– w sposób opisany w treści zarzutów (k.168v.) Wobec tego skarżący wniósł o: zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kwoty 36 070,38 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30.05.2023 r. do dnia zapłaty oraz ponowne orzeczenie w zakresie kosztów procesu za postępowanie przed Sądem I instancji według norm przepisanych; zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Pozwany wniósł o: - oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych; - uwzględnienie podniesionego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym zarzutu przedawnienia roszczenia w całości. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się niezasadna. Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia co do wszystkich faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, istotnych z punktu widzenia właściwej do rozważenia w tym przypadku normy prawa materialnego, tj. wynikającej z art.
Sąd Okręgowy, w braku jakichkolwiek ku temu przeszkód w całości przyjął je za własne. To oznacza, że nie znalazł usprawiedliwienia zgłoszony w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika wprawdzie, że istotnie – Sąd pierwszej instancji pominął ocenę wiarygodności i mocy dowodu z zeznań świadka E. N.
385 2 § 2 k.c., to tym samym należałoby rozważać go w kategoriach świadczenia nienależnego – w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., dochodzonego na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Tego rodzaju świadczenie ma charakter bezterminowy, a więc staje się wymagalne po uprzednim wezwaniu do jego spełnienia. Stosownie do art. 120 § 1 k.c. bieg terminu przedawnienia roszczenia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniejszym możliwym czasie. W związku z tym fundamentalnego znaczenia nabiera odpowiedź na pytanie, kiedy najwcześniej kredytobiorca mógł podjąć czynność w postaci wezwania kredytodawcy do zapłaty (zwrotu tego już spłaconego świadczenia). Niewątpliwie była ona warunkowana uprzednim wyjaśnieniem tego, kiedy wiedział, bądź z łatwością mógł się dowiedzieć o niedozwolonym charakterze postanowienia umowy (w rozumieniu art.
k.c., ze skutkiem z art.
Aktualnie w orzecznictwie wyklucza się, by ta data powzięcia wiedzy bądź samej możliwości jej powzięcia była tożsama z samą datą zawarcia umowy, bądź spełnienia świadczenia przez kredytobiorcę na rzecz kredytodawcy (w tym przypadku w postaci zapłaty prowizji), nadto by ta skuteczność tej wiedzy miała być uzależniona od złożenia przez kredytobiorcę oświadczenia przed sądem o świadomości konsekwencji finansowych i prawnych bezskuteczności tego niedozwolonego postanowienia mowy kredytu. Obecnie ukształtował się pogląd, że, istotna jest data powzięcia takiej wiedzy bądź możliwości powzięcia takiej wiedzy przez kredytobiorcę – co do niedozwolonego charakteru postanowienia umowy i to bez tego dodatkowego oświadczenia złożonego przed sądem opartego na świadomości co do skutków prawnych takiego uznania postanowienia umowy kredytu za niedozwolone. Zatem tylko ta data powzięcia wiedzy bądź możliwość jej powzięcia wyznacza początek biegu terminu przedawnienia roszczenia kredytobiorcy względem kredytodawcy o zwrot nienależnego świadczenia, przy czym data ta może mieć miejsce z reguły wówczas, kiedy kredytobiorca zasygnalizuje swoją wiedzę co do niedozwolonego charakteru postanowienia umowy – poprzez skierowanie do kredytodawcy wezwania do zapłaty kwoty, która w jego ocenie stanowi świadczenie nienależne. Jednak każdorazowo to na kredytodawcy spoczywa ciężar wykazania daty, w której kredytobiorca dowiedział się lub z łatwością mógł się dowiedzieć, o niedozwolonym charakterze postanowienia umowy, z czego wywodzi dochodzone roszczenie (p. także wyroki TSUE: z dnia 14.12.2024 r. – C-28/22; z dnia 25.04.2024 r. – C-484/21; z dnia 25.04.2024 – C-561/21). Reasumując, skoro pozwany w żaden sposób nie wykazał w jakiej dacie kredytobiorca powziął wiedzę lub z łatwością mógł powziąć wiedzę o niedozwolonym charakterze postanowienia umowy w przedmiocie prowizji, to przyjąć należało, że co do zasady kredytobiorca tę wiedzę mógł mieć w dacie wezwania kredytodawcy do zapłaty – zwrotu - tej dochodzonej niniejszym pozwem części prowizji. W ten sposób należało zidentyfikować początek biegu terminu przedawniania roszczenia. Skoro niespornie wezwanie do zapłaty – pochodzące już od cesjonariusza – doręczono kredytodawcy w dniu 23.05.2023 r. (k.24,26), to nie ulega żadnej wątpliwości to, że trzyletni termin przedawnienia roszczenia powoda (art. 118 k.c.; postanowienie SN z dnia 18.12.2024 r., I CSK 115/24) nie upłynął przed datą wytoczenia niniejszego powództwa. Sąd Okręgowy podzielił ocenę Sądu pierwszej instancji, co do tego, że postanowienie w § 4 ust. 3 pkt 2 umowy nie ma charakteru niedozwolonego – w rozumieniu art.
