy, zaś jego współpraca z radą nadzorczą była prawidłowa. Nie sposób jednak twierdzić, że zeznania w tym zakresie mogą stanowić podstawę zakwestionowania prawidłowości rozwiązania umowy. Wprawdzie jedną ze wskazanych przyczyn był brak bieżącej współpracy z radą nadzorczą, jednakże Sąd pierwszej instancji prawidłowo podniósł, że ta okoliczność nie została wykazana i w tym zakresie zeznania świadka A. K.
(1)nie były kwestionowane. Nie mogą one jednak podważać prawidłowości ustaleń dokonanych przez biegłych powołanych w niniejszym postępowaniu, skoro z ich treści wyłania się ogólny obraz nieprawidłowego zarządzania przez skarżącego. W tym kontekście nie mają znaczenia okoliczności dotyczące rzekomego politycznego podłoża odwołania K. M. ze stanowiska zarządcy. Wskazać bowiem należy, że Sąd pierwszej dokonywał oceny prawidłowości rozwiązania umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem w odniesieniu do przyczyn rozwiązania wyeksponowanych w piśmie z dnia 12 kwietnia 2006 roku i w tym zakresie uczynił zadość zasadom wszechstronnego zbadania podstaw powództwa. W uzasadnieniu odniósł się bowiem do wszystkich przesłanek, przy czym niektóre z nich zakwestionował, co dotyczyło braku nadzoru właścicielskiego nad spółką zależną, braku bieżącej współpracy z radą nadzorczą oraz utraty zaufania organu założycielskiego do zarządcy (k. 1101v). Zasadność pozostałych przyczyn rozwiązania umowy została zaś wyczerpująco wyjaśniona. W treści apelacji powód kwestionuje również okoliczności związane z przygotowaniem pisma o rozwiązaniu umowy o zarządzaniu przedsiębiorstwem z dnia 28 czerwca 2002 roku. Należy mieć jednak na uwadze, że oświadczenie o rozwiązaniu umowy zostało złożone przed kompetentny podmiot, zgodnie z dyspozycją art. 45c ust. 1 pkt 3 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. W związku z tym nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia powoływane przez skarżącego okoliczności związane z obrotem korespondencji między M. P. a jednostkami organizacyjnymi Urzędu Wojewódzkiego w L.. Niewątpliwe jest bowiem, że ówczesny wojewoda W. Ż. złożył oświadczenie o rozwiązaniu z K. M. umowy, a – jak wskazano wyżej – nie budzi wątpliwości zaistnienie kilku przesłanek powołanych w piśmie jako zachowania prowadzące do istotnego naruszenia warunków przedmiotowej umowy. W tym kontekście nie sposób również uznać za zasadnego twierdzenia dotyczącego rzekomego braku wydania formalnego zarządzenia o rozwiązaniu umowy, skoro autentyczność podpisu na dokumencie z dnia 12 kwietnia 2006 roku nie była kwestionowana. Prowadzi to bowiem do wniosku o skuteczności przedmiotowego oświadczenia o rozwiązaniu umowy, ze wszystkimi konsekwencjami z tym związanymi. Odnośnie zarzutu dotyczącego braku uwzględnienia przy ocenie prawidłowości sprawowanego zarządu, korekty pierwotnego programu dokonanej pismem z dnia 29 września 2005 roku (k. 55-59) należy wskazać, że argumentacja powoda zawiera pewnego rodzaju sprzeczności. Z jednej strony skarżący wskazuje bowiem, że skoro organ założycielski zatwierdził pierwotny program z dnia 30 marca 2005 roku (k. 17-32), jest to równoznaczne z jego akceptacją, co miałoby prowadzić – zdaniem powoda – do wyłączenia odpowiedzialności za brak realizacji programu. Z drugiej zaś podnosi, że podstawę oceny powinna stanowić korekta programu, pomimo, że nie została zatwierdzona, gdyż brak zakwestionowania przedmiotowej korekty zmierza do konkluzji o jego faktycznej akceptacji. Abstrahując od wywodów skarżącego w tym zakresie należy przyjąć, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, iż skoro organ założycielski zatwierdził pierwotny program z marca 2005 roku, to wiążący dla oceny efektywności zarządzania przedsiębiorstwem jest wyłącznie program zatwierdzony. Bowiem tylko taki program może stanowić podstawę realizacji zakładanych wskaźników. Nie sposób zaś doszukiwać się przesłanki wyłączającej odpowiedzialność zarządcy na skutek zatwierdzenia przedmiotowego programu, bowiem jego celem jest prewencyjna możliwość oceny zakładanych efektów, skoro z brakiem zatwierdzenia pierwotnego programu, umowa wiązała możliwość rozwiązania umowy przez organ założycielski (§ 4 ust. 5 umowy). Nie zmienia to faktu, że do obowiązków powoda należało przygotowanie przedmiotowego programu w oparciu o istniejące