Sygn. akt III APa 18/19 UZASADNIENIE Powódki K. S. oraz P. S. domagały się od pozwanego (...) S. A. w D. zasądzenia na ich rzecz: 1/ powódka K. S. kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 listopada 2013r. do dnia zapłaty; 2/ powódka P. S. kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 listopada 2013r. do dnia zapłaty; 3/ powódka K. S. kwoty 31 500 zł tytułem skapitalizowanej zaległej renty z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu; 4/ powódka K. S. kwoty 1.125 zł tytułem renty płatnej dożywotnio do 10 dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia w terminie płatności – na przyszłość, poczynając od dnia wniesienia pozwu. Ponadto powódki reprezentowane przez pełnomocników - wniosły o zasądzenie na ich rzecz kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. W odpowiedzi pozwany (...) S.A. w D. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódek kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy w Katowicach wyrokiem z dnia 4 stycznia 2019r. w punkcie 1 zasądził od pozwanej (...) S.A. w D. na rzecz powódki K. S. kwotę 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 listopada 2013r. do dnia zapłaty, w punkcie 2 zasądził od pozwanej (...) S.A. w D. na rzecz powódki K. S. kwotę 31.500 zł tytułem skapitalizowanej renty za okres od czerwca 2013r. do września 2015r. wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 15 2013r. do dnia zapłaty, w punkcie 3 zasądził od pozwanej (...) S.A. w D. na rzecz powódki K. S. kwotę 1.125 zł tytułem renty płatnej miesięcznie do dnia 10 każdego miesiąca począwszy od miesiąca października 2015r. wraz z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia w terminie płatności którejkolwiek z rat, w punkcie 4 zasądził od pozwanej (...) S.A. w D. na rzecz powódki P. S. kwotę 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 1 listopada 2013r. do dnia zapłaty, w punkcie 5 zasądził od pozwanej (...) S.A. w D. na rzecz powódki K. S. kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, w punkcie 6 zasądził od pozwanej (...) S.A. w D. na rzecz powódki P. S. kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, zaś w punkcie 7 nakazał pobrać od pozwanej (...) S.A. w D. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Katowicach kwotę 32.250 zł oraz kwotę 9.151,75 zł tytułem wydatków poniesionych w sprawie; Sąd pierwszej instancji ustalił, iż J. S. pracował w (...) S.A. nieprzerwanie od 12 czerwca 1995r. do 22 października 2012r. na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze czasu pracy, ostatnio na stanowisku wytapiacz surówki. Umowa o pracę wygasła wskutek śmierci pracownika (art. 63
(1)§1 k. p.). W dniu 22 października 2012r. J. S. świadczył pracę od godz. 18 na tzw. zmianie wydłużonej - 12 godzinnej, w związku z koniecznością usuwania skutków awarii wielkiego pieca WP-
- Zakres prac - przy wypłukaniu odpylnika - uzgodnił z mistrzem branżowym. P. otwarciu włazu i odbyciu instruktażu J. S. przystąpił do czyszczenia odpylnika. Około godziny 21 J. S. znajdował się na podeście przy włazie (...), gdzie udrażniał lancę wodną. Po jej udrożnieniu zszedł z podestu do zaworu, aby odkręcić wodę. Po jej włączeniu ciśnienie przesunęło stojak. Z przyczyn jednoznacznie nie ustalonych wystąpił wyrzut pyłu z otworu włazu (...). Siła wyrzutu była tak duża, że wokół odpylnika nie było nic widać. J. S. znaleziono leżącego na poz. „0” niedaleko budynku socjalnego między WP-2 a odpylnikiem statycznym. J. S. z rozległymi obrażeniami został odwieziony do szpitala specjalistycznego w S.; wskutek odniesionych obrażeń – oparzeniowo- termicznych w dniu 25 października 2012r. J. S. zmarł w wieku 39 lat. W dalszej kolejności Sąd Okręgowy ustalił, że powódki K. S. oraz małoletnia P. S. z tytułu śmierci ich męża i ojca łącznie otrzymały: - 50.000 zł.- wypłacone członkom rodziny pracownika zmarłego na skutek wypadku; - 4.000 zł; - z tytułu pokrycia kosztów pogrzebu; - 29.183,70 zł – z tytułu odprawy pośmiertnej; - 25.000 zł – lokaty dla małoletniej P. S.; - 2.280 zł – tytułem zapomogi w dniu 24 października 2012r.; - 3.420 zł.- z dodatkowego funduszu motywacyjnego w dniu 10 grudnia 2012r.; - 1.500 zł.- tytułem zapomogi w dniu 3 czerwca 2013r.; - 1.500 zł.- tytułem zapomogi w dniu 18 czerwca 2014r.; - 1.570 zł. – tytułem dofinansowania wyjazdu dla małoletniej P. S. w 2013r.; - 1.800 tytułem zapomogi w dniu 25 czerwca 2015r.; - 1.350zł. – tytułem dofinansowania wyjazdu dla małoletniej P. S. w 2014r.; - 796 zł – tytułem dofinansowania wyjazdu dla małoletniej P. S. w 2015r.; - 75.716 zł wypłaconą przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, na podstawie ustawy wypadkowej. Sąd Okręgowy ustalił, iż zmarły J. S. ponosił główny ciężar utrzymania rodziny. Zabezpieczał potrzeby materialne i emocjonalne powódki i dziecka, jedynym żywicielem rodziny, jego miesięczne pobory sięgały około 4.000 zł netto (z nadgodzinami 7.000 zł). W wyniku śmierci J. S. stan psychiczny obu powódek uległ znacznemu pogorszeniu. Obie powódki leczą się na depresję i zażywają środki antydepresyjne. Małoletnia P. bardzo odczuwa brak ojca, nie może pogodzić się z jego nagłym i tragicznym odejściem, jej kondycja psychiczna bardzo podupadła, jej charakter stał się bardzo trudny, jest krnąbrna. Ujawniły się silne negatywne emocje żalu, smutku, przygnębienia i poczucia straty. Stan ten przekłada się na obniżenie jakości życia i ograniczenie go do ciągłego przeżywania żałoby. Tragiczne wydarzenie cały czas jest żywe w ich pamięci, szczególnie córki, uczucie pustki i osamotnienia wciąż jej towarzyszy. Powódka K. S. cierpi na stany bólowe kręgosłupa, jednak z powodu obawy o utratę pracy nie korzysta ze zwolnień lekarskich. Powódka jako wdowa po zmarłym utraciła wsparcie z jego strony, nie może realizować wspólnych planów życiowych, została osamotniona w kwestii wychowania małoletniej córki stron i zapewnienia jej utrzymania, rozwoju, wykształcenia i przygotowania do dalszego życia. Nie bez znaczenia pozostaje, iż wdowa jest jeszcze relatywnie młodą osobą i ze zmarłym wiązała dalszą, jak miała nadzieję, znaczną część swojego życia, i tym wszystkim co jest związane z funkcjonowaniem rodziny wraz z planami wspólnego spędzenia jesieni swojego i zmarłego małżonka. Obydwie powódki zmuszone są nie tylko do odczuwania opisanych wyżej skutków braku najbliższej osoby, ale także życia ze świadomością w jakże strasznych męczarniach zmarł mąż i ojciec. W oparciu o opinie biegłych z zakresu psychologii i psychiatrii Sąd pierwszej instancji ustalił istnienie u powódki K. S. licznych urazów uczuciowych, stłumienia emocjonalne, symptomy zaburzeń depresyjno-lękowych reaktywnych oraz tzw. nieukończoną żałobę, polegającą na nie przeżyciu i nie przepracowaniu emocji związanych z przeżytą traumą. Dekompensacja stanu psychicznego w postaci powyższych zaburzeń powstała w związku z silnie stresującym (traumatycznym) wydarzeniem w życiu i utrudnia społeczne przystosowanie i efektywne działanie. Zaznaczenia wymaga, że powódka przed śmiercią męża nie ujawniała objawów o powyższym obrazie psychopatologicznym. Według biegłych doznany uraz psychiczny w następstwie traumy nagłej, tragicznej utraty męża, z którym była silnie związana emocjonalnie, był swoistym czynnikiem wyzwalającym wystąpienie u niej rozstroju zdrowia psychicznego (bezpośredni związek przyczynowy). Z uwagi na stopień nasilenia objawów psychopatologicznych będzie to niewątpliwie terapia długoterminowa (około dwa lata), która rokuje powrót do równowagi