5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c., art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 144 ustawy z 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze w zw. z art. 361 k.c. i art. 363 § 1 k.c. W oparciu o te zarzuty pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w zakresie punktu 1 i 3 i oddalenie powództwa ponad kwotę przez nią uznaną w wysokości 258 800 zł wraz z odsetkami i zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów procesu. Ewentualnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie w całości i zasadzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja pozwanej, rozpoznawana w jej granicach zakreślonych art. 378 § 1 k.p.c., nie mogła odnieść oczekiwanego przez nią skutku. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne. Sąd Apelacyjny podzielił te ustalenia w całości i uznał za własne, co czyni zbędnym ich ponowne przytaczanie zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt. 1 k.p.c. Sąd Okręgowy nie dopuścił się także naruszenia powołanych w apelacji przepisów art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. a także art.
5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny tylko w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd I instancji jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna i dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Skuteczne zatem postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż dokonanej przez Sąd. W konsekwencji dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza samo twierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, czy wręcz przywołanie stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącej jest zgodny z rzeczywistością. Niezbędne jest wyjaśnienie przyczyn, które zdaniem skarżącej mają dyskwalifikować ocenę dokonaną przez Sąd I instancji. Skarżąca nie wykazała w apelacji, by Sąd Okręgowy wyprowadził z materiału dowodowego wnioski, które są nielogicznie i sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego, co czyni niezasadnym zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. Sąd Apelacyjny uzupełnił materiał dowodowy odbierając od biegłej R. Ż. wyjaśnienia złożonej przez nią opinii pisemnej, która szczegółowo udzieliła odpowiedzi na zadawane jej pytania i odpowiedziała na zgłaszane do tej opinii przez pozwaną zarzuty /protokół rozprawy z dnia 11 marca 2024 r. – 00:03:53-01:12:24/. Na wstępie wskazać należy, że biegła posiada uprawnienia budowlane bez ograniczeń i wbrew stanowisku pozwanej prezentowanemu w toku procesu posiada odpowiednie kwalifikacje do sporządzenia opinii. Biegła, w ocenie Sądu Apelacyjnego, w sposób prawidłowy wyliczyła wartość szkody doznanej przez powodów w budynku mieszkalnym, której naprawienia powodowie dochodzili przed Sądem I instancji co do całości a nie części budynku i obliczając ją przy tym zgodnie ze wskazaniami Sądu Okręgowego jako wartość odtworzeniową budynku z uwzględnieniem stopnia zużycia. Biorąc pod uwagę, że szkoda w postaci wychylenia nigdy nie została naprawiona z uwagi na trwającą eksploatację górniczą, prawidłowo biegła wyliczając owo odszkodowanie przyjęła stopień zużycia budynku na 1987 r., kiedy to po raz pierwszy ujawniono tą szkodę, o czym szerzej Sąd Apelacyjny wypowie się niżej. Wbrew stanowisku pozwanej, co jasno wynika z opinii biegłej R. Ż., nie jest możliwa naprawa uszkodzonego budynku powodów i przywrócenie go do stanu poprzedniego. Jak wyjaśniła szczegółowo biegła, wartość odtworzeniową budynku ustala się zgodnie z Prawem budowlanym, które nakłada obowiązek przyjęcia sposobu