← Polska

VIII GC 565/24

Sygn. akt VIII GC 565/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 września 2024 roku Sąd Rejonowy w Bydgoszczy VIII Wydział Gospodarczy w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia Przemysła

-385 3 k.c., a więc związanych z tzw. niedozwolonymi klauzulami umownymi, co z resztą, w zakresie § 2 ust. 4 Regulaminu Oferty Stała Cena, stanowiło główny przedmiot zarzutu pozwanej. W myśl art.

§ 1k.p.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4). Mając na względzie brzmienie przedmiotowego przepisu przyjąć więc należało, że możliwość uznania klauzuli za abuzywną wymaga spełnienia czterech przesłanek: umowa musi zostać zawartą z konsumentem, postanowienia umowy nie zostały uzgodnione z konsumentem w sposób indywidualny, nadto kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami lub rażąco naruszając jego interesy, a postanowienie sformułowane w sposób jednoznaczny nie dotyczy głównych świadczeń stron. W zakresie pierwszej z wymienionych przesłanek należało wskazać, iż o ile bezsprzecznie pozwana nie miała statusu konsumenta, to jednak jak zostało to wyżej wskazane, z uwagi na brzmienie art. 385 5 k.c., analizowany przepis miał do niej zastosowanie. W zakresie przesłanki dotyczącej uzgodnień indywidualnych co do postanowień umowy wskazać należało, iż w ocenie Sądu cały druk umowy, a w szczególności Regulamin Oferty Stała Cena, de facto stanowił wzorzec umowy zaoferowany pozwanej przez powodową spółkę. Przedmiotowe, poza kilkoma elementami odnoszącymi się do okresu trwania kontraktu czy też ilości planowanej do zakupienia energii elektrycznej, stanowiło postanowienia, które w żaden sposób nie stanowiły przedmiot indywidualnych uzgodnień – były w rzeczywistości zapisami sporządzonymi przez powoda, które stanowiły immanentną część zawieranego kontraktu. Nie ulegało również wątpliwości, iż analizowany zapis regulaminu nie dotyczył głównych świadczeń stron. Te bowiem ograniczały się z jednej strony do sprzedaży energii elektrycznej po określonej cenie (powód), a z drugiej do dokonania zapłaty z tego tytułu (pozwana). Zagadnienie, której dotyczył kwestionowany zapis, związane było natomiast z trwaniem analizowanego kontraktu, a więc tematem, który nie nosił cechy głównego świadczenia stron. Ostatnia przesłanka umożliwiająca uznanie danego zapisu umownego za klauzulę abuzywną, najbardziej w niniejszej sprawie sporna i ocenna, związana była z kształtowaniem poprzez dany zapis sytuacji kontrahenta, jego praw i obowiązków, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami lub rażąco naruszającym jego interesy. W judykaturze uznaje się, że pod pojęciem działania wbrew dobrym obyczajom kryje się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, natomiast przez rażące naruszenie interesów konsumenta rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta – praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06). „Rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Chodzi zatem o zachwianie równowagi kontraktowej wyrażające się w tym, że kontrahent konsumenta zastrzega dla siebie nadmierne korzyści lub uprzywilejowaną pozycję, wyraźnie i w znacznym stopniu przewyższające korzyści uzyskane przez konsumenta lub pod innym względem znacznie pogarszające sytuację konsumenta (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). Określenie „rażąco” należy interpretować jako znaczne odbieganie przyjętego uregulowania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków, a oceny tej nie należy ograniczać do kwestii czysto ekonomicznych, lecz uwzględniać również i inne okoliczności, jak np. niewygodę, na jaką konsument został narażony, mitręgę, stratę czasu. Przy ocenie dysproporcji świadczeń w zobowiązaniach wzajemnych należy brać pod uwagę nie tylko formalną równość praw i obowiązków stron, ale i równość materialną (tak E. Rutkowska, „Niedozwolone klauzule umowne w bankowym obrocie konsumenckim”, Pr. Bankowe 2002/7-8/66;). „Działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się zaś w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które zmierzają do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u klienta czy wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Za istotę dobrego obyczaju uznaje się szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, a zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami jest naruszanie usprawiedliwionego zaufania drugiej strony umowy. Także naruszenie dobrych obyczajów w kontekście art.