psychicznej, choć nigdy nie będzie to stan psychiczny i funkcjonowanie psychospołeczne, jakie istniało przed traumą. Według biegłych powódka w wyniku utraty męża doznała uszczerbku na zdrowiu w aspekcie psychologicznym i psychiatrycznym. W przypadku małoletniej powódki P. S. biegli stwierdzili liczne urazy uczuciowe, neurotyczne stłumienia emocjonalne (symptomy PTSD - zaburzenia depresyjno-lękowe) oraz tzw. nieukończoną żałobę polegającą na nie przeżyciu i nie przepracowaniu emocji związanych z przeżytą traumą. Dekompensacja stanu psychicznego w postaci powyższych zaburzeń powstała w związku z silnie stresującym (traumatycznym) wydarzeniem w życiu i utrudnia społeczne przystosowanie i efektywne działanie. Biegli wskazali, że doznany uraz psychiczny w następstwie traumy nagłej, tragicznej utraty taty był swoistym czynnikiem wyzwalającym wystąpienie u niej rozstroju zdrowia psychicznego. Biegli nadmienili, że śmierć bliskiej osoby (szczególnie nagła, tragiczna śmierć, śmierć rodzica) jest uznawana za jedno z najbardziej stresujących, traumatycznych wydarzeń w życiu człowiek. W przypadku małoletniej powódki poza matką, była to osoba najbliższa, centralna, główne źródło miłości i wsparcia, której utrata nastąpiła w okresie adolescencji małoletniej powódki - w okresie najbardziej sensytywnym, kiedy osoba ojca jest szczególnie potrzebna dla prawidłowego rozwoju, kształtowania tożsamości i poczucia własnej wartości. Biegła podkreśliła, że aktualny stopień i charakter dolegliwości emocjonalnych opiniowanej nadal jest znaczny i zaburza w sposób istotny jej funkcjonowanie w życiu codziennym i wypełnianie ról społecznych (zarówno w życiu osobistym, jak i w szkole). Wskazane jest kontynuowanie leczenia psychiatrycznego i intensywnej psychoterapii celem przepracowania traumy związanej ze śmiercią taty oraz przeżycia i „zamknięcia” żałoby po jego utracie. Z uwagi na stopień nasilenia objawów psychopatologicznych będzie to niewątpliwie terapia długoterminowa, która rokuje powrót do równowagi psychicznej, choć nigdy nie będzie to stan psychiczny i funkcjonowanie psychospołeczne, jakie istniało przed traumą. Biegli stwierdzili, iż małoletnia w wyniku utraty ojca doznała uszczerbku na zdrowiu w aspekcie psychologicznym i psychiatrycznym. Sąd Okręgowy wskazał, iż opinie biegłego psychologa zostały wydane w oparciu o rozmowę i obserwację psychologiczną oraz testy psychologiczne. Sąd ten zauważył, iż stan faktyczny sprawy nie był pomiędzy stronami sporny. Został ustalony w oparciu o powołane wyżej dokumenty, których strony nie kwestionowały, a nadto na podstawie zeznań świadków i powódki K. S., które w ocenie Sądu były spójne, logiczne i rzeczowe. W rozważaniach prawnych Sąd pierwszej instancji wskazał, iż podstawę prawną powództwa w zakresie żądania zasądzenia kwoty zadośćuczynienia stanowi art. 446 § 4 k.c. Na jego podstawie kompensacie podlega doznana krzywda, w szczególności cierpienie, ból i poczucie osamotnienia po śmierci najbliższego członka rodziny. Śmierć osoby bliskiej stanowi zwykle wielki wstrząs dla rodziny, a cierpienia psychiczne, jakie się z tym wiążą, mogą przybierać ogromny wymiar, tym większy, im mocniejsza była więź emocjonalna łącząca zmarłego z jego najbliższymi. W literaturze i orzecznictwie wskazuje się, że na rozmiar krzywdy, o której mowa w art. 446 § 4 k.c., mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, wiek pokrzywdzonego ( por. między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2011 r. III CSK 279/10, niepubl.) Dlatego Sąd ustalając wartość zadośćuczynienia powinien opierać się na obiektywnych i sprawdzalnych kryteriach, przy jednoczesnym uwzględnieniu indywidualnej sytuacji stron ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 12 września 2002 r. IV CKN 1266/00, niepubl.). Należy także wskazać, że jednym z kryteriów określających „odpowiedniość” zadośćuczynienia jest jego kompensacyjny charakter – zadośćuczynienie musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość przy utrzymaniu jej w rozsądnych granicach. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 446 § 4 k.c. służy rekompensacie krzywdy po śmierci osoby najbliższej i ma za zadanie złagodzić wywołane tym zdarzeniem cierpienia psychiczne, a także ma pomóc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej sytuacji. Z treści powyższego przepisu wynika, że określenie wysokości należnego zadośćuczynienia ustawodawca pozostawił uznaniu sędziowskiemu, wskazując jedynie, że ma to być kwota odpowiednia do doznanej krzywdy. Użyte w art. 446 § 4 k.c. wyrażenie "odpowiednia suma" zawiera już w sobie pojęcie niemożności ścisłego ustalenia zadośćuczynienia ze względu na istotę krzywdy. Dlatego przy ustaleniu zadośćuczynienia nie stosuje się automatyzmu, a każda krzywda jest oceniana przez pryzmat konkretnych okoliczności sprawy. Należy podnieść, że w razie śmierci osoby bliskiej na rozmiar krzywdy mają przede wszystkim wpływ dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią tej osoby, rodzaj i intensywność więzi łączących pokrzywdzonych ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 23 kwietnia 2013 r. V ACa 30/13, LEX nr 1313281). O wysokości zadośćuczynienia rozstrzyga stopień i nasilenie odczuwanej krzywdy oraz potrzeba zrekompensowania jej skutków. O odczuwanym poczuciu krzywdy decydują różne okoliczności, w tym przede wszystkim stopień bliskości i poziom oraz charakter relacji z osobą zmarłą. Decyduje o nim również osobista wrażliwość osoby pokrzywdzonej, która jest właściwa każdej z osób pokrzywdzonych i inna u każdej z nich ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 kwietnia 2013 r., V ACa 22/13, LEX nr 1321931). Ponadto wskazać należy, że zgodnie z art. 362 k.p.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Sąd Okręgowy zauważył, iż w realiach sprawy, biorąc pod uwagę przebieg zdarzenia i zachowanie J. S. oraz opinie biegłych sądowych, nie wynika, aby wykonywał on pracę w sposób nieprawidłowy, albo naruszył zasady i przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy, a tym samym brak jest podstaw, aby stwierdzić, że w jakiś sposób przyczynił się do zaistniałego wypadku. Sąd pierwszej instancji uznał za fachową i wyczerpującą opinię biegłego sądowego R. W., który w sposób jednoznaczny i stanowczy stwierdził, że winnym zaistniałego wypadku jest pozwany, a J. S. w żaden sposób nie mógł się do niego przyczynić. Potwierdza to również opinia biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy Ł. P., sporządzona na potrzeby postępowania karnego, a także na zarządzenie Sądu Okręgowego w Katowicach; biegły oszacował stopień przyczynienie się pokrzywdzonego na zaistnienie wypadku w ujęciu procentowym 0%. W konsekwencji Sąd ten uznał, że powołanie się przez sprawcę szkody na prawo do obniżenia odszkodowania ze względu na przyczynienie się poszkodowanego jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i na podstawie art. 5 k.c. nie może być uwzględnione. Sąd Okręgowy podniósł, iż powódki wykazały istnienie więzi ze zmarłym J. S., co uzasadnia przyznanie im zadośćuczynienia z tytułu zerwania tych więzi wskutek śmierci, za którą były pracodawca ponosi odpowiedzialność cywilną. Śmierć J. S. spowodowała wystąpienie u powódek naturalną reakcję żałoby. W wyniku śmierci doznały one bólu i cierpienia. Rodzina darzyła się niezwykłym uczuciem, zarówno żona K. S., jak i małoletnia córka P. S. byli bardzo zżyci ze zmarłym. Więź łącząca powódkę K. S. z mężem była bardzo silna, obecnie pomimo upływu ponad sześciu lat