podniesiony w apelacji obrońcy zarzut rażącej surowości wymierzonej kary oraz środka kompensacyjnego;
Wbrew sugestiom skarżącego, w świetle słusznie uznanych za wiarygodne zeznań pokrzywdzonej, wspartych zeznaniami przywoływanych przez sąd I instancji świadków oraz opinii biegłego z zakresu psychologii, przypisane oskarżonemu zachowania uznać należy za udowodnione, zaś argumentacja zawarta w apelacji stanowi tylko niepopartą przekonującą argumentacją polemikę z ich wymową, opartą na założeniu, że skarżący nie uznaje tych dowodów za wiarygodne źródła dowodowe. Tymczasem w ich świetle uznać należy, iż opisane w sentencji zaskarżonego wyroku i jego uzasadnieniu czynności sprawcze miały miejsce i nie przybierały li tylko postaci sporadycznie pojawiających się incydentów. Przeciwnie, z relacji wyżej wymienionych wynikało, że w grę wchodziły liczne, wielokrotne, powtarzalne i rozciągnięte w czasie zachowania oskarżonego, godzące w dobra pokrzywdzonej, którym towarzyszyła chęć utrzymywania rozmaitych form niechcianych przez pokrzywdzoną kontaktów. O ile można się zgodzić, iż zeznania czy to pokrzywdzonej, czy to jej syna, ojca, bądź koleżanki ( E. C. ) mogły być obarczone w tej mierze brakiem obiektywizmu, to jednak przywołać należy zeznania osoby z bliskiego kręgu rodzinnego oskarżonego, tj. M. B. i wydruku z korespondencji sms pomiędzy nią, a pokrzywdzoną jeszcze z lipca 2021 r., z której wynika, iż M. P. uskarżała się jej na ten niechciany kontakt oraz, że ów brak akceptacji na niego był oskarżonemu przez pokrzywdzoną komunikowany ( cyt. „ Powiedziałam mu ze ma więcej mnie nie nachodzić. Ale czy to coś da?? ” ). Nawet zatem, jeżeli przedstawione przez oskarżonego zapisy z odtworzenia utrwalonej w jego telefonie korespondencji sms z pokrzywdzoną wprost o tym nie świadczą – przynajmniej w okresie objętym zarzutem aktu oskarżenia i przy założeniu, że te sms – y nie zostały nieobiektywnie przez oskarżonego wyselekcjonowane – to jednak jednocześnie nie wykluczają, że ów brak zgody był mu artykułowany ustnie, a on go nie respektował. Trudno o inny powód, dla którego pokrzywdzona zdecydowała się ubiegać o pomoc prawną organów ścigania, aniżeli realne poczucie zagrożenia i umęczenia ze strony oskarżonego, w szczególności uwzględniwszy nagły i gwałtowny charakter zajścia związanego z próbą nakłonienia jej do odbycia stosunku płciowego, który stanowił swoisty katalizator zaprzestania dalszego biernego znoszenia przez nią nękania ze strony Z. B.. Podkreślić natomiast już należy, iż w sms – ach z późniejszej daty, tj. z okresu pomiędzy 26 sierpniem 2021 r., a 12 listopada 2021 r., które przedstawił pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej, pokrzywdzona komunikowała już wyraźnie także w tej formie, iż kontaktu z oskarżonym nie chce. Także jednak i ta postać wyartykułowania braku zgody była przez niego ignorowana, co uprawdopodabnia zeznania M. P., iż podobnie było także wcześniej. Jednocześnie ma rację pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, iż w sytuacji, gdy pomimo braku tej zgody, skarżący także po 25 sierpnia 2021 r. powielał swoje uprzednie zachowania ( por. zeznania pokrzywdzonej i jej ojca, a nadto przedstawione przez oskarżycielkę posiłkową wydruki sms po tej dacie oraz zestawienia licznych połączeń ( względnie ich próby ) nawiązywanych przez oskarżonego do pokrzywdzonej, nawet wielokrotnych w ciągu jednego dnia, uprawniały do tego, by czasokres przypisanego czynu rozszerzyć ponad ten wskazany w akcie oskarżenia. Jako końcową datę czynu sąd odwoławczy uznał 12 listopada 2021 r. albowiem po tym dniu próby komunikowania się z oskarżoną telefonicznie w zasadzie już ustały i sprowadziły się do pojedynczych wiadomości tekstowych w okresie świąteczno – noworocznym. Przyjmując finalnie, że oskarżonemu wielokrotnie komunikowany był brak zgody na utrzymywanie z nim przez pokrzywdzoną jakichkolwiek relacji, nie można zgodzić się z obrońcą, że tego rodzaju zachowania oskarżonego nie mogą realizować znamion występku z art.
