← Polska

I ACa 1533/13

Sygn. akt: I ACa 1533/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 czerwca 2014 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wiesława Kuberska (spr.) Sędziowie: S

§ 3k.c.

poprzez jego niezastosowanie, pomimo że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziły podstawy do jego zastosowania, - art. 1 i 6 ust. l i 2 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych poprzez ich zastosowanie, pomimo że w okolicznościach niniejszej sprawy przepisy w/w ustawy nie powinny mieć zastosowania, - art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie, pomimo że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziły podstawy do jego zastosowania,

  1. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj.: - art. 217 § 3 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych laryngologa i ortopedy, jak i dowodu z zeznań świadka W. N., w sytuacji gdy okoliczności sporne nie zostały dostatecznie wyjaśnione, co uniemożliwiło powodowi wykazanie, że dopiero w lipcu 2011 r. powziął wiadomości o tym, że obowiązanym do naprawienia wyrządzonej powodowi szkody w związku z urazami doznanymi podczas pełnienia przez powoda służby w Ludowym Wojsku Polskim jest Skarb Państwa, - art. 278 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, polegające na nie przeprowadzeniu zgłoszonych przez powoda dowodów w postaci dowodu z opinii biegłych z dziedziny laryngologii oraz ortopedii, co uniemożliwiło powodowi wykazanie zasadności żądanego zadośćuczynienia w zakresie jego wysokości, - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę zeznań powoda i w konsekwencji wadliwe uznanie, że miał on możliwość dochodzenia swoich roszczeń wcześniej, w sytuacji, gdy powód wiedzę o tym, że przedmiotowe roszczenie należy wytoczyć przeciwko Skarbowi Państwa powziął dopiero w lipcu 2011 r. od swojego kolegi W. N., a wcześniej nie miał świadomości co do tego kto zobowiązany jest do naprawienia szkody, jakiej powód doznał w czasie pełnienia służby w Ludowym Wojsku Polskimi, - art. 102 k.p.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że powód jest w stanie ponieść koszty zastępstwa procesowego strony pozwanej, podczas gdy prawidłowa wykładnia winna doprowadzić Sąd Okręgowy do wniosku, że szczególne okoliczności zachodzące po stronie powoda uniemożliwiają mu poniesienie tych kosztów,
  2. błąd w ustaleniach faktycznych, będący konsekwencją wadliwej oceny dowodów, polegający na przyjęciu, że w przedmiotowej sprawie doszło do przedawnienia roszczeń powoda względem pozwanego. W następstwie tak sformułowanych zarzutów skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na jego rzecz kwoty 220.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 14 listopada 2012 r. do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Kaliszu (apelacja – k. 121 – 128). W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego na rzecz Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa według norm przepisanych (k. 134 – 137). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja, jako niezawierająca skutecznych argumentów jurydycznych, logicznych, czy wynikających z doświadczenia życiowego, podlegała oddaleniu. Skarżący nie tylko nie wykazał wadliwości zastosowania przez Sąd Okręgowy przepisów prawa procesowego, aby móc kwestionować zakres przeprowadzonego postępowania dowodowego, ograniczonego wskutek uwzględnienia zarzutu przedawnienia, ale także nie zaprezentował przekonujących twierdzeń, mających dawać świadectwo nadużycia prawa przez stronę pozwaną, zgłaszającą ów zarzut. Skarżący nie przybliżył w szczególności żadnej zasady współżycia społecznego, która - w jego ocenie - miałaby decydować