← Polska

I C 1021/21

Sygn. akt I C 1021/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 czerwca 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Tadeusz Bulanda Protokolant: sekr

§ 1

k.c., zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie – poza postanowieniami określającymi główne świadczenia stron – nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zważywszy na treść wskazanego artykułu nie ulega zatem wątpliwości, iż uznanie konkretnej klauzuli umownej za postanowienie niedozwolone wymaga stwierdzenia łącznego wystąpienia wszystkich wymienionych w przepisie przesłanek, tj. kontrolowane postanowienie umowy zawartej z konsumentem (lub wzorca umownego):  nie było postanowieniem uzgodnionym indywidualnie,  nie było postanowieniem w sposób jednoznaczny określającym główne świadczenia stron,  kształtowało prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Paragraf 2 powołanego przepisu wskazuje, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Natomiast § 3 definiuje nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy jako te, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z § 4 powołanego przepisu ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Powódce przysługuje status konsumenta, bowiem przedmiotowy kredyt zaciągnęła celem finansowania wydatków związanych z zakupem nieruchomości, która miała zaspokajać jej potrzeby mieszkaniowe. W dalszej kolejności wskazać należy, że materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania pozwala na przyjęcie, że umowa kredytu zawarta została przez strony przy wykorzystaniu wzoru przygotowanego przez bank, nie była przedmiotem negocjacji, albowiem jej zapisy w żaden sposób nie odbiegają od zapisów innych umów stosowanych przez bank przy udzielaniu kredytów powiązanych z walutą obcą. Powódka mogła podpisać umowę w kształcie zaproponowanym przez bank lub z kredytu zrezygnować. Pozwany nie udowodnił, aby konkretne postanowienia wzorca zostały zmienione w umowie z powódką, a także, aby poza teoretyczną możliwością podjęcia negocjacji przez powódkę, rzeczywiście została stworzona możliwość negocjacji zapisów umowy. Skoro sporna umowa została zawarta przy zastosowaniu standardowego wzorca umownego stosownego przez pozwanego, to postanowienia tej umowy obejmuje domniemanie, iż nie zostały uzgodnione indywidualnie, którego to domniemania pozwany nie wzruszył. Sam wybór określonego produktu oferowanego przez pozwanego w postaci kredytu denominowanego nie świadczy, aby postanowienia umowne były negocjowane przez powódkę. O indywidulanym uzgodnieniu treści umowy można bowiem mówić wtedy, gdy strony wprowadzają do umowy nowe, nieprzewidziane wcześniej przez bank rozwiązania, a więc gdy konsument ma rzeczywisty wpływ na postanowienia umowy. Postanowienia odnoszące się do ryzyka walutowego oraz przeliczeń walutowych (§ 4 ust.1 i 3, § 9 ust. 3 Umowy oraz § 31 i § 46 ust. 1 Regulaminu) należy uznać za postanowienia abuzywne w rozumieniu art.

k.c. Wskazać należy, że postanowienia te określają świadczenia główne w rozumieniu art.

