W odniesieniu do zarzutów strony pozwanej, przytaczając wnioski opinii biegłego, stwierdził, że opisane wyżej wady miały charakter konstrukcyjny, a zatem nie powstały na skutek braku przeglądów gwarancyjnych zakupionej maszyny, ani nie wystąpiły na skutek uszkodzenia maszyny – w szczególności poprzez brak umiejętności się przy jej obsłudze, czy dostania się do niej zabrudzeń. Odwołując się do art. 560 § 1 k.c. Sąd Okręgowy stwierdził, że strona powodowa zgłosiła niezwłocznie wadę polegającą na szarpaniu i braku możliwości precyzyjnego operowania maszyną - miało to miejsce w dniu 20 września 2017 r., podczas gdy pojazd został dostarczony do kupującego w dniu 7 września 2017 r. Tym samym nie utraciła ona uprawnień z tytułu rękojmi (art. 563 § 1 k.c.). Sąd Okręgowy podkreślił też, że zgłoszenie reklamacyjne nie zostało dokonane w reżimie gwarancji ponieważ omawiane zdarzenie nie było nią objęte. Jedocześnie Sąd uznał, że sprzedawca nie uczynił „niezwłocznie” zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady, w terminie liczonym od 20 września 2017 r., aż do czasu złożenia oświadczenia kupującego o odstąpieniu od umowy, tj. 23 lutego 2018 r. oraz przy uwzględnieniu pisemnego wezwania do usunięcia wad z dnia 19 grudnia 2017 r., awizowanego w dniu 28 grudnia 2017 r. W konsekwencji oświadczenie o odstąpieniu od umowy ocenił jako skuteczne. Sąd Okręgowy zwrócił też uwagę, że w tym okresie, mimo zgłaszanej wady związanej z szarpaniem ramienia maszyny przy jej obsłudze, ze strony serwisu pozwanej brak było jakiejkolwiek reakcji, który to serwis nie uznając wady jako podlegającej uwzględnieniu na podstawie umowy gwarancji i w oderwaniu od istoty zgłoszonego uprzednio problemu z funkcjonowaniem maszyny, jedynie biernie „oczekiwał” na jej przywóz do przeglądu gwarancyjnego. Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska pozwanej, że dalsze czynności podejmowane przez powódkę stanowiły dorozumiane cofnięcie oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Taka intencja powódki, istotna w świetle art. 65 § 1 k.c., nie została wykazana, przeczy temu także treść jej korespondencji z pozwaną. Sąd Okręgowy miał też na uwadze, że aż do chwili sporządzenia opinii przez biegłego sądowego powódka nie wiedziała, że po dostarczeniu do serwisu maszyna została poddana zmianom konstrukcyjnym. Sąd uznał, że działanie takie nie miało oparcia w stosunku gwarancji, lecz faktycznie stanowiło nieskuteczną próbę usunięcia wady, dokonaną po terminie wyznaczonym przez powódkę oraz po złożeniu przez nią skutecznego oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Pozwana nie wykazała natomiast, że w późniejszym czasie doszło do nawiązania pomiędzy stronami takiego stosunku prawnego, który wykluczałby żądanie zapłaty dochodzone w niniejszym postępowaniu. Ostatecznie Sąd uznał, że żądanie zasądzenia kwoty stanowiącej uiszczoną cenę znajduje oparcie w art. 494 k.c., wobec czego żądanie pozwu zostało uwzględnione w całości. O odsetkach orzeczono na podstawie art.455 k.c. w związku z art. 481 § 1 i 2 k.c., o kosztach procesu na podstawie art.98 k.p.c., a o nieuiszczonych kosztach sądowych – na podstawie art.113 ust.1 u.k.s.c. w związku z art.98 k.p.c. W apelacji od tego wyroku pozwana zarzuciła naruszenie prawa materialnego: art.58 § 1 i 3 k.c., art.58 § 2 k.c., art.353 1 k.c. w związku z art.558 § 1 k.c. i art.473 § 2 k.c. a contrario w związku z art.6 k.c., art.355 § 2 k.c., art.
