k.c. Podkreślił, że powodowie bezspornie posiadali status konsumentów (art. 22 1 k.c.). Odnośnie do pozostałych przesłanek nie budził wątpliwości Sądu, że umowa stanowiąca podstawę niniejszego sporu zawiera warunki, które nie były indywidualnie negocjowane z powodami. Jej treść została sporządzona w oparciu o wzór, funkcjonujący w pozwanym Banku i znajdujący zastosowanie w szeregu umów tego samego rodzaju. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że część jej postanowień – jak wysokość pożyczonej kwoty, okres kredytowania czy przedmiot kredytowania – stanowił wyraz uzgodnień dokonanych przez strony przy jej zawieraniu. Sam mechanizm indeksacji, sposób i warunki wypłaty kredytu, możliwość pobierania przez pozwany Bank opłat i prowizji, sposób spłaty kredytu, odwołujący się m. in. do tabeli kursowej został uregulowany w oparciu o wzorzec umowy, funkcjonujący w banku i nieuzgodniony indywidualnie z powodami. Dalej Sąd pierwszej podkreślił, że niedopełnienie wymogów dotyczących przejrzystości może być elementem oceny nieuczciwego charakteru danego warunku umowy, a nawet wskazywać na jego nieuczciwy charakter. Odwołując się do orzecznictwa TSUE wyjaśnił, że poinformowanie przed zawarciem umowy o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta. W ocenie Sądu meriti z zeznań powodów wynika, że doradca zaprezentował powodom ofertę kredytu indeksowanego walutą CHF jako najlepszą ofertę, znacznie tańszą od oferty kredytu w złotówkach. Kredyt złotówkowy był prezentowany jako bardzo drogi oraz bardzo ryzykowny ze względu na ciągle zmieniający się WIBOR, który był w tamtym momencie bardzo wysoki. Powodowie otrzymali informację od doradcy, iż nie posiadają zdolności na zaciągnięcie kredytu w złotówkach. Doradca wskazywał jedynie na korzyści kredytów indeksowanych, przejawiających się w niskim oprocentowaniu, niskiej prowizji za udzielenie tego rodzaju kredytu, szybkiej procedurze oraz zdolności kredytowej, nie informując o zagrożeniach związanych z tego rodzaju kredytami. Frank szwajcarski był przedstawiany jako najstabilniejsza waluta świata. Powodowie rozumieli, że wraz ze zmianą kursu CHF może się zmieniać rata kredytu, niemniej nie wiedzieli oni, że wraz ze zmianą kursu zmianie ulega także kapitał udzielonego kredytu i w związku z tym może wzrosnąć saldo zadłużenia. Nie poinformowano ich, że do przeliczenia kredytu zastosowanie będą miały dwa kursy – kurs kupna oraz kurs sprzedaży. Powodowie posiadali natomiast wiedzę na temat tego, że kursy zawierają spready, oraz że stanowią one zysk banku. Tym samym w ocenie Sądu pierwszej instancji należało przyjąć, iż powodom nie przedstawiono rzeczywistej informacji o tym, jak zmieni się wysokość ich zobowiązania w sytuacji zmiany kursu waluty. Skoro zatem klauzula, wprowadzająca do umowy podpisanej między stronami niniejszego postępowania mechanizm indeksacji (§1 ust. 1, §7 ust. 2, §10 ust. 8, §17 umowy), dotyczy postanowienia określającego główne świadczenia stron, ale nie została w ocenie Sądu pierwszej instancji sformułowana w sposób jednoznaczny - tym samym może podlegać ocenie pod kątem jej abuzywności. Odnosząc się do kolejnych przesłanek a mianowicie tego, czy kwestionowane postanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy Sąd Okręgowy uznał, że przesłanki te zostały spełnione. Przejawiało się to w tym, że umowa zawarta między stronami odwołuje się do Tabeli kursów kupna/sprzedaży obowiązującej u pozwanego (§ 1 ust.1, § 7 ust.1 i 2, § 10, § 17 umowy). Sąd pierwszej instancji podkreślił, że sama umowa nie określa w sposób bliższy, w jaki sposób ustalana jest Tabela kursowa Banku, do których odwołują się jej poszczególne postanowienia. Nie budziło wątpliwości Sądu meriti, że pozostawienie jednej ze stron umowy prawa do określania wysokości kursu waluty, przy zastosowaniu którego będzie obliczana wysokość kredytu czy też oceniany zakres wykonania świadczenia przez kredytobiorcę i to w sposób praktycznie nieograniczony - kształtuje prawa i obowiązki drugiej strony umowy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy, a tym samym stanowi niedozwoloną klauzulę umowną. Dalej Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że skutki zawarcia w umowie postanowień niedozwolonych reguluje art.
