i nast. K.c.). Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego doprowadziła Sąd do przekonania, że klauzula indeksacyjna wyrażająca wysokość zobowiązania w walucie obcej, pomimo wypłaty kredytu w złotych, oraz mechanizm spłaty kredytu w złotych polskich w oparciu o przeliczenie wysokości raty w walucie obcej z zastosowaniem właściwego kursu kupna/sprzedaży waluty wynikającego z tabeli kursów walut (dewiz) obowiązujących danego dnia w banku, stanowią niedozwolone postanowienia umowne (co należy uznać na przesądzone w świetle orzecznictwa sądów powszechnych i Sądu Najwyższego). Z uwagi na rangę tych postanowień w systematyce analizowanego kontraktu Sąd doszedł do przekonania, że dotyczą one istoty zobowiązania, bez istnienia których kontrakt kredytu nie może zostać uznany za ważny, bacząc chociażby na zasadniczy zakaz uzupełniania luk treścią przepisów o ogólnym charakterze (wynikający chociażby z orzecznictwa TSUE). Przesłankowe przesądzenie o ustaleniu nieważności umowy stanowiło podstawę do uwzględnienia żądania zapłaty świadczeń, jakie strona powodowa świadczyła wykonując umowę uznaną za nieważną. Wobec braku przesłanek negatywnych z art. 411 k.c. strona powodowa uprawniona była do domagania się zwrotu pieniędzy, jakie świadczyła bezpodstawnie na rzecz banku. Zgodnie z ogólnymi regułami wykładni oświadczeń woli stron, wynikającymi z art. 65 § 2 k.c. wykładnia umów w pierwszym rzędzie powinna uwzględniać rzeczywistą wolę stron zawierających umowę, co wymaga zbadania jej całości. Wskazane jest przyjmowanie takiego sensu oświadczenia woli, które uwzględnia logikę całego tekstu, przy czym zasadnicze znaczenie winno się przypisać również kontekstowi sytuacyjnemu. W każdym razie wątpliwości interpretacyjne, które nie dają się usunąć w drodze ogólnych dyrektyw wykładni oświadczeń woli, powinny być rozstrzygnięte na niekorzyść strony, która zredagowała tekst w myśl zasady in dubio contra proferentem (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2018 r., sygn. akt: I CSK 225/17). Wskazać również należy, że przy umowach zawartych na piśmie, wykładnia nie może jednak pomijać jej zwerbalizowanej treści ani prowadzić do wyników z nią sprzecznych (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r., sygn. akt III CSK 179/11). W sprawie niniejszej do zawarcia pisemnej umowy z konsumentami został wykorzystany wzorzec przygotowany przez pozwanego, który regulował (zarówno w tekście umowy, jak i w regulaminie) sporne zagadnienia związane z indeksacją (przeliczeniem), wypłatą i spłatą kredytu. Dlatego też pierwszorzędne znaczenie według Sądu Rejonowego winna mieć wykładnia oświadczeń woli stron kredytu wyrażonych na piśmie z jedoczesnym zastrzeżeniem, że wszelkie wątpliwości i niejasności tekstu winny obciążać autora tekstu umowy i być interpretowane na korzyść konsumenta. Teza powyższa ma swoje wyraźne normatywne umocowanie w treści art. 5 dyrektywy 93/13, przez co nie powinna budzić żadnych wątpliwości. Niemniej w niniejszej sprawie podstawą sporu nie były zagadnienia odmiennego rozumienia przez strony konkretnych postanowień umownych, wszak zdaniem Sądu Rejonowego samo jej wykonanie w oparciu o całość postanowień kontraktowych nie rodziło problemów. Zgodnie ze stanowiskiem TSUE, Sąd zobowiązany jest do uwzględnienia z urzędu, że postanowienie niedozwolone nie wiąże konsumenta. W orzecznictwie TSUE wielokrotnie podkreślał, że cel, jaki przyświecał prawodawcy wspólnotowemu, nie zostałby osiągnięty, gdyby konsument, który jest stroną słabszą i nie dysponuje wiedzą prawniczą oraz zwykle nie korzysta z profesjonalnej pomocy prawnej, zobowiązany był do podniesienia zarzutu niezwiązania niedozwolonym postanowieniem (wyr. TSWE z 27.06.2000 r. (...)v.(...) (C-240/98) i (...)v. (...) (C-241/98),(...) (C-242/98), (...)(C-243/98) i (...) (C-244/98), ECLI:EU:C:2000:346, tak w: komentarz do art. 3851 KC T. II red. Gutowski 2019, wyd. 2/Ruchała/Sikorski, Legalis). Z uwagi na powyższe należy wskazać, że skoro Sąd zobligowany jest do uwzględnienia z urzędu, że postanowienie niedozwolone nie wiąże konsumenta, to zobligowany jest również do badania z urzędu wszystkich zapisów umowy zawartej z udziałem konsumenta pod kątem wypełnienia przesłanek abuzywności. Sprzeczne z istotą każdej umowy jest uzgodnienie przez strony, że o zakresie obowiązków jednej z nich zadecyduje na zasadzie swobodnego uznania druga strona w toku wykonywania umowy. Tak właśnie, stało się w przypadku spornej umowy, która nakładała na kredytobiorcę obowiązek spłaty kredytu wraz z odsetkami, opłatami i prowizjami. W związku z tym, że strony uzgodniły, że zawierają umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej, tj. do franka szwajcarskiego, zgodnie z postanowieniami umowy kredytobiorca przyjął na siebie spłatę kwoty kredytu w CHF ustaloną w złotych polskich z zastosowaniem podwójnej indeksacji do waluty obcej (§ 1 ust. 3 i 3A w zw. z § 11 ust. 5 umowy). W przypadku określenia wysokości świadczenia w wyniku waloryzacji Sąd Rejonowy przyjął, że miernik wartości służący tejże waloryzacji powinien być określany w sposób precyzyjny, tzn. taki, aby możliwe było jego obiektywne oznaczenie. W przeciwnym razie nie zostanie spełniony wymóg oznaczoności świadczenia. Pozostawienie jednej ze stron możliwości swobodnego kształtowania wskaźnika waloryzacji skutkowałoby w istocie brakiem określenia wysokości świadczenia, a zatem brakiem uzgodnienia tego elementu umowy. W tym miejscu Sąd Rejonowy wskazał, że do § 11 ust. 5 umowy kredytu znajduje zastosowanie art. 479
k.c.: Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Uznanie konkretnej klauzuli umownej za postanowienie niedozwolone wymagało stwierdzenia łącznego wystąpienia wszystkich wymienionych poniżej przesłanek, tj. stwierdzenia iż: • nie było postanowieniem uzgodnionym indywidualnie; • nie było postanowieniem w sposób jednoznaczny określającym główne świadczenia stron; • kształtowało prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Zgodnie z art. 22 1 k.c. konsument to osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy wskazał, iż poza sporem stron pozostawała okoliczność, iż powodowie działali jako konsumenci. Przedmiotowa umowa nie została zawarta w związku z jakąkolwiek działalnością gospodarczą powodów a kredyt został zaciągnięty na zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych. Fakt posiadania przez stronę powodową podmiotu konsumenta również nie był kwestionowany przez pozwanego. Natomiast pozwany bank zawarł umowę kredytu jako przedsiębiorca, czyli w zakresie prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, obejmującej dokonywanie czynności bankowych. Nie budziło wątpliwości Sądu Rejonowego, iż analizowane postanowienia umowne nie były indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Były to postanowienia wzorca stosowanego przez pozwany bank. Ocena całokształtu materiału dowodowego wyklucza, by strona powodowa miała jakikolwiek wpływ na treść zawieranej umowy. Niewątpliwym jest, że przedmiotem zawartej pomiędzy stronami umowy był gotowy produkt oferowany przez pozwanego na rynku. Oznacza to, że pozwany opierał się na gotowym wzorcu umownym. Już powyższe ustalenie winno skutkować uznaniem spornych postanowień jako nieustalonych indywidualnie z powodami. (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2019 r., sygn. akt V ACa 814/17, Legalis nr 2122835). Jak wynika wprost z art.