oraz art.560 § 1 k.c. w związku z art.6 k.c., art.563 § 2 k.c., art.5 ust.1 pkt d w związku z art.12 i załącznikiem nr IV dyrektywy 2006/42/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie maszyn, w związku z art.7 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. o systemie oceny zgodności oraz § 127 rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn (Dz.U. z 2008 r., Nr 199, poz.1228), a także art.12 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. o systemie zgodności w związku z art.6 k.c., art.22 ust.3 w związku z ust.2 i art.23 ustawy o dozorze technicznym w związku z rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 18 lipca 2001 r. w sprawie trybu sprawdzania kwalifikacji wymaganych przy obsłudze i konserwacji urządzeń technicznych (Dz.U. z 2001 r., Nr 79, poz.849), a z ostrożności procesowej – także art.65 § 1 k.c. w związku z art.60 k.c. i art.84 § 1 i 2 k.c. w związku z art.86 § 1 i 2 k.c. i art.6 k.c., a w przypadku uznania apelacji za nieuzasadnioną co do zasady – także art.481 k.c. w związku z art.488 k.c. i art.496 k.c. Skarżąca zarzuciła też naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy: art.6 k.c. w związku z art.560 § 1 k.c. i art.
i art.379 pkt 5 k.p.c., art.233 k.p.c., art.205 12 k.p.c. oraz art.235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. w związku z art.278 k.p.c., art.286 k.p.c. i art.227 k.p.c., a także art.327 1 § 1 i 2 2 k.p.c. Dodatkowo zarzuciła błędy w ustaleniach faktycznych i w oparciu o te zarzuty, szeroko w apelacji uzasadnione, domagała się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa. Wniosła także o zbadanie na podstawie art.380 k.p.c. prawidłowości postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 16 lutego 2021 r. w przedmiocie oddalenia wniosku o przeprowadzenie uzupełniającej opinii biegłego. Na podstawie art.381 k.p.c. domagała się dopuszczenia dalszych dowodów w postaci wydruku ze strony internetowej powódki na okoliczność profesjonalnego charakteru jej działalności oraz z uzupełniającej opinii biegłego na wskazaną we wniosku tezę. Powódka domagała się oddalenia apelacji i zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego, sprzeciwiła się także dopuszczeniu dowodów. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja jest zasadna. Sąd Apelacyjny podziela zarzut skarżącej, iż w niniejszej sprawie doszło do nieważności postępowania w rozumieniu art.379 pkt 5 k.p.c. wskutek pozbawienia powódki możliwości obrony jej praw. Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 2 grudnia 2012 r., III CSK 136/11, o tym że do istoty konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) należy sprawiedliwość proceduralna, obejmująca prawo do rzetelnego procesu, w którym podstawowym uprawnieniem jest możność bycia wysłuchanym. Na prawo do sądu składa się nie tylko prawo dostępu do sądu, prawo do odpowiednio ukształtowanego sądu, prawo do wyroku sądowego, ale też prawo do odpowiedniego ukształtowania procedury, zgodne z wymogami sprawiedliwości i jawności. Sprawiedliwość proceduralna zostaje zrealizowana, jeżeli każda ze stron ma możność przedstawienia swych racji. Strona musi zatem mieć możność bycia wysłuchaną co do wszystkich kwestii spornych, nie tylko natury faktycznej, ale również prawnej. Wysłuchanie zapewnia przy tym przewidywalność przebiegu procesu, pozwala stronom ocenić trafność podjętych decyzji i rozważyć potrzebę podjęcia ewentualnych, dalszych czynności procesowych, czyli określić konsekwencje własnych zachowań na gruncie obowiązującego stanu prawne (tak SN w uzasadnieniu wyroku z 19 marca 2015r., IV CSK 368/14). Naruszenie przez sąd tego uprawnienia stron przez rozstrzygnięcie o roszczeniu na innej podstawie prawnej niż wskazywana przez stronę, bez poinformowania o takiej możliwości przed zamknięciem rozprawy, skutkuje nieważnością postępowania z powodu pozbawienia strony możności obrony jej praw. Sąd Najwyższy stwierdził także, że wybierając podstawę prawną powód zakreśla nie tylko granice okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, ale