w dalszym ciągu jest osobą samotną i odczuwa szereg dolegliwości natury psychicznej, a mianowicie pogorszenie nastroju, bezsenność, zmęczenie, brak koncentracji uwagi, cały czas pozostaje w żałobie i regularnie odwiedza grób męża. Z zeznań świadków oraz twierdzeń powódki wynika, że małżonkowie tworzyli zgodną, szczęśliwą i kochającą się rodzinę. Sąd miał również na uwadze tragiczne okoliczności w jakich nastąpiła śmierć J. P. wypadku przebywał on w szpitalu w skrajnie ciężkim stanie. Jego ciało doznało 98% poparzenia. Trauma jakiej doświadczyły wówczas powódki wpłynęła na rozmiar doznanej krzywdy. Zgłaszane i stwierdzone dolegliwości u powódki mają charakter długotrwały, a ich poziom został określony jako dość duży. Nadto aktualny poziom nasilenia zaburzeń nie wyklucza w przyszłości utrwalania się i ekspozycji innych zaburzeń w sytuacjach społecznych w tym np. reakcji lękowych. Odnosząc się do roszczeń małoletniej powódki P. S., Sąd Okręgowy uznał, iż w świetle przeprowadzonych w sprawie dowodów, a w szczególności opinii psychologicznej rozmiar doznanej krzywdy został udowodniony. U małoletniej można zaobserwować adekwatne reakcje związane z uzyskaną informacją o śmierci ojca, a polegające np. na zaburzeniach snu, płaczliwości, obwinianie się o śmierć ojca czy odmowa uczęszczania do szkoły. Biegła rozpoznała u niej symptomy zespołu stresu pourazowego (PTSD) oraz zaburzenia depresyjno-lękowe reaktywne. Istotnym jest fakt, iż u małoletniej powódki skutki śmierci ojca obecnie są nie do przewidzenia. Ich szkoda ujawni się bowiem dopiero z upływem lat wraz z uświadamianiem braku ojca i dorastaniem bez niego. Powódka została pozbawiona miłości ojcowskiej, wspólnych z ojcem zabaw czy nauki, nie zazna też wsparcia w trudnych chwilach. Dlatego też w odniesieniu do małoletniej powódki przyznane zadośćuczynienie winno kompensować przede wszystkim te cierpienia psychiczne, które dopiero wystąpią w przyszłości, co odpowiada charakterowi zadośćuczynienia jako świadczeniu jednorazowemu i całościowemu. Na podstawie badania psychologicznego stwierdzono, że u małoletniej powódki występuje zespół licznych urazów uczuciowych oraz neurotycznych stłumień emocjonalnych będących niewątpliwie odzwierciedleniem traumy nagłej utraty ojca (tzw. deficyt pateralny). Poza matką, ojciec dla małoletniej stanowił osobę najbliższą, centralną, główne źródło miłości i wsparcia, dające poczucie akceptacji, bezpieczeństwa, bliskości i przynależności. U powódek K. S. i P. S. występują liczne urazy uczuciowe, stłumienia emocjonalne oraz tzw. nieukończona żałoba polegającą na nie przeżyciu i nie przepracowaniu emocji związanych z przeżyta traumą. Dekompensacja stanu psychicznego w postaci powyższych zaburzeń powstała w związku z silnie stresującym (traumatycznym) wydarzeniem w życiu i utrudnia społeczne przystosowanie i efektywne działanie. Na skutek śmierci męża i ojca u powódek wystąpił zespół objawów charakterystyczny dla osoby przeżywającej okres intensywnej żałoby co skutkowało rozchwianiem emocjonalnym, zaabsorbowaniem wspomnieniami dotyczącymi zmarłego, odczuwaniem obecności osoby zmarłej, nieuzasadnionym poczuciem winy, trudnościami w pełnieniu dotychczasowych obowiązków, ról społecznych. Wskazać bowiem należy, że choć trudno jest ustalić stopień doznanych przez powódki cierpień i bólu psychicznego spowodowanego śmiercią męża i ojca tym niemniej śmierć osoby bliskiej jest uznawana za jedno z najbardziej stresujących, traumatycznych wydarzeń w życiu człowieka. Z uwagi na nieumiejętność poradzenia sobie z żalem, rozpaczą, tęsknotą, pustką emocjonalną powódki przyjmowały leki uspokajające i leki przepisane przez psychiatrę. Całość zebranego materiału klinicznego (popartego czułymi i rzetelnymi metodami psychologicznymi) pozwala wnioskować, iż charakter oraz stopień nasilenia dolegliwości psychicznych powódek nadal jest znaczny i zaburza w sposób istotny ich funkcjonowanie i wypełnianie ról społecznych. Doznany uraz psychiczny w następstwie traumy nagłej, tragicznej utraty męża, z którym powódka była bardzo silnie związana emocjonalnie - który stanowił priorytetowe miejsce w jej systemie wartości, był wsparciem, jedynym żywicielem rodziny był swoistym czynnikiem wyzwalającym wystąpienie u niej rozstroju zdrowia psychicznego (bezpośredni związek przyczynowy). W sposób oczywisty zwiększa to również zakres cierpienia powódki i musi wpływać na wysokość sumy należnej jej z tytułu zadośćuczynienia. Konkludując, Sąd Okręgowy, w zakresie oceny zasadności zgłoszonych żądań pod kątem ich wysokości, wskazał, że wpłaty dokonane na rzecz powódek przed wytoczeniem powództwa służyły zrekompensowaniu strat o charakterze materialnym. Zmarły utrzymywał rodzinę, wskutek jego śmierci doszło do pogorszenia sytuacji materialnej powódek i spadku poziomu życia. Naprawieniu tego rodzaju następstw wypadku, tj. ustaniu więzi gospodarczych, ekonomicznych ze zmarłym, służyło odszkodowanie wypłacone przez pozwanego. Przy ocenie okoliczności wpływających na wymiar zadośćuczynienia nie można brać pod uwagę świadczeń wypłaconych choćby nawet w związku ze śmiercią osoby bliskiej, ale mających służyć innej rekompensacie, niż wyrównanie doznanej krzywdy. Uzyskanie odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej – mającego odrębną, szczególną podstawę prawną w art. 446 § 3 k.c. – nie wpływa ani na zasadność roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę, ani na wymiar tego zadośćuczynienia. Aktualnie dochodzone świadczenie winno służyć wyrównaniu szkody niemajątkowej – krzywdy wyrażającej się zerwaniem więzi osobistych łączących powódki ze zmarłym i odczuwaniem negatywnych emocji w sferze psychicznej, intelektualnej, czyli cierpienia związanemu z poczuciem straty, z nagłym zaburzeniem stabilności życiowej związanej z bliskością drugiej osoby, z istnieniem więzi emocjonalnych. Taka jest istota krzywdy wynikająca ze śmierci osoby najbliższej. Zadośćuczynienie za krzywdę ma stanowić formę rekompensaty z tytułu szkody niemajątkowej. Zadośćuczynienie przede wszystkim ma na celu złagodzenie skutków deliktu, tj. dolegliwości bólowych, cierpienia, urazu psychicznego, zarówno już doznanych, jak i tych, które wystąpią w przyszłości. Ma ono więc charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Krzywdy tej nie da się w pełni przeliczyć tak, jak szkody majątkowej. Nie ma ona żadnego wzorca, nie podlega żadnej standaryzacji i każdorazowo jest oceniana w okolicznościach konkretnego przypadku. Ustalenie sumy zadośćuczynienia na poziomie odpowiednim uwzględniać winno wszystkie istotne okoliczności i wszystkie następstwa deliktu. Zadośćuczynienie winno mieć charakter kompensacyjny. Jego wysokość musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, ale jednocześnie powinna odpowiadać aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Podstawowe znaczenie ma stopień natężenia krzywdy, a więc cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych, ich rodzaj, charakter i długotrwałość. Podstawą zadośćuczynienia jest krzywda polegająca na cierpieniach fizycznych i psychicznych związanych z rozstrojem zdrowia. Art. 445 § 1 k.c. nie zawiera żadnych kryteriów, jakie należy uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, wobec czego kryteria te zostały wypracowane przez judykaturę. Spośród funkcji spełnianych przez zadośćuczynienie współcześnie na czoło wysuwa się funkcja kompensacyjna. Przyznana z tego tytułu suma pieniężna powinna wynagrodzić doznane przez poszkodowanego cierpienia fizyczne