w zw. z art. 361 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwą wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, że deklarowane przez powoda poniesione koszty zastępstwa w postępowaniu likwidacyjnym mieszczą się w definicji szkody, w sytuacji w której poniesione zostały dobrowolnie, a udział pełnomocnika sprowadzał się do złożenia jednego pisma w postępowaniu likwidacyjnym, zatem koszty te nie są w adekwatnym związku ze szkodą z dnia(...) II. naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 233 k.p.c. poprzez rażące naruszenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie jej wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, co przejawiało się w tym, że:
w zw. z art. 361 § 1 k.c.) należyte rozpoznanie apelacji wymaga odniesienia się najpierw do zarzutów wywiedzionych z przepisów prawa procesowego. Dopiero wnioski w zakresie przypisywanych Sądowi pierwszej instancji uchybień procesowych określają kierunek dalszych rozważań. Oceny zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego można dokonać bowiem wówczas, gdy stan faktyczny sprawy stanowiący podstawę rozstrzygnięcia, został prawidłowo ustalony. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest zaś wystarczające tylko przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie. Prawidłowe postawienie zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie może polegać więc tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, opartej na własnej ocenie dowodów. Konieczne jest wykazanie, że określone w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy albo, że sąd pominął istotne dla sprawy dowody przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy (orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 25 listopada 2003 roku, II CK 293/02, LEX nr 151622; z dnia 15 kwietnia 2004 roku, IV CK 274/03, LEX nr 164852; z dnia 18 czerwca 2004 roku, II CK 369/03, LEX nr 174131; z dnia 16 grudnia 2005 roku, III CK 314/05, LEX nr 172176). Jeżeli z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, LEX nr 56906; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 12 grudnia 2013 roku, I ACa 599/13, LEX nr 1416188). Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. podniesiony w apelacji nie spełnia wskazanych powyżej wymogów. Formułując zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. skarżący nie tylko nie podał, jakie kryteria oceny dowodów zostały naruszone (sprzeczności tej oceny z zasadami logicznego myślenia, doświadczenia życiowego czy wskazaniami wiedzy) przez Sąd pierwszej instancji. Z ogólnej i polemicznej apelacji wynika raczej niezadowolenie z kierunku rozstrzygnięcia sprawy. Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c., ale też pozostałych zarzutów apelacji sprowadza się zasadniczo do jednej kwestii, a mianowicie, że poszkodowanemu w wypadku komunikacyjnym nie należy się zwrot kosztów profesjonalnej pomocy prawnej na etapie postępowania likwidacyjnego. Zdaniem skarżącego brak jest związku przyczynowego pomiędzy poniesionymi kosztami pomocy prawnej a zdarzeniem szkodowy, a nadto działania pełnomocnika nie były na tyle istotne, by uzasadniały przyznanie odszkodowania z tego tytułu. Zarzuty te zostaną zatem omówione zbiorczo. Przypomnieć należy, że początkowo judykaty w skali kraju nakierowane były raczej na odmowę uznania roszczenia o zwrot tego rodzaju kosztów, uznając je za poniesione dobrowolnie i z tego powodu niewchodzące w zakres szkody lub za koszty niepozostające w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem powodującym szkodę, bądź za koszty nieobjęte odpowiedzialnością ubezpieczeniową na podstawie przepisów wyznaczających zakres ochrony wynikający z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Ten kierunek orzecznictwa, oparty jeszcze na nieobowiązujących przepisach regulujących obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, odpowiada np. zapatrywaniom wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 11 czerwca 2001 roku (V CKN 266/00, OSP 2002, nr 3, poz. 40) i z dnia 7 sierpnia 2003 roku (IV CKN 387/01, nie publ.). Z drugiej zaś strony argumentowano, że zasada pełnego odszkodowania nie sprzeciwia się możliwości uwzględnienia tego typu wydatków jako podlegającej wyrównaniu szkody majątkowej. Pogląd ten nawiązuje do stanowiska Sądu Najwyższego wiążącego ocenę zasadności roszczeń o zwrot kosztów pełnomocnika występującego w postępowaniu likwidacyjnym z badaniem związku przyczynowego rozumianego jako konieczność i racjonalność ich poniesienia (np. wyroki z dnia 20 lutego 2002 roku, V CKN 908/00 oraz z dnia 7 sierpnia 2003 roku, IV CKN 387/01). Koresponduje także z koncepcją przyjętą w uchwale z dnia 17 listopada 2011 roku (III CZP 5/11). Powyżej nakreślone rozbieżności interpretacyjne i orzecznicze doprowadziły do podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 13 marca 2012 roku (III CZP 75/11), w której stwierdzono, że uzasadnione i konieczne koszty pomocy świadczonej przez osobę mającą niezbędne kwalifikacje zawodowe, poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym prowadzonym przez ubezpieczyciela, mogą w okolicznościach konkretnej sprawy stanowić szkodę majątkową podlegającą naprawieniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Oznacza to, że o możliwości