← Polska

I1 C 91/23

Sygn. akt: I1 C 91/23 upr WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 kwietnia 2023 r. Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny Sekcja d/s Rozpoznawanych w Postępowaniu Uproszczonym w składzie nas

§ 1k.c.

oraz art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Na mocy natomiast art.

§ 1k.c.

o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody. Z treści art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wynika, iż w obowiązkowych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej odszkodowanie wypłaca się w granicach odpowiedzialności cywilnej podmiotów objętych ubezpieczeniem, nie wyżej jednak niż do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej w umowie. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne znaczenie miały także przepisy art. 361 § 2 k.c., zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz art. 363 § 1 k.c., który stanowi, że co do zasady naprawienie szkody winno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, przy czym gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Zgodnie z wytycznymi zawartymi w wyroku kasatoryjnym Sąd dokonał ustaleń co do zasadności wynajmowania pojazdu zastępczego przez okres wskazany w pozwie oraz co do tego, czy powód podejmował działania w sprawie zakupu nowego pojazdu. Jak słusznie zauważył Sąd II instancji odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego poniesione przez poszkodowanego w okresie niezbędnym do nabycia innego pojazdu mechanicznego, jeżeli odszkodowanie ustalone zostało w wysokości odpowiadającej różnicy pomiędzy wartością pojazdu mechanicznego sprzed zdarzenia powodującego szkodę, a wartością pojazdu w stanie uszkodzonym, którego naprawa okazała się niemożliwa lub nieopłacalna (tzw. szkoda całkowita) (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2013 r., III CZP 76/13, L.). Z zebranego materiału dowodowego wynika, że szkoda została pozwanemu zgłoszona w dniu 14 listopada 2020r. W dniu 17 listopada 2020r. ubezpieczyciel przeprowadził oględziny pojazdu. Tego samego dnia pozwany zawiadomił powoda o charakterze szkody, przedstawił mu kalkulację naprawy oraz wycenę wraku, a także przesłał mu informację o możliwości wynajmu pojazdu zastępczego w firmie współpracującej z ubezpieczycielem. Zgodnie z kalkulacją pozwanego szkoda wynosiła 21.087,16 zł i znacznie przekraczała wartość pojazdu powoda w stanie nieuszkodzonym (7.110 zł brutto), stąd szkoda została uznana za całkowitą. Należy mieć jednak na względzie, że dopiero w dniu 11 stycznia 2021r. ubezpieczyciel wypłacił powodowi należne odszkodowania za szkodę w kwocie 5.490 zł. Przyznane odszkodowanie stanowiło różnicę pomiędzy wartością samochodu przed szkodą (7.110 zł) a wartością wraku (1.620 zł). Z zeznań powoda wynika, że nowy samochód zakupił on już po wypłacie odszkodowania. Po otrzymaniu odszkodowania sprzedał również wrak pojazdu. R. D. wskazał, że motywem sprzedaży wraku był brak pieniędzy. Oznacza to, że nie miał wystarczających środków własnych, aby nabyć nowy pojazd. Wcześniejsza sprzedaż wraku, którego wartość wynosiła niewiele ponad półtora tysiąca, bez zaangażowania środków własnych, nie pozwoliłaby na zakup nowego pojazdu. Dopiero sprzedaż wraku i wypłata odszkodowania pozwoliły mu na zastąpienie zniszczonego przedmiotu majątkowego. Skoro odszkodowanie wypłacono w dniu 11 stycznia 2021 roku, to dopiero od tej daty poszkodowany mógł czynić starania o zakup nowego auta, dysponując całą kwotą pozwalającą na pokrycie ceny. Zatem, to od daty wypłaty odszkodowania należy liczyć czas niezbędny na sprzedaż wraku tj. wskazywane przez ubezpieczyciela 7 dni na czynności związane z organizacją sprzedaży. Samo zbycie wraku nawet dokonane bez zbędnej zwłoki w przypadku powoda (tj. po uzyskaniu informacji o charakterze szkody) nie pozwoliłoby na zakup nowego auta, skoro ubezpieczyciel opóźniał się z wypłatą odszkodowania za szkodę całkowitą. Dlatego też wskazany przez powoda okres najmu pojazdu zastępczego należało uznać za uzasadniony. Nie ulega jednocześnie wątpliwości – w świetle zeznań powoda – że pojazd zastępczy był mu niezbędny. R. D. zeznał bowiem, że codziennie dojeżdża do pracy z miejsca zamieszkania (G. – O.) do pracy (L.), a dojazd za pomocą środków komunikacji publicznej wymagałby kilku przesiadek. Kolejną kwestią – jaką należało rozważyć zgodnie z wytycznymi Sądu II instancji – była kwestia złożonej przez pozwanego propozycji wynajęcia auta zastępczego i jej znaczenie w kontekście obowiązku poszkodowanego do minimalizacji szkody. W uchwale z dnia 24 sierpnia 2017r. SN wskazał, że wydatki na najem pojazdu zastępczego poniesione przez poszkodowanego, przekraczające koszty zaproponowanego przez ubezpieczyciela skorzystania z takiego pojazdu są objęte odpowiedzialnością z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, jeżeli ich poniesienie było celowe i ekonomicznie uzasadnione (por. uchwała SN z dnia 24 sierpnia 2017 r. III CZP 20/17, L.). W niniejszym przypadku należało mieć na względzie, że poszkodowany wynajął pojazd zastępczy jeszcze przed uzyskaniem informacji od ubezpieczyciela o akceptowanych przez niego stawkach pojazdu zastępczego. Umowa najmu została zawarta przez powoda w dniu 14 listopada 2020r., podczas gdy informację o możliwości zawarcia umowy najmu z podmiotem współpracującym z ubezpieczycielem przesłano powodowi w dniu 17 listopada 2020r. Zdaniem Sądu w sytuacji, w której znalazł się poszkodowany, usprawiedliwione było skorzystanie przez niego z wynajmu oferowanego przez inny podmiot. Z treści umowy wynika, że powód zamieszkiwał w dacie kolizji w L., zaś do kolizji doszło w G., gdzie pracował. Powód znajdował się zatem kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zamieszkania. Znalazł się zatem w sytuacji, w której niezwłocznie potrzebował pojazdu zastępczego, żeby móc wrócić do domu. Ze zdjęć przedstawiających stan pojazdu po zdarzeniu, znajdujących się w aktach szkody, jednoznacznie wynika, że pojazd powoda nie nadawał się do dalszej jazdy. Powód zmuszony okolicznościami sam poszukiwał możliwości wynajęcia pojazdu zastępczego. W takim wypadku usprawiedliwione było przyjęcie przez niego oferty najmu zastępczego zaoferowanego przez firmę oferującą usługi w zakresie holowania. Zdaniem Sądu we wskazanych okolicznościach zrozumiałe jest, że poszkodowany przed zawarciem umowy najmu zastępczego nie skontaktował się najpierw z ubezpieczycielem celem ustalenia, czy ubezpieczyciel może podstawić inny pojazd zastępczy. Podkreślić także należy, iż z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby przy zgłoszeniu szkody (14 listopada 2020r.) powód został poinformowany o możliwości wynajęcia auta zastępczego w firmie współpracującej z ubezpieczycielem. W konsekwencji - w ocenie Sądu - brak podstaw do tego, aby uznać, że zachowanie poszkodowanego było nieprawidłowe i naruszało art. 354 § 2 k.c. Nieuzasadnione i zbyt daleko idące byłoby wymaganie, ażeby w sytuacji opisanej powyżej, poszkodowany rozwiązał zawartą już z innymi podmiotem umowę najmu pojazdu zastępczego. Strona pozwana nie wykazała zatem, że poszkodowany naruszył art. 354 § 2 k.c. Wyjaśnić przy tym należy, że ciężar dowodu naruszenia przez poszkodowanego obowiązku minimalizacji szkody spoczywa na obowiązanym do naprawienia szkody – czyli na ubezpieczycielu. To bowiem strona pozwana z faktu tego wyciąga korzystne dla siebie skutki. Tymczasem, w niniejszym przypadku, mimo formułowania zarzutów odnośnie naruszenia przez powoda obowiązku minimalizacji szkody, pełnomocnik pozwanego nie stawił się na rozprawie, na której Sąd dopuścił dowód z uzupełniającej przesłuchania powoda i nie zdołał wykazać, że ten naruszył obowiązek minimalizacji szkody, w oparciu o dowód z przesłuchania powoda. Reasumując, na podstawie art. 822 § 1 i 4 k.c. i art.

§ 1k.c.

oraz art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6.761,47 zł stanowiącą różnicę pomiędzy kosztem najmu wynikającym z faktury a kwotą wypłaconą przez pozwanego. Na mocy art. 481 k.c. Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 11.212,55 zł od dnia wniesienia pozwu tj. od dnia 23 kwietnia 2021r. do dnia zapłaty. Zważyć bowiem należy, iż szkoda została pozwanemu zgłoszona już w trakcie postępowania likwidacyjnego i roszczenie stało się wymagalne w terminie 30 dni od zgłoszenia roszczenia. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy w całości obciążył nimi pozwanego jako stronę przegrywającą niniejszy spór. Jednocześnie szczegółowe wyliczenie kosztów Sąd powierzył referendarzowi po prawomocnym zakończeniu niniejszego postępowania.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.