o uznaniu zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa, podczas gdy strona, domagając się zastosowania art. 5 k.c., powinna podjąć próbę sformułowania tej zasady współżycia społecznego, z którą niezgodne w jej ocenie jest czynienie użytku z prawa podmiotowego. Chociaż przyjmuje się również, że możliwe jest samo tylko wskazanie względów moralnych, które należy wziąć pod uwagę przy stwierdzeniu naruszenia powyższej klauzuli (wyrok SA w Łodzi z dnia 28 czerwca 2013 r., I ACa 203/13, Lex nr 1372312), te do których nawiązał skarżący, podkreślając okoliczność odbywania służby wojskowej w czasie, gdy poszanowanie dóbr osobistych było iluzoryczne, nie mogły usprawiedliwić, liczonej w dziesiątkach lat, zwłoki w dochodzeniu przeciwko Skarbowi Państwa roszczeń. Uwzględnienie zarzutu przedawnienia może bowiem być uznane za naruszające art. 5 k.c. tylko w sytuacjach wyjątkowych i jeśli przekroczenie terminu przedawnienia jest niewielkie. Jednocześnie muszą za tym przemawiać okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody, w tym charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas jego trwania (wyrok SN z dnia 10 kwietnia 2013 r., IV CSK 611/12, Lex nr 1365718, postanowienie SN z dnia 15 marca 2005 r., II UK 203/04, Lex nr 6037770). Tymczasem skarżący w niniejszej sprawie wystąpił z pozwem, mimo braku ograniczenia w działaniu, dopiero w dniu 28 grudnia 2012 r., choć wiedzę o zgłaszanym naruszeniu jego praw oraz o sprawcy tego naruszenia miał od chwili wystąpienia szkody w latach 1949 –
  3. Nie zainicjował drogi sądowej wcześniej, tj. pod rządami ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych (Dz. U. z 1956 r., nr 54, poz. 243) w obawie przed represjami. Ta jednak nie mogła usprawiedliwiać jego bierności po przemianach ustrojowych w 1989 r., zwłaszcza że skarżący nie był wówczas osobą nieporadną, od której nie można było oczekiwać zwyczajnej dbałości o własne interesy, niezależnie od posiadanego poziomu wykształcenia. Skarżący, podkreślając nadto w motywach apelacji okoliczność ciągłego odczuwania wyrządzonej mu przed laty krzywdy, z logicznego punktu widzenia, powinien możliwie szybko dokonać rozeznania co do podmiotu, mogącego ponosić za nią odpowiedzialność, aby w konsekwencji wszcząć proces i wyeliminować płynące z niej dolegliwości, zamiast trwać przez kolejne lata w cierpieniu. Z tych wszystkich względów nie można było dać wiary twierdzeniom skarżącego, że wiedzę o podmiocie, mogącym ponosić odpowiedzialność z tytułu jego roszczeń, nabył w wyniku rozmowy z W. N., dopiero u schyłku życia, po 22 latach od ustania życiowo zrozumiałej obawy przed pozywaniem jednostek organizacyjnych Skarbu Państwa. Nawet przy uznaniu, że skarżący rzeczywiście nabył niezbędne do wytoczenia powództwa informacje dopiero w 2011 r. w sposób wyżej opisany, nic nie usprawiedliwiało wieloletniej bierności w tym zakresie, która przy samym tylko uwzględnieniu czasu trwania zwłoki, nie mogła stanowić podstawy oddalenia zarzutu przedawnienia. Jako, że skarżący nie wykazał istnienia jakiejkolwiek przyczyny, która mogłaby tłumaczyć tak istotne przekroczenie terminu, przewidzianego do dochodzenia przedmiotowych roszczeń, powództwo trafnie zostało uznane za przedawnione i to na podstawie wszystkich branych pod uwagę przepisów, które szczegółowo Sąd Okręgowy zaprezentował w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Skarżący, ujmując w swych zarzutach wskazane przepisy prawa materialnego, nie przybliżył przyczyn błędnego, jego zdaniem, zastosowania art. 1 i 6 ust. l i 2 ustawy o odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych, a tym bardziej nie wskazał podstaw do zastosowania w sprawie art.