k.c. Niedozwolonymi w stosunku do powodów (a tym samym bezskutecznymi) pozostają przede wszystkim zarówno wprowadzona do umowy klauzula indeksacyjna (wedle której kwotę uruchomionego kredytu przelicza się do waluty obcej – w tym przypadku CHF – i w niej wyraża wysokość zadłużenia i wysokość rat, zaś ich spłata następuje w złotych polskich), jak też te postanowienia umowy, które odwołują się do Tabeli kursowej obowiązującej w Banku, wymienione powyżej - albowiem sposób ustalania obu rodzajów kursów przez bank i zmiana ich wysokości wpływały na spłacane przez kredytobiorców w złotych kwoty rat kapitałowo-odsetkowych, przy czym ryzyko związane ze zmianą kursu waluty kształtowanego jednostronnie przez bank i wysokością kredytu do spłaty ponosili wyłącznie powodowie. Sąd Okręgowy podkreślił, że oceny abuzywności dokonuje się z punktu widzenia treści umowy w momencie jej zawarcia, a nie z punktu widzenia praktyki, według której umowa była faktycznie wykonywana. Bez znaczenia pozostaje zatem, w jaki sposób faktycznie umowa w zakresie abuzywnych postanowień była wykonywana przez pozwanego, nieistotne jest w jaki sposób pozwany ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez pozwanego kursy kupna i sprzedaży były kursami rynkowymi, czy też nie. Odwołując się do orzecznictwa TSUE i Sądu Najwyższego Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że usunięcie z umowy będącej przedmiotem sporu w niniejszej sprawie wyżej wymienionych klauzul niedozwolonych - powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, co obiektywnie rzecz ujmując prowadzi do upadku całej umowy. Sąd przy tym zwrócił uwagę na brak mogących znaleźć zastosowanie przepisów dyspozytywnych stanowiących ewentualną podstawę wyznaczenia kursu, mogącego mieć zastosowanie przy wykonaniu umowy; wykluczyć także należy możliwość ustalenia odpowiedniego kursu w oparciu o ogólne przepisy odnoszące się do zasad konstruowania treści i skutków czynności prawnych (np. art. 56 k.c.), czy też wykonania zobowiązania (art. 354 k.c.). Biorąc pod uwagę, że z momentem usunięcia z umowy przywołanych wyżej klauzul abuzywnych nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy tj. ustalenie wysokości kwoty, która podlega zwrotowi na rzecz banku i która stanowi podstawę naliczenia odsetek czy kosztów należnych od kredytobiorców – należałoby uznać za nieuzgodnione przez strony ich podstawowe świadczenia (por. art. 353, 353
poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie przez Sąd I instancji, ze kwestionowane postanowienia umowy kredytu stanowią niedozwolone postanowienia umowne, podczas gdy: (
poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie przez Sąd I instancji, że sporne postanowienia stanowią główne świadczenia stron, podczas gdy klauzula wprowadzająca mechanizm indeksacji do umowy kredytu (§ 1 ust. 1 umowy) musi być odróżniona od klauzul przeliczeniowych; 4.przepisów art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że abuzywność spornych postanowień umowy kredytu może uzasadniać jej nieważność w całości; 5.przezpisów art.
w zw. z art. 6 ust.1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich („Dyrektywa”) poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie za bezskuteczne wobec strony powodowej wszystkich postanowień umowy Kredytu regulujących indeksację kursem franka szwajcarskiego oraz, że eliminacja kwestionowanych przez stronę powodową postanowień prowadzi do jej nieważności w całości; 6. art.
w zw. z art. 4 ust.2 Dyrektywy poprzez błędne uznanie przez Sąd I instancji, że umowa kredytu nie spełnia wymogu wyrażenia prostym, zrozumiałym językiem co wpływa na brak wypełnienia przez Bank obowiązków informacyjnych; 7.przepisów art. 410 § 1 k.c. w zw. art. 405 k.c. oraz art. 411 pkt 2 i 4 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w stanie faktycznym stronie powodowej przysługuje roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia o zwrot rzekomych świadczeń nienależnych spełnionych przez stronę powodową na podstawie umowy kredytu; 8. art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i art. 410 k.c. poprzez zasądzenie od Banku na rzecz strony powodowej odsetek za opóźnienie liczonych od dnia 31 grudnia 2018 r. i 1 października 2019 r.. Wskazując na powyższe zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa. W odpowiedzi na apelację (k.555- 589) strona powodowa wniosła o jej oddalenie. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje: Apelacja nie była uzasadniona. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjmuje je za własne (art.387 1 § 2 pkt 1 k.p.c.), podobnie podziela dokonaną przez Sąd ocenę dowodów, oraz ocenę prawną poczynionych w sprawie prawidłowych ustaleń faktycznych odnośnie do skutku w postaci trwałej bezskuteczności (nieważności) przedmiotowej umowy kredytu oraz aktualizacji po stronie powodowej roszczenia restytucyjnego. Przechodząc do poszczególnych zarzutów apelacji, w ocenie Sądu Apelacyjnego przed oceną zarzutów naruszenia prawa materialnego należało odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, gdyż od ich rozstrzygnięcia zależało, czy Sąd poczynił w sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne i w konsekwencji, czy zastosował prawidłowe normy prawa materialnego. Odnośnie do najdalej idącego zarzutu naruszenia art. 327 1 k.p.c. mającego polegać na „brak wskazania w sentencji oraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia w zakresie, w jakim Sad I instancji nie orzekł, które ze świadczeń (rat) spełnionych rzekomo nienależnie składają się na zasądzoną kwotę” to zarzut ten w ocenie Sądu Apelacyjnego nie był do końca zrozumiały. Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał, że „ w okresie od uruchomienia kredytu do wniesienia pozwu powodowie uiścili na rzecz pozwanego kwotę 91.952, 66 zł oraz 16.760 CHF” (vide: strona 11 uzasadnienia, k.480) i dalej swoich rozważaniach (vide: strona 29 uzasadnienia, k.489) wyjaśnił, że „jak wynika z ustalonego stanu faktycznego… należało przyjąć, iż uiścili oni wspólnie na rzec z pozwanego Banku w okresie od uruchomienia kredytu do wniesienia pozwu kwotę 91.952,66 zł oraz 16.760 CHF – czyli więcej niż wnosili kierując pozew w niniejszej sprawie”. Sąd pierwszej instancji wskazał także podstawę prawną zasądzonego świadczenia: art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. Za chybiony należał także uznać zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c., który miał polegać na braku uwzględnienia, iż strona powodowa domagała się zasądzenia świadczenia pieniężnego „solidarnie”. Zarzut ten należało rozpatrzeć wspólnie z zarzutem naruszenia prawa materialnego, to jest art. 369 k.c. w zw. z art. 379 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i art. 410 § 1 i 2 k.c. (punkt II. 1 zarzutów apelacji), gdyż zdaniem skarżącego skoro przedmiotem żądania było zasądzenie świadczenia „solidarnie” – w sytuacji uznania braku solidarności Sąd nie był uprawniony do zmiany sposobu zasądzenia świadczenia i należało oddalić powództwo. Zarzuty te należało uznać za chybione. Wprawdzie rzeczywiście strona powodowa domagała się w pozwie zasądzenia świadczenia pieniężnego „solidarnie” (vide: strona 1 pozwu, k.4) jednak nie sposób uznać, że Sąd pierwszej instancji nie był uprawniony w ramach zgłoszonego żądania odstąpić od zasądzenia świadczenia „solidarnie” i zasądzić je w inny sposób, gdyż istota treści żądania zasądzenia ściśle sprecyzowanej kwoty została zachowana. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie stanowi to wyjścia poza żądanie pozwu (art. 321 k.p.c.) i nie mogło także skutkować a limine o oddaleniem powództwa z tego względu, że Sąd meriti uznał brak podstaw do zasądzenia świadczenia „solidarnie”. Zgodnie z art. 369 k.c. „zobowiązanie jest solidarne, jeżeli to wynika z ustawy lub czynności prawnej”. Z treści przedmiotowej umowy nie wynika, aby powodowie byli solidarnie zobowiązani do spłaty zadłużenia. Powodowie zawierali natomiast przedmiotową umowę jako małżonkowie pozostający we wspólności ustawowej małżeńskiej i jak wynika z poczynionych ustaleń – nadal w niej pozostają a zatem istniały podstawy do zasądzenia dochodzonej kwoty łącznie na rzecz obojga powodów – bez podziału zasądzonej kwoty na rzecz poszczególnych powodów. W tym kontekście za chybiony należało uznać także zarzut naruszenia art. 325 k.p.c. Trafnie powodowie wskazali w odpowiedzi na apelację, że brak określenia w sentencji wyroku zasądzenia kwot „solidarnie” lub „łącznie” nie uniemożliwia wykonania wyroku. Skoro spłaty rat kredytu były dokonywane z majątku wspólnego małżonków, który ze swej istoty ma charakter bezudziałowej wspólności łącznej (art. 31 k.r. i o., zob. „Kodeks rodzinny i opiekuńczy”. Komentarz (red. K. Pietrzykowski), Wydawnictwo C.H.Beck, Warszawa 2015, s.247, s.326) – do tego samego majątku winny być zwrócone. Słusznie zwrócili powodowie uwagę, że zastosowany przez Sąd meriti sposób zasądzenia świadczenia: od pozwanego na rzecz powodów będących małżonakim określany jest w języku prawniczym jako zasądzenie do tzw. ”niepodzielnej ręki” i nie ma przeszkód do wykonania takiego orzeczenia w drodze postępowania egzekucyjnego, skoro świadczenie może być spełnione w całości na rzecz jednego z wierzycieli lub w odpowiednich częściach na rzecz poszczególnych wierzycieli – ze skutkiem, że świadczenia wejdą do majątku wspólnego stron. (zob. także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2012 r., IV CSK 142/12, LEX nr 1341697 co do zasądzenia kwoty „solidarnie” zamiast do „niepodzielnej ręki”). W dalszej kolejności skarżący upatrywał naruszenia wyrażonej w art. 233 § 1 k.p.c. zasady swobodnej oceny dowodów w uznaniu za wiarygodne zeznań powodów i poczynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych. Zarzut ten należało uznać za chybiony. Powodowie (k.380, k.391- 402) w sposób spójny i logiczny zeznali: „rozmawialiśmy na temat wysokości marży, wysokości prowizji, natomiast co do jakichś zapisów umowy, co do treści, wymagań, nie było takiej możliwości… doradca przedstawiał nam ofertę, powiedział, że jest to najlepsza oferta, jaką może nam zaproponować… oferta, która była przedstawiona we franku była rażąco tańsza od tej, która była przedstawiona w złotówkach…od samego początku takie akcenty były kładzione, że ta oferta będzie najkorzystniejsza, że ona jest dużo tańsza… W momencie, kiedy zawieraliśmy umowę, był to rok 2010, to kurs franka już był trochę wyższy niż wcześniej, więc to jak gdyby było argumentem, żeby nas przekonać, że ten kurs jest w tym momencie już wysoki, więc jest praktycznie niemożliwe, żeby dalej wzrastał, więc może nawet spaść, że to jest najstabilniejsza waluta świata, że nie ma żadnego dodatkowego ryzyka… ze strony doradcy padło stwierdzenie, że kurs może się zmienić maksymalnie o 20 procent… Myśmy mieli świadomość, że rata może ulec zmianie ze względu na kurs, nie mieliśmy świadomości, że może zmienić się kapitał… zdaje się, ze wyjaśniano, że spready stanowią zysk banku”. W istocie w ocenie Sądu Apelacyjnego dla rozstrzygnięcia, czy pozwany Bank w sposób pełny zadośćuczynił obowiązkowi informacyjnemu w zakresie ryzyka walutowego znaczenie miała wykładnia dokumentów postaci umowy oraz oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem walutowym (k.247- 249). Sąd pierwszej instancji nie kwestionował przy tym autentyczności dokumentu w postaci wyżej wskazanego oświadczenia (k.247-249), w którym kredytobiorcy oświadczyli, że „w procesie wnioskowania o udzielenie kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, pracownik Banku przedstawił mi ofertę kredytu hipotecznego nieindeksowanego kursem waluty obcej ( to jest w złotych polskich). Wybór przeze mnie kredytu indeksowanego kursem waluty obcej nastąpił z pełną świadomością ryzyk związanych z zaciągnięciem tego rodzaju zobowiązania a w szczególności: - ryzyka zwiększenia salda zadłużenia kwoty kredytu w wyniku zmiany kursu waluty, do którego indeksowany jest kredyt, - ryzyka zwiększenia obciążenia spłatą kredytu w wyniku zmian spreadu walutowego, to jest różnicy między kursem sprzedaży