to na pozwanym spoczywał ciężar dowodu indywidualnego uzgodnienia warunków umownych, czemu pozwany w niniejszej sprawie nie sprostał. Oczywiste jest, że pewne warunki umowy, takie jak wysokość kredytu, czas trwania umowy, chwila rozpoczęcia umowy, terminy płatności rat, podlegają indywidualnemu uzgodnieniu, albowiem są one zależne od zaistniałych w danej sytuacji okoliczności faktycznych – wartość kredytowanej nieruchomości, status majątkowy kredytobiorców itp. Bez tego w praktyce zawarcie samej umowy kredytu nie byłoby w ogóle możliwe. W sposób oczywisty nie jest, jednak uzasadnione rozumowanie, że jeżeli strony uzgodniły pewne postanowienia umowy kredytu, to indywidualne uzgodnienia dotyczyły również wszystkich pozostałych postanowień tej umowy. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że w art.
mowa jest o „postanowieniach umowy”, a nie o „umowie” w ogólności. Umowa kredytu zawarta przez strony jako walutę kredytu wskazuje, bowiem PLN (§ 1 ust. 2), natomiast CHF jest walutą waloryzacji kredytu (§ 1 ust. 3). Brak jest dowodu stwierdzającego, że doszło do indywidualnego uzgodnienia z kredytobiorcom powyższej kwestii, a więc sposobu przeliczenia kursu CHF. Sąd Rejonowy wskazał, że pozwany nie udowodnił, aby w przedmiocie powyższych postanowień umownych pomiędzy stronami toczyły się jakiekolwiek negocjacje, a tym bardziej, aby były to negocjacje, które spowodowałyby, że strona powodowa miała na treść § 11 ust. 5 umowy kredytu „rzeczywisty wpływ” w rozumieniu art.
Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostawało to, że powodowie wyrazili zgodę na zaproponowane przez pozwanego warunki zawarcia umowy, skoro nie było możliwości ich modyfikacji, a ich akceptacja była warunkiem sine qua non uzyskania kredytu. Odnośnie do przesłanek niezbędnych dla uznania postanowienia umowy za niedozwolone wskazanych w treści przepisu art.
k.c., w pierwszej kolejności odnieść się należało do kwestii, czy zakwestionowane postanowienie można było uznać za postanowienie określające główne świadczenia stron umowy i czy zostało ono sformułowane w sposób jednoznaczny. W zawartej przez strony umowie kredytu świadczeniami głównymi w rozumieniu art.
2 k.c. były m.in. świadczenia udzielenia kredytu przez pozwanego oraz spłaty tego kredytu przez powodów. Świadczenia główne były, więc objęte § 1 umowy kredytu. Także postanowienia umowne dotyczące kwestii przeliczania (mechanizm waloryzacji) kwoty kredytu i rat kredytowo – odsetkowych oraz sposobu przeliczenia kursu waluty wypłacanego kapitału kredytu i spłacanych rat kredytu dotyczą świadczeń głównych umowy, ale zostały one sformułowane w sposób niejednoznaczny. Na fakt, iż klauzule przeliczeniowe stanowiły główne postanowienia umowne wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17. Z tezy III tegoż wyroku wynika: „Klauzula indeksacyjna w umowie kredytu określa wysokość głównego świadczenia kredytobiorcy”. Zaś z uzasadnienia powyższego orzeczenia wynika m. in.: „Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone (abuzywne, nieuczciwe) w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określanych główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.” (…) W niniejszej sprawie powodowie zaciągnęli tzw. kredyt indeksowany do waluty obcej. Pod pojęciem kredyt indeksowany należy ujmować kredyt, w którym suma kredytu była wyrażana w walucie polskiej, którą następnie przeliczono na walutę obcą, a w przypadku rat dokonywano operacji odwrotnej - każdą ratę przeliczano z waluty obcej na walutę polską. W analizowanym przypadku klauzula indeksacyjna stanowiła zatem element określający wysokość świadczeń kredytobiorców. Jeśli zważyć, że stosownie do art. 69 ust. 1 Prawa bankowego przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu, wówczas nie powinno budzić wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorców. (…)W ocenie Sądu Najwyższego opisany mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Wszak w istocie tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku, które może mieć niebagatelne znaczenie dla kontrahenta, a którego wysokość jest dowolnie określana przez bank. Dość wskazać, że o poziomie podlegającego wypłacie kredytu, jak też zwłaszcza o poziomie zadłużenia ratalnego (i to już spłaconego) konsument dowiaduje się post factum, po podjęciu odpowiedniej sumy z jego rachunku, służącego obsłudze zaciągniętego kredytu hipotecznego (tak wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134, …).” Również w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r. w sprawie I CSK 242/18 w tezie I stwierdzono: „Klauzula indeksacyjna w umowie kredytowej określa główne świadczenie stron.” Zdaniem Sądu Rejonowego klauzule indeksacyjne w umowie stron są sformułowane niejednoznacznie. Kwota kredytu będąca podstawą ustalenia jego wartości oraz podlegająca zwrotowi nie jest ściśle oznaczona, jak również nie są wskazane jakiekolwiek szczegółowe, obiektywne zasady jej określenia. Podkreślić przy tym trzeba, że nie ma znaczenia w jaki sposób bank w rzeczywistości ustalał kursy walut. Analizie w świetle przepisów regulujących granice swobody umów w obrocie konsumenckim podlega treść czynności prawnej, a nie sposób wykonywania umowy. Wymaganie dokładnego określenia w umowie kwoty kredytu podlegającej zwrotowi mieści się w szerszym kontekście prawa zobowiązań, które wymaga dla powstania zobowiązania oznaczenia świadczenia. W uchwale z dnia 22 maja 1991 r., III CZP 15/91, Sąd Najwyższy stwierdził, że umieszczenie w regulaminie bankowym, dotyczącym warunków prowadzenia rachunku bankowego, postanowień uprawniających bank do jednostronnej zmiany treści tego regulaminu, a tym samym warunków umów rachunku bankowego - nie jest prawnie skuteczne. Uzasadniając to stanowisko stwierdzono m.in., że „Nie do pogodzenia z wszystkimi powyższymi cechami banku i stosunku bankowego byłoby stałe pozostawanie każdego klienta banku w stanie braku pewności co do treści stosunku łączącego go z bankiem”. Poglądy takie wyrażane są również w nowszym orzecznictwie, m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 22 maja 2014 r., sygn. IV CSK 597/13, zostało wskazane, że „nie zasługuje na aprobatę pogląd uznający dopuszczalność przyznania wyłącznie jednej stronie stosunku zobowiązaniowego możliwości zmiany warunków umowy”. Orzeczenie dotyczyło dowolności ustalania przez jedną ze stron umowy cennika stanowiącego podstawę ustalenia wysokości odpłatności za świadczenia drugiej strony. Sytuacja jest więc analogiczna do będącego przedmiotem sporu w niniejszej sprawie przypadku ustalania przez bank tabeli kursów, stanowiącej podstawę ustalenia wysokości świadczenia ze strony przedsiębiorcy na rzecz konsumenta. Również w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 października 2017 r., sygn. VI ACa 726/16, sąd ten wskazał, że „umowa, w której jedna ze stron może dowolnie wpływać na zakres własnego zobowiązania, nie mieści się w granicach swobody umów, zaprzeczając istocie (naturze) stosunku obligacyjnego, w rozumieniu art. 353 1 k.c.”