← Polska

I ACa 1514/23

Obsah (4)§ 1§ 2§ 3§ 4

Sygn. akt I ACa 1514/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 maja 2024 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: E. Ż. Protokolant: st. sekr. sąd. Magda

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne); nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Art.

§ 2k.c.

stanowi, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Z kolei, zgodnie z art.

§ 3k.c.

nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W myśl art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4 tej regulacji), a zatem na kanwie niniejszej sprawy na pozwanym. Zdaniem Sądu Okręgowego powodowie zawarli umowę o kredyt hipoteczny z pozwanym jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. Jak zauważył już z samej treści umowy kredytu wynika, że powodowie zawierając ją, działali jako osoby fizyczne. W żadnym miejscu w umowie nie ma odwołania do prowadzonych przez nich działalności gospodarczej zwłaszcza, że w dacie zawarcia umowy takiej działalności faktycznie nie prowadzili. To, że zawarcie umowy nie miało związku z prowadzoną działalnością gospodarczą potwierdziły zeznania powodów, którzy podali, że celem kredytu było pozyskanie środków na spłatę kredytu uzyskanego w (...) SA z przeznaczeniem na zakup i remont nieruchomości położonej w S.. W nieruchomości tej powodowie zamieszkiwali do roku 2018r., kiedy doszło do jej zbycia. Na etapie podejmowania decyzji i kupna nieruchomości, zawarcia umowy kredytowej, powodowie nie planowali prowadzić w niej działalności gospodarczej i faktycznie do dnia zbycia tej nieruchomości żadnej działalności gospodarczej nie prowadzili. Zdaniem Sądu Okręgowego spełniona została również przesłanka w postaci braku indywidualnie uzgodnionych w umowie łączącej strony klauzul waloryzacyjnych i zmiennego oprocentowania. Jak zauważył, z zeznań powodów wynika wprost, że umowa kredytu nie była negocjowana przez strony, a powodom przedstawiono do akceptacji gotowy wzorzec umowy. Powodowie faktycznie mieli wpływ jedynie na negocjowanie warunków kredytu w zakresie wysokości udzielonego kredytu, okresu kredytowania, czy sposobu zabezpieczenia kredytu. Umowa kredytowa została przygotowana przez bank i przedstawiona powodom w ich domu przez przedstawiciela banku i tego samego dnia podpisana. Zdaniem Sądu Okręgowego wskazane przez pozwanego w odpowiedzi na pozew okoliczności nie stanowią potwierdzenia, że postanowienia umowy zostały z powodami indywidualnie uzgodnione. Okoliczność, że powodowie sami wybrali walutę kredytu zaznaczając we wniosku pole CHF, chociaż mieli możliwość wyboru innych walut: PLN, USD, EUR, GBP a nadto złożyli oświadczenie, że został im przedstawiony w pierwszej kolejności kredyt hipoteczny w PLN i mając świadomość ryzyka kursowego oraz ryzyka zmiany stopy oprocentowania podjęli decyzję o wyborze tego kredytu nie dowodzi, że mieli oni wpływ na treść postanowień łączącej strony umowy. Sąd Okręgowy dokonując oceny dokumentów znajdujących się w aktach sprawy jak i zeznań w charakterze strony powodów stwierdził, że powodowie nie mieli realnego wpływu na postanowienia umowy, gdyż przedstawiony im został gotowy wzorzec umowy, stosowany przez pozwanego wobec wszystkich kredytobiorców uzupełniony jedynie o dane osobowe, a także o ustalone przez strony postanowienia dotyczące sumy kredytu i jego przeznaczenia, sposobu zabezpieczenia oraz czasu trwania umowy. Natomiast postanowienia dotyczące klauzul przeliczenia walutowego oraz zmiennego oprocentowania nie były przedmiotem negocjacji. Sąd Okręgowy wziął również pod uwagę, iż powodowie nie byli poinformowani w jaki sposób są ustalane tabele kursowe, na podstawie której następowało przeliczenie waluty w celu wypłaty kredytu oraz w oparciu o jaki kurs mieliby płacić raty kredytowe. Zdaniem Sądu tak ogólnikowo i niejasne brzmienie zapisu nie jest zrozumiałe dla przeciętnego konsumenta. W oparciu o powyższe zapisy nie jest on bowiem w stanie w sposób jasny, prosty i szybki oszacować wynikające dla niego z tej umowy, konsekwencje ekonomiczne (por. wyrok z dnia 20 września 2017 r., sygn. akt C-186/16 (Ruxandra Paula Andriciuc i inni). Następnie Sąd Okręgowy dokonał analizy zawartych w umowie klauzul przeliczenia walutowego pod kątem dalszych przesłanek skutkujących uznaniem powyższych postanowień za abuzywne. Zdaniem Sądu Okręgowego, nie sposób zdyskredytować stanowiska powodów w zakresie kierowanych przez przedstawiciela pozwanego zapewnień, że ryzyko walutowe związane z zaciąganym kredytem nie jest duże, a waluta szwajcarska jest walutą stabilną. Jak zauważył tego rodzaju informacje w odniesieniu do kredytów waloryzowanych w okresie zawierania umowy przez powodów były bowiem powszechnie przekazywane potencjalnym kredytobiorcom i reklamowane jako korzystne oraz bezpieczne rozwiązania. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że powód zwrócił się do pozwanego banku o udzielenie kredytu hipotecznego celem spłacenia innego kredytu mieszkaniowego właśnie z powodu reklam stosowanych przez pozwany bank wskazujących na posiadanie bardzo atrakcyjnego produktu bankowego. Istotnym jednak jest to, aby mimo takiego powszechnego przekonania i utrzymywanego stanu rzeczy popularności tzw. kredytów frankowych, pozwany jako oferent także ich udzielający, poza lansowaną atrakcyjnością produktu, przekazywał swoim klientom – a w niniejszej sprawie powodom – pełnej informacji w zakresie zagrożeń ekonomicznych, jakie wiążą się z wykorzystaniem w nich mechanizmu waloryzacji walutą obcą. W szczególności, aby w należyty i rzetelny sposób poinformował konsumentów – powodów o możliwościach odchyleń w kursach walut, które automatycznie będą wpływać na wysokość ich zobowiązania, prowadząc do możliwego ich wzrostu, i to w sposób nieograniczony. Tylko wyraźne poinformowanie o granicach tych wahań i takim właśnie ukształtowaniu wskazanych klauzul w umowie stron, zdaniem Sądu Okręgowego, mogłoby skutkować uznaniem ich za dozwolone. Pozwany jednak takiego postępowania w stosunku do powodów nie wykazał. Jednocześnie, Sąd Okręgowy nie podzielił jego stanowiska, że wystarczającym potwierdzeniem wywiązania się z obowiązku uprzedzenia kredytobiorców o skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju umową i poczynienia indywidualnych negocjacji w tym zakresie był fakt podpisania przez powodów oświadczenia o świadomości ryzyka walutowego. To, że podpisali oni oświadczenie takiej treści, w ocenie Sądu, nie świadczyło automatycznie o tym, że doszło do przekazania im powyższych informacji, i że mieli oni świadomość o całym spectrum ryzyka walutowego wynikającego z umowy. Sąd Okręgowy podkreślił, że powodowie zeznali, że przyczyną podjęcia przez nich decyzji o zawarciu spornej umowy kredytowej i czego zresztą strona pozwana nie kwestionowała była większa atrakcyjność tego produktu bankowego w stosunku do kredytów udzielanych w walucie polskiej jak i uzyskanego przez nich kredytu w banku (...) SA. Zdaniem Sądu Okręgowego zwykle doświadczenie życiowe wskazuje, że gdyby pozwany bank udzielał w tym zakresie rzetelnej informacji, podkreślając, że ryzyko walutowe na przestrzeni wielu lat jest znaczne jak i prezentował symulacje pokazujące najbardziej niekorzystne scenariusze, wówczas klienci nie decydowaliby się na tego typu kredyty, pomimo niższej raty początkowo nawet o kilkaset złotych. Samo złożone przez powodów oświadczenie ma charakter ogólnikowy, bowiem nie wskazuje precyzyjnie konsekwencji wahań CHF na rynku walutowym. Tym bardziej, że jak wynika z różnych opracowań naukowych w okresie od 2004 r. do jesieni 2008 r. miało miejsce postępujące, lecz w stabilnym tempie umacnianie się kursu złotego względem franka. W okresie od 2001 r. do połowy roku 2008 r. zmienność kursu walutowego CHF/PLN była niewielka i wahała się w przedziale między 7% a 15 % w skali roku. Stąd też ogólnikowe pouczenie o ryzyku zmiany kursu waluty kredytu w tamtych realiach gospodarczych faktycznie nie informowało konsumenta w sposób rzetelny i obiektywny o faktycznym zagrożeniu na jakie naraża się zawierając sporną umowę. Powodowie wskazali, że poprzedni kredyt uzyskany w Banku (...) SA również był powiązany z walutą obcą- frankiem szwajcarskim i ich dotychczasowe doświadczenie związane ze spłatą tego kredytu, utwierdzało ich w przekonaniu, że faktycznie frank szwajcarski jest walutą stabilną, a wahania kursu franka w stosunku do PLN są nieznaczne. Kolejno Sąd Okręgowy zauważył, że pozwany nie przedstawił, jakie elementy składały się na wysokość kursów waluty CHF, nie wynikały one z wewnętrznych procedur udzielania kredytu ani z oświadczenia powodów akceptującego wybór kredytu tego rodzaju. W tej sytuacji w ocenie Sądu Okręgowego należy przyjąć, że takie działanie uniemożliwiało ocenę przez powodów jego wpływu na wysokość zobowiązania. Sąd Okręgowy kolejno wyjaśnił, ze odwoływanie się do powszechnej praktyki ustalania kursów CHF w tabelach banków, które miały charakter rynkowy, nie mogło wpłynąć na zmianę stanowiska, że warunki spłaty kredytu nie zostały indywidualnie ustalone. Co więcej ustalenie czy kursy walut stosowanego przez pozwanego nie odbiegały od kursów rynkowych jest w zupełności irrelewantne dla rozstrzygnięcia, bowiem umowę zawartą między stronami należy oceniać na dzień zawarcia umowy i z pominięciem sposobu jej wykonywania. Z tych też względów – w ocenie Sądu Okręgowego - bez znaczenia dla niniejszej sprawy było wprowadzenie przez pozwany Bank od 1 lipca 2009 r., a zatem już po zawarciu umowy możliwości spłaty zaciągniętego kredytu waloryzowanego kursem CHF bezpośrednio w tej walucie z pominięciem kursów CHF ustalanych przez bank. Bezsprzecznie powodowie byli zobowiązani do dostosowania się do kursów ustalanych przez pozwanego. W ocenie Sądu Okręgowego zawarte w umowie kredytowej i przytoczone wyżej klauzule waloryzacyjne kształtowały prawa i obowiązki powodów – konsumentów, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy przez to, że pozwany, redagując postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania faktycznej wysokości rat kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. Umowa zawarta przez strony w żaden sposób nie precyzuje w jaki sposób miały być sporządzane tabele kursowe na podstawie których miała być ustalana rzeczywista wysokość świadczeń stron. Treść klauzul waloryzacyjnych pozostawia bankowi swobodę w kształtowaniu wysokości zobowiązania powodów. Zakwestionowane przez nich postanowienia umowne nie zawierały opisu mechanizmu waloryzacji w sposób, który pozwoliłby kredytobiorcom samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające z tych postanowień konsekwencje ekonomiczne. Przelicznik wypłaconych środków na rzecz powodów został ustalony w oparciu o kurs kupna obowiązujący w pozwanym banku z dnia wypłaty, zaś przelicznik spłaty poszczególnych rat kredytu został ustalony w oparciu o kurs sprzedaży obowiązujący w Banku w dniu wymagalnej spłaty. Zdaniem Sądu Okręgowego oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań powodów. Samo sprecyzowanie momentu indeksacji nie stanowiło zaś wystarczającego zabezpieczenia interesów konsumentów. Pozwany bank, poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty waloryzacji, uzyskał prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia powodów. Postanowienia te są zatem nietransparentne, nieprzejrzyste i trudne do zrozumienia, a poprzez możliwość dowolnego kształtowania przez pozwany bank kursu wymiany walut skutkują rażącą dysproporcją uprawnień kontraktowych na niekorzyść powodów, w sposób oczywisty godzą w dobre obyczaje. Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że kredytobiorca powinien mieć możliwość na podstawie jasnych kryteriów samodzielnie określić kurs waluty danego dnia, na co zwrócił uwagę Trybunał Sprawiedliwości wydając w dniu 18 listopada 2021 r. wyrok w sprawie C-212/20. Dobre obyczaje nakazują, aby koszty ponoszone przez konsumenta związane z zawarciem umowy były możliwe do oszacowania. Powodowie, z przyczyn obiektywnych, nie byli w stanie tego uczynić. Ponadto, w związku z przyjęciem w umowie innego kursu waluty CHF dla świadczenia pozwanego a innego dla świadczeń powodów, w sprawie mamy do czynienia ze stosowaniem dwóch różnych mierników wartości. Zdaniem Sądu Okręgowego przyjęta konstrukcja wypacza istotę waloryzacji i nie jest związana z zapewnieniem siły nabywczej świadczeń, gdyż nawet przy założeniu niezmienności kursu franka zobowiązanie kredytobiorcy wyrażone w złotych polskich rośnie. Różnica pomiędzy wysokością świadczenia które mieli spełnić powodowie (na podstawie kursu sprzedaży waluty CHF) a wysokością świadczenia wypłaconego przez Bank (na podstawie kursu kupna waluty CHF), która to różnica wynosi co najmniej kilka procent wskazuje na rażącą nie ekwiwalentność wzajemnych świadczeń stron – na korzyść strony silniejszej kontraktu, kosztem konsumenta. W konsekwencji, sporne postanowienia dotyczące indeksacji zakłócają równowagę między stronami umowy kredytowej oraz w sposób rażący naruszają interes powodów, w związku z czym, należało ocenić je jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd Okręgowy dalej wyjaśnił, że powodowie mieli prawo do wiążącego ustalenia wysokości kursów walut mających przesądzające znaczenie na wysokość świadczenia kredytobiorcy, a także ukształtowaniem umowy w ten sposób, że nawet przy braku jakiejkolwiek zmiany kursów walut, kwota zarówno kapitału i odsetek się zwiększa, gdyż naliczany jest koszt wynikający z faktu stosowania różnych mierników wartości (koszt spreadu). Kredytobiorca, choć jest informowany o ponoszeniu ryzyka zmiany stopy procentowej, a także o ponoszeniu ryzyka kursowego (przynajmniej formalnie), nie otrzymuje jednak informacji, że mechanizm stosowany przez kredytodawcę generuje koszt wynikający z faktu stosowania niejednolitego miernika wartości, ani że kursy walut, które stanowić będą podstawę ustalenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych ustalane będą jednostronnie przez kredytodawcę. Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany na gruncie kwestionowanych postanowień nie zachował wymaganej transparentności. Brak było bowiem odniesień i to w sposób przejrzysty co do sposobu funkcjonowania mechanizmu przeliczeniowego kwoty kredytu. Treść umowy, jak i regulaminu nie pozwalała powodom na samodzielne ustalanie tych parametrów, co więcej nie zawierała nawet kryteriów według których mogłaby ona dokonać tych przeliczeń, czy je weryfikować. Trzeba też zauważyć, że do faktycznej wymiany walut między stronami nie dochodziło. Z kolei, różnica między kursem kupna/sprzedaży ustalanych wyłącznie przez pozwanego, stanowi jego czysty dochód i dodatkowy ukryty koszt kredytu dla powodów (zob. SA w Warszawie wyrok z 7 maja 2013 r., VI ACa 441/13, LEX nr 1356719). Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że dla powyższej oceny prawnej, bez znaczenia jest również fakt zawarcia przez strony postępowania aneksu do umowy w dniu 22.03.2012 r., w którym strony wprowadziły możliwość spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji. Jak zeznali bowiem powodowie w momencie podpisywania aneksu nie mieli świadomości, iż umowa zawiera postanowienia abuzywne. Taką wiedzę uzyskali, wiele lat później po zawarciu aneksu, gdy problem kredytów indeksowanych i zawartych w nich klauzul niedozwolonych został nagłośniony medialnie. Jak natomiast stwierdził TSUE w sprawie C 19-20 -zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta a zatem warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nie istniejący, z tym skutkiem, że nie może on wywoływać skutków wobec konsumenta (wyrok z dnia 9 lipca 2020 r., Ibercaja Banco, C‑452/18, EU:C:2020:536, pkt 23 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 sądy krajowe są zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwych warunków umownych, aby warunki te nie wywierały, chyba że konsument się temu sprzeciwi, wiążących wobec niego skutków (wyroki: z dnia 9 lipca 2020 r., Ibercaja Banco, C‑452/18, EU:C:2020:536, pkt 24 i przytoczone tam orzecznictwo; a także z dnia 25 listopada 2020 r., Banca B., C‑269/19, EU:C:2020:954, pkt 29). Konsument ma jednak uprawnienie do niedochodzenia swoich praw, z tym skutkiem, że sąd krajowy musi uwzględnić, w odpowiednim przypadku, wolę wyrażoną przez konsumenta, jeżeli mając świadomość niewiążącego charakteru danego nieuczciwego warunku, konsument wskaże jednak, iż sprzeciwia się temu, aby warunek ten został wyłączony, udzielając w ten sposób dobrowolnej i świadomej zgody na dany warunek (wyrok z dnia 9 lipca 2020 r., Ibercaja Banco, C‑452/18, EU:C:2020:536, pkt 25). W podobny sposób konsument może odstąpić od powoływania się na nieuczciwy charakter warunku w ramach umowy odnowienia zobowiązania, w drodze której konsument odstępuje od dochodzenia roszczeń będących konsekwencją stwierdzenia nieuczciwego charakteru tego warunku, z zastrzeżeniem, że odstąpienie to jest oparte na dobrowolnej i świadomej zgodzie (wyrok z dnia 9 lipca 2020 r., Ibercaja Banco, C‑452/18, EU:C:2020:536, pkt 28). Kolejno Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że powodowie w swoim pozwie zakwestionowali także zawartą w umowie klauzulę zmiennego oprocentowania podkreślając, że zmiana stopy procentowej nie może zostać pozostawiona swobodnej ocenie banku. Tymczasem klauzule zawarte w umowie nie odwoływały się do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron umowy nie miała wpływu lecz pozwalały wyłącznie bankowi na określenie miernika wartości wedle swojej woli. Tymczasem powszechnie przyjmuje się, że sposób określenia przez bank warunków zmiany stopy procentowej wymaga precyzyjnego, jednoznacznego i zrozumiałego dla konsumenta określenia tych warunków oraz umożliwienia w przyszłości dokonania oceny czy rzeczywiście wystąpiły te warunki i czy w związku z tym zmiana oprocentowania była obiektywnie uzasadniona ( por. wyrok SN z 4.11.2011 r. Sygn. akt I CSK 46/11). Sąd Okręgowy w całości aprobuje powyższe stanowisko jak również przytoczone w pozwie orzeczenia Sądu Najwyższego. W § 10 ust. 2 umowy wskazano, że zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji. Taki zapis umowny dotyczący oprocentowania kredytu jest zdaniem Sądu Okręgowego niejednoznaczny i nieprecyzyjny, bowiem nie jest możliwe ustalenie momentu zmian oprocentowania a użyty w klauzuli zwrot „zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić” powoduje, że tylko od dowolnej decyzji Banku zależy czy i kiedy zmiana oprocentowania nastąpi i to tak w sytuacji zwiększenia jak i zmniejszenia wysokości oprocentowania. Ponadto w oparciu o powyższy zapis nie jest możliwe ustalenie, od wystąpienia jakich konkretnie okoliczności możliwa jest zmiana wysokości oprocentowania. Powyższy zapis jest tak ogólnikowy, że uniemożliwia powodom kontrolę czy ewentualne zmiany wysokości oprocentowania wprowadzone zostały przez pozwanego w sposób należyty. Tymczasem jak zauważył Sąd Okręgowy w orzecznictwie powszechnie już przesądzono, że klauzula zmiennego oprocentowania nie może mieć charakteru blankietowego, lecz powinna dokładnie wskazywać czynniki usprawiedliwiające zmianę oprocentowania oraz relację między zmianą tych czynników, a rozmiarem zmiany stopy oprocentowania kredytu, określając precyzyjnie wpływ zmiany wskazanych okoliczności na zmianę stopy procentowej, a więc kierunek, skalę, proporcję tych zmian. (por. np. uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1992 r., III CZP141/91, OSNC 1992, nr 6, poz. 90). Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że nie znalazł podstaw do stwierdzenia, aby kwestionowane postanowienia wykluczały przeprowadzenie kontroli w trybie indywidualnym na podstawie art.

