w zw. z art. 58 § 1 k.c. i art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, ze względu na abuzywny charakter klauzul, które dotyczyły posłużenia się przez bank własnymi tabelami kursowymi przy ustaleniu wysokości rat kredytu. W tym zakresie zapisy tych umów zostały uznane ze strony Sądu Okręgowego za niedopuszczalne w rozumieniu przyjętym w art.
k.c., ponieważ że nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami, którzy nie zostali też właściwie poinformowani o nieograniczonym ryzyku zmian kursowych. Obie umowy zostały z tego powodu zawarta z naruszeniem dobrych obyczajów, rażąco naruszała interesy obojga powodów jako konsumenta, którzy podlegali ochronie przewidzianej tym przepisem i Dyrektywą 93/13 z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Według Sądu Okręgowego, klauzule umowne odwołujące się do tabeli kursowej banku i ryzyka zmian kursowych dotyczyły głównych jednak świadczeń obciążających powodów, mogły jednak zostać uznane za klauzule abuzywne ze względu na to, że zostały sformułowane niejednoznacznie w rozumieniu, które zostało przyjęte w art.
§ k.c. Sąd Okręgowy uznał ponadto, że za nieważnością spornych umów przemawiało przekroczenie w ich treści dopuszczalnych granic swobody umów w rozumieniu przyjętym w art. 353 1 k.c., ze względu na przyznanie na rzecz banku uprawnień do jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązań powodów z tytułu tych umów, wskutek wprowadzenia tabel kursowych banku do przeliczania rat wyrażonych w (...) na PLN, bez zapisania w tych obu umowach zasad ustalania stosowanych w tym zakresie kursów. Uznanie bezskuteczności tego rodzaju zapisów spornych umów nie pozwalało na jej uzupełnienie, lecz przemawiało za nieważnością obu umów ze skutkiem pozwalającym na pełne uwzględnienie żądań głównych pozwu. Według Sądu Okręgowego, na podstawie art. 410 w zw. z art. 405 k.c. powodowie mogli żądać zwrotu wpłaconych kwot od banku jako świadczeń nienależnych. Sąd Okręgowy uwzględnił też żądanie pozwu w części dotyczącej odsetek, lecz za okresy krótsze niż żądali tego oboje powodowie, który nie potwierdzili ich ważności w toku postepowania, mimo że byli o tym pouczani i informowani o skutkach ich nieważności. Za okresy więc wcześniejsze żądania zostały oddalone. Sąd Okręgowy nie podzielił też zarzutu przedawnienia części roszczenia, ani też zarzutów potrącenia i zatrzymania na korzyść pozwanej. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. z powodu uwzględnienia żądania głównego niemal w całości. Dalsze rozliczenie tych kosztów pozostawił zaś referendarzowi sądowemu, stosownie do art. 108 § 1 k.p.c. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniosła pozwana, która ten wyrok zaskarżyła w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu i zarzuciła Sądowi Okręgowemu dokonanie częściowo wadliwych jednak ustaleń przyjętych za postawę faktyczną ustalenia nieważności umowy łączącej strony z naruszeniem: art. 227, art. 233 § 1, art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 w zw. z art. 232 k.p.c. co do pominięcia dowodu z opinii biegłego i zeznań trzech świadków, także art. 316 §1 i art. 189 k.p.c., w oparciu o nietrafnie zastosowane na korzyść powodów, a tym samym naruszenie: art. 22 1 k.c., w zakresie przypisania powodom statusu konsumentów, art. 56, art. 65, art. 58 § 1, 2 i 3 w zw. z art. 354 § 1, art.
i art. 385 2 k.c., art. 4, art. 69 ust. 1, 2 i 3 oraz art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego w zw. z oznaczonymi zapisami umowy oraz art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 pkt a i b ustawy z 29 lipca 2011 r. zmieniającej Prawo bankowe, jak też art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13, a także w zw. z art. 353 1 i art. 358 § 2 i 3 i art. 358 1 k.c., jak też art. 410 w zw. z art. 405, art. 455 k.c., a ponadto art. 24 ust. 2 i 3 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim, poprzez uwzględnienie żądań głównych niemal w całości, a ponadto art. 498 i art. 499 k.c. w zw. z art. 203 1 § 1k.p.c.poprzez pominięcie przy orzekaniu zarzutu potrącenia, jak też art. 496 i art. 497 k.c. poprzez nieuwzględnienie zarzutu zatrzymania. Na podstawie podanych skrótowo zarzutów, bank wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości i obciążenie powodów poniesionymi przez bank kosztami procesu, ewentualnie uwzględnienie zarzutu zatrzymania. Domagał się ponadto dopuszczenia i przeprowadzenia przez Sąd Apelacyjny pominiętych przez Sąd Okręgowy dowodów z opinii biegłego sądowego i zeznań świadków wskazanych w apelacji na określone w niej fakty, jak też dopuszczenia dowodów z dokumentu dołączonego do apelacji, stanowiącego opinię prawną. W odpowiedzi na apelację powodowie wnosili o jej oddalenie w całości, w tym także o nieuwzględnienie zarzutu zatrzymania i obciążenie banku kosztami postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanej podlegała oddaleniu. Została oparta na zarzutach, które nie zostały podzielone przez Sąd Apelacyjny. Ustalenia Sądu Okręgowego były poprawne oraz wystarczające do rozstrzygnięcia o zasadności powództwa, które w całości zasługiwało na uwzględnienie, mimo że powodowie mieli możliwość wyboru umów o kredyt złotowy lub indeksowany do (...), wadliwie nazwanego w umowie denominowanym, , na tyle, na ile pozwalał na to stan ich zdolności kredytowej, ocenianej wyłącznie przez bank, w relacji do oczekiwanej wysokości obu spornych kredytów na znane cele bankowi, którego pracownicy w ogólnym, lecz niewystarczającym wymiarze, zwłaszcza pod kątem zapisów zawartych w powołanej Dyrektywie 93/13 i sposobie jej stosowania w orzecznictwie (...), informowali powodów o ryzyku kursowym, którego nie przejmował na siebie bank, i o jego dużym wpływie na notowania kursowe (...), pośrednio także na wysokość rat kredytów, które były od tego uzależnione, zwłaszcza w zakresie dotyczącym niekorzystnych notowań kursowych, przyjmowanych przez bank pod wpływem tendencji rynkowych, które występowały zwłaszcza na koniec 2008 r. Żaden z elementów uzasadniania podniesionych w apelacji pozwanej zarzutów naruszenia przez Sąd Okręgowy powołanych w niej norm prawa procesowego nie zyskał aprobaty Sądu Apelacyjnego. Zarzut zaś dotyczący zasad ustalania kursów przy uwzględnieniu praktyki bankowej, silnych też tendencji rynku walutowego, nie dotyczył oceny ważności umów, lecz sposobu wykonania ich postanowień w odniesieniu do ustalania kursów (...) do złotego, czyli takiej okoliczności, która nie miała znaczenia dla ustalenia nieważności spornych umów. Podstawą takiej oceny była bowiem ich treść, nie zaś sposób ich wykonywania ze strony banku w opisanym w niej okresie spłacania przez powód uzyskanych kredytów. Wszystkie ustalenia poczynione ze strony Sądu Okręgowego zostały uznane za poprawne i przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia o zasadności apelacji, która jednak nie była zasadna. Podlegała więc oddaleniu bez potrzeby uzupełniania przeprowadzonego przez Sąd Okręgowy postępowania dowodowego o kilka dowodów wskazanych w apelacji. Nie były one potrzebne i nie zostały dopuszczone podczas rozprawy apelacyjnego przez sąd odwoławczy. Poprawnie także Sąd Okręgowy przypisał powodom status konsumentów na tle okoliczności sprawy. W mieszkaniu, które zostało nabyte przez powodów za kredyt z 26 lipca 2005 r., z której nie wynikało, aby została ona zawarta przez powoda w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej, powodowie nie zamieszkali, ale przede wszystkim dlatego, że na przestrzeni kolejnego roku mieli możliwość odkupienia mieszkania po matce, w którym zdecydowali zamieszkać, lecz wiele miesięcy po zawarciu tej umowy. Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika też, że powód rozpoczął prowadzenie działalności w mieszkaniu nabytym za ten kredyt dopiero pod koniec 2006 r. W dacie zawierania pierwszej umowy kredytu, powód nie miał więc statusu przedsiębiorcy, i nic nie wskazuje na to, aby miał w nim zamiar prowadzić działalność w momencie zawierania tej umowy. Obojgu powodom należało przypisać status przedsiębiorców przy zawieraniu tej umowy, podobnie jak przy podpisywaniu drugiej, z 28 lutego 2006 r. W mieszkaniu za ten kredyt powodowie bowiem mieli zamiar zamieszkać i zamieszkali na stałe, w ten sposób zaspokajając swoje podstawowe potrzeby życiowe. Po zawarciu umowy drugiego kredytu, jedno pomieszczenie zostało wydzielone na biuro powoda, ale lokal zachował status centrum życiowego powodów i ich miejsca zamieszkania. Na tle tych okoliczności należało uznać, że zawierając także drugą umowę takiego samego rodzaju kredytu, indeksowanego do (...), oboje powodowie działali jako konsumenci podlegający ochronie przewidzianej art.
k.c., jak też przepisami Dyrektywy 93/13. Bez znaczenia dla oceny statusu powodów w monecie zawarcia tej umowy pozostawało, że ponad dekadę później powódka również podjęła we własnym imieniu działalność gospodarczą, siedziba która została zlokalizowana w mieszkaniu nabytym ze środków, które powodowie uzyskani z tej umowy. Z tych wszystkich powodów zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 22 1 w zw. z art.
k.c. nie został podzielony przez Sąd Apelacyjny. Ocena prawna Sądu Okręgowego wymaga jednak uzupełnienia, nie tyle co do niestosowania przez Sąd Okręgowy art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., oraz, w mniejszym zakresie, w odniesieniu do 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego i art.
k.c., ile co do tendencji, które w ostatnim okresie ponownie stały się aktualne i nie były jednolicie rozstrzygane w orzecznictwie sądów powszechnych, jak również Sądu Najwyższego, w którego pracach trudno było się do niedawna dopatrzeć jednolitej koncepcji, nawet w zakresie stosowania ostatniego z tych przepisów do typowych wręcz umów kredytu indeksowanego do (...), w tym też określenia skutków dostrzeżenia niedozwolonego charakteru podstawowych elementów, dotyczących zawartego w takich umowach mechanizmu indeksacji, opartego na posłużeniu się przez bank własnymi jednak tabelami kursowymi oraz przerzuceniu całego ryzyka zmian kursowych na konsumentów. Stanowisko Sądu Apelacyjnego należy przy tym zaprezentować w sposób zwięzły i możliwie czytelny, a przy tym z pominięciem ewolucji, jakie w tym zakresie przeszło znane orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, kształtowanej w dużym stopniu orzeczeniami (...), które dotyczyły wykładni przepisów Dyrektywy 93/
k.c. i art. 69 Prawa bankowego, może podlegać wyłącznie treść konkretnej umowy, w tym poszczególne klauzule, które zostały w niej zawarte, nie zaś sposób jej wykonywania przez jedną albo też drugą jej stroną (por. uchwała Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17; wyrok TSUE z 26 stycznia 2017 r., C – 421/14). Zarzuty naruszenia tych przepisów przez Sąd Okręgowy nie były więc uzasadnione. Faktyczny zaś sposób ustalania kursów podawanych w tabelach opierał się o czynniki ekonomiczne, w tym zmienne notowania danej waluty na rynkach i w ramach rozliczeń międzybankowych, uwzględniające wahania stanu koniunktury gospodarczej na rynkach: krajowym oraz międzynarodowych. Uprawnienie do jednostronnego narzucenia wysokości świadczeń obciążających kredytobiorców w możliwie najgłębszy sposób narusza zasadę konsensualności oraz wzajemności w stosunkach kontraktowych. Pozostaje więc, zdaniem Sądu Apelacyjnego, w skrajnie rażącej sprzeczności z zasadą swobody umów uregulowaną w art. 353 1 k.c. W tym zakresie nie może mieć żadnego znaczenia sposób ich wykonywania, ustalania przez bank kursów kupna i sprzedaży, nieznacznie tylko odbiegających od kursów stosowanych w innych instytucjach rynku kapitałowego i bankowego. Sprzeczności z art. 353 1 k.c. można byłoby uniknąć, gdyby mechanizm ustalania wysokości wskazanych świadczeń został oparty o zastosowanie do przeliczenia kursu innego podmiotu niż banku udzielającego kredytu, w tym przede wszystkim średniego kursu ogłaszanego przez NBP, który nie został użyty w obu spornych umowach. Trudno podać w tym zakresie przykład bardziej rażącego naruszenia powołanego przepisu. Naruszenie art. 353 1 k.c. w tym zakresie zostało dostrzeżone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22. W tej uchwale Sąd Najwyższy wyraźnie uznał, że zastrzeżenie w umowie tego rodzaju mechanizmu indeksacji, polegającego na obliczaniu rat kredytowych na podstawie kursu (...) do złotego, określonego w tabeli kursowej banku, pozostaje w sprzeczności z naturą stosunku obligacyjnego, czyli narusza art. 353 1 k.c., jeśli w takiej umowie nie zostały jednak zastrzeżone obiektywne kryteria ustalania takiego kursu, które by mogły być weryfikowane na etapie wykonywania. W spornych umowach takie kryteria nie zostały zastrzeżone. Po stronie banku powstało tylko jednostronne zupełnie uprawnienie do określenia tego kursu. Powodowie nie mogli żadną miarą weryfikować realizacji postanowień umów w zakresie ustalania kursu (...) do złotego w oparciu o kryteria obiektywne, jak tego wymaga standard, który został wypracowany przy wykładni przepisów Dyrektywy 93/13 (por. np. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r., C – 212/10). Nie zostały one bowiem w spornych umowach zastrzeżone. Nie może więc ulegać wątpliwości, że zawarte przez strony umowy w podanym zakresie pozostawały w rażącej sprzeczności z art. 353 1 k.c., czyli z przepisem wprost odwołującym się do „istoty stosunku obligacyjnego”. Osobną kwestią pozostaje określenie prawnych skutków wskazanej wyżej sprzeczności. W powołanej uchwale z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, Sąd Najwyższy przyjął pogląd, że klauzule umowne odwołujące się do tabeli kursowej banku, określanej subiektywnie przez kredytodawcę, nie są jednak nieważne, jeżeli spełniają przesłanki określone treścią art.