odtworzenia budynku w jak najbardziej zbliżonej konstrukcji. W tym zakresie niezasadnymi są zarzuty pozwanej co do tego, że biegła w opinii przyjęła inne materiały i technologie niż te w jakich wykonano budynki na nieruchomości powodów w roku 1890, czy w 1933, skoro one praktycznie nie istnieją. Prawo budowlane dopuszcza jako zamienne nowe technologie dostępne na rynku. Jak wynika z opinii biegłej odtworzenie fundamentów budynku mieszkalnego z kamienia, który to kamień wcześniej zapewniał budynkowi ochronę przeciwwilgociową, byłoby o wiele bardziej kosztowne niż technologia przyjęta przez biegłą bo wymagałoby przycinania kamienia na wymiar. Kamień taki obecnie nie jest wyrobem dostępnym na rynku, używa się go przykładowo w formie płytek do ozdabiania kominka, czy do dekoracji ze względu na brak dostępności i cenę surowca. Żeby zamówić elementy z kamienia na fundament należałoby go zamówić w kamieniołomie, co wielokrotnie podrażałoby koszt odtworzenia tychże fundamentów. Budynek mieszkalny powodów jest przy tym w małym zakresie podpiwniczony co wyklucza pionowanie tego budynku metodą rektyfikacji z uwagi na wysokie koszty przewyższające jego wartość techniczną. W konsekwencji prawidłowo biegła, a na podstawie jej opinii Sąd I instancji, prawidłowo wykluczyła jako sposób wyliczenia rozmiarów szkody kosztów naprawy metodą pionowania budynku, skoro tak wyliczone odszkodowanie przekroczyłoby wartość odtworzeniową budynku przy uwzględnieniu stopnia jego naturalnego zużycia. Prawidłowo także do obliczania szkody na nieruchomości powodów nie przyjęto metody związanej z rekompensatą za wychylenie budynku co musiałoby się łączyć z usunięciem wszystkich uszkodzeń budynku w tym poziomowania posadzek bez względu na pochylenie stropów i wychylenie ścian. Jak wyjaśniła biegła z uwagi na konieczność wypoziomowania posadzek bez wykonania progów pomiędzy nimi, niemożliwym jest w przypadku budynku mieszkalnego powodów zachowanie minimalnej wysokości pomieszczeń, które wynosić muszą co najmniej 2,5 m. Poziomowanie zaś winno objąć nie tylko poziomowanie podłóg ale także poziomowanie drzwi i okien żeby się nie otwierały łącznie z naprawą ich wszystkich elementów konstrukcyjnych. Wychylenie ścian wynosi 18,5 milimetra czyli więcej niż 15 promili. Zgodnie zaś z wiedzą budowlaną, co wynika jasno z opinii biegłej, powyżej 15 promili roboty naprawcze są już nie opłacalne i zalecana jest rektyfikacja – o ile i ona jest opłacalna. Jak wskazała biegła z opinii mierniczo górniczo geologicznej biegłego A. G. wynika, że wychylenie jednego narożnika budynku wynosi 18%0. W konsekwencji nie można przyjąć jak wskazują zasady logiki, by wychylenie budynku było mniejsze, nawet jeśli nie wszystkie elementy konstrukcyjne budynku były pochylone w tym samym stopniu. Przy uwzględnieniu wyjaśnień biegłej niezasadnym okazał się ponowiony na rozprawie apelacyjnej wniosek pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego. Opinia biegłej R. Ż. po jej wyjaśnieniu jest jasna, pełna, wyczerpująca, nie zawiera sprzeczności i zaś jej wnioski są logiczne co czyni niezasadnym wnioski pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii innych biegłych, które to dowody zmierzałyby wyłącznie do przedłużenia postępowania w rozumieniu art.
§ pkt. 5 k.p.c. Czyni to niezasadnym także stawiany zaskarżonemu wyrokowi zarzut naruszenia art. 278 k.p.c. w zw. z art.