a kursem kupna ustalanym przez Bank. Potwierdzam otrzymanie i zapoznanie się z następującymi dokumentami: - załącznik numer (...) „Wykresy” (zawierający informację o stosowanych przez Bank (...) kursach sprzedaży walut obcych, WIBOR 3 M, LIBOR 3 M; - załącznik nr (...) „Symulacja wysokości rat”. Nie kwestionował także autentyczności zawartego w umowie w §11 ust. 4 oświadczenia (k.29v), zgodnie z którym „Kredytobiorca oświadcza, że znane jest mu ryzyko występujące przy kredytach indeksowanych kursem waluty obcej, wynikające ze zmiany kursu waluty obcej, do której jest indeksowany kredyt, w stosunku do złotych polskich. Oświadcza ponadto, że został poinformowany, że w przypadku wzrostu kursu waluty indeksacji kredytu w stosunku do złotych polskich nastąpi odpowiedni wzrost jego zadłużenia w złotych polskich wobec banku z tytułu zaciągniętego kredytu oraz wzrost wysokości raty kredytu wyrażonej w złotych polskich, co może spowodować, że ustanowione prawne zabezpieczenie stanie się niewystarczające, a zdolność kredytobiorcy do obsługi zadłużenia ulegnie pogorszeniu. Powyższe może skutkować konsekwencjami wynikającymi z §12 ust. 6 oraz §18”. Sąd pierwszej instancji przyjął jednak, że informacje zawarte w tych oświadczeniach i załącznikach do oświadczenia były niewystarczające dla uznania, iż poprzednik prawny pozwanego spełnił swój obowiązek w zakresie poinformowania kredytobiorców o zakresie ryzyka walutowego rozumianego jako ryzyko deprecjacji waluty PLN w stosunku do waluty CHF. Ocena spełnienia tego obowiązku będzie przedmiotem rozważań w związku z oceną zarzutów naruszenia prawa materialnego. Z tego samego względu za chybione należało uznać zarzuty naruszenia art. 245 k.p.c. w zw. z art. 247 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. Podpisanie przez powodów oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem walutowym rozumianym jako ryzyko deprecjacji waluty PLN w stosunku do waluty CHF nie oznacza, że powodowie zostali należycie i rzetelnie o takim ryzyku pouczeni. Co do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. mającego polegać na wadliwym ustaleniu, że „umowa nie określa w sposób bliższy, w jaki sposób ustalana jest Tabela kursowa banku”, podczas gdy zdaniem skarżącego wynikało to z treści § 17 umowy, to znowu Sąd pierwszej instancji w swoich ustaleniach nie pominął jego treści, jednak doszedł do wniosku, że treść § 17 umowy nie wyklucza uznania mechanizmu indeksacyjnego zawartego w umowie za abuzywny. Zagadnienie to będzie przedmiotem rozważań w związku z oceną zarzutów naruszenia prawa materialnego. Za chybiony należało także uznać zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. Wprawdzie rzeczywiście w dacie zawarcia umowy obowiązywał już art. 358 §2 k.c. w aktualnym brzmieniu, jednak kwestia wypełnienia ewentualnej luki związanej z usunięciem z umowy klauzul abuzywnych winna być rozpatrywana na płaszczyźnie materialnoprawnej, w szczególności zarzutów dotyczących naruszenia art.
k.c. Przechodząc zatem do zarzutów naruszenia prawa materialnego zarzuty wymienione w pkt II. 2 – 6 zarzutów apelacji koncentrowały się na wykazaniu wadliwego uznania postanowień odnoszących się do mechanizmu indeksacyjnego za abuzywne oraz skutków uznania tych postanowień za abuzywne dla dalszego obowiązywania umowy. W pierwszej kolejności zgodzić należało się ze skarżącym, że art. 69 ust.2 pkt 4 a oraz art. 69 ust.3 prawa bankowego – które zostały wprowadzone do obrotu prawnego na podstawie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz.U. nr 165 poz.984) (tzw. „ustawa antyspreadowa) przewidują możliwość zawarcia umowy kredytu indeksowanego. Co do zasady możliwość zawierania umów o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska istniała zresztą również przed powołaną nowelizacją ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. prawo bankowe (t. jedn. Dz.U z 2021 r., poz.2439) a możliwość ta mieściła się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, mając swoje źródło w zasadzie swobody umów (art.353
stanowiącego implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE 1993 L 95, s. 29, ze zm., zwanej dalej w skrócie „dyrektywą Rady 93/13”). Trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji, że wykładnia językowa i funkcjonalna tego przepisu prowadzi do wniosku, iż przesłankami uznania postanowień umownych za niedozwolone (abuzywne) są:
k.c.), aby przedmiotowe klauzule tworzące mechanizm indeksacyjny były wspólnie ustalane przez strony umowy i aby kredytobiorcy mieli „rzeczywisty wpływ” na ustalenie ich treści. W ocenie Sądu Apelacyjnego to, że powodowie wybrali kredyt indeksowany nie oznacza, że mieli wpływ na treść klauzul indeksacyjnych. Fakt, że kredytobiorca mógł ewentualnie zdecydować, czy zaciągnąć kredyt w walucie polskiej, czy też kredyt indeksowany (denominowany) do waluty obcej, przeliczany z waluty polskiej na walutę obcą, nie oznacza, iż umowa, którą zawarły strony była indywidualnie negocjowana, skoro treść samej umowy a w szczególności klauzule tworzące mechanizm indeksacji były przygotowane przez poprzednika prawnego pozwanego. Jak już to wcześniej wyjaśniono, nawet jeżeli kredytobiorca mógł wybrać wariant umowy bez postanowień niedozwolonych, ale wybrał taki, w którym te postanowienia niedozwolone się znajdują, to w żaden sposób nie zwalnia to od odpowiedzialności banku w tym zakresie. O indywidualnym uzgodnieniu postanowień dotyczących indeksacji nie świadczy uzgodnienie przez strony kwoty kredytu oraz ewentualnie jego oprocentowania, marży, czy harmonogramu spłaty. W konsekwencji nie zachodziła w niniejszej sprawie przesłanka negatywna wyłączająca badanie abuzywności klauzul umownych w sytuacji, gdy były one indywidualnie negocjowane z konsumentem. Wbrew przy tym zarzutom skarżącego w ocenie Sądu Apelacyjnego nie powinno obecnie budzić wątpliwości, że kwestionowane postanowienia umowne regulujące przeliczanie kwoty kredytu udzielonego w walucie CHF na walutę PLN oraz wskazujące, że spłata kredytu następuje w PLN, w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF nie są postanowieniami dodatkowymi, lecz mają wpływ na określenie głównego świadczenia kredytobiorcy. Z utrwalonego już orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego wynika bowiem, iż za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (zob. np. pkt.43 – 45 wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K.D. i J.D. przeciwko Raiffeisen Bank International AG, prowadzącemu działalność w Polsce w formie oddziału pod nazwą Raiffeisen Bank International AG Oddział w Polsce, LEX nr 2723333, także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo; także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2022 r., II CSKP 616/22, nie publik., uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22, LEX nr 3411341). Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo oraz wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, pkt 44). Klauzula indeksacyjna odnosi się bowiem do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorców. In casu o wielkości kredytu i rat w przedmiotowej umowie decydowało w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na CHF (moment udostępnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w PLN na CHF (moment spłaty każdej raty). Uznanie, że zastrzeżone w umowie kredytu denominowanego klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy nie oznaczało jednak, że postanowienia umowne dotyczące przeliczania kwoty udostępnionego kredytu na PLN oraz ustalające wysokość raty w PLN w oparciu kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF wyłączone zostały z zakresu badania z punktu widzenia abuzywności, zgodnie z art.
Zgodnie bowiem z art. 4 ust.2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG „ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług”, o ile jednak „warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem“ (także art.5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG) . Podobnie wykładnia językowa i funkcjonalna art.
zd.2 nie budzi wątpliwości, że wprawdzie postanowienia określające główne świadczenia stron wyłączone są co do zasady spod kontroli abuzywności, o ile jednak zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono, że wymóg przejrzystości warunków umowy przewidujących, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową i walutą spłaty, oraz powodujących skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony tylko o tyle, o ile przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby konsument był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne - potencjalnie istotne - takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy (zob. wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. v. Banca Românească, ZOTSiS 2017, nr 9, poz. I-703 pkt 50 – 51, pkt 2 sentencji, wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C - 776/19, VB i in. przeciwko BNP PARIBAS Personal Finance SA, pkt 3 sentencji, pkt 78 LEX nr 3183143). W orzecznictwie TSUE wyjaśniono również, iż „w przypadku kredytów denominowanych w walucie obcej istotne są wszelkie informacje dostarczone przez przedsiębiorcę, które mają na celu udzielenie wyjaśnień konsumentowi co do funkcjonowania mechanizmu wymiany i związanego z nim ryzyka. Szczególne znaczenie przedstawiają wyjaśnienia dotyczące ryzyka dla kredytobiorcy związanego z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowaną w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Wynika stąd, że dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej. (zob. wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C - 776/19 do C-782/19 VB i in. przeciwko BNP PARIBAS Personal Finance SA, punkty 68 – 73, LEX nr 3183143). Podkreśla się także, że „w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej” (zob. wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C - 776/19 do C-782/19 VB i in. przeciwko BNP PARIBAS Personal Finance SA, punkt 74, LEX nr 3183143). Powyższe uwagi odnoszą się także do kredytu indeksowanego, funkcjonalnie tożsamego z kredytem denominowanym. W kontekście przejrzystości, transparentności klauzuli ryzyka walutowego powyższe w ocenie Sądu Apelacyjnego oznacza, że nie sposób uznać, aby informacje przekazane przez bank o ryzyku walutowym (to znaczy ryzyku zmiany kursu waluty CHF na przestrzeni okresu obowiązywania umowy) spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kursy walut pozostaną stabilne, czy względnie stabilne. Wprawdzie kredytobiorcy podpisali wcześniej opisane oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem walutowym (§ 11 ust. 4 umowy k.29 v, k.247- 249), jednak w ocenie Sądu Apelacyjnego nie można uznać treści tych oświadczeń za wystarczające. Sąd Apelacyjny podziela wyrażony w orzecznictwie pogląd, że w odniesieniu do klauzuli ryzyka walutowego nie jest wystarczające deklaratywne oświadczenie przez konsumenta, że został poinformowany o ryzyku walutowym i akceptuje to ryzyko. Ciężar udowodnienia, że konsument otrzymał niezbędne informacje spoczywa na przedsiębiorcy, w tym przypadku pozwanym banku. (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2022 r., II CSKP 674/22, nie publik.). W ocenie Sądu Apelacyjnego, dla zadośćuczynienia obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka walutowego - a tym samym spełnienia wymogu jednoznaczności i transparentności postanowień określających główne świadczenia stron - konieczne było uprzedzenie przez Bank, że ryzyko walutowe jest nieograniczone, co dotyczy tak wysokości rat, jak i salda zadłużenia, dotychczasowa stabilność waluty nie jest dana na zawsze i zmiana kursów walut może wynosi nawet 100% - 200%, co będzie miało wpływ nie tylko na wysokość raty, ale także saldo kredytu (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2023 r., II CSKP 809/22, nie publik. i tam powołane orzecznictwo, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2023 r., II CSKP 820/23, LEX nr 3618385). Obowiązek informacyjny Banku w zakresie nieograniczonego ryzyka walutowego należy wywodzić z wykładni funkcjonalnej art.