§ 1k.c.

in fine. Jak zauważył w aktualnym orzecznictwie nie ma już rozbieżności co do kwalifikacji klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowach kredytowych indeksowanych/denominowanych walutą obcą w kategoriach świadczeń głównych tego rodzaju umów. Sąd podziela linię orzeczniczą i stanowisko doktryny opowiadające się za zaliczeniem wskazanych klauzul do kategorii świadczeń głównych kwestionowanej umowy, lecz wobec faktu, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny, skoro odsyłają do niewyrażonych wprost, abstrakcyjnych mierników ( odpowiednio przy kursie kupna/sprzedaży ustalanych przez bank jako średnie kursy złotego dla danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża banku, zaś kurs sprzedaży jako średnie kursy złotego dla danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża banku , gdzie wartość i wysokość marży banku nie została w umowie sprecyzowana ) stąd możliwym było przeprowadzenie właściwej analizy pod kątem ich abuzywności Odnosnie skutków stwierdzonej abuzywności kwestionowanych postanowień umownych Sąd Okręgowy podzielił stanowisko powodów, że skutkiem stwierdzenia abuzywności spornych klauzul umownych, które, jak wyjaśniono, określały główne świadczenia stron, powinno być stwierdzenie nieważności całej umowy kredytowej powołując się i w tym zakresie na stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. (sygn. akt V CSK 382/18), który z kolei powołał się na stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznaje obecnie, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego, utrzymanie umowy "nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia", co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Jak zauważył zdaniem Trybunału, jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 44). W konsekwencji, w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR, czy też jak w niniejszej sprawie przekształcenie kredytu walutowego indeksowanego w czysty kredyt walutowy. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134). Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). W świetle poczynionych wyżej ustaleń i po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych, w ocenie Sądu Okręgowego nie sposób ustalić precyzyjnie przedmiotu głównych świadczeń stron umowy kredytowej z dnia 27.06.2006 r., bowiem bez powyższych postanowień wypłata kredytu staje się niemożliwa gdyż zgodnie z umową mogła ona nastąpić jedynie w złotych polskich. Skoro zaś nie znamy kursu po jakim kwota kredytu miała zostać przeliczona, to nie jest możliwe ustalenie jaką kwotę w złotych polskich kredytobiorca miałby następnie spłacać. W okolicznościach niniejszej sprawy, wobec obstawania przez powodów za stwierdzeniem nieważności całej umowy kredytowej, nie było również podstaw do czynienia ewentualnych prób substytuowania niedozwolonych postanowień „kursowych” przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. W szczególności nie jest możliwe zastosowanie przepisu art. 358 k.c. Po pierwsze przepis ten w obecnym brzmieniu obowiązuje od stycznia 2009 r., tymczasem umowa pomiędzy stronami została zawarta 27 czerwca 2006 r.. Skoro konsekwencją uznania pewnych postanowień umownych za niedozwolone jest ich wyeliminowanie z umowy już od daty jej zawarcia, to czyni to niemożliwym zastosowanie przepisu, który wówczas nie obowiązywał. Skoro bowiem w chwili zawarcia umowy przepis ten nie funkcjonował w obrocie prawnym, to strony umowy nie mogły zapoznać się z jego treścią i godzić się na jego zastosowanie w razie uznania postanowień umowy dotyczących przeliczeń walutowych za niedozwolone. Kolejno Sąd Okręgowy wyjaśnił, że bez znaczenia dla niniejszej sprawy pozostaje kwestia możliwości zastosowania rozwiązania wskazanego przez Trybunał Sprawiedliwości, tj. możliwości zastosowania, w celu zapobieżenia skutkom związanym z eliminacją niedozwolonego warunku, przepisu w brzmieniu obowiązującym już po zawarciu umowy (vide: Wyrok TSUE z 26 marca 2019 r., C-70/17 i C-179/17 czy też najnowszy wyrok z dnia 2.09.2021 r. C-932/19). Ustawa węgierska nr XXXVIII z 2014 r. prowadziła bowiem do nieważności zapisów umów kredytowych odsyłających do kursów własnych banków i zastępowała je urzędowym kursem stosowanym na potrzeby wszystkich umów. Trybunał Sprawiedliwości wskazywał w cytowanych orzeczeniach, że w odniesieniu do warunków, które zastępują nieuczciwy warunek dotyczący różnic kursowych i które stają się z mocą wsteczną integralną częścią umów kredytu zgodnie z węgierskim ustawodawstwem to takie warunki, w zakresie, w jakim odzwierciedlają bezwzględnie obowiązujące przepisy ustawowe, nie są objęte zakresem stosowania dyrektywy 93/13, ponieważ nie znajduje ona zastosowania, zgodnie z jej art. 1 ust. 2, do warunków określonych w umowie między przedsiębiorcą a konsumentem, które są określone w przepisach krajowych. Sąd Okręgowy nadto podkreślił, iż na gruncie prawa polskiego brak jest przepisu mogącego w całości, bez potrzeby konstruowania daleko idącej analogii, zastąpić nieuczciwe warunki umowne związane z ustalaniem kursów walut niezbędnych dla wykonania przeliczeń wynikających z kształtu postanowień dotyczących indeksacji. O braku możliwości uzupełnienia umowy kredytu o kurs średni NBP wypowiedział się nadto Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019r. sygn. akt II CSK 483/18 czy też z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18 oraz TSUE w wyroku z dnia 29 kwietnia 2021r. (sygn. Akt C-19/20). Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy również w najnowszym wyroku z dnia 28 września 2021 r. (sygn. akt I CSKP 74/21) i dodatkowo wskazał, że nie zachodzi możliwość uzupełnienia abuzywnych postanowień umownych z odwołaniem się do zwyczaju czy zasad współżycia społecznego a także poprzez zastosowanie przepisów prawa wekslowego. Jak zauważył Sąd Okręgowy z przywołanego orzecznictwa wynika, że punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną, dopuszczalną jest ustalenie, czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć, a w razie odpowiedzi negatywnej - czy jej "unieważnienie" zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeżeli zagraża, wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania "zastępczego", chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody". Mając to na uwadze Sąd Okręgowy wskazał, że powodowie na rozprawie w dniu 9 maja 2023 r. w obecności pełnomocnika procesowego zostali pouczeni przez Sąd o ewentualnych konsekwencjach związanych ze stwierdzeniem nieważności kwestionowanej umowy, lecz stanowczo i świadomie podtrzymali swoje żądanie zapłaty tytułem zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia. Skoro zatem powodowie uważają, że takie rozwiązanie jest dla nich zarówno subiektywnie, jak i obiektywnie korzystne, to Sąd nie ma podstaw do zastosowania innych przepisów o charakterze ogólnym. W konsekwencji powyższego, Sąd Okręgowy za zazadne uznał żądanie zasądzenia na rzecz powodów wskazanej w pozwie kwoty tytułem zwrotu nienależnego świadczenia spełnionego przez powodów na podstawie całkowicie nieważnej umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 27.06.2006 r. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że w związku z zawartą umową, powodowie systematycznie spłacali raty kredytu w złotych polskich a od kwietnia 2012r. również w CHF i łącznie w okresie od 12.07.2006r. do 4.07.2018r. spłacili na poczet zadłużenia kwotę 288.398,49 złotych oraz 22.705,35 CHF, stąd zwrot tych kwot zgodnie z ich żądaniem był w pełni uzasadniony. W tym stanie rzeczy, Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego rzecz każdego z powodów kwoty po 144.199,24 zł oraz po 11.352,67 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 28 lutego 2022r. do dnia zapłaty. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c., zgodnie z żądaniem pozwu, przyjmując, że w dniu 27.02.2022r. minął pozwanemu termin do spełnienia świadczenia strony powodowej objętego reklamacją wraz z wezwaniem do zapłaty. Sąd Okręgowy na zakończenie wskazał, że w okolicznościach niniejszej sprawy brak jest podstaw do uwzględnienia podniesionego przez pozwanego zarzutu naruszenia art. 5 k.c.. W przypadku bowiem uwzględnienia stanowiska Banku doszłoby do wytworzenia sytuacji, w której Bank stosujący niedozwolone postanowienia umowne, nie odniósłby żadnych negatywnych skutków związanych z posługiwaniem się w umowie postanowieniami abuzywnymi. Tymczasem z treści art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 wynika wprost nakaz wprowadzenia przez państwa członkowskie wszelkich stosownych i skutecznych środków, które miałyby zapobiegać posługiwaniu się nieuczciwymi postanowieniami kontraktowymi. Obliguje to sądy do udzielenia konsumentowi skutecznej ochrony, która w odpowiedni sposób zniechęci przedsiębiorcę stosującego nieuczciwe warunki umowne a także innych przedsiębiorców, do stosowania nieuczciwego postanowienia w przyszłości. Skoro pozwany bank sam dopuścił się naruszenia zasad współżycia społecznego, to w takich okolicznościach oddalenie powództwa z uwagi na treść art. 5 k.c., w istocie byłoby sprzeczne z powszechnie akceptowanymi normami moralnymi jak i zasadami słuszności oraz sprawiedliwości. Uwzględnienie powództwa stanowi dla banku stosowną sankcję za wcześniejsze naruszenie zasad współżycia społecznego, bowiem to Bank jako profesjonalny podmiot i jednocześnie instytucja zaufania publicznego powinien tak skonstruować umowę aby była ważna i nie zawierała klauzul abuzywnych. Zdaniem Sądu Okręgowego na uwzględnienie nie zasługuje również stanowisko pozwanego o braku możliwości domagania się przez powodów zwrotu środków z tytułu nienależnego świadczenia z uwagi na treść art. 411 pkt 4 k.p.c. bowiem nie można żądać zwrotu świadczenia, jeśli zostało spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna. Sąd Okręgowy w tym zakresie powołał się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 mającą moc zasady prawnej, zgodnie z którą stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu ( zob. uchwała SN z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40). W tej uchwale Sąd Najwyższy wskazał nadto, że konsument spłacający kredyt udzielony mu na podstawie umowy dotkniętej nieważnością, nie czyni zadość zasadom współżycia społecznego w rozumieniu art. 411 pkt 2 k.c.. Natomiast w przepisie art. 411 pkt 4 k.c. chodzi o świadczenie ukierunkowane na zaspokojenie oznaczonej, choć jeszcze niewymagalnej wierzytelności. Powyższy przepis normuje przypadki, gdy zobowiązanie istnieje i dochodzi do przedwczesnego świadczenia z tego zobowiązania, a zatem brak podstaw do twierdzenia, że spełniane świadczenie jest nienależne. Oznacza to, iż podstawa prawna świadczenia w chwili jego spełnienia nie budzi wątpliwości i następnie nie ulega zmianie, nie znajduje natomiast zastosowania w przypadku świadczenia na podstawie umowy od początku nieważnej. Taka natomiast sytuacja nie zaistniała w niniejszej sprawie. W punkcie 3 sentencji wyroku, Sąd orzekł o kosztach procesu, na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i § 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Powodowie wygrali sprawę, a koszty procesu, jakie ponieśli wyniosły na rzecz każdego z powodów po 5.925,50 zł, na co składają się uiszczona opłata sądowa od pozwu w wysokości 1.000 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa procesowego w wysokości 51 zł i wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w wysokości 10.800 zł, ustalonej zgodnie z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r., poz. 265 t.j.). W ocenie Sądu brak było podstaw do podwyższenia wynagrodzenia pełnomocnika strony powodowej do żądanej przez niego dwukrotności stawki podstawowej, albowiem powyższego nie uzasadniał ani jego nakład pracy, ani też czas trwania postępowania. Między stronami nastąpiła jedynie standardowa wymiana pism procesowych, a w przypadku strony powodowej ograniczyło się to jedynie do złożenia pozwu z przytoczeniem znanej aktualnie linii orzeczniczej w zakresie przedmiotu i problematyki tzw. kredytów frankowych. Nadto, w sprawie odbyła się tylko jedna rozprawa, na której wysłuchano tylko powodów. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, a w konsekwencji dokonanie dowolnych ustaleń faktycznych i oparcie rozstrzygnięcia jedynie na części materiału dowodowego wskutek błędnego pominięcia dowodu wnioskowanego przez pozwanego z opinii biegłego oraz wadliwą ocenę pozostałych dowodów, w tym dowodu z zeznań świadka M. P. oraz dowodów z dokumentów na płycie CD, z których wynika, że w chwili zawierania Umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF z dnia 27 czerwca 2006 r. (zwanej dalej „Umową") - mającej w swoim celu refinansować inny kredyt, pozwany posiadający na chwilę zawarcia Umowy status Dealera Rynku Pieniężnego, podlegający stałemu nadzorowi zewnętrznemu oraz wpływający na kształtowanie kursu średniego NBP, publikujący kurs rynkowy, nie mógł kształtować kursu walut w sposób dowolny, tj. nierynkowy, w czasie zawierania spornej umowy wiedza na temat kredytów waloryzowanych w kraju była powszechna, klauzule indeksacyjne nie powodowały automatycznego przeliczenia kapitału na równowartość w CHF poprzez sam akt zawarcia Umowy zaś były uzależnione od woli powodów (zwanych dalej „powodem" lub „powodami"), strona powodowa wiedziała na czym ryzyko kursowe polega, została prawidłowo - w sposób dostatecznie wystarczający pouczona o ryzyku kursowym i je zaakceptowała (poprzez kilkukrotne oświadczenia wiedzy), co potwierdziła na podstawie własnoręcznie podpisanego oświadczenia z dnia 28 czerwca 2006 r. (załącznik do odpowiedzi na pozew), następnie także w § 29 ust. 1 Umowy - w tym pominięcie istotnych faktów wynikających z zebranego materiału dowodowego (prowadzące Sąd do całkowicie niewłaściwych, dowolnych ustaleń, wykraczających w swoich skutkach poza zasadę proporcjonalności oraz istotę celu Dyrektywy 93/13 - faworyzując bezzasadnie powoda promując uchylenie się od obowiązku spłaty kapitału wraz z odsetkami i uzyskanie darmowej nieruchomości skredytowanej ze środków kredytodawcy), że:

  1. a)Strona powodowa została pouczona o istocie ryzyka kursowego, na które się godziła oświadczając pisemnie na podstawie oświadczenia z 28 czerwca 2006 r., iż została dokładnie zapoznana z warunkami kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je zaakceptowała; strona powodowa oświadczyła, że rozumie, iż z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec kursów walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi zaciągniętego kredytu - wobec czego strona powodowa miała świadomość co do istoty ryzyka kursowego - na które konsekwentnie się godziła, wiedziała, że będzie ono oddziaływać zarówno na wysokość rat kredytu jak i na wartość całego zobowiązania (co jest kluczową informacją o istocie ryzyka kursowego) - który to fakt został całkowicie umniejszony przez Sąd na podstawie gołosłownych twierdzeń strony powodowej składanych po 16 latach od zawarcia Umowy, wykraczających poza osnowę dokumentu wytworzonego przy zawieraniu Umowy (oświadczenia z dnia 28 czerwca 2006 r.), prowadzące Sąd zatem do dowolnego ustalenia braku prawidłowego pouczenia powoda o ryzyku kursowym - kreującego z perspektywy chwili wyrokowania niemierzalny i ocenny zakres „rzetelnej", „prawidłowej", „ponadstandardowej" informacji o tymże ryzyku, które nie ma podstawy prawnej, a bazującego na subiektywnych zeznaniach strony powodowej mającej swój ekonomiczny interes w uchyleniu się od zaciągniętego zobowiązania,
  2. b)strona powodowa kilkukrotnie, prostym i zrozumiałym dla każdego przeciętnego konsumenta językiem, była konsekwentnie informowana o istocie ryzyka kursowego, a mianowicie po otrzymaniu w pierwszej kolejności oferty kredytu/pożyczki hipotecznej w polskim złotym, po zapoznaniu się z tą ofertą i decyzji, iż dokonała wyboru oferty kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej i oświadczyła, że akceptuje fakt możliwości niekorzystnego wystąpienia w trakcie trwania Umowy wahania kursu waluty CHF co spowoduje wówczas wzrost zarówno comiesięcznych rat spłaty kredytu hipotecznej oraz wzrost całego zadłużenia, co potwierdziła na podstawie własnoręcznie podpisanego oświadczenia z dnia 28 czerwca 2006 r. by godzić się na ryzyko kursowe na podstawie treści Umowy (§ 29 ust. 1 Umowy), podczas gdy sam zaś obowiązek informowania o ryzyku kursowym na chwilę zawarcia Umowy nie był dookreślony w jakimkolwiek przepisie prawa, prowadzące Sąd zatem do dowolnego ustalenia, że: „Istotnym jednak jest to, aby pozwany jako oferent także ich udzielający, poza lansowaną atrakcyjnością produktu, przekazywał swoim klientom - a w niniejszej sprawie powodom - pełnej informacji w zakresie zagrożeń ekonomicznych, jakie wiążą się z wykorzystaniem w nich mechanizmu waloryzacji walutą obcą. W szczególności, aby w należyty i rzetelny sposób poinformował konsumentów - powodów o możliwościach odchyleń w kursach walut, które automatycznie będą wpływać na wysokość ich zobowiązania, prowadząc do możliwego ich wzrostu, i to w sposób nieograniczony. Tylko wyraźne poinformowanie o granicach tych wahań i takim właśnie ukształtowaniu wskazanych klauzul w umowie stron, zdaniem Sądu, mogłoby skutkować uznaniem ich za dozwolone. Pozwany jednak takiego postępowania w stosunku do powodów nie wykazał. Jednocześnie, Sąd nie mógł w tym zakresie podzielić jego stanowiska, że wystarczającym potwierdzeniem wywiązania się z obowiązku uprzedzenia kredytobiorców o skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju umową i poczynienia indywidualnych negocjacji w tym zakresie był fakt podpisania przez powodów oświadczenia o świadomości ryzyka walutowego. To, że podpisali oni oświadczenie takiej treści, w ocenie Sądu, nie świadczyło automatycznie o tym, że doszło do przekazania im powyższych informacji, i że mieli oni świadomość o całym spectrum ryzyka walutowego wynikającego z umowy (...) doświadczenie życiowe wskazuje, że gdyby pozwany bank udzielał w tym zakresie rzetelnej informacji, podkreślając, że ryzyko walutowe na przestrzeni wielu lat jest znaczne jak i prezentował symulacje pokazujące najbardziej niekorzystne scenariusze, wówczas klienci nie decydowaliby się na tego typu kredyty, pomimo niższej raty początkowo nawet o kilkaset złotych. Samo złożone przez powodów oświadczenie ma charakter ogólnikowy, bowiem nie wskazuje precyzyjnie konsekwencji wahań CHF na rynku walutowym. Tym bardziej, że jak wynika z różnych opracowań naukowych w okresie od 2004 r. do jesieni 2008 r. miało miejsce postępujące, lecz w stabilnym tempie umacnianie się kursu złotego względem franka. W okresie od 2001 r. do połowy roku 2008 r. zmienność kursu walutowego CHF/PLN była niewielka i wahała się w przedziale między 7% a 15 % w skali roku. Stąd też ogólnikowe pouczenie o ryzyku zmiany kursu waluty kredytu w tamtych realiach gospodarczych faktycznie nie informowało konsumenta w sposób rzetelny i obiektywny o faktycznym zagrożeniu na jakie naraża się zawierając sporną umowę (...) Samo złożone przez powodów oświadczenie ma charakter ogólnikowy, bowiem nie wskazuje precyzyjnie konsekwencji wahań CHF na rynku walutowym. W szczególności nie zawiera ono informacji, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób nieograniczony, co w przyszłości może wpłynąć na wysokość świadczeń tak w zakresie poszczególnych rat jak i całości kwoty pozostającej do spłaty. Jeżeli bank udziela kredytu indeksowanego /denominowanego w walucie obcej, które naraża konsumenta na ryzyko kursowe, to wymaganie przejrzystości warunków umowy jest spełnione tylko wówczas , gdy konsument uzyska takie informacje dotyczące ryzyka kursowego, które pozwolą „właściwe poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy" (s. 13-15 uzasadnienia Wyroku) - które to ustalenie bazuje na dowolnym kreowaniu z perspektywy czasu (na chwilę wyrokowania) - zakresu obowiązku informacyjnego w sposób ocenny, subiektywny, całkowicie niemierzalny, bezzasadnie pomijając fakt, iż nie było potrzeby prezentowania rozważnemu i ostrożnemu konsumentowi który sam sobie może sprawdzić historyczne wahania kursu na podstawie ogólnie, powszechnie dostępnych źródeł informacji i pomija, że w chwili zawierania Umowy nie było jakiegokolwiek przepisu prawa, który nakazywałby realizację tak daleko idącego informowania konsumenta o ryzyku kursowym, zaś już na etapie złożenia wniosku o kredyt, we własnoręcznie podpisanym oświadczeniu strona powodowa została w zrozumiały sposób poinformowana o istocie ryzyka kursowego, następnie na chwilę zawarcia Umowy zaakceptowała warunki udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i konsekwencje ryzyka kursowego wynikającego z niekorzystnych wahań kursu złotego walut obcych, które mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi zaciągniętego kredytu (§ 29 ust. 1) toteż Sąd winien był przyjąć, iż zakładanie przez powoda, że kurs waluty będzie na niezmiennym poziomie przez cały okres obowiązywania Umowy stanowi jego lekkomyślność, aniżeli nieprawidłowe wykonanie obowiązku informacyjnego przez pozwanego a nadto nie ma zasadności ustalania braku prawidłowości pouczenia strony powodowej o istocie ryzyka kursowego wpływającego zarówno na wysokość raty jak i na wartość całego zobowiązania na podstawie jej gołosłownych twierdzeń po 16 latach od zawarcia Umowy, poprzez ustalanie zakresu pożądanej informacji o ryzyku kursowym przez pryzmat następczych zmian kursu waluty po zawarciu umowy i w oparciu o nieuregulowany prawnie katalog informacji ex post kształtowany po ponad 16 latach od zawarcia umowy, umniejszający bezzasadnie znaczenie prawidłowego przekazu co do ryzyka kursowego zawartego w oświadczeniu z dnia 28 czerwca 2006 r.
  3. c)strona powodowa miała wskazaną wprost metodologię uruchomienia środków kredytu na podstawie szacunkowego przedstawienia równowartości kwoty kredytu w walucie CHF na określoną datę - na podstawie § 1 ust. 3A Umowy - których to wartości nie kwestionowała -a z którego wynikał określony kurs kupna zastosowany do wskazania równowartości kwoty kapitału w walucie CHF, a w związku z tym strona powodowa posiadała wszelkie niezbędne dane do szczegółowej weryfikacji takowej metodologii uruchomienia środków kredytu (po kursie kupna z tabeli kursowej pozwanego) - posiadając na taką weryfikację aż 90 dni zgodnie z treścią Umowy (czas na złożenie dyspozycji wypłaty środków kredytu), czego nie uwzględnił Sąd, co prowadziło dalej do dowolnego ustalenia, że bank kształtował na chwilę zawarcia Umowy kurs waluty w sposób „dowolny", pomimo braku podjęcia przez stronę powodową inicjatywy dowodowej w wykazaniu, że kurs kupna zastosowany do szacunkowego przeliczenia kwoty kapitału na równowartość w walucie waloryzacyjnej - był ustalony nieprawidłowo, choć taką inicjatywę mogła obiektywnie podjąć,
  4. d)klauzule wymiany kursowej (które wg Sądu I Instancji prowadzą do nieważności Umowy) są obwarowane warunkiem potestatywnym uzależniającym na chwilę zawarcia Umowy ich skuteczność od zachowania powoda - tj. nie mogą w żadnym aspekcie naruszać interesów konsumenta (powoda) i to w stopniu rażącym oraz dobrych obyczajów na chwilę zawarcia Umowy - gdyż na chwilę zawarcia Umowy przedmiotowe klauzule nie mają automatycznego zastosowania, gdyż ich charakter jest warunkowy - uzależniony od warunku potestatywnego, tj. że materializacja wymiany kursowej następuje tylko i wyłącznie poprzez realizację uprawnienia spoczywającego w rękach kredytobiorcy (uprawnienie) w ramach złożenia bądź braku złożenia dyspozycji uruchomienia środków kredytu oraz wykonania warunków niezbędnych do następczego uruchomienia środków kredytu (co nie odbywa się nigdy automatycznie poprzez sam akt zawarcia umowy) - zaś normy wynikające z danego postanowienia należy oceniać przy uwzględnieniu całości treści zobowiązania, a nie w sposób abstrakcyjny, wyrwany z kontekstu całej Umowy, w konsekwencji pominięcie przez Sąd I Instancji istotnej okoliczności, iż materializacja mechanizmu indeksacyjnego następowała nie automatycznie poprzez sam akt zawarcia Umowy - a wyłącznie na skutek oświadczenia woli powoda (co należy interpretować jako uprawnienie na chwilę zawarcia Umowy), do złożenia którego posiadał termin aż 90 dni (3 miesiące) od chwili zawarcia Umowy, co powodowało, iż wszystkie klauzule indeksacyjne były neutralne na chwilę zawarcia Umowy (w zakresie ich zastosowania), a w konsekwencji ta chwila nie powodowała jakiejkolwiek dysproporcji praw i obowiązków stron, a wręcz przeciwnie - przekazywała kredytobiorcy istotne uprawnienie, którego nie sposób pomijać umożliwiające powodowi weryfikację Umowy i podjęcie ostatecznej decyzji w zakresie rozpoczęcia jej wykonywania 2. oraz naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. polegającym na:
  5. a)zaniechaniu ustalenia wszystkich istotnych okoliczności zawarcia Umowy i wadliwego ustalenia, że na skutek zawarcia spornej Umowy i dokonania refinansowania innego kredytu hipotecznego powodów ich interes został naruszony w sposób rażący, podczas gdy Sąd w ogóle nie poczynił analizy, czy sytuacja kontraktowa powodów na skutek zmiany warunków finansowania danego dobra - poprzez refinansowanie dotychczasowego zobowiązania uległa pogorszeniu i w jakim ewentualnie stopniu/zakresie, choć obydwie umowy pozostają od siebie zależne, skoro zawarcie spornej Umowy nie byłoby możliwe, gdyby nie istniał kontrakt podlegający refinansowaniu