§ 3k.c.

Mając na uwadze, że warunkiem stosowania art.

k.c. jest powstanie roszczenia o naprawienie szkody przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz.U.2007.80.538), które nie uległoby przedawnieniu według dotychczasowych przepisów, tj. dawnego art. 442 k.c., a także okoliczność przedawnienia w tej dacie (10 sierpnia 2007 r.) zawartych w pozwie roszczeń, zarówno z perspektywy terminu trzyletniego, jak i terminu dziesięcioletniego, na który wskazuje art. 442 § 1 k.c., wykluczone było rozpatrywanie biegu przedawnienia roszczeń w sprawie w oparciu o postulowany przez skarżącego art.

§ 3k.c.

Zważywszy na powstały w wyniku uwzględnienia zarzutu przedawnienia skutek procesowy, który wystarcza dla oddalenia powództwa bez podejmowania dalszych czynności dowodowych, postępowanie dowodowe prawidłowo zostało odniesione tylko do zagadnień wstępnych, nie wymagających analizy rozmiarów szkody powoda, także na podstawie zgłaszanych przez niego dowodów z opinii biegłego laryngologa i ortopedy. Przeprowadzenie zaś dowodu z zeznań świadka W. N. na okoliczność udzielenia powodowi porady prawnej, istotnej z punktu widzenia prawidłowego określenia podmiotu legitymowanego biernie w sprawie, sprzeciwiałoby się względom celowości i ekonomiki procesowej. Sąd Okręgowy dokonał bowiem w tym zakresie ustaleń w oparciu o same tylko zeznania powoda, które poddał trafnej ocenie według kryteriów unormowanych w art. 233 § 1 k.p.c., wykluczając ich wiarygodność z przyczyn znajdujących aprobatę Sądu Apelacyjnego. W tym stanie rzeczy zarzuty podniesione przez skarżącego nie zasługiwały na uwzględnienie, stanowiąc jedynie powtórzenie argumentacji prezentowanej przez niego w postępowaniu przed Sądem I instancji. Sama zaś apelacja stanowiła wyraz polemiki z prawidłowymi ustaleniami tego Sądu i trafnymi wnioskami, przez co podlegała oddaleniu po myśli art. 385 k.p.c. Podkreślenia nadto wymaga, że zastosowanie w stosunku do skarżącego przez Sąd Okręgowy, w ramach rozstrzygnięcia o kosztach procesu, zasady odpowiedzialności za wynik postępowania, wyrażonej w art. 98 § 1 k.p.c., było prawidłowe, tym bardziej że skarżący był stroną przegrywającą. Pomimo tego, że przepisy postępowania cywilnego dopuszczają możliwość nieobciążenia strony przegrywającej kosztami procesu - po myśli art. 102 k.p.c. – w niniejszej sprawie nie zachodziły ku temu podstawy. Przepis ten w widoczny sposób przewiduje jedynie uprawnienie, nie zaś obowiązek sądu do zastosowania wyrażonej nim zasady słuszności, towarzyszącej rozstrzyganiu o kosztach procesu. Nie można zatem skutecznie zarzucać jego naruszenia, skoro sąd w ramach powyższego przepisu skorzystał jedynie z przyznanej mu w tym zakresie możliwości, czyniąc to w uzasadnionej okolicznościami sprawy sytuacji i nie naruszając równocześnie żadnego z ustawowych obowiązków. Sposób skorzystania z art. 102 k.p.c. stanowi suwerenne uprawnienie sądu orzekającego i od oceny tego sądu zależy przesądzenie, że wyrażony w nim szczególnie uzasadniony wypadek nastąpił w rozpoznawanej sprawie oraz usprawiedliwia odstąpienie od obowiązku ponoszenia kosztów procesu. Zakwalifikowanie przypadku, jako „szczególnie uzasadnionego”, wymaga rozważenia całokształtu okoliczności faktycznych sprawy. Ingerencja w to uprawnienie, w ramach rozpoznawania środka zaskarżenia od rozstrzygnięcia o kosztach procesu, następuje jedynie w sytuacji stwierdzenia, że dokonana ocena jest rażąco niesprawiedliwa (postanowienie SN z dnia 23 maja 2012 r., III CZ 25/12, Lex nr 1214589). W niniejszej nie można było dostrzec w wydanym przez Sąd Okręgowy rozstrzygnięciu rażącej niesprawiedliwości. Powód, inicjując niniejsze postępowanie, dochodził kwoty 220.000 zł za szkodę powstałą przed sześćdziesięcioma laty. Tym samym – w obliczu tak długiego okresu, jaki upłynął od zdarzenia szkodzącego oraz obowiązujących przez cały ten czas przepisów, regulujących terminy przedawniania roszczeń - powinien zachować szczególną ostrożność, nie tylko w aspekcie określenia zakresu swych żądań, ale też wytaczania powództwa w ogóle. Powód, mimo że korzystał w toku postępowania z profesjonalnej pomocy prawnej, udzielonej mu przez pełnomocnika z urzędu, pozostał przy żądaniach pozwu (które były spóźnione) i utrzymał swe stanowisko co do wysokości dochodzonego roszczenia, nie ograniczając go w żaden sposób, więc w takiej sytuacji powinien liczyć się z ryzykiem przegranej i możliwością poniesienia kosztów z tego tytułu. W konsekwencji powinien zabezpieczyć niezbędne środki finansowe na wypadek oddalenia jego powództwa, którego wytoczenie w 2012 r. nie wynikało z naglącej potrzeby, biorąc pod uwagę długotrwałą znajomość jego podstaw faktycznych i brak przejawów jakiejkolwiek aktywności procesowej (nawet przy niewłaściwym określeniu adresata roszczeń) przed tym terminem. Wniosku tego nie jest w stanie zmienić okoliczność zwolnienia skarżącego od kosztów sądowych. O ile bowiem stan majątkowy może uzasadniać zwolnienie strony od kosztów sądowych w całości lub w części, co wiąże się z zagwarantowaniem jej prawa do sądu, to strona prowadząc proces powinna liczyć się z ewentualnym obowiązkiem pokrycia kosztów obrony strony przeciwnej (postanowienie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 29 czerwca 2012 r., I ACz 961/12, LEX nr 1171339 ). Z drugiej jednak strony na obecnym etapie postępowania aktywność pełnomocnika pozwanego ograniczyła się jedynie do złożenia odpowiedzi na apelację bez osobistego stawiennictwa na rozprawie, wobec czego Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że jego nakład pracy został w całości zaspokojony wysokością kosztów zasądzonych na jego rzecz w pierwszej instancji i z powołaniem na art. 102 k.p.c. nie obciążył powoda obowiązkiem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego strony pozwanej w postępowaniu apelacyjnym. Wynagrodzenie na rzecz pełnomocnika reprezentującego powoda z urzędu Sąd Apelacyjny przyznał stosownie do § 6 pkt 7 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 in principio w zw. z § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2013.461 j.t.).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.