§ 1k.c.

zazwyczaj jest wiązane z tworzeniem takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06 oraz z dnia 13 lipca 2005r., I CK 832/04). Do dobrych obyczajów, uczciwości kupieckiej zalicza się przede wszystkim wymaganie od przedsiębiorcy wysokiego poziomu świadczonych usług oraz stosowania we wzorcach umownych takich zapisów, aby dla zwykłego konsumenta były one jasne, czytelne i proste, a ponadto by postanowienia umowne w zakresie łączącego konsumenta z przedsiębiorcą stosunku prawnego należycie zabezpieczały interesy konsumenta i odwzorowywały przysługujące mu uprawnienia wynikające z przepisów prawa. W orzecznictwie przyjmuje się, że jako sprzeczne z dobrymi obyczajami kwalifikowane są w szczególności wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron umowy, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami stosunku obligacyjnego. Natomiast o rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić w przypadku prawnie relewantnego znaczenia tego nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 marca 2014 r., VI ACa 1733/13 oraz z dnia 27 sierpnia 2014 r., VI ACa 1313/13). Podkreślić również należało, iż dokonując oceny rzetelności określonego postanowienia umowy zawieranej z konsumentem należy zawsze rozważyć indywidualnie rozkład obciążeń, kosztów i ryzyka, jaki wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadać jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone, pamiętając jednocześnie podczas dokonywania kontroli o tym, że każdorazowo istotny jest charakter stosunku prawnego regulowanego umową, który w danej sytuacji może usprawiedliwiać zastosowaną konstrukcję i odejście do typowych reguł wyznaczonych przepisami dyspozytywnymi. W badanej sprawie w ocenie Sądu, przy uwzględnieniu całokształtu ujawnionych okoliczności, zgodzić należało się ze stanowiskiem pozwanej, iż kwestionowany zapis § 2 ust. 4 Regulaminu Oferty Stała Cena nosił cechy omówione wyżej. Przede wszystkim zwrócić należało uwagę, iż przedmiotowe postanowienia kształtowało interesy strony będącej nabywcą energii w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, takimi jak uczciwość i rzetelność kontraktowa. Należało wskazać, iż umożliwiał on tylko i wyłącznie jednej stronie obarczenie drugiej obowiązkiem zapłaty określonego świadczenia w przypadku gdyby doszło do zakończenia kontraktu przed terminem przewidzianym w jego treści. O ile bowiem powód posiadał uprawnienie do obciążania pozwanej analizowaną należnością (nazwaną w umowie (...), o tyle rzeczony kontrakt nie umożliwiał pozwanej wykorzystanie identycznego bądź podobnego mechanizmu w przypadku gdyby zakończenie stosunku obligacyjnego spowodowane zostało przez przedsiębiorstwo zajmujące się sprzedażą energii. Powyższa regulacja prowadziła w istocie rzeczy do zapewnienia wyłącznie powodowi nieuzasadnionych korzyści, czym bezsprzecznie, w sposób rażący, naruszała interes ekonomiczny drugiej strony. Należało bowiem zauważyć, iż gdyby bowiem powód zakończył współpracę z pozwaną przed 31 grudnia 2024 r. czy też przez cały okres umowy nie wykonywał na jej rzecz obowiązku sprzedaży energii, nie byłby zobowiązany, na mocy zapisów analizowanego kontraktu, do uiszczenia na rzecz swojego klienta żadnej szczególnej opłaty, noszącej znamiona kary umownej. W ocenie Sądu stanowiło to klasyczny przykład klauzuli abuzywnej, która została wprost wymieniona w art. 385

