← Polska

I C 233/24

Sygn. akt I C 233/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 czerwca 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Tadeusz Bulanda Protokolant: sekre

§ 1i 2 k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne), nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, a przy tym jeżeli dane postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Wziąć należy pod uwagę także treść art. 22 1 k.c., zgodnie z którym za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Przyjąć należy, że zawierając Umowę kredytu, której dotyczy niniejsze postępowanie, M. M.

(1)działała jako konsument, bowiem z umowy kredytu i zeznań pozwanej jednoznacznie wynika, że kredyt nie miał służyć działalności gospodarczej kredytobiorczyni. W dacie zawarcia Umowy pozwana nie prowadziła działalności gospodarczej, a środki z kredytu miały zostać i zostały przeznaczone na zakup nieruchomości. Podnoszone przez powoda okoliczności, że pozwana w późniejszym czasie wynajmowała kredytowaną nieruchomość, nie ma wpływu na ocenę statusu pozwanej jako konsumenta w dacie zawierania spornej Umowy kredytu. W tym miejscu wskazać należy, że dla przyznania podmiotowi statusu konsumenta istotne jest by przesłanki uznania go za konsumenta były spełnione w chwili dokonywania czynności. Późniejsze zmiany przeznaczenia nabytego dobra lub usługi nie powinny z reguły prowadzić do zmiany raz przyjętego ustalenia (tak też Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 9 lutego 2012 r., w sprawie V ACa 96/12, LEX nr 1212466). W wyroku z dnia 18 września 2019 r., IV CSK 334/18 (LEX nr 2745525) Sąd Najwyższy podkreślił, że osoba fizyczna zarządzająca swoim majątkiem przez inwestowanie posiadanych środków finansowych (oszczędności) w nabywanie przykładowo akcji, udziałów w spółkach kapitałowych, obligacji, jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych w celu niezwiązanym bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową jest konsumentem, o ile jej działaniom nie można przypisać cech działalności gospodarczej lub zawodowej związanej bezpośrednio z inwestowaniem na rynkach finansowych. Podobnie przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 lipca 2019 r., I CSK 587/17 (LEX nr 2727474). Zatem jeżeli inwestowanie środków na giełdzie w celu osiągnięcia korzyści nie wyklucza statusu konsumenta, to także zakup lokalu, również w celu inwestycyjnym, o ile nie zostanie zakwalifikowany jako działalność gospodarcza, nie pozbawia pozwanego statusu konsumenta. Nie można bowiem oczekiwać, że osoba nieprowadząca działalności gospodarczej pozbawiona zostałaby możliwości pomnażania swoich środków finansowych i działanie w tym celu miałoby skutkować pozbawieniem ochrony należnej konsumentowi. W dalszej kolejności wskazać należy, że materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania pozwala na przyjęcie, że umowa kredytu zawarta została przez strony przy wykorzystaniu wzoru przygotowanego przez bank, nie była przedmiotem negocjacji, albowiem jej zapisy w żaden sposób nie odbiegają od zapisów innych umów stosowanych przez bank przy udzielaniu kredytów powiązanych z walutą obcą. Pozwana mogła podpisać umowę w kształcie zaproponowanym przez bank lub z kredytu zrezygnować. Powód nie udowodnił, aby konkretne postanowienia wzorca zostały zmienione w umowie z pozwaną, a także, aby poza teoretyczną możliwością podjęcia negocjacji przez pozwaną, rzeczywiście została stworzona możliwość negocjacji zapisów umowy. Skoro sporna umowa została zawarta przy zastosowaniu standardowego wzorca umownego stosownego przez powoda, to postanowienia tej umowy obejmuje domniemanie, iż nie zostały uzgodnione indywidualnie, którego to domniemania powód nie wzruszył. Sam wybór określonego produktu oferowanego przez powoda w postaci kredytu indeksowanego nie świadczy, aby postanowienia umowne były negocjowane przez pozwaną. O indywidulanym uzgodnieniu treści umowy można bowiem mówić wtedy, gdy strony wprowadzają do umowy nowe, nieprzewidziane wcześniej przez bank rozwiązania, a więc gdy konsument ma rzeczywisty wpływ na postanowienia umowy. W wyroku TSUE z dnia 20.09.2017 r. w sprawie C-186/16 Trybunał wyodrębnił klauzulę ryzyka walutowego jako niezależną grupę postanowień umowy kredytu, która musi być badana przez sąd meritii w ramach kontroli postanowień wzorca umownego, a zastrzeżony w nim mechanizm podlegać musi ocenie, czy właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku kursu waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. W świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, kredytobiorca-konsument musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej (szeroko rozumianego), ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku zmian kursowych waluty kredytu. W tym obszarze, względem przedsiębiorcy zawierającego umowę z konsumentem, stawiane są wysokie wymagania - nie wystarczy przekazywanie konsumentowi informacji - nawet licznych, w tym pozwalających konsumentowi na zrozumienie, że zmiana kursu może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Istotne jest zwrócenie uwagi na powagę zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolności do spłacania kredytu. Wymagana w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej informacja co do tego, że konsekwencje silnej deprecjacji mogą być trudne do udźwignięcia dla konsumenta, nie powinna ograniczać się do ogólnego stwierdzenia o jej wpływie na wysokość zadłużenia czy nawet rat, ale obrazować ów wpływ konkretnymi wyliczeniami w tym uświadamiać, że deprecjacja taka może powodować utratę zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się poważne ryzyko utraty nieruchomości - stanowiącej częstokroć miejsce zamieszkania konsumenta - obciążonej hipoteką zabezpieczającą spłatę kredytu (por. wyroki z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 59, 50, z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, (...) i (...), pkt 74-75, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...)., pkt 34-35, 40, 43, 46, z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, (...), pkt 56, 69, 71, 72, 74, postanowienia z dnia 22 lutego 2018 r. w sprawie C-119/17, (...), O. L. przeciwko (...)., pkt 25 i n. i z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, (...), pkt 34, teza). Odnosząc powyższe do całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności zeznań pozwanej wskazać należy, iż klauzula ryzyka walutowego nie pozwalała na zrozumienie kredytobiorcy wszelkich konsekwencji finansowych związanych z zawarciem kredytu powiązanego z walutą obcą, w szczególności dotyczących konsekwencji wzrostu kursu waluty na saldo zadłużenia przeliczone na złotówki. Trudno bowiem uznać, mając na uwadze, że strona pozwana nie osiągała dochodów w CHF, że gdyby faktycznie uzmysłowiono jej ryzyko jakie wiąże się z zaciągnięciem kredytu powiązanego z walutą obcą, w szczególności możliwego wpływu wzrostu kursu na saldo zadłużenia przeliczne na złotówki (że może wzrastać mimo regularnej spłaty kredytu), że zdecydowałaby się na zawarcie takiej umowy. Nie sposób uznać, iż pozwana rozumiała konsekwencje ekonomiczne możliwego spadku waluty krajowej dla swoich zobowiązań finansowych. Dalej wskazać należy, że przywołane wyżej postanowienia przeliczeniowe zawarte w umowie przyznawały wyłącznie bankowi uprawnienie do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron, przez stosowanie bliżej niesprecyzowanego mechanizmu ustalania kursów walut, które najpierw używane są w celu oznaczenia kwoty kredytu w walucie polskiej, która zostanie udostępniona kredytobiorcy, a następnie do określenia wysokości rat, którymi kredytobiorca spłaca taki kredyt. W przedmiotowej umowie nie znajdują się zapisy dotyczące zasad kształtowania kursów walut przez kredytodawcę. W ocenie Sądu przeciętny konsument, a za takiego należy uznać pozwaną, nie był w stanie zrozumieć i zweryfikować na podstawie takiej treści zapisów, jak druga strona umowy kształtuje kursy wymiany walut i jakimi zasadami przy tym się kieruje. Tak właśnie było w przypadku pozwanej, której pomimo niejasnych zapisów umowy, nie udzielono dodatkowych wyjaśnień, które przybliżałyby stosowany mechanizmu ustalenia kursów na potrzeby wykonania umowy, co wynika z treści jej zeznań. W świetle powyższego należało uznać, że kwestionowane postanowienia umowne nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, prostym i zrozumiałym językiem, ponieważ ich treść nie pozwala na stwierdzenie, w jaki sposób pozwany bank ustala kurs CHF dla celu wykonania umowy kredytu. Stwierdzona niejednoznaczność postanowień przeliczeniowych pozwala na dokonanie przez Sąd oceny, czy przedmiotowe postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art.

§ 1k.c.).

W ugruntowanym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że klauzula pozwalająca na pełną swobodę decyzyjną banku przy kształtowaniu kursu waluty obcej jest klauzulą niedozwoloną, kształtując prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art.

§1k.c.).

Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie z CHF na PLN w chwili wymagalności poszczególnych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Przenosząc to na okoliczności przedmiotowej sprawy, zdaniem Sądu, zastosowane w spornej umowie konstrukcje, pozwalały bankowi arbitralnie wpływać na wyjściowy rozmiar wypłaconego kredytu, a także na wielkość świadczeń należnych mu z tytułu spłaty, co oznacza nadużycie pozycji banku, jako silniejszego kontrahenta umowy. Takie rozwiązania umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy klienta banku, który jako strona słabsza, pozbawiony był realnego wpływu na kształt tych zapisów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, nie publ., z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017, Nr 1, poz. 9; z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14, nie publ.; z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, nie publ. i z dnia 29 sierpnia 2013 r. I CSK 660/12, nie publ.). Nie miały znaczenia natomiast okoliczności, w jaki sposób bank rzeczywiście stosował abuzywne postanowienia umowne, czy stosowane przez niego tabele kursowe miały charakter zbliżony do rynkowych. Znaczenie miało to, że w umowie nie określono precyzyjnie od czego zależy kurs waluty, dając tym samym bankowi możliwość jednostronnego kształtowania zobowiązania kredytobiorcy. O tym bowiem czy postanowienie jest niedozwolone decydują okoliczności z chwili zawarcia umowy. Nie ma więc znaczenia jak umowa była wykonywa później i jakie kursy bank faktycznie ustalał (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz orzecznictwo TSUE przytoczone w uzasadnieniu tej uchwały). Mając na uwadze powyższe rozważania, w ocenie Sądu, postanowienia dotyczące nieograniczonego ryzyka kursowego oraz przeliczeń kursowych zawarte w przedmiotowej umowie kredytu uznać należało za abuzywne w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Zgodnie z art.

§ 1k.c., niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta.

Co do możliwości uzupełnienia przez sąd powstałej luki po niedozwolonej klauzuli umownej, należy mieć na względzie stanowisko wyrażone przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3 października 2019 roku, C-260/18, który wykluczył uzupełnianie luk w umowie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, w szczególności odwołujących się do zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów i to niezależnie od zgody stron, a także w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. C 212/20, w którym wskazano, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W konsekwencji art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi możliwość uzupełnienia umowy przez zmianę treści owego warunku. Możliwość taka istniałaby tylko w przypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Sąd Najwyższy również opowiedział się za możliwością zastąpienia niedozwolonej klauzuli umownej jedynie wtedy, gdy jej brak naraża konsumenta, przez upadek umowy w całości, na szczególnie niekorzystne skutki, przy czym decydujące w tym zakresie jest zdanie konsumenta (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22 i przywołane tam orzecznictwo). Na niedopuszczalność zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych odsyłających do kursu waluty wynikającego z tabeli bankowej, odesłaniem do kursu średniego waluty obcej ustalanego przez Narodowy Bank Polski, względnie ogólnie pojmowanego „kursu rynkowego”, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę w licznych orzeczeniach (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22; zob. też wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2022 r., II CSKP 163/22, II CSKP 285/22 i II CSKP 382/22, z dnia 20 maja 2022 r., II CSKP 403/22 i z dnia 20 lutego 2023 r., II CSKP 809/22; w nowszym orzecznictwie - np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2023 r., II CSKP 820/23). Przywołać należy w tym miejscu treść jednej z ostatnich uchwał Sądu Najwyższego (III CZP 25/22 z 25 kwietnia 2024 r.), z godnie z treścią której w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. Mając na uwadze powyższe, ugruntowane już orzecznictwo, po wyeliminowaniu z umowy postanowień uznanych za abuzywne, które określają główny przedmiot umowy i niezastąpieniu ich innymi postanowieniami, należało przyjąć i ustalić, że umowa nr (...) nie mogłaby obowiązywać, gdyż nie zawiera elementów istotnych dla tej umowy, tj. określenia świadczenia stron, także w rozumieniu art. 353 1 k.c. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd uznał, że wypowiedzenie umowy dokonane pismem z dnia 28 września 2016 r. nie było skuteczne, bowiem na skutek usunięcia z umowy klauzuli indeksacyjnej brak było podstaw do przyjęcia założenia uzasadniającego wypowiedzenie, że istnieje po stronie pozwanej wyrażona w CHF zaległość w spłacie kredytu (wskazana w wypowiedzeniu kwota 13 736,63 CHF), a w tej sytuacji nie mogło dojść do postawienia w stan natychmiastowej wymagalności wyrażonego w zadłużenia, przeliczonego następnie na dochodzoną pozwem kwotę 1 887 512,94 zł. Mając powyższe na uwadze brak było podstaw do uwzględnienie roszczenia głównego. Niemniej jednak pismem z dnia 28 grudnia 2021 r. powód zgłosił żądanie ewentualne, wnosząc o zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kwoty 1 037 681,92 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia doręczenia tego pisma do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za korzystanie z kapitału obejmujące wypłacony kapitał w wysokości 622 000 zł oraz wynagrodzenie za korzystanie z kapitału za okres od dnia udostępnienia kapitału do dnia wyliczenia w wysokości 415 681,92 zł. Nieważność umowy kredytu ex tunc oznacza, że wszystkie świadczenia spełnione na jej podstawie stanowią świadczenia nienależne podlegające zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. Jeżeli bowiem w następstwie zastosowania przedstawionych reguł umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna), świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. (vide: uchwała 7 Sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, Legalis nr 2563899; wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, Legalis nr 1966950 i z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, OSNC zb. dod. 2021/B/20, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, Legalis nr 2532281). Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W myśl zaś art. 410 § 1 i 2 k.c., przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Powód wypłacił stronie pozwanej z tytułu umowy nr (...) łącznie kwotę 622 000 zł, a zatem należność w tej wysokości należało zasądzić na rzecz powoda od M. M.

(1), której kredyt został wypłacony. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego stanowi roszczenie bezterminowe, a zatem staje się wymagalne po wezwaniu do zapłaty (art. 455 k.c.). Wezwanie to nastąpiło z chwilą doręczenia pozwanemu pisma procesowego pełnomocnika banku z dnia 28 grudnia 2021 r., które zawierało precyzyjnie sformułowane żądanie wynikające z nieważności umowy, a odpis tego pisma został doręczony pełnomocnikowi pozwanej w dniu 20 stycznia 2022 r. (k. 876), co oznacza, że strona pozwana popadła w opóźnienie z dniem następnym, tj. 21 stycznia 2022 r. i od tej daty na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. zostały zasądzone odsetki ustawowe za opóźnienie. Roszczenie ewentualne w pozostałym zakresie zostało oddalone, tj. w zakresie obejmującym żądanie zasądzenia należności z tytułu tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału banku przez kredytobiorcę. Uwzględnienie tego roszczenia prowadziłoby do restytucji mocy wiążącej umowy, która została przesłankowo uznana za nieważną, a przede wszystkim byłoby sprzeczne z celem, do którego osiągnięcia został uchwalony art.

§ 1k.c., mający implementować art.