  6. b)bezzasadnym zaniechaniu porównania sytuacji powodów z tą, w której powodowie nie zawarliby spornej Umowy celem refinansowania innego kredyt hipotecznego, a dalej wykonywaliby dotychczasową umowę, która stanowiła przedmiot refinansowania sporną Umową (zgodnie z jej celem), prowadzące do wadliwego ustalenia, że interes powodów -który to interes w tym wypadku był oparty wyłącznie na ekonomicznym aspekcie (optymalizacji warunków kontaktowych finansowania nieruchomości) w ogóle został in concreto naruszony, skoro powodowie nie poczynili jakiejkolwiek inicjatywy w porównaniu warunków Umowy oraz umowy będącej przedmiotem refinansowania a porównanie sytuacji ekonomicznej/kontraktowej w takim wypadku winno być fundamentalną okolicznością i punktem wyjścia do dalszych rozważań w zakresie badania przesłanek zarzucanej gołosłownie abuzywności skory obydwie umowy były od siebie zależne tj. pozostawały ze sobą w ścisłym związku funkcjonalnym i ekonomicznym - zatem obydwie umowy pozostając zależnymi od siebie - zatem winny podlegać łącznej analizie (w kontekście stawianych Umowie zarzutów) zgodnie z art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13
  7. c)błędnym pominięciu przy ustalaniu stanu faktycznego zeznań świadka strony pozwanej M. P. (który współuczestniczył w tworzeniu procedur związanych z ofertą kredytów waloryzowanych w pozwanym banku) - pomimo tego, iż ów dowód zawnioskowany był w sprawie zakończonej Wyrokiem na istotne okoliczności (dotyczące podstawowego zarzutu dotyczącego Umowy - rzekomej arbitralności w ustalaniu kursu waluty przez pozwany bank, nienegocjowalnego charakteru, sposobu badania zdolności kredytowej dla kredytu indeksowanego kursem waluty obcej), a w konsekwencji prowadzącego Sąd do błędnych wniosków z których wynikało, iż postanowienia umowy dotyczące klauzul wymiany kursowej dawały bankowi dowolność w kształtowania wysokości zobowiązania powoda (bez jakiejkolwiek analizy leżącej u podłoża publikacji kursów walut przez bank w tabelach kursowych), co wbrew takiemu gołosłownemu twierdzeniu opartemu na literalnej treści klauzul bez uwzględnienia okoliczności związanych z działalnością banku na rynku pieniężnym -jest wnioskiem wadliwym
  8. d)wadliwym i wyabstrahowanym od realiów rynkowych i specyfiki rynku finansowego uznaniu opartym na nieuzasadnionej hipotezie, że postanowienia dotyczące wymiany kursowej dają pozwanemu bankowi rzekomą możliwość swobody ustalania wysokości kursu waluty wg określonej przez siebie tabeli - bez przeprowadzenia jakiegokolwiek dowodu w zakresie tego, czy rzeczywiście taka swoboda i dowolność istnieje, w tym bez odniesienia się do realiów rynku walutowego, w tym zasad funkcjonowania banku komercyjnego (pozwanego) jako uczestnika tego rynku, przy jednoczesnym zdeprecjonowaniu i w konsekwencji pominięciu dowodów pozwanego - zeznań świadka oraz dokumentów na płycie CD z których wynikał: - fakt posiadania przez pozwanego statusu Dealera Rynku Pieniężnego - na podstawie, którego kwotowania kursowe pozwanego wpływały i były elementem składowym metodologii publikacji kursu średniego przez Narodowy Bank Polski, a więc stanowiły odzwierciedlenie zachowania rynku finansowego co należy uwzględnić jako okoliczność towarzyszącą zawarciu Umowy - fakt, że kursy pozwanego są odzwierciedleniem zachowania rynku finansowego co należy uwzględnić jako okoliczność towarzyszącą zawarciu Umowy - fakt, że zawsze występowała korelacja pomiędzy kursami (...) a kursami NBP oraz, że element kursu średniego NBP stanowią kwotowania kursowe pozwanego e)bezzasadnym zaniechaniu konkretnego pouczenia przez Sąd I Instancji powoda o konsekwencjach związanych ze scenariuszem, w którym Umowa jest uznana za nieważną poprzez zaniechanie dokonania rzetelnej oceny skutków nieważności Umowy w celu przedstawienia konsumentowi rozmiaru potencjalnych ciężarów ekonomicznych związanych z nieważnością Umowy w tym pominięcia istnienia wówczas roszczenia stanowiącego aktualną wartość udostępnionego kapitału (żądanie o zwrot zwaloryzowanego kapitału) by jako konsument mógł podjąć w tym zakresie świadomą decyzję opartą na rzetelnej wiedzy i w konsekwencji bezzasadne uznanie, że strona powodowa jest a priori świadoma skutków nieważności Umowy przez sam fakt wytoczenia powództwa i jej blankietowe oświadczenie akceptujące jedynie wyłącznie to, że strona powodowa będzie zobowiązana zwrócić pozwanemu udostępniony kapitał, a jednocześnie nie była świadomy ryzyka kursowego związanego z zawarciem umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej pomimo jednoznacznych, zrozumiałych, wielokrotnych, konsekwentnych oświadczeń przez niegowówczas składanych, prowadzących do akceptacji istoty ryzyka kursowego i wyboru takiej, a nie innej oferty kredytowej 3. naruszeniu przepisów prawa materialnego, tj.
  9. a)art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez bezzasadne, subiektywne i niepodparte dowodami uznanie w całkowitym oderwaniu od umowy kredytu podlegającego refinansowaniu sporną Umową, a powiązanej funkcjonalnie i ekonomicznie ze sporną Umową, bez uwzględnienia całej treści Umowy warunkowego charakteru klauzul indeksacyjnych, bez uwzględnienia indywidualnych okoliczności zawarcia Umowy, skutków oświadczeń woli i wiedzy składanych przez powoda, że klauzule § 1 ust. 3A, § 7 ust. 1, § 11 ust. 4 i § 13 ust. 5 Umowy w ramach kontroli incydentalnej spełniają kumulatywne przesłanki zarzucanej abuzywności poprzez ustalanie ex post zakresu pożądanej informacji o ryzyku kursowym (nieuregulowanej w obowiązującym prawie ani na chwilę zawarcia Umowy ani aktualnie) przez pryzmat już zaistniałych zdarzeń ekonomicznych, na podstawie których kurs CHF uległ umocnieniu oraz bezzasadne uznanie, że samo odwołanie do tabel kursowych pozwanego oraz stosowanie kursów kupna i sprzedaży waluty a limine narusza rażąco interes powoda oraz dobre obyczaje, przy jednoczesnym oparciu się przez Sąd w tym zakresie wyłącznie na literalnej treści kwestionowanych klauzul bez analizy czy refinansowanie dotychczasowego kredytu hipotecznego - pogarszało sytuację kontraktową strony powodowej, bez uwzględnienia pozostałej treści Umowy oraz indywidualnych okoliczności zawarcia Umowy, do których należy zaliczyć pouczenie powoda na gruncie Umowy co do rzeczywistego wpływu ryzyka kursowego oraz brak wykazania dowolności w kształtowaniu kursu waluty przez pozwanego i oparcie się na hipotetyzowaniu pomijającego fundamentalne zasady kształtowania kursu rynkowego, ponadto powodowie nie podjęli się jakiejkolwiek inicjatywy celem wykazania, iż ich sytuacja kontraktowa na skutek zawarcia Umowy uległa w jakimkolwiek stopniu pogorszeniu, a tym bardziej - w stopniu rażącym - w stosunku do dotychczasowych warunków kontraktowych wynikających z umowy kredytu podlegającej refinansowaniu sporną Umową b) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez stwierdzenie nieważności Umowy z uwagi na rzekomą abuzywność klauzul indeksacyjnych i zasądzenie żądanych kwot - pomimo iż kredyt został spłacony, podczas gdy rozważanie wpływu niedozwolonych postanowień umownych na byt umowy może mieć miejsce wyłącznie do czasu zakończenia jej wykonywania, a po tej dacie nie jest to już możliwe, w konsekwencji samo powołanie się przez konsumenta na niedozwolony charakter postanowień Umowy może mieć miejsce wyłącznie do chwili zakończenia wykonywania Umowy (tak w tej mierze słusznie Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z dnia 22 marca 2023 r., sygn. akt IC1953/22, tak też w wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 3 listopada 2020 r. w sprawie o sygn. akt I C 739/19, a także w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 lutego 2022 r. (sygn. akt I ACa 516/21), co również potwierdziła także niedawno prof. E Łętowska1) z uwagi na cel art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 c) art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez uznanie za wykazane przesłanki abuzywności treści spornych klauzul indeksacyjnych oraz klauzuli zmiennego oprocentowania i zasądzenie należności z tytułu nieważności Umowy, prowadzące do bezzasadnego uznania przez Sąd I Instancji, że Umowa jest sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz rażąco narusza interesy powoda, podczas gdy powód zdawał sobie sprawę z ryzyka kursowego, był o nim prawidłowo poinformowany i nie przedłożył dowodu mającego wykazywać, że bank zapewniał o całkowitym bezpieczeństwie oferowanego produktu, zaś istotą kredytu indeksowanego kursem waluty obcej jest powiązanie kredytu z ryzykiem kursowym, w ramach którego wahania kursów waluty obcej w czasie trwania zobowiązania nie muszą wcale oddziaływać na wyłączną korzyść pozwanego banku, a mogą także oddziaływać na jego niekorzyść powodując m.in. wzrost zobowiązań w walucie CHF, a więc zwiększenie ryzyka kredytowego, stratę w sytuacji spłaty zobowiązania przez kredytobiorcę według kursu niższego niż z daty uruchomienia kredytu, zaś oczywistym na gruncie istoty kredytu indeksowanego kursem waluty obcej jest to, że kredytobiorca spłaca równowartość kwoty kapitały wyrażonej w walucie obcej i ta wartość w przeliczeniu na PLN będzie zmienna (na korzyść/niekorzyść stron) w zależności od kursu waluty na dany dzień przeliczenia - na co strony godzą się przy zawieraniu umowy w takim wariancie akceptując ryzyko kursowe wpisane w konstrukcję takiej umowy kredytu, d) art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez zasądzenie wszelkich spełnionych świadczeń jako nienależnych pozwanemu - bez porównania nawet jak kształtowałaby się sytuacja strony powodowej, gdyby wybrała kredyt złotowy oprocentowany stopą procentową WIBOR oraz marżą jak dla kredytu złotowego (do czego posiadała zdolność kredytową)- bezzasadnie faworyzując stronę powodową w stosunku do kredytobiorców, którzy pouczeni tak jak strona powodowa o ryzyku kursowym wybrali jednak kredyt złotowy pozbawiony waloryzacji, podczas gdy w ostateczności zrównoważenie praw i obowiązkówstron Umowy powinno polegać na doprowadzeniu do zrównania sytuacji kontraktowej strony powodowej z sytuacją jakby wybrała kredyt złotowy niewaloryzowany (pozbawiony ryzyka kursowego) - co umożliwia pozostała, niesporna treść Umowy, a nie na uzyskaniu za darmo ze środków kredytodawcy nieruchomości, e) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez stwierdzenie nieważności umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej z uwagi na uznanie klauzul wymiany kursowej oraz klauzuli zmiennego oprocentowania za abuzywne - podczas gdy przy uwzględnieniu całości treści Umowy (w tym warunkowego charakteru przedmiotowych klauzul, uwzględnienia pozostałych klauzul odnoszących się do indeksowanego charakteru Umowy) i okoliczności towarzyszących zawarciu Umowy zgodnie z art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13, realiów rynku walutowego w gospodarce wolnorynkowej, zasad funkcjonowania banku komercyjnego, istniejących na chwilę zawarcia Umowy dyrektyw publikacji kursu walut) oraz celu art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 a przede wszystkich uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r. sygn. akt III CZP 40/22 oraz wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2022 r. sygn. akt II CSKP 412/22 — zarzucana Umowie abuzywność nie została wykazana, zaś nawet w sytuacji eliminacji z treści zobowiązania klauzul wymiany kursowej i klauzuli ryzyka istnieje obiektywna możliwość utrzymania Umowy w mocy (posiadającej także wówczas niezbędne essetnialia negotii umowy kredytu) co pozostawałoby w zgodzie z celem Dyrektywy 93/13, którym nie jest unieważnianie umów, czy „penalizacja" przedsiębiorców, f) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art.

§ 2k.c.

poprzez brak zastosowania przy dokonywaniu wykładni Umowy w ramach oceny skutków stwierdzonej abuzywności zasady przyjaznej interpretacji umowy (benigna interpretatio oraz favor contractus), która priorytetyzuje utrzymanie umowy w mocy w miejsce orzekania o jej nieważności - tym bardziej w sytuacji gdy na gruncie Umowy strona powodowa uzyskała zamierzone świadczenie, jak również zaakceptowała ciężar woich zobowiązań wyrażonych jako obciążenie miesięcznie spodziewanymi i realizowanymi przynajmniej początkowo ratami, które obejmowały także odsetki, zaś oczywistym było, że powód otrzyma kredyt w PLN, spłacać będzie raty w PLN, a tym samym bank otrzyma świadczenia w PLN - a zatem wyobrażenie stron o wzajemnych świadczeniach było więc zgodne w momencie zawierania umowy i pozostaje takie wbrew stanowisku Sądu (twierdzącego o zniekształceniu charakteru Umowy wbrew pierwotnej woli kontraktowej stron) nawet przy hipotetycznym wyłączeniu klauzul waloryzacyjnych z umowy -- wówczas nadal pozostaje aktualny obowiązek (objęty jednoznaczną wolą powoda przy zawieraniu Umów) spłaty kredytu wraz z odsetkami, g) art. 58 k.c. w zw. z art.

§ 2k.c.

poprzez zaniechanie przez Sąd I Instancji dokonania prawidłowej oceny skutków nieważności Umowy i poinformowania o tych skutkach konsumenta, w tym błędne oparcie się, że można w ogóle orzec o nieważności Umowy kredytu indeksowanego kursem CHF (a takim wariantem umowy kredytu jest Umowa) bez uprzedniego dokonania oceny skutków tejże nieważności na chwilę zaistnienia sporu z uwzględnieniem uwarunkowań prawnych na taką chwilę i poinformowania o tym stronę powodową w sposób wyczerpujący o ewentualnych skutkach nieważności - w tym o skutkach/ciężarach ekonomicznych tj. uwzględnienia i oszacowania skutków w postaci możliwości wystąpienia przeciwko kredytobiorcy roszczeń restytucyjnych pozwanego banku o zwrot zwaloryzowanego kapitału, które stanowi niekorzystny skutek orzeczenia nieważności i bezzasadnego oparcia się (które nie ma normatywnego umocowania w przepisach krajowych), że o losie Umowy (ważności) decydować może subiektywny interes kredytobiorcy, wyrażony po wieloletnim wykonywaniu Umowy

  1. h)art. 4 ust.2 dyrektywy nr 93/13 w zw. z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i uznanie, że klauzule wymiany kursowej stanowią postanowienia określające główny przedmiot Umowy, podczas gdy wykładnia treści Umowy w oparciu o treść art. 69 ust. 1 prawa bankowego wskazuje, że posiada ona wszystkie cechy umowy kredytu niezbędnedla jej ważności (w ramach jej minimalnej ustawowej treści), a przedmiotowe klauzule stanowią wyłącznie poboczne, choć oczywiście związane z głównym świadczeniem stron, postanowienia wskazujące na sposób udostępnienia środków kredytu oraz sposób dokonywania spłaty rat, zaś ich pominięcie nie prowadzi do wniosku, że Umowa miałaby nie wypełniać dla swojej skuteczności treści wynikającej z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego,
  2. i)art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektyw 93/13- poprzez stwierdzenie nieważności Umowy oraz zasądzenie kwoty 288 398,48 zł oraz 22 705,34 CHF - bezzasadnie w sposób skrajny faworyzując stronę powodową - rażąco wbrew zasadzie proporcjonalności, podczas gdy osiągnięcie celu Dyrektywy 93/13 poprzez zrównoważenie praw i obowiązków stron winno polegać co do zasady nie na unieważnianiu umów a na utrzymaniu węzła obligacyjnego w mocy przy jednoczesnej eliminacji tych warunków które tą równowagę naruszają- przy poszanowaniu pierwotnej woli stron, który to skutek jest możliwy do osiągnięcia w niniejszej sprawie (nawet przy hipotetycznym utrzymaniu abuzywności treści Umowy w spornym zakresie) poprzez utrzymanie ważności umowy kredytu o charakterze złotowym wynikającym wówczas z Umowy, ponadto roszczenie o zapłatę kredytobiorcy mieszczące się w sumie wykorzystanego kapitału winno zawsze podlegać ocenie w zakresie zasad słuszności, zasad współżycia społecznego oraz przede wszystkim zasadzie proporcjonalności, która to ocena winna prowadzić do unikania tworzenia stanów, w których kredytobiorca uzyskuje za darmo nieruchomość (dodatkowo zyskującą na wartości) sfinansowaną z cudzych środków (kredytodawcy) bez elementarnego poczucia oddania tego co wykorzystał (kapitału)

  1. j)art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. w zw. z art. 411 pkt 2 k.c. poprzez bezzasadne uznanie (pod warunkiem nieważności umowy, co kwestionuję), że spłacone środki pieniężne przez powoda stanowią świadczenie nienależne oraz zasądzenie określonych kwot oraz poprzez dokonanie oceny Umowy jako nieważnej z jednoczesnym brakiem dokonania oceny żądania o zapłatę powoda w zakresie naruszenia prawa podmiotowego w sytuacji gdy zakres roszczenia o zapłatę wykracza poza zakres zasad współżycia społecznego, gdyż prowadzi do uzyskania przez powoda de facto darmowej nieruchomości sfinansowanej Umową, podczas gdy w określonej części świadczenia powoda mieścić się winien obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału i to niezależnie od tego, czy powód kreuje roszczenie o zapłatę - zatem roszczenie oparte na teorii dwóch kondykcji w zakresie w jakim mieści się w kwocie wykorzystanego kapitału również winno zawsze podlegać w tym zakresie indywidualnej ocenie w zakresie naruszenia w okolicznościach danej sprawy zasad współżycia społecznego przez kredytobiorcę kreujących takie roszczenie (pod warunkiem uznania Umowy za nieważną) - gdyż spełnienie świadczenia (przy hipotetycznej nieważności umowy) w poczet zwrotu wykorzystanego kapitału było zgodne z zasadami współżycia społecznego i nie stanowiło wzbogacenia po stronie pozwanej, a zubożenia powoda (zwracając wykorzystane środki kredytodawcy, mieszczące się w sumie wykorzystanego kapitału), ponadto to pozwany z tytułu rozporządzenia swoich aktywów na mocy umowy wzajemnej pozostaje - w ramach oddanej sumy kapitału - w pierwszej kolejności zubożony do czasu zwrotu przez kredytobiorcę całości kapitału i w tym zakresie nie wystąpi jego wzbogacenie,
  2. k)art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 494 k.c. poprzez bezzasadne zasądzenie na rzecz powoda całości kwot uiszczonych przez powoda w wykonaniu nieważnej (co kwestionuję) Umowy i pominięcie faktu, że część kwot wpłaconych przez powoda zostało przeznaczonych na koszty składek ubezpieczeniowych, które strona powodowa opłacała na rzecz podmiotu trzeciego i których to składek beneficjentem była strona powodowa, jako objęta ochroną ubezpieczeniową; kwoty uiszczone przez powoda jako składki na ubezpieczenia na życie, czy ubezpieczenia nieruchomości nie stanowiły świadczenia na rzecz banku, lecz na rzecz ubezpieczyciela jako osoby trzeciej, samo zaś ubezpieczenie stanowiło przysporzenie nie dla banku, ale dla powoda, w postaci ochrony ubezpieczeniowej - w konsekwencji kwoty żądane w pozwie (stanowiące równowartość wszystkich kwot uiszczonych przez powoda w wykonaniu Umowy) winny być umniejszone o składki na rzecz osoby trzeciej - ubezpieczyciela, ponieważ nie stanowiły one świadczenia dla strony pozwanej, tak więc nie podlegały zwrotowi wzajemnemu,
  3. l)art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c poprzez bezzasadne zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia następnego po dniu udzielenia negatywnej odpowiedzi na reklamację powodów, podczas gdy „trwała bezskuteczność Umowy" - jako stan prawny Umowy wynikający z uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 dotyczy sytuacji konieczności realizacji obowiązku informacyjnego przez Sąd niezależnie od tego, czy konsument jest reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, toteż trwała bezskuteczność Umowy mogła powstać tylko poprzez prawidłową realizację obowiązku poinformowania przez Sąd konsumenta o skutkach nieważności Umowy - zatem mogła najwcześniej powstać najwcześniej po otrzymaniu oświadczenia strony powodowej przez Sąd o akceptacji skutków nieważności Umowy (po dokonaniu pouczenia tejże strony o tychże skutkach) - jednakże z uwagi na brak prawidłowej realizacji przez Sąd spoczywającego na nim obowiązku w tym zakresie - trwała bezskuteczność Umowy w postępowaniu pierwszoinstancyjnym nie wystąpiła, z pewnością nie stała się definitywna z chwilą doręczenia pozwanemu reklamacji powodów,
  4. m)art. 481 § 1 i 2 k.c. poprzez bezzasadne zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty należności głównej wyrażonej w walucie CHF podczas gdy regulacja art. 481 § 1 i 2 k.c. odnosi się wyłącznie do świadczeń pieniężnych wyrażonych w walucie polskiej (tak słusznie Sąd Okręgowy w Krakowie w wyroku z dnia 22 września 2022 roku, I C 2068/21, zgodnie z którym „Oczywistym powinno być, z ekonomicznego punktu widzenia, że odsetki ustawowe za opóźnienie obowiązujące w Polsce dotyczą tylko świadczeń wyrażonych w walucie polskiej. Wypada zauważyć, że gdy dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia wyrażonego w walucie obcej, wierzyciel może żądać spełnienia świadczenia także w walucie polskiej (art. 358 § 3 k.c.) i w takim przypadku ma prawo domagać się odsetek ustawowych za opóźnienie, o których mowa w art 481 § 2 k.c. Decydując się na dochodzenie świadczenia w walucie obcej, wierzyciel musi pogodzić się z faktem, że odsetki za opóźnienie według stopy obowiązującej w kraju nie będą mu przysługiwać. Funkcję waloryzacyjną odsetek spełnia w takim przypadku wyrażenie świadczenia w CHF". Na podstawie art. 380 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 162 k.p.c. z dalece posuniętej ostrożności procesowej, wskazując, że pozwany powołał przed Sądem I Instancji wniosek dowodowy o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii pozwany wniósł o przeprowadzenie zawnioskowanego (w odpowiedzi na pozew) dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości, finansów i rachunkowości na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew. Na podstawie art. 368 § 1 pkt 5) k.p.c. wniósł o zmianę zaskarżonego Wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa w całości, oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, za postępowanie apelacyjne, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego Wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I Instancji do ponownego rozpoznania. Strona powodowa w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania w II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pismem z dnia 29 kwietnia 2024 r. (k. 419-421) strona pozwana podniosła procesowy zarzut zatrzymania świadczeń powodów na rzecz Banku z tytułu umowy kredytu w zakresie kwoty 203 842,00 zł stanowiącej równowartość wypłaconego kapitału kredytu. Pozwany wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci oświadczeń o skorzystaniu z prawa zatrzymania złożonych stronie powodowej przez pozwanego wraz z potwierdzeniami ich nadania listami poleconymi oraz wydrukami z systemu śledzenia przesyłek, w celu wykazania faktu wskazanego na k. 422-426. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja wywiedziona przez pozwanego okazała się bezzasadna, i jako taka, zgodnie z art. 385 k.p.c., została oddalona. Tytułem uwagi ogólnej Sąd Apelacyjny wskazuje, że sprawy tzw. kredytów frankowych były już przedmiotem wielokrotnych rozstrzygnięć tut. Sądu. W sprawach tych (także z udziałem pozwanego banku) od dłuższego już czasu można mówić o ugruntowanej linii orzeczniczej, której wyrazem są m. in. wyroki Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 27 maja 2022r. - I ACa 738/21; 27 maja 2022 r. - I ACa 737/21; 20 kwietnia 2022 r. - I ACa 677/21; 4 sierpnia 2022 r. - I ACa 269/22; 28 lipca 2022 r. - I ACa 169/22; 13 lipca 2022 r. - I ACa 291/22; 20 sierpnia 2021 r. - I ACa 62/19 (przy czym powyższe wyliczenie ma charakter wyłącznie przykładowy, a podobnych rozstrzygnięć jest znacznie więcej) oraz orzeczenia cytowane w dalszej części niniejszego uzasadnienia. Tezy apelacji były z przywołaną linią orzeczniczą sprzeczne; zarazem skarżący nie przedstawił żadnych nowych i przekonujących argumentów, które uzasadniałyby odejście od utrwalonych poglądów w zakresie abuzywności kwestionowanych przez powodów klauzul spreadowych i wpływu tej okoliczności na ważność całej umowy kredytowej. Apelacja banku została sporządzona w sposób typowy dla podobnych spraw; zasadniczo ograniczała się ona do obszernego przytoczenia zarzutów i ich uzasadnienia (lecz w dużej mierze abstrakcyjnego, zredagowanego w oderwaniu od realiów konkretnej sprawy) i mechanicznie powielonego. Zasadniczych konkluzji wyprowadzonych przez skarżącego z licznie cytowanych przez niego orzeczeń (wskutek ich nieaktualności, odmiennej interpretacji przez pozwanego czy też po prostu dlatego, że wyrażone w nich poglądy nie są trafne) Sąd Apelacyjny zdecydowanie nie podziela. Sąd Apelacyjny przypomina, że kodeks postępowania cywilnego opiera się na konstrukcji apelacji pełnej ( cum beneficio novorum). Zakreślone ramy postępowania w drugiej instancji obligują sąd do ponownego rozpoznania sprawy, a nie tylko stanowisk stron zgłoszonych w apelacji (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2018 r., II PK 73/17 oraz powołane w nim orzecznictwo). Zgodnie z uchwałą składu 7 sędziów Sądu Najwyższego, z dnia 31 stycznia 2008 r., mającą moc zasady prawnej (III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55), sąd drugiej instancji, rozpoznający sprawę na skutek apelacji, nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny, dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy oraz właściwy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd II instancji ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, jednocześnie nie widząc potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., sygn. akt C III 680/34; z dnia 14 lutego 1938 r., sygn. akt C II 21172/37; z dnia 10 listopada 1998 r., sygn. akt III CKN 792/98). W przypadku bowiem, gdy sąd odwoławczy orzeka, jak w niniejszej sprawie, na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych już wcześniej ustaleń i ich motywów. W pełni wystarczającym jest stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. Także jeżeli sąd drugiej instancji podziela ocenę prawną, jakiej dokonał sąd pierwszej instancji, i uznaje ją za wyczerpującą, wystarczy stwierdzenie, że podziela argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji (por. wyroki Sądu Najwyższego z 9 marca 2006 r., I CSK 147/05; z 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05; z 8 października 1998 r., II CKN 923/97). Wskazania obecne, powszechne w orzecznictwie od dawna, znajdują aktualnie swój normatywny wyraz w art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c. Argumentację Sądu Okręgowego uznaje Sąd Apelacyjny za trafną. Obowiązek sądu drugiej instancji rozpoznania sprawy w granicach apelacji (art. 378 § 1 k.p.c.) oznacza związanie sądu odwoławczego zarzutami prawa procesowego (tak Sąd Najwyższy m.in. w uchwale z 31 stycznia 2008, III CZP 49/07), za wyjątkiem tego rodzaju naruszeń, które skutkują nieważnością postępowania, prawo materialne jest natomiast stosowane przez sąd odwoławczy z urzędu. Jednocześnie Sąd odwoławczy przypomina, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd drugiej instancji odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia (tak uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2021 r., I CSK 709/20 i powołane tam orzecznictwo). Zgodnie z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (tak postanowienie Sądu Najwyższego z 17 listopada 2020 r., I UK 437/19). Sąd Apelacyjny zauważa, że apelacja pozwanego zawiera przytoczenie poglądów prezentujących in abstracto odmienną – niż przyjęta przez Sąd I instancji (w ślad za aktualnie dominującym stanowiskiem orzecznictwa i nauki prawa) – koncepcję oceny istotnych zagadnień prawnych dotyczących problematyki tzw. kredytów frankowych. Niemniej Sąd odwoławczy za zbędne uznał obszerne cytowanie przeciwstawnych do tych poglądów stanowisk, z którymi zapoznanie się nie powinno nastręczać profesjonalnemu pełnomocnikowi jakichkolwiek trudności. Przechodząc następnie do analizy zasadności poszczególnych zarzutów apelacyjnych, pierwszoplanowo omówienia wymaga zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., albowiem dopiero po prawidłowym ustaleniu stanu faktycznego sprawy, ocenie podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa materialnego (np. wyrok Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2000r., V CKN 74/00). Zgodnie z regułą wynikającą z art. 233 § 1 k.p.c. Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych, praktycznych związków przyczynowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Podkreślić również należy, że nie można Sądowi dokonującemu oceny materiału procesowego postawić skutecznie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., jeśli z tego samego materiału procesowego można równolegle wyprowadzić odmienne wnioski, co do przebiegu okoliczności istotnych dla sprawy, o ile ocena sądowa nie narusza wzorca określonego w art. 233 § 1 k.p.c. W konsekwencji, podniesiony przez apelującego zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. mógłby się okazać skuteczny jedynie wówczas, gdyby pozwany wykazał, że sąd pierwszej instancji dokonał ustaleń faktycznych bez analizy całokształtu materiału dowodowego, traktując dowody wybiórczo i nie wskazując w sposób racjonalny dlaczego jednym dowodom dał wiarę, a innym wiarygodności odmówił. Nadto zarzut ten byłby skuteczny, gdyby sąd bezpodstawnie pominął niektóre dowody, ocenił je w sposób kontrfaktyczny, niespójny czy też niezgodny z zasadami doświadczenia życiowego. Wskazać przy tym należy, że Sąd odwoławczy, niezależnie od tego, czy prowadzi sam postępowanie dowodowe, czy jedynie weryfikuje ustalenia faktyczne dokonane przez sąd pierwszej instancji, ma obowiązek samodzielnej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie. Takiej oceny dowodów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy Sąd drugiej instancji dokonał samodzielnie. W konsekwencji stwierdził, mając na względzie powyższe uwagi odnoszące się do zasad oceny dowodów, że Sąd Okręgowy nie naruszył normy odkodowanej z art. 233 § 1 k.p.c., gdyż zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego trafnie ocenił dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Za chybione uznać nadto należy zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. [także w powiązaniu z art. 227 k.p.c.] Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału”, a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273]. Jak słusznie wskazuje się w judykaturze, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08]. W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Wbrew zarzutom skarżącego sąd pierwszej instancji nadał właściwe znaczenie dowodowe dowodom z dokumentów w postaci wniosku kredytowego, umowy kredytu, regulaminu i decyzji kredytowej, wyprowadzając z nich prawidłowe ustalenia faktyczne – także przy uwzględnieniu pozostałych dowodów przeprowadzonych w niniejszym procesie oraz reguły rozkładu ciężaru dowodu przewidzianego w art. 6 k.c. W zakresie oceny dowodu z pisemnych zeznań świadka M. P. wskazać trzeba, że w sensie procesowym nie można go utożsamiać z dowodem z zeznań świadka, gdyż stanowi on jedynie dowód z dokumentu stwierdzającego treść zeznań świadka złożonych w innym postępowaniu. Niezależnie od tego, jego zeznania nie są przydatne do ustalenia okoliczności towarzyszących zawarciu spornej umowy kredytu. Podkreślić trzeba, że świadek ten nie uczestniczył w procesie przygotowania i zawierania umowy kredytu z powodami i nie ma wiedzy w tym zakresie, natomiast jego zeznania miały służyć ustaleniu procedur obowiązujących przy zawieraniu umów kredytu, charakterystyki oferowanego powodom produktu, sposobu ustalenia kursów walut w pozwanym banku i zasad publikowania tabel kursowych banku, zasad funkcjonowania kredytów indeksowanych, sytuacji na rynku kredytów hipotecznych, zasad finansowania kredytów indeksowanych i skutków finansowe dla banku związanych z ich udzieleniem. Jakkolwiek nie można a priori przyjmować, że ustalenie procedur obowiązujących przy zawieraniu umów kredytu lub pożyczki powiązanej z kursem waluty obcej nie jest istotną okolicznością dla rozstrzygnięcia sprawy, to jednak nie zostało wykazane, że powyższe procedury zostały zastosowane w przypadku czynności bankowej dokonanej z powodami. Pozostałe okoliczności związane ze sposobem ustalenia kursów walut, oferowanymi produktami bankowymi, sposobem finansowana kredytów powiązanych z kursem walut nie są natomiast istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Z kolei zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dotyczący dokumentów załączonych na płycie CD złożonej przez pozwanego przy odpowiedzi na pozew w istocie uchyla się kontroli instancyjnej. W jego ocenie przedłożone dokumenty mogą stanowić dowód w sprawie, a ich przeprowadzenie było istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności, iż zmierzały do wykazania okoliczności, które zostały szczegółowo wymienione w treści zarzutu. Należy zauważyć, że w istocie niemożliwa jest kontrola tego zarzutu, gdyż skarżący łącznie zebrał wszystkie jego zdaniem dokumenty o wysokim walorze przydatności i wskazał, że wykazują one wskazane okoliczności. Jednakże pozwany winien był wskazać konkretnie z którego dokumentu, wynika konkretna okoliczność, a co zostało pominięte przez Sąd Okręgowy. Niemożliwość skontrolowania zarzutu wynika, z tego, iż nie wszystkie okoliczności wynikają ze wszystkich wskazanych dokumentów, a próba przyporządkowania okoliczności do dokumentu nie jest zadaniem Sądu odwoławczego. Nadto okoliczności, które miały wykazywać owe dokumenty tj. faktyczny sposób kształtowania kursu wymiany waluty przez pozwanego, jako nieuzgodniony indywidulanie z konsumentami i nieopisany w postanowieniach umowy pozostawał nieistotny dla rozstrzygnięcia. Wbrew zarzutom skarżącego wystarczającego waloru dowodowego nie można przypisać treści oświadczenia z dnia 28 czerwca 2006 roku oraz oświadczenia zawartego w § 29 ust. 1 umowy kredytu. Z osnowy powyższych dokumentów wynika wprawdzie, że powodowie zostali pouczeni o ryzyku walutowym, jednak sąd pierwszej instancji zasadnie wskazał, że udzielona im informacja nie spełniała wymogów pouczenia szeroko omówionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zauważyć należy, że to bank powinien przedstawić skutki dokonanych czynności w sposób prosty i zrozumiały dla kredytobiorców. Poprzestanie przez pozwanego na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego i oczekiwanie na ewentualne pytania drugiej strony umowy nie spełnia kryterium rzetelności ze strony przedsiębiorcy [vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 24 czerwca 2021 roku, I ACa 35/21, LEX nr 3224412]. W związku z tym brak podstaw do zanegowania prawdziwości twierdzeń powodów o tym, że nie byli oni w pełni świadomi charakteru ryzyka walutowego związanego z zaciągnięciem kredytu powiązanego z kursem waluty obcej. Podkreślić trzeba, że każdy przeciętny człowiek wie, że kursy waluty obcej mogą się wahać. Nie oznacza to jednak, że ma świadomość wszystkich konsekwencji wynikających z zaciągnięcia zobowiązania, zwłaszcza długoterminowego, powiązanego z kursem waluty obcej. To przedsiębiorca powinien udzielić konsumentowi w tym zakresie wszystkich niezbędnych informacji potrzebnych dla zrozumienia istoty ryzyka walutowego związanego z konkretną czynnością prawną. Powinno to polegać w szczególności na: przedstawieniu danych o historycznych kursach waluty obcej za odpowiednio długi czas; wyjaśnieniu, że nie da się jednoznacznie przewidzieć, jak ten kurs będzie się kształtował w przyszłości; sporządzeniu symulacji obrazujących zmianę salda kredytu i poszczególnych rat w przypadku istotnej zmiany kursu waluty obcej. W badanej sprawie nie zostało wykazane, aby tego rodzaju pouczeń udzielone powodom przed zawarciem umowy kredytowej. Nie zostało także wykazane, aby powodowie uzyskali informacje o sposobie kształtowania tabel kursowych przez pozwany bank. Nie spełniało tego wymogu podanie równowartości kwoty kredytu w walucie indeksacyjnej – tym bardziej, że przeliczenie następowało według kursu z daty poprzedzającej nie tylko wypłatę kredytu, lecz nawet datę zawarcia umowy kredytu. Sąd pierwszej instancji prawidłowo także ustalił, że uznane za niedozwolone postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową. Antycypując w tym zakresie dalsze wywody wskazać trzeba, że w świetle art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Nawet fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Podkreślić trzeba także, że to na pozwanym spoczywa ciężar dowodu, że doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy stanowiących przedmiot sporu w niniejszej sprawie, albowiem strona powodowa stanowczo temu zaprzeczyła i w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego brak podstaw do zanegowania wiarygodności twierdzeń powodów w tym zakresie. Pozwany zwalczając powyższe ustalenia sądu pierwszej instancji odwołał się do treści dowodów z dokumentów, przede wszystkim dokumentacji kredytowej. Tymczasem z powyższych dokumentów nie wynika, aby strona powodowa miała realną możliwość negocjowania zakwestionowanych postanowień umownych, w szczególności sposobu przeliczenia świadczeń stron z waluty obcej na walutą polską. Nawet doświadczenie życiowe i zawodowe sądu orzekającego w niniejszej sprawie wskazuje, że w tym zakresie umowa stron recypowała standardowe postanowienia zawarte w przygotowanym przez pozwanego wzorcu umownym. Odnosząc się do treści wniosku kredytowego wskazać trzeba, że okoliczność, że powodowie, wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, jednocześnie zawnioskowali o kwotę w PLN oraz zaznaczyli jako walutę kredytu „CHF", może oznaczać co najwyżej, że mieli oni możliwość wyboru określonego produktu bankowego, nie zaś, że mieli realny wpływ na treść umowy kredytowej odpowiadającej wybranej opcji. Z tego względu, nawet gdyby strona powodowa mogła zawrzeć umowę kredytu w walucie polskiej, to nie uzasadnia to wniosku, że w przypadku wyboru rodzaju ostatecznie zawartej umowy kredytu miała ona wpływ na treść zakwestionowanych postanowień umownych w postaci klauzuli indeksacyjnej i klauzuli spreadowej. Za chybione uznać trzeba także zarzuty wiążące naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. z bezpodstawnym przyjęciem, że bankowi pozostawiona została dowolność w kształtowaniu kursów walut, skoro te kursy miały charakter rynkowy. Podkreślić trzeba, że sąd pierwszej instancji nie badał, w jaki sposób wykonywane było uprawnienie pozwanego banku do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, albowiem okoliczność ta nie była istotna dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień oceniana według chwili zawarcia umowy i tym zakresie trafne są wnioski Sądu Okręgowego o tym, że to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Nawet zakładając, że kursy walut stosowane przez pozwanego miały charakter rynkowy i podlegały kontroli odpowiednich instytucji nadzoru finansowego, nie zmienia to wniosku, że z obiektywnego punktu widzenia postanowienia dotyczące sposobu ustalania tych kursów nie były dla konsumenta transparentne. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze okoliczność, że pozwany jest dealerem rynku pieniężnego, gdyż fakt ten nie wpływa na ocenę spornych postanowień umownych. Za chybiony uznać należy również zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. oparty na twierdzeniu, że sąd pierwszej instancji nie pouczył powodów w sposób właściwy o konsekwencjach ustalenia nieważności umowy kredytu. Analiza protokołu rozprawy z dnia 9 maja 2023 roku wskazuje, że sąd pierwszej instancji taki obowiązek dopełnił, a zbyt daleko idące byłoby informowanie powodów o zasadności i wysokości ewentualnych roszczeń pozwanego banku związanych ze zwrotem kapitału poddanemu waloryzacji. Na marginesie należy wskazać, że z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 czerwca 2023 roku w sprawie C -520/21 wynika, że przepisy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w przypadku uznania, że umowa kredytu zawarte przez konsumenta i bank jest od początku nieważna z powodu zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, bank, oprócz zwrotu pieniędzy zapłaconych na podstawie tej umowy oraz ewentualnie odsetek ustawowych za opóźnienie, może w następstwie takiego uznania domagać się od konsumenta dodatkowych świadczeń, gdyż mogłoby to zniechęcić konsumentów do wykonywania praw przyznanych im w powyższej dyrektywie. Reasumując, sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są w pełni prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Sąd odwoławczy nie znalazł także podstaw do zmiany wydanego przez sąd pierwszej instancji postanowienia o pominięcia dowodu z opinii biegłego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew. Sąd odwoławczy podzielił stanowisko sądu pierwszej instancji, że powyższy dowód nie jest istotny do rozstrzygnięcia sprawy i jego dopuszczenie prowadziłoby jedynie do przedłużenia postępowania w rozumieniu art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. Analiza odpowiedzi na pozew wskazuje, że dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego byłoby zasadne z uwagi na możliwość zastosowania art. 358 § 2 k.c. w przypadku stwierdzenia abuzywności klauzuli kursowej. Antycypując dalsze wywody wskazać trzeba, że sąd odwoławczy uznał za słuszny pogląd sądu pierwszej instancji, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowień umownych w tym konkretnym wypadku nie ma możliwości zastąpienia ich jakimikolwiek innymi przepisami, w tym art. 358 § 2 k.c. Tym samym zbędnym byłoby prowadzenie dowodu na okoliczność przeliczenia świadczeń stron przy zastosowaniu średniego kursu NBP. Wobec tego Sąd Odwoławczy na rozprawie w dniu 15 maja 2024 r. na podstawie art. 235 2 § 1 pkt. 2 i 5 k.p.c w zw. z art. 391 §1 k.p.c. pominął dowód z opinii biegłego zawarty w apelacji. Wobec powyższego należało przejść do analizy zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego. W pierwszej kolejności zaznaczyć trzeba, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na określonym kursie kupna waluty obcej, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 roku, I CSK 556/18, LEX nr 3126114 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776 ). W niniejszej sprawie mamy do czynienia z kredytem indeksowanym. Kwota kredytu została bowiem określona w walucie polskiej (§ 1 ust. 2 umowy). Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że sama możliwość zawierania kredytów indeksowanych czy denominowanych do waluty obcej nie jest kwestionowana. Istota sporu w niniejszej sprawie dotyczy przede wszystkim oceny abuzywności zawartych w analizowanej umowie kredytu postanowień umownych dotyczących sposobu przeliczania świadczeń obu stron z waluty polskiej na walutę objętą mechanizmem indeksacji, czyli franka szwajcarskiego i odwrotnie. Punktem wyjścia do dalszych rozważań związanych ze stosowaniem art.