Jednak takie stanowisko (biorąc pod uwagę treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku) wymagało dodatkowej argumentacji, skoro Sąd Rejonowy z jednej strony przystąpił do analizy przesłanek z art.
k.c., ale z drugiej poprzestał na tezie, że skoro ten pozaodsetkowy koszt kredytu w postaci prowizji mieści się w granicach wynikających z art. 36 a u.k.k., to już wystarczająco uzasadnia wniosek, że to badane postanowienie umowy nie jest abuzywne. Wobec tego w pierwszej kolejności podkreślenia wymaga to, że pozostawanie pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego w granicach określonych art. 36 a u.k. nie wyklucza badania dopuszczalności postanowienia umowy w przedmiocie tych kosztów – stosownie do przesłanek wynikających z art. 385
kc, nie ulega wątpliwości, że uznanie konkretnej klauzuli umownej za niedozwolone postanowienie umowne wymaga stwierdzenia łącznego wystąpienia obu wymienionych przesłanek, tj. „sprzeczności z dobrymi obyczajami", jak i „rażącego naruszenia interesów konsumenta" (p. m.in. wyrok SN z dnia 27.10.2006 r., I CSK 173/06). Przez działanie wbrew dobrym obyczajom, przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego, należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, z kolei rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (p. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.07.2005 r., I CK 832/04; wyrok SN z dnia 3.02.2006 r., I CK 297/05). Ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego wymaga przeprowadzenia przez sąd weryfikacji jego „przyzwoitości", polegającej na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów, oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone. Jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on, na podstawie ogólnych przepisów, w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12). W literaturze pojęcie sprzeczności z dobrymi obyczajami wyjaśniane jest w ten sposób, iż postanowienie umowne jest ukształtowane w sposób z nimi sprzeczny wtedy, gdy za jego pomocą przedsiębiorca kształtuje prawa i obowiązki w sposób, który jest wyrazem nielojalności, polegającej na nieuwzględnieniu słusznych interesów konsumenta. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Pojęcie rażącego naruszenia interesów konsumenta należy interpretować także w świetle art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, w której mowa jest o postanowieniach powodujących znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta (p. także wyrok SN z dnia 3.02.2006 r., I CK 297/05; wyrok Sądu Najwyższego z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Z kolei w literaturze przedmiotu dominuje pogląd, że punktem odniesienia dla oceny, czy postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta, powinien być przede wszystkim rozkład praw i obowiązków zawarty w przepisach dyspozytywnych, w razie ich braku ogólne zasady i wartościowania prawa umów, w szczególności umów zobowiązujących, natura poszczególnych nazwanych stosunków umownych albo ich podtypów, a także zwyczajowo ukształtowanych typów i podtypów empirycznych oraz zgodność postanowienia z celami, którym umowa ma służyć. Z jednej strony podkreśla się niezależność obu przesłanek abuzywności i konieczność ich łącznego zaistnienia, a z drugiej i to, że rażące naruszenie interesów konsumenta z reguły (zazwyczaj) stanowi naruszenie dobrych obyczajów, nie zawsze jednak zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco narusza te interesy (p. wyroki Sądu Najwyższego z: 13.10.2010 r., I CSK 694/09; z 30.09.2015 r., I CSK 800/14; z 27.11.2015 r., I CSK 945/14; z 29.08.2013 r., I CSK 660/12, a także R. T., Komentarz do art. 385
k.c., co eliminowało nienależny charakter spełnionego już na poczet owej prowizji świadczenia, czyniąc powództwo niezasadnym. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego znajduje uzasadnienie w art. 98 § 1, § 1 1 k.p.c. oraz z w § 2 pkt 5, § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz. 1800 z p. zm.). SSO Mariusz Broda (...) (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.