k.c. stanowiącego implementację Dyrektywy 93/13, w szczególności wyżej cytowanego art. 4 ust.2 i art. 5 w kontekście obowiązku zapewnienia transparentności, jednoznaczności postanowień umownych zawieranych z konsumentem. Sąd Apelacyjny podziela również wyrażony w orzecznictwie pogląd, że gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba żeby z okoliczności sprawy wyraźnie wynikało co innego – a takich okoliczności w niniejszej sprawie nie wykazano. Gdyby kredytujący bank zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorcę, będącego osobą fizyczną, konsumentem, o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę - jako profesjonalista - że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159, także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2022 r., II CSKP 616/22, nie publik. i tam powołane orzecznictwo, uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22, LEX nr 3411341 i tam powołane orzecznictwo). W tym kontekście należy także zwrócić uwagę na wyrażony w orzecznictwie pogląd, który Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela, że z punktu widzenia wynikających z Dyrektywy 93/13 wymagań dotyczących wypełnienia obowiązku informacyjnego odnośnie do ryzyka walutowego – rozumianego jako ryzyko deprecjacji waluty PLN w stosunku do waluty CHF – „trudno uznać za wystarczające dane, których podanie zalecono w rekomendacji S Komisji Nadzoru Bankowego dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie wydanej w 2006 r. na podstawie art. 137 ust.1 Prawa bankowego (dalej „rekomendacja S”) (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22, nie publik.). W rekomendacji zalecono m.in. „aby bank przedstawiając klientowi ofertę kredytu, pożyczki lub innego produktu, w walucie obcej lub indeksowanego do waluty obcej informował klienta o kosztach obsługi ekspozycji kredytowej w wypadku niekorzystnej dla klienta zmiany kursu walutowego. Przekazywane informacje powinny między innymi zawierać: koszty obsługi ekspozycji kredytowej, przy założeniu, że stopa procentowa dla waluty ekspozycji kredytowej jest równa stopie procentowej dla złotego a kapitał ekspozycji kredytowej jest większy o 20%; koszty obsługi ekspozycji kredytowej przy deprecjacji kursu złotego do waluty ekspozycji kredytowej w skali odpowiadającej różnicy między maksymalnym i minimalnym kursem złotego do waluty ekspozycji kredytowej w ciągu ostatnich 12 miesięcy” (zob. Rekomendacja 11, zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22, LEX nr 3350095). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Najwyższego, że nie sposób uznać przekazania takich danych za wystarczające. Po pierwsze należy mieć na względzie okres, na który były zawierane umowy kredytu hipotecznego ( in casu 30 lat - § 1 ust.5 umowy), w stosunku do którego objęty symulacją okres 12 miesięcy jest niewątpliwie za krótki. Po drugie, brak w rekomendacji S zastrzeżenia o konieczności uświadomienia, że ryzyko walutowe może być znacznie wyższe, a wysokość zadłużenia w przeliczeniu na złote polskie wzrosnąć znacznie bardziej niż o 20%, czy nawet 30%, jak jedynie w skrajnym przypadku przewidywała rekomendacja S (rekomendacja 11). Jak zwrócono uwagę w orzecznictwie, „nie można wykluczyć, że tak ukształtowane informacje (jak w rekomendacji S) w rzeczywistości mogły wręcz uśpić czujność klientów co do zagrożeń związanych z ryzykiem walutowym” (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22, LEX nr 3350095). Tak też należy zdaniem Sądu Apelacyjnego należało odczytywać zawartą w powołanych przez skarżącego załącznikach numer (...) i (...) do oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem walutowym (k.248-249) symulację przedstawiająca wykres kursu sprzedaży Banku (...) w okresie od stycznia 2007 do grudnia 2009 r. , z którego wynikało, że kurs waluty CHF jest w miarę stabilny, zaś – jak to logicznie zeznawał powód – „ w momencie, kiedy zawieraliśmy umowę, był to rok 2010, to kurs franka już był trochę wyższy niż wcześniej, więc to jak gdyby było argumentem, żeby nas przekonać, że ten kurs jest w tym momencie już wysoki, więc jest praktycznie niemożliwe, żeby dalej wzrastał, więc może nawet spaść, że to jest najstabilniejsza waluta świata, że nie ma żadnego dodatkowego ryzyka…”. Niezależnie od tego w ocenie Sądu Apelacyjnego – w kontekście oceny jednoznaczności i transparentności zapisów umowy - analizowane postanowienia nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu z waluty obcej a także świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. Z § 1 ust.1 umowy (k.27) wynikało bowiem, że „W dniu wypłaty saldo będzie wyrażone w walucie, do której indeksowany jest kredyt, według kursu kupna waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży opisanej szczegółowo w §17 umowy” (§ 1 ust.1 in fine umowy, klauzula kursowa), zaś w § 7 ust. 2 wskazano, że „każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich zostanie przeliczona na walutę, do której indeksowany jest kredyt, według kursu kupna waluty kredytu podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży obowiązującego w dniu dokonania wypłaty kredytu przez bank”. Z kolei z § 10 ust. 8 umowy wynikało, że „rozliczenie każdej wpłaty dokonanej w złotych polskich miało następować z datą wpływu środków na rachunku opisane w ust. 6, według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży, obowiązującego w dniu wpływu środków na rachunku opisane w ust. 6”. Skarżący argumentował, że sposób obliczania kursów przeliczeniowych w momencie wypłaty kredytu i spłaty rat w złotych polskich został szczegółowo opisany w wyżej powołanym § 17 umowy. Wynika jednak z niego, że zarówno kursy kupna, jak i sprzedaży waluty miały być określane przy uwzględnieniu „zasad ustalania kursów walut w banku”. Jedynie, „gdyby kurs kupna banku był wyższy niż kurs średni podany przez Narodowy Bank Polski w poprzednim dniu roboczym dla danej waluty, zastosowanie miał znaleźć ten kurs średni NBP”, zaś w przypadku, „gdy kurs sprzedaży banku byłby niższy niż kurs średni podany przez Narodowy Bank Polski w poprzednim dniu roboczym dla danej waluty, zastosowanie miał mieć kurs średni NBP”. Prima facie zatem rzeczywiście kursy przeliczeniowe powiązane były z kursem średnim NBP. Skarżący jednak pominął, że zasady z § 17 umowy nie uwzględniały sytuacji, gdy kurs kupna waluty (stosowany przy wypłacie kredytu) był niższy niż kurs średni NBP a więc mniej korzystny dla kredytobiorcy, gdyż kwota udzielonego kredytu w PLN byłaby przeliczona na wyższą kwotę kredytu w CHF. Podobnie zasady z § 17 umowy nie dotyczyły sytuacji, gdy kurs sprzedaży waluty stosowany przy rozliczaniu spłat kredytu był w banku wyższy (a zatem także mniej korzystny dla kredytobiorcy, gdyż spłacana rata w PLN była przeliczana na mniejsza ratę w CHF) aniżeli kurs NBP. Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego na podstawie powyższych zapisów umowy, w momencie jej podpisania przeciętny konsument nie był w stanie stwierdzić, jak zostanie wyznaczony kurs CHF będący podstawą przeliczenia wypłaconej kwoty oraz jak będzie ustalony kurs przeliczeniowy raty spłacanej w PLN. W wyroku TSUE z 18 listopada 2021 r. w sprawie C – 212/20 (LEX nr 3256973) wyjaśniono przy tym, że „art. 5 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę” (por. pkt 55 oraz pkt 1 sentencji). Skarżący argumentował także, że zgodnie z § 10 ust. 2 umowy Kredytobiorca od samego początku mógł wybrać spłatę w walucie, do której indeksowany jest kredyt. Rzeczywiście, wykładnia językowa tego zapisu umowy wskazuje, że kredytobiorca mógł wybrać albo spłatę kredytu w złotych polskich, albo w walucie, do której indeksowany jest kredyt. W ocenie Sądu Apelacyjnego skoro jednak poprzednik prawny pozwanego oferował możliwość spłaty kredytu „w walucie do której indeksowany jest kredyt” i w złotych polskich, to w obu przypadkach należało przedstawić takie rozwiązania, które nie mogłyby być uznane za niedozwolone postanowienia umowne. Samo zapewnienie kredytobiorcy możliwości spłaty rat kredytu w walucie obcej (walucie kredytu) nie uchyla abuzywności postanowienia dotyczącego spłaty raty kredytu w walucie krajowej w wysokości zależnej od kursu waluty obcej określanego swobodnie przez bank (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2023 r., II CSKP 820/23, LEX nr 3618385 i tam powołane orzecznictwo TSUE). Poza tym możliwość spłaty kredytu w walucie CHF nie rozwiązywała problemu zastosowanego kursu przeliczeniowego w momencie uruchomienia kredytu oraz nie rozwiązywała problemu braku pełnego pouczenia o ryzyku walutowym. Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego zarówno brak zadośćuczynienia obowiązkowi informacyjnemu w zakresie ryzyka walutowego jak i odwołanie się do bliżej niesprecyzowanych Tabel kursowych banku w kontekście klauzuli kursowej powodowało, że na podstawie zapisów umowy powódka nie była w stanie w sposób racjonalnie uzasadniony określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem umowy. Należało zatem uznać, że przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art. 385
k.c.), jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64, również uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2022 r., II CSKP 616/22, nie publik., uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22, LEX nr 3411341 i tam powołane orzecznictwo). W istocie, w ocenie Sądu Apelacyjnego kwestia tego, czy postanowienia umowne naruszają dobre obyczaje oraz w sposób rażący naruszają interesy konsumenta wiąże się ściśle z oceną przejrzystości i transparentności klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie. Brak transparentności, w szczególności w zakresie klauzuli ryzyka walutowego należy bowiem oceniać także przez pryzmat tego, czy na skutek braku wypełnienia obowiązku informacyjnego odnośnie do ryzyka walutowego nie zostały w sposób rażący naruszone interesy konsumenta oraz dobre obyczaje. W orzecznictwie TSUE i Sądu Najwyższego zwrócono bowiem uwagę, że „wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, iż warunki umowy kredytu przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową a euro (co należy także odnieść do waluty CHF) jest walutą spłaty, i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C – 776/19 – C – 782/10 BNP Paribas Personal Finance, pkt 103, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22, nie publik. i tam powołane orzecznictwo). Jak już to wcześniej wskazano sam mechanizm indeksacji nie musi stanowić instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów powodów, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu byłyby precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Tak jednak w niniejszej sprawie nie było, na co już w istocie zwrócono uwagę przy ocenie spełnienia kryterium jednoznaczności kwestionowanych postanowień umownych określających główne świadczenie stron. W kontekście klauzuli ryzyka walutowego przejawiało się to w braku zadośćuczynienia obowiązkowi informacyjnemu w zakresie ryzyka walutowego. Pozwany bank nie mógłby bowiem racjonalnie spodziewać się, iż kredytobiorca zgodziłby się na powyższe postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych, gdyby w sposób zrozumiały, prostym językiem przedstawiono mu wyżej wymienione konsekwencje i ryzyka dotyczące w istocie braku przewidywalności poziomu waluty indeksowanej w dłuższej perspektywie czasowej. Nie można bowiem – co wykazała rzeczywistość – założyć względnej stabilności waluty z jedynie niewielkimi odchyleniami kursu, z uwagi na zbyt dużą ilość zmiennych mogących wpłynąć w przyszłości na kurs waluty (np. stan gospodarki światowej polityka rządu kraju, do której waluty kredyty indeksowano, epidemie, wojny lub inne zagrożenia), w której przecież kredytobiorca nie uzyskiwał dochodu. W przypadku klauzuli kursowej („spreadu” walutowego) zapisy przedmiotowej umowy odnosiły się natomiast do bliżej nieokreślonych kursów walut obcych stosowanych u pozwanego. Za dominujące należy uznać stanowisko judykatury, że postanowienia odwołujące się do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący naruszają interes konsumenta, w tym przede wszystkim jego interes ekonomiczny związany z wysokością poszczególnych rat kredytu, ale także salda zadłużenia. Odwołanie do kursów walut zawartych w Tabeli kursów obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie do zaakceptowania w świetle art.
