k.c., - art.
– odpowiedzialność za niezgodne z prawem zachowanie przy wykonywaniu władzy publicznej polegające na wydaniu aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą, - art.
– odpowiedzialność za niezgodne z prawem zachowanie przy wykonywaniu władzy publicznej polegające na wydaniu prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, -
– odpowiedzialność za niezgodne z prawem zachowanie przy wykonywaniu władzy publicznej polegające na niewydaniu orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa, po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, - art.
– odpowiedzialność za niezgodne z prawem zachowanie przy wykonywaniu władzy publicznej polegające na niewydaniu aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, wówczas niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody. Cechą wspólną wskazanych w art.
k.c. przypadków (poza § 4) jest konieczność uzyskania tzw. prejudykatu – czyli potwierdzenia niezgodnego z prawem (będzie to wyrok Trybunału Konstytucyjnego dla aktów normatywnych, decyzja o stwierdzeniu nieważności decyzji administracyjnej albo stwierdzająca wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa, decyzja albo orzeczenie stwierdzające bezczynność organu bądź przewlekłość postępowania administracyjnego – w odniesieniu do przypadku nie wydania orzeczenia lub decyzji, wyrok Sądu Najwyższego stwierdzający, że orzeczenie jest w zaskarżonym zakresie niezgodne z prawem, wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – dla wszystkich ww. rozstrzygnięć). We wszystkich tych przypadkach sąd, przed którym toczy się proces o naprawienie szkody, nie może samodzielnie ustalać niezgodności tego aktu z prawem. Odmiennie sprawa przedstawia się natomiast w odniesieniu do szkody wynikłej z niewydania aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa. W takim przypadku bowiem, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody (art.
Przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej za szkodę wywołaną tzw. bezprawiem legislacyjnym są: szkoda, zdarzenie ją wyrządzające oraz związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem a szkodą wynikającą z wydania niezgodnego z prawem rozstrzygnięcia, którego niezgodność powinna być stwierdzona we właściwym postępowaniu tudzież nie wydania rozstrzygnięcia niezgodnie z prawem. Konstytucja wprowadza swobodę działalności gospodarczej i tylko ustawy mogą tę swobodę ograniczyć, a nie tak jak w odniesieniu do niniejszej sprawy, rozporządzenia. Należałoby uznać zatem, że przedmiotowe rozporządzenia są niezgodne z Konstytucją. Wynika to wprost z art. 31 ust. 3 w zw. z art. 22 Konstytucji. Jednakże również w świetle art.
konieczne jest co do zasady dysponowanie przez sąd stosownym prejudykatem – orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. Ze wskazanych niżej przyczyn brak jest takiego orzeczenia. W okresie pandemii COVID-19 ustawodawca oraz organy władzy wykonawczej doprowadziły do istotnego osłabienia zasady wyłączności ustawy oraz hierarchii źródeł prawa. Kluczowymi przepisami dla tych działań okazały się art. 46 i 46a tzw. „ustawy zakaźnej”. Przepisy te zawierają bardzo ogólnie sformułowaną delegację ustawową, na podstawie której minister właściwy do spraw zdrowia oraz Rada Ministrów wydali szereg rozporządzeń ograniczających prawa konstytucyjne. W ten sposób zniesiony został wymóg ograniczania praw konstytucyjnych w ustawie, dokonywania ograniczeń w oparciu o zasadę proporcjonalności w sposób nienaruszający istoty konstytucyjnych wolności i praw. W przypadku braku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego powstaje specyficzna sytuacja. Potrzeba zwalczania szczególnych zagrożeń stwarza materialne uzasadnienie dla wprowadzenia daleko idących ograniczeń konstytucyjnych praw człowieka. Brak ogłoszenia stanu nadzwyczajnego powoduje, że wprowadzenie takich ograniczeń jest niezgodne z Konstytucją. Niezgodność polega na wprowadzaniu ograniczeń bez odpowiednich podstaw ustawowych aktem wykonawczym, jakim jest rozporządzenie. Ponadto ograniczenia te naruszają zasadę proporcjonalności. Przykładem wielu takich niekonstytucyjnych ograniczeń jest legislacja podejmowana przez ministra do spraw zdrowia oraz Radę Ministrów na podstawie blankietowych delegacji sformułowanych w art. 46 i art. 46a tzw. „ustawy zakaźnej” – legislacja sporna między stronami (P. Tuleja, Pandemia COVID-19 a konstytucyjne stany nadzwyczajne, Pal. 2020/9, s. 17). Orzecznictwo dopuszcza tzw. rozproszoną kontrolę konstytucyjności prawa – na podstawie art. 8 ust. 2 Konstytucji. Jest to podstawowe źródło kompetencji sądów w zakresie hierarchicznej kontroli norm. Wskazany przepis formułuje normatywną podstawę rozproszonej kontroli w zakresie, w jakim kontrola konstytucyjności stanowi niezbędny element procesu bezpośredniego stosowania Konstytucji. Jeżeli dopiero wynik tej kontroli należycie uzasadnia decyzję sądu w przedmiocie wyboru jednej z form bezpośredniego stosowania, to kontrola konstytucyjności prawa musi być przeprowadzana na etapie poprzedzającym ten wybór. W konsekwencji, kompetencja do przeprowadzania kontroli konstytucyjności prawa, w tym także ustaw, nie jest nadzwyczajnym uprawnieniem sądu, lecz jego podstawowym obowiązkiem. Realizacja tego obowiązku ma zasadnicze znaczenie z perspektywy efektywnej ochrony nadrzędności Konstytucji. Jednocześnie prawo do odmowy zastosowania obowiązującego aktu podustawowego przez sąd wywodzić należy z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP. Brak podległości sędziów aktom podustawowym, wydawanym przez organy władzy wykonawczej, stanowi uzasadnienie dopuszczalności pomijania przepisów o tej randze w procesie orzeczniczym. Argumentem przemawiającym za uznaniem powyższego, może być również przepis prawa pozwalający sądom na bezpośrednie stosowanie ustawy zasadniczej, tj. art. 8 ust. 2 Konstytucji RP ("Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej"). Zarówno Trybunał, jak i SN, a także NSA w wydawanych wyrokach wielokrotnie przyjmowały, że ocena konstytucyjności i legalności aktu rangi podustawowej może być dokonana przez sąd rozpatrujący sprawę indywidualną, w której akt ten może być stosowany (por. wyrok NSA z 29 września 2023 r., I OSK 2777/20 i wskazane tam orzecznictwo). Gdyby przyjąć, że niekonstytucyjność aktów wprowadzających zakazy jest równoznaczna z „niezgodnością z prawem wykonywania władzy publicznej” w rozumieniu art. 417 i nast. k.c., to ta musi być jednak uzupełniona stwierdzeniem, że jest to warunek konieczny odpowiedzialności władzy publicznej, ale jednak niewystarczający do zasądzenia odszkodowania. Muszą być bowiem spełnione zwykłe przesłanki roszczeń odszkodowawczych, w tym przede wszystkim przesłanka związku przyczynowego. Przepis art. 361 § 1 k.c. stanowi, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Sposób badania normalności następstw, przyjęty na gruncie tego przepisu, jest jednym z filarów, na których opiera się odpowiedzialność odszkodowawcza. Zgodnie z art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji RP wszyscy są wobec prawa równi i wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne, a także, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Zasada równości nakazuje stanowienie norm o takiej samej treści dla wszystkich osób znajdujących się w tożsamej sytuacji faktycznej oraz identyczne ich stosowanie w konkretnych przypadkach. Porównanie sytuacji faktycznej dwóch lub więcej osób prowadzi do wniosku, że nie ma dwóch osób znajdujących się dosłownie w takiej samej sytuacji. Z prawnego punktu widzenia nie należy brać pod uwagę wszystkich cech danej osoby, tylko takie, które mają znaczenie dla danej regulacji prawnej. W oparciu o takie cechy, określane jako cechy relewantne, możemy określić, które osoby znajdują się w takiej samej sytuacji i powinny być przez prawo potraktowane tak samo. W pewnych przypadkach określenie cech relewantnych, istotnych, nie nastręcza trudności. Niekiedy może to jednak wywoływać wiele wątpliwości. Dla określania tego rodzaju cech znaczenie ma konstytucyjna aksjologia. Trybunał Konstytucyjny w jednym z pierwszych orzeczeń, uwzględniając powyższe zależności, uznał, że równość wymaga, by osoby znajdujące się w takiej samej sytuacji traktować tak samo, a osoby znajdujące się w odmiennej sytuacji – odmiennie (orzeczenie TK z 9 marca 1988 r., sygn. U 7/87). Ta definicja zasady równości zachowuje aktualność pod rządami obowiązującej Konstytucji. Kluczowe jest ustalenie cech lub cechy istotnej przesądzającej o uznaniu porównywanych podmiotów za podobne. Rozumienie zasady równości musi uwzględniać dziedzinę stosunków, której dotyczy regulacja. Dopuszczalność zróżnicowania zależy też od rodzaju wolności lub prawa, w obrębie której następuje. Im słabsza ochrona danego prawa, tym większa swoboda ustawodawcy w różnicowaniu podmiotów (orzeczenie TK z 27 marca 2007 r., sygn. SK 9/05). Zawsze jednak cecha relewantna, w oparciu o którą wyodrębniamy grupę osób, musi mieć związek z celem i zasadniczą treścią ustawy (orzeczenie TK z 28 marca 2007 r., sygn. K 40/04). P. Tuleja [w:] P. Czarny, M. Florczak-Wątor, B. Naleziński, P. Radziewicz, P. Tuleja, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2023, art.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.