dane ekonomiczne, a następnie jego realizacja. Odmienne stanowisko prowadziłoby do nielogicznego w skutkach wniosku, że zarządca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie planu, co jest sprzeczne z powierzeniem funkcji zarządczych na podstawie umowy o zarządzaniu przedsiębiorstwem, a ponadto niweczyłoby rzeczywistą funkcję kontrolną sprawowaną przez organ założycielski. Ma to szczególnie istotne znaczenie w kontekście tego, że przedmiotem zarządzania jest mienie publiczne, co w oczywisty sposób determinuje nie tylko uprawnienie, ale i obowiązek faktycznej kontroli przez organ założycielski nad czynnościami dotyczącymi tego mienia. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet przy przyjęciu jako podstawy oceny działalności K. M. jako zarządcy, korekty programu z września 2005 roku, zasadny jest wniosek o nieprawidłowym prowadzeniu zarządu, naruszającym postanowienia umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem. Z treści opinii biegłych P. G. i J. H. wynika jednoznacznie, że założone przez powoda wskaźniki nie zostały osiągnięte, zarówno w wersji zatwierdzonego programu z marca 2005 roku, jak i jego korekty (k. 587, 991-993). Prowadzi to do wniosku o bezzasadności zarzutu w tym zakresie. W tym miejscu wskazać należy ponadto, że następca K. M. – J. F., po objęciu zarządu znacząco poprawił wyniki finansowe przedsiębiorstwa. Prowadzi to do wniosku, że dołożenie należytej staranności przy wykonywaniu zarządu mogło wpłynąć na osiąganie lepszych wyników, niż te uzyskane przez powoda. Wpływ na taką sytuację miały bowiem czynności podejmowane już przez J. F., a polegające między innymi na modyfikacji warunków umownych, a w końcu na wypowiedzeniu umowy z (...). Zatem nie sposób uznać, że osiąganie lepszych wyników finansowych było obiektywnie niemożliwie, zaś konkluzja taka wynika również z treści opinii biegłych. Nie znajduje również potwierdzenia w materiale dowodowym zarzut wadliwego pominięcia przy orzekaniu zeznań świadków K. Ż., B. K. oraz J. Z.. Wskazać należy, że świadkowie zeznawali na okoliczności związane z ich obowiązkami oraz współpracą z zarządcą K. M., w szczególności w zakresie sporządzania prognoz dotyczących Zakładów (...) w P.. Należy jednak zauważyć, że nie mają one znaczenia dla oceny należytej staranności w zarządzaniu przez powoda w kontekście treści opinii biegłych dopuszczonych w niniejszej sprawie. Biegli zarzucili niestaranność w prognozowaniu oraz w braku wymaganych analiz dotyczących działalności zarządzanego przedsiębiorstwa. Nie jest to równoznaczne z brakiem analiz, jak zdaje się to sugerować skarżący w zarzucie zawartym w punkcie I tiret 4 apelacji. Należyta staranność w zarządzaniu nie ogranicza się bowiem do sporządzenia jakiejkolwiek analizy, bo takie były sporządzane i okoliczność ta nie była kwestionowana przez stronę pozwaną. W opinii biegłych, których wnioski prawidłowo zostały uwzględnione przez Sąd pierwszej instancji, wskazano, że w określone działania zarządzanego przedsiębiorstwa „można było zaangażować kapitał, jednak pod warunkiem przeprowadzenia dokładniejszych analiz” (k. 490). Ponadto powód „nie opracował, po połączeniu dwóch przedsiębiorstw precyzyjnego planu w zakresie produkcji drzewnej” (k. 801). Powyższe wywody prowadzą do jednoznacznego wniosku o bezzasadności przedmiotowego zarzutu, bowiem zakwestionowana została staranność w sporządzeniu przedmiotowych planów i analiz, czego podważyć nie mogą zeznania powyższych świadków. W tym miejscu konieczne jest odniesienie się do szeregu zarzutów dotyczących nieprawidłowego oparcia się przez Sąd pierwszej instancji na opiniach biegłych. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma podstaw do kwestionowania wniosków z nich płynących, w szczególności, że są one zbieżne w zakresie oceny czynności zarządczych powoda jako nieprofesjonalnych oraz charakteryzujących się brakiem dochowania należytej staranności (k. 480, 487, 491, 496, 593, 796, 798), co najmniej częściowego braku wykonania zakładanych parametrów stanowiących mierniki efektywności zarządzania (k. 493-494, 523v-524, 587, 800-801, 859-860, 866, 910-911, 922-924, 991-993, 996), nieprawidłowości w sprzedaży akcji (k. 559-562, 597, 797), zbyt późnego dokonywania korekt prognoz, nieprawidłowości w korektach oraz braku