i psychiczne oraz utratę radości życia. Ma mu również ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, dzięki czemu zostaje przywrócona, przynajmniej częściowo, równowaga, która została zachwiana na skutek popełnienia czynu niedozwolonego. Dla wysokości zadośćuczynienia jako świadczenia o charakterze kompensacyjnym, podstawowe znaczenie ma zawsze rozmiar doznanej krzywdy, który zależy od wielu czynników m. in. trwałości i skutków wypadku lub okresu trwania objawów chorobowych i ich nasilenia, stopnia cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywności i czasu trwania, nieodwracalności następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, szans na przyszłość, poczucia nieprzydatności społecznej, bezradności życiowej, wieku poszkodowanego, jego osobistej sytuacji, w tym również jego przyszłych perspektyw życiowych. Znaczenie może mieć również stopień winy sprawcy szkody i odczucia jej przez poszkodowanego. ( por. wyroki SN z 12.04.1972 r., II CR 57/72, opubl. OSNCP 1972 nr 10 poz. 183; z 30.11.1999 r., I CKN 1145/99, niepubl., z 27.08.1969 r., (...) , opubl. OSNCP 1970 nr 6 poz. 111; z 12.09.2002 r., IV CKN 1266/00, opubl. LEX nr 80272; z 13.03.1973 r., II CR 50/73, opubl. LEX nr 7228, z 9.11.2007 r., V CSK 245/07, opubl. (...) poz. 95). Sąd pierwszej instancji wyżej wymienione okoliczności wziął pod uwagę i w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym jednoznaczną w swym wydźwięku opinię biegłych, doszedł do przekonania, że powódki wykazały istnienie przesłanek do wypłaty im stosownego zadośćuczynienia z tytułu śmierci J. S. wskutek doznanych obrażeń. Sąd uwzględnił również przesłanki, które zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury winne być brane przy szacowaniu wysokości należnego zadośćuczynienia. Ustalona kwota niewątpliwie uwzględnia zarówno dramatyzm doznań powódek, charakter więzi łączących je ze zmarłym mężem i ojcem, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią męża jak i rolę jaką ten pełnił w rodzinie, jak również stopień w jakim powódki potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości wskutek doznanych obrażeń psychicznych. Sąd pierwszej instancji uznał, iż należne zadośćuczynienie w sytuacji powódek winno być wysokie, a nie symboliczne, z uwagi na ogrom rozmiaru cierpień odczuwanych przez powódki oraz przy uwzględnieniu faktu, iż skutki tragedii, która dotknęła powódki trwają do dziś, a w przypadku małoletniej powódki odcisną piętno na jej dalszym rozwoju. W ocenie Sądu odpowiednią kwotą zadośćuczynienia do krzywdy doznanej wskutek zerwania więzi z mężem i ojcem przez powódki będzie kwota 300.000 zł dla każdej z nich. Sąd ustalając wysokość zadośćuczynienia w takich kwotach oparł się na kryteriach obiektywnych, przy jednoczesnym uwzględnieniu indywidualnej sytuacji powódek. Uwzględniając powyższe okoliczności Sąd Okręgowy postanowił nie dokonywać różnicowania powódek pod względem uczuć, które żywiły do zmarłego męża i ojca, opierając się w tej mierze na opiniach biegłych, zasądzając zadośćuczynienia na ich rzecz w kwotach przez nie żądanych. Odnośnie zasądzenia renty uzupełniającej Sąd Okręgowy oparł się na treści art. 446 § 2 k.c., którego celem jest naprawienie szkody, jakiej doznała osoba uprawniona do otrzymania świadczeń; osoba, względem której ciążył na zmarłym ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody renty obliczonej stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Takiej samej renty mogą żądać inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. Jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, przepis art. 446 § 2 zdanie pierwsze k. c. przyznaje możliwość żądania od zobowiązanego do naprawienia szkody renty obliczonej stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Przepis art. 446 § 2 k.c. nie posługuje się określeniem „usprawiedliwione potrzeby", użytym przez ustawodawcę w art. 135 k.r.o., jednak przy ustalaniu renty odszkodowawczej należy uwzględnić właśnie wszelkie usprawiedliwione potrzeby uprawnionego, zważywszy na reguły określania zakresu obowiązku alimentacyjnego. Prawo do renty na podstawie art. 446 § 2 zdanie pierwsze k.c. ma małżonek, który przed śmiercią współmałżonka nie pracował zarobkowo i to bez względu na swoją zdolność do samodzielnego utrzymania się. Obowiązek alimentacyjny między małżonkami na podstawie art. 27 k. r. o. ma charakter bezwzględny i nie uchyla go zdolność małżonka do samodzielnego utrzymania się z pracy zarobkowej lub prowadzonej działalności gospodarczej (por. także wyrok SN z dnia 24 sierpnia 1990 r., I CR 422/90, OSN 1991, nr 10–12, poz. 124, z glosą A. Szpunara, OSP 1992, z. 1, poz. 7; wyrok SN z dnia 28 lipca 2005 r., V CK 31/05, Mon. Praw. 2005, nr 17, s. 827). Okoliczności te mogą mieć jedynie wpływ na zakres tego obowiązku. Dotyczy to także sytuacji, gdy renty domaga się małżonek zdolny do samodzielnego utrzymania i wykonujący pracę zarobkową, który stracił współmałżonka prowadzącego dom, ale niepracującego zarobkowo. J. S. od 12 czerwca 1995r. aż do chwili śmierci był zatrudniony w (...) S.A. i uzyskiwał z tego tytułu około 4.000 zł netto, a z uwagi na bardzo częste nadgodziny wynagrodzenie sięgało niejednokrotnie 5 000 – 7 000 zł miesięcznie. Ponadto otrzymywał on raz w roku dodatkowe wynagrodzenie, tzw. (...) – 1.500 zł oraz dofinasowanie do wczasów pod gruszą – ok 800 zł. Dochody te stanowiły podstawę utrzymania zmarłego oraz powódek. Powódka przed wypadkiem nie była nigdzie zatrudniona i zajmowała się prowadzeniem gospodarstwa domowego oraz wychowaniem dziecka. Po śmierci męża podjęła prace i z tego tytułu zarabia około 1.600 zł netto. Wszystkie obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstwa domowego i wychowaniem dziecka spadły na powódkę, częściowo w tych pracach powódka była wspomagana przez najbliższą rodzinę. Sytuacja materialna powódek zdecydowanie się pogorszyła. Rodzina zmarłego utraciła średni miesięczny dochód na kwotę około 6.000 zł miesięcznie, nie licząc wielu świadczeń osobistych, z których korzyści czerpali wszyscy członkowie rodziny. Obecnie K. S. otrzymuje rentę od ubezpieczyciela w wysokości 375 zł. Sąd Okręgowy zasądził w całości wnioskowaną rentę alimentacyjną na rzecz powódki K. S. w kwocie 1.125 zł miesięcznie i tym samym uwzględnił także żądanie powódki w zakresie renty skapitalizowanej, w kwocie 31.500 zł za okres od czerwca 2013r. do września 2015r z ustawowymi odsetkami od dnia 15 październik 2015r do dnia zapłaty. O odsetkach ustawowych orzekł z mocy art. 300 k. p. w zw. z art. 455 k.c. – wezwania do zapłaty pozwanego pismem z dnia 25 września 2013r. określającego termin do zapłaty na dzień 31.10.2013r. pod rygorem wszczęcia postępowania sądowego. W pkt 5 i 6 wyroku Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powódek kwoty po 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów procesu na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 12 ust. 1 pkt 5 i § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013r. poz. 461). W pkt 7 wyroku na zasadzie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd nakazał pobranie od pozwanego kwoty 32.250 zł tytułem opłaty oraz kwotę 9.151,75zł tytułu wydatków poniesionych w sprawie. Apelację od wyroku wniósł pozwany (...) S.A. w D.. Pozwany zaskarżył wyrok w następujących punktach: punkt 1) – w części tj. przewyższającej kwotę 179.642 zł; punkt 2) – w części tj. przewyższającej kwotę 16.275 zł; punkt 3) – w części tj. przewyższającej kwotę 581,25 zł; punkt 4) – w części tj. przewyższającej kwotę 179.642 zł; punkt 5, 6 i 7) – w całości. Apelujący zarzucił wyrokowi: I. Naruszenie prawa materialnego a to:
- art. 362 k.c. w zw. z art. 446 § 4 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, iż mąż i ojciec powódek nie przyczynił się do zaistnienia zdarzenia z dnia 22 października 2012 r., w następstwie którego poniósł śmierć, pomimo uznania przez biegłego H. N., iż stopień przyczynienia się zmarłego wynosi 15%, w konsekwencji zasądzenie żądanych przez powódki kwot zadośćuczynienia bez pomniejszenia ich o stopień przyczynienia;
- art. 362 k.c. w zw. z art. 446 § 4 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu roszczeń powódek o zapłatę dalszej kwoty tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy za usprawiedliwione co do żądanej wysokości, pomimo, że zmarły J. S. w znacznym stopniu przyczynił się do zaistnienia zdarzenia z dnia 22 października 2012 r., w następstwie którego poniósł śmierć, zaś dotychczas wypłacone na rzecz powódek świadczenia przez pozwanego, ubezpieczyciela pozwanego oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych rekompensują poniesione przez powódki doznane krzywdy;
- art. 362 k.c. w zw. z art. 446 § 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, iż mąż powódki nie przyczynił do zaistnienia zdarzenia z dnia 22 października 2012 r., w następstwie którego poniósł śmierć, pomimo uznania przez biegłego H. N., iż stopień przyczynienia się zmarłego wynosi 15%, w konsekwencji zasądzenie żądanych przez powódkę K. S. skapitalizowanej renty oraz comiesięcznej renty bez pomniejszenia ich o stopień przyczynienia. II. Naruszenie przepisów postępowania art. 233 § 1 k.p.c. poprzez znaczne przekroczenie granic swobodnej oceny zebranego w toku postępowania materiału dowodowego oraz dokonanie oceny tych dowodów z naruszeniem zasad logiki, co znalazło swoje odzwierciedlenie w:
- uznaniu za „fachową i wyczerpującą” opinię biegłego R. W. choć była ona oparta na nieobowiązujących przepisach oraz częściowo niemających zastosowania do pozwanej spółki czy też do okoliczności związanych z wypadkiem z dnia 22 października 2012 r.;
- uznaniu za „fachową i wyczerpującą” opinię biegłego R. W. choć opinia ta była niemalże identyczna jak opinia wydana przez tego biegłego w sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Katowicach pod sygnaturą akt IX P 32/13 (Sąd Apelacyjny w Katowicach sygn. akt III APa 18/15) a podobieństwo nie dotyczyło tylko samego wyglądu dokumentu, ale także faktu zawarcia takich samych wniosków z takim samym ich uzasadnieniem, identycznych zarzutów oraz niezwykle emocjonalnych sformułowań;
- oparciu przez Sąd pierwszej instancji stanu faktycznego na opinii biegłego R. W. pomimo okoliczności wskazanych w punktach powyżej oraz tego, iż pozostawała ona w przeważającej mierze w sprzeczności z opiniami biegłego H. N.;
- pominięciu opinii biegłego H. N. wskazującego na 15% przyczynienia się do wypadku pana J. S. i uznaniu, że zmarły przyczynił się do wypadku w ujęciu procentowym 0%, w konsekwencji nieobniżeniu żądanych przez powódki kwot o stopień przyczynienia;
- nieuwzględnieniu otrzymanych przez powódki świadczeń z tytułu śmierci męża i ojca w łącznej wysokości 150.716 zł wypłaconych przez pozwanego, (...) Towarzystwo Ubezpieczeń (...) S.A. - ubezpieczyciela pozwanego oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych, w konsekwencji zasądzenie żądanych przez powódki kwot zadośćuczynienia bez pomniejszeniach ich o świadczenia już otrzymane z tego tytułu;
- nieuwzględnieniu otrzymywanej przez powódkę K. S. dożywotniej renty w wysokości 375 zł miesięcznie począwszy od dnia 1 maja 2013 r. wypłacanej przez (...) Towarzystwo Ubezpieczeń (...) S.A. - ubezpieczyciela pozwanego, w konsekwencji zasądzenie żądanych przez powódkę kwot z tytułu skapitalizowanej renty za okres od czerwca 2013 r. do września 2015 r. oraz comiesięcznej renty od października 2015 r., bez pomniejszenia żądanych kwot o świadczenie przyznane i wypłacane z tego tytułu. III. Błędy w ustaleniach faktycznych będące wynikiem nienależytej i wybiórczej oceny zebranego materiału dowodowego, przewijające się w:
- pominięciu decyzji ubezpieczyciela pozwanego (...) Towarzystwo Ubezpieczeń (...) S.A. z dnia 4 czerwca 2014 r. przyznającej powódkom łączną kwotę 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia w oparciu o art. 446 § 4 k.c.;
- pominięciu decyzji ubezpieczyciela pozwanego – (...) Towarzystwo Ubezpieczeń (...) S.A. z dnia 4 czerwca 2014 r. przyznającej powódce K. S. rentę alimentacyjną w wysokości 1.875 zł miesięcznie (w okresie od 1.11.2012 r. do 30.04.2013 r.) oraz w wysokości 375 zł miesięcznie począwszy od dnia 1 maja 2013 r.;
- pominięciu decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przyznającej powódkom, w oparciu o art. 13 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, łączną kwotę 75.716 zł;
- pominięciu faktu wypłaty przez pozwanego powódkom łącznej kwoty 50.000 zł na podstawie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla Pracowników (...)S.A. przewidującego jednorazowe świadczenie w wysokości 50.000 zł na rzecz członków rodziny pracownika, który zmarł na skutek między innymi wypadku przy pracy;
- pominięciu faktu uzyskiwania przez powódkę K. S. wynagrodzenia za pracę w wysokości 1.530 zł netto w okresie od maja 2013 r. do lipca 2014 r. oraz począwszy od sierpnia 2014 r. do nadal w wysokości 1.669,05 zł netto;
- pominięciu faktu wypłacania przez pozwanego powódkom zapomóg, dofinansowywania do wyjazdów oraz lokaty mieszkaniowej dla córki zmarłego J. S. w łącznej wysokości ok. 40.000 zł;
- pominięciu faktu uzyskiwania przez powódkę P. S. renty rodzinnej w wysokości 2.230 zł netto miesięcznie przy jednoczesnym stwierdzeniu, że „uległa także pogorszeniu sytuacja materialna małoletniej powódki P. S.”. W oparciu o wskazane zarzuty, pozwany wniósł o:
- zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej i wskazanej części;
- zasądzenie od powódek na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych ewentualnie o
- uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji wraz z rozstrzygnięciem o kosztach instancji odwoławczej. Powódki w odpowiedzi na apelację wniosły o jej oddalenie oraz obciążenie pozwanej kosztami postępowania za obie instancje, w tym kosztami zastępstwa procesowego na rzecz każdej z powódek – według norm przepisanych. Rozpoznając apelację pozwanej Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje. Apelacja pozwanej została uwzględniona w znacznej części, choć Sąd Apelacyjny nie podzielił argumentacji stanowiącej jej kanwę - w zakresie uznania przyczynienia się zmarłego J. S. do zdarzenia zaistniałego w dniu 22 października 2012r. W tym zakresie miał rację Sąd Okręgowy, wskazując, iż przebieg zdarzenia i zachowanie J. S. oraz opinie biegłych sądowych, nie wskazują, aby wykonywał on pracę w sposób nieprawidłowy, albo naruszył zasady i przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy (Sąd ten oparł się na treści opinii biegłych sądowych: R. W. i Ł. P., a także posiłkował się opinią biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy Ł. P., sporządzoną na potrzeby postępowania karnego.). Odnosząc się do zarzutu dotyczącego naruszenia prawa procesowego tj. przepisu art. 233 § 1 k.p.c., w którym apelujący zaakcentował dokonanie błędnej oceny dowodów – co, jego zdaniem, doprowadziło Sąd I instancji do nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego, należy wskazać, iż Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się jakichkolwiek uchybień w tym względzie. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, wyrażoną w tym przepisie, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie "wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Przepis art. 233 § 1 k.p.c. potwierdza zasadę swobodnej oceny dowodów, dokonywanej przez pryzmat własnych przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego zasobu doświadczeń życiowych. Ramy tej oceny wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego oraz zasadami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Zatem omawiany przepis wyznacza reguły oceny dowodów. Analiza całości materiału dowodowego, dokonana przez Sąd Apelacyjny, nie potwierdziła, by Sąd pierwszej instancji przy wyrokowaniu naruszył zasady logicznego rozumowania oraz – na czym miałoby polegać nieuprawnione wnioskowanie z jego strony. W pierwszej kolejności należy podnieść, iż nieuprawniony jest zarzut apelacji pod adresem Sądu pierwszej instancji co do tego, iż w swoich ustaleniach posługiwał się on materiałem dowodowym zgromadzonym w innym postępowaniu, co – zdaniem pozwanego - należało uznać za niedopuszczalne. Tymczasem, jak wynika z treści protokołu rozprawy z dnia 28 czerwca 2017r., Sąd Okręgowy zaliczył w poczet dowodów w całości akta postępowania karnego, toczącego się przed Sądem Rejonowym w Dąbrowie Górniczej pod sygnaturą II K 456/13, w tym również opinię biegłego sądowego do spraw BHP Ł. P., co oznacza, iż miały one pełnoprawny przymiot dowodu, mogącego stanowić podstawę ustaleń faktycznych. W powyższej sprawie zapadł w dniu 20 listopada 2017r. wyrok (prawomocny z dniem 12 stycznia 2018r.) skazujący wobec W. J. – bezpośredniego przełożonego J. S. w dniu zdarzenia. Sąd ten uznał W. J. winnym tego, iż w dniu 22 października 2012r., będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, podczas awaryjnego udrażniania odpylnika statycznego wielkiego pieca nr 2 nie dopełnił wynikających z tego tytułu obowiązków poprzez nieprawidłowe przygotowanie prac szczególnie niebezpiecznych przez: nie zapewnienie wymaganego pisemnego polecenia na wykonywanie prac gazowo niebezpiecznych awaryjnego udrażniania odpylnika statycznego wielkiego pieca nr 2 wyznaczonych do wykonania pracownikom J. S. i A. K. oraz nie zapewnienie wymaganego zatwierdzenia tych prac przez zakładową służbę ochrony przeciwpożarowej i ratownictwa gazowego, nieprawidłowo przeprowadzony instruktaż pracowników przed rozpoczęciem przez nich prac szczególnie niebezpiecznych, nie wskazanie zagrożenia powodowanego wysoką temperaturą pyłu w odpylniku oraz krótkim czasem odgazowania odpylnika statycznego, niezapewnienie wymaganych środków ochrony przy wykonywaniu prowadzonych prac szczególnie niebezpiecznych w postaci obecności ratownika gazowego, nieprzeprowadzenie pomiaru stężenia tlenku węgla i tlenu przez zawodowego ratownika gazowego w krućcu pomiarowym, niezabezpieczenia miejsca wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych w tym odpylnika statycznego z otwartym włazem, przed dostępem osób nieupoważnionych podczas przerwy w tych pracach, przez co naraził pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Treść prawomocnego wyroku skazującego wobec W. J., bezpośredniego przełożonego J. S., zawiera w sobie ustalenia wiążące co do faktu popełnienia przestępstwa, w wyniku którego poszkodowany stracił życie. Wynika to wprost z treści art. 11 k.p.c. Sąd w postępowaniu karnym czynił ustalenia, czy miało miejsce ewentualne przyczynienie się poszkodowanych do zaistniałego wypadku i na tak postawione pytanie udzielił odpowiedzi negatywnej. Uzasadnienie do wyroku karnego rzecz jasna nie znajduje bezpośredniego przełożenia na ustalenia czynione w kontrolowanym postępowaniu cywilnym, to jednak zebrany w wyniku postępowania karnego materiał dowodowy nie może być ignorowany; uzupełnia on w sposób naturalny materiał dowodowy procesu cywilnego i musi zostać poddany krytycznej analizie. Wypada w tym miejscu zgodzić się z twierdzeniami apelacji co do tego, iż Sąd pierwszej instancji nie dokonał takiej pogłębionej analizy w tym zakresie. Sąd pierwszej instancji dysponował materiałem dowodowym zebranym nie tylko w postępowaniu karnym, ale również zebranym w postępowaniu wdrożonym przez właściwe organy Państwowej Inspekcji Pracy, a nadto zaliczył w poczet dowodów akta osobowe J. S. z okresu pracy u pozwanego oraz akta organu rentowego, dotyczące wypłaty świadczeń z ustawy z dnia 30 października 2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. z 2019r., poz. 1205). W każdym z tych postępowań składał zeznania i wyjaśnienia współpracownik zmarłego – A. K.. Analiza tych zeznań pozwala zauważyć, iż mają one charakter spójny, jednorodny i logiczny. Wynika z nich, co potwierdził cały materiał dowodowy, a nie tylko twierdzenia A. K., jako osoby zainteresowanej przedstawieniem przebiegu zdarzenia według jedynie własnej wersji, iż pozwany nie przeprowadził właściwego instruktażu w zakresie prowadzenia prac w sferze gazowo-niebezpiecznej, nie zapewnił odzieży ochronnej adekwatnej do typu zagrożenia, niewłaściwie zorganizował prace, nie oznaczył prawidłowo dróg ewakuacji, nie dokonał pomiarów temperatury substancji kamerą termowizyjną w odpylniku, a przede wszystkim swoim zaniedbaniem i brakiem właściwych procedur doprowadził do sytuacji, w której pracownicy podjęli ponownie pracę w sferze bardzo niebezpiecznej bez osoby nadzoru. Nieprawdą jest – co eksponuje pozwany, iż poszkodowany J. S. dysponował ugruntowaną wiedzą w zakresie prowadzonych w dniu 22 października 2012r. prac z uwagi na posiadanie doświadczenia związanego z 17-letnią pracą w branży hutniczej. Z akt osobowych wynika odbycie przez niego jedynie badań profilaktycznych, ogólnych badań z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ukończenie kursu cięcia lancą. Próżno w aktach tych poszukiwać odbycia kursów, przeszkoleń czy zaznajomienia się ze sposobem wykonywania prac w sferze gazowo-niebezpiecznej. Wykonywanie prac w takim reżimie wymaga określonych zachowań - nie tylko pracownika, ale przede wszystkim osoby przełożonej. Tymczasem z zeznań A. K. wynika, iż J. S. wykonywał opisany rodzaj prac po raz pierwszy, zaś przełożony polecił podjąć prace bezpośrednio po wykonaniu działka przez ślusarzy, natomiast nie sformułował wyraźnie polecenia w zakresie wstrzymania się z podjęciem dalszych prac aż czasu jego powrotu. W. J. nie zaprzeczył temu faktowi w swoich zeznaniach, składnych w obu procesach. Pozwany nie wykazał, by poszkodowani w chwili ponownego podjęcia pracy dysponowali wiedzą w zakresie czasu wyłączenia pieca, stopnia odgazowania odpylnika, temperatury panującej w odpylniku oraz charakteru zalegającego w nim pyłu (stały, czy gazowy) na całej długości odpylnika. Z żadnych przepisów obowiązujących w hutnictwie nie wynika, by ten rodzaj wiedzy mieli posiadać pracownicy wykonujący wyłącznie prace techniczne. Okoliczności związane z ustaleniem środowiska pracy spoczywają na osobie dozoru, czego nie sposób zakwestionować w oparciu o przepisy branżowe obowiązujące zarówno w dacie wypadku, jak i już po jego zaistnieniu. Zarzuty stron procesu w tym zakresie pod adresem biegłych nie przyczyniają się w żaden sposób do stwierdzenia stopnia winy osób przełożonych, odpowiedzialnych za prace podległych pracowników. W tym kontekście wnioski postawione w opinii przez biegłego H. N. nie zasługują na akceptację. Biegły ten z twierdzenia, iż J. S. i A. K. mieli pełną świadomość