. Wysokość świadczenia kredytobiorców została określona w ten sposób, że kwotę kredytu przeliczano najpierw ze złotych na franki szwajcarskie, po kursie wskazanym przez Bank, uzyskując równowartość kredytu wyrażoną w walucie obcej. Następnie – już bezpośrednio w celu określenia każdej kolejnej raty – przeliczano wskazywaną przez Bank kwotę w CHF na złotówki po kursach ustalanych przez kredytodawcę w jego tabeli kursów. Umowa nie przewidywała żadnych ograniczeń w określaniu przez Bank kursów w tabelach kursów obowiązujących w Banku. Przepisy prawa także nie nakładały na pozwanego jakichkolwiek ograniczeń w tej mierze. Z umowy nie wynikało również, aby kurs waluty wpisywany do tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu przeliczania całej kwoty kredytu na CHF, a następnie w dniu spłaty każdej kolejnej raty, musiał przybrać wartość rynkową albo jakąkolwiek wartość możliwą do ustalenia i przewidzenia przez drugą stronę umowy. Umowa i pierwotny regulamin nie przewidywały żadnych kryteriów, wedle których miałby być ustalony kurs w tabeli. Ponadto nie podlegało wątpliwości Sądu Rejonowego, że zapisy umowy podpisanej przez strony w zakresie wysokości świadczenia kredytobiorcy były tak sformułowane, że nie pozwalały ustalić konkretnej wysokości rat, w jakich kredyt powinien być spłacany. Należało zgodzić się ze stanowiskiem powodów, że sporna umowa w istocie nie określała zasad spłaty kredytu, lecz pozostawiła uznaniu jednej ze stron, tj. Banku, wskazanie wysokości rat, w których kredyt miał zostać zwrócony. Powyższe pozostaje bowiem nierozerwalnie związane ze wskazanym w dotychczasowych rozważaniach swobodnym ustalaniu przez bank wysokości przysługującego mu świadczenia, w postaci jednostkowych spłat rat zaciągniętego przez powoda kredytu. W ocenie Sądu Rejonowego, samego mechanizmu waloryzacji, co do zasady nie należy oceniać, jako niedopuszczalnego. Jednakże należy stwierdzić, iż niesie on za sobą ryzyko, nadmiernie – nieswoiste dla takiego produktu bankowego jakim jest kredyt hipoteczny. Bank, jako podmiot gospodarczy, działający jako profesjonalista na rynku finansowym, miał tego świadomość, że w umowie zostały przewidziane mechanizmy od tego ryzyka zabezpieczające – różnego rodzaju ubezpieczenia, jak również sam mechanizm spreadu. Jednakże przewidziane one były jedynie dla banku, Sąd Rejonowy ocenił jako przerzucenie ryzyka związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej na konsumenta. Konsument nie miał pełnej wiedzy, a zatem i świadomości odnośnie ryzyka wynikającego z powiązaniem kredytu z wartością waluty obcej, a ponadto nie z jego działaniem, jako konsumenta ma łączyć się ponoszenie ryzyka. Sąd I instancji wskazał, iż w jego ocenie postanowienia umowy zawarte w § 11 ust. 5 nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i (art.
2 k.c.) i nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem (art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG), co kwalifikuje je do oceny pod kątem abuzywności jako świadczenia główne umowy stron postępowania. W powyższych postanowieniach umownych nie wskazano mianowicie, według jakich kryteriów pozwany ustala kurs wymiany waluty obcej. Należy mieć na względzie, iż postanowienia umowne powinny być skonstruowane w taki sposób, aby możliwe było zrozumienie ich rzeczywistej treści oraz konsekwencji ich stosowania, a nie jedynie zrozumienie ich od strony czysto językowej. Jak słusznie wskazał Trybunał Sprawiedliwości, „Wprowadzony w dyrektywie 93/13 wymóg przejrzystości warunków umownych nie może zatem zostać zawężony do ich zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym”, (vide: pkt 71 z dnia 30 kwietnia 2014 r. C-26/13, K.,- pkt 68 wyroku z dnia 28 lipca 2016 r., C-191/15, (...),- pkt 40 wyroku z dnia 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, (...),- pkt 62 wyroku z dnia 19 września 2019 r., C-34/18, (...)) „do celów przestrzegania wymogu przejrzystości zasadnicze znaczenie zyskuje kwestia, czy umowa wskazuje w sposób przejrzysty powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty obcej, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne” (vide: pkt 73 z dnia 30 kwietnia 2014 r. C-26/13, K.). Myśl ta, została następnie rozwinięta w kolejnych orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości, w których wskazano, że "W sytuacji (...), w której określenie kwoty pożyczonej zależy od obowiązującego w dniu uruchomienia środków kursu wymiany określonego przez kredytodawcę po zawarciu umowy, wprowadza wymóg, aby mechanizm obliczania owej pożyczonej kwoty wyrażonej w walucie obcej oraz mający zastosowanie kurs wymiany był przedstawiony w sposób przejrzysty, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne, w szczególności całkowity koszt kredytu". Powyższe stanowisko jest również podzielane w orzecznictwie sądów polskich (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 19 czerwca 2019 r., sygn. akt I ACa 250/19, LEX nr 2716967). W realiach niniejszej sprawy, w ocenie Sądu Rejonowego, nie można w sposób pewny stwierdzić, aby § 11 ust. 5 umowy kredytu spełniał powyższe kryteria. Treść wskazanego postanowienia umownego została sformułowana w taki sposób, że na jej podstawie nie jest możliwe stwierdzenie, w jaki sposób pozwany bank ustala kurs CHF dla celów wyliczenia salda kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Tym samym Sąd Rejonowy podziela wniosek Sądu Okręgowego wyrażony w sprawie, której przedmiotem była inna umowa kredytu zawarta z pozwanym bankiem, zawierająca postanowienia o tożsamej treści, że „klauzule indeksacyjne mające znaczenie dla określenia wysokości świadczenia zostały określone w tak niejednoznaczny sposób, że mogą zostać poddane kontroli pod kątem abuzywności”. (vide: wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 11 października 2019 r., sygn. akt V Ca 289/19) Przesłanka sprzeczności z dobrymi obyczajami odwołuje się do jednego z podstawowych kryteriów ocennych w stosunkach umownych. Klauzula ta ma podobną treść co zasady współżycia społecznego i pełni podobną funkcję. Uważa się jednak, że przez pojęcie dobrych obyczajów należy rozumieć taki zespół norm pozaprawnych, na który składają się normy moralne i obyczajowe powszechnie przyjęte w stosunkach gospodarczych dla realizacji określonych wartości (takich jak np. uczciwość, rzetelność, lojalność, fachowość). Ponadto, dobre obyczaje to w szczególności normy postępowania, polecające nienadużywanie posiadanej przewagi ekonomicznej w stosunku do słabszego uczestnika obrotu (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 maja 2016 r., sygn. akt VI ACa 222/15). Badając natomiast, czy klauzula umowy rażąco narusza interesy konsumenta, należy brać pod uwagę podstawowe kryterium ocenne w prawie umów, a mianowicie równowagę kontraktową. Chodzi więc o takie ukształtowanie praw i obowiązków stron stosunku obligacyjnego, które oznacza ich nieusprawiedliwioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta. Sąd Rejonowy wskazał przede wszystkim na zawarcie w umowie postanowień, które szczególnie mocno godzą w interesy majątkowe konsumenta. Nie jest w konsekwencji dopuszczalne, aby postanowienia zawarte w umowie kredytu dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Sąd Rejonowy podzielił opinię, że " W konsekwencji wspomniany mechanizm ustalania kursów waluty przez pozwanego jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (art.