odpowiedniej reakcji na zmiany (k. 564, 597-598) oraz nieprawidłowości przy wykorzystaniu majątku obrotowego i aktywów trwałych oraz istnienia nadpłynności w przedsiębiorstwie (k. 586, 597, 794, 797, 799, 861). Należy zauważyć, że Sąd ma obowiązek wywołania opinii biegłego wówczas, gdy przy rozstrzygnięciu konieczne jest wykorzystanie wiadomości specjalnych. W realiach niniejszej sprawy nie ma wątpliwości, że okoliczności zarządzania przedsiębiorstwem państwowym w kontekście naruszenia warunków umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem z dnia 28 czerwca 2002 roku wymagały wiedzy z zakresu rachunkowości i organizacji zarządzania. Oczywiście opinie nie są wiążące dla Sądu w tym znaczeniu, że podlegają ocenie tak, jak każdy inny dowód, przy czym uzasadnione wątpliwości co do prawidłowości wniosków wynikających z opinii, bądź też zachodzące niejasności, sprzeczności, albo niepełność opinii, mogą prowadzić do skutecznego zakwestionowania tego środka dowodowego. Należy zauważyć, że strona powodowa w toku postępowania kwestionowała wywody wynikające z przedmiotowych opinii, w konsekwencji czego Sąd pierwszej instancji dopuszczał dowody z opinii uzupełniających, a ponadto w sprawie opiniowało trzech biegłych. Biorąc pod uwagę, że opinie te w zakresie zasadniczej oceny są zbieżne, zaś w treści opinii uzupełniających biegli podtrzymywali swoje wcześniejsze wywody, należy uznać, iż powód nie zakwestionował skutecznie tych środków dowodowych, które bez wątpienia miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. W tym kontekście zarzuty przekroczenia dyrektyw swobodnej oceny dowodów, czy wadliwego dokonania ustaleń faktycznych na podstawie przedmiotowych opinii biegłych (k. 475-496, 523v-525, 557-598, 790-801, 859-866, 906-924, 985-1017), należy uznać za wyłącznie polemiczne. Skarżący w treści apelacji w sposób lakoniczny odniósł się do głównych zarzutów wobec przedmiotowych opinii bez wskazania faktycznych sprzeczności zachodzących między nimi. Wprawdzie powoływał się na sprzeczność opinii z innymi środkami dowodowymi, jednakże Sąd pierwszej instancji prawidłowo przyznał pierwszeństwo dowodom z opinii, skoro zasadniczo się wzajemnie uzupełniają. Nie sposób zaś kwestionować ich prawidłowości na podstawie zeznań świadków, bądź powoda, z których treści wynika jedynie odmienna ocena oparta na subiektywnym przekonaniu, a nie na rzeczywistej analizie obiektywnych kryteriów zarządzania. W tym kontekście postępowanie Sądu Okręgowego nie zawierało błędów, co prowadzi do wniosku o braku podstaw do uwzględnienia zarzutów skierowanych do podważenia prawidłowości dokonanych ustaleń faktycznych oraz wniosków na nich opartych. Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut obrazy art. 84 ust. 1 i 2 w zw. z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.jedn: Dz.U. z 2010, Nr 90, poz. 594 z późn. zm.). Należy zauważyć, że Sąd pierwszej instancji w wyroku postanowił o zwrocie niewykorzystanej zaliczki na poczet strony pozwanej. W związku z tym brak orzeczenia, przeciwko któremu skierowano przedmiotowy zarzut. W ocenie Sądu Apelacyjnego nietrafny jest również zarzut obrazy prawa materialnego w postaci art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 746 k.c. i art. 750 k.c. oraz art. 45c ust. 1 pkt 3 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych poprzez niewłaściwe zastosowanie na skutek wadliwej wykładni umowy i błędnego przyjęcia, że doszło do istotnego naruszenia umowy, mającego stanowić ważny powód jej rozwiązania. Jak wskazano wyżej, istota umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem nie budzi wątpliwości, zatem nie zachodziły jakiekolwiek podstawy do kwestionowania prawidłowości wyroku Sądu pierwszej instancji w zakresie charakteru zobowiązania starannego działania, jaki generowała umowa z dnia 28 czerwca 2002 roku. Bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 65 § 2 k.c., bowiem w kontekście treści umowy nie zachodzą żadne wątpliwości w tym zakresie. Zresztą taki charakter umowy nie był kwestionowany przez strony. Rzekome naruszenie powołanego przepisu skarżący upatrywał w treści opinii biegłych, z których wynikać miała ocena czynności zarządczych powoda, z uwagi na brak osiągniętego rezultatu w postaci osiągnięcia mierników efektywności zarządzania,
§ 6umowy.