(3)pkt 16 k.c. W przepisie tym zostało bowiem określone, że w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności: nakładają wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy. W świetle powyższego należało również zauważyć, iż owo rażące naruszenie interesów kontrahenta było szczególnie widoczne gdy porówna się status obu stron rzeczonej umowy. Z jednej strony przyznawała ona analizowane uprawnienia wyłącznie przedsiębiorstwu energetycznemu, mającemu bardzo duży, jeżeli nie największy udział w sprzedaży energii na polskim rynku, wykluczają identyczne rozwiązanie w stosunku do jego klienta, będącego drobnym przedsiębiorcą, prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą w małym mieście, nie mającym nawet statusu miasta powiatowego. W ocenie Sądu nie sposób było nie zauważyć rzeczonego kontrastu i nierówności w określaniu praw i obowiązków. Podkreślenia wymagało, iż konsument (którego cechy w ramach oceny niniejszej umowy przysługiwały pozwanej) w świetle orzecznictwa (zwłaszcza TSUE) oraz doktryny, ma status strony słabszej, wymagającej większej pomocy ze strony organów władzy sądowniczej. Oczywiście nie ulegało wątpliwości iż rzeczona ochrona nie może prowadzić do wniosków wręcz absurdalnych, uznających go za podmiot pozbawiony fundamentalnych zasad racjonalnego myślenia czy też niemający świadomości w zakresie podstawowych mechanizmów funkcjonowania szeroko rozumianego wolnego rynku. W okolicznościach niniejszej sprawy analizowane postanowienie w ocenie Sądu miało jednak na tyle jednostronny charakter, iż nie sposób było uznać, iż stanowiło wyraz standardowej ochrony interesów stron. Nie bez znaczenia przy rzeczonej ocenie było również to, iż analizowany zapis pozostawał w sprzeczności z zasadami wynikającymi z norm zawartych w ustawie z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 266 ze zm., dalej „PrE”). Oczywiście w tym miejscu podkreślić należało, iż błędnym było powoływanie się przez pozwaną na art. 4j ust. 3a PrE w brzmieniu obowiązującym w dacie wyrokowania. Słusznie bowiem powód podniósł, iż zarówno zawarcie umowy jak i naliczenie kary miały miejsce przed wejście w życie nowelizacji (co nastąpiło 30 listopada 2023 r.), co w świetle art. 46 ustawy nowelizującej (ustawa z dnia 17 sierpnia 2023 r. o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1762 ze zm.)) uniemożliwiało zastosowanie w/w regulacji w przywołanym brzmieniu. W dacie zawierania umowy jak również jej zakończenia analizowany przepis stanowił wyłącznie, iż odbiorca końcowy może wypowiedzieć umowę zawartą na czas oznaczony, na podstawie której przedsiębiorstwo energetyczne dostarcza temu odbiorcy paliwa gazowe lub energię, bez ponoszenia kosztów i odszkodowań innych niż wynikające z treści umowy, składając do przedsiębiorstwa energetycznego pisemne oświadczenie. Warto zauważyć, iż przedmiotowa norma jest wyrazem realizacji przez ustawodawcę tzw. zasady TPA (ang. Third Part Access), czyli dostępu osoby trzeciej do sieci. Na jego podstawie wprowadzono do prawa krajowego zasadę możliwości wyboru sprzedawcy paliw gazowych i energii przez odbiorcę, określając szereg związanych z nią praw i obowiązków stron. Powołany przepis określał, w dacie istotnej dla rozstrzygnięcia, że odbiorca końcowy może wypowiedzieć umowę bez ponoszenia kosztów i odszkodowań innych, niż wynikające z treści umowy, składając pisemne oświadczenie do przedsiębiorstwa energetycznego. W orzecznictwie wskazuje, iż stanowił on zatem normę o charakterze szczególnym, ograniczoną do wypadku wypowiedzenia dokonanego przez odbiorcę, umożliwiającego obciążenie go odszkodowaniem z tytułu rozwiązania umowy (o ile zostanie wprowadzone w niej wprowadzone), która nie podlega wykładni rozszerzającej. Co jednak najistotniejsze, w judykaturze podkreśla się również, iż – przewidziana rzeczoną norma zasada "bezkosztowego" wypowiedzenia umowy i w takim wypadku stoi na przeszkodzie wprowadzeniu obowiązku zapłacenia kary umownej za rozwiązanie umowy, oraz uiszczenia kwoty odpowiadającej cenie za niedostarczoną energię po wypowiedzeniu umowy zawartej na czas oznaczony (tak Wyrok SN z 17.01.2020 r., IV CSK 579/17, OSNC-ZD 2021, nr 3, poz. 32). Wszystko powyższe w ocenie Sądu prowadziło do konkluzji, iż omówione postanowienie umowne należało uznać za niedozwolone i niewiążące dla stron umowy. Wynikało to z tego, iż w sprawie niniejszej zostały łącznie spełnione wszystkie przesłanki ku temu konieczne: umowa została zawarta z podmiotem, do którego stosuje się przepisy dot. konsumenta, kwestionowane postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie z pozwaną, a jednocześnie postanowienie to kształtowało jej prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy oraz nie dotyczyły sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. Abstrahując od powyższego należało zauważyć, iż w okolicznościach niniejszej sprawy roszczenie zgłoszone przez stronę powodową naruszało w ocenie Sądu także zasady współżycia społecznego i stanowiło nadużycie prawa podmiotowego, które zostało ustanowione w umowie (a którego skuteczność została zakwestionowana w świetle poczynionych wyżej rozważań). Mając na uwadze, iż umowa stron była realizowana wyłącznie przez 1 dzień (który nie został w żaden sposób uwzględniony w rozliczeniach – brak było w aktach sprawy informacji czy w tym dniu doszło do sprzedaży energii elektrycznej, a jeżeli tak to w jakiej wysokości), żądanie zapłaty należności stanowiącej 60% przewidywanej do zakupu ilości energii przez okres 3 lat wykraczało nie tylko poza pojęcie odszkodowania, ale jakiejkolwiek racjonalnej i uczciwej rekompensaty. Powód w rzeczywistości, za pośrednictwem zakwestionowanego zapisu, zmierzał do uzyskania od pozwanej znacznej części prognozowanego przychodu za cały okres umowy, bez realizacji swojej części zobowiązania, bądź jej wykonaniu w symbolicznym wręcz zakresie (odpowiadającej (...) części, a więc jednemu dniowi z okresu 3 lat). Takowe działanie, mimo, iż formalnie przewidziane umową, nie tylko znacząco uprzywilejowywało przedsiębiorstwo zajmujące się sprzedażą energii, ale również rażąco krzywdziło jego kontrahenta, nakładając obowiązek zapłaty należności, która w żaden sposób nie odzwierciedlała faktycznie naruszonych interesów. Powyższe nabierało szczególnego wyrazu w kontekście podnoszonych przez stronę pozwaną kwestii związanych ze znacznym wzrostem cen energii elektrycznej w kolejnych latach (w tym już na początku roku 2022 r. z uwagi na zbrojną agresję Federacji Rosyjskiej na Ukrainę) – powód więc nie tylko nie był zobowiązany do sprzedaży pozwanej energii w cenie znacznie poniżej wartości rynkowej (i to przez okres kilku lat), ale miał możliwość jej „zagospodarowania” na rzecz innych podmiotów i tym samym uzyskania o wiele wyższej ceny. Tym samym żądana w treści pozwu należność nie stanowiłaby w przedmiotowych okolicznościach nie tylko wyrównania doznanego uszczerbku (a więc założenia jakie miała spełniać w świetle zapisów umowy), ale doprowadziłaby wręcz do uzyskania dodatkowego świadczenia nieznajdującego faktycznego odzwierciedlenia, kosztem kontrahenta. Wszystkie powyższe rozważania prowadziły do wniosku, iż roszczenie strony powodowej nie było uzasadnione z uwagi na to, iż zapis umowny, który stanowił jego podstawę nie wiązał pozwanej z uwagi na swój abuzywny charakter. Nadto przedmiotowe żądanie pozostawało w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego i stanowiło nadużycie prawa podmiotowego strony powodowej. Dla porządku, w tym miejscu należało odnieść się również do pozostałych zagadnień podniesionych przez pozwaną, a które nie znajdowały uzasadnienia. Przede wszystkim Sąd podzielił stanowisko powoda, iż brak jest podstaw by dochodzona w toku niniejszego procesu kara umowna została zastrzeżona na poczet niewykonania zobowiązania o charakterze pieniężnym. Nie budzi przy tym wątpliwości, że zgodnie z przepisem art. 483 § 1 k.c. można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna). Do przedmiotowo istotnych elementów zastrzeżenia kary umownej zalicza się określenie zobowiązania (albo pojedynczego obowiązku), którego niewykonanie lub nienależyte wykonanie rodzi obowiązek zapłaty kary. Karę umowną strony mogą bowiem zastrzec na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania w ogólności (zobowiązania obligującego dłużnika do świadczenia polegającego