Kwestionowana klauzula nie zawiera jednoznacznej treści, pozwala bowiem na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej bowiem kosztów kredytu. W istocie więc tak niezrozumiałe i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi dodatkowe, ukryte wynagrodzenie Banku, które może mieć duże znaczenie dla kontrahenta." (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, Lex). Zakwestionowane postanowienie umowne kredytu § 11 ust. 5 – zdaniem Sądu Rejonowego - kształtowało prawa i obowiązki strony powodowej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy. Abuzywność wskazanej klauzuli wynikała z ukształtowania praw i obowiązków stron umowy z zachwianiem równowagi kontraktowej przez przyznanie bankowi pozycji uprzywilejowanej i niejako władczej wobec kredytobiorcy. Abuzywność tych klauzuli przejawia się w tym, że dają one bankowi prawo – o czym była już mowa wyżej - kształtowania kursu waluty w sposób całkowicie dowolny, również w zupełnym oderwaniu od kursu średniego NBP i od kursów rynkowych. Jednocześnie powodowie nie mają możliwości w żaden sposób sprzeciwić się temu, w jaki sposób bank kształtuje kurs waluty i jest zmuszony do skorzystania z tego kursu, ponieważ nie miał możliwości spłacania rat kredytu bezpośrednio w walucie CHF. W konsekwencji, podobnie jak w sprawie rozpoznanej przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, (vide: wyrok z dnia z dnia 13 listopada 2018 r. sygn. akt VI ACa 694/18, Legalis nr 1887240) „przeliczanie kredytu oraz rat kredytu miało odbywać według kursu ustalonego w Bankowej tabeli kursów. Redagując tak postanowienia umowy, Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości zobowiązania, tak wysokości kredytu przeliczonego na CHF, jak i rat kredytu waloryzowanych kursem CHF. Bank zyskał uprawnienie do określania wysokości kursu (...), które nie doznawało żadnych ograniczeń. Miał swobodę w ustaleniu kursu waluty. Nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wskazanego w Bankowej tabeli kursów, ani wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez Bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF, ukształtowanego przez rynek walutowy (...). Brak było czynników obiektywnych, a zatem sprawdzalnych z punktu widzenia konsumenta. Samo zaś sprecyzowanie momentu waloryzacji nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia interesów konsumenta." W umowie kredytu zabrakło sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego, w szczególności, wyliczana jest wartość rat kapitałowo-odsetkowych. Postanowienie § 11 ust. 5 umowy kredytu wskazuje jedynie na termin ustalanie kursów walut istotne dla wyliczania wartości rat ( godz. 14:50 w dniu spłaty w § 10 ust. 5), jednak brak jest jakiegokolwiek wskazania sposobów ustalania kursu wymiany walut. Mianowicie odesłanie do tabeli kursowej pozwanego nie może zostać uznane za sposób ustalania kursu wymiany waluty, ponieważ nie wyjaśnia, jak wspomniana tabela jest konstruowana. Sposób konstrukcji tej tabeli był opisany w wewnętrznych regulacjach banku, które jednak nie zostały załączone do umowy kredytu, brak jest również dowodu na okoliczność, aby pozwany udostępnił je kredytobiorcom. Odesłanie do tabeli kursowej banku miało więc charakter blankietowy. Dla oceny abuzywności powyższych postanowień umownych nie miało znaczenia dla Sądu I instancji, że wybór kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej pozwalał kredytobiorcy na skorzystanie z niższego oprocentowania charakterystycznego dla kredytów udzielanych w walucie CHF lub powiązanych z tą walutą. Zgodnie bowiem z art. 385
k.c.) - jest to, że jakiekolwiek późniejsze czynności faktyczne, czynności prawne, a nawet zmiany ustawowe nie mogą konwalidować abuzywnego charakteru postanowień umownych uznanych za niedozwolone. Tym bardziej zaś nie jest możliwe przyjęcie, że niedozwolone postanowienia umowne straciły swój charakter poprzez określony sposób wykonywania umowy przez przedsiębiorcę, poprzez zmianę regulaminu banku lub poprzez wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej. Znaczenie przepisów ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe, w tym w szczególności art. 4 tej ustawy zostało wyjaśnione przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, który wskazał, że "Regulacja ta stanowiła narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, w odniesieniu do umów zawartych, jak w niniejszej sprawie, przed wejściem w życie noweli, w części dotychczas niespłaconej. Przepis sam w sobie nie usuwał abuzywności klauzul, a stanowił jedynie normę, na podstawie której strony kredytów zostały zobowiązane do precyzyjnego określania w przypadku m.in. umów indeksowanych do walut obcych, szczegółowych zasad określania sposób i terminów ustalania kursu wymiany walut." (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 grudnia 2018 r., I ACa 953/16, Legalis nr 1887200). W konsekwencji Sąd Rejonowy przyjął, że postanowienia § 1 ust. 3 i 3a umowy dotyczące waloryzacji (indeksacji), § 11 ust. 5 umowy dotyczący zasad spłaty, stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Mechanizm indeksacji był istotnym postanowieniem umowy, charakteryzującym analizowany kontrakt. Świadczy o tym brzmienie postanowień umowy oraz eksponowane usytuowanie klauzuli indeksacyjnej na początku umowy, zaraz po kwocie udzielonego kredytu (§ 1 ust. 3 i 3a umowy). Tożsamą konkluzję należy odnieść do postanowień regulujących spłatę (§ 11 ust. 5 umowy). Skoro bowiem istota stosunku kredytu polega na udostępnieniu kredytobiorcy kapitału, a świadczenie kredytobiorcy polega na rozłożonym w czasie jego zwrocie wraz z umówionymi odsetkami, to niewątpliwie zasady spłaty należy uznać za istotne z punktu widzenia umowy tego typu. Tym samym niedozwolony charakter postanowień wprowadzających do umowy indeksację oraz zasady spłaty określają główne świadczenia stron (art.