k.c., ponieważ nie tylko samo powiązanie kredytu z walutą obcą, ale również sposób dokonywania przeliczeń walutowych koniecznych do realizacji takiej umowy określa sama istota umowy kredytu powiązanego z walutą obcą. W wyroku TSUE z dnia 20.09.2017 r. w sprawie C-186/16 Trybunał wyodrębnił klauzulę ryzyka walutowego jako niezależną grupę postanowień umowy kredytu, która musi być badana przez sąd meritii w ramach kontroli postanowień wzorca umownego, a zastrzeżony w nim mechanizm podlegać musi ocenie, czy właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku kursu waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. W świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, kredytobiorca-konsument musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej (szeroko rozumianego), ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku zmian kursowych waluty kredytu. W tym obszarze, względem przedsiębiorcy zawierającego umowę z konsumentem, stawiane są wysokie wymagania - nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji - nawet licznych, w tym pozwalających konsumentowi na zrozumienie, że zmiana kursu może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Istotne jest zwrócenie uwagi na powagę zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolności do spłacania kredytu. Wymagana w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej informacja co do tego, że konsekwencje silnej deprecjacji mogą być trudne do udźwignięcia dla konsumenta, nie powinna ograniczać się do ogólnego stwierdzenia o jej wpływie na wysokość zadłużenia czy nawet rat, ale obrazować ów wpływ konkretnymi wyliczeniami w tym uświadamiać, że deprecjacja taka może powodować utratę zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się poważne ryzyko utraty nieruchomości - stanowiącej częstokroć miejsce zamieszkania konsumenta - obciążonej hipoteką zabezpieczającą spłatę kredytu (por. wyroki z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 59, 50, z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, (...) Bank (...), pkt 74-75, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Z.., pkt 34-35, 40, 43, 46, z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, (...), pkt 56, 69, 71, 72, 74, postanowienia z dnia 22 lutego 2018 r. w sprawie C-119/17, (...), O. L. przeciwko (...)., pkt 25 i n. i z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, (...) pkt 34, teza). Odnosząc powyższe do całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności zeznań powódki wskazać należy, iż klauzula ryzyka walutowego nie pozwalała na zrozumienie kredytobiorcom wszelkich konsekwencji finansowych związanych z zawarciem kredytu powiązanego z walutą obcą, w szczególności dotyczących konsekwencji wzrostu kursu waluty na saldo zadłużenia przeliczone na złotówki. Trudno bowiem uznać, mając na uwadze, że strona powodowa nie osiągała dochodów w CHF, że gdyby faktycznie uzmysłowiono jej ryzyko jakie wiąże się z zaciągnięciem kredytu powiązanego z walutą obcą, w szczególności możliwego wpływu wzrostu kursu na saldo zadłużenia przeliczne na złotówki (że może wzrastać mimo regularnej spłaty kredytu), że zdecydowałaby się na zawarcie takiej umowy. Nie sposób uznać, iż powódka rozumiała konsekwencje ekonomiczne możliwego spadku waluty krajowej dla swoich zobowiązań finansowych. Dalej wskazać należy, że przywołane wyżej postanowienia przeliczeniowe zawarte w umowie przyznawały wyłącznie bankowi uprawnienie do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron, przez stosowanie bliżej niesprecyzowanego mechanizmu ustalania kursów walut, które najpierw używane są w celu oznaczenia kwoty kredytu w walucie polskiej, która zostanie udostępniona kredytobiorcy, a następnie do określenia wysokości rat, którymi kredytobiorca spłaca taki kredyt. W przedmiotowej umowie nie znajdują się zapisy dotyczące zasad kształtowania kursów walut przez kredytodawcę. W ocenie Sądu przeciętny konsument, a za takiego należy uznać powódkę, nie był w stanie zrozumieć i zweryfikować na podstawie takiej treści zapisów, jak druga strona umowy kształtuje kursy wymiany walut i jakimi zasadami przy tym się kieruje. Tak właśnie było w przypadku powódki, której pomimo niejasnych zapisów umowy, nie udzielono dodatkowych wyjaśnień, które przybliżałyby stosowany mechanizmu ustalenia kursów na potrzeby wykonania umowy, co wynika z treści jej zeznań. W świetle powyższego należało uznać, że kwestionowane postanowienia umowne nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, prostym i zrozumiałym językiem, ponieważ ich treść nie pozwala na stwierdzenie, w jaki sposób pozwany bank ustala kurs CHF dla celu wykonania umowy kredytu. Stwierdzona niejednoznaczność postanowień przeliczeniowych pozwala na dokonanie przez Sąd oceny, czy przedmiotowe postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art.

§ 1k.c.).

W ugruntowanym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że klauzula pozwalająca na pełną swobodę decyzyjną banku przy kształtowaniu kursu waluty obcej jest klauzulą niedozwoloną, kształtując prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art.

§1k.c.).

Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie z CHF na PLN w chwili wymagalności poszczególnych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Przenosząc to na okoliczności przedmiotowej sprawy, zdaniem Sądu, zastosowane w spornej umowie konstrukcje, pozwalały bankowi arbitralnie wpływać na wyjściowy rozmiar wypłaconego kredytu, a także na wielkość świadczeń należnych mu z tytułu spłaty, co oznacza nadużycie pozycji banku, jako silniejszego kontrahenta umowy. Takie rozwiązania umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy klienta banku, który jako strona słabsza, pozbawiony był realnego wpływu na kształt tych zapisów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, nie publ., z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017, Nr 1, poz. 9; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, nie publ.; z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, nie publ. i z dnia 29 sierpnia 2013 r. I CSK 660/12, nie publ.). Nie miały znaczenia natomiast okoliczności, w jaki sposób bank rzeczywiście stosował abuzywne postanowienia umowne, czy stosowane przez niego tabele kursowe miały charakter zbliżony do rynkowych. Znaczenie miało to, że w umowie nie określono precyzyjnie od czego zależy kurs waluty, dając tym samym bankowi możliwość jednostronnego kształtowania zobowiązania kredytobiorcy. O tym bowiem czy postanowienie jest niedozwolone decydują okoliczności z chwili zawarcia umowy. Nie ma więc znaczenia jak umowa była wykonywa później i jakie kursy bank faktycznie ustalał (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz orzecznictwo TSUE przytoczone w uzasadnieniu tej uchwały). Mając na uwadze powyższe rozważania, w ocenie Sądu, postanowienia dotyczące nieograniczonego ryzyka kursowego oraz przeliczeń kursowych zawarte w przedmiotowej umowie kredytu uznać należało za abuzywne w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Zgodnie z art.

§ 1k.c., niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta.

Co do możliwości uzupełnienia przez sąd powstałej luki po niedozwolonej klauzuli umownej, należy mieć na względzie stanowisko wyrażone przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3 października 2019 roku, C-260/18, który wykluczył uzupełnianie luk w umowie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, w szczególności odwołujących się do zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów i to niezależnie od zgody stron, a także w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. C 212/20, w którym wskazano, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W konsekwencji art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi możliwość uzupełnienia umowy przez zmianę treści owego warunku. Możliwość taka istniałaby tylko w przypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Sąd Najwyższy również opowiedział się za możliwością zastąpienia niedozwolonej klauzuli umownej jedynie wtedy, gdy jej brak naraża konsumenta, przez upadek umowy w całości, na szczególnie niekorzystne skutki, przy czym decydujące w tym zakresie jest zdanie konsumenta (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22 i przywołane tam orzecznictwo). Na niedopuszczalność zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych odsyłających do kursu waluty wynikającego z tabeli bankowej, odesłaniem do kursu średniego waluty obcej ustalanego przez Narodowy Bank Polski, względnie ogólnie pojmowanego „kursu rynkowego”, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę w licznych orzeczeniach (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22; zob. też wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2022 r., II CSKP 163/22, II CSKP 285/22 i II CSKP 382/22, z dnia 20 maja 2022 r., II CSKP 403/22 i z dnia 20 lutego 2023 r., II CSKP 809/22; w nowszym orzecznictwie - np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2023 r., II CSKP 820/23). Przywołać należy w tym miejscu treść jednej z ostatnich uchwał Sądu Najwyższego (III CZP 25/22 z 25 kwietnia 2024 r.), z godnie z treścią której w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. Mając na uwadze powyższe, ugruntowane już orzecznictwo, po wyeliminowaniu z umowy postanowień uznanych za abuzywne, które określają główny przedmiot umowy i niezastąpieniu ich innymi postanowieniami, należało przyjąć i ustalić, że umowa nr (...) nie mogłaby obowiązywać, gdyż nie zawiera elementów istotnych dla tej umowy, tj. określenia świadczenia stron, także w rozumieniu art. 353 1 k.c. Sąd uznając abuzywność klauzul kursowych i przeliczeniowych w ww. umowie orzekł o ustaleniu jej nieważności (pkt I wyroku). Z uwagi na nieważność umowy kredytu, dla ostatecznego rozliczenia stron zastosowanie znalazły przepisy art. 405-410 k.c. Jeżeli w następstwie zastosowania przedstawionych reguł umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna), świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. ( vide: uchwała 7 Sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, Legalis nr 2563899; wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, Legalis nr 1966950 i z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, OSNC zb. dod. 2021/B/20, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, Legalis nr 2532281). Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W myśl zaś art. 410 § 1 i 2 k.c., przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Żądanie powódki o zapłatę przez pozwanego kwot 118 155,18 zł oraz 45 191,43 CHF z tytułu nienależnego świadczenia w postaci spłaty rat kapitałowo-odsetkowych na poczet nieważnych umów było zasadne, jednakże na skutek podniesionego przez bank zarzutu potrącenia, w całości uległa umorzeniu mniejsza od kwoty kredytu (roszczenie powódki w łącznej wysokości 317 078,82 zł przeliczone na PLN po kursie średnim NBP z dnia 27 marca 2024 r. w stosunku do wypłaconej powódce kwoty kredytu w wysokości 317 717,64 zł) wierzytelność powódki. Zgodnie z art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej (§ 2). Przesłankami potrącenia są wzajemność wierzytelności, jednorodzajowość wierzytelności, wymagalność wierzytelności potrącającego, zaskarżalność wierzytelności potrącającego. Skoro przedmiotowa umowa kredytu została uznana za nieważną, spełnione przez powódkę i poprzednika prawnego pozwanego świadczenia stały się świadczeniami nienależnymi, a zatem strony winny zwrócić sobie to co świadczyły w wyniku uznanej za nieważną umowy. Samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego przysługującego zubożonemu, a zatem oba świadczenia nienależne są już wymagalne. Niezależnie od powyższego, ze stanowiska pozwanego nie wynikało, aby roszczenie powódki o zwrot uiszczonej przez nią składki tytułem ubezpieczenia niskiego wkładu własnego również było objęte zarzutem potrącenia, a w konsekwencji należało je uwzględnić. Podkreślić trzeba, że zabezpieczenie w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego było narzucone przez stronę pozwaną jako warunek zawarcia umowy kredytu. Ponadto postanowienia umowy dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Brak rzetelnej informacji co do funkcji, mechanizmu działania, czy alternatywnych metod zabezpieczenia, stanowił działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami ze strony banku i rażąco naruszał interesy konsumenta, który dysponując (ewentualnie) innymi sposobami zabezpieczenia, pozostawał przy ubezpieczeniu niskiego wkładu własnego, które było najbardziej korzystne z punktu widzenia banku. Powódce nie została udzielona informacja o treści stosunku ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, a w szczególności o treści ogólnych warunków ubezpieczenia umożliwiająca jej uzyskanie wiedzy, jaki był rzeczywisty zakres ochrony ubezpieczeniowej, jakie wypadki są objęte ta ochroną oraz jakie są ewentualne wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela. Kredytobiorca nie wiedział ile ochrona ubezpieczeniowa będzie trwała. Okres ubezpieczenia nie był uzależniony od tempa spłaty kredytu przez kredytobiorcę, lecz bank instrumentalnie wyznaczył ochronę ubezpieczeniową na czas 60 miesięcy, przy czym brak było regulacji odnośnie możliwości zwrotu niewykorzystanej składki w przypadku spłaty kapitału w wysokości wymaganego wkładu własnego przed upływem opłaconego okresu ubezpieczeniowego. Nie wiadomo było jakie inne zdarzenia, poza spłatą kapitału w wymaganej wysokości, mogą prowadzić do zakończenia ubezpieczenia, odpadnięcia obowiązku ochrony ubezpieczeniowej. Brak tych wszystkich informacji, z jednej strony pozwalał bankowi na podejmowanie dowolnych decyzji co do kontynuacji ubezpieczenia niskiego wkładu własnego oraz wysokości jego kosztów, a po drugie uniemożliwiał konsumentowi zweryfikowanie pobieranej od niego kwoty tytułem kosztu ubezpieczenia oraz pełne rozeznanie w warunkach ubezpieczenia, za które płaci. Obowiązki i uprawnienia stron przy realizacji zabezpieczenia w postaci ubezpieczenia niskiego stanu zostały ukształtowane w taki sposób, że cały ekonomiczny ciężar uzyskania i realizacji tego zabezpieczenia ponosi konsument. Treść postanowienia wykluczała ekwiwalentność świadczeń stron przy realizacji przyjętego zabezpieczenia. Nie jest uczciwym sposobem ukształtowania praw i obowiązków stron umowy narzucenie kredytobiorcy obowiązku poniesienia całości kosztów zabezpieczenia wykonania przez niego umowy w sytuacji gdy w ekonomicznym interesie obu stron jest pozyskanie i utrzymanie zabezpieczenia gwarantującego zawarcie i wykonanie umowy kredytu. Poniesienie całości kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu przez konsumenta stawia go w niekorzystnej sytuacji, więc nie mogło być wątpliwości, co do rażącego charakteru naruszenia jego interesów. W ocenie Sądu naruszeniem dobrych obyczajów było już samo zaniechanie zapoznania kredytobiorcy ze skutkami zawarcia umowy ubezpieczenia, którą w całości finansował. Jedynym beneficjentem ubezpieczenia pozostawał pozwany, który jako ubezpieczony uzyskał pewne, łatwe i szybkie w realizacji zabezpieczenie płatności kredytu w sytuacji niewypłacalności powódki. W świetle powyższego należało zasądzić od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2 377,74 zł tytułem uiszczonych przez nią składek ubezpieczenia wkładu własnego. O odsetkach od zasądzonej kwoty Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. zasądzając odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 2 marca 2024 r., tj. od dnia następującego po dniu, w którym pozwanemu doręczony został odpis modyfikacji powództwa, do dnia zapłaty, natomiast w pozostałym zakresie roszczenie odsetkowe podlegało oddaleniu. Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w punktach I-III wyroku. O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 100 zd. 2 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone, jednakże Sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Mając na względzie zakres uwzględnionych żądań, w tym przede wszystkim, że główna oś sporu skupiająca się wokół stwierdzenie, czy istnieje stosunek prawny wynikający z Umowy, rozstrzygnięta została na korzyść powódki. Podkreślić trzeba również, że dopiero podniesiony przez pozwanego w końcowej fazie procesu ewentualny zarzut potrącenia skutkował tym, że na rzecz powódki nie została zasądzona w całości kwota dochodzonego przez nią roszczenia. W konsekwencji, okoliczności te przemawiają za obciążeniem w całości pozwanego obowiązkiem zwrotu poniesionych przez powódkę kosztów procesu, na które składały się: opłata od pozwu (1 000 zł), koszty zastępstwa procesowego w wysokości 10 800 zł ustalone w oparciu o stawkę minimalną wynikającą z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, opłata od wniosku o udzielenie zabezpieczenia (100 zł) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł). Od kwoty tej zasądzono odsetki ustawowe za opóźnienie na podstawie art. 98 §1 1 k.p.c.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.