k.c. W takim zaś wypadku winny być uznane za bezskuteczne, a tym samym niewiążące osób pobierających kredyty indeksowane, oparte na tych klauzulach. Sąd Najwyższy w tej uchwale więc przyjął, że wpisana w abuzywność takich klauzul bezskuteczność zawartych w niej zapisów, wyłącza stosowanie ogólnej sankcji z art. 58 § 1 i 2 k.c. w postaci ich nieważności, czyli że za obowiązującą w tym zakresie należy uznawać sankcję z art.
k.c., nawet gdy prowadzi to do niemożności określenia głównych nawet świadczeń kredytobiorcy, a więc wykluczył, aby cała umowa była nieważna jako czynność sprzeczna z prawem i zasadami współżycia społecznego w art. 58 § 1 i 2 k.c. W ocenie Sądu Najwyższego, sprzeczność takiej umowy w powołanym zakresie w pierwszym z podanych przepisów nie prowadzi na jej nieważności na podstawie art. 58 § 1 k.c. Stanowisko to może budzić wątpliwości. Nie zostało też podzielone przez Sąd Apelacyjny w składzie orzekającym w tej sprawie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w składzie orzekającym w sprawie, we wskazanym zakresie powinna co najwyżej zostać przyjęta konstrukcja kumulacji obu tych sankcji, a nie konstrukcja wypierająca sankcję nieważności na rzecz sankcji szczególnej bezskuteczności, wpisanej w normę art.
k.c. Sankcji wskazanej bezskuteczności w odniesieniu do klauzul odwołujących się do subiektywnie ustalanych przez bank tabel kursowych nie można łączyć z ich sprzecznością z istotą stosunków obligacyjnych, a tym samym wywodzić z art.
k.c., z jej oczywistej, wydawałoby się, przyczyny, że tego rodzaju ogólna klauzula w ogóle nie została wprowadzona do treści tego przepisu. Zastosowana natomiast została w art. 353 1 k.c. Sprzeczność zaś z tym przepisem, z racji takiej, że nie została określona w tym przepisie, musi być określana na ogólnych tylko zasadach, czyli jako sprzeczność wskazanych klauzul z tym przepisem, czyli z prawem w rozumieniu przyjętym w art. 58 § 1 k.c. W żadnym innym przepisie odmienna sankcja w tym zakresie nie została wszak przewidziana. Podstawowym i wyjściowym skutkiem sprzeczności wskazanych klauzul z istotą stosunków tego rodzaju, zapisaną w art. 353 1 k.c., nie zaś w art.
k.c., powinno być z tych powodów dostrzeżenie nieważności takich umów, skoro ta sprzeczność odnosi się do tych zapisów, które dotyczą podstawowych świadczeń obciążających klientów banków. Z tej sprzeczności nie można wyprowadzić wprost wniosku, że skutkiem jej dostrzeżenia może być tylko bezskuteczność zapisów zawierających klauzule sprzeczne z istotą stosunków obligacyjnych. Odmienne stanowisko jednak wprost narusza podstawowe zasady wykładni obu powołanych przepisów. Zupełnie w szczególności pomija ich treść, a więc także to, że przesłanka istoty stosunków obligacyjnych została uregulowana w art. 353 1 k.c., nie zaś w art.
k.c. Osobnej analizy wymaga z drugiej strony dostrzeżenie tego, że naruszenie istoty stosunków obligacyjnych poprzez zamieszczenie w umowach kredytów indeksowanych do (...) klauzul odwołujących się do tabel kursowych ustalanych przez bank subiektywnie, z prawnego, nie zaś ekonomicznego punktu widzenia, jednocześnie wypełnia kryterium rażącego naruszenia interesów konsumentów pobierających takie kredyty w rozumieniu przyjętym w art.
k.c. Może więc być też oceniane jako klauzula abuzywna, przy wykazaniu przez kredytobiorcę innych przesłanek przewidzianych tym przepisem, gdyby umowa podlegająca też w tym zakresie ocenie ze strony sądów orzekających wszystkich instancji była po prostu ważna, czyli gdyby nie było postaw do uznania jej nieważności ze względu na jej sprzeczność z art. 353 1 w zw. z art. 58 § 1 k.c. W przeciwnym wypadku w ogóle nie zachodzi potrzeba oceniania jej treści pod kątem abuzywności klauzul indeksacyjnych, które zostały w niej zastosowane. Odczytując dokładnie tezę z uchwały Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, można więc też dostrzec, że tego rodzaju prawidłowość została zupełnie pominięta. Z jej treści można bowiem pośrednio też wyczytać, że gdyby wszystkie przesłanki z art.
k.c. nie zostały w danej sprawie wykazane, sprzeczność ocenianej umowy z art. 353 1 k.c. w opisanym w niej znaczeniu uzasadniałaby przyjęcie, że taka umowa jest nieważna na ogólnych zasadach, ze względu na jej sprzeczność z prawem w rozumieniu przyjętym w art. 58 § 1 k.c. Na tej zasadzie należałoby przyjąć, że nieważne są umowy kredytowe zawierane przez banki z przedsiębiorcami, status których w pełni wyklucza objęcie ich ochroną przewidzianą art.
k.c. i treścią przepisów Dyrektywy 93/13. Przedsiębiorcy mogliby więc uzyskać nawet szerszą ochronę niż konsumenci w zakresie dotyczącym umów tego rodzaju. Akceptacja tego wniosku winna zostać jednak uznana za wątpliwą, z zupełnie podstawowych powodów, związanych z koniecznością stosowania zbieżnych ocen prawnych do wszystkich podmiotów znajdujących się w analogicznej sytuacji prawnej. Nie można więc z tych powodów pomijać sankcji nieważności tego rodzaju umów zawieranych ze strony banków z udziałem konsumentów, wynikającej wprost z ich sprzeczności z art. 353 1 k.c., która w pełni trafnie została dostrzeżona przez Sąd Najwyższy w uchwale z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, tylko dlatego, że istotne w tym zakresie klauzule umowne, odwołujące się do tabel kursowych ustalanych przez bank, jednocześnie wypełniają przesłankę rażącego naruszenia interesów konsumentów podlegających dodatkowej ochronie na podstawie art.