4 ust. 2 dyrektywy), przez co uprzednie stwierdzenie ich abuzywności nie może pozostawać bez wpływu na kwestię oceny czy zawarta umowa była ważna. W ocenie Sądu I instancji analiza ta prowadzić musi do wniosku o nieważności umowy. Przyczyną wadliwości umowy, prowadzącej do jej nieważności, według Sądu Rejonowego był narzucony przez bank sposób ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi a w konsekwencji i wysokości odsetek – a więc głównych świadczeń kredytobiorcy. Ustalenie ich wysokości wiązało się z koniecznością odwołania się do kursów walut ustalanych przez bank w tabeli kursów. Pozwanemu pozostawiono w istocie swobodne określenie kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorcę, ponieważ ani umowa ani regulamin nie precyzowały - o czym była już mowa - sposobu, w jaki kredytujący bank wyznacza kursy walut w sporządzanej przez siebie tabeli kursów. Zatem najpierw pozwany może w zasadzie dowolnie określić kursy walut w tabeli kursów, a następnie przy ich wykorzystaniu jednostronnie określić kwotę w walucie CHF, którą kredytobiorca ma zwrócić i która stanowić będzie podstawę naliczania odsetek. Następnie, w trakcie określania wysokości świadczenia spełnianego przez kredytobiorcę, powtórzona zostanie zbliżona operacja – bank w oparciu o ustalony przez siebie kurs określi wysokość świadczenia kredytobiorcy wyrażonego w złotych polskich. Nie ma przy tym znaczenia czy ustalając Tabelę kursów bank posługuje się wewnętrznymi procedurami i jaki jest ich kształt, gdyż, nie stanowiąc elementu stosunku prawnego łączącego strony, również te zasady są zależne od woli banku i mogą w każdym momencie ulec zmianie. W tym miejscu Sąd Rejonowy odniósł się także do ryzyka walutowego i świadomości kredytobiorców w przedmiocie tego ryzyka przy zawieraniu umowy, której dotyczy niniejsza sprawa. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej jako „TSUE”) w sprawie C-26/13 wskazano, że ocena tego, czy warunek umowny został wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinna uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy, w szczególności informacje udzielone konsumentowi przy zawarciu umowy oraz nie powinna ograniczać się do aspektów ściśle formalnych i językowych, a uwzględniać również konsekwencje ekonomiczne zastosowania warunku i jego ewentualny stosunek do pozostałych warunków umownych. Mając powyższe na uwadze, rozważyć należało także, czy informacje udzielone powodom przez pozwany Bank były wystarczające do podjęcia przez nich świadomej i rozważnej decyzji. W świetle wyroku TSUE z dnia 20 września 2018 roku w sprawie C-51/17 warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, co zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza zatem, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta. Sąd Rejonowy wskazał za Sądem Apelacyjnym w Warszawie (wyrok z dnia 26 sierpnia 2020 roku, w sprawie VI ACa 801/19), że świadomość ryzyka kursowego to taki stan, w którym kredytobiorca w chwili zawierania umowy kredytu ma wiedzę, jak kształtowałoby się jego zadłużenie oraz koszty obsługi spłaty kredytu w przypadku silnej deprecjacji złotówki względem danej waluty obcej, z której kursem dany kredyt został powiązany, ale w oparciu o treść umowy kredytu, która ma zostać zawarta, a nie przez bliżej niedookreślone symulacje, które mogą być powiązane z jej treścią. Natomiast z dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie nie wynika, aby strona pozwana sprostała powyższemu obowiązkowi. Nie wynika z nich bowiem, aby pozwany Bank przed zawarciem przedmiotowej Umowy, wykonując ciążący na nim obowiązek informacyjny, przedstawił w jednoznaczny i zrozumiały sposób informację o tym, że mogą wystąpić znaczne wahania kursu waluty indeksacji, co może mieć znaczący wpływ na wysokość raty kredytowej. Nie przedstawiono w szczególności powodom – którzy nie uzyskiwali dochodów w walucie indeksacji – symulacji rat kredytowych przy założeniu znacznego wzrostu kursu CHF. Nie przedstawiono im także – znanych przecież przez Bank – wahań kursu CHF z ostatnich lat przed zawarciem Umowy. Ciężar dowodu w powyższym zakresie spoczywał na stronie pozwanej, która nie przedstawiła dowodu na wykazanie faktu wywiązania się w sposób rzetelny z obowiązku informacyjnego. W ocenie Sądu Rejonowego nie można uznać, że powodowie w oparciu o przedstawione im informacje mogli zakładać, że istnieje realne ryzyko gwałtownego i radykalnego wzrostu kursu CHF wobec waluty PLN oraz że uzyskali od Banku informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla nich zobowiązania radykalny wzrost kursu waluty indeksacji. Skutkiem uznania za niedozwolone wyłącznie postanowień umownych dotyczących zasad ustalania kursów walut zdaniem Sądu Rejonowego byłaby konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Postanowienia takie nie wiązałyby konsumenta. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. W rezultacie konieczne byłoby przyjęcie, że łączący strony stosunek umowny nie przewiduje sposobu zastosowania mechanizmu „indeksacji” (przy założeniu, że sama indeksacja byłaby dopuszczalna). Zawarta pomiędzy stronami umowa stałaby się niewykonalna, nie doprowadziłaby do ustalenia sposobu wskazania wysokości świadczenia, a zatem byłaby sprzeczna z ustawą. Za sprzeczne z ustawą, w szczególności art. 353 1 k.c., należałoby bowiem uznać takie wykreowane przez strony stosunki prawne, które nie określają wysokości świadczenia. W tym miejscu Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, nie ma możliwości zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień. W szczególności w wyroku w sprawie C-26/13, Trybunał orzekł, że artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji, w której umowa zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem nie może dalej obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwego warunku, przepis ten nie sprzeciwia się uregulowaniu krajowemu, które pozwala sądowi krajowemu zaradzić skutkom nieważności tego warunku poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Z punktów 83 i 84 tego orzeczenia wynika, że zaradzenie skutkom nieważności nieuczciwego warunku poprzez zastąpienie go przepisem o charakterze dyspozytywnym ochronić ma konsumenta przed unieważnieniem umowy w całości. Przy czym podnoszone przez TSUE unieważnienie całej umowy mogłoby bowiem narazić konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w punkcie 33 wyroku z 21 stycznia 2015 roku w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, gdzie Trybunał stwierdza: „sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, pod warunkiem że to zastąpienie jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 i pozwala na przywrócenie rzeczywistej równowagi między prawami a obowiązkami stron umowy. Jednak możliwość taka jest ograniczona do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje.” W kolejnych orzeczeniach Trybunału (wyrok z 20 września 2018 roku, C-51/17, pkt 61 oraz wyrok z 14 marca 2019 roku, C-118/17, pkt 54) podkreśla się, jakie są przesłanki zastąpienia przez sąd niedozwolonych klauzul umownych. Mianowicie: „ Gdyby bowiem sąd krajowy nie był uprawniony do zastąpienia nieuczciwego warunku, bez którego dana umowa nie mogłaby dalej obowiązywać, przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, byłby zmuszony do unieważnienia danej umowy w całości. Mogłoby to narazić konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, takie unieważnienie bowiem wywiera co do zasady takie same następstwa jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu penalizuje raczej tego ostatniego niż kredytodawcę, który nie zostanie przez to zniechęcony do wprowadzania takich warunków w proponowanych przez siebie umowach (zob. podobnie wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i (...), C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 83, 84).” (cytat z wyroku w sprawie C-51/1&) W wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, jednoznacznie wskazano, że: 1. ochrona konsumenta jest zapewniona jedynie wtedy, gdy uwzględnione zostaną jego rzeczywiste i tym samym bieżące interesy, a nie interesy, jakie miał w okolicznościach istniejących w chwili zawarcia danej umowy (pkt 51 wyroku), 2. skutki, przed którymi interesy te powinny być chronione, to takie, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił tę umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia tej umowy wynikałyby z jej unieważnienia (pkt 51 wyroku); 3. czym innym jest ocena nieuczciwości warunku umownego, dokonywana „w momencie zawarcia umowy”, a czym innym ocena skutków wynikających z unieważnienia umowy (pkt 52 wyroku); 4. skoro obowiązek sądu pominięcia, również z urzędu, nieuczciwych postanowień umownych (art. 6 ust. 1 dyrektywy), nie ma zastosowania jeśli konsument wyrazi dobrowolną i świadomą zgodę na dalsze stosowanie takich warunków (dyrektywa nie tworzy obowiązkowego systemu ochrony), to tym bardziej konsument może zrezygnować z, polegającej na zastąpieniu nieuczciwego warunku przepisem dyspozytywnym, ochrony przez szkodliwymi skutkami spowodowanymi unieważnieniem umowy jako całości (punkty 53-55 wyroku). W szczególności z ostatniego fragmentu wyroku według Sądu Rejonowego wynika, że przewidziana w orzecznictwie Trybunału możliwość zastosowania, w miejsce postanowień uznanych za niedozwolone, przepisów dyspozytywnych stanowi jeden z wynikających z systemu dyrektywy 93/13 środków ochrony konsumenta – a nie ochrony interesów przedsiębiorcy. W tym miejscu Sąd Rejonowy odniósł się do Uchwały Składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 roku w sprawie III CZP 6/21, posiadającej moc zasady prawnej, z której wynika: „1. Niedozwolone postanowienie umowne (art.