kk z tego tylko powodu, że w grę wchodziła jedynie próba odbudowania romantycznej relacji łączącej strony uprzednio. Ustawodawca typizując znamiona występku z art.
kk nie wymaga bowiem, aby zachowanie stalkera niosło ze sobą element agresji oraz, że w kontekście strony podmiotowej tego przestępstwa prawnie irrelewantne jest także, czy czyn sprawcy powodowany jest żywionym do pokrzywdzonego uczuciem co do zasady pozytywnym, np. w postaci miłości, tyle, że nieodwzajemnionej. Zeznania pokrzywdzonej nie pozostawiają też wątpliwości, że – zważywszy choćby na okoliczności i przebieg próby nagłego, gwałtownego, nie sygnalizowanego wcześniej nakłonienia pokrzywdzonej do odbycia stosunku płciowego, czy artykułowanie przez niego zamiaru popełnienia samobójstwa, połączonego z wypowiedziami o znamionach szantażu emocjonalnego poprzez przerzucanie na nią ciężaru odpowiedzialności za to – pokrzywdzona miała prawo postrzegać oskarżonego jako osobę nieobliczalną i nieprzewidywalną. Stąd też wyprowadzony przez sąd I instancji wniosek, iż przypisane mu zachowania mogły w niej wzbudzać uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, jawi się jako usprawiedliwiony. Z kolei wielość nawiązywanych prób niechcianego kontaktu, w szczególności przybierającego postać nachodzenia pokrzywdzonej w jej domu oraz wystawanie w bezpośrednim pobliżu jej posesji, istotnie naruszało jej prywatność. Ad. zarzutów z punktu 3. oraz 5. Jeśli chodzi o wymiar kary – sąd odwoławczy podzielił pogląd obrońcy, iż ta orzeczona zaskarżonym wyrokiem razi surowością. Sąd odwoławczy w większym bowiem stopniu – i to nawet pomimo rozszerzenia czasu realizacji znamion przypisanego mu czynu – aniżeli sąd I instancji wziął pod uwagę, iż mimo wszystko nie był to okres długi, mając zwłaszcza na uwadze, iż z istoty występku z art.
kk wymaganym jest pewna rozpiętość czasowa, sięgająca z reguły co najmniej kilku miesięcy. Po wtóre, uwzględnić należało, iż po tym, jak oskarżony zaprzestał bezprawnych działań na jej szkodę, przez okres kolejnych już lat nie naruszał porządku prawnego, w tym także w kontekście dóbr pokrzywdzonej. Pozostaje w nowym związku, co do jego bieżącego zachowania nie ma zastrzeżeń. Mieć też na względzie należało, iż same czynności sprawcze – zestawiając je z innymi czynami stalkingu spotykanymi w praktyce orzeczniczej – nie wyrażały się szczególnie wysokim stopniem społecznej szkodliwości, albowiem w zdecydowanej większości sprowadzały się do artykułowania wyrazów gorącego uczucia, jakim oskarżony darzył pokrzywdzoną i próśb ponownego ich zbliżenia oraz powrotu do relacji łączącej ich poprzednio. Pozbawione były elementów agresji, wulgaryzmów, zniewag, obelg, gróźb karalnych, wyrazów nienawiści itp. zachowań noszących dalece większy ładunek społecznej szkodliwości. W tych warunkach wymierzenie kary ograniczenia wolności w rozmiarze wskazanym przez sąd odwoławczy jawi się jako dopuszczalne, tym bardziej, że kara ta obwarowana była dodatkowo min. nałożonym na oskarżonego obowiązkiem zadośćuczynienia pokrzywdzonej za doznaną krzywdę. Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw, aby podzielić zarzut obrońcy o jego rażąco wygórowanym poziomie. Kwota zasądzana z tego tytułu musi bowiem prowadzić do należytej finansowej kompensaty doznanych krzywd moralnych. Jakkolwiek ani przepisy kodeksu karnego, ani cywilnego nie zawierają precyzyjnych kryteriów, jakimi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, tym niemniej musi ono przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, adekwatną w stosunku do doznanej krzywdy i utrzymaną w rozsądnych granicach. Zasądzona przez sąd I instancji kwota cechy te spełnia, uwzględniając rozmiar krzywd, wynikający z wielości zachowań oskarżonego, ich różnorodności oraz rozpiętości czasowej. Kwoty orzeczonej jedynie na poziomie 5000 złotych, nie sposób uznać za wygórowaną. Jej obniżenie do rozmiarów postulowanych przez obrońcę powodowałoby, że zadośćuczynienie wyrażałoby się kwotą o wymiarze w istocie li tylko już symbolicznym, zamiast przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Wniosek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.