k.p.c. Przepis art. 278 § 1 k.p.c. dotyczący postępowania dowodowego, uprawnia Sąd do dopuszczenia dowodu z opinii biegłego lub biegłych, jeżeli w sprawie istnieje potrzeba wyjaśnienia okoliczności wymagających wiadomości specjalnych, a nadto do zażądania uzupełnienia opinii złożonej na piśmie, w sytuacji gdy opinia nie jest wyczerpująca lub też z innych względów, według oceny sądu, wymaga uzupełnienia lub wyjaśnienia. Powyższe instrumenty procesowe mogą być wykorzystywane stosownie do potrzeb sprawy, przy czym potrzebą taką nie może być jedynie przeświadczenie strony, że dalsze opinie pozwolą na udowodnienie korzystnej dla niej tezy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 29 stycznia 2013r., I ACa 1002/12). Wprawdzie zasada swobodnej oceny dowodów nie definiuje wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych źródeł dowodowych - jak w przypadku zasady formalnej oceny dowodów - niemniej z uwagi na charakter i znaczenie dowodu z opinii biegłego - jako dowodu pochodzącego od podmiotu posiadającego wiedzę specjalną - podlega on ocenie jedynie w perspektywie takich kryteriów, jak: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (zob. wyrok SN z 15 listopada 2002 r., V CKN 1354/00). Wnioski środka dowodowego w postaci opinii biegłego mają być jasne, kategoryczne i przekonujące dla Sądu jako arbitra w sprawie, dlatego gdy opinia biegłego czyni zadość tym wymogom, co pozwala uznać znaczące dla istoty sprawy okoliczności za wyjaśnione, nie zachodzi potrzeba dopuszczania dowodu z dalszej opinii biegłych (zob. wyrok SN z 21 listopada 1974 r., II CR 638/74, OSP 1975/5/108). Granicę obowiązku prowadzenia przez Sąd postępowania dowodowego wyznacza ocena czy dostatecznie wyjaśniono sporne okoliczności sprawy, okoliczność zaś, że opinia biegłego nie ma treści odpowiadającej stronie, nie stanowi dostatecznego uzasadnienia dla przeprowadzenia dowodu z kolejnych opinii. Zatem potrzeba powołania innego biegłego, czego domagała się pozwana - powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 września 2008r., I UK 91/08). O ewentualnym dopuszczeniu dowodu z opinii innego biegłego tej samej specjalności nie może zatem decydować wyłącznie wniosek strony, lecz zawarte w tym wniosku konkretne uwagi i argumenty podważające miarodajność dotychczasowej opinii lub co najmniej miarodajność tę poddające w wątpliwość. Wniosek pozwanej o dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii biegłego ponowiony na rozprawie apelacyjnej takich konkretnych zarzutów i uwag o charakterze merytorycznym nie zawierał. Wobec tego wniosek ten musiał zostać uznany za zmierzający wyłącznie do nieuzasadnionej zwłoki w postępowaniu i skutkować jego oddaleniem. Skoro jak wskazano to już wyżej nie istnieje ekonomicznie i technicznie uzasadniona możliwość naprawy budynku mieszkalnego powodów, w takiej sytuacji szkodą jest równowartość wartości odtworzeniowej budynku pomniejszonej o koszty naturalnego zużycia, co prawidłowo obliczyła biegła a w oparciu o jej opinię przyjął Sąd Okręgowy. Kwoty zasądzone przez Sąd I instancji na rzecz każdego z powodów stanowiące odszkodowanie pieniężne odpowiadają zatem wysokości doznanej w tym zakresie szkody. W efekcie niezasadnymi okazały się stawiane zaskarżonemu wyrokowi zarzuty naruszenia art. 144 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze w zw. z art. 361 k.c. i art. 363 § 1 k.c. sprowadzające się w głównej mierze do zarzutu przyznania powodom odszkodowania w kwocie przewyższającej wysokość doznanej przez nich szkody, zakwestionowania daty jej powstania i nie popartego dowodami twierdzenia, że wychylenie budynku zostało zlikwidowane podczas remontu w 2002 r., mimo iż nie przeprowadzono takowych prac naprawczych. Bezzasadne są przy tym twierdzenia pozwanej by powodowie, czy