zaliczenia powyższych kosztów decydują indywidualne okoliczności sprawy, które winny przemawiać za potrzebą skorzystania z usług pełnomocnika, a ich występowanie – stosownie do art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c. – obciąża powoda. Jak podkreślono we wspomnianym orzeczeniu Sądu Najwyższego, samo dążenie do wygody i ujęcia obowiązków poszkodowanemu nie uzasadnia takiego związku, gdyż niedogodność stanowi dolegliwość o charakterze niemajątkowym, nie podlegającą reżimowi odszkodowawczemu. W normalnym związku pozostaje natomiast sięgnięcie po pomoc prawną w okolicznościach, w których stan zdrowia, kwalifikacje osobiste lub sytuacja życiowa poszkodowanego usprawiedliwiają stanowisko o niezbędności takiej pomocy w celu sprawnego, efektywnego i ekonomicznie opłacalnego przebiegu postępowania likwidacyjnego. Tego rodzaju koszty będą poniesione wprawdzie także zgodnie z wolą poszkodowanego, jednak decyzja o konieczności wydatków nie będzie swobodna, lecz wymuszona przez zdarzenie sprawcze, usunięcie skutków którego wymaga skorzystania z pomocy pełnomocnika. W odniesieniu do powyższych rozważań, w ocenie Sądu Apelacyjnego skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika było na gruncie sprawy niniejszej celowe. Normalny związek przyczynowy może wykraczać poza konsekwencje bezpośrednie i umożliwia zaliczenie do zwykłych następstw zdarzenia szkodzącego także uszczerbek majątkowy wynikły z wydatków wymuszonych na poszkodowanym przez wystąpienie tego zdarzenia. Poniesienie przez powoda wydatków w tym zakresie niewątpliwie stanowiło następstwo zdarzenia sprawczego, ponieważ wydatki te powstały jako konsekwencja sytuacji, do której poszkodowany się nie przyczynił. W ocenie Sądu Apelacyjnego ustanowienie pełnomocnika przez poszkodowanego na etapie postępowania likwidacyjnego było usprawiedliwione z kilku względów. W dniu wypadku powód miał dziewiętnaście lat, był uczniem szkoły średniej. Ustanowienie pełnomocnika usuwało występującą pomiędzy poszkodowanym a ubezpieczycielem dysproporcję sił, środków i fachowej pomocy. Precyzowanie roszczeń oraz innych pism w postępowaniu odszkodowawczym wymaga interpretacji skomplikowanych przepisów prawa oraz prawidłowego zgromadzenia materiału dowodowego, przekraczającego możliwości poszkodowanego. Wbrew twierdzeniom skarżącego, postępowanie likwidacyjne nie zawsze jest proste i mało skomplikowane, w szczególności w gdy mowa o niedoświadczonej jeszcze osobie w wieku dziewiętnastu lat. Dodatkowym utrudnieniem jest nadto okoliczność, że rozmiaru krzywdy nie da się ściśle określić, nie jest także możliwe założenie z góry, że ubezpieczyciel na pewno wypłaci odszkodowanie w odpowiedniej wysokości. Co prawda, nie można z góry zakładać sytuacji konfliktowej pomiędzy stronami, niemniej jednak w sytuacji, gdy wysokość odszkodowania ma wymiar oceny, istotne jest przedstawienie i właściwe uzasadnienie własnych racji, tak aby uzyskać żądaną kwotę odszykowania. Fakt, że w toku postępowania - w ocenie skarżącego pełnomocnik sporządził jedno pismo nie ma na gruncie rozpoznawanej sprawy znaczenia, ponieważ tak czy inaczej wydatek ten został przez powoda poniesiony. Poza tym, w aktach postępowania znajduje się wezwanie do dobrowolnej zapłaty z dnia 16 stycznia 2020 roku (k. 21), jak i kolejne wezwanie z dnia 30 marca 2020 roku z prośbą o ponowne przeanalizowanie sytuacji i wypłatę żądanych kwot (k. 191) wraz z dołączoną dokumentacją medyczną poszkodowanego i związanymi ze zdarzeniem wydatkami. Do pełnomocnika była nadto kierowana wszelka korespondencja dotycząca przedmiotowej sprawy, a zatem jego rola nie była ograniczona do sporządzenia jednego pisma, bowiem aktywnie uczestniczył on w postępowaniu likwidacyjnym. W oparciu o powyższą argumentację także zarzut naruszenia art. 444 § 1 k.c. i art. 822 §
w zw. z art. 361 § 1 k.c. należało uznać za chybiony. Na aprobatę nie zasługuje także stanowisko pozwanego, jakoby powód nie udowodnił podejmowania przez pełnomocnika czynności uzasadniających jego wynagrodzenie. W okolicznościach sprawy o stosunku prawnym łączącym powoda z reprezentującym go radcą prawnym niewątpliwie rozstrzyga treść dołączonego do akt postępowania pełnomocnictwa. Powód wykazał nadto wysokość poniesionego wydatku z tytułu pomocy prawnej na etapie likwidacji szkody, przedkładając stosowny paragon (k. 31). Uwzględniając zatem zasady logicznego rozumowania brak jest podstaw, aby w okolicznościach rozpoznawanej sprawie podzielić twierdzenia pozwanego. W tym stanie rzeczy, brak było podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie pkt II. co do kwoty odszkodowania w wysokości 500 złotych, a w konsekwencji także i do zmiany orzeczenia w zakresie kosztów procesu. Mając na uwadze powyższe, apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł mając na uwadze wynik postępowania odwoławczego oraz treść art. 98 § 1, 1
3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Z uwagi na fakt, że apelacja pozwanego została oddalona w całości, powodowi należy się zwrot kosztów postępowania apelacyjnego w kwocie zł tytułem wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika na podstawie § 2 pkt 1 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 roku, poz. 1804).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.