k.c.” (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159 i tam powołane orzecznictwo, także uzasadnienie wyroków Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2022 r., II CSKP 975/22, LEX nr 3303543 oraz II CSKP 415/22, LEX nr 3303545 i tam powołane orzecznictwo, także uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2022 r., I CSK 3445/22, LEX nr 3366510). Podkreślenia przy tym wymaga – co trafnie zauważył Sąd pierwszej instancji, że prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych postanowień była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385
w zw. z art. 353 1 k.c.). Konsekwencją przesłankowego ustalenia nieważności umowy była aktualizacji po stronie kredytobiorcy roszczenia o zwrot spełnionego świadczenia – jako świadczenia nienależnego - w konsekwencji stwierdzenia nieważnej czynności prawnej. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne rozważania Sądu pierwszej instancji w tym zakresie. Świadczenie nienależne (art. 410 § 1 k.c.) jest szczególną postacią bezpodstawnego wzbogacenia, do którego mają zastosowanie wszystkie regulacje zawarte w art.405 – 409 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2016 r., IV CSK 658/15, LEX nr 2069453 ). Wykładnia językowa – poprzez odesłanie do „przepisów artykułów poprzedzających” oraz wykładnia systemowa prowadzi do wniosku, iż regulacja dotyczące nienależnego świadczenia pozostają w odniesieniu do art. 405 k.c. – art.409 k.c. w relacji lex specialis derogat legi generali. Do aktualizacji roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia – poza wykazaniem jednej z kondykcji opisanych w art.410 § 2 k.c. wystarczające jest przy tym wykazanie samego przesunięcia majątkowego pomiędzy zubożonym (solvens) a wzbogaconym (accipiens) będącego następstwem spełnienia nienależnego świadczenia, gdyż ze swej istoty spełnienie tego świadczenia spełnia przesłankę zubożenia, zaś jego otrzymanie - kryteria wzbogacenia (tak też Sąd Najwyższy w wyrokach z 15 maja 2014 r., II CSK 517/13, LEX nr 1488794 , z 29 listopada 2016 r., I CSK 798/15, LEX nr 2183475 , zob. także wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344) . Bez znaczenia prawnego jest to, czy pozwany faktycznie rozporządził środkami finansowymi otrzymanymi w ramach spłat rat kredytu, choćby na pokrycie własnych zobowiązań i nie zachodzi w tym wypadku potrzeba ustalenia, czy wzbogaciło ono odbiorcę (accipiensa). Samo bowiem spełnienie świadczenie nienależnego jest źródłem roszczenia restytucyjnego. W niniejszej sprawie prawnie relewantna jest w ocenie Sądu Apelacynego czwarta z kondycji wymienionych w art.410 § 2 k.c, a mianowicie condictio sine causa, gdyż konsekwencją bezskuteczności abuzywnej klauzul tworzących mechanizm indeksacji przedmiotowej umowy jest trwała, definitywna bezskuteczność (nieważność) całej umowy, przy czym „nieważność” ta jest rozumiana nieco inaczej aniżeli „klasyczna” nieważność bezwzględna z art. 58 k.c., gdyż swoje źródła posiada także w ramach regulacji Dyrektywy 93/13 (zob. także uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, także Ł. Węgrzynowski , Przedawnienie roszczeń z nieważnej umowy kredytu frankowego. Glosa do uchwały siedmiu sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, LEX 2021). Nie powinno budzić przy tym wątpliwości, że w sprawie winna znaleźć zastosowanie teoria dwóch kondykcji, którą należy rozumieć jako konstruującą po obu stronach nieważnej czynności prawnej niezależne roszczenia o zwrot spełnionego świadczenia. Take stanowisko należy już uznać za ugruntowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. uchwały SN z 16 lutego 2021 r. , III CZP 11/20, LEX nr 3120579, z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). Co do samej wysokości żądania restytucyjnego, to jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy, środki objęte żądaniem pozwu pozwany bezspornie otrzymał od strony powodowej, zaś wysokość dochodzonego roszczenia znajdowała potwierdzenie w dokumentach wystawionych przez pozwany Bank (zestawienie k.256-260). Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutów naruszenia art.411 pkt 2 i 4 k.c. Zgodnie z tymi przepisami „Nie można żądać zwrotu świadczenia: 2) jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego; 4) jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. Art.411 pkt 4 k.c. w ogóle nie odnosił się do stanu faktycznego niniejszej sprawy, gdyż w momencie spełnienia świadczenia przez powodów w zakresie rat kapitałowo – odsetkowych były one wymagalne, natomiast powstanie roszczenia restytucyjnego należy wiązać – jak już to wcześniej wskazano – z wyrażeniem woli stwierdzenia „trwałej bezskuteczności umowy” i w konsekwencji jej nieważności; nie sposób także podzielić argumentacji skarżącego o braku podstaw do uwzględnienia roszczenia restytucyjnego z uwagi na to, że świadczenie powodów czyniło zadość zasadom współżycia społecznego (art. 411 pkt 2 k.c.). Argumentacja ta pomija przyczyny, dla których stwierdzono nieważność umowy, a mianowicie abuzywność klauzul umownych zastosowanych przez poprzednika prawnego pozwanego w prz
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.