ich poprzednik prawny podpisując protokoły odbioru prac remontowych potwierdzał, że budynek w zakresie wychylenia przywrócono do stanu poprzedniego, czy miał się zrzekać na przyszłość naprawy, czy odszkodowania z tego tytułu w czasie trwającej eksploatacji. Takowa okoliczność nie wynika bowiem z żadnego z przedstawionych przez pozwaną dowodów. Pozwana zaś jako następca prawny przedsiębiorcy prowadzącego zakład górniczy, ponosi odpowiedzialność za szkodę, jaka wystąpiła na nieruchomości powodów przez ruch tego zakładu, co też co do zasady nie jest kwestionowane przez pozwaną. Wobec tego dla oceny zasadności tego roszczenia zastosowanie mają przepisy ustawy z 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 633 ze zm.), jak to trafnie przyjął Sąd pierwszej instancji. Ustawa z dnia 9 czerwca 2011 r. - Prawo geologiczne i górnicze, która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2012 r., nie zawiera przepisów, wskazujących na wsteczne działanie jej uregulowań do zdarzeń i ich skutków, które zaistniały przed powstaniem jej mocy obowiązującej. W konsekwencji jeśli do zdarzenia szkodzącego i powstania szkody górniczej doszło przed wejściem tej ustawy w życie i gdy zarówno to zdarzenie, jak i szkoda, stanowiły pewną zamkniętą całość, znajdują zastosowanie przepisy prawa geologicznego i górniczego z 1994 r. (zob. uchwała Sądu Najwyższego z 22 listopada 2013 r., III CZP 75/13, OSNC 2014, nr 7-8, poz. 75 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2021 r., V CSKP 54/21 i z 17 maja 2017 r., V CSK 531/16). Szkoda w postaci wychylenia budynku mieszkalnego powodów wywołana została eksploatacją górniczą już w 1987 r., o czym świadczy nie tylko opinia biegłej R. Ż. ale także orzeczenie (...)w G. z 11 maja 1987 r. /k. 394-395 akt/ oraz projekt zabezpieczenia i remontu budynku z 4 czerwca 1987 r. /k. 396-412 akt/. Jak wynikało to z opinii biegłej oraz zeznań powodów uszkodzenia sukcesywnie pojawiały się i pogłębiały do czasu wydania opinii przez biegłego. W konsekwencji szkoda w majątku powodów wywołana eksploatacją górniczą w postaci wychylenia bryły budynku, powstała pod rządami poprzedniej ustawy, ale także w latach następnych pojawiły się w substancji budynku nowe rodzaje uszkodzeń a osiadanie budynku oraz odchylenia jego ścian od pionu były coraz większe, osiągając maksymalne rozmiary już pod rządami nowej ustawy z 2011 r., na co wskazują opinie biegłych i zeznania powodów. Jak wskazuje przy tym praktyka zakładów górniczych z uwagi na trwającą eksploatację górniczą i brak uspokojenia terenu skutkujące pochyłem, występowaniem na nieruchomości nowych uszkodzeń i pogłębianiem się już istniejących odwlekano w czasie działania naprawcze budynków w zakresie pochylenia do czasu zaprzestania eksploatacji górniczej zakładu, osiadania gruntu związanego z tą eksploatacją lub ogólnie rzecz ujmując, do czasu ustania szkody. Wobec tego skoro uszkodzenia budynków osiągnęły maksymalne rozmiary pod wejściu w życie ustawy Prawo geologiczne i górnicze z 2011 r., to ta ustawa ma zastosowanie do oceny zasadności roszczeń powodów, co prawidłowo przyjął Sąd I instancji. Jak wskazano to już wyżej, szkoda w substancji budynku powodów w postaci jego pochylenia nie powstała w wyniku jednorazowego zdarzenia, lecz była rozciągnięta w czasie oddziaływania eksploatacji górniczej na nieruchomość powodów. Biorąc pod uwagę, iż budynek powstał w XIX wieku i nie był podpiwniczony w całości już w chwili powstania przechyłu z uwagi na parametry obiektu brak było podstaw do przywrócenia stanu poprzedniego przez rektyfikację. Już wówczas z uwagi na parametry obiektu nie byłoby możliwe takie wypoziomowanie posadzek, które gwarantowałoby wysokość co najmniej 2,5 m w każdym pomieszczeniu. Rektyfikacja budynku nie podpiwniczonego w całości byłaby technicznie i ekonomicznie nieuzasadniona. W konsekwencji już w dacie powstania szkody zachodziły przesłanki wykluczające naprawienie szkody przez przywrócenie stanu poprzedniego. Powyższe stwierdzenie skutkuje koniecznością przyjęcia naturalnego zużycia budynku z daty powstania szkody określonej na 1987 r. i w żadnym razie nie przekracza jej rozmiarów doznanej zgodnie z art. 361 k.c. Obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą jej wyrządzenia i nie zależy od tego, czy poszkodowany podjął działania zmierzające do zlikwidowania szkody, a nawet czy w ogóle zamierza ją naprawić. Odszkodowanie ma bowiem na celu wyrównanie uszczerbku majątkowego i powinno odpowiadać kosztom usunięcia opisanej różnicy w wartości majątku poszkodowanego, którą wywołała szkoda. Uszczerbek taki istnieje już od chwili wyrządzenia szkody i trwa do czasu wypłacenia przez zobowiązanego sumy pieniężnej odpowiadającej wysokości szkody ustalonej w sposób przewidziany prawem )K. Czub [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, LEX/el. 2023, art. 363). Skoro w realiach niniejszej sprawy wychylenie budynku powodów powstało nie później niż w 1987 r. i nie nastąpiła w tym zakresie naprawa biorąc nie można do obliczania uszczerbku w mieniu powodów przyjmować innego stopnia naturalnego zużycia budynku bo nastąpiłoby to z pokrzywdzeniem powodów. Wysokość świadczenia odszkodowawczego należy obliczać, biorąc pod uwagę ustalenia co do zakresu uszkodzeń i technicznie uzasadnionych sposobów ich naprawy, przy przyjęciu przewidzianych kosztów niezbędnych materiałów i robocizny według cen z daty ich ustalenia, chyba że okoliczności sprawy przemawiają za przyjęciem cen istniejących w innej chwili. Jak wskazuje przy tym orzecznictwo Sądu Najwyższego przy rozstrzyganiu tej problematyki konieczne jest zachowanie daleko idącej elastyczności oraz unikanie wszelkiej szablonowości (wyrok Sądu Najwyższego z 14.10.2016 r., I CSK 685/15). W niniejszej zaś sprawie budynek mieszkalny powodów był zrealizowany z materiałów, kiedy powszechnie stosowano materiały budowlane gwarantujące wielopokoleniową trwałość; kamienie, cegły ceramiczne, z reguły palone we własnym zakresie wapno i drewno z reguły sezonowane /opinia biegłego J. Ż. - k. 136-175 akt/. Sama konstrukcja budynku potwierdza zamiar stworzenia solidnego i trwałego obiektu. W efekcie budynek ten mógłby być użytkowany nie stanowiąc zagrożenia dla jego mieszkańców przez kolejne 40 lat, gdyby nie działalność zakładu górniczego, którego następcą prawnym jest pozwana, co wynika jasno z opinii biegłego J. Ż. /k. 136-175 akt/. W konsekwencji nie można uznać by szkoda doznana przez powodów miała być niższa niż przyjęta przez Sąd I instancji zwłaszcza, że odtworzenie budynku powodów zgodnie z opinią biegłej w technologii i przy wykorzystaniu materiałów, z których był wzniesiony według stanu i cen na datę orzekania znacznie przekroczyłoby odszkodowanie zasądzone na rzecz powodów przez Sąd Okregowy. Dlatego też apelacja pozwanej podlegała oddaleniu o czym orzeczono na podstawie art. 385 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego wydane zostało na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 zd. 2 k.p.c. Kosztami tymi obciążono pozwaną w całości zgodnie z zasada odpowiedzialności za wynik sporu. SSA Barbara Konińska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.