Niewątpliwie jednak Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił zarówno charakter przedmiotowego stosunku prawnego, jak i okoliczności wykonywania umowy przez K. M.. Zatem brak podstaw do stosowania art. 65 § 2 k.c. wobec niebudzących wątpliwości prawidłowych ustaleń co do charakteru przedmiotowej umowy. Powyższe powiązane jest również z przepisami art. 746 k.c. i art. 750 k.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego zasadne jest twierdzenie, że umowa o zarządzanie przedsiębiorstwem opisana w ustawie o przedsiębiorstwach państwowych jest umową o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c., co prowadzi do wniosku, iż nie jest wykluczone stosowanie do niej przepisów o zleceniu. Należy jednak zauważyć, że podstawą rozwiązania umowy z powodem był art. 45c ust. 1 pkt 3 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych, zatem art. 746 k.c. nie był w ogóle zastosowany. Wprawdzie Sąd a quo nie wykluczył takiej możliwości, jednakże w realiach niniejszej sprawy stosunek umowny nie został wypowiedziany, tylko rozwiązany na mocy przepisów szczególnych. Wobec tego brak podstaw do uwzględnienia zarzutu w tym zakresie. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 45c ust. 1 pkt 3 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. Sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, które uzasadnia konkluzję o naruszeniu przez powoda istotnych warunków umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem. Wprawdzie nie znalazły potwierdzenia wszystkie podstawy z powołanych w dokumencie rozwiązania, niemniej jednak Sąd drugiej instancji w całości podziela wnioski dotyczące naruszenia przez K. M. umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem z dnia 28 czerwca 2002 roku w postaci doprowadzenia poprzez niewłaściwe zarządzanie do pogorszenia określonych kryteriów oceny efektywności wymienionych w § 6 umowy oraz nieprawidłowej gospodarki aktywami przedsiębiorstwa. Okoliczności te znalazły potwierdzenie w treści uznanych za wiarygodne opinii biegłych i stanowią uzasadnioną podstawę rozwiązania umowy. W tym kontekście zarzuty powoda mają charakter jedynie polemiczny, a zatem nie mogły stanowić podstawy reformatoryjnego orzeczenia Sądu drugiej instancji. Na marginesie należy zaznaczyć, że podstawą oddalenia powództwa było istotne naruszenie warunków umowy o zarządzanie przedsiębiorstwem i w tym kontekście zarzut przedawnienia podniesiony przez stronę przeciwną nie miał znaczenia. Wskazać w tym miejscu można jedynie, że zastosowania nie znajdzie art. 751 k.c., pomimo dopuszczalności odpowiedniego stosowania przepisów o zleceniu. Z jego treści wynikają bowiem szczególne roszczenia, których termin przedawnienia wynosi dwa lata, zaś w realiach niniejszej sprawy przedmiotem żądania było nie tyle niewypłacone wynagrodzenie z tytułu zarządzania przedsiębiorstwem państwowym, co roszczenie odszkodowawcze z tytułu kwestionowanego przez stronę powodową rozwiązania umowy. W związku z tym przy ocenie terminu przedawnienia zastosowanie znajdą przepisy ogólne. Na podstawie art. 98 § 1, 3 i 4 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (t.jedn.: Dz. U. z 2013 r., poz. 490), Sąd Apelacyjny zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 5 400 złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji.