pominął wniosek. Odpis ww. postanowienia doręczono pozwanym 23 maja 2023 r. i nie zgłosili oni w tej materii zastrzeżeń do protokołu w trybie art. 162 k.p.c. Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd w większości za wiarygodne uznał zeznania powodów, których relacje były logiczne, szczere i spójne. Sąd obdarzył walorem wiarygodności także zeznania pozwanych w części, w której pozostawały w zgodzie z ustalonym w sprawie stanem faktycznym. Ustalając ten stan Sąd oparł się także na opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa T. B., który określił zakres i wartość prac faktycznie wykonanych przez pozwanych na podstawie umowy z 13 grudnia 2019 r. Jednocześnie Sąd nie wziął pod uwagę zapisów złożonego przez pozwanych aneksu do umowy o roboty budowlane z 16 grudnia 2019 r., gdyż po pierwsze - z rezerwacji biletów wynikało, że powodowie w dniu 15 grudnia 2019 r. wrócili już do L.. Nadto, powódka zeznała, że absolutnie żadnego aneksu wraz z mężem nie podpisywała, a jedynie w dniu zawarcia umowy, na prośbę pozwanego podpisane zostały in blanco 2-3 kartki „na wypadek, gdyby potrzeba było coś podpisać a my nie moglibyśmy przyjechać tu na miejsce”. Co więcej, nawet z zeznań pozwanego wynikało, że aneks do umowy został sporządzony w dniu podpisania umowy o roboty budowlane, tj. 13-ego grudnia, a nie 16-ego, co już samo przez się zdaje się podważać wiarygodność tego dokumentu – tak co do daty jego sporządzenia, jak i co do zawartej w nim treści. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny sprawy Sąd ocenił powództwo jako częściowo zasadne. Wskazując na treść art. 647 k.c. wyjaśnił, że przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu oraz do odebrania obiektu, jak również zapłaty umówionego wynagrodzenia. Mając na względzie treść § 7 pkt 4 umowy z 13 grudnia 2019 r., Sąd zaznaczył, że w odniesieniu do skutków opóźnienia się przez wykonawców z rozpoczęciem robót, wykończeniem obiektu, w kwestii nienależytego wykonywania postanowień umownych oraz rękojmi za wady wykonanego obiektu, a także w zakresie prawa wcześniejszego odstąpienia od umowy zastosowanie znajdowały odpowiednio przepisy o umowie o dzieło. Wskazując na treść art. 636 § 1 w wz. z art. 656 § 1 k.c. Sąd stwierdził, że skoro powodowie byli „naciskani” przez pozwanych o przekazywanie coraz to większych kwot pieniężnych (rzekomo na poczet realizacji inwestycji) to mieli w pełni uzasadnione racje, by zweryfikować dotychczasowe postępy w pracach pozwanych u niezależnego podmiotu trzeciego, specjalizującego się w branży wyceny robót budowlanych. Ze sporządzonej na zlecenie powodów opinii technicznej rzeczoznawcy H. Ł. wynikało, że przy realizacji inwestycji pozwani dopuścili się szeregu uchybień polegających m.in. na: kupnie zbyt dużej ilości materiałów, dublowaniu faktur zakupowych, niezasadnym obciążeniu powodów kosztami zakupu bejcy, braku gospodarności przy dysponowaniu finansami inwestorów, braku racjonalnego dysponowania powierzonymi im przez inwestorów funduszami za wykonane roboty ziemne, nieprzedstawieniu kalkulacji i faktur dotyczących wydatków ujętych przez wykonawców, obciążeniu inwestorów kosztami zakupu narzędzi i ubrań roboczych, dokonaniu zamiany materiałów ściennych, dokonaniu zamiany nadproży wylewnych i niewykonaniu wieńca pod stropem parteru. Co więcej, w ocenie rzeczoznawcy, pozwani zdecydowanie zawyżyli wartość wykonanych na rzecz powodów prac – aż o kwotę 404.267,54 zł (stanowiącą różnicę między kwotą 742.738,76 zł – pobraną przez pozwanych z subkonta powodów, a kwotą 338.471,22 zł – odpowiadającą wartości prac faktycznie wykonanych). Po uzyskaniu ww. informacji na temat jakości i wartości prac wykonanych przez pozwanych, powodowie byli zatem w pełni uprawnieni do domagania się od wykonawców należytego wykonania umowy i zwrotu nadpłaconego wynagrodzenia. Tej treści pismo sporządzili 30 lipca 2020 r., wzywając pozwanych do należytego wykonania umowy z 13 grudnia 2019 r. niezwłocznie, nie później niż w terminie 3 dni od daty doręczenia wezwania, pod rygorem odstąpienia od umowy. Inwestorzy domagali się przede wszystkim od pozwanych przedstawienia im szczegółowej kalkulacji obejmującej nieprawidłowości stwierdzone w opinii technicznej H. Ł. oraz dostarczenia brakujących faktur VAT za stal zbrojeniową, drewno konstrukcyjne, dachówkę, stolarkę okienną i drzwiową. Dodatkowo zażądali zwrotu przywłaszczonych pieniędzy. Wezwanie to zostało doręczone obu pozwanym w dniu 31 lipca 2020 r. Z racji tego, że w zakreślonym wyżej terminie pozwani nie zwrócili powodom nienależnie pobranych pieniędzy, nie przedstawili kalkulacji obejmującej nieprawidłowości stwierdzone w opinii technicznej H. Ł., ani nie dostarczyli brakujących faktur VAT za materiały, dnia 11 sierpnia 2020 r. powodowie – na podstawie art. 636 § 1 w zw. z art. 656 § 1 k.c. – złożyli oświadczenie o odstąpieniu od umowy o roboty budowlane. Jednocześnie wezwali pozwanych do zwrotu nadpłaconych środków pieniężnych. Oświadczenie to doręczono pozwanym 12 sierpnia 2020 r. W ocenie Sądu, koincydencja ww. zdarzeń potwierdzała w sposób niebudzący wątpliwości skuteczność złożonego przez powodów (inwestorów) oświadczenia o odstąpieniu od umowy o roboty budowlane zawartej z pozwanymi (wykonawcami). Przyczyną odstąpienia od umowy były nie tylko „rozliczenia pieniężne”, ale także nienależyte wykonywanie powierzonych prac, przy czym zakres stwierdzonych nieprawidłowości został wykazany zarówno w opinii technicznej rzeczoznawcy H. Ł., w zeznaniach powodów, jak i częściowo w opinii biegłego T. B.. Mając na względzie art. 494 § 1 k.c. i art. 471 k.c. Sąd zaznaczył, że strona odstępująca od umowy wzajemnej, może żądać nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz także – na zasadach ogólnych – naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania. Odszkodowanie należne na podstawie ww. przepisów obejmuje całą szkodę wierzyciela wynikłą z niewykonania zobowiązania, w tym również szkodę wynikłą z odstąpienia od umowy. Wskutek dokonanego odstąpienia wygasa stosunek prawny wiążący strony, a jeżeli w jakiejkolwiek części został wykonany zanim wygasł, to występuje potrzeba dokonania rozliczeń pomiędzy stronami w celu przywrócenia stanu sprzed zawarcia umowy. Sąd dodatkowo zaznaczył, że art. 494 k.c., w którym mowa jest o zwrocie wszystkiego, co strony otrzymały na mocy umowy, wyłącza możliwość powoływania się na brak wzbogacenia, o jakim mowa w art. 409 k.c. Źródłem obowiązku zwrotu jest bowiem konkretny przepis prawa (art. 494 k.c.), a wykonanie tego obowiązku podlega ocenie w świetle ogólnych zasad dotyczących wykonania i skutków niewykonania zobowiązania, przez co przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu nie mają tu zastosowania. Sąd podkreślił nadto, że w przypadku rozliczenia po odstąpieniu od umowy o roboty budowlane, dokonywanego na podstawie art. 494 k.c. wysokość należnego świadczenia podlegającego zwrotowi powinna być określona nie w oparciu o wysokość umówionego wynagrodzenia, lecz na podstawie rzeczywistej wartości wykonanych prac. Poza tym, wskutek dokonanego odstąpienia od umowy o roboty budowlane inwestor może realizować przeciwko wykonawcy roszczenie odszkodowawcze z art. 471 k.c. albo – co ma miejsce in casu – w rozliczeniu z art. 494 k.c. roszczenie o zwrot nadpłaconego wynagrodzenia. W kontekście powyższych uregulowań Sąd jako bezsporne wskazał, że pozwani wykonywali na rzecz powodów roboty budowlane i pobrali na poczet wynagrodzenia, niekwestionowaną przez nich w toku procesu, łączną kwotę 742.738,76 zł. Powodowie tymczasem domagali się zwrotu kwoty 404.267,54 zł tytułem nadpłaconego wynagrodzenia. Pozwani twierdzili zaś, że zwrot pieniędzy powodom się nie należy. Jedynym miarodajnym dowodem we wskazanym wyżej zakresie była opinia biegłego sądowego z zakresu budownictwa T. B., który obliczył, że wartość faktycznie wykonanych przez pozwanych prac budowlanych stanowi łącznie kwotę 405.515,21 zł brutto. Powodowie w toku procesu udowodnili więc, że nadpłacili wynagrodzenie za roboty budowlane. Nadpłata ta stanowiła jednak kwotę niższą niż wskazana w pozwie, a konkretnie – 337.233,55 zł (742.738,76 zł – 405.515,21 zł). Ponieważ wartość faktycznie wykonanych prac została obliczona i uzasadniona w sposób przejrzysty przez biegłego sądowego, Sąd jako niezasadne ocenił zarzuty pozwanych odnośnie pominięcia faktu, iż powodowie mogli samodzielnie obserwować postępy w pracach wykonawców za pomocą kamery on-line, drona i przeprowadzanych wizyt, oraz że pozwani działali w okresie wyjątkowo utrudnionym, tj. w czasie pandemii Covid-19. W tym samym kontekście Sąd ocenił zaprzeczenie przez pozwanych tezom powodów, jakoby mieli oni nie wykonywać projektu z należytą starannością, zgodnie w obowiązującymi przepisami, normami i standardami, skoro sam biegły sądowy T. B. bazował na założeniu, że prace zostały wykonane przez pozwanych zgodnie z projektem. Za nieudowodniony Sąd uznał zarzut pozwanych pominięcia przez powodów faktu, iż ci wykonali na rzecz inwestorów prace dodatkowe i zamienne, i – choć taki zarzut formalnie nie został wyartykułowany – pomniejszenia o wartość tych prac roszczenia dochodzonego pozwem. Sąd zaznaczył, że pozwani, pomimo trzykrotnego wniosku biegłego, nie złożyli szczegółowej kalkulacji kosztorysu powykonawczego wykonanych robót (w podziale na poszczególne obiekty), ani nie przedstawili zapisu obmiaru wykonanych robót. Wprawdzie dopiero w piśmie z 15 listopada 2022 r. wskazali i to zaledwie ogólnikowo dodatkowe prace wykonane na rzecz powodów, ale biegły – z uwagi na brak uszczegółowienia tych prac – nie był w stanie wyliczyć ich wartości. Mimo to, wychodząc niejako naprzeciw wnioskowi strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego, Sąd zobowiązał pozwanych do uiszczenia zaliczki na poczet wynagrodzenia nowego biegłego w kwocie 2.000 zł, w terminie 14 dni, pod rygorem pominięcia dowodu. Zakreślony termin minął bezskutecznie, co skutkowało wydaniem postanowienia z 10 maja 2023 r. na podstawie art.