nadto zakreśla granice obrony pozwanego. Pozwany podejmuje bowiem tę obronę w takim zakresie jaki wynika nie tylko z faktów, ale i ze wskazanego przepisu. Pozwany nie ma obowiązku konstruowania w taki sposób swojej obrony, aby odeprzeć wszelkie możliwe zarzuty mogące wynikać z wszystkich możliwych podstaw rozstrzygnięcia (…). Jeżeli poszukujący ochrony powód dokonał wyboru reżimu odpowiedzialności pozwanego, należy przyjąć, że sąd może rozstrzygnąć na innej podstawie prawnej, a więc dokonać wyboru w gruncie rzeczy innego reżimu odpowiedzialności, ze wszystkimi tego konsekwencjami (m.in. w zakresie terminów przedawnienia, możliwości dokonania potrącenia), o ile poinformuje o tym strony, umożliwiając im tym samym wypowiedzenie się (z uzasadnienia powołanego wyżej wyroku z 2 grudnia 2012r., III CSK 136/11). Choć zatem co do zasady sąd nie jest związany podaną podstawą prawną ( iura novit curia) i może orzec w oparciu o przepis przez stronę niewskazany, to jednak powinien uprzedzić o takim zamiarze, jeżeli zmiana podstawy prawnej rozstrzygnięcia wpływa na zakres praw i obowiązków procesowych stron. Pozbawienie możliwości obrony powoda dochodzącego swych praw w pozwie lub pozwanego, który broni się przed żądaniem pozwu, wiąże się z elementem zaskoczenia rozstrzygnięciem sądu, wydanym na takiej podstawie prawnej, która nie była przez strony wcześniej rozważana, co z kolei doprowadziło do tego, że strony nie skorzystały ze wszelkich dostępnych im wedle stanu sprawy argumentów i środków prawnych, zasadnie uznając, że ich przywołanie leżało poza zakresem postępowania wyznaczonego treścią żądania pozwu z jednej strony i treścią podniesionych zarzutów z drugiej. O ile przed 7 listopada 2019 r. wymóg taki wynikał z dorobku judykatury, to po tej dacie znalazł oparcie także w przepisach prawa. Zgodnie z art.156 1 k.c., dodanym przez ustawę z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r., poz.1469), w miarę potrzeby na posiedzeniu przewodniczący może pouczyć strony o prawdopodobnym wyniku sprawy w świetle zgłoszonych do tej chwili twierdzeń i dowodów. Funkcją tego przepisu – w zamierzeniu ustawodawcy – ma być poprawa komunikacji pomiędzy sądem a stronami, a nadto przedmiotowa regulacja sprzyjać ma sprawności postępowania, umożliwiając artykułowanie wzajemnych oczekiwań i zwracając uwagę na kwestie, które w ocenie sądu są istotne dla rozstrzygnięcia (wyrok SA w Krakowie z dnia 23 listopada 2021 r., I AGa 106/20). W nauce prawa akcentuje się gwarancyjną funkcję art. 156 1 k.p.c., który w powiązaniu z art. 156 2 k.p.c. oraz 205 6 § 1 k.p.c. prowadzi do wyartykułowania zakazu zaskakiwania stron rozstrzygnięciem, co oznacza, że sąd nie powinien wydawać niespodziewanych rozstrzygnięć, zwłaszcza opartych na stanowisku prawnym, którego strona nie brała pod uwagę i na które sąd nie zwrócił uwagi stron w toku postępowania ( K. Gajda-Roszczynialska [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Koszty sądowe w sprawach cywilnych. Dochodzenie roszczeń w postępowaniu grupowym. Przepisy przejściowe. Komentarz do zmian. Tom I i II, red. T. Zembrzuski, Warszawa 2020, art. 156 1). Odnosząc te rozważania do niniejszej sprawy w pierwszej kolejności należy stwierdzić, iż naruszenie przez Sąd Okręgowy prawa pozwanej do obrony jej praw było wynikiem nie tyle rozstrzygnięcia o samym żądaniu pozwu na innej podstawie prawnej (rozpoznaniu podlegało żądanie zapłaty zgłoszone na skutek odstąpienia od umowy), lecz w rezultacie oparcia rozstrzygnięcia o art.58 k.c. Stwierdzenie nieważności odnosiło się postanowienia umownego dotyczącego wyłączenia odpowiedzialności pozwanej z tytułu rękojmi, na którym zasadzała się jej obrona w niniejszym procesie. Powodowa spółka kwestionowała wprawdzie