zagrożenia, gdyż posiadali odpowiednie kwalifikacje i długi staż pracy oraz odbyli stosowne szkolenia, wywodzi, że ich odpowiedzialność za zaistniałe zdarzenie wynosi w sumie 30 %, co przekłada się na odpowiedzialność po 15 % w stosunku do każdego z nich. Jak to wskazano wyżej, argumentacja ta nie wytrzymuje krytyki. Również teza tego biegłego, iż poszkodowani usytuowali się ponownie, po wcześniejszym wycofaniu się, w strefie niebezpiecznej, w czym biegły upatruje ich winę, nie przystawała do rutynowej, niewłaściwej praktyki u pozwanego w tym względzie. Biegły R. W. w swojej opinii zwracał uwagę głównie na naruszenie przez pracodawcę szeregu procedur związanych z awaryjnym udrażnianiem odpylnika statycznego, rutynę w działaniu oraz brak wiedzy technicznej osób dozoru; ustalenia te są zbieżne z wnioskami przedstawionymi przez biegłego Ł. P. w opiniach wydanych zarówno na potrzeby procesu karnego, jak i w niniejszym postępowaniu. Sąd Apelacyjny stwierdza, iż wyjaśnienia ustne tego biegłego do opinii stanowią dostateczną i wystarczającą przesłankę do uczynienia jej podstawą ustaleń faktycznych, stąd nie zachodzi w tym miejscu potrzeba ich szczegółowego omawiania. Wypada jedynie zwrócić uwagę, iż zarówno opinia biegłego R. W., jak i – w większym stopniu - opinia biegłego H. N., nacechowane są sformułowaniami wykraczającymi poza obręb wiedzy wymaganej od specjalistów w danej dziedzinie, jednakże okoliczność ta pozostaje bez wpływu na końcową ocenę obu opinii. Ostatecznie zatem Sąd Apelacyjny w pełni podziela pogląd zaprezentowany przez Sąd pierwszej instancji, iż brak jest podstaw do przypisania J. S. jakiejkolwiek winy i odpowiedzialności z tytułu zdarzenia zaistniałego w dniu 22 października 2012r. Odmiennie natomiast Sąd Apelacyjny ocenił argumentację Sądu Okręgowego w zakresie zasadności przyznania powódkom kwot zasądzonych od pozwanego w pełnej żądanej wysokości; w tej części argumentacja apelacji w zasadniczym zrębie musiała zostać podzielona i znalazła odzwierciedlenie w treści orzeczenia. Należy przy tym podkreślić, iż Sąd pierwszej instancji wskazał prawidłową podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia i właściwie powołał się na dorobek judykatury w tym zakresie. Roszczenie powódek opierało się na treści art. 446 § 4 k.c., zgodnie z którym Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Ma rację Sąd Okręgowy, wywodząc, iż określenie wysokości należnego zadośćuczynienia ustawodawca pozostawił uznaniu sędziowskiemu, wskazując jedynie, że ma to być kwota odpowiednia do doznanej krzywdy, ocenianej przez pryzmat konkretnych okoliczności sprawy. Również rozważania w zakresie charakteru zadośćuczynienia i jego natury jako formy rekompensaty z tytułu szkody niemajątkowej, mającej na celu złagodzenie skutków deliktu, należy uznać za właściwe. Argumentacja Sądu pierwszej instancji w zakresie rozmiaru doznanego przez powódki bólu, rozmiaru cierpień fizycznych i psychicznych oraz utraty radości życia – znajdująca oparcie w opiniach biegłych sądowych z zakresu psychiatrii i psychologii – z całą pewnością winna zostać podzielona. Wzmacnia te argumenty treść zeznań powódek, przesłuchanych dodatkowo na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym w dniu 22 stycznia 2020r. Zdaniem Sądu Okręgowego żądana wysokość zadośćuczynienia spełniła funkcję kompensacyjną, która starała się wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne. Z kolei pozwany zarzucił Sądowi, iż ten przy wyrokowaniu całkowicie pominął okoliczność, że powódki uzyskały już pewne kwoty pieniężne z tytułu śmierci męża oraz ojca. Sąd pierwszej instancji zestawił kwoty uzyskane przez obie powódki z kilku tytułów – i tak: kwotę 50.000 zł od pracodawcy, 4.000 zł zasiłku pogrzebowego, 29.183 zł odprawy pośmiertnej, 75.716 zł wypłaconą przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych na podstawie ustawy wypadkowej oraz zapomogi na przestrzeni kilku lat w łącznej wysokości 10.500 zł, koszty dofinansowania wypoczynku małoletniej powódki w trzech transzach w łącznej wysokości 3.716 zł oraz 25.000 zł jako lokata dla małoletniej powódki P. S.. Należy do tego dodać koszt wypłaty kwot po 12.500 zł dla każdej z powódek z tytułu polisy wykupionej w towarzystwie ubezpieczeniowym (...) przez pracodawcę, który też opłacał składki; należy mieć również na względzie, iż Sąd Rejonowy w powoływanym wyżej wyroku z dnia 20 listopada 2017r., wydanym do sprawy II K 456/13, orzekł wobec W. J. nawiązkę na rzecz powódki K. S. w kwocie 30.000 zł, na co zasadnie zwrócił uwagę pozwany w apelacji. Podane wyżej kwoty wypłat z racji swej istoty nie podlegają ścisłemu, matematycznemu zliczeniu przy szacowaniu wysokości przyznawanego zadośćuczynienia, co usiłuje czynić pozwany, jednakże z całą pewnością muszą pozostać zauważone przez Sąd orzekający w tym zakresie. Apelujący w sposób ścisły wyliczył wysokość zadośćuczynienia dla każdej z powódek, odliczając od kwoty
- 000 zł nie tylko 15% stopień przyczynienia się J. S. do wypadku przy pracy, ale i po połowie świadczenia wypłaconego przez ubezpieczyciela i organ rentowy, co winno pomniejszyć – jego zdaniem – zasądzoną kwotę o 120.358 zł, do kwoty po 179.642 zł. Sąd pierwszej instancji nie dokonał różnicowania wysokości zadośćuczynienia i przyznał je obu powódkom w takiej samej wysokości – po 300.000 zł. Sąd Apelacyjny, jak to wskazano wyżej, nie znalazł podstaw do obniżenia wysokości zadośćuczynienia z tytułu przyczynienia się J. S. do zdarzenia z dnia 22 października 2012r., jak tego oczekiwał pozwany, jednakże uznał za stosowne nie tylko obniżenie wysokości tego zadośćuczynienia z innych przyczyn, ale również jego zróżnicowanie w odniesieniu do każdej z powódek. W odniesieniu do powódki K. S. Sąd Apelacyjny miał na względzie nie tylko fakt uzyskania przez nią opisanych kwot z różnych tytułów, ale również okoliczność, iż pracodawca zmarłego męża umożliwił jej uzyskanie i wykonywanie zatrudnienia; jest to okoliczność ważąca – z uwagi na wykształcenie powódki, brak doświadczenia zawodowego i dotychczasową nieaktywność na rynku pracy. Zatrudnienie przybrało charakter umowy o pracę i stanowi gwarancję uzyskiwania wynagrodzenia w co najmniej minimalnej wysokości przewidzianej w gospodarce narodowej. Powyższa okoliczność nie stanowiła przedmiotu rozważań Sądu pierwszej instancji. Odnośnie stanu zdrowia powódki, jak wykazały to opinie biegłych sądowych psychiatry i psychologa, w wyniku traumatycznych następstw zdarzenia w dacie sporządzenia opinii (20 kwietnia 2016r.) w dalszym ciągu cierpiała ona na zaburzenia depresyjno-lękowe reaktywne oraz proces nieukończonej żałoby. Sąd Apelacyjny miał jednakże na uwadze fakt, iż powódka, zmuszona okolicznościami życia, podjęła działania zmierzające do nowej organizacji życia, choćby w zakresie remontu domu, prowadzenia gospodarstwa domowego wspólnie z matką i córką, wykonywanie pracy zawodowej, a uzyskane środki finansowe pozwoliły jej na wymuszoną realizację tych planów. Postawione przed powódką do wykonania zadania bieżące w zakresie codziennego życia, do tej pory dzielone z mężem, zmusiły ją do aktywności, z którą sobie radzi, mimo dalszego przeżywania bólu doznanego w wyniku tragedii. Nie bez znaczenia jest także stosunkowo młody wiek powódki oraz to, iż tragedia nastąpiła w czasie ukształtowanej już u niej osobowości. Wypłacone przez pozwaną środki pieniężne w postaci zapomóg i dofinansowania małoletniej córki – poza ustawowo należnymi – świadczą o tym, iż nie pozostawiła ona powódki