k.c. i przepisów powołanej Dyrektywy. Za abuzywne można uznać tylko klauzule zawarte w ważnej umowie, która nie narusza podstawowych wręcz reguł prawa, w tym zawartych w art. 353 1 k.c., w odniesieniu do głównych świadczeń kredytobiorców, czyli zasad spłaty kredytu, odwołujących się do tabel kursowych banku, bez których umowa nie może być w ogóle wykonywana. Zastosowania w tym zakresie nie może mieć więc art. 58 § 3 k.c. Pominięcie klauzuli indeksacji w tym zakresie nie pozwala na utrzymanie umów w pozostałym zakresie. Bez tych postanowień, które określają zasady ustalania rak kredytowych, umowy tego rodzaju nie mogą być w ogóle realizowane. Osobne znaczenie należy przywiązać ponadto także do tego, że eliminacja z umowy kredytowej zapisów klauzuli indeksacyjnej, odwołujących się do tabeli kursowej ustalanej jednostronnie przez bank, bez odesłania w takiej klauzuli do obiektywnych kryteriów, a więc również weryfikacji przez konsumenta sposobu wykonywania tej umowy przez kredytodawcę, wynikająca z jej niedozwolonego charakteru, prowadzi jednocześnie do tego, że okrojona w ten sposób umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego, czyli przepisem bezwzględnie obowiązującym, którego naruszenie samodzielnie prowadzi do jej nieważności w rozumieniu przyjętym w art. 58 § 1 k.c. Usunięcie z takiej umowy całych zapisów dotyczących tabeli kursowej banku, przy braku podstaw do jej uzupełnienia o inne zapisy podobnego rodzaju, w tym stosowania na etapie jej wykonywania średnich kursów NBP, nie pozwala wręcz w ogóle na ustalenie wysokości rat kredytowych obciążających klienta banku, czyli nie pozwala po prostu na wykonywanie takiej umowy, a tym samym uzasadnia ustalenie jej nieważności. Jeśli, a taka sytuacja występuje na tle okoliczności sprawy, sprzeczne z istotą stosunku obligacyjnego oraz z art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego są takie postanowienia, które dotyczą głównych elementu umów, dotyczących ustalania rat kredytowych, bez takich zapisów umowy nie mogą być utrzymane w pozostałym zakresie. Nie są bowiem wykonalne. Żadnego prawnego uzasadnienia nie może mieć utrzymywanie tak okrojonych umów. W tym zakresie rozważania Sądu Okręgowego były w pełni poprawne. Zostały więc zaakceptowane przez Sąd Apelacyjny. Na uwzględnienie nie zasługiwały zarzuty dotyczące naruszenia przez Sąd Okręgowy art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust.1 Dyrektywy 93/13. Odnosząc się do tych zarzutów, uzupełniając także wywody Sądu Okręgowego, niezbędną argumentacje należy przedstawić w silnie skrócony sposób, w celu zachowania jasności stanowiska Sądu Apelacyjnego. Oceniając okoliczności tej sprawy, w tym przede wszystkim treść umowy zawartej przez strony pod kątem przesłanek zawartych w art.
385 2 k.c., Sąd Apelacyjny doszedł do następujących wniosków: Po pierwsze, treść spornych umów nie została indywidualnie uzgodniona z powodami na etapie poprzedzającym ich zawarcie. Pracownicy banku skorzystali z wzorców umów, co w zasadzie wyklucza uznanie, że warunek ten został wobec powoda spełniony (por. wyrok (...) z 15 stycznia 2015 r., C - 537/13; wyrok (...) z 9 lipca 2020 r., C 452/18). Zapoznali też powodów z ofertą kredytową w kierunku preferującym kredyt indeksowany do (...). W standardowym jak na ówczesne warunki, tym samym minimalnym, nieodpowiadającym wymaganiom wynikającym z Dyrektywy 93/13 i aktualnego rozumienia i stosowania zawartej w niej regulacji, zwłaszcza w art. 6, wymiarze przedstawili też powodom ryzyko walutowe związane z wykonywaniem umów tego rodzaju przez tak długi okres, z pominięciem zaprezentowania kalkulacji dotyczących faktycznego ciężaru jego spłacania w tym czasie na wypadek, gdyby kurs (...), podawany w tabelach kursowych banku, wzrastał do poziomu, który w krótkim stosunkowo okresie się pojawił, i mimo jego zmienności, w tym wahań na korzyść powodów, potrafił się utrzymywać przez kolejne lata wykonywania przez powodów spornych umów, przynajmniej na poziomie faktycznym, nawet przez okres toczenia się tej sprawy, także w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Apelacyjny, w składzie orzekającym w tej sprawie, jest przy tym zdania, że tego rodzaju kalkulacja powinna była zostać powodom przedstawiona na piśmie, czyli w taki sposób, by stan wiedza powodów mógł wręcz wizualnie zostać uzupełniony o jasny obraz kwotowy wysokości rat kredytowych na wypadek zmian kursowych (...) do złotego, przekraczających poziom dwa razy mniej korzystny dla złotego, czyli na wypadek aż tak dużego spadku wartości waluty polskiej w relacji do (...), a więc do poziomu, który w kolejnych latach się jednak pojawił, a mimo wahań na rynku – utrzymuje się także obecnie, czyli na moment wyrokowania przez Sąd Apelacyjny w sprawie (por. wyrok (...) 20 września 2017 r., C 186/16; wyrok (...) z 20 września 2018 r., C – 51/17; wyrok (...) z 10 czerwca 2021 r., C – 776/19). Ustne, silnie więc ulotne i obejmujące zbyt niskie wahania kursowe, przekazywanie tego rodzaju informacji ze strony pracowników banku należy uznać za niewystarczające, jak też nieodpowiadające standardowi ochrony przyjętemu w Dyrektywie 93/13 oraz wypracowanego z powołanym orzecznictwie (...) oraz Sądu Najwyższego (por. wyrok z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22). Z materiału dowodowego sprawy nie wynika, by właśnie takie prognozy co do możliwej wysokości rat kredytów były powodom prezentowane na etapie poprzedzającym podpisanie spornych umów. Pozwana nawet takich twierdzeń nie podnosiła. Tym bardziej nie mogła wykazać, aby informacje tego rodzaju były prezentowane powodom w formie pisemnej w odniesieniu do odpowiednio wysokich wahań kursowych. Ciężar zaś dowodu obciążał w tej części stronę pozwaną (wyrok (...) z 10 czerwca 2021 r., C – 776/19). Za niewystarczające należy uznać pisemne oświadczenia, złożone przez powodów przy spisywaniu spornych umów, o świadomości ryzyka kursowego, które w całości zostało przerzucone na konsumentów, jak również o godzeniu się na jego skutki finansowe. Oświadczenia tej treści nie mogły odnieść określonego w nim skutku, jeśli pozwana nie wyjaśniła powodom we wskazany sposób jego znaczenia, czyli gdy umowy zostały zawarte w naruszeniem dobrych obyczajów, a tym samym ze skutkiem dającym podstawę do uznania abuzywności klauzuli ryzyka walutowego, którym w całości zostali obciążeni powodowie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, oraz wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Po drugie, uznać należ, że zastosowanie w spornych umowach indeksacji poprzez pozostawienie bankowi uprawnienia do jednostronnego w zasadzie, bez udziału powodów, określenia wysokości rat kapitałowo–odsetkowych, które były wyliczane w oparciu o kurs sprzedaży, powiększany tzw. spread, w oparciu o tabele kursowe, które były samodzielnie ustalane przez pozwany bank, pomimo ich związku z tendencjami kursowymi na rynku, naruszało dobre obyczaje, a