§ 1i 2 k.c.

jest bezsporna okoliczność, iż powodowie są konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c. Zgodnie zaś z art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecny kształt tego przepisu został mu nadany ustawą z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny [Dz. U. z 2000 roku, nr 22, poz. 271 ze zm.] Ustawa ta wdrożyła między innymi dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Ścisły związek art.

–385 3 k.c. z przepisami dyrektywy 93/13/EWG wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13/EWG oraz załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5, s. 12]”. I tak, art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

koresponduje z art. 3 ust. 1 dyrektywy, art.

§ 1zdanie drugie k.c.

z art. 4 ust. 2 dyrektywy, art.

§ 3k.c.

z art. 3 ust. 2 zdanie pierwsze dyrektywy, a art.

§ 4k.c.

z art. 3 ust. 2 zdanie trzecie dyrektywy. Z art.

§ 1k.c.

wynika, że badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Po pierwsze (art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art.

§ 1zdania drugiego k.c.

nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.: to jest naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.: to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.

§ 1

drugie k.c.: to jest, określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia. Odnośnie tej pierwszej przesłanki wskazać trzeba, że sporne postanowienia umowne podlegają ocenie z perspektywy art.

§1k.c.

który musi być odczytywany w kontekście art. 3 ust 1 dyrektywy 93/

  1. Zgodnie z tym przepisem warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Użyte w tym przepisie pojęcie dobrej wiary definiowane jest w preambule do dyrektywy 93/
  2. Stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. W judykaturze wyjaśnia się, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 16 lipca 2020 roku, C-224/19, LEX nr 3029454, pkt. 75; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820,]. Z kolei w nauce akcentuje się kwestię zaufania, które powinno istnieć między stronami stosunku cywilnego (ze względu na działanie w warunkach zaufania strony powinny postępować w określony sposób – uczciwie i przy uwzględnieniu słusznych interesów kontrahenta [vide np. B. Gnela, Problem zgodności niektórych definicji i instytucji polskiego prawa konsumenckiego z prawem unijnym (w: J. Frąckowiak, ROKU Stefanicki (red.) Ochrona konsumenta wprawie polskim na tle koncepcji effet utile, Wrocław 2011, s. 67-68]. Rozumiane w opisany sposób pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy zatem podstawę do wykładni (w myśl opisanych wyżej zasad wykładni zgodnej) klauzuli dobrych obyczajów normy art.

k.c. jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/

  1. Wskazuje na to sposób rozumienia tego pojęcia w judykaturze Sądu Najwyższego, gdzie przyjęto, że „dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Wskazano zarazem, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19, LEX nr 2741776]. Z kolei pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. Przyjmuje się w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że taka sytuacji zachodzi w przypadku nałożenia na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego [vide np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 czerwca 2021 roku, C-776/19, LEX nr 3183143]. Zarazem wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Dostrzega się bowiem, że znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe [vide np. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51]. Przyjmuje się też, że w świetle dyrektywy 93/13 warunek znajdujący się w obarczonej ryzykiem umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, należy uznać za nieuczciwy także wówczas, jeżeli w świetle okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i występujących w chwili jej zawarcia, warunek ten może spowodować znaczącą nierównowagę wynikających z tej umowy praw i obowiązków stron w trakcie wykonywania tej umowy. Podkreśla się, że przesłanka określona w art. 3 zaistnieje także wówczas, gdy wspomniana nierównowaga może wystąpić tylko wtedy, gdy zachodzą pewne okoliczności, a w innych okolicznościach, wspomniany warunek mógłby przynieść korzyść konsumentowi [vide wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27 stycznia 2021 roku, C-229/19, LEX nr 3112697]. Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/
  2. Wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy ale z perspektywy chwili orzekania. W tym kontekście stwierdza się, że okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 dyrektyw

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.