całkowicie bez pomocy. Brak opieki psychologicznej – jak to wskazała powódka na rozprawie w dniu 22 stycznia 2020r. – nie stanowi o braku tej pomocy. Zespół powołanych wyżej okoliczności powoduje, iż – zdaniem Sądu Apelacyjnego – kwota zadośćuczynienia w wysokości 200.000 zł jest wystarczająca z tego tytułu, co znalazło odzwierciedlenie w treści punktu 1 wyroku i oddalenie powództwa w pozostałej części. W odniesieniu do powódki P. S. Sąd Apelacyjny miał na uwadze to, iż doznana tragedia wydarzyła się w jej życiu w fazie kształtowania się osobowości (w chwili śmierci ojca powódka miała 13 lat). Nie bez znaczenia była również niezwykle silna więź łącząca ją z ojcem, co powódka podkreślała na rozprawie w dniu 22 stycznia 2020r., a czemu Sąd Apelacyjny dał wiarę. Dramatyczny sposób przeżywania żałoby odcisnął niewątpliwie piętno na psychice P. S.. Okoliczności te stanowiły powód zwiększenia wysokości przyznanego córce – w kontekście kwoty przyznanej matce - zadośćuczynienia do kwoty 250.000 zł. Sąd Apelacyjny widział potrzebę zróżnicowania tej wypłaty pod względem wysokości. Jednakże zmniejszenie wysokości zadośćuczynienia z kwoty 300.000 zł zostało spowodowane faktem, iż powódka uzyskała już znaczne kwoty wypłat od pozwanego – choćby w postaci trzykrotnego dofinansowania do wypoczynku letniego oraz lokatę pieniężną na kwotę 25.000 zł, co umożliwiło jej zakup samochodu osobowego. Okoliczność ta świadczy o tym, iż pozwany również jej nie pozostawił bez pomocy i pewnej formy zabezpieczenia finansowego. Ten fakt musiał być brany pod uwagę przy zasądzaniu zadośćuczynienia. Niemniej przyznane w obu przypadkach kwoty operują zaokrąglonymi wartościami do pełnych setek złotych, gdyż, jak wskazano to wyżej, nie znajduje uzasadnienia ich ustalanie z matematyczną dokładnością, jak to uczynił apelujący. Odnośnie wysokości renty bieżącej oraz skapitalizowanej dla K. S. Sąd Apelacyjny, ustalając ich wysokość na poziomie uznanym przez pozwanego, miał na względzie, odwrotnie niż przy określeniu wysokości zadośćuczynienia, matematycznie wyliczone dochody gospodarstwa domowego powódek w chwili obecnej w zestawieniu z dochodami postawionymi do dyspozycji za życia J. S.. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż J. S. uzyskiwał wynagrodzenie z tytułu zatrudnienia u pozwanego w wysokości nieco ponad 4.000 zł miesięcznie przy założeniu pracy w wymiarze normatywnym i w wysokości nawet do 7.000 zł miesięcznie przy przepracowaniu godzin nadliczbowych. Kwota ta była przeznaczona na potrzeby trzyosobowej rodziny, gdyż powódka K. S. nie pracowała zawodowo. W chwili obecnej K. S. pracuje i osiąga z tego tytułu wynagrodzenie w wysokości co najmniej minimalnej kwoty w gospodarce narodowej, co stanowi obecnie około 2.600 zł brutto miesięcznie, a jej córka P. otrzymuje rentę rodzinną po ojcu w wysokości ponad 2.230 zł miesięcznie; kwoty dochodu miesięcznego uzupełnia renta płatna przez ubezpieczyciela K. S. dożywotnio w kwocie najpierw w wysokości 375 zł, a obecnie w wysokości ponad 580 zł. Zsumowanie kwot uzyskiwanych przez obie powódki z tytułu wynagrodzenia i renty rodzinnej, a dodatkowo renta przyznana w żądanej wysokości, praktycznie dorównałyby kwocie do dyspozycji z okresu tylko pracy J. S., przy czym obecnie ogólna suma dochodów jest dzielona nie na trzy, ale na dwie osoby. Nie zmienia to faktu, iż kwoty wynagrodzenia uzyskiwanego przez J. S. pochodzą z okresu 2012r. Wypada przy tym zauważyć, iż wynagrodzenie W. J., skazanego w sprawie II K 456/13 przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej, z wykształcenia inżyniera hutnika (rok urodzenia(...). – z długim doświadczeniem zawodowym w hutnictwie), pod koniec 2017r. wynosiło 6.500 zł brutto miesięcznie. Zatem w zakresie wysokości renty przyznanej K. S. w trybie art. 446 § 2 k. c. Sąd Apelacyjny przyznał rację pozwanemu i podzielił jego stanowisko, wskazujące, iż aktualna sytuacja finansowa powódki jest zbliżona do tej, w jakiej znajdowała się ona przed śmiercią męża. Rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego w zakresie punktu 1 do 4 wyroku znajduje uzasadnienie w treści art. 386 § 1 k.p.c. w części zmieniającej orzeczenie Sądu pierwszej instancji, natomiast w punkcie 7, oddalającym apelację w pozostałym zakresie – w treści art. 385 k.p.c. W zakresie punktów 5, 6, 8 i 9 wyroku, dotyczących rozliczenia kosztów postępowania w obu instancjach Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje: W punkcie 5 wyroku Sąd Apelacyjny zmienił punkt 5 wyroku Sądu Okręgowego i zniósł koszty zastępstwa procesowego pomiędzy powódką K. S., a pozwanym – na zasadzie treści art. 100 k.p.c. Sąd miał bowiem na uwadze okoliczność, iż powódka uzyskała połowę żądanej wysokości renty bieżącej i skapitalizowanej oraz 2/3 żądanej wysokości zadośćuczynienia, przy czym do kwoty około 180.000 zł pozwany nie wniósł zastrzeżeń. Tym samym nie było zasadne przyznawanie powódce zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w wysokości 3.600 zł. Z kolei powódka P. S. uzyskała w punkcie 6 wyroku Sądu pierwszej instancji od pozwanej kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego - na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 12 ust. 1 pkt 5 i § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013r. poz. 461). Sąd Apelacyjny stwierdził, iż przyznanie jej zadośćuczynienia w wysokości 250.000 zł, które stanowi 83,33% żądanej kwoty, wypełnia kryteria uznania nieznacznej przegranej w procesie, o czym mowa w treści art. 100 k.p.c.; przyjęcie takiego stanowiska uzasadniało oddalenie apelacji w tym zakresie, co znalazło wyraz w punkcie 7 wyroku. Ostateczny wynik procesu uzasadniał rozliczenie wydatków poniesionych w sprawie oraz kwot należnych Skarbowi Państwa. Pozwany w punkcie 7 kontrolowanego wyroku został zobowiązany do zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kwoty 32.250 zł tytułem opłaty oraz kwoty 9.151,75 zł tytułem wydatków poniesionych w sprawie - na zasadzie treści art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2019r., poz. 785). Łączna kwota roszczenia (wysokość zadośćuczynienia dla obu powódek – 600.000 zł + wysokość renty skapitalizowanej dla K. S. – 31.500 zł + roczna wysokość renty bieżącej dla niej – 13.500 zł) stanowiła kwotę 645.000 zł. Ostateczny wynik procesu stanowił kwotę przegraną dla pozwanego w wysokości 473.250 zł (wysokość zadośćuczynienia dla obu powódek – 450.000 zł + wysokość renty skapitalizowanej dla K. S. – 16.275 zł + roczna wysokość renty bieżącej dla niej – 6.975 zł), co stanowiło około 70% wysokości żądania. Rozliczenie opłat i wydatków uwzględnia ten właśnie %, co znalazło wyraz w treści punktu 6 wyroku – na zasadzie art. 386 § 1 k. p. c. W punkcie 7 wyroku Sąd odstąpił od obciążania powódki P. S. obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, mając na uwadze, iż uległa ona do mniej niż połowy części swego żądania (o 50.000 zł w stosunku do żądania apelacji, uznającej roszczenie do kwoty 179.642 zł), a w szczególności zważywszy na jej wiek i środki utrzymania pochodzące z renty rodzinnej oraz ogólną sytuację zdrowotną. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podjął decyzję kierując się dyspozycją art. 102 k.p.c. Rozstrzygnięcie w zakresie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym w odniesieniu do K. S. znajduje uzasadnienie w treści rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015r., poz. 1800 ze zm.). /-/ SSA B.Torbus /-/ SSA G.Pietrzyk-Cyrbus /-/ SSA A.Grymel Sędzia Przewodniczący Sędzia