Odpis ww. postanowienia doręczono pozwanym w dniu 23 maja 2023 r. i nie zgłosili oni zastrzeżeń do protokołu w trybie art. 162 k.p.c. W konsekwencji Sąd nie mógł uwzględnić zarzutu pozwanych pominięcia przez stronę powodową faktu, że pozwani wykonali na ich rzecz prace dodatkowe i zamienne. Nadto, pozwani reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego nigdy nie podnieśli np. zarzutu potrącenia wierzytelności o zapłatę za roboty dodatkowe z wierzytelnością rozliczeniową powodów z art. 494 k.c. o zwrot nadpłaconego wynagrodzenia. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo obejmujące roszczenie o zwrot nadpłaconego wynagrodzenia w części, zasądzając od pozwanych na rzecz powodów solidarnie kwotę 337.223,55 zł. W pozostałym zakresie powództwo jako niezasadne oddalił. W przedmiocie odsetek orzekł na podstawie art. 481 w zw. z art. 455 k.c., zasądzając je od 29 listopada 2022 r. (dzień następujący po dniu otrzymania przez stronę pozwaną odpisu pisma powodów z 21 października 2022 r., modyfikującego ostatecznie żądanie pozwu). O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art 100 k.p.c., zgodnie z zasadą ich stosunkowego rozdzielenia (przyjmując, że powodowie wygrali proces w 83,41%). O nieuiszczonych kosztach sądowych postanowił na zasadzie art. 113 u.k.s.c. w zw. z art. 100 k.p.c. Apelację od tego wyroku wnieśli pozwani zaskarżając go w części, tj. w pkt I, III i IV. Sądowi Okręgowemu zarzucili: 1) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
Odpis ww. postanowienia doręczono pozwanym w dniu 23 maja 2023 r. i nie zgłosili oni zastrzeżeń do protokołu w trybie art. 162 k.p.c. Podkreślenia wymaga, że dysponentami postępowania cywilnego są strony i to na nich spoczywają określone obowiązki dowodowe. Działanie sądu z urzędu jest dopuszczalne tylko w wyjątkowych sytuacjach i przy rozważeniu wszystkich istotnych okoliczności sprawy. W doktrynie wskazuje się, że skorzystanie przez sąd z przewidzianego w ww. przepisie uprawnienia (stanowiącego wyłom w zasadzie kontradyktoryjności procesu) jest uzasadnione przykładowo w następujących sytuacjach: jeżeli zachodzi podejrzenie, że strony prowadzą proces fikcyjny albo zmierzają do obejścia prawa, w razie nieporadności strony oraz w sprawach, w których przeprowadzenie dowodu z urzędu jest jedynym sposobem przeciwdziałania niebezpieczeństwu oczywiście nieprawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, podważającego funkcję procesu (zob. O. M. Piaskowska, Komentarz do art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego, Lex 2019). W doktrynie postuluje się również, by sądy korzystały z możliwości działania z urzędu ostrożnie i z umiarem, tak aby nie narazić się na zarzut naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron (art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Z całą stanowczością stwierdzić należy, że prawo sądu do przeprowadzania dowodu z urzędu w żadnym wypadku nie może służyć usuwaniu skutków uchybień procesowych stron. Sąd orzekający nie ma bowiem obowiązku podejmowania określonych czynności z urzędu, niejako wyręczając stronę. Sąd Apelacyjny stojąc na stanowisku, że sporządzona w sprawie opinia biegłego T. B. jest wyczerpująca przy zebranym w sprawie materiale dowodowym (nie uzupełnionym przez pozwanych o nowe dokumenty) nie znalazł uzasadnionych podstaw do poszerzania w ramach instancji odwoławczej postępowania dowodowego (art. 382 k.p.c.). Tym bardziej, że strona pozwana miała możliwość uzyskania opinii innego biegłego w pierwszej instancji, ale na skutek własnych zaniechań (brak zaliczki), dowód ten ostatecznie nie został przeprowadzony. Sąd odwoławczy nie uważa także, by pominięcie przez Sąd Okręgowy dowodu z opinii innego biegłego sądowego z powodu nie uiszczenia przez pozwanych zaliczki i jednocześnie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego zawnioskowanego przez powodów (bez zobowiązania ich do uiszczenia zaliczki) naruszało art. 32 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 130 4 § 2, 4 i 5 k.p.c. Dość wskazać, że przeprowadzenie dowodu zawnioskowanego przez powodów w pozwie odbyło się w trybie zabezpieczenia dowodu na podstawie art. 310 k.p.c. (k. 268), a nie w ramach zwyczajowego toku postępowania, przez co na powodach ciążył jedynie obowiązek uiszczenia opłaty od wniosku w kwocie 100 zł, z którego to się wywiązali (k. 267). W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny nie znalazł jakichkolwiek przesłanek pozwalających na korektę zaskarżonego wyroku zgodnie z twierdzeniami strony pozwanej, w związku z czym oddalił jej apelację jako niezasadną na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego rozstrzygnął zaś na mocy art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. oraz w oparciu o § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Dariusz Małkiński
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.