przy tym rażąco naruszało interesy powodów jako konsumentów uzyskujących kredyt spłacany na zasadach ustalonych przez bank, w całości oraz bez jakiegokolwiek ograniczenia oraz zabezpieczenia kredytobiorcy, wyłącznie również na powodów przerzucało ryzyko zmian kursowych, a zwłaszcza załamania kursu złotego w relacji do (...). Prowadziło bowiem także z reguły do rażąco niekorzystnego dla powodów wzrostu rat kapitałowo – odsetkowych oraz całego obciążenia z tego tytułu, bez właściwego uprzedzenia oraz przejęcia na siebie przez bank, choćby częściowo, tego ryzyka i tak niekorzystnych dla powodów skutków takich zmian kursu złotego do (...) przez wiele lat, przed które umowy były wykonywane. Nie ulega w orzecznictwie wątpliwości, że rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta, prawa i obowiązków wynikających z umowy, która skutkuje niekorzystnym określeniem w jej treści ekonomicznej sytuacji kredytobiorcy, również wskutek nierzetelnego jego traktowania przez przedsiębiorcę (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 r., I CK 297/05; wyrok Sądu Najwyższego z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12; wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2015 r., II CSK 945/14, czy też wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Po trzecie, uzasadnione było przyjęcie, że stosowany w spornych umowach wariant indeksacji, oparty na wyliczeniu rat kapitałowo – odsetkowych w oparciu o jednostronne decyzje banku, czyli poprzez zastosowanie własnego kursu (...) do złotego, określanego we własnych tabelach kursowych, dotyczył głównych świadczeń powodów (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/1; wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; wyrok Sądu Najwyższego z11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; wyrok Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; wyrok Sądu Najwyższego z 27 lipca 2021 r., II CSKP 49/21 r.; wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22; w orzecznictwie zaś TSUE: wyrok z 20 września 2017 r. C – 186/16; wyrok z 20 września 2018 r., C – 51/17; wyrok z 14 marca 2019 r., C – 118/17; wyrok z 3 października 2019 r., C – 260/18; wyrok z 3 października 2019 r., C – 260/18). Nie mogły one zostać zastąpione innymi mechanizmami, paramentami, w tym średnim kursem NBP, także na podstawie art. 358 § 2 k.c., ze względu na wejście w życie tego przepisu istotny okres po podpisaniu przez strony spornych umów, ani też pominięte bez zasadniczej zmiany rodzaju, istoty prawnej umów kredytu indeksowanego do (...), w tym faktyczne jego przekształcenie w kredyt złotowy z pozostawieniem rodzaju oprocentowania wyznaczanego wskaźnikiem (...), czyli nadania obu umowom treści, która nie była przez strony ani uzgadniana, ani też akceptowana (por. wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r., C 260/18P). Kursu średniego NBP do spornych umów nie można było ponadto wprowadzić ani na podstawie art. 41 Prawa wekslowego, ani w oparciu o art. 24 ust. 3 ustawy o NBP. Pierwszy z tych przepisów dotyczy weksli. Nie może być w drodze analogii zastosowanych do zupełnie w swojej konstrukcji odmiennych czynności prawnych. Z drugiego nie wynika natomiast żadna norma uzasadniająca wprowadzenie do danej umowy kredytu takiej zmiany w jej treści. Zarzut naruszenia tego przepisów przez Sąd Okręgowy nie były uzasadnione. Nie zostały więc podzielony przy ocenie apelacji w tej sprawie wniesionej przez pozwany bank. W składzie orzekającym w tej sprawie Sąd Apelacyjny nie podzielił także ostatniej linii, kształtującej się w niestabilnym ciągle orzecznictwie, której silnym przejawem były wyroki Sądu Najwyższego z 19 września 2023 r., wydane w kilku sprawach, w tym o sygn. II CSKP 1110/22, II CSKP 1495/22 i II CSKP 1627/22, czyli tezy, jakoby okrojone zapisy umowy kredytu indeksowanego do (...), o tej treści klauzule, które odwoływały się do tabeli kursowej banku, można było w tej właśnie części uzupełnić o średni kurs NBP w oparciu o art. 56 k.c., czyli wskutek uznania, że wprowadzenie takiego kursu do takiej umowy w miejsce tabeli banku daje się uzasadnić ustalonymi w tym zakresie zwyczajami. Stanowiska przyjętego w tych orzeczeniach nie można jednak podzielić na gruncie uznanych zasad tak wykładni prawa, jak też jego stosowania. Przeciwko temu poglądowi przemawia szereg argumentów, w tym to, że nie można zwyczajem rzekomym wprowadzać do umowy takich elementów klauzuli indeksacyjnej, które zostały w niej ustalone i zapisane w momencie zawarcia umowy. Uznanym zwyczajem można uzupełnić taka umową tylko w zakresie tych elementów, które nie zostały w niej uzgodnione przez strony, w istocie narzucone przez bank, zwłaszcza że ocena zgodności takiej umowy z prawem, w tym jej abuzywności dokonywana jest wyłącznie na moment zawarcia umowy. Nie może więc polegać na jednoczesnej czasowo eliminacji tej jej materii, która jest niezgodna z prawem, w tym z art. 353
Stanowisko upatrujące w niedopuszczalności klauzul umownych przyczyny nieważności całej umowy traktowane jest wprawdzie w orzecznictwie, w tym (...), jako ostateczność. Jest jednak dopuszczane, jeśli jest akceptowane przez konsumenta, po jego pouczeniu o prawnych następstwach wydania wyroku ustalającego nieważność umowy tego rodzaju (np. wyroku (...) z 3 października 2019 r., C-260/18 D.; wyrok (...) z 14 marca 2019 r., C 118/17, D.; wyrok (...) z 30 kwietnia 2014, K. i K. R., C 26/13). Zarzuty naruszenia powołanych przepisów w podanym zakresie nie zasługiwały więc na uwzględnienie. Za niewystarczające należy przy tym także uznać stwierdzenie, wyraźnie w orzecznictwie się pojawiające, że abuzywność klauzul odwołujących się do tabel kursowych banku, dotycząca głównych świadczeń stron, prowadzi do „upadku umowy”. Termin ten w zasadzie nie ma charakteru prawnego. Oddaje też opisowo faktyczne następstwo częściowej przecież tylko bezskuteczności umów tej treści. Poddając ten skutek właściwej ocenie prawnej, stwierdzić po prostu należy, że eliminacja tych elementów umowy tego rodzaju, już od dnia jej podpisania przez strony, prowadzi do konieczności uznania, że w takiej umowie nie zostały w ogóle skutecznie prawne określone zasady spłaty kredytu, czyli że nie doszło także do wypełnienia wymagań bezwzględnych, określonych w art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego, tj. do przyjęcia, iż zawarta umowa jest sprzeczna z tym przepisem, czyli też nieważna w rozumieniu przyjętym w art. 58 § 1 k.c., jeżeli zwłaszcza nie została potwierdzona przez właściwie pouczonego w tym zakresie konsumenta, zakres ochrony którego, przewidziany przepisami Dyrektywy 93/13, obejmuje też możność akceptowania nawet tak wadliwej umowy (por. np. wyrok (...) z 3 października 2019 r., C – 260/18, i z 21 lutego 2013 r., C – 472/11). Z uprawnienia tego rodzaju powód jednak w tej sprawie nie skorzystał. Za bezskuteczne można uznać tylko konkretne klauzule umowne, także w oparciu o art.