6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG. Celem tych przepisów jest ochrona konsumentów przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi (nieuczciwymi warunkami umownymi). Cel ten jest osiągany przez regulacje, które wyłączają związanie konsumentów niedozwolonymi postanowieniami umownymi, a także zniechęcają przedsiębiorców do stosowania tego rodzaju postanowień. Natomiast dopuszczenie możliwości dochodzenia wynagrodzenia za korzystanie z kapitału oznaczałoby, że przedsiębiorca może osiągnąć korzyść dzięki temu, że stosuje niedozwolone postanowienia umowne. W takiej sytuacji nie sposób mówić o zniechęceniu przedsiębiorcy do posługiwania się nieuczciwymi warunkami umownymi. Jednocześnie konsument byłby zniechęcony do dochodzenia swoich praw z obawy przed możliwymi roszczeniami przedsiębiorcy o nieznanej wysokości. Stanowisko to zostało potwierdzone w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 czerwca 2023 r., C-520/21 (A. S. przeciwko Bankowi (...). SA., LEX nr 3568733), który stwierdził, że w razie nieważności umowy kredytu wynikającej z zawarcia w jej treści nieuczciwych warunków umownych, bank nie może żądać od konsumenta jakiejkolwiek rekompensaty wykraczającej poza zwrot wypłaconego kapitału i odsetki za opóźnienie (pkt 84). Wskazanie na kwotę "wypłaconego kapitału" oznacza, że chodzi zatem o kapitał kredytu w wysokości nominalnej. Co więcej, Trybunał rozróżnia czerpanie korzyści gospodarczych za zachowanie niezgodne z prawem od odszkodowania za niedogodności wywołane tym zachowaniem (pkt 81). Skoro te pojęcia nie są tożsame to uzasadniony jest wniosek, że przez "korzyści gospodarcze" należy rozumieć wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Stanowisko to znalazło dalsze potwierdzenie w kolejnym orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości, a konkretnie w postanowieniu z dnia 11 grudnia 2023 r., C-756/22, Bank ( Bank (...) S.A. Przeciwko (...) i (...), LEX nr 3644267), Trybunał wskazał, że sprzeczne z przepisami dyrektywy 93/13 byłoby uprawnienie banku, zgodnie z którym ma on prawo żądać od konsumenta zwrotu "kwot innych niż kapitał wpłacony na poczet wykonania tej umowy oraz ustawowe odsetki za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty". Mając powyższe na uwadze, skoro brak było podstaw do uwzględnienie roszczenia głównego, a roszczenie ewentualne podlegało częściowemu uwzględnieniu i oddaleniu w dalszym zakresie, Sąd orzekł jak w punktach I-III wyroku. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zdanie 1 k.p.c. zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielnia kosztów procesu, w myśl której strony powinny ponieść jego koszty w takim stopniu, w jakim przegrały sprawę. Wartość przedmiotu sporu w sprawie wynosiła 1 887 512,94 zł, a więc powód wygrał w 32% (zasądzone 622 000 zł z 1 887 512,94 zł), a pozwana w 68%. Na koszty strony powodowej złożył się: kwota 23 594 zł uiszczona tytułem opłaty sądowej od pozwu, kwota 10 800 zł stanowiąca wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika ustalone w oparciu o stawkę wynikającą z § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, kwota 6 410,90 zł uiszczonych przez powoda na poczet wynagrodzenia biegłego, kwota 137,76 zł poniesionych kosztów sporządzenia odpisów notarialnie poświadczonych oraz kwota 17 zł uiszczona tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, tj. łącznie kwota 40959,66 zł. Na koszty poniesione przez pozwaną składały się kwoty związane z kosztami zastępstwa procesowego, tj. kwota 10 800 zł obejmująca wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika ustalone w oparciu o stawkę minimalną wynikającą z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, 1 000 zł uiszczonych przez pozwaną na poczet wynagrodzenia biegłego oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, tj. łącznie kwota 11 817 zł. Łącznie koszty poniesione przez obie strony wynosiły 52 776,66 zł. Mając na uwadze proporcję, w jakiej strony wygrały niniejszy proces, pozwana powinna zostać obciążona 32% kosztów, tj. kwotą 16 888,53 zł (52 776,66 zł x 32%). Pozwana poniosła koszty w wysokości 11 817 zł, zatem powinna zwrócić powodowi kwotę 5 071,53zł (16 888,53 zł minus 11 817 zł). Odsetki od tej kwoty zasądzono na podstawie art. 98 §1 1 k.p.c. W punkcie V wyroku Sąd nakazał wypłacić M. M.

(1)kwotę 18,84 zł tytułem zwrotu niewykorzystanej części zaliczki na poczet wynagrodzenia dla biegłego, czego podstawę stanowił art. 80 ust. 1 w zw. z art. 84 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005 r. (tj. Dz.U. z 2023 r. poz. 1144).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.