KC) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną.” (teza I) „
poprzez bezzasadne, subiektywne i niepodparte dowodami uznanie, bez uwzględnienia całej treści Umowy warunkowego charakteru klauzul indeksacyjnych, bez uwzględnienia indywidualnych okoliczności zawarcia Umowy, skutków oświadczeń woli i wiedzy składanych przez powodów, że klauzule §1 ust. 3A, §7 ust. 1 i §11 ust. 5 Umowy należy uznać za klauzule abuzywne oraz, że w ramach kontroli incydentalnej umowy spełniają kumulatywne przesłanki zarzucanej abuzywności przy jednoczesnym oparciu się przez Sąd w tym zakresie wyłącznie na wynikach kontroli abstrakcyjnej bez poczynienia jakiejkolwiek analizy in concreto przedmiotowych klauzul w zakresie spornego stosunku umownego w tym przy pominięciu całokształtu treści zobowiązania na chwilę zawarcia Umowy z którego wynikało na podstawie jakich konkretnie dyrektyw publikacji kursu pozwany publikuje kursy w tabelach kursowych, a także z pominięciem istniejącego na chwilę zwarcia Umowy uprawnienia do dokonywania spłaty bezpośrednio w walucie waloryzacji oraz z pominięciem oświadczeń powodów o akceptacji istoty ryzyka kursowego oraz spreadu walutowego (ii) art. 58 § 3 k.c. w zw. z art.
poprzez stwierdzenie przestankowe nieważności całej Umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej z uwagi na uznanie klauzul: § 1 ust. 3, § 1 ust. 3A oraz § 11 ust. 5 Umowy za abuzywne - podczas gdy przy uwzględnieniu całości treści Umowy (w tym warunkowego charakteru przedmiotowych klauzul, uwzględnienia pozostałych klauzul odnoszących się do indeksowanego charakteru Umowy, ciągłego charakteru zobowiązania Umowy, uwzględnienia wskazania przez pozwanego w Regulaminie dyrektyw publikacji kursu walut w tabelach kursowych, posiadania uprawnienia do spłaty bezpośrednio w walucie waloryzacji) i okoliczności towarzyszących zawarciu Umowy zgodnie z art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13 (złożenia przez powodów oświadczenia we wnioskach o udzielenie kredytu z dnia 10 sierpnia 2009 r. i 31 sierpnia 2009 r. i w Umowie w § 30 ust. 2 o akceptacji ryzyka kursowego, realiów rynku walutowego w gospodarce wolnorynkowej, zasad funkcjonowania banku komercyjnego, istniejących na chwilę zawarcia Umowy dyrektyw publikacji kursu walut) oraz celu art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 - podczas gdy nawet w sytuacji eliminacji z treści zobowiązania klauzul wymiany kursowej istnieje możliwość utrzymania Umowy w mocy (iii) art.
w zw. z art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i stwierdzenie nieważności Umowy na skutek błędnego stwierdzenia abuzywności indeksacyjnych (wymiany kursowej, klauzuli ryzyka) podczas gdy Umowa nawet w przypadku bezskuteczności przedmiotowych klauzul wypełnia minimalną treść dla ważnej umowy kredytu i jest nadal w całości możliwa do wykonania (
k.c. Wymaga zaznaczyć, że ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczają reguły logicznego myślenia wyrażające formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz zasady doświadczenia życiowego będące wyznacznikiem granic dopuszczalnych wniosków i stopnia prawdopodobieństwa ich przydatności w konkretnej sytuacji (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, sygn. akt IV CKN 1316/00). Reguła wiązania wniosków logicznie prawidłowych nie będzie zachowana, jeżeli wnioski wyprowadzone przez sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2002 roku, sygn. akt V CKN 1359/00). W przekonaniu Sądu Okręgowego ocena wyrażona przez Sąd Rejonowy została dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, przy uwzględnieniu wszystkich przeprowadzonych dowodów i okoliczności mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Sąd I instancji odwołał się do merytorycznych i rzeczowych argumentów potwierdzających trafność dokonanej oceny. Poczynione ustalenia faktyczne nie wykazują błędów faktycznych, ani logicznych, a wyprowadzone przez Sąd Rejonowy wnioski mają należyte umocowanie w zebranym materiale dowodowym, układają się w logiczną całość, pozostającą w pełnej zgodzie z doświadczeniem życiowym. Zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie można formułować jako generalnego zakwestionowania poczynionej przez Sąd Rejonowy oceny dowodów bądź oceny prawnej. W takiej sytuacji twierdzenie o naruszeniu przepisów proceduralnych sprowadza się jedynie do przedstawienia przez stronę pozwaną własnej oceny zagadnień występujących w niniejszej sprawie. Sąd Odwoławczy w pełni podziela ocenę Sądu Rejonowego co do uznania, że zakres informacji co do ryzyka zmiany kursu walut i co do sposobu ustalania kursu przez bank był niewystarczający do podjęcia przez powodów świadomej decyzji, by informacje te były rzetelne i nie polegały na akcentowaniu przede wszystkim zalet wynikających z zawarcia przedmiotowej umowy. Zgodzić należy się również z oceną Sądu I Instancji, iż działanie Banku było względem konsumentów nieuczciwe i nie odzwierciedlało równowagi kontraktowej. Materiał dowodowy, nie dał podstaw do przyjęcia, że ryzyko walutowe obciążało w taki sam sposób pozwany bank i powodów. Analiza zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., połączona z treścią uzasadnienia apelacji wskazuje, że skarżący w istocie kwestionuje ocenę prawną ustaleń faktycznych. Treść tych zarzutów dotyczy więc subsumpcji do norm prawa materialnego. W związku z tym zostaną one omówione w dalszej części uzasadnienia. Sąd Okręgowy stanął również na stanowisku, że w sprawie faktycznie bezzasadne było dopuszczanie dowodu z dokumentów dołączone do pozwu, na wykazanie okoliczności wskazywanych przez apelującego. Podkreślić bowiem należy, że dla rozważenia kwestii abuzywności klauzul umownych nie mają znaczenia okoliczności w postaci późniejszego wykonywania kontraktu przez bank. Bez znaczenia w sprawie pozostają więc ogólne praktyki banku, jak i jego wewnętrzne procedury, które nie są dostępne dla kredytobiorcy i nie są przedmiotem kontraktowania. Zauważyć należy ponadto, że ocena kwestii takich jak swoboda banku w ustalaniu kursu wymiany walut oraz wysokości oprocentowania, dokonywana była zasadniczo w zakresie przedmiotowej umowy i uznana musi zostać za ocenę dokonywaną przede wszystkim przez pryzmat przepisów prawa, do których stosowania obowiązany i upoważniony jest sąd. Zgodnie z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Wyłączenie kontroli postanowień pod kątem ich abuzywności może nastąpić, jeśli sporne postanowienia określają główne świadczenia stron, chyba że sformułowano je w sposób niejednoznaczny. Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił klauzulę waloryzacyjną jako określającą główne świadczenie stron. Sąd Okręgowy wskazuje, że w jego ocenie klauzula waloryzacyjna ma bezpośrednie przełożenie na rozmiar świadczeń głównych stron umowy kredytu i z tego względu stanowi essentialia negotii umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej. Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dotyczącego klauzul umownych w zakresie ryzyka kursowego wynika, że takie klauzule w części, w której określają główny przedmiot umowy kredytu, wchodzą w zakres stosowania art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. Nie są jedynie poddawane ocenie w zakresie, w jakim właściwy sąd krajowy uzna, po dokonaniu indywidualnej kontroli poszczególnych klauzul, że zostały one sporządzone przez przedsiębiorcę w jasny i zrozumiały sposób (por. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r. w sprawie D., sygn. akt C-118/17). Postanowienia umowne definiujące główny przedmiot umowy w myśl art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 to postanowienia określające podstawowe świadczenia i z tego względu charakteryzujące umowę. Do takich postanowień należy zaliczyć również klauzule ryzyka walutowego, które prowadzą do obciążenia kredytobiorcy ryzykiem zmiany kursu waluty i zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., w sprawie (...), sygn. akt C-186/16, z 20 września 2018 r., w sprawie (...)., sygn. akt C-51/17). Usunięcie takich postanowień z umowy kredytowej wiąże się nie tylko ze zniesieniem mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów, ale zupełnym wyeliminowaniem z umowy ryzyka kursowego. Ono zaś jest immanentnie związane z indeksacją kredytu do waluty. Stąd klauzule przeliczeniowe przewidziane w umowie kredytu złotowego indeksowanego określają główne świadczenie kredytobiorcy (por.: wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17). Należy podkreślić, iż postanowienia przewidujące obliczanie wartości świadczeń z użyciem mechanizmu waloryzacji nie polegają jedynie na posiłkowym określeniu sposobu korekty wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost określają jego świadczenie. Przeprowadzenie odpowiednich przeliczeń zgodnych z założeniami mechanizmu waloryzacyjnego warunkuje możliwość ustalenia sumarycznej i cząstkowej (ratalnej) wysokości kapitału spłacanego przez kredytobiorców. Stąd bez klauzuli przeliczeniowej nie dałoby się ustalić ogólnej kwoty zadłużenia. Sąd Okręgowy wskazuje, że w sytuacji uznania klauzuli za dotyczącą świadczeń głównych, w sprawie pojawia się konieczność wykazania, że dane postanowienie umowne zostało sporządzone w sposób niejednoznaczny. Zauważyć należy, że argumentacja w tej mierze może pokrywać się z tezami podnoszonymi w zakresie wykazania, że dana klauzula kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Sąd Okręgowy wskazuje też, że ustalenia dokonane przez Sąd Rejonowy, stanowią podstawę do uznania, że przedmiotowe klauzule nie zostały sporządzone w sposób jednoznaczny. Pozwany nie przedstawił żadnych wiarygodnych dowodów, na podstawie których można byłoby stwierdzić, że klauzule przeliczeniowe odwołujące się blankietowo do tabel kursowych są dostatecznie jasne i czytelne. W wyroku z 10 czerwca 2021 r. w sprawach od C‑776/19 do C‑782/19 ( (...)) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił, że dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie temu, by ciężar udowodnienia zrozumiałego charakteru warunku umownego w myśl art. 4 ust. 2 obciążał konsumenta. Wymóg sformułowania postanowienia umownego zrozumiałym językiem nie sprowadza się wyłącznie do jednoznaczności językowej. Umowa powinna klarownie przedstawiać konkretne działanie mechanizmu wymiany walutowej, a także przybliżać konsumentowi, jaki jest związek między wymienionym mechanizmem a innymi warunkami dotyczącymi uruchomienia kredytu. Tym samym przeciętny (poinformowany o swoich obowiązkach, uważny i racjonalny) konsument musi otrzymać od przedsiębiorcy szansę na zrozumienie reguł nawiązania i obowiązywania kontraktu. Wypada ponownie podkreślić, że postanowienia muszą być faktycznie przystępnie przedstawione konsumentowi. Zdaniem Sądu Okręgowego nie można wykluczyć sytuacji, w której klauzula umowna byłaby spisana prostym językiem, zaś w rzeczywistości nie pozwalałoby na określenie kształtu zobowiązań konsumenta (por. wyrok TSUE z 20 września 2017 r., w sprawie (...), sygn. akt C-186/16). Wymóg zrozumiałego, logicznego zredagowania postanowień umownych odwołujących się do kursów waluty polega na tym, że po lekturze postanowienia konsument ma powziąć wiedzę o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty waloryzacji oraz powinien być zdolny do oszacowania potencjalnych następstw ekonomicznych takiego warunku, zwłaszcza w kontekście własnych zobowiązań. Stąd na przedsiębiorcy ciąży obowiązek informacyjny w celu zapewnienia konsumentowi odpowiednich narzędzi do samodzielnego (bez ingerencji przedsiębiorcy) ustalenia kursu wymiany w celu obliczenia kwoty rat kredytu (por. wyrok TSUE z 18 listopada 2021 r., sygn. akt C-212/20). Przekazywana konsumentowi informacja na temat ryzyka kursowego nie może bazować na założeniu, że każdy rozważny kredytobiorca jest świadomy faktu zmienności kursu walut. Kluczowe znaczenie w takim przypadku ma to, jakie są skutki i granice zmian kursu dla wysokości świadczeń stron. Konsument jest stroną nieprofesjonalną w relacjach zobowiązaniowych, zatem z założenia nie musi posiadać szczegółowej wiedzy w zakresie analiz ekonomicznych lub finansowych. Oceniając ryzyko związane z zawarciem umowy, w tym ryzyko kursowe przy umowie kredytu waloryzowanego, może on zasadnie oczekiwać, że uzyska z banku kompleksową, rzetelną informację, która nie będzie wprowadzać w błąd. Konsument nie ma przy tym obowiązku weryfikować udzielanych mu przez przedsiębiorcę wiadomości, poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich niejasności, sprzeczności czy potencjalnej nieprawdziwości przedstawianych mu danych. Ma prawo kierować się zaufaniem do przedsiębiorcy oraz udzielanych przez niego informacji i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów. W analizowanej sprawie powodowie nie mogli samodzielnie obliczyć ani nawet oszacować przybliżonej wysokości świadczeń uiszczanych na poczet spłaty kredytu. Ustalanie wartości świadczenia odbywało się na zasadach przyjmowanych jednostronnie przez bank bez możliwości jakiegokolwiek sprawdzenia prawidłowości czy podstaw tych działań. W oparciu o tabelę kursową obowiązującą w banku nie dało się pozyskać niezbędnych danych. Sąd Okręgowy doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, iż kurs CHF stosowany przez bank nie odbiegał od kursu rynkowego, to jednak wytyczne do badania abuzywności, prowadzą do stwierdzenia, iż takie jednostronne ukształtowane uprawnienie do oznaczania kursu w istocie narusza prawa konsumenta. Udzielając bowiem kredytu indeksowanego z wykorzystaniem waluty obcej, bank dokonywał stosowanych przeliczeń walutowych zarówno przy realizacji wypłaty przedmiotowego kredytu, jak również przy spłacie każdej raty przez kredytobiorcę. Obie operacje opierały się na kursie ustalanym jednostronnie przez kredytodawcę. Takie działanie nie zasługuje na aprobatę Sądu. Przyznając sobie nieograniczone uprawnienie oznaczenia kursu waluty, pozwany w istocie uzależnił wysokość świadczenia głównego kredytobiorcy od własnej decyzji. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, w jaki sposób bank korzystał z tego uprawnienia. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter z uwagi na swoją treść, a nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę – tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. Analizie w świetle art.