k.c. Za nieważną należy natomiast uznać czynność prawną jako całość, w tym też obejmującą klauzule abuzywne, czyli tylko bezskuteczne, jeżeli ocenę tego rodzaju można zastosować w stosunku do głównych świadczeń stron w znaczeniu przyjętym w tym przepisie. Nie sposób się więc zgodzić z tezą, że uznanie klauzul za niedozwolone w rozumieniu przyjętym w tym przepisie wyklucza a limine niejako uznanie umowy za nieważną. Przeciwnie, taki skutek będzie wręcz standardowo dotyczyć umów nazwanych w każdej sytuacji uznania za abuzywne tych ich postanowień, które dotyczą głównych świadczeń stron, czyli są też zwykle niezbędne do zawarcia ważnej umowy, na co wskazuje stan regulacji takich umów, w której zostało zapisane wprost przez ustawodawcę, że dokonanie w tym zakresie uzgodnień pomiędzy stronami, wypełnia wymaganie ustawowe, bez spełnienia którego w ogóle nie może dojść do zawarcia ważnej umowy nazwanej. Bez skutecznych uzgodnień co do głównych świadczeń stron nie można też uznać jej ważności. Uprawnienie do potwierdzenia umowy przez kredytobiorcę, nawet w toku sprawy o ustalenie jej nieważności albo o zwrot nie należnych świadczeń na jej podstawie spełnionych przez konsumenta, nie może być również traktowane jako argument, by krajowy system prawny pozwalał na zawieranie umów sprzecznych nie tylko z art.
k.c., lecz również z art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego. To potwierdzenie, mające osobną podstawę w standardach ochrony konsumentów, wypracowanych w orzecznictwie na potrzeby wykładni przepisów Dyrektywy 93/13, nastąpić może bowiem ex post. Dotyczy więc wykonywanej od dłuższego czasu umowy, w tym zastosowanych kursów przez bank, mający w tym zakresie uprawnienie do jednostronnego ich kształtowania. Znając sposób wykonywania umowy przez kredytodawcę wyposażonego w jej treści w takie uprawnienie, czyli widząc efekt jej wykonywania zgodnie z jej treścią ze strony banku, konsument może się po prostu zdecydować na zaaprobowanie tych wszystkich konstrukcji, ze względu na uznanie, że ich zastosowanie nie naruszyło faktycznie rażąco interesów kredytobiorcy, który nie dysponuje taką wiedzą przy podpisywaniu umowy zawierającej postanowienia sprzeczne ze wskazanymi przepisami. Nie może więc także wyprzedzająco zgodnie z nimi zaakceptować takiego sposobu zastosowania sprzecznych z prawem zapisów umowy, których jeszcze nie zna i nie może przewidzieć ich konsekwencji. Potwierdzenie klauzul, które w rażący sposób naruszają powołane przepisy, może wyeliminować ich sprzeczności z tymi przepisami, tym samym nieważności całej umowy. Wypracowany w oparciu o Dyrektywę 93/13 standard ochrony praw konsumentów pozwala bowiem na przyjęcie takiego jej stosowania, jakby umowa nie była wadliwa, czyli jakby nie naruszała prawa i mogła stanowić podstawę oceny roszczeń mogących z niej wynikać, również po stronie banku. Retrospektywne potwierdzenie umowy nie może jednak z tej tylko przyczyny uzasadniać stosowania takiej samej konstrukcji na moment jej zawarcia, dlatego, że w każdym z obu tych okresów, konsument znajduje się w zasadniczo odmiennej jednak sytuacji w odniesieniu do zakresu swej wiedzy, nie tylko co do treści umowy i znaczenia zawartych w niej klauzul, lecz również co do tego, w jaki sposób podlegają one zastosowaniu. Z góry, czyli zanim zostaną one wdrożone przez wystarczająco długi czas, aprioryczne uznanie sposobu ich stosowania przez bank nie może sanować ich sprzeczności z prawem i nieważności całej umowy. Retrospektywne akceptowanie wdrożonego sposobu ich stosowania może być zaś w pełni skuteczne, jeśli jest to zgodne z interesem konsumenta i przez niego akceptowane. Nie można pomijać występującej w tym zakresie zasadniczej różnicy, ani uznać, że dopuszczenie potwierdzenia wadliwej umowy ze strony konsument po wielu często latach jej wykonywania, przemawia za tym, że system prawny aprobuje zawieranie takich umów od samego początku ich obowiązywania. Praktyka zaś orzecznicza wykazuje, że potwierdzanie takich umów przez konsumentów należy do sytuacji jednak wyjątkowych. Przyjmując przy tym, za głównym nurem orzecznictwa, że przy możliwości potwierdzenia tak wadliwych umów, wobec standardów ochrony konsumenta przyjętych w praktyce (...), sankcja za abuzywność tych zapisów umowy, które przewidują klauzule indeksacyjne, w tym wpisane w ich treść ryzyko notowań kursowych, wynikające ze stosowania przez bank własnych tabel kursowych, bez zastosowania mierników obiektywnych, które mogłoby być przez konsumentów weryfikowane na etapie wykonywania umowy, może być uznana za szczególny rodzaj bezskuteczności „zawieszonej” (tak zwłaszcza Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21), uznać z drugiej strony można, że jeżeli następstwem niedopuszczalności tych klauzul jest niezgodność takich umów z art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego, to wynikająca z niej ich nieważność też może zostać określona jako „zawieszonej”. Można przyjąć, że dostrzeżenie niedopuszczalności takich klauzul, które dotyczą głównych świadczeń stron, na podstawie art.