skuteczność umowy w tej części, jednak na uzasadnienie swego stanowiska powoływała się na to, że klauzula o ograniczeniu odpowiedzialności pozwanej została wprowadzona do umowy na podstawie jej jednostronnego oświadczenia, a także na uchylenie się od skutków oświadczenia woli w przedmiocie wyłączenia odpowiedzialności pozwanej jako złożonego pod wpływem błędu co do stanu technicznego urządzenia, a także na podstępne zatajenie wady przed sprzedawcę (dostawcę). Nie twierdziła natomiast, że kwestionowane postanowienie jest bezwzględnie nieważne i to ab initio, nie przywoływała również argumentów o naruszeniu przez pozwaną zasad współżycia społecznego. Wszystkie argumenty przywołane na poparcie twierdzenia powódki o braku podstaw do wyłączenia odpowiedzialności pozwanej z tytułu rękojmi opierały się więc albo na twierdzeniu, że zastrzeżenie takie w ogóle nie zostało do umowy wprowadzone jako wynikające z jednostronnej deklaracji pozwanej, co Sąd Okręgowy wykluczył, albo że było nieskuteczne z uwagi na podstępne zatajenie wady przez pozwaną, co także nie zostało uwzględnione, albo z uwagi nas uchylenie się przez powódkę od skutków wadliwego oświadczenia woli. Żaden z przytoczonych zarzutów nie odwołuje się do sprzeczności zastrzeżenia umownego z art.58 k.c., a wręcz przeciwnie. Ponieważ nieważna czynność prawna nie przewiduje skutków w niej przewidzianych, stąd bezprzedmiotowe byłoby uchylenie się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, podobnie nie byłoby potrzeby powoływania się na podstępne zatajenie wady. Powódka jednak na tym oparła żądanie pozwu, które podtrzymywała w całym toku postępowania, w ogóle do przesłanek z art.58 k.c. nie nawiązując. Jest to o tyle istotne, że obie strony są przedsiębiorcami i obie korzystały w całym toku postępowanie z pomocy profesjonalnych pełnomocników, znających opisane wyżej regulacje i związane z nimi konsekwencje. W takim stanie rzecz pozwana nie miała podstaw, aby przypuszczać, że ważność postanowienia umownego o zasadniczym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy zostanie w toku procesu podważona. Oczywiście uzasadnione jest stanowisko Sądu Okręgowego, że badanie nieważności czynności prawnej następuje z urzędu, jednak obowiązek ten nie może pozostawać w kolizji z normą art.156 1 k.p.c. Z motywów zaskarżonego wyroku wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że podstawą oddalenia powództwa było uznanie za nieważną, jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, klauzuli umownej o wyłączeniu odpowiedzialności pozwanej z tytułu rękojmi za wady zbytego urządzenia, co umożliwiło powódce powołanie się na wady fizyczne, jakimi urządzenie miało być dotknięte. Na marginesie jedynie wypada zauważyć, że Sąd Okręgowy zaznaczył również, że pominąwszy problem nieważności, zasadne było uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli ponieważ powódka znajdowała się w błędzie co do stanu nabytego urządzenia i gdyby wiedziała o wadach i wyłączeniu odpowiedzialności pozwanej, to nie wyraziłby zgody na proponowaną klauzulę. Art.84 § 1 k.c. przewiduje, że błąd prawnie relewantny ma dotyczyć treści czynności prawnej. Wprawdzie art.86 § 1 k.c. zezwala na objęcie pojęciem błędu także wypadków, gdy niezgodne z rzeczywistym stanem wyobrażenie rzeczywistości dotyczy także innych elementów stosunku prawnego, jednak zostało to przewidziane dla sytuacji, w których składający oświadczenie woli został podstępnie wprowadzony w błąd, co w sprawie nie miało miejsca. Zgodnie z utrwalonym poglądem judykatury i doktryny prawa, pojęcie „treść czynności prawnej” trzeba rozumieć szeroko – chodzi nie tylko o to, co zostało wprost w samej czynności wyrażone, ale także i o to, co wynika z obowiązujących