podlega treść lub cel czynności prawnej. Wskazać należy, że powodowie nie mieli możliwości określenia wskaźników kursów waluty obcej ani wysokości rat kapitałowo-odsetkowych bez ingerencji banku. Te informacje były podawane w tabeli kursowej, obowiązującej wewnętrznie w banku. Nie można przyjąć, że wartości kursów pochodzące z tabeli kursowej były oparte o weryfikowalne czynniki, tj. wartości kursów na rynku międzybankowym. Powodowie jako konsumenci nie posiadają dostępu do takich danych. Natomiast gdyby faktycznie istniały obiektywne, powszechnie wiążące kryteria kształtowania kursu walut, banki nie musiałyby sporządzać własnych tabel kursowych. Wówczas narzucenie własnego kursu można byłoby już na wstępie postrzegać jako naruszenie zasad lojalności kontraktowej. Właściwość kredytu waloryzowanego z uwzględnieniem waluty obcej nie jest intuicyjna jak w przypadku standardowego kredytu złotówkowego, gdzie kwota pozostała do zapłaty praktycznie zawsze systematycznie ulega zmniejszeniu wraz z płaceniem kolejnych rat. W razie wzrostu kursu waluty przeliczeniowej niejednokrotnie okazuje się, że pomimo sumiennego spłacania rat sumaryczna wysokość świadczenia nie maleje, a nawet wzrasta. Wówczas pomimo terminowego spełniania świadczeń do spłacenia pozostaje nawet wielokrotność udzielonej kwoty. Z tych przyczyn szczególnie istotne staje się właściwe poinformowanie kredytobiorcy o ryzyku związanym z nawiązaniem tego rodzaju umowy. Bezsporny w niniejszej sprawie jest fakt, że powodowie posiadali status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl art.
nie jest takie postanowienie, którego treść konsument – teoretycznie – mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (por. wyrok SA w Białymstoku z 14 grudnia 2017 r., sygn. akt I ACa 447/17). Klauzule przeliczeniowe, na których opierał się mechanizm waloryzacji zastosowany w przedmiotowej umowie, zostały zaczerpnięte z wzorca umownego stosowanego w podobnych umowach przez pozwany bank. Stosownie do art.
ciężar udowodnienia, że konsument miał rzeczywisty wpływ na kształt unormowań, spoczywał na przedsiębiorcy. Bank zaniechał dostarczenia odpowiednich dowodów na powyższą okoliczność. Fakt wybrania jednego z dostępnych wariantów umownych nie przemawia jeszcze za jednoznacznym uzgodnieniem warunków. Klauzule przeliczeniowe były sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interes konsumentów. Sprzeczność z dobrymi obyczajami dotyczy działań zmierzających do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy, a także ukształtowania stosunku zobowiązaniowego poprzez nierównomierne rozłożenie praw i obowiązków. Gdyby kontrahent traktował konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, nie mógłby oczekiwać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem zachwiania równowagi stron (por. wyrok SN z 15 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 125/15). Natomiast rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się jako kwalifikowaną, poważną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Jednostronne uprawnienie banku do dowolnego ustalania kryteriów wpływających na wysokość świadczenia kredytobiorców, przy odebraniu sprawdzenia poprawności obliczeń, stało w jawnej sprzeczności z dobrymi obyczajami. Poza samym ryzykiem kursowym, powodowie ponosili ryzyko dowolnego kształtowania mechanizmu waloryzacji przez kredytodawcę. Takie określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut stanowi realnie dodatkowe, ukryte wynagrodzenie banku. Wówczas o wysokości podlegającego wypłacie kredytu i zadłużenia ratalnego konsument dowiaduje się post factum (por. wyrok SN z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14). Bank nie dopełnił także swoich obowiązków informacyjnych. Nie przedstawił powodom rzetelnych wiadomości o tym, w jaki sposób osłabienie wartości złotego polskiego względem franka szwajcarskiego będzie oddziaływać na sytuację finansową w zakresie wysokości spłacanych przez nich rat kredytu. Informacja o ryzyku walutowym była nazbyt ogólnikowa i koncentrowała się na eksponowaniu korzyści (głównie stosunkowo niskiego oprocentowania i niskich rat według wyliczeń z daty zawarcia umowy). Bank powinien wskazywać na realne ryzyko wzrostu kursu waluty obcej i przybliżyć konsumentowi, jak zmiany na rynku walutowym wpłyną na jego sytuację w kontekście zawartej umowy. Zaniechanie przekazania wszystkich istotnych wiadomości prowadziło do uznania działania banku za oczywiście sprzeczne z dobrymi obyczajami. W ten sposób rażąco naruszono interes ekonomiczny konsumentów, bowiem kredytobiorcy zostali obarczeni zmianą ryzyka kursowego CHF w całości. W konsekwencji zdaniem Sądu Okręgowego brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art.
Sąd Okręgowy przyznał rację Sądowi Rejonowemu, który stwierdził, że postanowienia § 1 ust. 3 i 3a umowy dotyczące waloryzacji (indeksacji), § 11 ust. 5 umowy dotyczący zasad spłaty, stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Co więcej prawidłowo ustalił, że w momencie podpisania badanej umowy, jej postanowienia nie zawierały nawet prz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.