58 § 1 w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego, czego mógł nawet nie dostrzec Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/
k.c. Skutki sprzeczności takiej umowy z każdym z tych przepisów są z tej przyczyny analogiczne. Sankcja bezskuteczności klauzul abuzywnych może z tego powodu kumulować się ze sprzecznością takich umów z prawem właśnie w takim znaczeniu, jakie zostało przewidziane w art. 58 § 1 k.c. W tym zakresie, jak zaznaczono, zachodzi więc kumulacja tych sankcji, a nie wypieranie nieważności przewidzianej w tym przepisie na rzecz bezskutecznością klauzul abuzywnych. Pogląd odmienny, przyjęty przez Sąd Najwyższy w uchwale z 28 kwietnia 2022 r. III CZP 40/22, trudno jest więc zaakceptować, zwłaszcza w świetle podanego wyroku (...) z 7 września 2023 r., C – 140/
i zastosować wobec tej kategorii klientów banków standard ochrony, który został przewidziany w treści Dyrektywy 93/13 i powinien być spójnie stosowany przez sądy wszystkich państw członkowskich UE, że takie zapisy należy uznawać za niejednoznaczne, co osobno pozwala na dostrzeżenie nieważności tego rodzaju umów ze względu na niemożności ich utrzymania po wyeliminowaniu bezskutecznych klauzul, dotyczących też głównych świadczeń stron, czyli w istocie w związku z ich sprzecznością z art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego. Skutek określany jako „niemożność utrzymania” takich umów ma bowiem swoją przyczynę właśnie w sprzeczności takich umów z tym przepisem, czyli jest następstwem ich nieważności, nie tylko niedopuszczalności ich zapisów dotyczących stosowania przez bank własnej tabeli kursowej na potrzeby ustalenia wysokości świadczeń obciążających kredytobiorców, bez żadnych ograniczeń co do ryzyka kursowego, zupełnie nieponoszonego przez kredytodawcę. Przyjęcie takiego stanowiska, jakie w orzecznictwie jednak dominuje, ten tylko skutek wywołuje, w ocenie składu orzekającego w tej sprawie, że pozwala na dostrzeżenie przyczyny nieważności takich umów nie tylko w ich abuzywności w odniesieniu do klauzuli indeksacyjnej, lecz również w jej sprzeczności z art. 69 ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego. Roszczenie o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy należy więc uznać za uzasadnione w szczególności świetle uchwały składu 7 sędziów z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, wpisanej do księgi zasad prawnych, a tym samym wiążącej inne, mimo że nie wszystkie, jak się okazuje, składy Sądu Najwyższego, tym bardziej sądy powszechne, w tym Sąd Apelacyjny w składzie orzekającym w sprawie, nawet jeśli założenia, na których ten pogląd został oparty, mogą budzić wątpliwości oraz prowadzić w praktyce do licznych problemów związanych z rozliczeniem umowy kredytowej, nieważność której została ustalona orzeczeniem sądowym. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy oparł się na tym poglądzie, a tym samym zaakceptował stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w powołanej uchwale. Zasądził więc od pozwanej na rzecz powodów kwoty objęte żądaniem głównym, wpłacone na podstawie obydwu nieważnych umowy. Nie sposób było tym samym uznać, by zasądzenie tych kwoty naruszało powołane w apelacji przepisy art. 410 w zw. z art. 405 k.c., ale również art. 411 pkt 2 i 4 k.c. Nie sposób było także uznać, aby uwzględnienie żądania pozwu naruszało zasady współżycia społecznego w rozumieniu przyjętym w art. 411 pkt 2 k.c., jeśli obie umowy były nieważne, a po stronie pozwanej powstały też własne roszczenia z ich wykonania zaraz po ich podpisaniu. Nie można było też zgodzić się z tezą, jakoby powodowie spełniali na rzecz banku świadczenia nienależne zanim stało się one wymagalne w sytuacji, gdy raty kredytowe były uiszczane po nadejściu terminów ich zapłaty, podanych w nieważnej umowie. Nie było więc podstaw do uwzględnienia żadnego z tych zarzutów. Każdy były bowiem bezzasadny, dlatego, że pomijał zupełnie znaczenie dla tej sprawy powołanej uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, w tym to, że wyrażony w niej pogląd nabrał moc zasady prawnej, którą Sad Apelacyjny w tej sprawie czuł się związany, nawet jeśli nie podzielał w pełni założeń, na których została oparta, i dostrzegał jej negatywne silnie skutki dla obrotu prawnego w zakresie dokonywania rozliczeń pomiędzy bankami a kredytobiorcami, z którymi zostały zawarte nieważne umowy tego rodzaju. Na koniec argumentacji dotyczącej bezzasadności apelacji, w jej zakresie dotyczącym oceny abuzywności klauzul przeliczeniowych, stosowanych w tego rodzaju umowach, jak też skutków prawnych jej dostrzeżenia, wskazać należy, że tezy i racje, które zostały podane przez Sąd Apelacyjny, znalazły potwierdzenie w uchwale Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22 podjętej już po wydaniu przez Sąd Apelacyjny wyroku w tej sprawie, a przed jego uzasadnieniem na piśmie. Podnieść ponadto należy, że powództwo zasługiwałoby na oddalenie także w wypadku przyjęcie, że zawierając sporne umowy powodowie nie mieli statusu konsumentów, mimo że z podanych względów Sąd Apelacyjny stanowiska strony pozwanej nie podzielił. Za nieważnością spornych umów przemawiałaby nawet sprzeczność ich treści, w omówionym zakresie, z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 4 Prawa bankowego, nawet bez konieczności sięgania do art. 3851 k.c. w zw. drugim z tych przepisów. Nie było też podstaw do uznania, że roszczenie stało się wobec pozwanej wymagalne później niż to przyjął Sąd Okręgowy. W ostatnim okresie zostało to potwierdzone w wyroku (...) z 14 grudnia 2023 r., wydanym w sprawie C – 28/22, z którego jasno też wynika, że odsetki należne konsumentowi w związku z nieważnością umowy kredytowej nie mogą być naliczane na innych zasadach niż to wynika z powołanych przepisów, a tym samym że świadczenie należne konsumentowi się staje wymagalne wskutek wezwania banku do jego zapłaty. Z tych samych powodów nie było postaw do uznania, że roszczenia objęte pozwem uległy przedawnieniu częściowemu przed jego wniesieniem. Wszystkie podane argumenty przemawiały za bezzasadnością apelacji także w części dotyczącej zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 481 i art. 455 k.c. Za bezzasadne Sąd Apelacyjny uznał również zarzuty dotyczące naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 498 i art. 499 k.c. w zw. z art. 203 1 k.p.c. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika (k: 526), i znajduje potwierdzenie w aktach sprawy, że przyczyną nieuwzględnienia zarzutu potrącenia przez Sąd Okręgowy nie było tylko to, że miał on charakter ewentualne, lecz również to, że do potrącenia przez pozwaną została w kolejnym piśmie procesowym przedstawiona wierzytelność jeszcze niewymagalna, z tego względu, że przez zgłoszeniem tego zarzutu, strona pozwana nie wzywał powodów do zapłaty swojej wierzytelności z tytułu kapitału obu kredytów, a ponadto także to, że ten zarzut wraz z czynnością potrącenia nie został zgłoszony ani w odpowiedzi na pozew, ani w terminie zastrzeżonym w art. 2031 § 2 k.p.c., lecz w dużo później wniesionym piśmie procesowym, a więc po upływie tego terminu. Zarzut potrącenia, a tym samym skutek kompensacyjny z niego mogący wynikać, nie mógł więc zostać uwzględniony w tej sprawie, także przez Sąd Apelacyjny, który może tylko zaznaczyć, że nie ma przeszkód, aby do skutecznego potrącenia wzajemnych wierzytelności doszło po zakończeniu tej sprawy wyrokiem oddalającym apelację pozwanej, która w każdym czasie takiej treści oświadczenie może złożyć, podobnie jak powodowie, którzy dotąd z takiej możliwości nie skorzystali. Pozbawione podstaw były również zarzuty dotyczące naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 496 i art. 497 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie na korzyść banku w treści wyroku zasądzającego nienależne świadczenia, które nie były spornej co do ich wysokości, zarzutu wzajemnych świadczeń pozwanej wobec powodów, także z tytułu nieważności obu spornych umów. Ocena takiego zarzutu wywoływała w orzecznictwie duże rozbieżności i różnie była prezentowana również w odniesieniu do tego, w jaki sposób, a tym samym z jakim skutkiem, zastrzeżenie na korzyść banku tej kategorii uprawnienia powinno zostać sformułowane, zwłaszcza w odniesieniu do dynamicznie mogącej się układać po zakończeniu sprawy sytuacji w zakresie obu świadczeń mających w tym zakresie znaczenie, czyli w odniesieniu do wierzytelności przysługującej bankowi, czyli do tzw. podstawy zatrzymania, i jej relacji kwotowej w stosunku do świadczenia zasądzonego w takiej sprawie na rzecz konsumentów z odsetkami, czyli do tzw. przedmiotu zatrzymania. Sporne silnie w dalszym ciągu pozostaje, czy umowa kredytu jest umową wzajemną w rozumieniu przyjętym w art. 496 i art. 497 k.c. Nie wdając się głębiej w ocenę charakteru prawnego umowy kredytowej w podanym zakresie, dostrzegając natomiast nazbyt liczne perturbacje, które mogą wyniknąć pomiędzy stronami na etapie korzystania z prawa zatrzymania przez bank jako środka na powstrzymanie egzekucji wyroku wydanego w tej sprawie przez Sąd Okręgowy, Sąd Apelacyjny uznał, że brak było jednak podstaw do zastrzeżenia na rzecz pozwanej prawa zatrzymania, czyli do dokonania takiej zmiany w treści wyroku objętego apelacją, aby zostało to prawo uwzględnione, ze względu na dwa podstawowe argumenty, które nie zostały dostrzeżone przez skarżącą w postępowaniu apelacyjnym. Pierwszy argument dotyczy jednorodzajowości świadczeń obu stron, tak w odniesieniu do przedmiotu zatrzymania, jak też jego podstawy we wskazanym już znaczeniu. Celem prawa zatrzymania jest bowiem zmobilizowanie drugiej strony do spełnienia własnego świadczenia oraz powstrzymanie egzekucji świadczenia już zasądzonego prawomocnym wyrokiem od strony powołującej się na prawo zatrzymania. Jego zastrzeżenie w sytuacji, gdy świadczenia obu stron są pieniężne pomija więc okoliczność, że każde z nich może zostać skompensowane wskutek potrącenia, jeśli spełnione są w tym zakresie wszystkie warunki określone art. 498 k.c. Złożenie tej treści oświadczenia przez którąkolwiek ze stron ma natomiast wystarczające podstawy w przesądzeniu prawomocnym wyrokiem o nieważności umowy, na podstawie której obie strony spełniały takie właśnie świadczenia. Nie ma więc obawy o to, że także w odniesieniu do wierzytelności wzajemnej, która z tej nieważności wynika na rzecz banku, nie zostanie ona uznana, zwłaszcza w osobnym postępowaniu sądowym o jej zasądzenie. Przeciwnie, skorzystanie z jej potrącenia, do właściwej wysokości, może ograniczyć potrzebę wnoszenia takiej sprawy albo ją zupełnie wyeliminować, a ponadto uprościć rozliczenia pomiędzy stronami, oparte na prawomocnym wyroku stwierdzającym nieważność umowy, z których wynikają świadczenia będące jego przedmiotem. Argument odwołujący się do możliwości uwzględnienia przez Sąd Najwyższy skargi kasacyjnej banku od takiego wyroku trudno podzielić. Dokonywanie czynności w obrocie prawnym w zakresie takich rozliczeń również trudno jest bowiem uzależniać od wyników postępowań mających za przedmiot nadzwyczajne jednak środki kontroli, w tym skargę kasacyjną. Pieniężny charakter tych rozliczeń zawsze zresztą umożliwia podjęcie czynności restytucyjnych lub dochodzenie roszczeń odszkodowawczych przez każdą ze stron. Drugi argument za brakiem podstaw do uwzględnienia takiego prawa na rzecz pozwanej, dotyczy zasady efektywności ochrony konsumenta w stosunku do przedsiębiorcy stosującego w umowach kredytowych klauzule niedozwolone, w tym denominacji opartej na zastosowaniu własnych tabel kursowych i pełnego przerzucenia na kredytobiorcę związanego z tym ryzyka kursowego, zwłaszcza przy uwzględnieniu, że uwzględnianie tego prawa, skutkuje niedopuszczalnością prowadzenia przez konsumenta mającego tytułu wykonawczy przeciw bankowi w zakresie dużo większej nawet kwoty do czasu spłacenia na rzecz banku całego świadczenia o znacznie mniejszej nawet wysokości. Zastrzeganie w ten sposób prawa zatrzymania należy uznać za pozostające wręcz w jaskrawej sprzeczności z zasadniczymi celami Dyrektywy 93/13, które polegają na ochronie konsumenta przed takimi praktykami banków, co w ostatnim okresie zostało potwierdzone w wyroku (...) z 14 grudnia 2023 r., wydanym w sprawie C – 28/22, z którego jasno też wynika, że korzystanie z tej kategorii środka obrony przez bank nie może ograniczać okresu naliczania na rzecz konsumenta odsetek. Dodać na koniec ponadto należy, że brak podstaw do zastrzegania prawa zatrzymania na rzecz banku w sprawach kredytobiorców dochodzących ochrony przewidzianej art.
k.c. oraz dyrektywą 93/13, został przesądzony wyrokiem (...) wydanym 8 maja 2024 r. w sprawie C – 424/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.