przepisów, zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów. Można zatem stwierdzić, że błąd odnosi się do wszelkich składników czynności prawnej, które na podstawie art. 56 k.c. wyznaczają treść stosunku prawnego. Błąd co do treści czynności prawnej to zarówno błąd co do faktów, jak i błąd co do prawa. Pierwszy z nich występuje, jeżeli mylne wyobrażenie odnosi się do faktów (cena, osoba kontrahenta, termin wykonania zobowiązania). Drugi natomiast ma miejsce wtedy, gdy błędne przekonanie uczestnika czynności prawnej dotyczy obowiązku powinnego zachowania się czy skutków czynności wyznaczonych ustawą lub ustalonymi zwyczajami, a wynikających ze złożonego oświadczenia woli. Wyjątkowo także, jeżeli do treści czynności prawnej włączona została określona motywacja, to także błąd co do pobudki może, przy spełnieniu pozostałych przesłanek, stanowić wadę oświadczenia woli w rozumieniu powołanego przepisu. Tymczasem – wedle stanowiska powódki – pozostawała ona w błędzie co do stanu urządzenia, jakie było przedmiotem umowy stron oraz ekspektatywy w zakresie realizacji przez sprzedawcę roszczeń z tytułu gwarancji (k.54). Stan rzeczy będącej przedmiotem umowy, także w kontekście jej wad fizycznych, czy prawnych, nie mieści się zakresie pojęcia „treść czynności prawnej”, natomiast w toku postępowania nie zostało wyjaśnione w jaki sposób zakres udzielonej gwarancji, co niewątpliwie zalicza się do czynności prawnych, wpłynął na mylne wyobrażenie powódki o czynności prawnej, skoro uzasadnienie oświadczenia odwołuje się do podstępnego zatajenia wady przez sprzedawcę. Dodatkowo nie można tracić z pola widzenia, że przedstawiciel powódki złożył podpis na dokumencie obejmującym OWZ bez zapoznania się z jego treścią, a w sprawie nie wykazano (ani nawet nie twierdzono), że pozwana czyniła jakiekolwiek przeszkody lub by zapewniła przedstawiciela powódki o innej treści tego dokumentu albo by postanowienia OWZ nie odpowiadały poczynionym wcześniej ustaleniom. Nie przesądzając zatem ostatecznego wyniku ewentualnej dalszej analizy należy stwierdzić, że rozstrzygnięcie o skuteczności uchylenia się przez powódkę od złożonego oświadczenia woli wymaga bliższej analizy, wobec czego formułowanie stanowczych wniosków na obecnym etapie postępowania byłoby przedwczesne. Sąd Okręgowy zaniechał poinformowania stron, że z urzędu rozważa możliwość rozstrzygnięcia sprawy na podstawie prawnej uwzgledniającej art.58 k.c., uniemożliwiając ty samym pozwanej odniesienie się do omawianej kwestii i przedstawienie argumentów przemawiających za zgodnością umowy z zasadami współżycia społecznego. Sąd Okręgowy nie uczynił tego i zaskarżonym wyrokiem oddalił powództwo, tym samym pozbawiając pozwaną możliwości skorzystania z prawa do sądu w pełnym zakresie, gwarantowanym przez art.45 ust.1 Konstytucji, a także naruszając art.156 1 k.p.c., co skutkowało pozbawieniem pozwanej możliwości obrony jej praw (art.379 pkt 5 k.p.c.). Wobec uwzględnienia najdalej idącego zarzutu apelacji, zbędne stało się rozważanie pozostałych zarzutów, odwołujących się zarówno do naruszenia prawa procesowego i prawa materialnego, podobnie jak zbędne było rozstrzyganie o wnioskach dowodowych. W postępowaniu ponownym Sąd Okręgowy uczyni zadość obowiązkom informacyjnym, zakreśli stron odpowiedni termin celem odniesienia do poruszanej kwestii, a następnie wyda rozstrzygnięcie, mając na uwadze wszystkie okoliczności sprawy, w tym zarzuty podniesione apelacji. Z podanych wyżej przyczyn na podstawie art.386 § 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok (tym samym znosząc czynność dotkniętą nieważnością) i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Katowicach, na mocy art.108 § 2 k.p.c. pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.