na daniu, czynieniu, zaniechaniu lub znoszeniu); mogą też powiązać karę z poszczególnymi przejawami niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (np. zwłoką dłużnika, spełnieniem świadczenia niewłaściwej jakości). W niniejszej sprawie do rozwiązania umowy doszło w skutek zawarcia przez pozwaną umowy sprzedaży energii elektrycznej z innymi podmiotem, w efekcie czego pozwana była nabywcą energii od powoda wyłącznie przez jeden dzień. Nie doszło więc tym samym do rozwiązania umowy z powodu braku regulowania należności za energię elektryczną, co mogłoby dawać podstawy do przyjęcia, że kara umowna w istocie zastrzeżona została za naruszenie zobowiązania o charakterze pieniężnym i świadczyć o sprzeczności takiego zastrzeżenia z art. 483 k.c. oraz nieważności na podstawie art. 58 § 1 k.c. Pozwana miała bowiem naruszyć zobowiązanie polegającej na trwaniu w stosunku umownym przez określony czas, a które to w okolicznościach niniejszej sprawy zostało naruszone wyłącznie poprzez zmianę sprzedawcy. Nieuzasadniony w ocenie Sądu okazał się również zarzut braku wskazania w treści umowy stron w sposób właściwy sposobu określenia wysokości kary umownej, w szczególności jej kształtowania. Podnieść należało, iż strony umowy korzystają ze swobody w oznaczeniu sumy stanowiącej karę umowną (art. 353 1 k.c.), przy czym ich ustalenia muszą być na tyle precyzyjne, aby umożliwiały obiektywne oznaczenie kary. Oznaczenie to, jak wskazał Sąd Najwyższy, nie musi polegać na sztywnym określeniu sumy pieniężnej stanowiącej karę umowną, lecz może nastąpić pośrednio przez wskazanie podstaw jej określenia w taki sposób, by zarówno strony umowy, jak i sąd rozpoznający spór między nimi byli w stanie obliczyć wysokość kary umownej. Kara zastrzeżona przez strony procesu w zawartej umowie te wymagania niewątpliwie spełniała. Nadto, jak zostało to już wyżej wskazane powód przedstawił czytelną metodologię wyliczenia wysokości żądanej kary umownej – pod względem formalnym i rachunkowym, w oderwaniu od merytorycznej zasadności, powyższe spełniało wszystkie wymagania. Dla porządku należało również zauważyć, iż w przypadku ustalenia, iż analizowany zapis miał charakter wiążący, w ocenie Sąd w pełni uzasadnionym były twierdzenia pozwanej o konieczności miarkowania rzeczonej kary. Powyższe wynikało zarówno z tego, iż była ona rażąco wygórowana jak również z faktu braku wykazania szkody poniesionej przez stronę powodową. Szersza analiza przedmiotowy przesłanek została po części dokonana we wcześniejszych fragmentach uzasadnienia i wystarczającym jest w tym miejscu odwołanie się do nich. Podsumowując, w ocenie Sądu cześć z zarzutów podniesionych przez stronę pozwaną okazała się uzasadniona, prowadząc do ustalenia braku związania stron treścią umowy w zakresie w jakim przewidywała ona uprawnienie powoda do domagania się zasądzenia swoistego odszkodowania z tytułu wcześniejszego zakończenia umowy. W związku z tym, na podstawie art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 385 5 k.c. Sąd powództwo oddalił w całości (pkt I wyroku). O kosztach procesu orzeczono w oparciu o art. 98 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Przegrywający sprawę powód powinien zwrócić pozwanej koszty procesu, na które składały się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 5.400 złotych (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych; tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 265) wraz z kwotą 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Łącznie w punkcie II wyroku zasądzono od powoda na rzecz pozwanej kwotę 5.417,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Nadto zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. W związku z powyższym Sąd zasądził od kwoty 5.417,00 złotych odsetki ustawowe za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. SSR Przemysław Kociński

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.