w zw. z art. 385 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 359 k.c. w zw. z art. 36a ust. 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim („u.k.k.”) poprzez nieuprawnione uznanie, że zapisy umowne w zakresie prowizji, doradcy finansowego i opłaty przygotowawczej były sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interesy konsumenta oraz obciążały pozwanego ponad dopuszczalne prawnie limity, przy jednoczesnym pominięciu przez Sąd I instancji w wykładni umowy przepisów o limicie pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego;
k.c., do czego był zobowiązany z urzędu. Zarówno w literaturze, jak też praktyce orzeczniczej został ugruntowany pogląd, że głównymi świadczeniami stron w umowie pożyczki są: udostępnienie środków finansowych do korzystania drugiej stronie w określonej danym stosunkiem wysokości (w przypadku pożyczkodawcy) oraz ich zwrot (w przypadku pożyczkobiorcy). Umowa pożyczki może mieć charakter odpłatny lub nieodpłatny. Nie ulega przy tym wątpliwości, że to właśnie odsetki stanowią wynagrodzenie pożyczkodawcy za korzystanie przez kredytobiorcę z jego środków finansowych. Takie odsetki, stanowiące wynagrodzenie zostały zresztą przewidziane umową stron niniejszego procesu. Umowa pożyczki, aby można było ją uznać za nienaruszającą zasad uczciwego obrotu, powinna też określać, które opłaty i prowizje stanowią zysk pożyczkodawcy, a które są pobierane na pokrycie konkretnych kosztów ponoszonych przez niego w związku z zawartą umową i jej obsługą. Trafne jest stanowisko (zob. m.in. wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach z dnia 18 grudnia 2017 r. I Ca 452/17), że za niedozwolone klauzule umowne, w świetle art.
k.c., należy więc każdorazowo uznawać te postanowienia umowne, które pod postacią opłaty pobieranej formalnie na poczet pokrycia kosztów konkretnych czynności, w rzeczywistości stanowią dla pożyczkodawcy źródło dodatkowego zysku, ukryte przed konsumentem, pozwalając mu jednocześnie omijać przepisy dotyczące wysokości odsetek maksymalnych oraz niedopuszczalności kary umownej za niespełnienie świadczenia pieniężnego (art. 483 § 1 k.c.). Takie świadczenie, choćby zostało nazwane wynagrodzeniem (prowizją) nie stanowi świadczenia głównego stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 17 listopada 2011 r., sygn. akt III CSK 38/11, LEX nr 1129117). Z uwagi na przewidzianą w art. 353 1 k.c. zasadę swobody umów nie można co prawda wyłączyć co do zasady prawa do obciążenia kredytobiorcy (pożyczkobiorcy) prowizją, w szczególności w sytuacji, gdy samo korzystanie przez kredytobiorcę z kapitału jest nieoprocentowane. Wysokość prowizji powinna zostać jednak określona w sposób nie powodujący nadmiernego obciążenia konsumenta pozaodsetkowymi kosztami związanymi z zawarciem umowy. Nadto powinna mieć uzasadnienie w nakładzie pracy (w tym związanego z ryzykiem niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez kredytobiorcę), w wydatkach na przygotowanie i realizację umowy, tak aby nie kreowała bezpodstawnego przysporzenia po stronie kredytodawcy. Okoliczności te podlegają badaniu przez sąd w sporze o zapłatę takich należności i to jak wyjaśniono powyżej z urzędu. Niewątpliwym jest, że powód mógł zasadnie dochodzić od pozwanego spłaty kapitału pożyczki i kapitałowych odsetek umownych za czas korzystania z kapitału. Co do tych należności umowa stron nie narusza praw konsumenta. Trafnie jednak Sąd I instancji uznał, że niedozwolonymi klauzulami umownymi są regulacje przewidujące prowizję dla pośrednika w wysokości 406 zł oraz prowizję dla pożyczkodawcy w wysokości 8 254 zł. Mając na uwadze, że wynagrodzeniem powoda za korzystanie z jego środków finansowych są odsetki umowne, to zastrzeżenie dalszego wynagrodzenia (w szczególności wysokiej prowizji za udzielenie pożyczki), jako nieuzasadnione nakładem pracy i wydatkami, stanowią faktycznie dla powoda dodatkowe źródło zysku, w rzeczywistości prowadząc do obejścia przepisów o odsetkach maksymalnych. Strona powodowa nie wykazała również, aby ich wysokość była efektem indywidualnych uzgodnień z pozwanym. Fakt udzielenia pożyczki stanowi oczywiście następstwo decyzji stron co do zawarcia tego rodzaju umowy, jednakże wynagrodzenie z tego tytułu jawi się jako nieuzasadnione. Brak tu jakiejkolwiek ekwiwalentności świadczeń. Powód obciążając pozwanego jako konsumenta obowiązkiem zapłaty opłaty przygotowawczej, prowizji pośrednika i prowizji, w wysokości równej wypłaconej kwocie pożyczki (340 zł+406 zł +8254 zł = 9000 zł i 9000 zł udzielonej pożyczki) i nie podając żadnych podstaw do wyliczenia prowizji, nie wykazał, aby opłata ta (prowizja) była w jakikolwiek sposób współmierna do kosztów, jakie pożyczkodawca musiał ponieść w związku z udzieleniem pożyczki. Postanowienia umowy w zakresie zastrzeżenia prowizji ukształtowały więc sytuację konsumenta w sposób naruszający równowagę obojga kontrahentów, z jednoczesnym uprzywilejowaniem strony powodowej jako podmiotu profesjonalnego, co powszechnie traktowane jest jako postępowanie naruszające dobre obyczaje w obrocie gospodarczym. W związku z tym należało je uznać za niedozwolone klauzule umowne. Nie ma racji powód zarzucając naruszenie art. 5 pkt 6a w zw. z art. 36a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy ustawa dopuszcza możliwość umieszczania kosztów pozoodsetkowych w umowie pożyczki oraz ich egzekwowania zgodnie z zasadą swobody umów wynikającą z art. 353 1 k.c. Sąd Rejonowy słusznie uznał, że powód całkowicie bezzasadnie ustalił pozaaodsetkowe koszty pożyczki na 100 % wartości pożyczki. Wskazać należy, że nawet brak przekroczenia przez pozaodsetkowe koszty kredytu limitu wynikającego ze wzoru matematycznego z art. 36a ust. 1 u.k.k., nie wyklucza oceny postanowień umownych je przewidujących w sytuacji, gdy nie są to jednoznacznie określone świadczenia główne, pod kątem ich abuzywności, a obowiązek dokonania tej oceny w procesie z udziałem konsumenta, jak wskazano wcześniej, spoczywa na sądzie orzekającym z urzędu. Przepis art. 36a ust. 1 u.k.k. nie wyłącza bowiem stosowania art.
k.c. Brak jest też relacji między tymi przepisami o charakterze przepis ogólny – przepis szczególny. Przepis art. 36a u.k.k. dotyczy wszelkich pozaodsetkowych kosztów kredytu, zarówno tych, które są sformułowanymi w sposób jednoznaczny świadczeniami głównymi, jak i tych, które charakteru takiego nie mają. Z kolei abuzywność dotyczy wyłączanie tych świadczeń, które nie są głównymi sformułowanymi w sposób jednoznaczny. Zestawienie powyższych przepisów wskazuje na to, że pozaodsetkowe koszty będące świadczeniami głównymi, nawet jeśli są sformułowane jednoznacznie, nie mogą przekroczyć wartości określonych w treści przepisu art. 36a ust. 1 u.k.k., z kolei jeśli takimi świadczeniami nie są, to nie tylko nie mogą przekroczyć limitu z art. 36a ust. 1 u.k.k., lecz również nie mogą stanowić rozwiązań ocenianych negatywnie z punktu widzenia art.
k.c. Podkreślić trzeba, że przepis art. 36a ust. 1 u.k.k., w swoim założeniu miał pozytywnie wpłynąć na sytuację konsumenta poprzez wprowadzenie rozwiązań polepszających ochronę jego interesów jako podmiotu mniej uprzywilejowanego w stosunku do pożyczkodawców, będących z reguły wysoce sprofesjonalizowanymi uczestnikami obrotu gospodarczego. Tymczasem poczyniona przez apelującego wykładnia zmierzająca do wyłączenia stosowania art.
k.c. w sytuacji, gdy koszty te nie mieszczą się w określonym art. 36a ust. 1 u.k.k. limicie, prowadziłby w gruncie rzeczy do sytuacji przeciwnej, a więc niezgodnej z pierwotną wolą ustawodawcy przy wprowadzeniu tej regulacji do krajowego porządku prawnego. Zagadnienie to stanowiło przedmiot wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 marca 2020 r. w sprawie C-779/18. Trybunał uznał, że z zakresu stosowania dyrektywy 93/13 nie jest wyłączony warunek umowny, w którym ustala się całkowite pozaodsetkowe koszty kredytu z poszanowaniem maksymalnego pułapu przewidzianego w przepisie krajowym, niekoniecznie biorąc przy tym pod uwagę rzeczywiście ponoszone koszty. Prowadzi to do uznania, że należne powodowi były kwoty z tytułu kapitału udzielonej pożyczki (9000 zł) z opłatą przygotowawczą (340 zł) i odsetkami kapitałowymi bez wynagrodzenia prowizyjnego pośrednika i pożyczkodawcy. Stąd też należało – jak uczynił to Sąd Rejonowy - przeliczyć wartość rat – w tym kapitału oraz odsetek należnych do zapłaty, a następnie ocenić, czy istniały podstawy do wypełnienie weksla. Wbrew twierdzeniom apelującego przeliczenie wartości rat nie stanowiło nieuprawnionej ingerencji przez Sąd w treści stosunku prawnego stron, lecz konsekwencję abuzywności postanowień umowy dotyczących pozaodsetkowych kosztów pożyczki. Mając powyższe na uwadze Sąd Rejonowy zasadnie ocenił, że w chwili wezwania do zapłaty, a także wypowiedzenia umowy oraz wypełniania weksla nie istniała zaległość o wartości odpowiadającej wysokości jednej raty, aczkolwiek dokonując tej oceny dopuścił się pewnych nieścisłości, w tym matematycznych, z tym nie miało to znaczenia dla uznania powyższej oceny za trafną. Po pierwsze należy odróżnić datę wypowiedzenia umowy (27 kwietnia 2022 r.) oraz datę wypełniania weksla (27 maja 2022 r.). Do pierwszej z tych dat mijał termin uiszczenia 6 rat pożyczki, a do drugiej 7 rat. Wbrew obliczeniom Sądu I instancji, zdaniem Sądu Okręgowego wysokość raty (obliczonej wg kalkulatora G.) przy kwocie kredytu 9000 zł, 340 zł opłaty przygotowawczej, 36 miesięcznych ratach równych i oprocentowaniu 7,98 % w skali roku, wynosi 292,60 zł, a nie 564 zł. Do daty wypowiedzenia umowy pozwany winien uiścić zatem 1755,60 zł, a do daty wypełniania weksla 2048,20 zł, a do obu dat uiścił kwotę 1740 zł ( powód nie dołączył informacji księgowej co do kwot wpłacanych przez pozwanego, ale zważywszy podaną w umowie pożyczki całkowitą kwotę do zapłaty -20 304 zł i wskazaną w wypowiedzeniu umowy zaległość z tytułu kwoty niespłaconej pożyczki -18 564 zł, można obliczyć ile powód zapłacił w ramach spłacania pożyczki). W dacie wypowiedzenia umowy zaległość z tytułu niespłaconej części raty wynosiła 15,60 zł (plus odsetki umowne od tej kwoty), a więc nie była równa wysokości jednej raty (292,60 zł). Brak było więc już tylko z tej przyczyny podstaw do wypowiedzenia umowy pożyczki (§8 pkt 1 umowy pożyczki –k.6 akt). Nadto mimo, że na dzień wypełnienia weksla istniała zaległość przekraczająca wysokość pełnej raty pożyczki (307,60 zł plus odsetki umowne od tej kwoty), opóźnienie w wysokości przekraczającej jedną ratę (292,60 zł) istniało dopiero od dnia 25 maja 2022 r. W okresie 25 kwietnia 2022r . do 25 maja 2022 r. zaległość wynosiła 15,60 zł (plus odsetki umowne od tej kwoty). Nie zostały wiec spełnione warunki określone w deklaracji wekslowej jako podstawa wypełnienia weksla (k.11 akt). Z tej przyczyny powództwo, jako oparte na wekslu, Sąd I instancji słusznie oddalił w całości. Z powyższych względów Sąd Okręgowy uznał, że podniesione przez powoda zarzuty naruszenia prawa materialnego w szczególności art.
w zw. art. 353 1 k.c., w zw. z art. 359 k.c. , art. 36a u.k.k., były niezasadne i nie mogły doprowadzić do zmiany lub uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony powodowej jako niezasadną. Maria Antecka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.